<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa: Azja &#8211; Wędruj z Oczkami</title>
	<atom:link href="https://wedrujzoczkami.pl/tag/azja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://wedrujzoczkami.pl/tag/azja/</link>
	<description>Świat widziany naszymi Oczami</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Aug 2019 19:55:01 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/01/cropped-favicon512-1-32x32.png</url>
	<title>Archiwa: Azja &#8211; Wędruj z Oczkami</title>
	<link>https://wedrujzoczkami.pl/tag/azja/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Przygody zdobywców południowego Izraela &#8211; Ovda &#8211; powrót na baczność!</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/izrael-lotnisko-ovda/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=izrael-lotnisko-ovda</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/izrael-lotnisko-ovda/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kasia]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Aug 2018 14:59:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Izrael]]></category>
		<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Arad]]></category>
		<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Eilat]]></category>
		<category><![CDATA[Lotnisko Ovda]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[pustynia]]></category>
		<category><![CDATA[pustynia Negew]]></category>
		<category><![CDATA[zagranica]]></category>
		<category><![CDATA[Zakątki Azji]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wedrujzoczkami.pl/?p=5833</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zapraszamy na kolejny i zarazem&#160;ostatni już wpis, z serii Przygody Zdobywców Południowego Izraela, autorstwa Kasi Pawełczyk. W tym poście, o najlepszym falafelu w Aradzie, powrocie przez pustynię Negew oraz o tym, jak naprawdę wygląda odprawa na lotnisku Ovda. Tyle z naszej strony &#8211; oddajemy głos Kasi! 🙂 Wielka Falafelowa wyżera Kiedy zaspokoiliśmy potrzebę założenia ciepłego ubioru w tę chłodną, żeby nie powiedzieć piekielnie zimną, pustynną noc, nadszedł czas na zaspokojenie potrzeb naszych, coraz silniej domagających się jedzenia, żołądków. Zgodnie ze wskazówkami wujka Google wynajęta Honda toczy się niespiesznie ulicami pustego miasta Arad. Bliżej centrum&#160;mijamy kilku tradycyjnie ubranych, ortodoksyjnych Żydów – atmosfera panuje tu zgoła inna niż w Eilacie. Jest cicho, ciemno i niezwykle tajemniczo. Po kilkunastu minutach, docieramy wreszcie na niewielki placyk handlowy oferujący (stylizowane na lokalne) ciuchy z metką „made in China”, świeże, egzotyczne owoce, tradycyjne falafele i oczywiście różnego rodzaju kebaby. Pozostając wierni wcześniejszym wyborom, po krótkim rozeznaniu terenu, wracamy do maleńkiego lokalu z falafelami. Tutejszy rarytas zamawiamy po kolei i ku naszemu zdziwieniu, zamiast płatności przy barze, uprzejmy mężczyzna każe nam usiąść i się zrelaksować. Falafele okazały się nie tylko obłędnie dobre, ale również niewiarygodnie tanie – za porcję satysfakcjonującą żołądek, każdy z nas zapłacił zaledwie&#160;ok. 10 zł! Najedzeni i szczęśliwi, poszliśmy jeszcze na stragan z owocami, gdzie sprzedawał kolejny sympatyczny człowiek. Słysząc nasz ojczysty język, próbował sił z rosyjskim, my z kolei włączyliśmy do konwersacji angielski i niezawodne w takich sytuacjach ręce, i tym oto sposobem zniknęły wszelkie bariery komunikacyjne. 😉 Wieczór na rozgrzewkę Usatysfakcjonowani posiłkiem, uzbrojeni w świeże owoce oraz obowiązkowy hummus z oliwkami, rozsiadamy się wygodnie w naszym niezwykle klimatycznym mieszkanku w Aradzie. Na stół docierają rozgrzewające trunki – po takim wieczorze, są jak środki ratunkowe na zmarznięte ciała. I trzeba przyznać, że nie tylko o ciała, ale i o dusze troszczą się niezwykle szybko. O dziwo, nawet końcówka jagodówki, po pewnym czasie, wchodzi dość gładko i rozlewa się przyjemnym ciepłem tak, że grube bluzy zostają rzucone w kąt. Chciałabym napisać, że humory dopisują nam jak nigdy ale… w tej podróży dopisują od samego początku. We mgle Z samego rana musimy ruszać w drogę powrotną z Aradu do Eilatu. Dla odmiany, przygotowujemy na śniadanie bagietki z hummusem i dopakowujemy ostatnie drobiazgi. Poranek jest chłodny i niewyraźny. Nad miastem roztacza się, ledwie zauważalna, ale smagająca po gołych kostkach, mgiełka. Gdzieś nad horyzontem, słońce próbuje przejąć kontrolę nad pustynną przestrzenią i pewnie za godzinę, dwie zrobi się znowu upalnie. Tymczasem do samochodu zabieramy bluzy i przesuwamy lekko pokrętło nawiewu na grzanie. Arad z rana wypełnia się życiem swoich mieszkańców i po pustych ulicach z wczorajszego wieczoru zostają tylko wspomnienia. Matki, w nakryciach głowy, odprowadzają swoje równie charakterystycznie ubrane pociechy do szkoły, rabini spieszą do synagogi, a samochody zapewne wiozą swych kierowców do pracy i tylko my jedziemy niegnani przez codzienne obowiązki z powrotem do Eilatu. Pustynne, ortodoksyjne miasto zostaje za plecami. Przed nami piętrzą się wzgórza pustyni, a mgła staje się coraz gęstsza. Zza biało-kremowych smug wyłaniają się kolejne wzniesienia, formacje skalne i przepaście. Jest magicznie! Mimo dość napiętego czasu postanawiamy się zatrzymać i złapać w obiektywach choć trochę tej magii. &#160;Pustynia o poranku jest obłędna. Uwaga wielbłąd! Po porannej dawce wrażeń, zafundowanej przez spektakl mgły, słońca i gór, zasypiamy w samochodzie, jak dzieci. Tylko Kamil musi walczyć z zamykającymi się powiekami – taki los dzielnych kierowców. &#160;Kiedy sztywność karków osiąga punkt krytyczny i żadna zmiana pozycji nie ułatwia ponownego zaśnięcia, tylna kanapa wraca do życia. Jak się okazało – w idealnym momencie! Przecieram ledwie otwarte oczy, patrząc niewyraźnym wzrokiem, w wolno zmieniający się krajobraz za szybą. Nagle coś, co wydawałoby się jest stałym elementem tego krajobrazu, zaczyna się poruszać, ba zaczyna przybierać coraz większe i wyraźniejsze kształty! &#8211; Tam jest wielbłąd! – Krzyczę, tonem godnym rozradowanego dziecka w sklepie z zabawkami. Kamil w mgnieniu oka zatrzymuje samochód na poboczu i wyskakujemy na wielbłądowe „safari”, uzbrojeni w aparaty. W pewnym momencie niemal zaczynamy biec – po raz kolejny trafia nam się National Geographic na żywo. Co więcej, nie jest to jeden, a całe stadko wielbłądów – jak nam się wydawało w pierwszej chwili zupełnie na wolności. Dopiero na stanowisku fotograficznym okazuje się, że biedne zwierzaki mają powiązane kopyta, a za niewielkim wzniesieniem jest barak, z którego wychodzą ich „opiekunowie”, patrzący na nas podejrzliwym wzrokiem. Tour de bazy wojskowe Dzięki małej przebieżce związanej z wielbłądami, udaje nam się ponownie zasnąć i cudownym teleportem budzimy się chwile przed dotarciem do Eilatu. Po oddaniu samochodu do wypożyczalni w Eilacie, zaczynamy rozważać sposoby dotarcia na lotnisko. Na dworcu okazuje się, że mamy dwie opcje – jechać trzy godziny przed odlotem autobusem dedykowanym dla turystów na samo lotnisko, albo pojechać ok. pięć godzin przed wylotem lokalnym autobusem międzymiastowym, z przystanku którego trzeba jeszcze kawałek dojść na lotnisko. Mając w głowach opowieści o długości, trudach i pułapkach odprawy przy wyjeździe z Izraela, postanawiamy nie ryzykować i pojawić się wcześniej na lotnisku. Wśród oczekujących na peronie, jako jedyni nie mamy przy biodrze nonszalancko zawieszonej długiej broni i wojskowych mundurów. Sytuacja pozostaje niezmienna również w samym autobusie – jesteśmy jedynymi nie-żołnierzami wśród pasażerów. Jak się miało za chwilę okazać, autobus zawijał do wszystkich baz wojskowych zlokalizowanych gdzieś za górami lub na surowych wzgórzach po drodze na lotnisko. W ciągu godziny odwiedziliśmy aż siedem takich baz! Większość z nich solidnie poukrywanych w pustynnym krajobrazie. Szeregowi podróżnicy &#8211; to są tylko ćwiczenia! Nasz specyficzny środek transportu powoli się wyludniał, droga odbijała nieco dalej od zasieków na granicy z Egiptem, a przestrzeń stawała się zdecydowanie bardziej płaska. Pośrodku niczego, wyłonił się przystanek – tym razem zwyczajnie, po prostu przy drodze. Kierowca uśmiecha się do nas i łamanym angielski oznajmia, że to cel naszej podróży. Wysiadamy. Gdzieś na horyzoncie majaczy znajomy barak lotniska Eilat Ovda. Mamy spory zapas czasu, więc niespiesznym krokiem ruszamy na ostatni już spacer po izraelskiej przestrzeni lądowej. Po kilku minutach, wojsko funduje nam kolejne atrakcje – rozmowy zostają przerwane przez narastający dźwięk silników odrzutowców. Mimo sporej odległości dzielącej nas od płyty lotniska wojskowego, mamy wrażenie, jakby drapieżne maszyny podrywały się w powietrze tuż nad naszymi głowami. Huk jest niewyobrażalny. Startują dwójkami, najpierw z jednej strony, potem z drugiej. W powietrzu formują się w pary, jedna po drugiej. Lecą za horyzont, gwałtownie zawracają, szarżują na siebie. O ile, do tej pory, wszechobecna militarna atmosfera mi w ogóle nie przeszkadzała, a wręcz wtapiała się w otoczenie, o tyle zbliżając się do lotniska, nieprzyjemne uczucie w żołądku rośnie. Mam wrażenie, jakby właśnie zaczynała się wojna. W to ciepłe, niewinne i beztroskie popołudnie – kontrast tego wydarzenia osiąga dla mnie niebotyczne rozmiary. Lotnisko Ovda &#8211; odprawa wieloetapowa Po pół godzinie marszu, okazuje się, że nasze lotnisko jest zamknięte na cztery spusty i musimy czekać w pełnym słońcu na chodniku przed nim… Pomiędzy kolejnymi startami odrzutowców, rozważamy, czy nie lepiej było jednak jechać późniejszym autobusem i spędzić trochę więcej czasu w mieście. Wreszcie, po godzinie oczekiwania, bramy do przedsionka naszego powrotu do Polski otwierają się. Stajemy w niewielkiej kolejce do pierwszego, z jak się okazało, kilku etapów odprawy i kontroli bezpieczeństwa. Trafiamy na młodego, uśmiechniętego mężczyznę, który metodycznie zaczyna nas odpytywać z dość intymnych szczegółów naszego życia. Kto z kim jest, gdzie i kiedy się poznaliśmy, czy mieszkamy razem – to tylko niektóre z długiej listy pytań, na jakie trzeba było szybko odpowiedzieć. Mężczyzna prosi o paszporty, po czym szczegółowo analizuje zawartość strona po stronie. Zastanawialiśmy się wcześniej, czy pieczątka z Iranu w paszporcie Łukasza nie przysporzy mu kłopotów na granicy, ale jak się potem okazało, razem z Asią przeszli najszybszy tryb odprawy. W moim przypadku, wzrok celnika zatrzymuje się na pieczątce z Peru. Patrzy &#160;na mnie, na pieczątkę i jeszcze raz na mnie, i w końcu kieruje nas na pierwsze prześwietlanie bagaży wykonując, jakiś tajemniczy gest do celnika przy tym stanowisku. To nie jest czas na zadawanie pytań Z prześwietlenia, zostajemy z Kamilem skierowani na stanowisko szczegółowej kontroli bagażu i testu na obecność materiałów wybuchowych. Kątem oka widzę, jak kobieta przy tym stanowisku rozpakowuje cały bagaż Mateusza, łącznie z próbą rozkręcenia aparatu na części pierwsze i zastanawiam się, jakie atrakcje nas jeszcze czekają. Kolejny celnik dokładnie czyści mi buty z pustynnego pyłu i wkłada próbnik do maszyny, która ma orzec, czy nie majstrowałam ostatnio przy jakiejś bombie. Następnie woła innego celnika i pokazuje mu mój paszport, wymieniają porozumiewawcze spojrzenia. Przywołana zostaje jeszcze jedna osoba. I również penetruje wzrokiem paszport. Dochodzi jeszcze jeden mężczyzna i kiedy całe konsylium debatuje nad moim dokumentem, zaczyna mi się robić gorąco. Z tyłu głowy pojawia się wizja kontrolni jeszcze bardziej osobistej, podczas której będę się musiała tłumaczyć z moich wojaży. Mężczyzna, który przybył jako ostatni, rzuca krótkie „follow me” – czyli jednak idę się tłumaczyć. Z kamiennej twarzy mojego przewodnika nie wynika absolutnie nic, więc nieśmiało pytam, czy coś się stało. Lodowatym tonem rzuca: „to nie jest czas na zadawanie pytań” i przeszywa mnie świdrującym wzrokiem. &#160;To jest ten moment, kiedy człowiek zaczyna się bać swojej niewinności. Na widok prowadzącego mnie strażnika, odskakuje nawet pracownik Ryanair&#8217;a, sprawdzający wymiary bagażu, więc ten etap przechodzę gładko. Dochodzimy do klasycznej taśmy kontroli bezpieczeństwa bagażu i zostaję przekazana w ręce strażnika, siedzącego na tym stanowisku. Lekko zdezorientowana pytam, co mam wyciągnąć z bagażu, na co strażnik z szerokim uśmiechem odpowiada, że nie ma potrzeby wyciągania czegokolwiek i mogę spokojnie przejść na drugą stronę. Takie oto gierki psychologiczne stosuje się na izraelskich lotniskach. Ostatnia prosta do domu Ostatni etap kontroli na lotnisku Ovda&#160;polega na sprawdzeniu, czy osoba w paszporcie i osoba legitymująca się nim, to te same osoby. Ku uciesze starszej pani w okienku, brzmienie mojego imienia jest małą zagadką na arenie międzynarodowej, więc zanim dostałam pozwolenie na przedstawienie się, zostałam mianowaną Krysztyną, Katarszyną, Katarziną i Katszyną.&#160;Po trzykrotnym, prawidłowym wymówieniu Katarzyna, zostaję wpuszczona do błogosławionej hali odlotów – udało się! W oczekiwaniu na samolot, wydajemy ostatnie drobne szekle na specyfiki z Morza Martwego. Wyposażeni w błoto, kremy, cudowne humory i bajeczną, jak na listopad, opaleniznę wchodzimy na pokład samolotu. Do zobaczenia Izraelu, wrócimy do Ciebie na pewno! Na koniec wrzucamy timelapse z naszej podróży przez pustynię, wykonany przez Mateusza Szymańskiego: Kasia Pawełczyk jest autorką bloga Sea Dreamers Blog, na którym opisuje swoje przygody żeglarskie oraz inne wspaniałe podróże. Odwiedźcie Sea Dreamers również na facebooku.&#160;Dziękujemy Kasi za tę świetną serię wpisów o Izraelu! 🙂&#160;&#x1f493; Informacje praktyczne: Podróż samochodem: nasza trasa tego dnia obejmowała powrót z Aradu do Eilatu. Przejechaliśmy ok. 220 km, w jakieś 3 godziny. Nocleg w Aradzie: spaliśmy w The Green House, nie był to może wymarzony nocleg, ale właścicielka jest miła i bardzo pomocna. Polecamy. 🙂 Falafel w Aradzie: znajduje się najprawdopodobniej tutaj. Autobusy z Eilatu do lotniska Ovda: przewoźnik to Egged Bus, więcej informacji znajdziecie tutaj. Kilka uwag do kontroli na lotnisku Ovda: lotnisko Ovda to teren wojskowy i nie znajduje się tam nic w okolicy poza nim. Na teren lotniska wpuszczają jedynie na określony czas przed odlotem samolotu. Nie warto przybywać wcześniejszymi autobusami &#8211; jest jedna linia, która ustawiona jest idealnie pod odloty samolotów (nie pamiętamy która, ale spokojnie można o to dopytać na dworcu). Na pytania pracowników lotniska odpowiadajcie spójnie, krótko, zwięźle i na temat. Jeśli chodzi o lustrzankę, to warto odpiąć obiektyw od korpusu (szczególnie, jeśli obiektyw jest duży). Wiza irańska, którą Łukasz ma wbitą w paszporcie, nie zrobiła wrażenia ani po przylocie, ani w drodze powrotnej. Nie miał z tym związanych żadnych dodatkowych pytań, ani dodatkowej kontroli. Nasz pobyt w Izraelu:&#160; trwał niecałe 4 dni &#8211; od piątku wieczorem do poniedziałku popołudniu. To zdecydowanie za mało na podróż po Izraelu. Byliśmy w większości cały czas w biegu, więc polecamy zdecydowanie dłuższy pobyt, żeby na spokojnie sobie wszystko ogarnąć. 🙂 Z tej serii ukazały się również wpisy: Przygody zdobywców południowego Izraela &#8211; Eilat Przygody zdobywców południowego Izraela – Masada i Morze Martwe</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/izrael-lotnisko-ovda/">Przygody zdobywców południowego Izraela &#8211; Ovda &#8211; powrót na baczność!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Zapraszamy na <strong>kolejny </strong>i zarazem&nbsp;<strong>ostatni</strong> już wpis, z serii <a href="https://wedrujzoczkami.pl/category/niegorskie-wyprawy/izrael/">Przygody Zdobywców Południowego Izraela,</a> autorstwa <strong>Kasi Pawełczyk</strong>. W tym poście, o najlepszym falafelu w Aradzie, powrocie przez pustynię Negew oraz o tym, jak naprawdę wygląda odprawa na <strong>lotnisku Ovda</strong>. Tyle z naszej strony &#8211; oddajemy głos Kasi! 🙂</p>



<h1 class="wp-block-heading">Wielka Falafelowa wyżera</h1>



<p>Kiedy zaspokoiliśmy potrzebę założenia ciepłego ubioru w tę chłodną, żeby nie powiedzieć piekielnie zimną, pustynną noc, nadszedł czas na zaspokojenie potrzeb naszych, coraz silniej domagających się jedzenia, żołądków. Zgodnie ze wskazówkami wujka Google wynajęta Honda toczy się niespiesznie ulicami pustego <strong>miasta Arad</strong>. Bliżej centrum&nbsp;mijamy kilku tradycyjnie ubranych, ortodoksyjnych Żydów – <strong>atmosfera panuje tu zgoła inna niż w Eilacie</strong>. Jest cicho, ciemno i niezwykle tajemniczo.</p>



<p>Po kilkunastu minutach, docieramy wreszcie na niewielki placyk handlowy oferujący (stylizowane na lokalne) ciuchy z metką „made in China”, świeże, egzotyczne owoce, tradycyjne falafele i oczywiście różnego rodzaju kebaby. Pozostając wierni wcześniejszym wyborom, po krótkim rozeznaniu terenu, wracamy do maleńkiego <strong>lokalu z falafelami</strong>. Tutejszy rarytas zamawiamy po kolei i ku naszemu zdziwieniu, zamiast płatności przy barze, uprzejmy mężczyzna każe nam usiąść i się zrelaksować. <strong>Falafele okazały się nie tylko obłędnie dobre, ale również niewiarygodnie tanie</strong> – za porcję satysfakcjonującą żołądek, każdy z nas zapłacił zaledwie&nbsp;<strong>ok. 10 zł</strong>! Najedzeni i szczęśliwi, poszliśmy jeszcze na stragan z owocami, gdzie sprzedawał kolejny sympatyczny człowiek. Słysząc nasz ojczysty język, próbował sił z rosyjskim, my z kolei włączyliśmy do konwersacji angielski i niezawodne w takich sytuacjach ręce, i tym oto sposobem zniknęły wszelkie bariery komunikacyjne. 😉</p>



<h1 class="wp-block-heading">Wieczór na rozgrzewkę</h1>



<p>Usatysfakcjonowani posiłkiem, uzbrojeni w świeże owoce oraz obowiązkowy <strong>hummus z oliwkami</strong>, rozsiadamy się wygodnie w naszym niezwykle klimatycznym mieszkanku w Aradzie. Na stół docierają rozgrzewające trunki – po takim wieczorze, są jak środki ratunkowe na zmarznięte ciała. I trzeba przyznać, że nie tylko o ciała, ale i o dusze troszczą się niezwykle szybko. O dziwo, nawet końcówka jagodówki, po pewnym czasie, wchodzi dość gładko i rozlewa się przyjemnym ciepłem tak, że grube bluzy zostają rzucone w kąt. Chciałabym napisać, że humory dopisują nam jak nigdy ale… <strong>w tej podróży dopisują od samego początku</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-6032 size-full"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="680" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC2272_1-1024x680.jpg" alt="izraelskie oliwki - bardzo smaczne! :)" class="wp-image-6032" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC2272_1-1024x680.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC2272_1-300x199.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC2272_1-768x510.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC2272_1-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC2272_1.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6032" /><figcaption>Bardzo smaczne izraelskie oliwki 🙂 Fot. Kamil Preidl</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-6004 size-full"><img decoding="async" width="1024" height="576" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2994-1024x576.jpg" alt="" class="wp-image-6004" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2994-1024x576.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2994-300x169.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2994-768x432.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2994-192x108.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2994.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6004" /><figcaption>Mateusz i jego odkrycie sezonu na nakrycie głowy 😀 Bagietka z hummusem była naszą ulubioną zagryzką, nie tylko do alkoholowych trunków.&nbsp; 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-6037 size-full"><img decoding="async" width="1024" height="228" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/my-w-Aradzie-1024x228.jpg" alt="" class="wp-image-6037" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/my-w-Aradzie-1024x228.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/my-w-Aradzie-300x67.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/my-w-Aradzie-768x171.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/my-w-Aradzie-192x43.jpg 192w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6037" /><figcaption>W takim towarzystwie, dobry humor nas w ogóle nie opuszczał. 🙂 Fot. Kamil Preidl, Mateusz Szymański, Kasia Pawełczyk</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-6003 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2990-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6003" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2990-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2990-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2990-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2990-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2990.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6003" /><figcaption>Zmiana nakrycia i odpoczynek, po ciężkim dniu 😉</figcaption></figure>



<h1 class="wp-block-heading">We mgle</h1>



<p>Z samego rana musimy ruszać w drogę powrotną z <strong>Aradu do Eilatu</strong>. Dla odmiany, przygotowujemy na śniadanie bagietki z hummusem i dopakowujemy ostatnie drobiazgi. Poranek jest chłodny i niewyraźny. Nad miastem roztacza się, ledwie zauważalna, ale smagająca po gołych kostkach, mgiełka. Gdzieś nad horyzontem, słońce próbuje przejąć kontrolę nad pustynną przestrzenią i pewnie za godzinę, dwie zrobi się znowu upalnie. Tymczasem do samochodu zabieramy bluzy i przesuwamy lekko pokrętło nawiewu na grzanie.</p>



<p><strong>Arad</strong> z rana wypełnia się życiem swoich mieszkańców i po pustych ulicach z wczorajszego wieczoru zostają tylko wspomnienia. Matki, w nakryciach głowy, odprowadzają swoje równie charakterystycznie ubrane pociechy do szkoły, rabini spieszą do synagogi, a samochody zapewne wiozą swych kierowców do pracy i tylko my jedziemy niegnani przez <strong>codzienne obowiązki z powrotem do Eilatu.</strong></p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5995 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2997-1024x683.jpg" alt="Arad we mgle, Izrael" class="wp-image-5995" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2997-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2997-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2997-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2997-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2997.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5995" /><figcaption>Arad we mgle</figcaption></figure>



<p><strong>Pustynne, ortodoksyjne miasto zostaje za plecami</strong>. Przed nami piętrzą się wzgórza pustyni, a mgła staje się coraz gęstsza. Zza biało-kremowych smug wyłaniają się kolejne wzniesienia, formacje skalne i przepaście. Jest magicznie! Mimo dość napiętego czasu postanawiamy się zatrzymać i złapać w obiektywach choć trochę tej magii. &nbsp;<strong>Pustynia o poranku jest obłędna.</strong></p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5996 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2999-1024x683.jpg" alt="Mgła na pustyni, Izrael" class="wp-image-5996" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2999-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2999-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2999-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2999-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2999.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5996" /><figcaption>Mgła na pustyni Negew</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-6015 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/IMG_2282-1024x683.jpg" alt="Pustynia Negew, Izrael" class="wp-image-6015" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/IMG_2282-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/IMG_2282-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/IMG_2282-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/IMG_2282-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6015" /><figcaption>Pustynia Negew, Izrael</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_3010-1024x683.jpg" alt="Pustynia Negew, Izrael" class="wp-image-5998" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_3010-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_3010-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_3010-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_3010-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_3010.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5998" /></figure>



<h1 class="wp-block-heading">Uwaga wielbłąd!</h1>



<p>Po porannej dawce wrażeń, zafundowanej przez spektakl mgły, słońca i gór, zasypiamy w samochodzie, jak dzieci. Tylko <strong>Kamil</strong> musi walczyć z zamykającymi się powiekami – taki los dzielnych kierowców. &nbsp;Kiedy sztywność karków osiąga punkt krytyczny i żadna zmiana pozycji nie ułatwia ponownego zaśnięcia, tylna kanapa wraca do życia. Jak się okazało – w idealnym momencie! Przecieram ledwie otwarte oczy, patrząc niewyraźnym wzrokiem, w wolno zmieniający się krajobraz za szybą. Nagle coś, co wydawałoby się jest stałym elementem tego krajobrazu, zaczyna się poruszać, ba zaczyna przybierać coraz większe i wyraźniejsze kształty!</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-6030 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/zdjecie-Matiego-1024x768.jpg" alt="" class="wp-image-6030" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/zdjecie-Matiego-1024x768.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/zdjecie-Matiego-300x225.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/zdjecie-Matiego-768x576.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/zdjecie-Matiego-192x144.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/zdjecie-Matiego.jpg 1280w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6030" /><figcaption>Kasia i Mateusz. 🙂</figcaption></figure>



<p><strong>&#8211; Tam jest wielbłąd! –</strong> Krzyczę, tonem godnym rozradowanego dziecka w sklepie z zabawkami. Kamil w mgnieniu oka zatrzymuje samochód na poboczu i wyskakujemy na wielbłądowe „safari”, uzbrojeni w aparaty. W pewnym momencie niemal zaczynamy biec – po raz kolejny trafia nam się National Geographic na żywo. Co więcej, nie jest to jeden, a <strong>całe stadko wielbłądów</strong> – jak nam się wydawało w pierwszej chwili zupełnie na wolności. Dopiero na stanowisku fotograficznym okazuje się, że biedne zwierzaki mają powiązane kopyta, a za niewielkim wzniesieniem jest barak, z którego wychodzą ich „opiekunowie”, patrzący na nas podejrzliwym wzrokiem.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-6001 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_3047-1024x683.jpg" alt="Wielbłąd na pustyni w Izraelu" class="wp-image-6001" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_3047-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_3047-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_3047-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_3047-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_3047.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6001" /><figcaption>Wielbłąd na pustyni Negew w Izraelu</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-6033 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="563" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC2295b-1024x563.jpg" alt="" class="wp-image-6033" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC2295b-1024x563.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC2295b-300x165.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC2295b-768x422.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC2295b-192x105.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC2295b.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6033" /><figcaption>Oczko i Mateusz &#8222;łapią&#8221; wielbłądy swymi obiektywami. 😉 Fot. Kamil Preidl</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="342" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-1024x342.jpg" alt="" class="wp-image-6021" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-1024x342.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-300x100.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-768x257.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-192x64.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6021" /></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-6034 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="640" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC2299aa-1024x640.jpg" alt="Pustynia Negew. Fot. Kamil Preidl" class="wp-image-6034" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC2299aa-1024x640.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC2299aa-300x187.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC2299aa-768x480.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC2299aa-192x120.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC2299aa.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6034" /><figcaption>Pustynia Negew. Fot. Kamil Preidl</figcaption></figure>



