<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa: podkarpacie &#8211; Wędruj z Oczkami</title>
	<atom:link href="https://wedrujzoczkami.pl/tag/podkarpacie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://wedrujzoczkami.pl/tag/podkarpacie/</link>
	<description>Świat widziany naszymi Oczami</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Aug 2019 16:37:29 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/01/cropped-favicon512-1-32x32.png</url>
	<title>Archiwa: podkarpacie &#8211; Wędruj z Oczkami</title>
	<link>https://wedrujzoczkami.pl/tag/podkarpacie/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Bieszczady &#8211; Połonina Caryńska</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/bieszczady-polonina-carynska/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=bieszczady-polonina-carynska</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/bieszczady-polonina-carynska/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Asiula]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Oct 2018 16:48:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Beskidy]]></category>
		<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[bieszczady]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[podkarpacie]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Połonina Caryńska]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka]]></category>
		<category><![CDATA[weekend w górach]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wedrujzoczkami.pl/?p=5917</guid>

					<description><![CDATA[<p>We wpisie rozpoczynającym cykl o Bieszczadach, Łukasz podzielił się swoimi wspomnieniami, gdy jeszcze, jako berbeć, chodził z rodzicami po bieszczadzkich szlakach. Ja, w przeciwieństwie do niego, nie mam takich doświadczeń. Moje spotkanie z Bieszczadami miało miejsce w wieku 25. lat.&#160;To właśnie w 2014 roku wybrałam się po raz pierwszy z PTTK nr 7 przy UEKu* na rajd górski. Majówka w Bieszczadach &#8211; brzmiało świetnie. W rzeczywistości było to trudne doświadczenie dla osoby nie chodzącej wcześniej za wiele po górach. Trzy dni wędrówki z ciężkimi plecakami i spanie w namiotach dało mi w kość. Na szczęście towarzystwo było świetne &#8211; Łukasz, przyjaciółka Ewa i wspaniali towarzysze z PTTK. To dzięki nim nie zrezygnowałam z rajdu. Postanowiłyśmy jednak, wraz z Ewą, odpuścić sobie wtedy wejście na kilka szczytów&#160;&#8211; m.in Halicz i&#160;Połonina Caryńska. Chociaż było mi żal, że ich nie zdobyłam, wiedziałam, że będzie to dobry powód, by wrócić w te wspaniałe tereny.&#160;&#160; Po ponad czterech latach, wielu górskich rajdach, wędrówkach i doświadczeniach, powróciliśmy z Łukaszem w Bieszczady, bym mogła nadrobić bieszczadzkie zaległości.&#160; Poranek w Ustrzykach Górnych Poranek, po pierwszej nocy w namiocie, nie należał do lekkich. Noc przespaliśmy połowicznie, ponieważ: zewsząd docierały do nas głosy osób, które bawiły się tej nocy świetnie; pierwsza noc w namiocie zawsze jest mało wygodna i niesie ze sobą ból, nieprzyzwyczajonych do karimaty, pleców. Poprzedni dzień również nie należał do łatwych &#8211; ponad 8 godzin na nogach, zdobyte trzy szczyty (Rozsypaniec, Halicz i Szeroki Wierch).&#160; Po rozsunięciu wejścia namiotu, dotarły do nas pierwsze promienie słoneczne. Magicznie podświetlona rosa na trawie, stała się głównym obiektem mojego aparatu, przez co szybko zapomniałam o bolączkach ostatniej nocy. 