• Podróże,  Polska

    Jezioro Rożnowskie – 15-16.08.2015

    Słońce, woda, plaża – to zawsze kojarzyć się będzie z latem, wakacjami, odpoczynkiem i wszystkim co najlepsze… 🙂 Nasz ostatni weekend mieliśmy okazję spędzić właśnie w ten sposób, dzięki Łukasza mamie i wujkowi, którzy zaplanowali i zorganizowali wyjazd. A naszym celem stało się duże i przepiękne Jezioro Rożnowskie. Jest to w zasadzie zalew, położony na północ od Nowego Sącza i rozciągający się na długość ok. 18 km pomiędzy Rożnowem i Kurowem. Nasze dwa dni (a w zasadzie półtora) spędziliśmy na korzystaniu z uroków tego miejsca. Byliśmy na dwóch plażach (jest ich tam wiele), pływaliśmy, opalaliśmy się, opłynęliśmy rowerkiem wodnym tak zwaną Małpią Wyspę, zwiedziliśmy miejsce, w którym znajduje się tama i……

  • Beskidy,  Górskie wędrówki

    Diablak zwany też Babią Górą – 2.08.2015

    Babia, Babia, Babia…. Od dłuższego już czasu chciałam zdobyć ten najwyższy szczyt Beskidów Zachodnich. Niestety, nie było albo sposobności, albo czasu. Łukasz nie może się doliczyć ile razy już go zdobył, a ja oczywiście nie byłam ani razu… Zmieniło się to dopiero w ostatnią niedzielę, gdy doszło w końcu do realizacji planów powstałych ponad dwa miesiące temu w Norwegii. Obiecaliśmy sobie wtedy z Martą i Ewą, że gdy tylko przyjadą do Polski, to wybierzemy się wspólnie na zdobywanie królowej Beskidów Zachodnich. Niestety, Marta nie mogła nam towarzyszyć tego dnia, więc wybraliśmy się tylko w trójkę. Wsiedliśmy z Łukaszem na dworcu autobusowym w Krakowie w busa, który zawiózł nas do przystanku Zawoja…

  • Beskidy,  Górskie wędrówki

    Weekend pełen wrażeń z Radziejową w tle. ;) – 10-12.07.2015

    Gdzieś na końcu Piwnicznej Zdrój, stoi dom, pamiętający jeszcze czasy naszych pradziadków. Dojazd do niego jest bardzo trudny, a za nim rozciąga się już tylko las. Można cieszyć się tu naturą i ciszą… W takim miejscu mieliśmy ostatnio okazję przeżyć cudowny weekend, poznać i spędzić czas z fantastycznymi ludźmi, piec kiełbaski na grillu, grzać się przy płomieniach ogniska, nocami spoglądać na gwiazdy na niebie, i jeszcze wyjść na najwyższy szczyt Beskidu Sądeckiego – Radziejową! A to wszystko za sprawą Ani i Kamila, od których zaproszenie dostaliśmy oraz grupy osób, którzy wraz z nimi to wszystko zorganizowali. 🙂 Nasz weekend zaczęliśmy w piątek wieczorem, gdy razem z Anią i Kamilem wyjechaliśmy…