<h1 class="wp-block-heading">Tour de bazy wojskowe</h1>



<p>Dzięki małej przebieżce związanej z wielbłądami, udaje nam się ponownie zasnąć i cudownym teleportem budzimy się chwile przed dotarciem do <strong>Eilatu</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-6016 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/IMG_2285-1024x683.jpg" alt="Pustynia Negew w Izraelu" class="wp-image-6016" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/IMG_2285-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/IMG_2285-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/IMG_2285-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/IMG_2285-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6016" /><figcaption>Powrót przez pustynię</figcaption></figure>



<p>Po oddaniu samochodu do wypożyczalni w <strong>Eilacie</strong>, zaczynamy rozważać sposoby <strong>dotarcia na lotnisko</strong>. Na dworcu okazuje się, że mamy dwie opcje – jechać trzy godziny przed odlotem autobusem dedykowanym dla turystów na samo lotnisko, albo pojechać ok. pięć godzin przed wylotem lokalnym autobusem międzymiastowym, z przystanku którego trzeba jeszcze kawałek dojść na lotnisko. Mając w głowach opowieści o długości, trudach i pułapkach odprawy przy wyjeździe z Izraela, <strong>postanawiamy nie ryzykować i pojawić się wcześniej na lotnisku.</strong> Wśród oczekujących na peronie, jako jedyni nie mamy przy biodrze nonszalancko zawieszonej długiej broni i wojskowych mundurów. Sytuacja pozostaje niezmienna również w samym autobusie – <strong>jesteśmy jedynymi nie-żołnierzami wśród pasażerów.</strong> Jak się miało za chwilę okazać, <strong>autobus zawijał do wszystkich baz wojskowych zlokalizowanych gdzieś za górami lub na surowych wzgórzach po drodze na lotnisko</strong>. W ciągu godziny odwiedziliśmy aż siedem takich baz! Większość z nich solidnie poukrywanych w pustynnym krajobrazie.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-6017 size-large hoverZoomLink"><img loading="lazy" decoding="async" width="768" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Jedna-z-baz-wojskowych-Izrael-768x1024.jpg" alt="Jedna z baz wojskowych w drodze z Eilatu na lotnisko Ovda" class="wp-image-6017" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Jedna-z-baz-wojskowych-Izrael-768x1024.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Jedna-z-baz-wojskowych-Izrael-225x300.jpg 225w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Jedna-z-baz-wojskowych-Izrael-144x192.jpg 144w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Jedna-z-baz-wojskowych-Izrael.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 768px) 100vw, 768px" data-mwl-img-id="6017" /><figcaption>Jedna z baz wojskowych w drodze z Eilatu na lotnisko Ovda</figcaption></figure>



<h1 class="wp-block-heading">Szeregowi podróżnicy &#8211; to są tylko ćwiczenia!</h1>



<p>Nasz specyficzny środek transportu powoli się wyludniał, droga odbijała nieco dalej od zasieków na granicy z Egiptem, a przestrzeń stawała się zdecydowanie bardziej płaska. Pośrodku niczego, wyłonił się przystanek – tym razem zwyczajnie, po prostu przy drodze. Kierowca uśmiecha się do nas i łamanym angielski oznajmia, że to cel naszej podróży. Wysiadamy. Gdzieś na horyzoncie majaczy znajomy <strong>barak lotniska Eilat Ovda</strong>. Mamy spory zapas czasu, więc niespiesznym krokiem ruszamy na ostatni już spacer po izraelskiej przestrzeni lądowej.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-6005 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2287-1024x683.jpg" alt="Gdzieś w okolicach lotniska Ovda" class="wp-image-6005" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2287-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2287-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2287-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2287-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6005" /><figcaption>Gdzieś w okolicach lotniska Ovda</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-6007 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2295-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6007" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2295-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2295-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2295-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2295-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6007" /><figcaption>Kasia i Kamil nagrywają ostatnie relacje przed wylotem 😉</figcaption></figure>



<p>Po kilku minutach, wojsko funduje nam kolejne atrakcje – rozmowy zostają przerwane przez <strong>narastający dźwięk silników odrzutowców</strong>. Mimo sporej odległości dzielącej nas od płyty lotniska wojskowego, mamy wrażenie, jakby drapieżne maszyny podrywały się w powietrze tuż nad naszymi głowami. Huk jest niewyobrażalny. Startują dwójkami, najpierw z jednej strony, potem z drugiej. W powietrzu formują się w pary, jedna po drugiej. Lecą za horyzont, gwałtownie zawracają, szarżują na siebie. O ile, do tej pory, wszechobecna militarna atmosfera mi w ogóle nie przeszkadzała, a wręcz wtapiała się w otoczenie, o tyle zbliżając się do lotniska, nieprzyjemne uczucie w żołądku rośnie. Mam wrażenie, jakby właśnie zaczynała się wojna. <strong>W to ciepłe, niewinne i beztroskie popołudnie – kontrast tego wydarzenia osiąga dla mnie niebotyczne rozmiary.</strong></p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-6010 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2305-1024x683.jpg" alt="Teren lotniska Ovda" class="wp-image-6010" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2305-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2305-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2305-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2305-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6010" /><figcaption>Teren lotniska Ovda</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-6002 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_3057-1024x683.jpg" alt="Odrzutowce na terenie lotniska Ovda" class="wp-image-6002" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_3057-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_3057-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_3057-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_3057-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_3057.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6002" /><figcaption>Odrzutowce na terenie lotniska Ovda</figcaption></figure>



<h1 class="wp-block-heading">Lotnisko Ovda &#8211; odprawa wieloetapowa</h1>



<p>Po pół godzinie marszu, okazuje się, że<strong> nasze lotnisko jest zamknięte na cztery spusty</strong> i musimy czekać w pełnym słońcu na chodniku przed nim… Pomiędzy kolejnymi startami odrzutowców, rozważamy, <strong>czy nie lepiej było jednak jechać późniejszym autobusem i spędzić trochę więcej czasu w mieście.</strong> Wreszcie, po godzinie oczekiwania, bramy do przedsionka naszego powrotu do Polski otwierają się. Stajemy w niewielkiej <strong>kolejce do pierwszego, z jak się okazało, kilku etapów odprawy i kontroli bezpieczeństwa.</strong></p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-6035 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="680" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC2301a-1024x680.jpg" alt="Rozważania przed bramą lotniska Ovda" class="wp-image-6035" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC2301a-1024x680.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC2301a-300x199.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC2301a-768x510.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC2301a-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC2301a.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6035" /><figcaption>Rozważania przed bramą lotniska Ovda. Fot. Kasia Pawełczyk</figcaption></figure>



<p>Trafiamy na młodego, uśmiechniętego mężczyznę, który metodycznie zaczyna nas odpytywać z dość intymnych szczegółów naszego życia. <strong><em>Kto z kim jest, gdzie i kiedy się poznaliśmy, czy mieszkamy razem</em> – to tylko niektóre z długiej listy pytań, na jakie trzeba było szybko odpowiedzieć.</strong> Mężczyzna prosi o paszporty, po czym szczegółowo analizuje zawartość strona po stronie. Zastanawialiśmy się wcześniej, czy pieczątka z Iranu w paszporcie Łukasza nie przysporzy mu kłopotów na granicy, ale jak się potem okazało, razem z Asią przeszli najszybszy tryb odprawy. W moim przypadku, wzrok celnika zatrzymuje się na pieczątce z Peru. Patrzy &nbsp;na mnie, na pieczątkę i jeszcze raz na mnie, i w końcu kieruje nas na pierwsze prześwietlanie bagaży wykonując, jakiś tajemniczy gest do celnika przy tym stanowisku.</p>



<h1 class="wp-block-heading">To nie jest czas na zadawanie pytań</h1>



<p>Z prześwietlenia, zostajemy z Kamilem skierowani na stanowisko szczegółowej kontroli bagażu i testu na obecność materiałów wybuchowych. Kątem oka widzę, jak kobieta przy tym stanowisku <strong>rozpakowuje cały bagaż Mateusza</strong>, łącznie z próbą rozkręcenia aparatu na części pierwsze i zastanawiam się, jakie atrakcje nas jeszcze czekają. <strong>Kolejny celnik dokładnie czyści mi buty z pustynnego pyłu i wkłada próbnik do maszyny, która ma orzec, czy nie majstrowałam ostatnio przy jakiejś bombie</strong>. Następnie woła innego celnika i pokazuje mu mój paszport, wymieniają porozumiewawcze spojrzenia. Przywołana zostaje jeszcze jedna osoba. I również penetruje wzrokiem paszport. Dochodzi jeszcze jeden mężczyzna i kiedy całe konsylium debatuje nad moim dokumentem, zaczyna mi się robić gorąco. Z tyłu głowy pojawia się wizja kontrolni jeszcze bardziej osobistej, podczas której będę się musiała tłumaczyć z moich wojaży.</p>



<p>Mężczyzna, który przybył jako ostatni, rzuca krótkie „follow me” – czyli jednak idę się tłumaczyć. Z kamiennej twarzy mojego przewodnika nie wynika absolutnie nic, więc nieśmiało pytam, czy coś się stało. Lodowatym tonem rzuca: „to nie jest czas na zadawanie pytań” i przeszywa mnie świdrującym wzrokiem. &nbsp;<strong>To jest ten moment, kiedy człowiek zaczyna się bać swojej niewinności.</strong> Na widok prowadzącego mnie strażnika, odskakuje nawet pracownik Ryanair&#8217;a, sprawdzający wymiary bagażu, więc ten etap przechodzę gładko. Dochodzimy do klasycznej taśmy kontroli bezpieczeństwa bagażu i zostaję przekazana w ręce strażnika, siedzącego na tym stanowisku. Lekko zdezorientowana pytam, co mam wyciągnąć z bagażu, na co strażnik z szerokim uśmiechem odpowiada, <strong>że nie ma potrzeby wyciągania czegokolwiek i mogę spokojnie przejść na drugą stronę.</strong> Takie oto gierki psychologiczne stosuje się na izraelskich lotniskach.</p>



<h1 class="wp-block-heading">Ostatnia prosta do domu</h1>



<p><strong>Ostatni etap kontroli na lotnisku Ovda</strong>&nbsp;polega na sprawdzeniu, czy osoba w paszporcie i osoba legitymująca się nim, to te same osoby. Ku uciesze starszej pani w okienku, brzmienie mojego imienia jest małą zagadką na arenie międzynarodowej, więc zanim dostałam pozwolenie na przedstawienie się, zostałam mianowaną <strong><em>Krysztyną, Katarszyną, Katarziną i Katszyną.</em></strong>&nbsp;Po trzykrotnym, prawidłowym wymówieniu <em>Katarzyna</em>, zostaję wpuszczona do błogosławionej hali odlotów – udało się! W oczekiwaniu na samolot, wydajemy ostatnie drobne szekle <strong>na specyfiki z Morza Martwego</strong>. Wyposażeni w błoto, kremy, cudowne humory i bajeczną, jak na listopad, opaleniznę wchodzimy na pokład samolotu. <strong>Do zobaczenia Izraelu, wrócimy do Ciebie na pewno!</strong></p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-6008 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2299-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6008" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2299-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2299-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2299-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2299-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6008" /><figcaption>Mateusz i jego selfie z lotniskiem Ovda</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-6012 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2312-1-1024x683.jpg" alt="Ostatnie spojrzenie na lotnisko Ovda w Izraelu" class="wp-image-6012" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2312-1-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2312-1-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2312-1-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2312-1-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6012" /><figcaption>Ostatnie spojrzenie na lotnisko Ovda w Izraelu</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-6031 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/20171127_080023-1024x768.jpg" alt="" class="wp-image-6031" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/20171127_080023-1024x768.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/20171127_080023-300x225.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/20171127_080023-768x576.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/20171127_080023-2000x1500.jpg 2000w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/20171127_080023-192x144.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6031" /><figcaption>Zdobywcy Południowego Izraela: (od prawej) Kamil, Kasia, Mateusz, Asia i Łukasz 🙂</figcaption></figure>



<p>Na koniec wrzucamy <strong>timelapse</strong> z naszej podróży przez pustynię, wykonany przez <strong>Mateusza Szymańskiego</strong>:</p>



<figure class="wp-block-embed-youtube wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<iframe loading="lazy" title="Izrael - podróż samochodem przez pustynię Negew" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/QDG5rh4lh78?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe>
</div></figure>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p><strong>Kasia Pawełczyk</strong> jest autorką bloga <a href="https://sea-dreamers.blogspot.com/">Sea Dreamers Blog</a>, na którym opisuje swoje przygody żeglarskie oraz inne wspaniałe podróże. Odwiedźcie <strong>Sea Dreamers</strong> również na <a href="https://www.facebook.com/seadreamersblog/?fb_dtsg_ag=AdywvSptlX_xFWyo7CZz92afBKoKvQfNnqnfskP_uhkbHQ%3AAdzPtlFHJxTlbQClzyBCZhum_u0-nGfg6oOWuqYmxO7m9w">facebooku</a>.&nbsp;<strong>Dziękujemy Kasi za tę świetną serię wpisów o Izraelu! 🙂&nbsp;&#x1f493;</strong></p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h1 class="wp-block-heading">Informacje praktyczne:</h1>



<ul class="wp-block-list"><li><strong>Podróż samochodem</strong>: nasza trasa tego dnia obejmowała powrót z Aradu do Eilatu. Przejechaliśmy ok. 220 km, w jakieś 3 godziny.</li><li><strong>Nocleg w Aradzie</strong>: spaliśmy w <a href="https://www.booking.com/hotel/il/yrvkh-trshysh.en-gb.html?aid=304142;label=gen173nr-1FCAEoggJCAlhYSDNYBGi2AYgBAZgBHsIBCndpbmRvd3MgMTDIAQzYAQHoAQH4AQuSAgF5qAID;sid=4a7e03d55648250b303d4145e24ded4b">The Green House</a>, nie był to może wymarzony nocleg, ale właścicielka jest miła i bardzo pomocna. Polecamy. 🙂</li><li><strong>Falafel w Aradzie</strong>: znajduje się najprawdopodobniej <a href="https://www.google.pl/maps/place/%D7%A4%D7%99%D7%A6%D7%94+%D7%91%D7%98%D7%90%D7%91%D7%95%D7%9F%E2%80%AD/@31.2571843,35.211008,20z/data=!4m13!1m7!3m6!1s0x1503000200a8ea0b:0x232653b7a21c197!2sArad,+Izrael!3b1!8m2!3d31.261447!4d35.214862!3m4!1s0x1502ffff605c6497:0x9fdb09644ed6d5f6!8m2!3d31.2572072!4d35.2109235">tutaj</a>.</li><li><strong>Autobusy z Eilatu do lotniska Ovda: </strong>przewoźnik to Egged Bus, więcej informacji znajdziecie <a href="http://www.egged.co.il/HomePage.aspx">tutaj</a>.</li><li><strong>Kilka uwag do kontroli na lotnisku Ovda</strong>: lotnisko Ovda to teren wojskowy i nie znajduje się tam nic w okolicy poza nim. Na teren lotniska wpuszczają jedynie na określony czas przed odlotem samolotu. Nie warto przybywać wcześniejszymi autobusami &#8211; jest jedna linia, która ustawiona jest idealnie pod odloty samolotów (nie pamiętamy która, ale spokojnie można o to dopytać na dworcu). Na pytania pracowników lotniska odpowiadajcie spójnie, krótko, zwięźle i na temat. Jeśli chodzi o lustrzankę, to warto odpiąć obiektyw od korpusu (szczególnie, jeśli obiektyw jest duży). Wiza irańska, którą Łukasz ma wbitą w paszporcie, nie zrobiła wrażenia ani po <a href="https://wedrujzoczkami.pl/izrael-eilat/">przylocie</a>, ani w drodze powrotnej. Nie miał z tym związanych żadnych dodatkowych pytań, ani dodatkowej kontroli.</li><li><strong>Nasz pobyt w Izraelu:&nbsp;</strong> trwał niecałe 4 dni &#8211; od piątku wieczorem do poniedziałku popołudniu. To zdecydowanie za mało na podróż po Izraelu. Byliśmy w większości cały czas w biegu, więc polecamy zdecydowanie dłuższy pobyt, żeby na spokojnie sobie wszystko ogarnąć. 🙂</li></ul>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p><strong>Z tej serii ukazały się również wpisy:</strong></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a href="https://wedrujzoczkami.pl/izrael-eilat/">Przygody zdobywców południowego Izraela &#8211; Eilat</a></li><li><a href="https://wedrujzoczkami.pl/izrael-masada-i-morze-martwe/">Przygody zdobywców południowego Izraela – Masada i Morze Martwe</a></li></ul>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/izrael-lotnisko-ovda/">Przygody zdobywców południowego Izraela &#8211; Ovda &#8211; powrót na baczność!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/izrael-lotnisko-ovda/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przygody zdobywców południowego Izraela &#8211; Masada i Morze Martwe</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/izrael-masada-i-morze-martwe/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=izrael-masada-i-morze-martwe</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/izrael-masada-i-morze-martwe/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kasia]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 17 Aug 2018 07:26:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Izrael]]></category>
		<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Masada]]></category>
		<category><![CDATA[morze]]></category>
		<category><![CDATA[Morze Martwe]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[pustynia]]></category>
		<category><![CDATA[pustynia Negew]]></category>
		<category><![CDATA[zagranica]]></category>
		<category><![CDATA[Zakątki Azji]]></category>
		<category><![CDATA[zwiedzanie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wedrujzoczkami.pl/?p=5742</guid>

					<description><![CDATA[<p>Przygody zdobywców południowego Izraela to kontynuacja serii o Izraelu według Kasi Pawełczyk. W tym poście o naszej podróży autem przez pustynię, zwiedzaniu Masady i o tym, jak słone jest Morze Martwe. Zapraszamy! Byle dalej na pustynię Kolejny poranek w Izraelu okazał się lekki, mimo dokładnego odkażania się Ogińskim poprzedniego wieczoru. Wprawdzie, sen uparcie nie chciał zejść z powiek i organizm żarliwie domagał się kofeiny, ale po bólu głowy nie było nawet śladu. Zapowiadał się intensywny dzień – mieliśmy do przejechania ponad 200 km przez pustynię, by dostać się na Masadę i nad Morze Martwe, czyli do obowiązkowych punktów, podczas zwiedzania południowego Izraela. Przewidywany czas podróży z ok. 2,5 godziny przedłużył nam się do grubo ponad 3,5 godziny. Wydawałoby się, że na pustyni jest ciągle ten sam, nudny krajobraz… nic bardziej mylnego! Po drodze zatrzymywaliśmy się, aż trzy razy (a pewnie byłoby tych przystanków znacznie więcej, gdyby nie reżim czasowy). Pierwszą atrakcją, okazał się bardzo towarzyski struś, który niezwykle profesjonalne pozował do zdjęć. Następny przystanek w otoczeniu ostańców skalnych i tabliczek z ostrzeżeniami o minach! I kolejny z przepiękną panoramą na Morze Martwe z góry – pejzaż miał takie barwy, że sam Picasso lepiej, by tego nie pokolorował. Masada Obsuwa czasowa urosła na tyle, że zdecydowaliśmy się wjechać na Masadę kolejką – w końcu czekało nas jeszcze leżakowanie w Morzu Martwym. Starożytna żydowska twierdza. Jedno z najważniejszych miejsc w historii Izraela. Oczekiwania były ogromne. Tymczasem, rzeczywistość okazała się znacznie skromniejsza. Teren wprawdzie rozległy i naprawdę długo by można po nim chodzić, ale niewiele zostało ze starożytnych zabudowań. Może gdybyśmy mieli czas na dokładniejsze przeczytanie wszystkich tabliczek i pełniejsze wyobrażenie sobie tej potęgi w przeszłości, wrażenia byłyby nieco lepsze. Choć trzeba przyznać, że widoki były obłędne! To, co rzucało się w oczy, to zorganizowane wycieczki młodych żołnierzy. Grupki uśmiechniętych dziewczyn i chłopaków ubranych w moro i obowiązkowo wyposażonych w karabin, beztrosko dyndający przy pasie. Koszt wjazdu kolejką: dorośli 60 zł; parking przy Masadzie jest darmowy. Z Masady w depresję Z ok. 50 m n.p.m zjeżdżamy ponad 400 m w dół do największej depresji świata, czyli nad brzeg Morza Martwego. W błyskawicznym tempie przemieściliśmy się do Ein Bokek. Do zachodu słońca zostało bardzo mało czasu, a na pustyni oznacza to drastyczne obniżenie temperatury, zatem nastał ostatni moment na kąpiel w solnej zupie. Znalezienie miejsca parkingowego najłatwiejsze nie było, ale w końcu udało się w niewielkiej odległości od plaży wyposażonej w natryski i toalety, czyli wszystko, czego nam w tej chwili było do szczęścia potrzeba. Gęsta woda, wbrew naszym oczekiwaniom była zimna, żeby nie powiedzieć bardzo zimna. Moment zanurzenia nie należał, więc do najprzyjemniejszych. Na szczęście gęstość wody jest tak duża, że i tak trudno utrzymać się zanurzonym, bo kiedy tylko podniesie się lekko nogę do góry, podstępna ciecz od razu próbuje wywrócić człowieka na plecy i cóż, nie warto się wtedy bronić. Jak to w depresji bywa, słońce zachodzi tu najszybciej, chowając ciepłe promienie za górami. Niemal od razu dało się odczuć chłód pustyni i w tym momencie ustawiła się długa kolejna do natrysków i toalet – wszyscy posłusznie zakończyli plażowanie. Natura nie znosi sprzeciwu. Morze Martwe za plecami Nieco zmarznięci, ale szczęśliwi, jak dzieci pakujemy się do samochodu, zupełnie beztrosko podchodząc do kwestii ubioru. Wszyscy mają na sobie krótkie spodenki i jakąś lekką bluzę pod ręką. Endorfiny z kąpieli i podkręcone ogrzewanie w aucie, zupełnie uśpiły naszą czujność… Tymczasem chłód opanował pustynię i z prędkością nieznoszącą sprzeciwu obniżał temperaturę za oknami samochodu, o czym bezlitośnie mieliśmy się przekonać kilkadziesiąt minut później. Nawigacja ustawiona na Arad – kolejny cel naszej podróży. Szybkie spojrzenie na Morze Martwe za plecami i &#160;ruszamy w dalszą drogę. Do miasteczka zbudowanego od zera, gdzieś pośrodku pustyni, w drugiej połowie XX wieku. Po wyjechaniu na wzniesienie jeszcze przez chwilę mogliśmy podziwiać słony akwen, po czym, skalna zasłona zamknęła szczelnie ten rozdział podróży. Nie taka pustynia ciepła, jak ją malują Słońce zaszło szybko i ciemność opanowała całkowicie bezkres pustyni. My z kolei błądzimy po maleńkich uliczkach Aradu delikatnie oświetlonych przez latarnie. Kiedy wreszcie udaje nam się dotrzeć pod właściwy adres i znaleźć właścicielkę, ta z pełnym politowaniem patrzy na nasze gołe nogi i szybko prowadzi do mieszkania. Próbując zachować twarz odpowiadamy z drżącym od zimna uśmiechem, że dla nas taka temperatura to wspomnienie lata. Pełen komfort termiczny&#8230; W myślach natomiast ubieramy już na siebie wszystkie warstwy ciepłych ciuchów, jakie mamy w plecakach, by wyruszyć na wieczorną eksploracje miasta. Aradzie, nadchodzimy! Informacje praktyczne: Nasza podróż: Pokonaliśmy tego dnia około 300 kilometrów. Wyruszyliśmy z Eilatu w stronę Masady. Następnie z Masady do Morza Martwego, by ostatecznie dotrzeć do Aradu. Wypożyczalnia samochodów: Skorzystaliśmy z wypożyczalni Hertz w Eilacie. Wypożyczyliśmy auto na dwa dni, koszt samego wypożyczenia to 420 zł + ubezpieczenie (ok. 100 zł) Morze Martwe parking: Znaleźliśmy parking, który był płatny, niedaleko miejsca plażowania, przy hotelach i sklepach. O tutaj. Niestety, nie pamiętamy, ile dokładnie kosztował. Morze Martwe kąpielisko: miejsce, w którym plażowaliśmy, znajduje się tutaj. Wyposażone jest w przebieralnie, toalety, miejsce do opłukania się wodą po kąpieli. Wszystko za darmo. 🙂</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/izrael-masada-i-morze-martwe/">Przygody zdobywców południowego Izraela &#8211; Masada i Morze Martwe</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Przygody zdobywców południowego Izraela to <a href="https://wedrujzoczkami.pl/izrael-eilat/">kontynuacja serii o Izraelu według Kasi Pawełczyk</a>. W tym poście o naszej podróży autem przez pustynię, zwiedzaniu <strong>Masady</strong> i o tym, jak słone jest <strong>Morze Martwe</strong>. Zapraszamy!</p>



<h1 class="wp-block-heading">Byle dalej na pustynię</h1>



<p>Kolejny poranek w Izraelu okazał się lekki, mimo dokładnego odkażania się Ogińskim poprzedniego wieczoru. Wprawdzie, sen uparcie nie chciał zejść z powiek i organizm żarliwie domagał się kofeiny, ale po bólu głowy nie było nawet śladu. <strong>Zapowiadał się intensywny dzień</strong> – mieliśmy do przejechania ponad 200 km przez pustynię, by dostać się na <strong>Masadę</strong> i nad <strong>Morze Martwe</strong>, czyli do obowiązkowych punktów, podczas zwiedzania południowego Izraela.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5881 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/IMG_2150-1024x683.jpg" alt="autem przez Izrael" class="wp-image-5881" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/IMG_2150-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/IMG_2150-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/IMG_2150-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/IMG_2150-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/IMG_2150.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5881" /><figcaption>No to jedziemy!</figcaption></figure>



<p>Przewidywany czas podróży z ok. 2,5 godziny przedłużył nam się do grubo ponad 3,5 godziny. Wydawałoby się, że na pustyni jest ciągle ten sam, nudny krajobraz… nic bardziej mylnego! Po drodze zatrzymywaliśmy się, aż trzy razy (a pewnie byłoby tych przystanków znacznie więcej, gdyby nie reżim czasowy). Pierwszą atrakcją, okazał się bardzo towarzyski struś, który niezwykle profesjonalne pozował do zdjęć. Następny przystanek w otoczeniu ostańców skalnych i tabliczek z ostrzeżeniami o minach! I kolejny z przepiękną panoramą na Morze Martwe z góry – pejzaż miał takie barwy, że sam <strong>Picasso lepiej, by tego nie pokolorował</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5895 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2884-1024x683.jpg" alt="Pustynia w Izraelu, droga z Eilatu do Masady" class="wp-image-5895" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2884-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2884-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2884-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2884-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2884.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5895" /><figcaption>Droga przez pustynię</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5894 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2868-1024x683.jpg" alt="Struś w Izraelu" class="wp-image-5894" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2868-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2868-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2868-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2868-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2868.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5894" /><figcaption>Sesja za strusiem 😀</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5870 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2130-1024x683.jpg" alt="pola minowe, Izrael" class="wp-image-5870" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2130-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2130-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2130-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2130-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2130.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5870" /><figcaption>Pola minowe i ptaszek, który nic sobie z tego nie robił 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5871 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2132-1024x683.jpg" alt="Pieszo przez Izrael" class="wp-image-5871" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2132-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2132-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2132-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2132-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2132.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5871" /><figcaption>Pieszo przez Izrael&#8230; a tak naprawdę to kadr był dobry do zrobienia zdjęcia 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5872 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2137-1024x683.jpg" alt="Morze Martwe, Izrael" class="wp-image-5872" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2137-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2137-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2137-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2137-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2137.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5872" /><figcaption>Napawanie oczu krajobrazem Morza Martwego</figcaption></figure>



<h1 class="wp-block-heading">Masada</h1>



<p>Obsuwa czasowa urosła na tyle, że zdecydowaliśmy się wjechać na Masadę kolejką – w końcu czekało nas jeszcze leżakowanie w Morzu Martwym.</p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2906-1024x768.jpg" alt="" class="wp-image-5898" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2906-1024x768.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2906-300x225.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2906-768x576.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2906-2000x1500.jpg 2000w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2906-192x144.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2906.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5898" /></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5875 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2158-1024x683.jpg" alt="kolejka na Masadę" class="wp-image-5875" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2158-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2158-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2158-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2158-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2158.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5875" /><figcaption>kolejka na Masadę</figcaption></figure>