🙂 Kierunek -&#62; Połonina Caryńska Wizja zdobycia Połoniny Caryńskiej napawała mnie radością, chociaż przyznam, że zakwasy miałam wszędzie. Trasa została wyliczona na ok. 4 godziny: Ustrzyki Górne -&#62; Połonina Caryńska -&#62; Brzegi Górne. Zapowiadało się nieźle! Nasmarowani kremem do opalania, spakowani do jednego plecaka, ruszyliśmy w trasę.&#160; Naszym wyznacznikiem był czerwony szlak. Obraliśmy więc odpowiedni kierunek z campingu. Przy kasie biletowej zostałam skomplementowana przez Panią, której spodobała się moja czarna koszulka z wilkiem i chciała taką kupić. Niestety, była to edycja limitowana, stworzona na potrzeby Rajdu z PTTK przy UEKu. Z 12 złotymi mniej w portfelu, wkroczyliśmy do Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Czasem słońce, czasem wiatr Trasa zaczęła się w lesie i cały czas prowadziła pod górę. Był to jednak całkiem przyjemny odcinek szlaku, w ciszy, bez upalnego słońca i smagającego po policzkach i nogach wiatru, czego nie można powiedzieć o dalszym fragmencie.&#160; Jak się dowiedzieliśmy z tabliczek edukacyjnych, ustawionych na szlaku, szliśmy starym lasem bukowym.&#160; Po wyjściu z lasu, zobaczyliśmy majaczącą w oddali Połoninę Caryńską. Czekała na nas i wołała do siebie. Poczuliśmy również, że zmieniły się proporcje wysokości do warunków atmosferycznych. Szlak był bardziej łagodny, jednak słońce naparzało jak szalone. Po chwili poczuliśmy też mocny podmuch wiatru, który towarzyszył nam do kolejnego wejścia do lasu, czyli ostatniego fragmentu trasy. W zasadzie połączenie słońca i wiatru nie było aż tak złe, bo słońce ocieplało wiatr, a wiatr sprawiał, że słońce tak bardzo nie grzało. 😉 Chwila odpoczynku, zagrycha, zdjęcie, kilka łyków wody i idziemy dalej.&#160; Połonina Caryńska &#8211; zdobycie szczytu(ów) Jak się okazało, Połonina Caryńska ma dwa szczyty. I to, że widzisz jeden, nie znaczy, że nie ma drugiego, gdzieś w oddali. Na szczęście całkiem sprawnie wyszło nam zdobycie pierwszego, a następnie drugiego. Zauważyliśmy też taką zależność &#8211; im bliżej południa (pora dnia), tym więcej ludzi na szlaku i co ciekawe, wiatru też. Czyżby Caryńska miała dość odwiedzin tego dnia?&#160; Gdzieś pomiędzy pierwszym, a drugim szczytem byliśmy świadkami dwóch scen. Jedna z niewielką akcją, a druga bardziej śmieszna:&#160; W pewnym momencie zauważyliśmy helikopter zbliżający się do nas. Wyglądało, jakby szukał miejsca do lądowania, a przez zrywający kurtki i kapelusze wiatr, nie mógł tego zrobić. Przyznam, że po raz pierwszy widziałam helikopter tak blisko siebie w górach. Ludzie wyciągnęli telefony i zaczęli robić relacje. Ciekawe ile postów z tymi zdjęciami lub filmikami pojawiło się tego dnia na facebooku lub instagramie. 😉&#160; Gdy podchodziliśmy na drugi szczyt Caryńskiej, obok nas szli dwaj mężczyźni, znajomi, którzy wybrali się z córkami w góry. Dwie dziewczynki w wieku około 7 lat. Ojciec jednej córki mówi: Dobra to teraz złapcie się za ręce, tak żebyście razem zdobyły szczyt. Córka się ucieszyła i mówi: Dobra tato. To wy też się złapcie za ręce. 😀 Ojciec ze śmiechem odpowiedział, że to chyba nie jest dobry pomysł. 😉 I taki sposób, wszyscy z uśmiechami dotarliśmy na drugi szczyt Połoniny. Połonina Caryńska -&#62; Brzegi Górne Po cyknięciu kilku zdjęć na szczycie, ruszyliśmy w dół. Mieliśmy ok 700 m przewyższeń do zgubienia. Przez kolejne 20 minut schodziliśmy jeszcze w słoneczno-wietrznych warunkach, po czym schowaliśmy się lesie. Było południe, grzało niesamowicie, a niektórzy dopiero wychodzili na szczyt. Cieszyliśmy się, że to już za nami. 