Tatry – Mięguszowiecka Przełęcz Pod Chłopkiem

Pierwszą rzeczą, jaką usłyszałam o wyjściu na Przełęcz Pod Chłopkiem, było zdanie, że trasa jest bardzo trudna, ale warto. Kilka późniejszych opinii, utwierdziło mnie w przekonaniu, że lekko nie będzie. Faktycznie, łatwo nie było, ale doprawdy warto było. Widoki, jakie zafundowała nam Przełęcz pod Chłopkiem, przypomniały nam o tym, jak bardzo niesamowite są Tatry. Całkiem przyjemna … Czytaj dalej Tatry – Mięguszowiecka Przełęcz Pod Chłopkiem

Dolina Chochołowska – Tatrzański Grześ

Dolina Chochołowska jest dla nas miejscem szczególnym. Była naszą pierwszą, wspólną, górską destynacją i moim pierwszym spotkaniem z górami. To również od tego wyjazdu, ponad 2 lata temu, zaczęła się nasza wspólna przygoda z górskimi wędrówkami, która trwa do tej pory i mamy nadzieję, że nigdy się nie skończy. Nie trzeba również dodawać, że ta największa i najdłuższa … Czytaj dalej Dolina Chochołowska – Tatrzański Grześ

Tatry w wydaniu zwierzęcym – Gęsia Szyja i Psia Trawka – 8.03.2015

Dziś krótki post o Tatrach w wydaniu zwierzęcym, bo co przychodzi na myśl, gdy słyszymy (czytamy) takie hasła, jak: “Gęsia Szyja” czy “Psia Trawka”? Nie będzie to jednak wpis o mieszkańcach Tatrzańskiego Parku Narodowego, a o jednej z piękniejszych, a zarazem łatwiejszych i krótszych tras w tych górach. I o takiej, którą można spokojnie przejść w zimie, bez … Czytaj dalej Tatry w wydaniu zwierzęcym – Gęsia Szyja i Psia Trawka – 8.03.2015

Dwie tatrzańskie pieczenie na jednym ogniu – Zawrat i Świnica -29.08.2015

Wychodzimy ze schroniska, na zewnątrz jest ciemno. Drogę oświetlają nam czołówki i księżyc będący, tej nocy, w pełni. Zmęczone nogi ciężko stawiają kroki po kamieniach, ale jakoś idą… Gdy schodzimy całkiem do doliny słyszymy poruszenie w zaroślach. Patrzymy w prawo, a tam dwie pary oczu świecą, nie wiedząc czy iść, czy zostać. Łukasz po chwili uspokaja – to tylko sarny… Ufff, moje serce już prawie stanęło, myśląc, że czyhają na nas niedźwiedzie. Idziemy dalej. Około godziny 22.00 docieramy do auta, a do Krakowa dojeżdżamy po północy… Czytaj dalej “Dwie tatrzańskie pieczenie na jednym ogniu – Zawrat i Świnica -29.08.2015”

Przekraczanie kolejnych górskich wysokości – Małołączniak. (13.06.2015)

Sobota. 13 czerwca. Budzik o 5:00 rano. W pierwszej chwili zastanawiam się, gdzie podziała się ta chęć do wstawania, która była poprzedniej nocy? Nie wiem. Ale wiem, że Tatry na nas czekają. Czekają i nie mogą się doczekać, tak jak my. W końcu to dopiero nasze drugie wyjście w Tatry w tym roku. Gdy tylko … Czytaj dalej Przekraczanie kolejnych górskich wysokości – Małołączniak. (13.06.2015)

Przełęcz Krzyżne – pierwsze dwa tysiące metrów nad poziomem morza

Podczas naszego ostatniego wypadu w Tatry, wybraliśmy się na Przełęcz Krzyżne. Było to moje pierwsze przekroczenie granicy ponad dwóch tysięcy metrów nad poziomem morza, co uważam za ogromny sukces. Nie powiem, że była to łatwa wędrówka, ale satysfakcjonująca na pewno. Jak wiadomo, im większa wysokość, tym lepsze widoki. A te, które miałam okazję podziwiać podczas … Czytaj dalej Przełęcz Krzyżne – pierwsze dwa tysiące metrów nad poziomem morza

Dni lawinowo ski-tourowe – 4 – 6 kwietnia 2014.

Pamiętam jak rok temu w marcu, Justyna, nasza współlokatorka, rzuciła pomysł abyśmy wybrali się w weekend na dni lawinowo ski-tourowe. Miały się one odbyć w Dolinie Pięciu Stawów, przy schronisku “Piątka”. Dni lawinowo ski-tourowe trwają dwa dni i organizowane są cyklicznie.  Ich celem jest przede wszystkim edukacja uczestników pod względem przygotowania do turystki górskiej w … Czytaj dalej Dni lawinowo ski-tourowe – 4 – 6 kwietnia 2014.