<p><strong>Starożytna żydowska twierdza</strong>. Jedno z najważniejszych miejsc w historii Izraela. Oczekiwania były ogromne. Tymczasem, rzeczywistość okazała się znacznie skromniejsza. Teren wprawdzie rozległy i naprawdę długo by można po nim chodzić, ale niewiele zostało ze starożytnych zabudowań. Może gdybyśmy mieli czas na dokładniejsze przeczytanie wszystkich tabliczek i pełniejsze wyobrażenie sobie tej potęgi w przeszłości, wrażenia byłyby nieco lepsze. <strong>Choć trzeba przyznać, że widoki były obłędne!</strong> To, co rzucało się w oczy, to zorganizowane wycieczki młodych żołnierzy. Grupki uśmiechniętych dziewczyn i chłopaków ubranych w moro i obowiązkowo wyposażonych w karabin, beztrosko dyndający przy pasie.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5874 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2153-1024x683.jpg" alt="Pierwsze widoki z Masady" class="wp-image-5874" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2153-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2153-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2153-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2153-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2153.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5874" /><figcaption>Pierwsze widoki z Masady</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5905 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="680" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC_2214_2-1024x680.jpg" alt="" class="wp-image-5905" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC_2214_2-1024x680.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC_2214_2-300x199.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC_2214_2-768x510.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC_2214_2-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC_2214_2.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5905" /><figcaption>Fot. Kamil Preidl. Oczko rozkminia, co by tu zwiedzić. 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5858 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2204-1024x683.jpg" alt="Masada, Izrael" class="wp-image-5858" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2204-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2204-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2204-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2204-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2204.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5858" /><figcaption>Masada</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5899 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2923-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-5899" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2923-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2923-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2923-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2923-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2923.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5899" /><figcaption>Same fotografy 😀</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5853 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2168-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-5853" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2168-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2168-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2168-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2168-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2168.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5853" /><figcaption>Kasia i Kamil 🙂</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5910 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="340" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC_2175a-tile-1024x340.jpg" alt="" class="wp-image-5910" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC_2175a-tile-1024x340.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC_2175a-tile-300x99.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC_2175a-tile-768x255.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC_2175a-tile-192x64.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5910" /><figcaption>Fot. Kamil Preidl. A na zdjęciach Kasia i Mateusz 🙂</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5876 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="615" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2160-1024x615.jpg" alt="Krajobraz rozpościerający się z Masady. Widok na Morze Martwe" class="wp-image-5876" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2160-1024x615.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2160-300x180.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2160-768x461.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2160-192x115.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2160.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5876" /><figcaption>Krajobraz rozpościerający się z Masady. Widok na Morze Martwe</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="766" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2237-1024x766.jpg" alt="Masada, Izrael" class="wp-image-5862" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2237-1024x766.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2237-300x224.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2237-768x575.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2237-192x144.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2237.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5862" /></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5861 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2232-1024x683.jpg" alt="Masada, Izrael" class="wp-image-5861" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2232-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2232-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2232-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2232-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2232.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5861" /><figcaption>Pozostałości po barakach</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2194-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-5855" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2194-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2194-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2194-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2194-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2194.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5855" /></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2937-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-5900" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2937-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2937-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2937-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2937-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2937.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5900" /></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5912 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="341" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC_2217b-side-1024x341.jpg" alt="" class="wp-image-5912" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC_2217b-side-1024x341.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC_2217b-side-300x100.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC_2217b-side-768x256.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC_2217b-side-192x64.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5912" /><figcaption>Fot. z lewej Kamil Preidl 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5908 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="680" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC_2195_1-1024x680.jpg" alt="" class="wp-image-5908" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC_2195_1-1024x680.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC_2195_1-300x199.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC_2195_1-768x510.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC_2195_1-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/DSC_2195_1.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5908" /><figcaption>Fot. Kamil Preidl</figcaption></figure>



<p><strong>Koszt wjazdu kolejką</strong>: dorośli 60 zł; parking przy Masadzie jest darmowy.</p>



<h1 class="wp-block-heading">Z Masady w depresję</h1>



<p>Z ok. 50 m n.p.m zjeżdżamy ponad <strong>400 m w dół</strong> do największej depresji świata, czyli nad brzeg <strong>Morza Martwego</strong>. W błyskawicznym tempie przemieściliśmy się do <strong>Ein Bokek</strong>. Do zachodu słońca zostało bardzo mało czasu, a na pustyni oznacza to drastyczne obniżenie temperatury, zatem nastał ostatni moment na kąpiel w solnej zupie. Znalezienie miejsca parkingowego najłatwiejsze nie było, ale w końcu udało się w niewielkiej odległości od plaży wyposażonej w natryski i toalety, czyli wszystko, czego nam w tej chwili było do szczęścia potrzeba.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5865 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="706" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2260-1024x706.jpg" alt="Ein Bokek, Morze Martwe. Miejsce przeznaczone do kąpieli. " class="wp-image-5865" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2260-1024x706.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2260-300x207.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2260-768x529.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2260-192x132.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2260.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5865" /><figcaption>Ein Bokek, Morze Martwe. Miejsce przeznaczone do kąpieli. Ten piasek był w rzeczywistości tak bardzo pomarańczowy.</figcaption></figure>



<p>Gęsta woda, wbrew naszym oczekiwaniom była zimna, żeby nie powiedzieć bardzo zimna. Moment zanurzenia nie należał, więc do najprzyjemniejszych. Na szczęście <strong>gęstość wody jest tak duża, że i tak trudno utrzymać się zanurzonym</strong>, bo kiedy tylko podniesie się lekko nogę do góry, podstępna ciecz od razu próbuje wywrócić człowieka na plecy i cóż, nie warto się wtedy bronić.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5863 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2246-1024x683.jpg" alt="Morze Martwe" class="wp-image-5863" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2246-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2246-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2246-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2246-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2246.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5863" /><figcaption>Tak się odpoczywa w Morzu Martwym 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2256-1024x683.jpg" alt="Ein Bokek, Morze Martwe, Izrael" class="wp-image-5864" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2256-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2256-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2256-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2256-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2256.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5864" /></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="694" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2261-1024x694.jpg" alt="Ein Bokek, Morze Martwe, Izrael" class="wp-image-5866" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2261-1024x694.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2261-300x203.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2261-768x520.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2261-192x130.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2261.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5866" /></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5901 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2963-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-5901" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2963-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2963-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2963-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2963-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2963.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5901" /><figcaption>Wszędobylska sól 😉</figcaption></figure>



<p>Jak to w depresji bywa, słońce zachodzi tu najszybciej, chowając ciepłe promienie za górami. Niemal od razu dało się odczuć chłód pustyni i w tym momencie ustawiła się długa kolejna do natrysków i toalet – wszyscy posłusznie zakończyli plażowanie. <strong>Natura nie znosi sprzeciwu</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2270-1024x683.jpg" alt="Ein Bokek, Morze Martwe, Izrael" class="wp-image-5867" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2270-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2270-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2270-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2270-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2270.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5867" /></figure>



<h1 class="wp-block-heading">Morze Martwe za plecami</h1>



<p>Nieco zmarznięci, ale szczęśliwi, jak dzieci pakujemy się do samochodu, zupełnie beztrosko podchodząc do kwestii ubioru. Wszyscy mają na sobie krótkie spodenki i jakąś lekką bluzę pod ręką. Endorfiny z kąpieli i podkręcone ogrzewanie w aucie, zupełnie uśpiły naszą czujność… Tymczasem <strong>chłód opanował pustynię</strong> i z prędkością nieznoszącą sprzeciwu obniżał temperaturę za oknami samochodu, o czym bezlitośnie mieliśmy się przekonać kilkadziesiąt minut później. Nawigacja ustawiona na <strong>Arad</strong> – kolejny cel naszej podróży. Szybkie spojrzenie na Morze Martwe za plecami i &nbsp;ruszamy w dalszą drogę. Do miasteczka zbudowanego od zera, gdzieś pośrodku pustyni, w drugiej połowie XX wieku. Po wyjechaniu na wzniesienie <strong>jeszcze przez chwilę mogliśmy podziwiać słony akwen</strong>, po czym, skalna zasłona zamknęła szczelnie ten rozdział podróży.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5902 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2979-1024x683.jpg" alt="Morze Martwe w zachodzącym słońcu" class="wp-image-5902" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2979-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2979-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2979-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2979-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/08/Izrael-IMG_2979.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5902" /><figcaption>Morze Martwe w zachodzącym słońcu</figcaption></figure>



<h1 class="wp-block-heading">Nie taka pustynia ciepła, jak ją malują</h1>



<p><strong>Słońce zaszło szybko i ciemność opanowała całkowicie bezkres pustyni</strong>. My z kolei błądzimy po maleńkich uliczkach Aradu delikatnie oświetlonych przez latarnie. Kiedy wreszcie udaje nam się dotrzeć pod właściwy adres i znaleźć właścicielkę, ta z pełnym politowaniem patrzy na nasze gołe nogi i szybko prowadzi do mieszkania. Próbując zachować twarz odpowiadamy z drżącym od zimna uśmiechem, że dla nas taka temperatura to wspomnienie lata. Pełen komfort termiczny&#8230; W myślach natomiast ubieramy już na siebie wszystkie warstwy ciepłych ciuchów, jakie mamy w plecakach, by wyruszyć na wieczorną eksploracje miasta. <strong>Aradzie, nadchodzimy!</strong></p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h1 class="wp-block-heading">Informacje praktyczne:</h1>



<ul class="wp-block-list"><li><strong>Nasza podróż</strong>: Pokonaliśmy tego dnia około 300 kilometrów. Wyruszyliśmy z Eilatu w stronę Masady. Następnie z Masady do Morza Martwego, by ostatecznie dotrzeć do Aradu.</li><li><strong>Wypożyczalnia samochodów</strong>: Skorzystaliśmy z wypożyczalni Hertz w Eilacie. Wypożyczyliśmy auto na dwa dni, koszt samego wypożyczenia to 420 zł + ubezpieczenie (ok. 100 zł)</li><li><strong>Morze Martwe parking</strong>: Znaleźliśmy parking, który był płatny, niedaleko miejsca plażowania, przy hotelach i sklepach. O <a href="https://www.google.pl/maps/@31.1978807,35.3629898,3a,75y,117.23h,84.05t/data=!3m6!1e1!3m4!1sv-McH3rUQwqEhsYDxrODpw!2e0!7i13312!8i6656">tutaj</a>. Niestety, nie pamiętamy, ile dokładnie kosztował.</li><li><strong>Morze Martwe kąpielisko</strong>: miejsce, w którym plażowaliśmy, znajduje się <a href="https://www.google.pl/maps/@31.1976578,35.3647847,3a,75y,241.14h,91.1t/data=!3m8!1e1!3m6!1sAF1QipMxvPamd7KikF4zBfoVeM_l4T0wHiYomrE_JIGE!2e10!3e11!6shttps:%2F%2Flh5.googleusercontent.com%2Fp%2FAF1QipMxvPamd7KikF4zBfoVeM_l4T0wHiYomrE_JIGE%3Dw203-h100-k-no-pi-0-ya6.0163026-ro-0-fo100!7i6912!8i3456">tutaj</a>. Wyposażone jest w przebieralnie, toalety, miejsce do opłukania się wodą po kąpieli. Wszystko za darmo. 🙂</li></ul>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/izrael-masada-i-morze-martwe/">Przygody zdobywców południowego Izraela &#8211; Masada i Morze Martwe</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/izrael-masada-i-morze-martwe/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przygody zdobywców południowego Izraela &#8211; Eilat</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/izrael-eilat/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=izrael-eilat</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/izrael-eilat/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kasia]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 12 Jul 2018 05:52:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Izrael]]></category>
		<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Eilat]]></category>
		<category><![CDATA[Lotnisko Ovda]]></category>
		<category><![CDATA[miejska eksploracja]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[zagranica]]></category>
		<category><![CDATA[Zakątki Azji]]></category>
		<category><![CDATA[zwiedzanie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wedrujzoczkami.pl/?p=5488</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dziś zapraszamy Was na&#160;pierwszy, gościnny&#160;wpis z naszego trzydniowego wyjazdu na południe Izraela. W tej części, kilka słów o naszych przygodach w mieście Eilat&#160;oraz praktyczne informacje na końcu wpisu. Nasze izraelskie przygody opisała Kasia Pawełczyk (za niedługo pojawią się kolejne wpisy Jej autorstwa). Kasia jest doktorantką, zapaloną żeglarką i autorką bloga: Sea Dreamers Blog, który Wam serdecznie polecamy. 🙂 Nie przedłużamy i oddajemy głos Kasi. 😉 Kierunek Poznań Dochodzi 23:00. Za chwilę powinnam dołączyć do reszty wesołej, podróżniczej ekipy weekendowych zdobywców południowego Izraela. Czujna fotokomórka lampy na podjeździe, jako pierwsza daje znać, że Kraków dotarł na Śląsk. Zbieram szybko rzeczy i bez zbędnych przeciągań wsiadam do samochodu – co by moi współtowarzysze nie zdążyli się zniecierpliwić. Daleka droga przed nami. Na długo przed tym, jak zaczęły nam doskwierać niewygody podróży, podskórnie wiedziałam, że to będzie nasz pierwszy i ostatni lot z Poznania… Na lotnisko docieramy z wystarczającym zapasem czasowym, jak na warunki poznańskie, więc przez kontrolę bezpieczeństwa i paszportową przechodzimy bez pośpiechu. Hala odlotów świeci pustkami – nie licząc tłumku podróżnych formujących kolejkę na wcześniejszy lot. Trochę w krótkich rozmowach, a trochę w zakamarkach wyobraźni zastanawiamy się jak to będzie w tym Izraelu. Legendy o odprawach i szczegółowym wywiadzie na lotnisku, ludziach z karabinami na każdym rogu i kosmicznych cenach w sklepach, kotłują się w naszych głowach, i co rusz chcą przybrać niebotyczne rozmiary. Na szczęście, po dostarczeniu porannej kofeiny, do rozważań wkracza także zdrowy rozsądek, postulując tezę, że skoro ludzie tam jeżdżą, to wcale nie może być tak strasznie! No to lecimy! Pogoda na lot trafia się wymarzona – pojedyncze obłoczki pozwalają na podziwianie świata z wyjątkowej, podniebnej perspektywy. Asia i Łukasz podziwiają Tatry. Ja budzę się dopiero na Bosfor. A izraelską pustynię i, jak się potem drogą dedukcji okaże, Morze Martwe&#160;oglądamy już wszyscy z zapartym tchem. Kiedy do lądowania zostają już zaledwie minuty, uparcie próbuję zlokalizować lotnisko pośród wielu odcieni piasku i piaskowca. W dole pojawia się niewielki, raczej biednie prezentujący się baraczek – lotnisko Eilat Ovda. Wyjściu z samolotu towarzyszy przyjemny powiew ciepła, udowadniający, że listopad da się jednak lubić. Przed nami wylądował inny samolot, przez co do stanowisk kontroli paszportowej tworzy się niemały korek, w którym zastanawiamy się, czy zdążymy na autobus do Eilatu&#8230; Nie taka straszna kontrola paszportowa Perspektywa czekania kilku godzin na kolejny środek transportu na środku pustyni, po wielogodzinnej podróży, nie jest zachęcająca. I tu czeka nas pierwsze, bardzo przyjemne zresztą, zaskoczenie – kontrola odbywa się dość sprawnie i już po kilkunastu minutach jesteśmy prawie przy okienku. Oczywiście, żeby prawom Murphy’ego stało się zadość, dwie urocze panie przed nami, zamiast grzecznie odpowiadać na rutynowe pytania strażnika, utrudniają całą procedurę manifestacją niezadowolenia z kolejnych pytań poprzez „wiem ale nie powiem” i „udaję, że nie rozumiem”, a także prychnięciami oraz całą gamą zniecierpliwionych min. Jak nietrudno się domyślić, nasza kolejka przez dłuższą chwilę nawet nie drgnęła, a strażnik w okienku zaczął przybierać purpurę na twarzy. Kiedy urocze panie zostały „zaproszone” do osobnego pokoju, zapewne na znacznie bardziej szczegółową kontrolę, jako pierwszy z naszej wesołej ekipy podchodzi do okienka Mateusz. Szybko i konkretnie odpowiada na pytania i po chwili dostaje karteczkę z wizą. Kolej na mnie. Na pierwsze pytanie odpowiadam podobnie jak Mateusz, więc strażnik pyta jedynie, czy jestem z nim. Po twierdzącej odpowiedzi i ja dostaję wymarzoną karteczkę. Najszybciej sprawę załatwia Kamil – mówi, że jest z nami i po niecałej minucie zostaje szczęśliwym posiadaczem „wjazdówki”. Chwilę później dołączają do nas Asia i Łukasz. Zdążyliśmy na autobus – Eilacie nadjeżdżamy! Szabat i inne zagwozdki Droga robi na mnie ogromne wrażenie – oto pośrodku totalnej pustyni, która swoją surowością i majestatycznym pięknem zachwyca, i wzbudza respekt, ciągną się dwie „nitki” będące wytworem ludzkich rąk (dla osoby lubującej się w naturalnych, dziewiczych terenach widok suchego gruntu i ostrych, gołych form skalnych, jak najbardziej wpisuje się w definicje majestatycznego piękna). Pierwsza z nich to droga, którą się poruszamy. Druga natomiast to granica z Egiptem – trzy rzędy siatek i drutów kolczastych wysokich na kilka metrów, urozmaicone, od czasu do czasu, jakąś bazą wojskową na wzgórzu. Wrażenie jest ogromne, choć tym razem nie mogę powiedzieć, by było ono pozytywne, zwłaszcza dla kogoś poruszającego się, na co dzień, wewnątrz strefy Schengen. Eilat mówi szalom! Na dworzec autobusowy w mieście Eilat docieramy późnym popołudniem (jest piątek), czyli akurat na początek szabatu – sklepy się zamykają, ludzie znikają z ulic i niewiele da się załatwić. Dlatego też, zamiast od razu wypożyczyć samochód i jechać na północ, zostaliśmy zmuszeni do całodniowego plażowania w sobotę. Z uśmiechami na twarzach i ogólną radością, że wszystko póki co szło zgodnie z planem, ruszyliśmy do naszego lokum. Droga, mimo że pod górkę, była prosta i przyjemna – schody zaczęły się dopiero przy rozszyfrowywaniu klatek i układu przestrzennego bloku. Chwilę zajęło zanim okazało się, że wszystkie klatki i tak prowadzą na ten sam taras, z którego trzeba wejść do… kolejnej klatki. Na szczęście chłopaki szybko uporali się ze znalezieniem mieszkania. Teraz trzeba „tylko” poradzić sobie z wejściem do niego. Właścicielki brak, wskazówek również&#8230; Z cudownym widokiem na skąpane w różowo-złotawym świetle zachodzącego słońca góry Jordanii, cierpliwie czekamy. Kiedy wreszcie właścicielka zdradza nam w smsie skrytkę na klucze, okazuje się, że widok z naszego tarasu mamy ten sam, ale… jeszcze lepszy, bo z wyższego piętra! Przytulne mieszkanko z dużym, idealnym tarasem rekompensuje szabatowe utrudnienia. Łowcy okazji Ciekawi miasta Eilat po zachodzie słońca i żądni prawdziwego hummusu z oliwkami, ruszyliśmy na wieczorny spacer w poszukiwaniu otwartego sklepu. Pamięć nas nie myliła – otwarte drzwi pod niewielkim szyldem znaleźliśmy tuż obok dworca. Zmyleni opowieściami innych podróżników o szabacie i izraelskich cenach, a także spragnieni zimnych napojów, przełknęliśmy niebagatelną cenę wody (ok. 10 zł za butelkę), hummusu, oliwek i pieczywa, wychodząc z założenia, że i tak nic innego nie znajdziemy. Jak bardzo błędne okazało się to założenie, zorientowaliśmy się kilkaset metrów dalej, gdzie pod równie niewielkim szyldem znajdowały się równie otwarte drzwi kolejnego, dużo tańszego sklepu! Jak to się mówi, mądry Polak po szkodzie… W samym centrum miasta znajduje się lotnisko. Spokój piątkowego wieczoru przerywają więc pracujące silniki samolotu, który przed chwilą przeleciał nam niemal nad głowami. Jako, że nasz wyjazd był zaprzeczeniem prawie wszystkich zasłyszanych i przeczytanych opinii o Izraelu, to również Eilat, mimo słabych opinii, okazał się mieć swój urok. Choć nie wiem, czy to faktycznie magia miasta Eilat, czy wszechobecne palmy i przyjemne ciepło pod koniec listopada przyczyniły się do naszych odczuć. Falafele i inne przysmaki Głodni wrażeń – również kulinarnych, ruszyliśmy na poszukiwania otwartej knajpki. Tym razem w poszukiwaniach pomógł niezawodny wujek Google. I choć docelowe miejsce było zamknięte na cztery spusty, to po drugiej stronie ulicy znajdował się lokal, który otwartymi drzwiami i obecnością tzw. lokalsów mocno zachęcał do wejścia. Na szczęście niezależnie od szlaczków w menu istnieje słowo porozumienia międzykulturowego – falafel. Pięć razy. Nie zawiedliśmy się, ani na lokalu, ani na falafelu. Wyposażeni w małe zakupy i najedzone, szczęśliwe żołądki, wróciliśmy na nasz urokliwy taras, gdzie rozmowom w towarzystwie bezcłowych i lokalnych produktów nie było końca – wszystkim zdecydowanie polecamy takie wieczory! W poszukiwaniu podwodnych skarbów Poranek bezlitośnie wdarł się do naszego lokum ostrymi promieniami izraelskiego słońca. O dłuższym spaniu, pomimo zasłoniętych okien, nie było mowy. Postanowiliśmy więc wykorzystać te promienie do cna, szybko pakując ręczniki, kremy do opalania i oczywiście stroje kąpielowe. W poszukiwaniu rafy koralowej obraliśmy kurs na południe. Naturalnie pieszo. Jak się okazało, długa droga do upragnionego plażingu i podwodnej eksploracji, wiodła wzdłuż przemysłowych zabudowań portowych i co gorsza, w narastającym upale, wydawała się nie mieć końca. Po drodze minęliśmy kilka szczelnie ogrodzonych, płatnych plaż, kuszących różnorodnymi atrakcjami, jak np. delfiny, które od czasu do czasu podobno się tam pojawiają, czy bar serwujący zimne napoje, ale ani rzekome delfiny, ani tym bardziej tłum ludzi czekających na wejście, niespecjalnie nas przekonał do pozbycia się kolejnych szekli. Szliśmy więc dalej. Po prawej stronie pustynia, po lewej zakurzone samochody z importu na tle Morza Czerwonego. Mijamy rondo z rzeźbami wesoło grających muzyków i miniaturką zasłużonego statku Dolphin i znowu rozkoszujemy się pustynią, zakurzonymi samochodami i graffiti rodem z „Gdzie jest Nemo” na budynkach portu. Prywatna plaża, Morze Czerwone i rafa koralowa Wreszcie, po kilku kilometrach marszu, niczym fatamorgana, ukazuje nam się kawałek jakby plaży. Jakby, bo zejście po schodkach jest, wygodny żwirek do leżenia jest, nieziemsko lazurowe i przejrzyste morze jest, tabliczki o zakazie kąpieli/plażowania nie ma, ale… żywej duszy też nie ma. Postanowiliśmy zaryzykować i rozłożyć się właśnie tutaj. Jak się okazało był to strzał w dziesiątkę – nie dość, że mieliśmy prywatną i bezpłatną plażę, to jeszcze podwodny świat miał do zaoferowania znacznie więcej niż tylko żwirek! Szybko pozbyliśmy się warstw wierzchnich i ruszyliśmy do wody – początkowo nieśmiało (przynajmniej ja), bo morski chłód powodował intensywne ciarki na rozgrzanym słońcem i wędrówką ciele. Jednak kiedy pierwszy szok minął, można było dać się ponieść mocno zasolonemu morzu. Oczywiście nie mogło się obyć bez weryfikacji tego, po co tu przyszliśmy, czyli świata podwodnego. Z dużą dozą nadziei, ale i pewną ostrożnością założyliśmy okularki do pływania i zanurzyliśmy ciekawskie głowy. Po raz kolejny w życiu mogłam podziwiać National Geographic na żywo – rafa w pełnej okazałości obłędnie prezentowała się w promieniach izraelskiego słońca zaledwie kilka metrów od brzegu! Różnych kształtów i barw koralowce, rybki w najróżniejszych wzorach i kolorach, i krystaliczna woda. Wrażenia niesamowite, zwłaszcza dla kogoś, kto po raz pierwszy mógł obejrzeć kawałek rafy na żywo. Jeśli tak wygląda w zasadzie mały fragment, to to, co znajduje się w okolicach Sharm el Sheikh musi być po prostu oszałamiające! Oczywiście nie zabrakło czasu na wylegiwanie się i nabieranie kolorów – w końcu witamina D sama się nie wyprodukuje. Po powrocie na nasz taras zgodnie stwierdziliśmy, że ten szabat wcale nie jest zły! I taki listopad to ja rozumiem. 😉 Polowanie na samolot Rozkład tego wieczoru w dużej mierze uzależniony był od rozkładu lotów na lotnisku w mieście&#160;Eilat.&#160;Nie żebyśmy planowali skrócić urlop, przeciwnie, gdyby była taka możliwość zostalibyśmy w Izraelu zdecydowanie dłużej! Po prostu Łukasz z Mateuszem koniecznie chcieli uchwycić samolot podchodzący do lądowania, co z naszego tarasu rzeczywiście wyglądało niesamowicie. W pewnym momencie manewru, maszyna wlatywała w miejskie zabudowania – efekt rzeczywiście wart był czekania. Panowie sprawdzili rozkład i zadecydowali, że możemy iść na spacer. Tym razem zwiedzaliśmy część miasta zlokalizowaną po drugiej stronie lotniska – jak się okazało była tam bezpłatna plaża miejska… W ciągu dnia musiało tam być jednak sporo ludzi, no i tutaj nie sięgają rafy, więc suma summarum, nasza prywatna plaża warta była przejścia tych kilometrów. W sobotni wieczór deptak w centrum tętnił życiem – wszędzie pełno było spacerowiczów, co rusz kuszonych kramami, stoiskami i sklepikami z różnorodnym asortymentem. Kiedy wracaliśmy już w stronę mieszkania, samolot dosłownie przeleciał nam nad głowami! Zachęceni tym widokiem, ruszyliśmy szybkim krokiem, by zdążyć złapać z tarasu kolejne maszyny. Daleki Eilat, bliskie smaki Oczywiście po drodze trzeba było zrobić zakupy i tu czekała na nas kolejna niespodzianka. Weszliśmy do jednego z niewielu otwartych sklepów spożywczych, gdzie sprzedawczynią była Rosjanka, która jako lokalne piwo poleciła nam… Carlsberga. Asortyment na półkach też wydawał się taki jakby nietutejszy. I nagle buszując między słoikami z różnymi warzywami w ręce wpada mi słoik prawdziwych, POLSKICH, ogórków kiszonych! I od razu człowiek poczuł się jakoś swojsko. 😉 Oczywiście kupiliśmy – doskonale komponowały się z wieczorem na tarasie, spędzonym w towarzystwie Ogińskiego. Tak się cementuje przyjaźń polsko-izraelską! Informacje praktyczne: Waluta:&#160;to izraelskie szekle (ILS), polecamy wymienić w Polsce złotówki na dolary, a na miejscu dolary na szekle &#8211; tak jest nieco taniej; Kontrola paszportowa:&#160;(po przylocie do Izraela), warto pamiętać o tym, by&#160;podawać konkretne informacje, o noclegu i miejscach, które się będzie odwiedzać. Nie należy wykręcać się od odpowiedzi, bo grozi to niestety zaproszeniem do osobnego pokoju i dłuższą rozmową. Wiza irańska, którą Łukasz miał wbitą w paszporcie, w żaden sposób nie zainteresowała strażników lotniska albo jej nie zauważyli (co byłoby dziwne). Wiza izraelska nie jest wbijana do paszportu, lecz dostaje się ją w postaci dwóch osobnych karteczek. Transport z lotniska Ovda do Eilatu: Najbardziej popularna linia busów to Egged Bus. Wszelkie informacje znajdziecie tutaj.&#160; Noclegi: Spaliśmy w Apartamencie &#8222;Sea View Eilat&#8221;. Świetne miejsce niedaleko od centrum i z widokiem na centrum, Morze Czerwone i Jordanię. Jedzenie:...</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/izrael-eilat/">Przygody zdobywców południowego Izraela &#8211; Eilat</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<hr class="wp-block-separator"/>