😉&#160; Końcowy odcinek w lesie podobał mi się chyba jeszcze bardziej, niż ten na samym początku wędrówki. Nie dlatego, że byliśmy już bliżej końca niż początku, ani dlatego, że szliśmy w dół, bo było ostro. Ale dlatego, że ten fragment lasu był bardziej bajkowy, z ciekawymi wstawkami strumyków, pozawijanymi ścieżkami, itp. Robiliśmy trochę przerw, czytaliśmy kolejne informacje na tabliczkach i prawie skończyliśmy zapasy wody. Między tymi wszystkimi czynnościami, zastanawiałam się, czy gdzieś tutaj biegali aktorzy z serialu Wataha (jeśli nie widzieliście, to baaardzo polecamy!).&#160; Na koniec wstąpiliśmy do Zajazdu pod Caryńską i zjedliśmy pyyyszne placki (cygański i wegetariański). Polecamy! 🙂 Informacje: Transport: Schodząc czerwonym szlakiem do Brzegów Górnych, od razu trafia się na parking z busami, które odjeżdżają do Ustrzyk Górnych; Camping: Spaliśmy w namiocie w Campingu nr 150; koszt to ok. 30 zł za dwie osoby na jedną noc (+samochód); Trasa: Całą trasę znajdziecie tutaj; *Zachęcam gorąco do dołączenia do wspaniałych ludzi z PTTK nr 7 przy UEKu. Zapewniam Was, że z nimi, nawet najcięższa wędrówka, to pikuś. 🙂&#160;</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/bieszczady-polonina-carynska/">Bieszczady &#8211; Połonina Caryńska</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>We wpisie <a href="https://wedrujzoczkami.pl/bieszczady/">rozpoczynającym cykl o Bieszczadach</a>, Łukasz podzielił się swoimi wspomnieniami, gdy jeszcze, jako berbeć, chodził z rodzicami po bieszczadzkich szlakach. Ja, w przeciwieństwie do niego, nie mam takich doświadczeń. <strong>Moje spotkanie z Bieszczadami miało miejsce w wieku 25. lat.&nbsp;</strong>To właśnie w 2014 roku wybrałam się po raz pierwszy z PTTK nr 7 przy UEKu* na rajd górski. <strong>Majówka w Bieszczadach</strong> &#8211; brzmiało świetnie. W rzeczywistości było to trudne doświadczenie dla osoby nie chodzącej wcześniej za wiele po górach. Trzy dni wędrówki z ciężkimi plecakami i spanie w namiotach dało mi w kość. Na szczęście towarzystwo było świetne &#8211; Łukasz, przyjaciółka Ewa i wspaniali towarzysze z PTTK. To dzięki nim nie zrezygnowałam z rajdu. Postanowiłyśmy jednak, wraz z Ewą, odpuścić sobie wtedy wejście na kilka szczytów&nbsp;&#8211; m.in <strong>Halicz</strong> i&nbsp;<strong>Połonina Caryńska</strong>. Chociaż było mi żal, że ich nie zdobyłam, wiedziałam, że będzie to dobry powód, by wrócić w te wspaniałe tereny.&nbsp;&nbsp;</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-6276 size-full"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="960" height="640" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/10270315_10203302338106772_3972051664102179994_n.jpg" alt="" class="wp-image-6276" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/10270315_10203302338106772_3972051664102179994_n.jpg 960w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/10270315_10203302338106772_3972051664102179994_n-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/10270315_10203302338106772_3972051664102179994_n-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/10270315_10203302338106772_3972051664102179994_n-192x128.jpg 192w" sizes="(max-width: 960px) 100vw, 960px" data-mwl-img-id="6276" /><figcaption>Majówka 2014. Od lewej: Ja, Ewa i Oczko (jeszcze w długich włosach 😉 )</figcaption></figure>



<p>Po ponad czterech latach, wielu górskich rajdach, wędrówkach i doświadczeniach, <strong>powróciliśmy z Łukaszem w Bieszczady</strong>, bym mogła nadrobić bieszczadzkie zaległości.&nbsp;</p>



<h1 class="wp-block-heading">Poranek w Ustrzykach Górnych</h1>



<p>Poranek, po pierwszej nocy w namiocie, nie należał do lekkich. Noc przespaliśmy połowicznie, ponieważ:</p>



<ol class="wp-block-list"><li>zewsząd docierały do nas głosy osób, które bawiły się tej nocy świetnie;</li><li>pierwsza noc w namiocie zawsze jest mało wygodna i niesie ze sobą ból, nieprzyzwyczajonych do karimaty, pleców. </li></ol>



<p>Poprzedni dzień również nie należał do łatwych &#8211; <strong>ponad 8 godzin na nogach, zdobyte trzy szczyty (<a href="https://wedrujzoczkami.pl/ulubiony-szlak-halicz-i-rozsypaniec/">Rozsypaniec, Halicz i Szeroki Wierch</a>)</strong><strong>.&nbsp;</strong></p>



<p>Po rozsunięciu wejścia namiotu, dotarły do nas pierwsze promienie słoneczne. Magicznie podświetlona rosa na trawie, stała się głównym obiektem mojego aparatu, przez co szybko zapomniałam o bolączkach ostatniej nocy. 🙂</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-6261 size-full"><img decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7749-1024x683.jpg" alt="Camping nr 150, Ustrzyki Górne" class="wp-image-6261" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7749-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7749-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7749-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7749-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7749.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6261" /><figcaption>Pierwsze promienie słońca</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-6260 size-full"><img decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7748-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6260" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7748-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7748-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7748-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7748-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7748.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6260" /><figcaption>Natura i fotografia, to moje ulubione połączenie! 🙂</figcaption></figure>



<h1 class="wp-block-heading">Kierunek -&gt; Połonina Caryńska</h1>



<p>Wizja zdobycia Połoniny Caryńskiej napawała mnie radością, chociaż przyznam, że zakwasy miałam wszędzie. Trasa została wyliczona na ok. 4 godziny: <strong>Ustrzyki Górne -&gt; Połonina Caryńska -&gt; Brzegi Górne.</strong> Zapowiadało się nieźle! Nasmarowani kremem do opalania, spakowani do jednego plecaka, ruszyliśmy w trasę.&nbsp;</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-6262 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="693" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7761-1024x693.jpg" alt="Czerwony szlak w stronę Połoniny Caryńskiej, Bieszczadzki Park Narodowy" class="wp-image-6262" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7761-1024x693.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7761-300x203.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7761-768x520.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7761-192x130.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7761.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6262" /><figcaption>Początek wędrówki szlakiem czerwonym</figcaption></figure>



<p>Naszym wyznacznikiem był <strong>czerwony szlak</strong>. Obraliśmy więc odpowiedni kierunek z campingu. Przy kasie biletowej zostałam skomplementowana przez Panią, której spodobała się moja czarna koszulka z wilkiem i chciała taką kupić. Niestety, była to edycja limitowana, stworzona na potrzeby Rajdu z PTTK przy UEKu.</p>



<p>Z 12 złotymi mniej w portfelu, wkroczyliśmy do <strong>Bieszczadzkiego Parku Narodowego.</strong></p>



<h1 class="wp-block-heading">Czasem słońce, czasem wiatr</h1>



<p>Trasa zaczęła się w lesie i cały czas prowadziła pod górę. Był to jednak całkiem przyjemny odcinek szlaku, w ciszy, bez upalnego słońca i smagającego po policzkach i nogach wiatru, czego nie można powiedzieć o dalszym fragmencie.&nbsp;</p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7765-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6263" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7765-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7765-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7765-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7765-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7765.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6263" /></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/PołoninaCaryńska1-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6280" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/PołoninaCaryńska1-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/PołoninaCaryńska1-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/PołoninaCaryńska1-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/PołoninaCaryńska1-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6280" /></figure>