<p>Dziś zapraszamy Was na<strong>&nbsp;pierwszy, gościnny</strong>&nbsp;wpis z naszego <strong>trzydniowego</strong> wyjazdu na <strong>południe Izraela.</strong> W tej części, kilka słów <strong>o naszych przygodach w mieście Eilat</strong>&nbsp;oraz <strong>praktyczne informacje</strong> na końcu wpisu<strong>.</strong> Nasze izraelskie przygody opisała <strong>Kasia Pawełczyk </strong>(za niedługo pojawią się kolejne wpisy Jej autorstwa). <strong>Kasia jest doktorantką, zapaloną żeglarką i autorką bloga: <a href="http://sea-dreamers.blogspot.com/">Sea Dreamers Blog</a>, który Wam serdecznie polecamy. 🙂</strong></p>



<p><strong>Nie przedłużamy i oddajemy głos Kasi. 😉</strong></p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h1 class="wp-block-heading">Kierunek Poznań</h1>



<p>Dochodzi 23:00. Za chwilę powinnam dołączyć do reszty wesołej, podróżniczej ekipy <strong>weekendowych zdobywców południowego Izraela</strong>. Czujna fotokomórka lampy na podjeździe, jako pierwsza daje znać, że <strong>Kraków dotarł na Śląsk</strong>. Zbieram szybko rzeczy i bez zbędnych przeciągań wsiadam do samochodu – co by moi współtowarzysze nie zdążyli się zniecierpliwić. Daleka droga przed nami. Na długo przed tym, jak zaczęły nam doskwierać niewygody podróży, podskórnie wiedziałam, że<strong> to będzie nasz pierwszy i ostatni lot z Poznania…</strong></p>



<p>Na lotnisko docieramy z wystarczającym zapasem czasowym, jak na warunki poznańskie, więc przez kontrolę bezpieczeństwa i paszportową przechodzimy bez pośpiechu. Hala odlotów świeci pustkami – nie licząc tłumku podróżnych formujących kolejkę na wcześniejszy lot. Trochę w krótkich rozmowach, a trochę w zakamarkach wyobraźni zastanawiamy się <strong>jak to będzie w tym Izraelu</strong>. Legendy o odprawach i szczegółowym wywiadzie na lotnisku, ludziach z karabinami na każdym rogu i kosmicznych cenach w sklepach, kotłują się w naszych głowach, i co rusz chcą przybrać niebotyczne rozmiary. Na szczęście, po dostarczeniu porannej kofeiny, do rozważań wkracza także zdrowy rozsądek, postulując tezę, że <strong>skoro ludzie tam jeżdżą, to wcale nie może być tak strasznie!</strong></p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5654 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/20171124_075551-1024x768.jpg" alt="Tuż przed lotem. Wschód słońca na lotnisku w Poznaniu. " class="wp-image-5654" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/20171124_075551-1024x768.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/20171124_075551-300x225.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/20171124_075551-768x576.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/20171124_075551-2000x1500.jpg 2000w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/20171124_075551-192x144.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5654" /><figcaption>24.11. 2017. Godzina 7:55. Wschód słońca na lotnisku w Poznaniu. PS Wybaczcie jakość, zdjęcie robione telefonem. 😉</figcaption></figure>



<h1 class="wp-block-heading">No to lecimy!</h1>



<p>Pogoda na lot trafia się wymarzona – pojedyncze obłoczki pozwalają na podziwianie świata z wyjątkowej, podniebnej perspektywy. <strong>Asia i Łukasz</strong> <strong>podziwiają</strong> <strong>Tatry</strong>. Ja budzę się dopiero na Bosfor. A izraelską pustynię i, jak się potem drogą dedukcji okaże, <strong>Morze Martwe</strong>&nbsp;oglądamy już wszyscy z zapartym tchem.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone size-full wp-image-5674"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="669" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_1973-1024x669.jpg" alt="Lot do Izraela. Widok na nasze piękne, polskie Tatry" class="wp-image-5674" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_1973-1024x669.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_1973-300x196.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_1973-768x501.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_1973-192x125.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_1973.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5674" /><figcaption>Lot do Izraela. Widok na nasze piękne, polskie Tatry</figcaption></figure>



<p>Kiedy do lądowania zostają już zaledwie minuty, uparcie próbuję zlokalizować lotnisko pośród wielu odcieni piasku i piaskowca. W dole pojawia się niewielki, raczej biednie prezentujący się baraczek – <strong>lotnisko Eilat Ovda</strong>. Wyjściu z samolotu towarzyszy przyjemny powiew ciepła, udowadniający, że <strong>listopad da się jednak lubić</strong>. Przed nami wylądował inny samolot, przez co do stanowisk kontroli paszportowej tworzy się niemały korek, w którym zastanawiamy się, czy zdążymy na autobus do Eilatu&#8230;</p>



<h1 class="wp-block-heading">Nie taka straszna kontrola paszportowa</h1>



<p>Perspektywa czekania kilku godzin na kolejny środek transportu na środku pustyni, po wielogodzinnej podróży, nie jest zachęcająca. I tu czeka nas pierwsze, bardzo przyjemne zresztą, zaskoczenie – <strong>kontrola odbywa się dość sprawnie i już po kilkunastu minutach jesteśmy prawie przy okienku.</strong> Oczywiście, żeby prawom Murphy’ego stało się zadość, dwie urocze panie przed nami, zamiast grzecznie odpowiadać na rutynowe pytania strażnika, utrudniają całą procedurę manifestacją niezadowolenia z kolejnych pytań poprzez „wiem ale nie powiem” i „udaję, że nie rozumiem”, a także prychnięciami oraz całą gamą zniecierpliwionych min. Jak nietrudno się domyślić, nasza kolejka przez dłuższą chwilę nawet nie drgnęła, a strażnik w okienku zaczął przybierać purpurę na twarzy. Kiedy urocze panie zostały „zaproszone” do osobnego pokoju, zapewne na znacznie bardziej szczegółową kontrolę, jako pierwszy z naszej wesołej ekipy podchodzi do okienka <strong>Mateusz</strong>. Szybko i konkretnie odpowiada na pytania i po chwili <strong>dostaje karteczkę z wizą</strong>. Kolej na mnie. Na pierwsze pytanie odpowiadam podobnie jak Mateusz, więc strażnik pyta jedynie, czy jestem z nim. Po twierdzącej odpowiedzi i ja dostaję wymarzoną karteczkę. Najszybciej sprawę załatwia <strong>Kamil</strong> – mówi, że jest z nami i po niecałej minucie zostaje szczęśliwym posiadaczem „wjazdówki”. Chwilę później dołączają do nas <strong>Asia i Łukasz.</strong> Zdążyliśmy na autobus – <strong>Eilacie nadjeżdżamy</strong>!</p>



<h1 class="wp-block-heading">Szabat i inne zagwozdki</h1>



<p><strong>Droga robi na mnie ogromne wrażenie</strong> – oto pośrodku totalnej <strong>pustyni</strong>, która swoją surowością i majestatycznym pięknem zachwyca, i wzbudza respekt, ciągną się dwie „nitki” będące wytworem ludzkich rąk (dla osoby lubującej się w naturalnych, dziewiczych terenach widok suchego gruntu i ostrych, gołych form skalnych, jak najbardziej wpisuje się w definicje majestatycznego piękna). <strong>Pierwsza z nich to droga, którą się poruszamy.</strong> <strong>Druga natomiast to granica z Egiptem</strong> – trzy rzędy siatek i drutów kolczastych wysokich na kilka metrów, urozmaicone, od czasu do czasu, jakąś bazą wojskową na wzgórzu. <strong>Wrażenie jest ogromne, choć tym razem nie mogę powiedzieć, by było ono pozytywne</strong>, zwłaszcza dla kogoś poruszającego się, na co dzień, wewnątrz strefy Schengen.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5671 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="740" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2300-1024x740.jpg" alt="Wyjazd z lotniska Ovda w stronę Eilatu." class="wp-image-5671" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2300-1024x740.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2300-300x217.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2300-768x555.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2300-192x139.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2300.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5671" /><figcaption>Wyjazd z lotniska Ovda w stronę Eilatu</figcaption></figure>



<h1 class="wp-block-heading">Eilat mówi <em>szalom!</em></h1>



<p><strong>Na dworzec autobusowy w mieście Eilat docieramy późnym popołudniem</strong> (<strong>jest piątek</strong>), czyli akurat na <strong>początek szabatu</strong> – sklepy się zamykają, ludzie znikają z ulic i niewiele da się załatwić. Dlatego też, zamiast od razu wypożyczyć samochód i jechać na północ, zostaliśmy zmuszeni do <strong>całodniowego plażowania w sobotę</strong>. Z uśmiechami na twarzach i ogólną radością, że wszystko póki co szło zgodnie z planem, <strong>ruszyliśmy do naszego lokum</strong>. Droga, mimo że pod górkę, była prosta i przyjemna – schody zaczęły się dopiero przy rozszyfrowywaniu klatek i układu przestrzennego bloku. Chwilę zajęło zanim okazało się, że wszystkie klatki i tak prowadzą na ten sam taras, z którego trzeba wejść do… kolejnej klatki. Na szczęście chłopaki szybko uporali się ze znalezieniem mieszkania. Teraz trzeba „tylko” poradzić sobie z wejściem do niego. Właścicielki brak, wskazówek również&#8230;</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5631 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_1975-1024x683.jpg" alt="Eilat. Poszukiwanie mieszkania i napawanie się cudownymi widokami." class="wp-image-5631" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_1975-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_1975-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_1975-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_1975-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_1975.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5631" /><figcaption>Eilat. Poszukiwanie mieszkania i napawanie się cudownymi widokami.</figcaption></figure>



<p>Z cudownym widokiem <strong>na skąpane w różowo-złotawym świetle zachodzącego słońca góry Jordanii, cierpliwie czekamy</strong>. Kiedy wreszcie właścicielka zdradza nam w smsie skrytkę na klucze, okazuje się, że <strong>widok z naszego tarasu</strong> mamy ten sam, ale… <strong>jeszcze lepszy, bo z wyższego piętra!</strong> Przytulne mieszkanko z dużym, idealnym tarasem rekompensuje szabatowe utrudnienia.</p>



<div class="wp-block-image size-full wp-image-5679"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2577-1024x683.jpg" alt="Odpoczynek na tarasie po przybyciu do Eilatu" class="wp-image-5679" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2577-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2577-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2577-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2577-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2577.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5679" /><figcaption>Odpoczynek na tarasie po przybyciu do Eilatu</figcaption></figure></div>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5629 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2084-1024x683.jpg" alt="Eilat. Widok z naszego tarasu na Jordanię. Czyż nie jest pięknie? :)" class="wp-image-5629" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2084-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2084-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2084-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2084-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2084.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5629" /><figcaption>Widok z naszego tarasu na miasto, Morze Czerwone, góry i Jordanię. Czyż nie jest pięknie? 🙂</figcaption></figure>



<h1 class="wp-block-heading">Łowcy okazji</h1>



<p>Ciekawi miasta Eilat po zachodzie słońca i żądni prawdziwego hummusu z oliwkami, <strong>ruszyliśmy na wieczorny spacer w poszukiwaniu otwartego sklepu</strong>. Pamięć nas nie myliła – otwarte drzwi pod niewielkim szyldem znaleźliśmy tuż obok dworca. Zmyleni opowieściami innych podróżników o szabacie i izraelskich cenach, a także spragnieni zimnych napojów, przełknęliśmy niebagatelną cenę <strong>wody</strong> (ok. 10 zł za butelkę),<strong> hummusu, oliwek i pieczywa</strong>, wychodząc z założenia, że i tak nic innego nie znajdziemy. Jak bardzo błędne okazało się to założenie, zorientowaliśmy się kilkaset metrów dalej, gdzie pod równie niewielkim szyldem znajdowały się równie otwarte drzwi kolejnego, dużo tańszego sklepu! Jak to się mówi, mądry Polak po szkodzie…</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5633 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="701" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_1985-1024x701.jpg" alt="Eilat, palmy i zachód słońca ;)" class="wp-image-5633" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_1985-1024x701.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_1985-300x205.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_1985-768x526.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_1985-192x131.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_1985.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5633" /><figcaption>Eilat, palmy i zachód słońca 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5655 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="680" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/DSC_2079_1-1024x680.jpg" alt="Eilat wieczorową porą. Fot. Kamil Preidl" class="wp-image-5655" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/DSC_2079_1-1024x680.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/DSC_2079_1-300x199.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/DSC_2079_1-768x510.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/DSC_2079_1-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/DSC_2079_1.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5655" /><figcaption>Eilat wieczorową porą. Fot. Kamil Preidl</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5657 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="680" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/DSC_2086_2-1024x680.jpg" alt="Eilat wieczorową porą." class="wp-image-5657" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/DSC_2086_2-1024x680.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/DSC_2086_2-300x199.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/DSC_2086_2-768x510.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/DSC_2086_2-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/DSC_2086_2.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5657" /><figcaption>Łowcy okazji. Fot. Kamil Preidl</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5658 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="680" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/DSC_2099a-1024x680.jpg" alt="Koteł" class="wp-image-5658" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/DSC_2099a-1024x680.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/DSC_2099a-300x199.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/DSC_2099a-768x510.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/DSC_2099a-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/DSC_2099a.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5658" /><figcaption>Koteł 😉 Fot. Kamil Preidl</figcaption></figure>



<p><strong>W samym centrum miasta znajduje się lotnisko</strong>. Spokój piątkowego wieczoru przerywają więc pracujące silniki samolotu, który przed chwilą przeleciał nam niemal nad głowami. <strong>Jako, że nasz wyjazd był zaprzeczeniem prawie wszystkich zasłyszanych i przeczytanych opinii o Izraelu, to również Eilat, mimo słabych opinii, okazał się mieć swój urok</strong>. Choć nie wiem, czy to faktycznie magia miasta Eilat, czy wszechobecne palmy i przyjemne ciepło pod koniec listopada przyczyniły się do naszych odczuć.</p>



<h1 class="wp-block-heading">Falafele i inne przysmaki</h1>



<p>Głodni wrażeń – również kulinarnych, ruszyliśmy na poszukiwania otwartej knajpki. Tym razem w poszukiwaniach pomógł niezawodny wujek Google. I choć docelowe miejsce było zamknięte na cztery spusty, to po drugiej stronie ulicy znajdował się lokal, który <strong>otwartymi drzwiami i obecnością tzw. lokalsów mocno zachęcał do wejścia.</strong> Na szczęście niezależnie od szlaczków w menu istnieje słowo porozumienia międzykulturowego – <strong>falafel</strong>. Pięć razy. <strong>Nie zawiedliśmy się, ani na lokalu, ani na falafelu.</strong> Wyposażeni w małe zakupy i najedzone, szczęśliwe żołądki, wróciliśmy na nasz urokliwy taras, gdzie rozmowom w towarzystwie bezcłowych i lokalnych produktów nie było końca – <strong>wszystkim zdecydowanie polecamy takie wieczory!</strong></p>



<h1 class="wp-block-heading">W poszukiwaniu podwodnych skarbów</h1>



<p>Poranek bezlitośnie wdarł się do naszego lokum ostrymi promieniami izraelskiego słońca. O dłuższym spaniu, pomimo zasłoniętych okien, nie było mowy. Postanowiliśmy więc wykorzystać te promienie do cna, szybko <strong>pakując ręczniki, kremy do opalania i oczywiście stroje kąpielowe.</strong> W poszukiwaniu <strong>rafy koralowej obraliśmy kurs na południe</strong>. Naturalnie <strong>pieszo</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5660 size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="766" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/DSC_2142_2a-766x1024.jpg" alt="Poranek w Eilacie." class="wp-image-5660" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/DSC_2142_2a-766x1024.jpg 766w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/DSC_2142_2a-224x300.jpg 224w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/DSC_2142_2a-768x1027.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/DSC_2142_2a-144x192.jpg 144w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/DSC_2142_2a.jpg 1532w" sizes="auto, (max-width: 766px) 100vw, 766px" data-mwl-img-id="5660" /><figcaption>Poranek w Eilacie. Korzystanie z pierwszych promieni słońca. 😉 Fot. Kamil Preidl</figcaption></figure>



<p>Jak się okazało, długa droga do upragnionego plażingu i podwodnej eksploracji, wiodła wzdłuż przemysłowych zabudowań portowych i co gorsza, w narastającym upale, wydawała się nie mieć końca. Po drodze minęliśmy kilka szczelnie ogrodzonych, płatnych plaż, kuszących różnorodnymi atrakcjami, jak np. delfiny, które od czasu do czasu podobno się tam pojawiają, czy bar serwujący zimne napoje, ale ani rzekome delfiny, ani tym bardziej tłum ludzi czekających na wejście, niespecjalnie nas przekonał do pozbycia się kolejnych szekli. Szliśmy więc dalej. Po prawej stronie <strong>pustynia</strong>, po lewej zakurzone samochody z importu <strong>na tle Morza Czerwonego</strong>. Mijamy rondo z rzeźbami wesoło <strong>grających muzyków i miniaturką zasłużonego statku Dolphin</strong> i znowu rozkoszujemy się <strong>pustynią</strong>, zakurzonymi samochodami i graffiti rodem z „Gdzie jest Nemo” na budynkach portu.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5662 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="757" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2005-1024x757.jpg" alt="Eilat. W drodze nad Morze Czerwone." class="wp-image-5662" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2005-1024x757.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2005-300x222.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2005-768x568.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2005-192x142.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2005.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5662" /><figcaption>Eilat. W drodze nad Morze Czerwone.</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2013-1024x683.jpg" alt="Eilat " class="wp-image-5638" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2013-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2013-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2013-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2013-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2013.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5638" /></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5636 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="689" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2009-1024x689.jpg" alt="Eilat. Takie druty widzieliśmy w wielu miejscach. W tle importowane auta i Morze Czerwone." class="wp-image-5636" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2009-1024x689.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2009-300x202.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2009-768x516.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2009-192x129.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2009.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5636" /><figcaption>Eilat. Takie druty kolczaste widzieliśmy w wielu miejscach. W tle importowane auta i Morze Czerwone.</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5628 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2078-1-1024x683.jpg" alt="Eilat. Rondo z muzykami." class="wp-image-5628" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2078-1-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2078-1-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2078-1-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2078-1-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2078-1.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5628" /><figcaption>Rondo z muzykami</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5634 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2002-1024x683.jpg" alt="Eilat. Murale" class="wp-image-5634" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2002-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2002-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2002-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2002-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2002.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5634" /><figcaption>Murale</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5665 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="699" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2010-1024x699.jpg" alt="Eilat. Statek &quot;Dolphin&quot;" class="wp-image-5665" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2010-1024x699.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2010-300x205.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2010-768x524.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2010-192x131.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2010.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5665" /><figcaption>&#8222;Dolphin&#8221;</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2063-1024x683.jpg" alt="Eilat" class="wp-image-5626" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2063-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2063-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2063-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2063-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2063.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5626" /></figure>



<h1 class="wp-block-heading">Prywatna plaża, Morze Czerwone i rafa koralowa</h1>



<p>Wreszcie, po kilku kilometrach marszu, niczym fatamorgana, ukazuje nam się <strong>kawałek jakby plaży.</strong> Jakby, bo zejście po schodkach jest, wygodny żwirek do leżenia jest, nieziemsko lazurowe i przejrzyste morze jest, tabliczki o zakazie kąpieli/plażowania nie ma, ale… żywej duszy też nie ma. Postanowiliśmy zaryzykować i rozłożyć się właśnie tutaj. Jak się okazało był to strzał w dziesiątkę – <strong>nie dość, że mieliśmy prywatną i bezpłatną plażę, to jeszcze podwodny świat miał do zaoferowania znacznie więcej niż tylko żwirek!</strong> Szybko pozbyliśmy się warstw wierzchnich i ruszyliśmy do wody – początkowo nieśmiało (przynajmniej ja), bo morski chłód powodował intensywne ciarki na rozgrzanym słońcem i wędrówką ciele. Jednak kiedy pierwszy szok minął, można było dać się ponieść mocno zasolonemu morzu.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5640 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2040-1024x683.jpg" alt="Eilat. Morze Czerwone :)" class="wp-image-5640" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2040-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2040-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2040-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2040-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2040.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5640" /><figcaption>Morze Czerwone 🙂</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5639 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2029-1024x683.jpg" alt="Morze Czerwone, Eilat" class="wp-image-5639" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2029-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2029-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2029-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2029-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2029.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5639" /><figcaption>Takie skarby na plaży</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5666 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2052-1024x683.jpg" alt="Morze Czerwone, Eilat, listopad" class="wp-image-5666" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2052-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2052-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2052-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2052-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2052.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5666" /><figcaption>Woda wcale nie była taka zimna 😀</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5664 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2060-1024x683.jpg" alt="Zdobywcy Południowego Izraela. :)" class="wp-image-5664" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2060-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2060-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2060-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2060-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/IMG_2060.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5664" /><figcaption>Kamil, Kasia, Łukasz, Asia i Mateusz, czyli Zdobywcy Południowego Izraela 🙂</figcaption></figure>



<div class="wp-block-image wp-image-5681 size-full"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2646-1024x683.jpg" alt="Pierwsze spotkanie z wielbłądami ;)" class="wp-image-5681" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2646-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2646-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2646-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2646-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2646.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5681" /><figcaption>Pierwsze spotkanie z wielbłądami 😉</figcaption></figure></div>



<p>Oczywiście nie mogło się obyć bez weryfikacji tego, po co tu przyszliśmy, czyli <strong>świata podwodnego</strong>. Z dużą dozą nadziei, ale i pewną ostrożnością założyliśmy okularki do pływania i zanurzyliśmy ciekawskie głowy. Po raz kolejny w życiu mogłam podziwiać National Geographic na żywo – <strong>rafa w pełnej okazałości obłędnie prezentowała się w promieniach izraelskiego słońca zaledwie kilka metrów od brzegu</strong>! Różnych <strong>kształtów i barw koralowce, rybki w najróżniejszych wzorach i kolorach, i krystaliczna woda</strong>. Wrażenia niesamowite, zwłaszcza dla kogoś, kto po raz pierwszy mógł <strong>obejrzeć kawałek rafy na żywo</strong>. Jeśli tak wygląda w zasadzie mały fragment, to to, co znajduje się w okolicach Sharm el Sheikh musi być po prostu oszałamiające! Oczywiście<strong> nie zabrakło czasu na wylegiwanie się i nabieranie kolorów – w końcu witamina D sama się nie wyprodukuje</strong>. Po powrocie na nasz taras zgodnie stwierdziliśmy, że ten szabat wcale nie jest zły! <strong>I taki listopad to ja rozumiem.</strong> 😉</p>



<div class="wp-block-image size-full wp-image-5682"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2658-1024x683.jpg" alt="W drodze powrotnej do mieszkania." class="wp-image-5682" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2658-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2658-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2658-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2658-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2658.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5682" /><figcaption>W drodze powrotnej do mieszkania.</figcaption></figure></div>



<h1 class="wp-block-heading">Polowanie na samolot</h1>



<p>Rozkład tego wieczoru w dużej mierze uzależniony był od rozkładu lotów na lotnisku w mieście&nbsp;<strong>Eilat.</strong>&nbsp;Nie żebyśmy planowali skrócić urlop, przeciwnie, gdyby była taka możliwość <strong>zostalibyśmy w Izraelu zdecydowanie dłużej</strong>! Po prostu <strong>Łukasz z Mateuszem koniecznie chcieli uchwycić samolot podchodzący do lądowania</strong>, co z naszego tarasu rzeczywiście wyglądało niesamowicie. W pewnym momencie manewru, <strong>maszyna wlatywała w miejskie zabudowania</strong> –<strong> efekt rzeczywiście wart był czekania</strong>. Panowie sprawdzili rozkład i zadecydowali, że możemy iść na spacer.</p>



<div class="wp-block-image size-full wp-image-5683"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2799-1024x683.jpg" alt="Uroki pobytu w mieście Eilat - latające prawie nad głowami samoloty ;)" class="wp-image-5683" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2799-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2799-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2799-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2799-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2799.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5683" /><figcaption>Uroki pobytu w mieście Eilat &#8211; latające prawie nad głowami samoloty 😉</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image size-full wp-image-5680"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2592-1024x683.jpg" alt="Podświetlona Jordania" class="wp-image-5680" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2592-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2592-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2592-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2592-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2592.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5680" /><figcaption>Podświetlona Jordania</figcaption></figure></div>



<p><strong>Tym razem zwiedzaliśmy część miasta zlokalizowaną po drugiej stronie lotniska</strong> – jak się okazało była tam<strong> bezpłatna plaża miejska…</strong> W ciągu dnia musiało tam być jednak sporo ludzi, no i<strong> tutaj nie sięgają rafy</strong>, więc suma summarum, <strong>nasza prywatna plaża warta była przejścia tych kilometrów</strong>. W <strong>sobotni wieczór deptak w centrum tętnił życiem</strong> – wszędzie pełno było spacerowiczów, co rusz kuszonych kramami, stoiskami i sklepikami z różnorodnym asortymentem. Kiedy wracaliśmy już w stronę mieszkania, samolot dosłownie przeleciał nam nad głowami! Zachęceni tym widokiem, ruszyliśmy szybkim krokiem, by zdążyć złapać z tarasu kolejne maszyny.</p>



<div class="wp-block-image size-full wp-image-5684"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2811-1024x683.jpg" alt="Eilat - centrum" class="wp-image-5684" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2811-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2811-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2811-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2811-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2811.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5684" /><figcaption>Eilat &#8211; centrum</figcaption></figure></div>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5659 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="680" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/DSC_2116_1-1024x680.jpg" alt="Eilat. Uroki spaceru po mieście wieczorową porą ;)" class="wp-image-5659" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/DSC_2116_1-1024x680.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/DSC_2116_1-300x199.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/DSC_2116_1-768x510.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/DSC_2116_1-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/06/DSC_2116_1.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5659" /><figcaption>Uroki spaceru po mieście wieczorową porą 😉 Fot. Kamil Preidl</figcaption></figure>



<div class="wp-block-image size-full wp-image-5685"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2829-1024x683.jpg" alt="Eilat na bogato" class="wp-image-5685" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2829-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2829-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2829-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2829-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/07/IMG_2829.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5685" /><figcaption>Eilat na bogato</figcaption></figure></div>



<h1 class="wp-block-heading">Daleki Eilat, bliskie smaki</h1>



<p>Oczywiście po drodze trzeba było zrobić zakupy i tu czekała na nas kolejna niespodzianka. Weszliśmy do jednego z niewielu otwartych sklepów spożywczych, <strong>gdzie sprzedawczynią była Rosjanka, która jako lokalne piwo poleciła nam… Carlsberga</strong>. Asortyment na półkach też wydawał się taki jakby nietutejszy. I nagle buszując między słoikami z różnymi warzywami w ręce wpada mi słoik <strong>prawdziwych, POLSKICH, ogórków kiszonych!</strong> I od razu człowiek poczuł się jakoś swojsko. 😉 Oczywiście kupiliśmy – doskonale komponowały się z wieczorem na tarasie, spędzonym w towarzystwie Ogińskiego. <strong>Tak się cementuje przyjaźń polsko-izraelską!</strong></p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h1 class="wp-block-heading">Informacje praktyczne:</h1>