<p>Jak się dowiedzieliśmy z tabliczek edukacyjnych, ustawionych na szlaku, szliśmy starym lasem bukowym.&nbsp;</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-6264 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="717" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7767-1024x717.jpg" alt="tabliczki edukacyjne w Bieszczadach" class="wp-image-6264" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7767-1024x717.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7767-300x210.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7767-768x538.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7767-192x134.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7767.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6264" /><figcaption>Bo nauki nigdy za wiele. 😉</figcaption></figure>



<p>Po wyjściu z lasu, zobaczyliśmy majaczącą w oddali <strong>Połoninę Caryńską</strong>. Czekała na nas i wołała do siebie. Poczuliśmy również, że zmieniły się proporcje wysokości do warunków atmosferycznych. Szlak był bardziej łagodny, jednak słońce naparzało jak szalone. Po chwili poczuliśmy też mocny podmuch wiatru, który towarzyszył nam do kolejnego wejścia do lasu, czyli ostatniego fragmentu trasy. W zasadzie połączenie słońca i wiatru nie było aż tak złe, bo słońce ocieplało wiatr, a wiatr sprawiał, że słońce tak bardzo nie grzało. 😉</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-6265 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7768-1024x683.jpg" alt="Kierunek- Połonina Caryńska" class="wp-image-6265" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7768-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7768-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7768-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7768-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7768.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6265" /><figcaption>Kierunek: Połonina Caryńska</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/PołoninaCaryńska2-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6284" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/PołoninaCaryńska2-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/PołoninaCaryńska2-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/PołoninaCaryńska2-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/PołoninaCaryńska2-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6284" /></figure>



<p>Chwila odpoczynku, zagrycha, zdjęcie, kilka łyków wody i idziemy dalej.&nbsp;</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-6266 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7770-1024x683.jpg" alt="Majacząca w dali Połonina Caryńska" class="wp-image-6266" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7770-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7770-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7770-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7770-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7770.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6266" /><figcaption>Majacząca w oddali Połonina Caryńska</figcaption></figure>



<h1 class="wp-block-heading">Połonina Caryńska &#8211; zdobycie szczytu(ów)</h1>



<p>Jak się okazało, <strong>Połonina Caryńska ma dwa szczyty</strong>. I to, że widzisz jeden, nie znaczy, że nie ma drugiego, gdzieś w oddali. Na szczęście całkiem sprawnie wyszło nam zdobycie pierwszego, a następnie drugiego. Zauważyliśmy też taką zależność &#8211; im bliżej południa (pora dnia), tym więcej ludzi na szlaku i co ciekawe, wiatru też. Czyżby Caryńska miała dość odwiedzin tego dnia?&nbsp;</p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/PołoninaCaryńska3-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6282" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/PołoninaCaryńska3-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/PołoninaCaryńska3-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/PołoninaCaryńska3-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/PołoninaCaryńska3-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6282" /></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7778-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6271" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7778-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7778-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7778-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7778-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7778.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6271" /></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7781-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6272" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7781-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7781-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7781-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7781-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7781.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6272" /></figure>



<p><strong>Gdzieś pomiędzy pierwszym, a drugim szczytem byliśmy świadkami dwóch scen</strong>. Jedna z niewielką akcją, a druga bardziej śmieszna:&nbsp;</p>



<ol class="wp-block-list"><li>W pewnym momencie zauważyliśmy helikopter zbliżający się do nas. Wyglądało, jakby szukał miejsca do lądowania, a przez zrywający kurtki i kapelusze wiatr, nie mógł tego zrobić. Przyznam, że po raz pierwszy widziałam helikopter tak blisko siebie w górach. Ludzie wyciągnęli telefony i zaczęli robić relacje. Ciekawe ile postów z tymi zdjęciami lub filmikami pojawiło się tego dnia na facebooku lub instagramie. 😉&nbsp;</li><li>Gdy podchodziliśmy na drugi szczyt Caryńskiej, obok nas szli dwaj mężczyźni, znajomi, którzy wybrali się z córkami w góry. Dwie dziewczynki w wieku około 7 lat. Ojciec jednej córki mówi: <em>Dobra to teraz złapcie się za ręce, tak żebyście razem zdobyły szczyt</em>. Córka się ucieszyła i mówi: <em>D</em><em>obra tato. To wy też się złapcie za ręce.</em> 😀 Ojciec ze śmiechem odpowiedział, że to chyba nie jest dobry pomysł. 😉</li></ol>



<p>I taki sposób, wszyscy z uśmiechami dotarliśmy na drugi szczyt Połoniny.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-6252 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7787-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6252" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7787-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7787-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7787-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7787-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7787.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6252" /><figcaption>Taki uśmiech miał Oczko podczas całej wyprawy w jego ukochane Bieszczady. 🙂</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-6283 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/PołoninaCaryńska4-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6283" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/PołoninaCaryńska4-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/PołoninaCaryńska4-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/PołoninaCaryńska4-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/PołoninaCaryńska4-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6283" /><figcaption>Napawanie się widokami z Połoniny Caryńskiej</figcaption></figure>



<h1 class="wp-block-heading">Połonina Caryńska -&gt; Brzegi Górne</h1>



<p>Po cyknięciu kilku zdjęć na szczycie, ruszyliśmy w dół. Mieliśmy ok 700 m przewyższeń do zgubienia. Przez kolejne 20 minut schodziliśmy jeszcze w <em>słoneczno-wietrznych</em> warunkach, po czym schowaliśmy się lesie. Było południe, grzało niesamowicie, a niektórzy dopiero wychodzili na szczyt. Cieszyliśmy się, że to już za nami. 😉&nbsp;</p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7796-1024x683.jpg" alt="Połonina Caryńska, Bieszczady" class="wp-image-6250" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7796-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7796-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7796-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7796-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7796.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6250" /></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7797-1024x683.jpg" alt="Połonina Caryńska, Bieszczady" class="wp-image-6253" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7797-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7797-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7797-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7797-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7797.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6253" /></figure>



<p>Końcowy odcinek w lesie podobał mi się chyba jeszcze bardziej, niż ten na samym początku wędrówki. Nie dlatego, że byliśmy już bliżej końca niż początku, ani dlatego, że szliśmy w dół, bo było ostro. Ale dlatego, że ten fragment lasu był bardziej bajkowy, z ciekawymi wstawkami strumyków, pozawijanymi ścieżkami, itp. Robiliśmy trochę przerw, czytaliśmy kolejne informacje na tabliczkach i prawie skończyliśmy zapasy wody. Między tymi wszystkimi czynnościami, zastanawiałam się, czy <strong>gdzieś tutaj biegali aktorzy z serialu Wataha</strong> (jeśli nie widzieliście, to baaardzo polecamy!).&nbsp;</p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7800-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6254" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7800-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7800-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7800-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7800-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7800.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6254" /></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7802-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6255" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7802-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7802-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7802-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7802-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7802.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6255" /></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7803-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6256" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7803-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7803-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7803-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7803-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7803.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6256" /></figure>



<p>Na koniec wstąpiliśmy do Zajazdu pod Caryńską i zjedliśmy pyyyszne placki (cygański i wegetariański). Polecamy! 🙂</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-6257 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7804-1024x683.jpg" alt="Zajazd pod Caryńską, Ustrzyki Górne" class="wp-image-6257" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7804-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7804-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7804-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7804-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7804.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6257" /><figcaption>Zajazd pod Caryńską</figcaption></figure>



<h1 class="wp-block-heading">Informacje:</h1>



<ul class="wp-block-list"><li><strong>Transport:</strong> Schodząc czerwonym szlakiem do Brzegów Górnych, od razu trafia się na parking z busami, które odjeżdżają do Ustrzyk Górnych;</li><li><strong>Camping: </strong>Spaliśmy w namiocie w Campingu nr 150; koszt to ok. 30 zł za dwie osoby na jedną noc (+samochód); </li><li><strong>Trasa</strong>: Całą trasę znajdziecie <a href="https://mapa-turystyczna.pl/route/ekc">tutaj</a>;</li></ul>