<ul class="wp-block-list"><li><strong>Waluta:&nbsp;</strong>to izraelskie szekle (ILS), polecamy wymienić w Polsce złotówki na dolary, a na miejscu dolary na szekle &#8211; tak jest nieco taniej;</li><li><strong>Kontrola paszportowa:</strong>&nbsp;(po przylocie do Izraela), warto pamiętać o tym, by&nbsp;<strong>podawać konkretne informacje, o noclegu i miejscach</strong>, które się będzie odwiedzać. Nie należy wykręcać się od odpowiedzi, bo grozi to niestety zaproszeniem do osobnego pokoju i dłuższą rozmową.</li><li><strong>Wiza irańska</strong>, którą Łukasz miał wbitą w paszporcie, w żaden sposób nie zainteresowała strażników lotniska albo jej nie zauważyli (co byłoby dziwne).</li><li><strong>Wiza izraelska</strong> nie jest wbijana do paszportu, lecz dostaje się ją w postaci dwóch osobnych karteczek.</li><li><strong>Transport z lotniska Ovda do Eilatu</strong>: Najbardziej popularna linia busów to <strong>Egged Bus</strong>. Wszelkie informacje znajdziecie <a href="http://www.egged.co.il/HomePage.aspx">tutaj.&nbsp;</a></li><li><strong>Noclegi:</strong> Spaliśmy w Apartamencie <a href="https://www.booking.com/hotel/il/eilat-marvellous-suite-swimming-in-winter-too.pl.html?aid=1382154;label=8ef7b08684f111e8a2cd9e4b97b7f317;sid=f5d795eedebcfebb6f8a0faad0fc6b04">&#8222;Sea View Eilat&#8221;</a>. Świetne miejsce niedaleko od centrum i z widokiem na centrum, Morze Czerwone i Jordanię.</li><li><strong>Jedzenie</strong>: Falafele jedliśmy w &#8222;<strong>Itzik Shawarma&#8221;, </strong>adres:<strong> Sderot HaTmarim 37.</strong></li><li><strong>Tani sklep</strong>, w którym robiliśmy zakupy, znajduje się niedaleko lotniska w centrum Eilat, przy ulicy&nbsp;<a href="https://www.google.pl/maps/place/Derekh+ha-Arava+3,+Eilat,+Izrael/@29.5548509,34.9546983,3a,75y,321.67h,91.57t/data=!3m6!1e1!3m4!1sz9rsoQXeVY3w4JLiGkIl7g!2e0!7i13312!8i6656!4m5!3m4!1s0x150071f9a0f095dd:0x76635c60d64d62d4!8m2!3d29.5549955!4d34.9545972">Derekh ha-Arava 3</a>, wejście po prawej stronie pod znakiem Coca-Cola. Otwarty również w Szabat.</li><li><strong>Miejsce, gdzie plażowaliśmy</strong>: około 5 km od centrum w stronę Egiptu, <a href="https://goo.gl/maps/yiHfSQq4MfD2">o tutaj</a></li></ul>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/izrael-eilat/">Przygody zdobywców południowego Izraela &#8211; Eilat</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/izrael-eilat/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Isfahan &#8211; perełka irańskiej kultury</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/isfahan/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=isfahan</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/isfahan/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Oczko]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Feb 2017 15:30:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Iran]]></category>
		<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[5000 mnp cukru]]></category>
		<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Isfahan]]></category>
		<category><![CDATA[koran]]></category>
		<category><![CDATA[Meczet Shah]]></category>
		<category><![CDATA[Meczet Sheikh Lotfollah]]></category>
		<category><![CDATA[miejska eksploracja]]></category>
		<category><![CDATA[Most Khaju]]></category>
		<category><![CDATA[Most Shahrestan]]></category>
		<category><![CDATA[Most Si-o-seh Pol]]></category>
		<category><![CDATA[Pałac Ali Qapu]]></category>
		<category><![CDATA[Pałac Chehel Sotoun]]></category>
		<category><![CDATA[Plac Imama]]></category>
		<category><![CDATA[Plac Imama Chomeiniego]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[rzeka Zayandeh]]></category>
		<category><![CDATA[zagranica]]></category>
		<category><![CDATA[Zakątki Azji]]></category>
		<category><![CDATA[zwiedzanie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wedrujzoczkami.pl/?p=4141</guid>

					<description><![CDATA[<p>Isfahan, to miasto, które bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło i najlepiej je wspominam z całej wyprawy do Iranu. 🙂 Gdy wróciliśmy do Teheranu po zdobyciu Damavandu, mieliśmy dokładnie 72 godziny do zagospodarowania przed wylotem. Zdecydowana większość naszej 30-to osobowej grupy wracała najbliższej nocy do Polski, a my mieliśmy już trochę dość Teheranu. Tak jak wstępnie planowaliśmy, ruszyliśmy (na tyle na ile czas pozwalał) na południe Iranu. Isfahan był idealnym wyborem &#8211; gęsta siatka połączeń, niewielka odległość od Teheranu (450 km w Iranie, to mimo wszystko niewielka odległość), lepiej być nie mogło. Wybraliśmy dojazd autobusem klasy premium (autobus premium posiada 25 miejsc zamiast standardowych 50). Podróż zajęła nam jakieś 5 godzin i kosztowała ~50 zł. Przez jej większą część, za oknem widzieliśmy tereny pustynne i półpustynne, które geograficznie wchodzą w skład Wielkiej Pustyni Słonej (o czym dowiedziałem się dopiero przy pisaniu wpisu). Isfahan &#8211;&#160;oaza na pustyni Gdy dotarliśmy na miejsce byliśmy nieco zmęczeni podróżą. Mimo, że wcześniej zapisaliśmy kilka adresów hosteli, razem z poznanym w autobusie nauczycielem języka angielskiego, podpytaliśmy taksówkarzy o miejsca godne zatrzymania dla europejskiego turysty.&#160;Chwilę później meldowaliśmy się w hostelu Amir Kabir&#160;(polecam ze względu na łatwość dogadania się z obsługą 🙂 )oddalonym o dwa kilometry od dworca i równie szybko&#160;ruszyliśmy poznawać miasto&#8230; Isfahan spodobał mi się już od pierwszych chwil. W porównaniu z Teheranem, było tu zielono i gdzie się tylko rozejrzeliśmy, widzieliśmy&#160;jakąś roślinę. Warto również wspomnieć, że kierowcy po&#160;mieście poruszali się &#8222;bardziej cywilizowanie&#8221; niż miało to miejsce w stolicy kraju. Ale to co mi się najbardziej spodobało to pozytywnie nastawieni mieszkańcy miasta. Przez cały pobyt w Isfahanie nie mogliśmy się opędzić od pozdrowień, pytań skąd jesteśmy i co nam się podoba oraz zdjęć które mieszkańcy chcieli sobie z nami robić. W pewnym momencie mieliśmy już trochę dość! Wyglądało na to, że to nie oni są dla nas atrakcją, tylko my dla nich! 😉 Plac Imama&#160;Chomeiniego Pierwsze kroki w Isfahanie skierowaliśmy na Plac Imama Chomeiniego, który jest najbardziej znaną atrakcją miasta. Kierując się w tamtą stronę, przeszliśmy&#160;przez ulicę Sepah, przy której znajdują się liczne banki, pałac oraz muzeum z ogrodami. Gdy dotarliśmy na plac, stwierdziliśmy, że tylko dla niego warto było tutaj przyjechać. Zrobił na nas ogromne wrażenie. 😉 Dodatkowego klimatu dodawał jeszcze fakt, że był to piątek, a w kulturze islamskiej jest to dzień święty (taka nasza niedziela) i wszędzie roiło się od rodzin z dziećmi. Siedzieli na niemal każdym wolnym skrawku zieleni i rozmawiali &#8211; nie to co u nas, przed telewizorem albo komputerem, Oni spędzali ten czas rodzinnie. Postanowiliśmy przejść najpierw przez cały plac, oraz obejrzeć dwa znajdujące się przy nim meczety. Następnie przeszliśmy&#160;arkadami wokół Placu Imama, w których znajdują się wszelkiego rodzaju sklepy. Można tu znaleźć wszystko, od&#160;metalowych rękodzieł, strojów typowych dla ichniejszej kultury, przez fajki wodne, naczynia do wszystkiego, po gastronomię. W końcu, gdy wybiła godzina wieczornej modlitwy, a z minaretów popłynęły nawoływania muezzina&#160;i plac nieco opustoszał, postanowiliśmy, że najwyższa pora coś zjeść. Jak czasami ciężko doprosić się o jedzenie Najpierw znaleźliśmy knajpkę, z menu w języku angielskim (ale serwującą typowe, irańskie jedzenie) i cenami wyższymi o jakieś 50% od średniej. Postanowiliśmy zaszaleć i spróbować czegoś nowego! Kelner najpierw zaprosił nas do zajęcia miejsca, po czym przez 20 minut (mimo zajętości knajpy na poziomie 10%) czekaliśmy na przyjęcie zamówienia. Dwukrotnie przy tym podchodziliśmy do niego i pytaliśmy czy mógłby przyjąć zamówienie, ale tylko odsyłał nas z powrotem na miejsce&#8230; Cóż&#8230; Byliśmy już mocno głodni, a takie lekceważące&#160;podejście było dla nas nie do zaakceptowania. Po opuszczeniu pierwszego lokalu, szybko udaliśmy się na pierwszego lepszego fastfooda (można powiedzieć, że w tamtym momencie kierował nami głód). Tutaj spotkaliśmy chyba pierwszą kobietę, która obsługiwała klientów (w Iranie jest to bardzo rzadkie zjawisko). Tutaj również mieliśmy do czynienia z lekceważącym&#160;podejściem do klienta. Pani kasjerka, powoli sączyła wodę, nalewając ją sobie z butelki z wysokości 10 cm, rozmawiała z koleżanką i przyjmowała od nas zamówienie, w związku z czym musieliśmy powtarzać po 3 razy zanim udało jej się zanotować wszystko. Na szczęście samo zamówienie zostało zrealizowane szybko i bezbłędnie. Po tym krótkim zwiedzeniu Isfahanu skierowaliśmy się z powrotem do naszego hostelu. Byliśmy zaczepiani przez mnóstwo ludzi, którzy chcieli sobie z nami zrobić zdjęcia oraz pytali jak nam się podoba w Iranie. Trafiliśmy również, na jednego człowieka, którego angielski był na prawdę niezły. Ponad godzinę opowiadał nam o architekturze miasta i o miejscach wartych zwiedzenia (jak się okazało, była to bardzo&#160;subiektywna lista).&#160;Wytłumaczył nam również kilka &#8222;zagadek&#8221; handlu jakimi kierują się mieszkańcy Iranu oraz pomógł nam ocenić wartość produktów, które zamierzaliśmy kupić. Najpierw najważniejsze atrakcje Drugi dzień w Iranie rozpoczęliśmy spokojnie. Przy śniadaniu okazało się, że hostel w którym nocowaliśmy jest zamieszkany niemal tylko i wyłącznie przez mieszkańców Europy Zachodniej i Dalekiego Wschodu co świadczyło o jego popularności wśród przyjezdnych turystów. Posileni i pełni sił, około 10 wyruszyliśmy na zwiedzanie miasta. Tego dnia postanowiliśmy poruszać się z mapami MAPS.ME&#160;(polecam do zwiedzania wszędzie tam, gdzie nie macie dostępu do internetu) i zobaczyć jak najwięcej polecanych tam miejsc, a później poszukać tych mniej typowych &#8211; polecanych&#160;przez &#8222;naszego lokalnego przewodnika&#8221;. Jedną z pierwszych atrakcji, jaką zwiedziliśmy był Pałac&#160;Chehel Sotoun, w którym znajduje się muzeum historyczne oraz bardzo zadbane ogrody. Następnie ruszyliśmy ponownie na Plac Imama, by tym razem zwiedzić od wewnątrz Pałac&#160;Ali Qapu oraz Meczet Shah. Czy warto słuchać mieszkańców?&#160;Czyli o nietypowym zwiedzaniu słów kilka. Po dokładnym zwiedzeniu&#160;Placu Imama, podążyliśmy w stronę rzeki przepływającej przez Isfahan. &#8222;Przewodnik&#8221; reklamował nam bulwary przy rzece&#160;Zayanderud, jako jedną z większych atrakcji miasta. Myślę, że warto było je zobaczyć i przejść się nimi.&#160;Czas spędzony tam był dla nas wytchnieniem w upale, ale również okazją do zobaczenia innego oblicza irańskiej&#160;kultury. Coś, co mnie mocno zaskoczyło (choć jak teraz o tym myślę, to chyba nie powinno), to kilkukrotna możliwość obserwacji dwóch osób odmiennej płci siedzących obok siebie i rozmawiających. W kulturze islamu takie zachowanie jest nie do pomyślenia (zawsze znajduje się również jakaś &#8222;przyzwoitka&#8221;) i w centrum miasta jest niespotykane. Gdy po kilku godzinach doszliśmy do ostatniego wartego zobaczenia Mostu Shahrestan, byliśmy już nieco zmęczeni. Daliśmy sobie chwilkę na trawce w cieniu i rozpoczęliśmy poszukiwania taksówki, by ruszyć na dalsze zwiedzanie. Taksówką w miarę szybko dojechaliśmy do najbardziej znanego mostu w Isfahanie &#8211; Mostu Si-o-seh Pol. Isfahan, miasto warte zobaczenia Pozostały czas jaki mieliśmy w Isfahanie, spędziliśmy głównie na spokojnym spacerowaniu po mieście.&#160;Przeszliśmy przez galerię handlową (tak jak u nas &#8211; nic ciekawego), zakupiliśmy odpowiednią ilość pistacji z szafranem&#160;(pychotka!) i spakowaliśmy wszystko tak, aby w drodze powrotnej nie mieć problemów z nadbagażem. 🙂 Wyjazd z Teheranu do Isfahanu to jedna z ważniejszych decyzji podczas całego wyjazdu i ta, z której byliśmy najbardziej zadowoleni.&#160;O ile zwiedzanie Teheranu można zamknąć spokojnie w jednym dniu, o tyle na Isfahan kolejnym razem poświęciłbym więcej czasu. Zwiedzanie tego pięknego miasta było bardzo przyjemne i każdemu polecam zajrzenie tutaj choćby na chwilę. 🙂 Wpis o Teheranie znajdziecie tutaj.&#160; Wpis o zdobyciu Damavandu, znajdziecie tutaj.</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/isfahan/">Isfahan &#8211; perełka irańskiej kultury</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Isfahan</strong>, to miasto, które bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło i najlepiej je wspominam z całej wyprawy do <a href="https://wedrujzoczkami.pl/tag/iran/">Iranu</a>. 🙂</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>Gdy wróciliśmy do Teheranu po <a href="https://wedrujzoczkami.pl/damavand-5610-albo-5671/">zdobyciu Damavandu</a>, mieliśmy dokładnie 72 godziny do zagospodarowania przed wylotem. Zdecydowana większość naszej 30-to osobowej grupy wracała najbliższej nocy do Polski, a my <strong>mieliśmy już trochę dość Teheranu</strong>. Tak jak wstępnie planowaliśmy, ruszyliśmy (na tyle na ile czas pozwalał) na południe Iranu.</p>



<p><strong>Isfahan był idealnym wyborem</strong> &#8211; gęsta siatka połączeń, <strong>niewielka odległość od Teheranu</strong> (<strong>450 km</strong> w Iranie, to mimo wszystko niewielka odległość), lepiej być nie mogło. Wybraliśmy dojazd autobusem klasy premium (autobus premium posiada 25 miejsc zamiast standardowych 50). Podróż zajęła nam jakieś 5 godzin i kosztowała ~50 zł. Przez jej większą część, za oknem widzieliśmy <strong>tereny pustynne i półpustynne</strong>, które geograficznie wchodzą w skład <strong>Wielkiej Pustyni Słonej</strong> (o czym dowiedziałem się dopiero przy pisaniu wpisu).</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2869.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2869-1024x683.jpg" alt="Na podróż autobusami premium mogą sobie pozwolić tylko najbogatsi." class="wp-image-4245" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2869-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2869-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2869-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2869-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4245" /></a><figcaption>Na podróż autobusami premium mogą sobie pozwolić tylko najbogatsi.</figcaption></figure></div>



<h1 class="wp-block-heading">Isfahan &#8211;&nbsp;oaza na pustyni</h1>



<p>Gdy dotarliśmy na miejsce byliśmy nieco zmęczeni podróżą. Mimo, że wcześniej zapisaliśmy kilka adresów hosteli, razem z poznanym w autobusie nauczycielem języka angielskiego, podpytaliśmy taksówkarzy o miejsca godne zatrzymania dla europejskiego turysty.&nbsp;Chwilę później meldowaliśmy się w hostelu <em>Amir Kabir</em>&nbsp;(polecam ze względu na łatwość dogadania się z obsługą 🙂 )oddalonym o dwa kilometry od dworca i równie szybko&nbsp;ruszyliśmy poznawać miasto&#8230;</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2870.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2870-1024x683.jpg" alt="Isfahan" class="wp-image-4246" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2870-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2870-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2870-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2870-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4246" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2883.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2883-1024x683.jpg" alt="W Iranie normalnym jest poruszanie się samochodem &quot;w tyle osób ile wejdzie&quot;." class="wp-image-4247" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2883-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2883-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2883-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2883-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4247" /></a><figcaption>W Iranie normalnym jest poruszanie się samochodem &#8222;w tyle osób ile wejdzie&#8221;.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2948.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2948-1024x683.jpg" alt="Motocykle to chyba najbardziej popularny środek transportu w Iranie." class="wp-image-4252" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2948-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2948-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2948-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2948-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4252" /></a><figcaption>Motocykle to chyba najbardziej popularny środek transportu w Iranie.</figcaption></figure></div>



<p>Isfahan spodobał mi się już od pierwszych chwil. W porównaniu z Teheranem, było tu zielono i gdzie się tylko rozejrzeliśmy, widzieliśmy&nbsp;jakąś roślinę. Warto również wspomnieć, że kierowcy po&nbsp;mieście poruszali się &#8222;bardziej cywilizowanie&#8221; niż miało to miejsce w stolicy kraju. Ale to co mi się najbardziej spodobało to <strong>pozytywnie nastawieni mieszkańcy</strong> miasta. Przez cały pobyt w Isfahanie nie mogliśmy się opędzić od pozdrowień, pytań skąd jesteśmy i co nam się podoba oraz zdjęć które mieszkańcy chcieli sobie z nami robić. W pewnym momencie mieliśmy już trochę dość! Wyglądało na to, że to nie oni są dla nas atrakcją, tylko my dla nich! 😉</p>



<h1 class="wp-block-heading">Plac Imama&nbsp;Chomeiniego</h1>



<p><strong>Pierwsze kroki</strong> w Isfahanie skierowaliśmy na <strong>Plac Imama Chomeiniego</strong>, który jest najbardziej znaną atrakcją miasta. Kierując się w tamtą stronę, przeszliśmy&nbsp;przez ulicę Sepah, przy której znajdują się liczne banki, <strong>pałac oraz muzeum z ogrodami</strong>. Gdy dotarliśmy na plac, stwierdziliśmy, że tylko dla niego warto było tutaj przyjechać. Zrobił na nas ogromne wrażenie. 😉</p>



<p>Dodatkowego klimatu dodawał jeszcze fakt, że był to piątek, a w kulturze islamskiej jest to dzień święty (taka nasza niedziela) i wszędzie roiło się od rodzin z dziećmi. Siedzieli na niemal każdym wolnym skrawku zieleni i rozmawiali &#8211; nie to co u nas, przed telewizorem albo komputerem, Oni spędzali ten czas rodzinnie.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2892.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2892-1024x683.jpg" alt="Główny bazar w piątek w godzinach wieczornych." class="wp-image-4248" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2892-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2892-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2892-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2892-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4248" /></a><figcaption>Główny bazar w piątek w godzinach wieczornych.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2912.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2912-1024x683.jpg" alt="Plac Imama Homeiniego z meczetem Shaha w tle. Ilość ludzi na placu świadczy o tym, że jest to piątek, czyli dzień wolny w kulturze muzułmańskiej." class="wp-image-4250" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2912-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2912-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2912-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2912-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4250" /></a><figcaption>Plac Imama Chomeiniego z meczetem Shaha w tle. Ilość ludzi na placu świadczy o tym, że jest to piątek, czyli dzień wolny w kulturze muzułmańskiej.</figcaption></figure></div>



<p>Postanowiliśmy przejść najpierw przez cały plac, oraz obejrzeć <strong>dwa</strong> znajdujące się przy nim <strong>meczety</strong>. Następnie przeszliśmy&nbsp;<strong>arkadami wokół Placu Imama</strong>, w których znajdują się wszelkiego rodzaju sklepy. Można tu znaleźć wszystko, od&nbsp;metalowych rękodzieł, strojów typowych dla ichniejszej kultury, przez fajki wodne, naczynia do wszystkiego, po gastronomię. W końcu, gdy wybiła godzina wieczornej modlitwy, a z minaretów popłynęły nawoływania muezzina&nbsp;i plac nieco opustoszał, postanowiliśmy, że najwyższa pora coś zjeść.</p>



<h1 class="wp-block-heading">Jak czasami ciężko doprosić się o jedzenie</h1>



<p>Najpierw znaleźliśmy knajpkę, z menu w języku angielskim (ale serwującą typowe, irańskie jedzenie) i cenami wyższymi o jakieś 50% od średniej. Postanowiliśmy zaszaleć i spróbować czegoś nowego! Kelner najpierw zaprosił nas do zajęcia miejsca, po czym przez 20 minut (mimo zajętości knajpy na poziomie 10%) czekaliśmy na przyjęcie zamówienia. Dwukrotnie przy tym podchodziliśmy do niego i pytaliśmy czy mógłby przyjąć zamówienie, ale tylko odsyłał nas z powrotem na miejsce&#8230; Cóż&#8230; Byliśmy już mocno głodni, a takie lekceważące&nbsp;podejście było dla nas nie do zaakceptowania.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2926.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2926-1024x683.jpg" alt="Knajpka, z którą wiązaliśmy nadzieje - niestety nie doczekaliśmy się tutaj kelnera, który byłby skłonny przyjąć od nas zamówienie." class="wp-image-4251" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2926-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2926-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2926-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2926-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4251" /></a><figcaption>Knajpka, z którą wiązaliśmy nadzieje &#8211; niestety nie doczekaliśmy się tutaj kelnera, który byłby skłonny przyjąć od nas zamówienie.</figcaption></figure></div>



<p>Po opuszczeniu pierwszego lokalu, szybko udaliśmy się na pierwszego lepszego fastfooda (można powiedzieć, że w tamtym momencie kierował nami głód). Tutaj spotkaliśmy chyba pierwszą kobietę, która obsługiwała klientów (w Iranie jest to bardzo rzadkie zjawisko). Tutaj również mieliśmy do czynienia z lekceważącym&nbsp;podejściem do klienta. Pani kasjerka, powoli sączyła wodę, nalewając ją sobie z butelki z wysokości 10 cm, rozmawiała z koleżanką i przyjmowała od nas zamówienie, w związku z czym musieliśmy powtarzać po 3 razy zanim udało jej się zanotować wszystko. Na szczęście samo zamówienie zostało zrealizowane szybko i bezbłędnie.</p>



<p>Po tym krótkim zwiedzeniu Isfahanu skierowaliśmy się z powrotem do naszego hostelu. Byliśmy zaczepiani przez mnóstwo ludzi, którzy chcieli sobie z nami zrobić zdjęcia oraz pytali jak nam się podoba w Iranie. Trafiliśmy również, na jednego człowieka, którego angielski był na prawdę niezły. <strong>Ponad godzinę opowiadał nam o architekturze miasta i o miejscach wartych zwiedzenia</strong> (jak się okazało, była to bardzo&nbsp;subiektywna lista).&nbsp;Wytłumaczył nam również kilka &#8222;zagadek&#8221; handlu jakimi kierują się mieszkańcy Iranu oraz pomógł nam ocenić wartość produktów, które zamierzaliśmy kupić.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2984.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2984-683x1024.jpg" alt="Polska wystawa w Isfahanie? Czemu nie! :)" class="wp-image-4260" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2984-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2984-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2984-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2984-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2984.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="4260" /></a><figcaption>Polska wystawa w Isfahanie? Czemu nie! 🙂</figcaption></figure></div>



<h1 class="wp-block-heading">Najpierw najważniejsze atrakcje</h1>



<p>Drugi dzień w Iranie rozpoczęliśmy spokojnie. Przy śniadaniu okazało się, że hostel w którym nocowaliśmy jest zamieszkany niemal tylko i wyłącznie przez mieszkańców Europy Zachodniej i Dalekiego Wschodu co świadczyło o jego popularności wśród przyjezdnych turystów.</p>



<p>Posileni i pełni sił, około 10 wyruszyliśmy na zwiedzanie miasta. Tego dnia postanowiliśmy poruszać się z mapami <strong>MAPS.ME</strong>&nbsp;(polecam do zwiedzania wszędzie tam, gdzie nie macie dostępu do internetu) i zobaczyć jak najwięcej polecanych tam miejsc, a później poszukać tych mniej typowych &#8211; polecanych&nbsp;przez &#8222;naszego lokalnego przewodnika&#8221;.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2987.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2987-683x1024.jpg" alt="Skrzynki pocztowe nie wzbudzają zaufania ... ale działają! :)" class="wp-image-4262" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2987-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2987-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2987-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2987-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2987.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="4262" /></a><figcaption>Skrzynki pocztowe nie wzbudzają zaufania &#8230; ale działają! 🙂</figcaption></figure></div>



<p>Jedną z pierwszych atrakcji, jaką zwiedziliśmy był <strong>Pałac&nbsp;Chehel Sotoun</strong>, w którym znajduje się muzeum historyczne oraz bardzo zadbane ogrody.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2952.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2952-1024x683.jpg" alt="Pałac Chehel Sotoun to jedna z piękniej położonych atrakcji. Przed wejściem znajduje się 20 kolumn podtrzymujących frontową część sklepienia." class="wp-image-4254" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2952-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2952-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2952-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2952-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4254" /></a><figcaption>Pałac Chehel Sotoun to jedna z piękniej położonych atrakcji. Przed wejściem znajduje się 20 kolumn podtrzymujących frontową część sklepienia.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2974.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2974-1024x683.jpg" alt="Tyły pałacu Chehel Sotoun z pięknymi ogrodami wokół i muzeum w środku. Chyba zabrakło wody żeby wypełnić ten basen. ;)" class="wp-image-4259" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2974-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2974-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2974-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2974-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4259" /></a><figcaption>Tyły pałacu Chehel Sotoun z pięknymi ogrodami wokół i muzeum w środku. Chyba zabrakło wody żeby wypełnić ten basen. 😉</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2969.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2969-683x1024.jpg" alt="Ogrody wokół pałacu Chehel Sotoun." class="wp-image-4257" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2969-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2969-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2969-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2969-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2969.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="4257" /></a><figcaption>Ogrody wokół pałacu Chehel Sotoun.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2963.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2963-1024x683.jpg" alt="Muzeum wypełnione freskami i obrazami. Znajduje się tu również m.in. Bitwa na równinie Czałdyran (ale był mniej ciekawy, więc prezentuję ten)." class="wp-image-4256" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2963-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2963-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2963-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2963-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4256" /></a><figcaption>Muzeum wypełnione freskami i obrazami. Znajduje się tu również m.in. Bitwa na równinie Czałdyran (ale był mniej ciekawy, więc prezentuję ten).</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2961.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2961-1024x683.jpg" alt="Koran napisany w piśmie kufickim." class="wp-image-4255" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2961-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2961-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2961-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2961-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4255" /></a><figcaption>Koran napisany w piśmie kufickim.</figcaption></figure></div>



<p>Następnie ruszyliśmy ponownie na <strong>Plac Imama</strong>, by tym razem zwiedzić od wewnątrz <strong>Pałac&nbsp;Ali Qapu</strong> oraz <strong>Meczet Shah</strong>.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2950.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2950-1024x683.jpg" alt="Największy bazar w Isfahanie następnego dnia po wolnym piątku o godzinie 10." class="wp-image-4253" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2950-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2950-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2950-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2950-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4253" /></a><figcaption>Największy bazar w Isfahanie następnego dnia po wolnym piątku o godzinie 10.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3045.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="324" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3045-1024x324.jpg" alt="Placu Imama Chomeiniego z pałacem Ali Qapu po lewej i meczetem Sheikh Lotfollah po prawej." class="wp-image-4225" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3045-1024x324.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3045-300x95.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3045-768x243.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3045-192x61.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4225" /></a><figcaption>Placu Imama Chomeiniego z pałacem Ali Qapu po lewej i meczetem Sheikh Lotfollah po prawej.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2997.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2997-1024x683.jpg" alt="Meczet Sheikh Lotfollah przy placu Imama Chomeiniego. Warto zwrócić uwagę na nietypowy brak minaretów." class="wp-image-4266" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2997-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2997-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2997-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2997-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4266" /></a><figcaption>Meczet Sheikh Lotfollah przy placu Imama Chomeiniego. Warto zwrócić uwagę na nietypowy brak minaretów.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2995.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2995-1024x683.jpg" alt="Meczet Shah przy placu Imama Chomeiniego. Dach meczetu w trakcie renowacji. Meczet Shah posiada 4 minarety, które wznoszą się na 42 metry." class="wp-image-4264" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2995-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2995-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2995-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2995-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4264" /></a><figcaption>Meczet Shah przy placu Imama Chomeiniego. Dach meczetu w trakcie renowacji. Meczet Shah posiada 4 minarety, które wznoszą się na 42 metry.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3044.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3044-683x1024.jpg" alt="Boczne przejście, gdzieś wewnątrz meczetu Shaha." class="wp-image-4224" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3044-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3044-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3044-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3044-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3044.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="4224" /></a><figcaption>Boczne przejście, gdzieś wewnątrz meczetu Shaha.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3039.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3039-683x1024.jpg" alt="Meczet Shah. Taaaaaki wielki! :)" class="wp-image-4223" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3039-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3039-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3039-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3039-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3039.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="4223" /></a><figcaption>Meczet Shah. Taaaaaki wielki! 🙂</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3034.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3034-1024x683.jpg" alt="Ogrody w meczecie Shah sprawiają, że przyjemnie jest tu spędzać czas." class="wp-image-4222" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3034-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3034-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3034-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3034-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4222" /></a><figcaption>Ogrody w meczecie Shah sprawiają, że przyjemnie jest tu spędzać czas.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3032.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3032-1024x683.jpg" alt="Sklepienie głównej kopuły meczetu Shah (nie wszystko udało się złapać na zdjęciu). Robi ogromne wrażenie. Moc kolorów to cecha charakterystyczna większości meczetów." class="wp-image-4220" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3032-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3032-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3032-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3032-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4220" /></a><figcaption>Sklepienie głównej kopuły meczetu Shah (nie wszystko udało się złapać na zdjęciu). Robi ogromne wrażenie. Moc kolorów to cecha charakterystyczna większości meczetów.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3031.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3031-1024x683.jpg" alt="Konserwacja sklepienia meczetu. Zajmują się nią dwie osoby - ten chłopak i jego ojciec." class="wp-image-4219" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3031-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3031-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3031-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3031-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4219" /></a><figcaption>Konserwacja sklepienia meczetu. Zajmują się nią dwie osoby &#8211; ten chłopak i jego ojciec.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3023.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3023-1024x683.jpg" alt="Wewnętrzna strona wyjścia do meczetu Shah z widocznymi minaretami." class="wp-image-4218" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3023-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3023-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3023-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3023-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4218" /></a><figcaption>Wewnętrzna strona wyjścia do meczetu Shah z widocznymi minaretami.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3017.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3017-683x1024.jpg" alt="Przejścia i zaułki w meczecie zrobiły na mnie bardzo pozytywne wrażenie." class="wp-image-4216" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3017-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3017-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3017-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3017-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3017.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="4216" /></a><figcaption>Przejścia i zaułki w meczecie zrobiły na mnie bardzo pozytywne wrażenie.</figcaption></figure></div>