<p>*Zachęcam gorąco do dołączenia do wspaniałych ludzi z <a href="http://pttk.uek.krakow.pl/">PTTK nr 7 przy UEKu</a>. Zapewniam Was, że z nimi, nawet najcięższa wędrówka, to pikuś. 🙂&nbsp;</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/bieszczady-polonina-carynska/">Bieszczady &#8211; Połonina Caryńska</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/bieszczady-polonina-carynska/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ulubiony szlak &#8211; Halicz i Rozsypaniec</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/ulubiony-szlak-halicz-i-rozsypaniec/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=ulubiony-szlak-halicz-i-rozsypaniec</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/ulubiony-szlak-halicz-i-rozsypaniec/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Oczko]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Sep 2018 12:24:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bieszczady]]></category>
		<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Beskidy]]></category>
		<category><![CDATA[bieszczady]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[Halicz]]></category>
		<category><![CDATA[podkarpacie]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[przełęcz]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka]]></category>
		<category><![CDATA[weekend w górach]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wedrujzoczkami.pl/?p=6178</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ostatnio pisałem o tym, że moim ulubionym pasmem górskim są Bieszczady. Gdy zastanawiam się nad moim ulubionym szlakiem w górach, to uświadamiam sobie, że on też jest w Bieszczadach. Po tytule tego wpisu, wiesz już, że jest to czerwony szlak przez Halicz i Rozsypaniec, ale pozwól, że odpowiem &#8222;dlaczego?&#8221;. 😉 Przez wiele lat nie potrafiłem odpowiedzieć sobie na pytanie jaki jest mój ulubiony szlak. Słuchałem znajomych, którzy z pasją opowiadali o swoich górskich faworytach. (Niekiedy zaskakiwali mnie, gdy okazywało się, że mają więcej niż jednego. No bo jak? Ulubiony może być tylko jeden!) Podziwiałem ludzi, którzy za każdym razem mówili tylko o jednym szlaku. Mogłem słuchać w nieskończoność o tym, jak lubią wracać, co jakiś czas w jedno miejsce i z pasją opowiadać o każdym znanym sobie kamieniu i krzewie. Ja też tak chciałem! Też chciałem wyrażać się z pasją o jakimś szlaku, znać go na wylot i wracać na niego zdecydowanie częściej, niż na pozostałe. Nie mogłem tylko znaleźć takiego, który podobałby mi się bardziej niż pozostałe&#8230; Kierunek: Halicz Była jesień, a mnie naszła chęć, by jechać w Bieszczady. Według mnie, jesienią najlepiej jest wyjść powyżej granicy lasu i patrzeć na trawiaste szczyty. Postanowiłem, więc przejść przez: Rozsypaniec &#8211; Halicz &#8211; Szeroki Wierch. Nie zawiodłem się. Po tej wycieczce, mogłem śmiało stwierdzić, że TO JEST MÓJ ULUBIONY SZLAK. Właśnie w tę stronę. I mimo, że minęło od tego wyjścia już kilka lat, nic się nie zmieniło. I wydaje mi się, że składa się na to kilka czynników: trasa od Wołostego do przełęczy Bukowskiej prowadzi częściowo asfaltem &#8211; zostawienie tego na koniec, to zabójstwo dla stóp, szlak jest na tyle długi, że jesienią to cały dzień drogi, nie ma miejsca w Polsce, z którego tak ładnie widać Bieszczady po stronie Ukraińskiej, jak z Rozsypańca &#8230; NIE MA! z Halicza widoki są piękne w każdym kierunku i widać chyba cały Bieszczadzki Park Narodowy + ukraińskie Bieszczady (miodzio 🙂 ), przez całą drogę krajobraz zmienia się i coś innego rośnie&#160;przed oczami &#8211; najpierw Halicz, później Tarnica, a na koniec Połonina Caryńska, jest tu mniej ludzi, niż na innych, pięknych szlakach w Bieszczadach. Szlak, na który wracam najczęściej Lubię go również pokazywać innym. Z Asią w Bieszczadach byłem jeszcze do niedawna, tylko raz. Przeszliśmy nawet część tego szlaku &#8211; od przełęczy Goprowskiej do Ustrzyk Górnych (do przełęczy Goprowskiej szliśmy przez Bukowe Berdo). W sierpniu, to się zmieniło. Przeszliśmy razem trasę Rozsypaniec &#8211; Halicz &#8211; Szeroki Wierch. I mimo, że na trasie skończyła nam się woda, (chyba) Asia nie była przygotowana na taki wysiłek i trochę spiekło nas słońce, to ja jestem prze-szczęśliwy. Bo przeszliśmy mój ulubiony szlak, razem. To nie jest wyczyn, ale takie szczęście w czystej postaci. Jak dobre ciasto do kawy albo pyszne lody w gorący dzień. I chyba tę radość było po mnie widać, bo Asia kilkukrotnie zwracała na to uwagę. Poniżej kilka zdjęć z całego wyjścia: Poniżej trasa naszej wędrówki. Całość zajęła nam około 8 godzin. A jaki jest twój ulubiony szlak? Może chcesz nam to pokazać w górach na wspólnej wycieczce? Napisz 😉</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/ulubiony-szlak-halicz-i-rozsypaniec/">Ulubiony szlak &#8211; Halicz i Rozsypaniec</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><p><a href="https://wedrujzoczkami.pl/bieszczady/">Ostatnio pisałem o tym, że moim ulubionym pasmem górskim są Bieszczady</a>. Gdy zastanawiam się nad moim <strong>ulubionym szlakiem w górach</strong>, to uświadamiam sobie, że on też jest <strong>w Bieszczadach</strong>. Po tytule tego wpisu, wiesz już, że jest to czerwony szlak przez <strong>Halicz i Rozsypaniec</strong>, ale pozwól, że odpowiem &#8222;dlaczego?&#8221;. 😉</p></p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-1-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6234" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-1-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-1-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-1-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-1-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-1.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6234" /><figcaption> Wstęp do Bieszczadzkiego Parku Narodowego jest płatny, Kosztuje 6-7 zł za bilet normalny. </figcaption></figure>