<h1 class="wp-block-heading">Czy warto słuchać mieszkańców?&nbsp;Czyli o nietypowym zwiedzaniu słów kilka.</h1>



<p>Po dokładnym zwiedzeniu&nbsp;Placu Imama, podążyliśmy w stronę rzeki przepływającej przez Isfahan. &#8222;Przewodnik&#8221; reklamował nam <strong>bulwary przy rzece&nbsp;</strong><strong>Zayanderud</strong>, jako jedną z większych atrakcji miasta. Myślę, że warto było je zobaczyć i przejść się nimi.&nbsp;Czas spędzony tam był dla nas wytchnieniem w upale, ale również okazją do zobaczenia innego oblicza irańskiej&nbsp;kultury.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3066.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3066-1024x683.jpg" alt="Jaki kraj tacy chuliganie. W takim miejscu chyba łatwo poznać Europejczyka. ;)" class="wp-image-4233" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3066-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3066-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3066-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3066-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4233" /></a><figcaption>Jaki kraj tacy chuliganie. W takim miejscu chyba łatwo poznać Europejczyka. 😉</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3064.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3064-1024x683.jpg" alt="Wyschnięta rzeka Zayanderud. Jeszcze 10 lat temu wysychała okresowo, w tym momencie nie dopływa już do Isfahanu wcale." class="wp-image-4232" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3064-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3064-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3064-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3064-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4232" /></a><figcaption>Wyschnięta rzeka Zayanderud. Jeszcze 10 lat temu wysychała okresowo, w tym momencie nie dopływa już do Isfahanu wcale.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3058.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3058-1024x683.jpg" alt="Most Khaju z 1650 roku" class="wp-image-4231" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3058-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3058-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3058-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3058-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4231" /></a><figcaption>Most Khaju z 1650 roku</figcaption></figure></div>



<p>Coś, co mnie mocno zaskoczyło (choć jak teraz o tym myślę, to chyba nie powinno), to kilkukrotna możliwość obserwacji dwóch osób odmiennej płci siedzących obok siebie i rozmawiających. W kulturze islamu takie zachowanie jest nie do pomyślenia (zawsze znajduje się również jakaś &#8222;przyzwoitka&#8221;) i w centrum miasta jest niespotykane.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3076.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3076-1024x683.jpg" alt="Bardzo nietypowa sytuacja - randka we dwoje." class="wp-image-4234" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3076-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3076-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3076-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3076-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4234" /></a><figcaption>Bardzo nietypowa sytuacja w krajach Islamu &#8211; randka we dwoje.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3086.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3086-1024x683.jpg" alt="Sztuka Irańska. Być może związana z jakąś legendą?" class="wp-image-4235" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3086-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3086-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3086-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3086-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4235" /></a><figcaption>Sztuka irańska. Być może związana z jakąś legendą?</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3055.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3055-1024x683.jpg" alt="Pomniki i rzeźby to raczej rzadkość w Iranie. Ten dmuchawiec stoi blisko rzeki i kojarzy mi się z jej zanikiem. :(" class="wp-image-4229" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3055-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3055-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3055-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3055-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4229" /></a><figcaption>Pomniki i rzeźby to raczej rzadkość w Iranie. Ten dmuchawiec&nbsp;stoi blisko rzeki i kojarzy mi się z jej zanikiem. 🙁</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3120.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3120-1024x683.jpg" alt="Most Shahrestan - najstarszy most na rzecze Zayanderud. Jego fundamenty datuje się na III w. n.e." class="wp-image-4239" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3120-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3120-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3120-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3120-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4239" /></a><figcaption>Most Shahrestan &#8211; najstarszy most na rzecze Zayanderud. Jego fundamenty datuje się na III w. n.e.</figcaption></figure></div>



<p>Gdy po kilku godzinach doszliśmy do ostatniego wartego zobaczenia <strong>Mostu</strong> <strong>Shahrestan</strong>, byliśmy już nieco zmęczeni. Daliśmy sobie chwilkę na trawce w cieniu i rozpoczęliśmy poszukiwania taksówki, by ruszyć na dalsze zwiedzanie. Taksówką w miarę szybko dojechaliśmy do najbardziej znanego mostu w Isfahanie &#8211; <strong>Mostu Si-o-seh Pol</strong>.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3143.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3143-1024x683.jpg" alt="Most Si-o-seh Pol ma długość prawie 300-metrów, a jego budowę zakończono w 1602 roku. Jest to jeden z najważniejszych zabytków Isfahanu." class="wp-image-4244" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3143-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3143-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3143-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3143-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4244" /></a><figcaption>Most Si-o-seh Pol ma długość prawie 300-metrów, a jego budowę zakończono w 1602 roku. Jest to jeden z najważniejszych zabytków Isfahanu.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3138.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3138-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-4242" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3138-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3138-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3138-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3138-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4242" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3133.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3133-1024x683.jpg" alt="Most Si-o-seh Pol posiada 33 przęsła i często tak jest nazywany - Most 33 Przęseł (albo Most 33 Łuków)." class="wp-image-4240" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3133-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3133-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3133-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3133-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4240" /></a><figcaption>Most Si-o-seh Pol posiada 33 przęsła i często tak jest nazywany &#8211; Most 33 Przęseł (albo Most 33 Łuków).</figcaption></figure></div>



<h1 class="wp-block-heading">Isfahan, miasto warte zobaczenia</h1>



<p>Pozostały czas jaki mieliśmy w Isfahanie, spędziliśmy głównie na spokojnym spacerowaniu po mieście.&nbsp;Przeszliśmy przez galerię handlową (tak jak u nas &#8211; nic ciekawego), zakupiliśmy odpowiednią ilość <strong>pistacji z szafranem</strong>&nbsp;(pychotka!) i spakowaliśmy wszystko tak, aby w drodze powrotnej nie mieć problemów z nadbagażem. 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3089.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3089-1024x683.jpg" alt="Irańska marka rowerów, motocykli i quadów." class="wp-image-4237" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3089-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3089-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3089-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3089-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4237" /></a><figcaption>Irańska marka rowerów, motocykli i quadów.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3052.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3052-1024x683.jpg" alt="Iran wciąż jest mocno odizolowany od reszty świata, a płatność kartami jest możliwa tylko teoretycznie." class="wp-image-4227" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3052-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3052-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3052-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3052-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4227" /></a><figcaption>Iran wciąż jest mocno odizolowany od reszty świata, a płatność kartami jest możliwa tylko teoretycznie.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3053.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3053-1024x683.jpg" alt="Wśród wielu bardzo średnich samochodów, zdarzają się perełki." class="wp-image-4228" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3053-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3053-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3053-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3053-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4228" /></a><figcaption>Wśród wielu bardzo średnich samochodów, zdarzają się perełki.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3050.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3050-683x1024.jpg" alt="Salon fotograficzny w Isfahanie. U nas najczęściej stosuje się mocne akcenty w stroju lub wyglądzie fotografowanej osoby, a w Iranie główną rolę odgrywa tło i elementy dekoracji." class="wp-image-4226" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3050-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3050-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3050-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3050-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3050.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="4226" /></a><figcaption>Salon fotograficzny w Isfahanie. U nas najczęściej stosuje się mocne akcenty w stroju lub wyglądzie fotografowanej osoby, a w Iranie główną rolę odgrywa tło i elementy dekoracji.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3101.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3101-1024x683.jpg" alt="Byle czym, byle pod prąd - główna zasada jazdy motocyklem po Iranie." class="wp-image-4238" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3101-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3101-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3101-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_3101-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4238" /></a><figcaption>Byle czym, byle pod prąd &#8211; główna zasada jazdy motocyklem po Iranie.</figcaption></figure></div>



<p>Wyjazd z Teheranu do Isfahanu to jedna z ważniejszych decyzji podczas całego wyjazdu i ta, z której <strong>byliśmy najbardziej zadowoleni</strong>.&nbsp;O ile zwiedzanie Teheranu można zamknąć spokojnie w jednym dniu, o tyle na Isfahan kolejnym razem poświęciłbym więcej czasu. <strong>Zwiedzanie</strong> tego pięknego miasta <strong>było bardzo przyjemne</strong> i <strong>każdemu polecam zajrzenie tutaj choćby na chwilę</strong>. 🙂</p>



<p>Wpis o Teheranie znajdziecie <a href="https://wedrujzoczkami.pl/teheran-miasto-ekstremalnych-kierowcow/">tutaj.&nbsp;</a></p>



<p>Wpis o zdobyciu Damavandu, znajdziecie <a href="https://wedrujzoczkami.pl/damavand-5610-albo-5671/">tutaj.</a></p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/isfahan/">Isfahan &#8211; perełka irańskiej kultury</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/isfahan/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>6</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Teheran &#8211; miasto ekstremalnych kierowców</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/teheran-miasto-ekstremalnych-kierowcow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=teheran-miasto-ekstremalnych-kierowcow</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/teheran-miasto-ekstremalnych-kierowcow/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Oczko]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 08 Sep 2016 14:59:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Iran]]></category>
		<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[5000 mnp cukru]]></category>
		<category><![CDATA[Azadi Tower]]></category>
		<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[bazar]]></category>
		<category><![CDATA[miejska eksploracja]]></category>
		<category><![CDATA[Milad Tower]]></category>
		<category><![CDATA[stolica]]></category>
		<category><![CDATA[targ]]></category>
		<category><![CDATA[Teheran]]></category>
		<category><![CDATA[transport]]></category>
		<category><![CDATA[wakacje]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka w grupie]]></category>
		<category><![CDATA[zagranica]]></category>
		<category><![CDATA[Zakątki Azji]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wedrujzoczkami.pl/?p=3170</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kiedy podróżujemy do stolicy jakiegoś państwa, zawsze spodziewamy się zobaczyć jakieś charakterystyczne dla danego regionu budynki, lepiej lub gorzej zachowane zabytki, porównujemy również kulturę i zachowanie mieszkańców z&#160;tym, co wcześniej widzieliśmy w państwach ościennych. Od kiedy zaczęliśmy podróżować troszkę więcej, łatwiej dostrzegamy niuanse i różnice pomiędzy sąsiednimi krajami, a także zaskakuje nas jak niewiele wiemy o danej kulturze i historii. Wyjazd do Iranu był&#160;dla mnie wielką szansą, żeby zobaczyć coś więcej niż europejską kulturę i więcej niż&#160;podglądnąć zachowanie zasymilowanych muzułmanów w zachodnioeuropejskich stolicach (każdy ma swoją opinię czy są zasymilowanie i w jakim stopniu, czy nie &#8230; powiem tylko, że to kompletnie inni ludzie). Iran to świetny kraj, którego nie trzeba się bać, tylko trzeba ruszać tam JAK NAJSZYBCIEJ. Życzliwość ludzi, bezpieczeństwo na ulicach (mniej bałem się chodzić wieczorem w Iranie&#160;niż boję się po Nowej Hucie), stosunkowo niewielka liczba turystów i bardzo przystępne, dla turysty z Polski, ceny, to tylko niektóre z argumentów dla których warto odwiedzić ten kraj. A dlaczego warto się spieszyć? Jeśli zacznie się tam komercjalizacja, to Iran może utracić nieco ze swojej dzikości i życzliwości, choć mam nadzieję że szybko to nie nastąpi. Kiedy chwilę przed&#160;6 rano lądowaliśmy na lotnisku międzynarodowym, jakieś 50 km na południowy-zachód od stolicy kraju, zmęczeni po dwudziestogodzinnej podróży z Polski, pierwsze co mnie uderzyło, to powiew gorąca i wszechobecny piach/pył. Wiem, że w samolocie była klimatyzacja, a temperatura ustawiona na przyjemną do podróżowania. Chodzi o to, że w Iranie o&#160;godzinie 6 temperatura osiągała tego dnia 25 stopni albo i więcej. Jeśli zaś chodzi o piach, to nie jest tak, że jest wszędzie jak na jakiejś plaży albo innej pustyni&#8230; Po prostu mamy do czynienia z klimatem tak niezielonym, że ciężko mi to nazwać inaczej. Nawet niektóre budynki&#160;wyglądają jakby wzięli trochę tego piachu, zmieszali z wodą i postawili z nich ściany&#8230; Serio! Może czas na kilka słów o Teheranie.&#160;Przed podróżą nie&#160;zrobiłem choćby krótkiego przeglądu tego, co w Iranie można zwiedzić&#8230; Wiedziałem za to, że zwiedzać będziemy w czwórkę i zdałem się na doświadczenie podróżnicze Andrzeja (Było warto!). Ale na niewiele zdało się Jego doświadczenie i przygotowanie, skoro w Teheranie NIE MA ZA WIELE ATRAKCJI. Wydaje mi się, że najważniejszą i największą z atrakcji w Teheranie jest Milad Tower &#8211; najwyższy budynek w Iranie i&#160;szósta najwyższa wieża na świecie (ma wysokość 435 m). Warto się na nią udać i posłuchać przewodnika, który świetnie mówi po angielsku (nie jest to wcale takie popularne w Iranie, choć dogadać się można prawie wszędzie, ale&#160;czasami można się pośmiać o czym będzie krótko na końcu).&#160;Będąc na wieży warto popytać o niektóre obyczaje lub miejsca warte zwiedzenia. Nasz przewodnik okazał się niezwykle życzliwy i cierpliwy, dzięki czemu dostaliśmy odpowiedź na wszystkie nasze pytania. Miejscem, przy którym udało nam się być jest również plac Azadi z wieżą o tej samej nazwie&#160;pośrodku. Niestety plac był w remoncie i nie udało nam się wejść na wieżę. Z informacji znalezionych w internecie udało mi się dowiedzieć, że jest to drugi największy plac w Iranie, choć nie zrobił na mnie wielkiego&#160;wrażenia&#8230; Warto przejść obok byłej ambasady Amerykańskiej, gdzie w roku&#160;1979 grupa studentów wzięła pracowników ambasady jako zakładników i przetrzymywała ich aż do zaprzysiężenia Ronalda&#160;Reagana na stanowisko prezydenta Stanów Zjednoczonych w 1981 roku.&#160;Wydarzenia te mocno ochłodziły stosunki pomiędzy Iranem i USA na wiele lat. Nawet my, po tylu latach, spotkaliśmy się z reakcjami antyamerykańskimi&#160;w stolicy, choć nie były one bardzo żywe, a wydały się jedynie związane z jakąś mocną niechęcią. Ponadto w Iranie nie spotkaliśmy siedziby żadnej z amerykańskich firm czy sieci handlowej/spożywczej, a raczej ich podróbki o niemal identycznie brzmiących nazwach lub wyglądających logach. Wskazówka.&#160;Jeśli chcielibyście dostać się pod byłą ambasadę warto wskazać taksówkarzowi ulicę przy której ona stoi, a nie samą ambasadę. Nam trzech pierwszych odmówiło podwózki pod ambasadę mówiąc &#8222;tam nikt nie jeździ i ja też tam nie pojadę&#8222;. Sytuacja zmieniła się dopiero gdy następnego z nich poprosiliśmy o pojechanie na ulicę przy której stała ambasada &#8211; zgodził się od razu. Wartym zobaczenia jest bazar w Teheranie niedaleko placu&#160;Sabzeh Meydan. Według naszych obserwacji można tu znaleźć wszystko, co nie sprzedało się u nas w latach 90-tych&#8230; Podobnie jest zresztą na ulicach, choć tutaj zaskoczyło nas bardziej coś innego &#8211;&#160;kiedy spacerowaliśmy, zauważyliśmy, że&#160;na jednej ulicy (ciągnącej się czasami 2 i więcej kilometrów) są same sklepy z żarówkami, na kolejnej (równoległej) same sklepy z lodówkami, na następnej same z pralkami, itd&#8230; Troszkę to dziwne. 😉 Mieliśmy w planie zobaczyć jeszcze dwa miejsca. Niestety się nam to ostatecznie nie udało. Jedno&#160;to Central Bank of Iran gdzie można zobaczyć drogocenne kamienie koronacyjne, a drugie to Polski cmentarz wojskowy w Teheranie. Pierwsze z tych miejsc było zamknięte, a na drugie zabrakło czasu. 🙁 A to co zaskoczyło mnie najbardziej, to teherańskie ulice. Śmialiśmy się z nich przez cały wyjazd, a mieszkańcy innych miast również mieli uśmiech na twarzy, gdy poruszaliśmy ten temat. W Teheranie kultura jazdy (i przechodzenia przez ulicę), to jest sztuka! I niech Wam się po tym stwierdzeniu nie wydaje, że jest tam tak, jak na tych wszystkich filmach z Rosji, gdzie większy ma rację, kto jest rozpędzony, to na pewno przejedzie przez skrzyżowanie z mniejszymi obrażeniami i gdzie kierowcy w siebie wjeżdżają żeby udowodnić komuś rację (albo korzystają z&#160;innych metod by pokazać kto miał rację). NIE! W Iranie&#160;nie ma znaczenia czy pieszy, motocyklista, samochód czy autobus. Tam każdy jedzie albo idzie tak jak jest mu najwygodniej. Jazda z lewego pasa w prawo? W czym problem? Jazda bez trzymanki albo bez kasku na motorze? Standard. Jazda z telewizorem z kineskopem pod pachę na motorze?&#160;Phi! Jazda z płaskim telewizorem 60&#160;cali&#160;na motorze?&#160;Niech mnie zobaczą!&#160;Jazda całą rodziną na motorze?&#160;Jak mam małą rodzinę to mogę.&#160;Jazda całą rodziną w samochodzie? Jak się nie zmieściliśmy na motorze, to zawsze wejdziemy do samochodu!&#160;A przechodzenie przez jezdnię, to zdecydowanie wyższa szkoła &#8222;jazdy&#8221;, ale o tym może innym razem 😉 Krótka anegdotka na podsumowanie tematu transportu drogowego. Gdy zapytaliśmy naszego przewodnika czy jeździ po Iranie samochodem odparł bez chwili namysłu: &#8222;Przestań, ja mam dzieci!&#8222;. I niech to będzie najlepsza odpowiedź na pytanie czy w Teheranie&#160;bezpiecznie jest jeździć samochodem&#8230; Pisałem jeszcze o języku angielskim. nie ma zasady, ale młodzi zazwyczaj znają więcej słów i zwrotów niż starsi (choć zdarzył się sklepikarz z idealnym akcentem i bardzo bogatym słownictwem) niemal nikt nie jest w stanie powiedzieć ceny i każdy pokazuje ją na kalkulatorze najlepiej mówiącą osobą, którą znaleźliśmy, to pewien architekt, który przez 1,5 godziny opowiadał nam o&#160;atrakcjach&#160;miasta osobą, która powinna świetnie mówić po angielsku, a nie mówiła był tłumacz, z którym poruszaliśmy się 5 godzin w autobusie &#8211; poziom jak słaby nauczyciel w podstawówce każdy kto potrafi cokolwiek powiedzieć, zagadywał nas żeby choć minimalnie podszkolić swój język okazało się, że źle wypowiadamy nasz kraj pochodzenia po angielsku (nie&#160;Poland a&#160;Pooołland, przeciwnie słyszeli&#160;Holland), choć w Iranie lepiej powiedzieć Lachistan (tak nazywają Polskę i większość nas kojarzy np. za sprawą siatkarzy) &#8211; choć tutaj i tak nieliczni słyszeli Pakistan :/ w restauracjach nie każdy zna angielski, a w kebabie to już w ogóle było ciężko Krótko podsumuję. W Teheranie warto się zatrzymać na dzień lub dwa, ale więcej czasu nie ma co tutaj robić. Dobrą opcją jest zwiedzenie miasta po przylocie w ramach odpoczynku, a potem udanie się w dalsze odkrywanie tajemniczego Iranu &#8211; najlepiej na południe&#8230; Ale o tym co warto tam zobaczyć&#160;napiszę&#160;już niedługo. 🙂 Wpis o tym, co warto zwiedzić w Isfahanie, znajdziecie tutaj. Wpis o zdobyciu Damavandu, znajdziecie tutaj.</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/teheran-miasto-ekstremalnych-kierowcow/">Teheran &#8211; miasto ekstremalnych kierowców</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Kiedy podróżujemy do stolicy jakiegoś państwa, zawsze spodziewamy się zobaczyć jakieś charakterystyczne dla danego regionu budynki, lepiej lub gorzej zachowane zabytki, porównujemy również kulturę i zachowanie mieszkańców z&nbsp;tym, co wcześniej widzieliśmy w państwach ościennych. Od kiedy zaczęliśmy podróżować troszkę więcej, łatwiej dostrzegamy niuanse i różnice pomiędzy sąsiednimi krajami, a także zaskakuje nas jak niewiele wiemy o danej kulturze i historii.</p>



<p><strong>Wyjazd do Iranu</strong> był&nbsp;dla mnie wielką szansą, żeby zobaczyć coś więcej niż europejską kulturę i więcej niż&nbsp;podglądnąć zachowanie zasymilowanych muzułmanów w zachodnioeuropejskich stolicach (każdy ma swoją opinię czy są zasymilowanie i w jakim stopniu, czy nie &#8230; powiem tylko, że to kompletnie inni ludzie).</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2196.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2196-1024x683.jpg" alt="W Iranie popularne są wisiorki na lusterkach wstecznych." class="wp-image-3194" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2196-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2196-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2196-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2196-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3194" /></a><figcaption>W Iranie popularne są wisiorki na lusterkach wstecznych.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2373.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2373-1024x683.jpg" alt="W Polsce śmialiśmy się z antyradarów w formie wiszących CD, u nich niektóre z wisiorków też są całkiem sporych rozmiarów." class="wp-image-3193" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2373-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2373-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2373-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2373-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3193" /></a><figcaption>W Polsce śmialiśmy się z antyradarów w formie wiszących CD, w Iranie niektóre wisiorki też są całkiem sporych rozmiarów&#8230;</figcaption></figure></div>



<p>Iran to świetny kraj, którego nie trzeba się bać, tylko trzeba ruszać tam JAK NAJSZYBCIEJ. Życzliwość ludzi, bezpieczeństwo na ulicach (mniej bałem się chodzić wieczorem w Iranie&nbsp;niż boję się po Nowej Hucie), stosunkowo niewielka liczba turystów i bardzo przystępne, dla turysty z Polski, ceny, to tylko niektóre z argumentów dla których warto odwiedzić ten kraj. A dlaczego warto się spieszyć? Jeśli zacznie się tam komercjalizacja, to Iran może utracić nieco ze swojej dzikości i życzliwości, choć mam nadzieję że szybko to nie nastąpi.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>Kiedy <strong>chwilę przed&nbsp;6 rano</strong> lądowaliśmy na lotnisku międzynarodowym, jakieś 50 km na południowy-zachód od stolicy kraju, zmęczeni <strong>po dwudziestogodzinnej podróży z Polski</strong>, pierwsze co mnie uderzyło, to <strong>powiew gorąca i wszechobecny piach/pył</strong>. Wiem, że w samolocie była klimatyzacja, a temperatura ustawiona na przyjemną do podróżowania. Chodzi o to, że <strong>w Iranie o&nbsp;godzinie 6 temperatura osiągała</strong> tego dnia <strong>25 stopni</strong> albo i więcej. Jeśli zaś chodzi o piach, to nie jest tak, że jest wszędzie jak na jakiejś plaży albo innej pustyni&#8230; Po prostu mamy do czynienia z <strong>klimatem tak niezielonym</strong>, że ciężko mi to nazwać inaczej. Nawet niektóre budynki&nbsp;wyglądają jakby wzięli trochę tego piachu, zmieszali z wodą i postawili z nich ściany&#8230; Serio!</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2185.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2185-1024x683.jpg" alt="Lotnisko w Stambule. Czekając na samolot dotarły do nas informacje, że w Turcji rozpoczyna się rewolucja, a nasz lot jest zagrożony. Jeden z Turków czekających na ten sam lot uspokoił nas, że takie sytuacje zdarzają się średnio raz na 10 lat i nie ma potrzeby się niepokoić. Koniec końców, po trzykrotnym rozpędzaniu się na pasie startowym, byliśmy przed-przedostatnim samolotem, który tego dnia wyleciał z lotniska Stambuł-Sabiha Gökçen." class="wp-image-3192" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2185-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2185-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2185-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2185-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3192" /></a><figcaption>Lotnisko w Stambule. Czekając na samolot dotarły do nas informacje, że w Turcji rozpoczyna się rewolucja, a nasz lot jest zagrożony. Jeden z Turków czekających na ten sam lot uspokoił nas, że takie sytuacje zdarzają się średnio raz na 10 lat i nie ma potrzeby się niepokoić. Koniec końców, po trzykrotnym rozpędzaniu się na pasie startowym, byliśmy przed-przedostatnim samolotem, który tego dnia wyleciał z lotniska Stambuł-Sabiha Gökçen.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2194.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2194-1024x683.jpg" alt="Irańska autostrada. Pasów (a raczej jezdni) jest tyle, ile samochodów zmieści się obok siebie. Jeśli masz ochotę się zatrzymać albo cofnąć - nie ma problemu." class="wp-image-3196" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2194-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2194-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2194-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2194-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3196" /></a><figcaption>Irańska autostrada w drodze z lotniska do Teheranu. Pasów (a raczej jezdni, bo linie na drogach&nbsp;to rzadkość) jest tyle, ile samochodów zmieści się obok siebie. Jeśli masz ochotę się zatrzymać albo cofnąć &#8211; nie ma problemu.</figcaption></figure></div>



<p>Może czas na kilka słów o <strong>Teheranie</strong>.&nbsp;Przed podróżą nie&nbsp;zrobiłem choćby krótkiego przeglądu tego, co w Iranie można zwiedzić&#8230; Wiedziałem za to, że zwiedzać będziemy w czwórkę i zdałem się na doświadczenie podróżnicze <strong>Andrzeja</strong> (Było warto!). Ale na niewiele zdało się Jego doświadczenie i przygotowanie, skoro <strong>w Teheranie NIE MA ZA WIELE ATRAKCJI</strong>.</p>



<p>Wydaje mi się, że <strong>najważniejszą i największą z atrakcji</strong> w Teheranie jest <strong>Milad Tower</strong> &#8211; <strong>najwyższy budynek w Iranie </strong>i&nbsp;szósta najwyższa wieża na świecie (ma wysokość<strong> 435 m</strong>).</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2319.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2319-683x1024.jpg" alt="Milad Tower zrobiło na nas spore wrażenie. Wokół rozciąga się kompleks o nazwie International Trade and Convention Center of Tehran. W tym kompleksie widzieliśmy chyba jedyny sklep z kasami fiskalnymi." class="wp-image-3197" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2319-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2319-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2319-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2319-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2319.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="3197" /></a><figcaption>Milad Tower zrobiło na nas spore wrażenie. Wokół rozciąga się kompleks o nazwie International Trade and Convention Center of Tehran, gdzie widzieliśmy chyba jedyny sklep z kasami fiskalnymi.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2338.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2338-1024x683.jpg" alt="Makieta kompleksu International Trade and Convention Center of Tehran" class="wp-image-3199" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2338-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2338-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2338-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2338-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3199" /></a><figcaption>Makieta kompleksu International Trade and Convention Center of Tehran</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2330.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2330-683x1024.jpg" alt="Przed wejściem do samej wieży znajduje się pomnik &quot;The Lady of Peace&quot;. Dziwny kolor nieba za pomnikiem wynika z bardzo dużego smogu jaki panuje w Teheranie i okolicach. " class="wp-image-3198" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2330-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2330-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2330-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2330-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2330.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="3198" /></a><figcaption>Przed wejściem do samej wieży znajduje się pomnik &#8222;The Lady of Peace&#8221;. Dziwny kolor nieba za pomnikiem wynika z bardzo dużego smogu jaki panuje w Teheranie i okolicach.</figcaption></figure></div>



<p>Warto się na nią udać i posłuchać przewodnika, który świetnie mówi po angielsku (nie jest to wcale takie popularne w Iranie, choć dogadać się można prawie wszędzie, ale&nbsp;czasami można się pośmiać o czym będzie krótko na końcu).&nbsp;Będąc na wieży warto popytać o niektóre obyczaje lub miejsca warte zwiedzenia. Nasz przewodnik okazał się niezwykle życzliwy i cierpliwy, dzięki czemu dostaliśmy odpowiedź na wszystkie nasze pytania.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2346.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2346-1024x683.jpg" alt="Z takimi widokami można żyć ;)" class="wp-image-3201" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2346-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2346-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2346-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2346-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3201" /></a><figcaption>Z takimi widokami można żyć 😉</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2344.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2344-1024x683.jpg" alt="Ciekawostka! Przewodnik powiedział nam, że ten brązowy obszar to &quot;płuca Teheranu&quot; i jest to największy zielony(sic!) teren w całej stolicy. (Oni chyba zieleni nie widzieli :D ) Prawie w środku zdjęcia widać spore ogrodzenie - ponoć wybieg dla pum, ale nie mieliśmy okazji sprawdzić czy to prawda." class="wp-image-3200" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2344-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2344-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2344-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2344-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3200" /></a><figcaption>Ciekawostka! Przewodnik powiedział nam, że ten brązowy obszar to &#8222;płuca Teheranu&#8221; i jest to największy zielony(sic!) teren w całej stolicy. (Oni chyba zieleni nie widzieli 😀 ) Prawie w środku zdjęcia widać spore ogrodzenie &#8211; ponoć wybieg dla dwóch pum, ale nie mieliśmy okazji sprawdzić czy to prawda.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2350.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2350-1024x683.jpg" alt="Przewodnik: &quot;Widzicie tą czarną kopułę z kominem po prawej stronie?&quot; My:&quot;Tą brązową?&quot; Przewodnik odwracając się we wskazanym kierunku: &quot;No tak, teraz jest brązowa bo jest duże zapylenie, ale normalnie jest czarna. Tam znajduje się centrum nuklearne w Teheranie.&quot;" class="wp-image-3202" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2350-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2350-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2350-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2350-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3202" /></a><figcaption>Przewodnik: &#8222;Widzicie tą czarną kopułę z kominem po prawej stronie?&#8221; My:&#8221;Tą brązową?&#8221; Przewodnik odwracając się we wskazanym kierunku: &#8222;No tak, teraz jest brązowa bo jest duże zapylenie, ale normalnie jest czarna. Tam znajduje się centrum nuklearne w Teheranie.&#8221;</figcaption></figure></div>



<p>Miejscem, przy którym udało nam się być jest również <strong>plac Azadi</strong> z wieżą o tej samej nazwie&nbsp;pośrodku. Niestety plac był w remoncie i nie udało nam się wejść na wieżę. Z informacji znalezionych w internecie udało mi się dowiedzieć, że jest to <strong>drugi największy plac w Iranie</strong>, choć nie zrobił na mnie wielkiego&nbsp;wrażenia&#8230;</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2262.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2262-1024x683.jpg" alt="Azadi Tower. Mniej okazała niż Milad Tower, ale też robi pozytywne wrażenie." class="wp-image-3203" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2262-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2262-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2262-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2262-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3203" /></a><figcaption>Azadi Tower. Mniej okazała niż Milad Tower, ale też robi pozytywne wrażenie.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2271.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2271-1024x683.jpg" alt="W Iranie niemal przy każdej atrakcji (ale i moście) znajduje się kilka, czasami ogromnych flag. Podobnie było na placu Azadi." class="wp-image-3204" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2271-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2271-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2271-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2271-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3204" /></a><figcaption>W Iranie niemal przy każdej atrakcji (ale i moście) znajduje się kilka, czasami ogromnych flag. Podobnie było na placu Azadi.</figcaption></figure></div>



<p>Warto przejść obok <strong>byłej ambasady Amerykańskiej</strong>, gdzie <strong>w roku&nbsp;1979</strong> grupa studentów wzięła pracowników ambasady jako <strong>zakładników</strong> i przetrzymywała ich aż do zaprzysiężenia Ronalda&nbsp;Reagana na stanowisko prezydenta Stanów Zjednoczonych w 1981 roku.&nbsp;<strong>Wydarzenia te mocno ochłodziły stosunki pomiędzy Iranem i USA na wiele lat.</strong> Nawet my, po tylu latach, spotkaliśmy się z reakcjami antyamerykańskimi&nbsp;w stolicy, choć nie były one bardzo żywe, a wydały się jedynie związane z jakąś mocną niechęcią. Ponadto <strong>w Iranie nie spotkaliśmy siedziby żadnej z amerykańskich firm</strong> czy sieci handlowej/spożywczej, a raczej ich podróbki o niemal identycznie brzmiących nazwach lub wyglądających logach.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2282.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2282-1024x683.jpg" alt="Była ambasada amerykańska stała się miejscem symbolicznym, w którym ludzie mogą wyrażać swoją opinię na temat USA, a także demonstrować swoje nastroje." class="wp-image-3206" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2282-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2282-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2282-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2282-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3206" /></a><figcaption>Była ambasada amerykańska stała się miejscem symbolicznym, w którym ludzie mogą wyrażać swoją opinię na temat USA, a także demonstrować swoje nastroje.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2283.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2283-1024x683.jpg" alt="Antyamerykańskie murale pod byłą ambasadą amerykańską świetnie odzwierciedlają wciąż napięte stosunki między tymi państwami." class="wp-image-3207" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2283-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2283-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2283-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2283-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3207" /></a><figcaption>Antyamerykańskie murale pod byłą ambasadą amerykańską świetnie odzwierciedlają wciąż napięte stosunki między tymi państwami.</figcaption></figure></div>



<p><strong><em>Wskazówka.&nbsp;</em></strong>Jeśli chcielibyście dostać się pod byłą ambasadę warto wskazać taksówkarzowi ulicę przy której ona stoi, a nie samą ambasadę. Nam trzech pierwszych odmówiło podwózki pod ambasadę mówiąc &#8222;<em>tam nikt nie jeździ i ja też tam nie pojadę</em>&#8222;. Sytuacja zmieniła się dopiero gdy następnego z nich poprosiliśmy o pojechanie na ulicę przy której stała ambasada &#8211; zgodził się od razu.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2276.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2276-1024x683.jpg" alt="Po dojeździe pod ambasadę musieliśmy się mocno targować z taksówkarzem, który postanowił udawać głupiego i zmienić umówioną stawkę." class="wp-image-3205" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2276-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2276-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2276-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2276-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3205" /></a><figcaption>Po dojeździe pod ambasadę musieliśmy się mocno targować z taksówkarzem, który postanowił udawać głupiego i zmienić umówioną stawkę.</figcaption></figure></div>



<p>Wartym zobaczenia jest <strong>bazar w Teheranie niedaleko placu&nbsp;Sabzeh Meydan</strong>. Według naszych obserwacji można tu znaleźć wszystko, co nie sprzedało się u nas w latach 90-tych&#8230; Podobnie jest zresztą na ulicach, choć tutaj zaskoczyło nas bardziej coś innego &#8211;&nbsp;kiedy spacerowaliśmy, zauważyliśmy, że&nbsp;na jednej ulicy (ciągnącej się czasami 2 i więcej kilometrów) są same sklepy z żarówkami, na kolejnej (równoległej) same sklepy z lodówkami, na następnej same z pralkami, itd&#8230; Troszkę to dziwne. 😉</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2220.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2220-1024x683.jpg" alt="Targ w Teheranie, to przede wszystkim przyprawy i orzechy można kupić wszędzie. Sprzedawcy wyglądają jakby im nie zależało na tym żeby cokolwiek sprzedać, mają trochę olewający stosunek do klientów, a często nawet nie przejmowali się nami i rozmawiali przez telefon... Musieliśmy się niemal prosić żeby podali nam cenę jakiegoś towaru albo wyjaśnił czym się różni od innego." class="wp-image-3208" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2220-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2220-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2220-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2220-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3208" /></a><figcaption>Targ w Teheranie, to w głównej mierze przyprawy i orzechy można kupić wszędzie. Sprzedawcy wyglądają jakby im nie zależało na tym żeby cokolwiek sprzedać, mają trochę olewczy stosunek do klientów, a często nawet nie przejmowali się nami i rozmawiali przez telefon&#8230; Musieliśmy się niemal prosić żeby podali nam cenę jakiegoś towaru albo wyjaśnił czym się różni od innego.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2247.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2247-1024x683.jpg" alt="Na targu bardzo popularne są świeżo wyciskane owoce." class="wp-image-3212" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2247-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2247-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2247-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2247-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3212" /></a><figcaption>Na targu bardzo popularne są świeżo wyciskane owoce.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2824.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2824-1024x683.jpg" alt="Popularne są też sklepy z ręcznie haftowanymi wzorami lub napisami. Skąd wiadomo, że są ręcznie wytarzane? Sprzedawca w wolnym czasie pracuje i wytwarza kolejne sztuki tych arcydzieł. Podobnie jest z metaloplastyką, a także malowaniem na ceramicznych naczyniach." class="wp-image-3216" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2824-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2824-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2824-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2824-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3216" /></a><figcaption>Popularne są też sklepy z ręcznie haftowanymi wzorami lub napisami. Skąd wiadomo, że są ręcznie wytarzane? Sprzedawca w wolnym czasie pracuje i wytwarza kolejne sztuki tych arcydzieł. Podobnie jest z metaloplastyką, a także malowaniem na ceramicznych naczyniach.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2231.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2231-1024x683.jpg" alt="Targ to przede wszystkim tłum. Ten na którym byliśmy ciągnie się przez kilka uliczek." class="wp-image-3215" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2231-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2231-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2231-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2231-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3215" /></a><figcaption>Targ to przede wszystkim tłum. Ten na którym byliśmy ciągnie się przez kilka tego typu uliczek.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2234.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2234-1024x683.jpg" alt="Cały transport na bazarach odbywa się siłą ludzkich mięśni na tego typu wózkach. Często wózki ciągnął nawet nienastoletnie dzieci." class="wp-image-3210" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2234-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2234-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2234-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2234-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3210" /></a><figcaption>Cały transport na bazarach odbywa się siłą ludzkich mięśni na tego typu wózkach. Często wózki ciągną nawet nienastoletnie dzieci.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2236.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2236-1024x683.jpg" alt="Na bazarze (pewnie dla szpanu) można kupić reklamówki zachodnich sieci, które nie mają swoich sklepów w Iranie." class="wp-image-3211" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2236-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2236-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2236-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2236-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3211" /></a><figcaption>Na bazarze (pewnie dla szpanu) można kupić reklamówki zachodnich sieci, które nie mają swoich sklepów w Iranie.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2219.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2219-1024x683.jpg" alt="Przy jednym z wejść na targ, zobaczyliśmy taki widok - prawdopodobnie jest to licytacja. Nie wiemy co dokładnie jest licytowane, bo przedmioty fizycznie nie pojawiały się w tym miejscu, a tych kilku na podwyższeniu stało tam cały dzień i rozmawiało przez telefony wykrzykując co chwila jakieś rzeczy..." class="wp-image-3214" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2219-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2219-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2219-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2219-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3214" /></a><figcaption>Przy jednym z wejść na targ, zobaczyliśmy taki widok &#8211; prawdopodobnie była&nbsp;to licytacja. Nie wiemy co dokładnie było&nbsp;licytowane, bo przedmioty fizycznie nie pojawiały się w tym miejscu, a tych kilku na podwyższeniu stało tam cały dzień i rozmawiało przez telefony wykrzykując co chwila jakieś rzeczy&#8230;</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2821.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2821-1024x683.jpg" alt="Jedna z ładniejszych kamieniczek(?) w Teheranie. " class="wp-image-3227" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2821-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2821-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2821-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2821-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3227" /></a><figcaption>Jedna z ładniejszych kamieniczek(?) w Teheranie.</figcaption></figure></div>



<p>Mieliśmy w planie zobaczyć jeszcze dwa miejsca. Niestety się nam to ostatecznie nie udało. Jedno&nbsp;to <strong>Central Bank of Iran</strong> gdzie można zobaczyć <strong>drogocenne kamienie koronacyjne</strong>, a drugie to<strong> Polski cmentarz wojskowy</strong> w Teheranie. Pierwsze z tych miejsc było zamknięte, a na drugie zabrakło czasu. 🙁</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>A to co zaskoczyło mnie najbardziej, to teherańskie ulice. Śmialiśmy się z nich przez cały wyjazd, a mieszkańcy innych miast również mieli uśmiech na twarzy, gdy poruszaliśmy ten temat.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2198.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2198-1024x683.jpg" alt="Pierwszym ostrzeżeniem, że może być tu inaczej niż w innych miejscach były znaki przy wjeździe do miasta..." class="wp-image-3195" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2198-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2198-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2198-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2198-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3195" /></a><figcaption>Pierwszym ostrzeżeniem, że może być tu inaczej niż w innych miejscach były znaki przy wjeździe do miasta&#8230;</figcaption></figure></div>



<p>W Teheranie <strong>kultura jazdy</strong> (i przechodzenia przez ulicę), to jest <strong>sztuka</strong>! I niech Wam się po tym stwierdzeniu nie wydaje, że jest tam tak, jak na tych wszystkich filmach z Rosji, gdzie większy ma rację, kto jest rozpędzony, to na pewno przejedzie przez skrzyżowanie z mniejszymi obrażeniami i gdzie kierowcy w siebie wjeżdżają żeby udowodnić komuś rację (albo korzystają z&nbsp;innych metod by pokazać kto miał rację). NIE!</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2205.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2205-1024x683.jpg" alt="Nasza pierwsza reakcja &quot;Czy trzech to nie za dużo?&quot;. Później nawet nie zwracaliśmy na to uwagi." class="wp-image-3221" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2205-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2205-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2205-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2205-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3221" /></a><figcaption>Nasza pierwsza reakcja &#8222;Czy trzech to nie za dużo?&#8221;. Później nawet nie zwracaliśmy na to uwagi.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2820.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2820-1024x683.jpg" alt="Nie wiem jak Irańczycy zapatrują się na różowe samochody, ale znając ich prawo (np. kara śmierci za stosunek homoseksualny) mogą w tej kwestii też nie być tolerancyjni. Samochód w takim kolorze widzieliśmy tylko jeden." class="wp-image-3225" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2820-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2820-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2820-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2820-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3225" /></a><figcaption>Nie wiem jak Irańczycy zapatrują się na różowe samochody, ale znając ich prawo (np. kara śmierci za stosunek homoseksualny) mogą w tej kwestii też nie być tolerancyjni. Samochód w takim kolorze widzieliśmy tylko jeden.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2416-1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2416-1-1024x683.jpg" alt="W Iranie samochód służy nie tylko do transportu." class="wp-image-3226" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2416-1-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2416-1-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2416-1-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2416-1-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3226" /></a><figcaption>W Iranie samochód służy nie tylko do transportu.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2200.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2200-1024x683.jpg" alt="Bardzo popularne są daszki chroniące od słońca." class="wp-image-3220" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2200-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2200-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2200-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2200-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3220" /></a><figcaption>Bardzo popularne są daszki chroniące od słońca.</figcaption></figure></div>



<p>W Iranie&nbsp;nie ma znaczenia czy pieszy, motocyklista, samochód czy autobus. Tam <strong>każdy jedzie albo idzie tak jak jest mu najwygodniej</strong>. Jazda z lewego pasa w prawo? <em>W czym problem?</em> Jazda bez trzymanki albo bez kasku na motorze? <em>Standard.</em> Jazda z telewizorem z kineskopem pod pachę na motorze?&nbsp;<em>Phi!</em> Jazda z płaskim telewizorem 60&nbsp;cali&nbsp;na motorze?&nbsp;<em>Niech mnie zobaczą!&nbsp;</em>Jazda całą rodziną na motorze?&nbsp;<em>Jak mam małą rodzinę to mogę.</em>&nbsp;Jazda całą rodziną w samochodzie? <em>Jak się nie zmieściliśmy na motorze, to zawsze wejdziemy do samochodu!&nbsp;</em>A przechodzenie przez jezdnię, to zdecydowanie wyższa szkoła &#8222;jazdy&#8221;, ale o tym może innym razem 😉</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2409.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2409-1024x683.jpg" alt="Na motorze jeździ tyle osób ile się zmieści. Widząc jak się upakowali, można sądzić, że jakby mieli jeszcze jedno dziecko to też by się zmieściło." class="wp-image-3224" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2409-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2409-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2409-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2409-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3224" /></a><figcaption>Na motorze jeździ tyle osób ile się zmieści. Widząc jak się upakowali, można sądzić, że jakby mieli jeszcze jedno dziecko to też by się zmieściło.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2254.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2254-1024x683.jpg" alt="Odrzutowe motory też się zdarzają..." class="wp-image-3222" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2254-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2254-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2254-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2254-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3222" /></a><figcaption>Odrzutowe motory też się zdarzają&#8230;</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2400.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2400-1024x683.jpg" alt="Motorem można wszystko. Jeździć po chodniku, przez przejście dla pieszych, po ulicy pod prąd, bez kasku, bez trzymanki, z napakowanym tyłem... Każdy jeździ tak, jak lubi." class="wp-image-3223" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2400-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2400-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2400-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2400-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3223" /></a><figcaption>Podwójne czerwone, to wcale nie czerwone, a motorem można totalnie wszystko. Jeździć po chodniku, przez przejście dla pieszych, po ulicy pod prąd, bez kasku, bez trzymanki, z napakowanym tyłem&#8230; Każdy jeździ tak, jak lubi. I to mi się podobało 😉</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2249.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2249-1024x683.jpg" alt="Podróżować można na różne sposoby. Tutaj Pan krzyczał &quot;I love you&quot; przejeżdżając obok naszej grupy ;)" class="wp-image-3219" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2249-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2249-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2249-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2249-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3219" /></a><figcaption>Podróżować można na różne sposoby. Tutaj Pan krzyczał &#8222;I love you&#8221; przejeżdżając obok naszej grupy 😉</figcaption></figure></div>



<p>Krótka anegdotka na podsumowanie tematu transportu drogowego. Gdy zapytaliśmy naszego przewodnika czy jeździ po Iranie samochodem odparł bez chwili namysłu: &#8222;<em>Przestań, ja mam dzieci!</em>&#8222;. I niech to będzie najlepsza odpowiedź na pytanie czy w Teheranie&nbsp;bezpiecznie jest jeździć samochodem&#8230;</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>Pisałem jeszcze o języku angielskim.</p>



<ul class="wp-block-list"><li>nie ma zasady, ale <strong>młodzi zazwyczaj znają więcej słów i zwrotów niż starsi</strong> (choć zdarzył się sklepikarz z idealnym akcentem i bardzo bogatym słownictwem)</li><li>niemal <strong>nikt nie jest w stanie powiedzieć ceny</strong> i każdy pokazuje ją na kalkulatorze</li><li>najlepiej mówiącą osobą, którą znaleźliśmy, to pewien architekt, który przez 1,5 godziny opowiadał nam o&nbsp;atrakcjach&nbsp;miasta</li><li>osobą, która powinna świetnie mówić po angielsku, a nie mówiła był tłumacz, z którym poruszaliśmy się 5 godzin w autobusie &#8211; poziom jak słaby nauczyciel w podstawówce</li><li><strong>każdy kto potrafi cokolwiek powiedzieć, zagadywał nas</strong> żeby choć minimalnie podszkolić swój język</li><li>okazało się, że źle wypowiadamy nasz kraj pochodzenia po angielsku (nie&nbsp;<em>Poland</em> a&nbsp;<em>Pooołland</em>, przeciwnie słyszeli&nbsp;<em>Holland</em>), choć w Iranie lepiej powiedzieć <em>Lachistan</em> (tak nazywają Polskę i większość nas kojarzy np. za sprawą siatkarzy) &#8211; choć tutaj i tak nieliczni słyszeli <em>Pakistan</em> :/</li><li><strong>w restauracjach nie każdy zna angielski</strong>, a w kebabie to już w ogóle było ciężko</li></ul>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2403.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2403-1024x683.jpg" alt="Jak Irańczycy mówią po angielsku? (spróbuję zapis fonetyczny) &quot;Ciken? Łan ciken. Rajs? Ciken, rajs. Salaaad? No salaaad? Ciken, rajs, salaaad. Kola? Okej, noł kola? Ciken, rajs, salaaad, noł kola. Okej!&quot;" class="wp-image-3228" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2403-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2403-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2403-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2403-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3228" /></a><figcaption>Jak Irańczycy mówią po angielsku? (spróbuję zapis fonetyczny) &#8222;Ciken? Łan ciken. Rajs? Ciken, rajs. Salaaad? No salaaad?! Ciken, rajs, salaaad. Kola? Okej, noł kola?! Ciken, rajs, salaaad, noł kola. Okej!&#8221;</figcaption></figure></div>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>Krótko podsumuję. <strong>W Teheranie warto się zatrzymać na dzień lub dwa</strong>, ale więcej czasu nie ma co tutaj robić. <strong>Dobrą opcją jest zwiedzenie miasta po przylocie w ramach odpoczynku</strong>, a potem udanie się w dalsze odkrywanie tajemniczego Iranu &#8211; najlepiej na południe&#8230; Ale <strong>o tym co warto tam zobaczyć&nbsp;napiszę&nbsp;już niedługo</strong>. 🙂</p>



<p>Wpis o tym, co warto zwiedzić w Isfahanie, znajdziecie <a href="https://wedrujzoczkami.pl/isfahan/">tutaj.</a></p>



<p>Wpis o zdobyciu Damavandu, znajdziecie <a href="https://wedrujzoczkami.pl/damavand-5610-albo-5671/">tutaj.</a></p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/teheran-miasto-ekstremalnych-kierowcow/">Teheran &#8211; miasto ekstremalnych kierowców</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/teheran-miasto-ekstremalnych-kierowcow/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Iran &#8211; Damavand &#8211; punkt docelowy</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/iran-damavand-punkt-docelowy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=iran-damavand-punkt-docelowy</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/iran-damavand-punkt-docelowy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Oczko]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Aug 2016 16:00:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[5000 mnp cukru]]></category>
		<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Projekty]]></category>
		<category><![CDATA[Zagraniczne wyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Damavand]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[Iran]]></category>
		<category><![CDATA[Polur]]></category>
		<category><![CDATA[ponad 5000 m n.p.m.]]></category>
		<category><![CDATA[wakacje]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka w grupie]]></category>
		<category><![CDATA[zagranica]]></category>
		<category><![CDATA[Zakątki Azji]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wedrujzoczkami.pl/?p=3039</guid>

					<description><![CDATA[<p>Akcja górska, którą&#160;mieliśmy przed sobą w Iranie &#8211; zdobycie szczytu Damavand, zaczęła się od wyjazdu z Teheranu (stolica to historia na inny wpis) z wysokości 1189 m n.p.m.,&#160;do wioski&#160;Polur (2231 m n.p.m.) znajdującej się około 90 km dalej. Ten wpis należy do serii dotyczącej akcji &#8222;5000 m nad poziom cukru&#8221;, więcej o samej akcji i poprzednim wielkim wydarzeniu z tej serii, znajdziecie tutaj. Damavand &#8211; początek wyprawy &#8211; wioska Polur Polur to taka mała górska wioska, w której można dobrze zjeść, wyspać się&#160;i&#160;wykąpać (wyżej w górach nie jest to, aż tak powszechne). Można powiedzieć, że ze wszystkich&#160;atrakcji,&#160;jakie to miejsce, czyli tzw. Camp&#160;1&#160;zapewnia, skorzystaliśmy. 🙂 Dzień&#160;۱ &#8211; Damavand- Camp 2 -base Następny poranek, to szybkie śniadanie, pakowanie i podróż ciężarówkami wyżej &#8211; do&#160;Camp 2 &#8211; Base. Po drodze mijaliśmy stada owiec i baranów, pasterza, który zgubił swojego osła i nie tak mało okolicznych mieszkańców, jak mogłoby się na tej wysokości wydawać. Na początku droga wiła się malowniczym asfaltem, a później, przez kilka kilometrów&#160;jechaliśmy&#160;kamienistą drogą. Kilkadziesiąt metrów przed ostatecznym celem, jedna z ciężarówek miała spore problemy z mocą. Wszystko przez wysokość, a my mieliśmy dopiero zacząć nasz marsz, który miał nas przybliżyć do zdobycia szczytu Damavand&#8230; Po dotarciu do&#160;Camp 2 (3040 m n.p.m.) naszym oczom ukazał się ostatni w drodze ku górze meczet. Nasz przewodnik wyjaśnił nam, że wszędzie, gdzie są stali mieszkańcy, musi być miejsce modlitw i tak było w tym miejscu. Wypiliśmy tutaj herbatę, zapakowaliśmy nasze ciężkie plecaki na osły, zostawiając tylko najpotrzebniejsze rzeczy na plecach&#160;i ruszyliśmy w górę. Damavand &#8211;&#160;Camp 3 &#8211; New Hut Po drodze, co godzinę, robiliśmy pomiary związane z naszą akcją.&#160;Na jednym z&#160;nich&#160;wyprzedziły nas nasze bagaże. 🙂 Tego dnia, cały czas szliśmy powoli, co miało zapobiec efektom choroby wysokościowej&#160;i do schroniska&#160;Camp 3 &#8211; New Hut&#160;(4250 m n.p.m.)&#160;dotarliśmy dopiero około godziny 17. Gdy dotarliśmy do schroniska, mieliśmy czas, ale niekoniecznie siły, na rozpakowanie się, zjedzenie kolacji i wypoczynek. Niestety, część z nas dostała miejsce na drugim piętrze schroniska, a na tej wysokości wyjście po ogromnych schodach, a później drabinie wiązało się z kilkoma przerwami po drodze&#8230; A&#160;według zasady &#8222;jeśli nie ma się w głowie, to ma się w nogach&#8221;, każdy przejaw zapominalstwa wiązał się z&#160;wyprawą na drugie piętro&#8230; 🙂 Pierwsza noc na tej wysokości, była&#160;walką pomiędzy snem i zmęczeniem z jednej strony, a bólem głowy, wysokością i niepokojem z drugiej. Krótko mówiąc,&#160;siedem godzin letargu z czego maksymalnie dwie przespane &#8211; masakra. Dzień&#160;۲ &#8211; aklimatyzacja Poranek na wysokości 4250 m n.p.m. to nie jest najprzyjemniejsza rzecz pod słońcem. Po pierwszej nocy boli cię głowa, jesteś niedospany i na prawdę ciężko się zebrać w sobie do czegokolwiek.&#160;Nie inaczej było z nami i tylko kilka osób spośród 30 zniosło tę noc w miarę normalnie &#8211; reszta&#160;umierała, a nasze morale szorowało po dnie. Po śniadaniu jednak poczuliśmy się minimalnie lepiej i ruszyliśmy&#160;&#8211; bardzo powolnym krokiem, ku górze. Plan? Aklimatyzacja. Aklimatyzacja to takie słowo, którego chyba nie do końca rozumieliśmy przed tym wyjściem. Co to znaczy, że nie możesz zrobić kilku kroków do góry? Co to znaczy, że nie masz siły wstać albo podnieść lekkiego plecaka? Ktoś wie? Potraficie sobie to wyobrazić? Według planu, mieliśmy dojść do 5000 m, ale w okolicach 4700 m zawróciliśmy &#8211; zmęczenie było zbyt duże byśmy mogli pójść&#160;wyżej. Po półgodzinnym przebywaniu na tej wysokości zeszliśmy w dół wierząc, że ta noc będzie przyjemniejsza i nie będziemy mieli już problemów ze snem. Szybko położyliśmy się spać, bo następnego dnia musieliśmy wstać w środku nocy i ruszyć na zdobywanie szczytu Damavand. Noc jednak nie była przyjemna. Po raz kolejny mieliśmy problem ze snem &#8211; może nie tak duży jak pierwszej nocy, ale jednak dość spory. Dzień&#160;۳ &#8211; poranek przed wyprawą Pobudka &#8211; godzina 2. 2:30 śniadanie. Myślę, że w tym miejscu warto wspomnieć o tym jak odżywiają się Irańczycy. Według naszych obserwacji, typowe śniadanie składa się z ichniego pieczywa (które smakiem przypomina coś pomiędzy tortillą, a ciastem naleśnikowym i ma podobną strukturę), najlepiej z małą ilością masła/nabiału (tutaj wyjątek stanowi jajko, które często gościło na naszych stołach) i ogromną ilością dżemów/miodów/nutelli. Jeśli ktoś jeszcze nie czuje się dostatecznie zasłodzony, to można to wszystko zagryźć arbuzem albo melonem i przepić słodzoną herbatą. 😉 Pomyślcie tylko o takim słodkim śniadaniu, o tym że jecie to samo już trzeci dzień pod rząd i o tym, że trzeba je zjeść po 5 godzinach snu, o 2 rano przed wyprawą na najwyższy szczyt! Ja tego dnia po prostu sobie to odpuściłem. Stwierdziłem, że lepiej nie jeść i nie &#8230; niż zjeść i&#160;&#8230; No sami wiecie o co chodzi&#8230; Damavand &#8211; pokonanie słabości i zdobycie szczytu Chwilę po 3, troszkę na głodniaka, z czołówkami na głowach ruszyliśmy do góry. Tym razem tempo było naprawdę wymagające. Nie wlekliśmy się tak jak poprzednie 2 dni, tego dnia po godzinie byliśmy tam, gdzie poprzedniego dnia szliśmy dwie i pół! Tempo utrzymaliśmy do wysokości zdobytej dnia poprzedniego&#160;i dopiero w tym miejscu troszkę zwolniliśmy. Marsz w górę w takich warunkach, nie należy do najłatwiejszych. W okolicach 5000 m&#160;pojawiły się w mojej głowie myśli o wycofaniu się &#8211; wysokość robiła swoje, a zmęczenie potęgowało się z każdą chwilą. Na szczęście chwilę później&#160;zwolniliśmy do tempa &#8222;krok za krokiem&#8221; i &#8222;powoli bez zatrzymywania się&#8221;. Na wysokości około&#160;5200 m szczyt wydawał się już w zasięgu ręki, a przy 5400 m gdzie siarka z wulkanu zaczęła być mocno widoczna, zostawiliśmy nasze plecaki i dalej ruszyliśmy tylko z butelką wody i batonami w ręce. Do szczytu wulkanu&#160;Damavand&#160;(prawdopodobnie 5610 m n.p.m.) dotarliśmy wyczerpani i szczęśliwi. Każdy doszedł swoim tempem, ale całej grupie udało się dojść w ciągu 10 minut pomiędzy pierwszą, a ostatnią osobą. Byliśmy po prostu dobrze przygotowani, super zintegrowani i właściwie&#160;zmotywowani!&#160;😉 Na szczycie Damavandu zrobiliśmy pamiątkowe fotki i próbowaliśmy zaznać chwili odpoczynku, ale każdy myślał tylko o tym, żeby jak najszybciej znaleźć się trochę niżej. Na tej wysokości ciężko było nam złapać oddech i odpocząć, nie mówiąc już o tym, żeby obejść krater wulkanu i popatrzeć na inny widok niż ten, który mieliśmy od dwóch dni, czyli na Polur i okoliczne górki. 😀 Zejście na &#8222;ziemię&#8221; Wszyscy szybko zeszliśmy do zostawionych niżej plecaków, a następnie&#160;wciąż bardzo szczęśliwi i dumni ze swojego osiągnięcia, dalej w dół. Niestety nie obyło się bez przygód. Słońce, jakie nam tego dnia towarzyszyło i wysokość sprawiły, że kilka osób się odwodniło, a jedna nawet miała delikatne efekty choroby wysokościowej. Na szczęście sztab medyczny i nasi kurdyjscy przewodnicy stanęli na wysokości zadania, więc&#160;wszyscy około godziny 17 znaleźliśmy się&#160;z powrotem w schronisku. Ostatnia noc była chyba dla nas najprzyjemniejsza. Każdy myślał już tylko o prysznicu, jaki czekał na nas&#160;następnego dnia, a także o tym, ile udało nam się osiągnąć. Damavand &#8211; podsumowanie Wyjście na górę było także sukcesem naszego programu &#8222;5000 m nad poziom cukru&#8221;, który realizowaliśmy od dwóch lat. Najpierw dwukrotnie w Gorcach, później w Alpach i Tatrach. Przez ten czas, wszyscy się wspieraliśmy, nauczyliśmy się od siebie wiele ciekawych rzeczy, a także pokonaliśmy swoje słabości wychodząc na Damavand &#8211; górę, która znacznie przewyższała nasze pierwotne plany złamania tylko granicy 5000 m. Po tej wyprawie stwierdziłem, że fajnie jest być w wysokich górach, ale chyba na dłuższą chwilę mi wystarczy. Ciekawi mnie tylko, jak szybko zatęsknię za codziennym bólem i zawrotami głowy, tylko po to, by wyjść na kolejną wysoką górę. Może tym razem w Alpach? Macie jakieś propozycje? 🙂 W gwoli wyjaśnienia: bóle i zwroty głowy, brak apetytu, zmęczenie, trudności ze złapaniem oddechu związane były z krótką aklimatyzacją, jaką mieliśmy. Przy tygodniowej, a nie czterodniowej akcji górskiej, pewnie prawie nikt nie miałby aż takich problemów. 😉 Więcej o&#160;firmie Ararattrek znajdziecie tutaj. Kolejne wpisy o Iranie znajdziecie tutaj: Teheran – miasto ekstremalnych kierowców Isfahan – perełka irańskiej kultury</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/iran-damavand-punkt-docelowy/">Iran &#8211; Damavand &#8211; punkt docelowy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Akcja górska, którą&nbsp;mieliśmy przed sobą w <strong>Iranie &#8211; </strong>zdobycie<strong> szczytu</strong> <strong>Damavand</strong>, zaczęła się od wyjazdu z <a href="https://wedrujzoczkami.pl/teheran-miasto-ekstremalnych-kierowcow/"><strong>Teheranu</strong></a> (stolica to historia na inny wpis) z wysokości <strong>1189 m n.p.m.</strong>,&nbsp;do wioski&nbsp;<strong>Polur (2231 m n.p.m.)</strong> znajdującej się około 90 km dalej.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p><em>Ten wpis należy do serii dotyczącej akcji &#8222;5000 m nad poziom cukru&#8221;, więcej o samej akcji i poprzednim wielkim wydarzeniu z tej serii, znajdziecie <a href="https://wedrujzoczkami.pl/2015/10/07/alpy-chmury-i-owce-01-04-09-2015/">tutaj</a>.</em></p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h1 class="wp-block-heading"><em>Damavand &#8211; początek wyprawy &#8211; wioska Polur</em></h1>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2440.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2440-1024x683.jpg" alt="W drodze do Polur" class="wp-image-3093" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2440-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2440-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2440-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2440-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3093" /></a><figcaption>W drodze do Polur</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2444.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2444-1024x683.jpg" alt="IMG_2444" class="wp-image-3094" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2444-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2444-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2444-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2444-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3094" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2462.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2462-1024x683.jpg" alt="W górach tylko doliny są zielone..." class="wp-image-3095" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2462-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2462-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2462-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2462-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3095" /></a><figcaption>W górach tylko doliny są zielone&#8230;</figcaption></figure></div>



<p><strong>Polur</strong> to taka <strong>mała górska wioska</strong>, w której można dobrze zjeść, wyspać się&nbsp;i&nbsp;wykąpać (wyżej w górach nie jest to, aż tak powszechne). Można powiedzieć, że ze wszystkich&nbsp;<em>atrakcji,&nbsp;</em>jakie to miejsce, czyli tzw. <strong>Camp&nbsp;1</strong>&nbsp;zapewnia, skorzystaliśmy. 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2474.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2474-1024x683.jpg" alt="IMG_2474" class="wp-image-3096" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2474-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2474-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2474-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2474-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3096" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2479.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2479-1024x683.jpg" alt="W Iranie brak jest alkoholu, więc ludzie spotykają się przy sziszy, towarzysko paląc tytoń." class="wp-image-3097" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2479-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2479-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2479-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2479-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3097" /></a><figcaption>W Iranie legalnie nie można kupić alkoholu, więc ludzie spotykają się towarzysko przy sziszy i palą tytoń.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2480.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2480-1024x683.jpg" alt="Czekamy na kolację" class="wp-image-3098" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2480-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2480-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2480-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2480-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3098" /></a><figcaption>W oczekiwaniu na kolację</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2488.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2488-1024x683.jpg" alt="Komuś świeże mięsko? :)" class="wp-image-3099" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2488-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2488-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2488-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2488-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3099" /></a><figcaption>Komuś świeże mięsko? 🙂</figcaption></figure></div>



<h1 class="wp-block-heading"><em><strong>Dzień&nbsp;۱ &#8211; Damavand- Camp 2 -base</strong></em></h1>



<p>Następny poranek, to szybkie śniadanie, pakowanie i podróż ciężarówkami wyżej &#8211; do&nbsp;<strong>Camp 2 &#8211; Base</strong>. Po drodze mijaliśmy stada owiec i baranów, pasterza, który zgubił swojego osła i nie tak mało okolicznych mieszkańców, jak mogłoby się na tej wysokości wydawać.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2516.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2516-1024x683.jpg" alt="Ruszamy z Base 1 do Base 2" class="wp-image-3100" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2516-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2516-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2516-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2516-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3100" /></a><figcaption>Ruszamy z Base 1 do Base 2</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2536.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2536-1024x683.jpg" alt="Nasz cel - Damavand" class="wp-image-3103" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2536-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2536-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2536-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2536-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3103" /></a><figcaption>Nasz cel &#8211; Damavand</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2527.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2527-1024x683.jpg" alt="Takie widoki w górach są dość popularne" class="wp-image-3101" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2527-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2527-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2527-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2527-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3101" /></a><figcaption>Takie widoki w górach są dość popularne</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image wp-image-3102 size-full"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2528-1024x683.jpg" alt="IMG_2528" class="wp-image-3102" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2528-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2528-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2528-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2528-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3102" /><figcaption>I takie też 😉</figcaption></figure></div>



<p>Na początku droga wiła się <strong>malowniczym asfaltem</strong>, a później, przez kilka kilometrów&nbsp;jechaliśmy&nbsp;kamienistą drogą. Kilkadziesiąt metrów przed ostatecznym celem, jedna z ciężarówek miała spore problemy z mocą. Wszystko przez wysokość, a my mieliśmy dopiero zacząć nasz marsz, który miał nas <strong>przybliżyć do zdobycia szczytu Damavand</strong>&#8230;</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2544.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2544-1024x683.jpg" alt="Kierunek? &quot;DO GÓRY!&quot;" class="wp-image-3104" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2544-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2544-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2544-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2544-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3104" /></a><figcaption>Kierunek? &#8222;DO GÓRY!&#8221;</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2557.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2557-1024x683.jpg" alt="Pasterz, który złapał swojego osła" class="wp-image-3105" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2557-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2557-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2557-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2557-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3105" /></a><figcaption>Pasterz, który złapał osła &#8211; uciekiniera</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2561.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2561-1024x683.jpg" alt="Z góry wszystko wygląda inaczej" class="wp-image-3106" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2561-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2561-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2561-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2561-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3106" /></a><figcaption>Z góry wszystko wygląda inaczej</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2582.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2582-1024x683.jpg" alt="Irańczycy są bardzo sympatyczni. Kobiety (jeśli są same lub za plecami mężczyzn) często śmiały się do nas i machały." class="wp-image-3108" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2582-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2582-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2582-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2582-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3108" /></a><figcaption>Irańczycy są bardzo sympatyczni. Kobiety (jeśli są same lub za plecami mężczyzn) często śmiały się do nas i machały.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2586.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2586-1024x683.jpg" alt="Możemy szczerze polecić przewodników z ararattrek.pl, są na prawdę mega." class="wp-image-3109" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2586-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2586-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2586-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2586-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3109" /></a><figcaption>Możemy szczerze polecić przewodników z ararattrek.pl, są na prawdę mega.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2610.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2610-1024x683.jpg" alt="Szybkie polanie silnika wodą i jedziemy dalej..." class="wp-image-3111" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2610-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2610-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2610-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2610-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3111" /></a><figcaption>Szybkie polanie silnika wodą i jedziemy dalej&#8230;</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2591.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2591-1024x683.jpg" alt="Coraz wyżej, coraz wężej, coraz wolniej" class="wp-image-3110" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2591-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2591-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2591-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2591-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3110" /></a><figcaption>Coraz wyżej, coraz wężej, coraz wolniej</figcaption></figure></div>



<p>Po dotarciu do&nbsp;<strong>Camp 2 (3040 m n.p.m.)</strong> naszym oczom ukazał się ostatni w drodze ku górze <strong>meczet</strong>. Nasz przewodnik wyjaśnił nam, że wszędzie, gdzie są stali mieszkańcy, musi być miejsce modlitw i tak było w tym miejscu. Wypiliśmy tutaj herbatę, zapakowaliśmy nasze ciężkie plecaki na osły, zostawiając tylko najpotrzebniejsze rzeczy na plecach&nbsp;i <strong>ruszyliśmy w górę</strong>.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2625.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2625-1024x683.jpg" alt="IMG_2625" class="wp-image-3113" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2625-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2625-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2625-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2625-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3113" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2624.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2624-1024x683.jpg" alt="Jeden ze stałych mieszkańców Base 2" class="wp-image-3112" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2624-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2624-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2624-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2624-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3112" /></a><figcaption>Jeden ze stałych mieszkańców Base 2 😉</figcaption></figure></div>



<h1 class="wp-block-heading"><em>Damavand &#8211;&nbsp;<strong>Camp 3 &#8211; New Hut</strong></em></h1>



<p>Po drodze, co godzinę, robiliśmy pomiary związane z naszą akcją.&nbsp;Na jednym z&nbsp;nich&nbsp;wyprzedziły nas nasze bagaże. 🙂 Tego dnia, cały czas szliśmy powoli, co miało zapobiec efektom choroby wysokościowej&nbsp;i do schroniska&nbsp;<strong>Camp 3 &#8211; New Hut&nbsp;</strong><strong>(4250 m n.p.m.)</strong>&nbsp;dotarliśmy dopiero około godziny 17.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2697.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2697-1024x683.jpg" alt="Widoki z Base 3 (4250 m n.p.m.) - ostatniego schroniska przed szczytem" class="wp-image-3115" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2697-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2697-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2697-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2697-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3115" /></a><figcaption>Widoki z Base 3 (4250 m n.p.m.) &#8211; ostatniego schroniska przed szczytem</figcaption></figure></div>



<p>Gdy dotarliśmy do schroniska, mieliśmy czas, ale niekoniecznie siły, na rozpakowanie się, zjedzenie kolacji i wypoczynek. Niestety, część z nas dostała miejsce na <strong>drugim piętrze schroniska</strong>, a na tej <strong>wysokości</strong> wyjście po ogromnych schodach, a później drabinie wiązało się z kilkoma <strong>przerwami</strong> po drodze&#8230; A&nbsp;według zasady &#8222;jeśli nie ma się w głowie, to ma się w nogach&#8221;, każdy przejaw zapominalstwa wiązał się z&nbsp;<em>wyprawą</em> na drugie piętro&#8230; 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2703.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2703-1024x683.jpg" alt="Czym jest wyjście na piętro w porównaniu z wyjściem na górę? :D" class="wp-image-3116" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2703-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2703-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2703-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2703-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3116" /></a><figcaption>Czym jest wyjście na piętro w porównaniu z wyjściem na górę? 😀</figcaption></figure></div>



<p>Pierwsza noc na tej wysokości, była&nbsp;walką pomiędzy <strong>snem i zmęczeniem</strong> z jednej strony, a <strong>bólem głowy, wysokością i niepokojem</strong> z drugiej. Krótko mówiąc,&nbsp;siedem godzin <strong>letargu</strong> z czego maksymalnie dwie przespane &#8211; <strong>masakra</strong>.</p>



<h1 class="wp-block-heading"><em>Dzień&nbsp;۲ &#8211; aklimatyzacja</em></h1>



<p>Poranek na wysokości <strong>4250 m n.p.m.</strong> to nie jest najprzyjemniejsza rzecz pod słońcem. Po pierwszej nocy boli cię głowa, jesteś niedospany i na prawdę ciężko się zebrać w sobie do czegokolwiek.&nbsp;Nie inaczej było z nami i tylko kilka osób spośród 30 zniosło tę noc w miarę normalnie &#8211; reszta&nbsp;<em>umierała</em>, a nasze morale szorowało po dnie. Po śniadaniu jednak poczuliśmy się minimalnie lepiej i <strong>ruszyliśmy</strong>&nbsp;&#8211; bardzo powolnym krokiem, ku górze. Plan? <strong>Aklimatyzacja</strong>.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2737.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2737-1024x683.jpg" alt="Zaraz obok schroniska jest lądowisko dla helikopterów - na szczęście my nie musieliśmy z niego korzystać" class="wp-image-3117" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2737-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2737-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2737-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2737-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3117" /></a><figcaption>Zaraz obok schroniska jest lądowisko dla helikopterów &#8211; na szczęście my nie musieliśmy z niego korzystać</figcaption></figure></div>



<p>Aklimatyzacja to takie słowo, którego chyba nie do końca rozumieliśmy przed tym wyjściem. Co to znaczy, że <strong>nie możesz zrobić kilku kroków do góry?</strong> Co to znaczy, że <strong>nie masz siły wstać albo podnieść lekkiego plecaka?</strong> Ktoś wie? Potraficie sobie to wyobrazić?</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2742.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2742-1024x683.jpg" alt="12 pompek na wysokości 4500 m n.p.m., to JEST wyczyn! :)" class="wp-image-3118" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2742-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2742-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2742-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2742-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3118" /></a><figcaption>12 pompek na wysokości 4500 m n.p.m., to JEST wyczyn! 🙂</figcaption></figure></div>



<p>Według planu, mieliśmy dojść do 5000 m, ale <strong>w okolicach 4700 m</strong> zawróciliśmy &#8211; zmęczenie było zbyt duże byśmy mogli pójść&nbsp;wyżej. Po półgodzinnym przebywaniu na tej wysokości zeszliśmy w dół wierząc, że ta noc będzie przyjemniejsza i nie będziemy mieli już problemów ze snem.</p>



<p>Szybko położyliśmy się spać, bo następnego dnia musieliśmy wstać w środku nocy i ruszyć na <strong>zdobywanie szczytu Damavand</strong>. Noc jednak nie była przyjemna. Po raz kolejny mieliśmy problem ze snem &#8211; może nie tak duży jak pierwszej nocy, ale jednak dość spory.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2747.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2747-1024x683.jpg" alt="Chyba najładniejszy z zachodów słońca, jakie widzieliśmy w Iranie" class="wp-image-3119" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2747-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2747-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2747-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2747-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3119" /></a><figcaption>Chyba najładniejszy z zachodów słońca, jakie widzieliśmy w Iranie</figcaption></figure></div>



<h1 class="wp-block-heading"><em><strong>Dzień&nbsp;۳ &#8211; poranek przed wyprawą</strong></em></h1>



<p><em><strong>Pobudka &#8211; godzina 2. 2:30 śniadanie.</strong></em></p>



<p>Myślę, że w tym miejscu warto wspomnieć o tym jak <strong>odżywiają się Irańczycy.</strong> Według naszych obserwacji, typowe śniadanie składa się z <strong>ichniego pieczywa</strong> (które smakiem przypomina coś pomiędzy tortillą, a ciastem naleśnikowym i ma podobną strukturę), najlepiej z <strong>małą ilością</strong> <strong>masła/nabiału</strong> (tutaj wyjątek stanowi jajko, które często gościło na naszych stołach) i <strong>ogromną ilością dżemów/miodów/nutelli</strong>. Jeśli ktoś jeszcze nie czuje się dostatecznie zasłodzony, to można to wszystko zagryźć arbuzem albo melonem i przepić słodzoną herbatą. 😉</p>



<p>Pomyślcie tylko o takim słodkim śniadaniu, o tym że jecie to samo już trzeci dzień pod rząd i o tym, że trzeba je zjeść po 5 godzinach snu, o 2 rano przed wyprawą na najwyższy szczyt! Ja tego dnia po prostu sobie to odpuściłem. Stwierdziłem, że lepiej nie jeść i nie &#8230; niż zjeść i&nbsp;&#8230; No sami wiecie o co chodzi&#8230;</p>



<h1 class="wp-block-heading"><em>Damavand &#8211; pokonanie słabości i zdobycie szczytu</em></h1>



<p><strong>Chwilę po 3</strong>, troszkę na głodniaka, z czołówkami na głowach<strong> ruszyliśmy do góry</strong>. Tym razem <strong>tempo</strong> było naprawdę <strong>wymagające</strong>. Nie wlekliśmy się tak jak poprzednie 2 dni, tego dnia po godzinie byliśmy tam, gdzie poprzedniego dnia szliśmy dwie i pół! <strong>Tempo utrzymaliśmy do wysokości zdobytej dnia poprzedniego</strong>&nbsp;i dopiero w tym miejscu troszkę zwolniliśmy.</p>



<p>Marsz w górę w takich warunkach, nie należy do najłatwiejszych. <strong>W okolicach 5000 m</strong>&nbsp;pojawiły się w mojej głowie myśli o wycofaniu się &#8211; wysokość robiła swoje, a zmęczenie potęgowało się z każdą chwilą. Na szczęście chwilę później&nbsp;zwolniliśmy do tempa &#8222;krok za krokiem&#8221; i &#8222;powoli bez zatrzymywania się&#8221;. <strong>Na wysokości około&nbsp;5200 m</strong> <strong>szczyt</strong> wydawał się już w <strong>zasięgu ręki</strong>, a przy <strong>5400 m</strong> gdzie siarka z wulkanu zaczęła być mocno widoczna, zostawiliśmy nasze plecaki i dalej ruszyliśmy tylko z butelką wody i batonami w ręce.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2756.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2756-1024x683.jpg" alt="Siarkowy osad na skałach wokół" class="wp-image-3120" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2756-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2756-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2756-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2756-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3120" /></a><figcaption>Siarkowy osad był na niektórych skałach wokół nas</figcaption></figure></div>



<p>Do szczytu wulkanu&nbsp;<strong>Damavand</strong>&nbsp;(prawdopodobnie <strong>5610 m n.p.m.</strong>) dotarliśmy <strong><em>wyczerpani</em> i szczęśliwi</strong>. Każdy doszedł swoim tempem, ale całej grupie udało się dojść w ciągu 10 minut pomiędzy pierwszą, a ostatnią osobą. <strong>Byliśmy</strong> po prostu<strong> dobrze przygotowani, super zintegrowani i właściwie&nbsp;zmotywowani!</strong>&nbsp;😉</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2768.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2768-1024x683.jpg" alt="Przy kraterze Damavand, czyli kawałek ponad 5600 m n.p.m." class="wp-image-3121" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2768-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2768-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2768-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2768-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3121" /></a><figcaption>Przy kraterze Damavand, czyli nieco&nbsp;ponad 5600 m n.p.m.</figcaption></figure></div>



<p><strong>Na szczycie Damavandu</strong> zrobiliśmy <strong>pamiątkowe fotki</strong> i próbowaliśmy zaznać chwili <strong>odpoczynku</strong>, ale każdy myślał tylko o tym, żeby jak najszybciej <strong>znaleźć się</strong> trochę <strong>niżej</strong>. Na tej wysokości ciężko było nam złapać oddech i odpocząć, nie mówiąc już o tym, żeby obejść krater wulkanu i popatrzeć na inny widok niż ten, który mieliśmy od dwóch dni, czyli na Polur i okoliczne górki. 😀</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/07/Iran-103.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="680" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/07/Iran-103-1024x680.jpg" alt="Cała grupa na szczycie, fot. Bogdan Nabielec" class="wp-image-3126" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/07/Iran-103-1024x680.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/07/Iran-103-300x199.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/07/Iran-103-768x510.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/07/Iran-103-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3126" /></a><figcaption>Cała grupa na szczycie, fot. Bogdan Nabielec/Grzegorz Gaj</figcaption></figure></div>



<h1 class="wp-block-heading"><em>Zejście na &#8222;ziemię&#8221;</em></h1>



<p>Wszyscy szybko <strong>zeszliśmy</strong> do zostawionych niżej plecaków, a następnie&nbsp;wciąż <strong>bardzo szczęśliwi i dumni</strong> ze swojego osiągnięcia, dalej w dół. Niestety nie obyło się bez przygód. Słońce, jakie nam tego dnia towarzyszyło i wysokość sprawiły, że kilka osób się odwodniło, a jedna nawet miała delikatne efekty choroby wysokościowej. Na szczęście sztab medyczny i nasi kurdyjscy przewodnicy stanęli na wysokości zadania, więc&nbsp;<strong>wszyscy</strong> <strong>około godziny 17 znaleźliśmy</strong> się&nbsp;z powrotem w <strong>schronisku</strong>.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2778.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2778-1024x683.jpg" alt="Chwilowo obleciał nas strach kiedy schodząc zobaczyliśmy &quot;wybuch&quot; gazów z gór naprzeciwko." class="wp-image-3122" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2778-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2778-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2778-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2778-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3122" /></a><figcaption>Chwilowo obleciał nas strach kiedy schodząc zobaczyliśmy &#8222;wybuch&#8221; gazów z gór naprzeciwko.</figcaption></figure></div>



<p><strong>Ostatnia noc była chyba dla nas najprzyjemniejsza.</strong> Każdy myślał już tylko o prysznicu, jaki czekał na nas&nbsp;następnego dnia, a także o tym, <strong>ile udało nam się osiągnąć.</strong></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2792.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2792-1024x683.jpg" alt="Tak też można było zejść ze schroniska do Camp 2" class="wp-image-3124" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2792-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2792-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2792-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2792-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3124" /></a><figcaption>Tak też można było zejść ze schroniska do Camp 2 😉</figcaption></figure></div>



<h1 class="wp-block-heading"><em>Damavand &#8211; podsumowanie</em></h1>



<p><strong>Wyjście na górę było także sukcesem naszego programu &#8222;5000 m nad poziom cukru&#8221;, który realizowaliśmy od dwóch lat</strong>. Najpierw dwukrotnie w <strong>Gorcach</strong>, później w <strong>Alpach</strong> i <strong>Tatrach</strong>. Przez ten czas, wszyscy się wspieraliśmy, nauczyliśmy się od siebie wiele ciekawych rzeczy, a także pokonaliśmy swoje słabości wychodząc na <strong>Damavand</strong> &#8211; górę, która znacznie <strong>przewyższała nasze pierwotne plany złamania tylko granicy 5000 m.</strong></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2789.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2789-1024x683.jpg" alt="Pożegnalna fota góry Damavand..." class="wp-image-3123" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2789-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2789-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2789-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2789-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3123" /></a><figcaption>Pożegnalna fota Damavandu&#8230;</figcaption></figure></div>



<p>Po tej wyprawie stwierdziłem, że fajnie jest być w wysokich górach, ale chyba na dłuższą chwilę mi wystarczy. Ciekawi mnie tylko, jak szybko zatęsknię za codziennym bólem i zawrotami głowy, tylko po to, by wyjść na kolejną wysoką górę. Może tym razem w Alpach? Macie jakieś propozycje? 🙂</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p><em>W gwoli wyjaśnienia: bóle i zwroty głowy, brak apetytu, zmęczenie, trudności ze złapaniem oddechu związane były z krótką aklimatyzacją, jaką mieliśmy. Przy tygodniowej, a nie czterodniowej akcji górskiej, pewnie prawie nikt nie miałby aż takich problemów. 😉</em></p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>Więcej o&nbsp;<strong>firmie Ararattrek</strong> znajdziecie <a href="http://www.ararattrek.pl/">tutaj.</a></p>



<p><strong>Kolejne wpisy o Iranie znajdziecie tutaj:</strong></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a href="https://wedrujzoczkami.pl/teheran-miasto-ekstremalnych-kierowcow/">Teheran – miasto ekstremalnych kierowców</a></li><li><a href="https://wedrujzoczkami.pl/isfahan/">Isfahan – perełka irańskiej kultury</a></li></ul>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/iran-damavand-punkt-docelowy/">Iran &#8211; Damavand &#8211; punkt docelowy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/iran-damavand-punkt-docelowy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