<p><p>Przez wiele lat nie potrafiłem odpowiedzieć sobie na pytanie <em>jaki jest mój ulubiony szlak</em>. Słuchałem znajomych, którzy z pasją opowiadali o swoich górskich faworytach. (Niekiedy zaskakiwali mnie, gdy okazywało się, że mają więcej niż jednego. No bo jak? <em>Ulubiony</em> może być tylko jeden!) Podziwiałem ludzi, którzy za każdym razem mówili tylko o jednym szlaku. Mogłem słuchać w nieskończoność o tym, jak lubią wracać, co jakiś czas w jedno miejsce i z pasją opowiadać o każdym znanym sobie kamieniu i krzewie.</p></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="341" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-2-side-1024x341.jpg" alt="" class="wp-image-6239" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-2-side-1024x341.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-2-side-300x100.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-2-side-768x256.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-2-side-192x64.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6239" /></figure></div>



<p><p>Ja też tak chciałem! Też chciałem wyrażać się z pasją o jakimś szlaku, znać go na wylot i wracać na niego zdecydowanie częściej, niż na pozostałe. Nie mogłem tylko znaleźć takiego, który podobałby mi się bardziej niż pozostałe&#8230;</p></p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-4-1024x768.jpg" alt="" class="wp-image-6237" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-4-1024x768.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-4-300x225.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-4-768x576.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-4-2000x1500.jpg 2000w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-4-192x144.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-4.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6237" /><figcaption> Droga z Wołosatego na Rozsypaniec </figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Kierunek: Halicz</h2>



<p><p>Była jesień, a mnie naszła chęć, by jechać w Bieszczady. Według mnie, jesienią najlepiej jest wyjść powyżej granicy lasu i patrzeć na trawiaste szczyty. Postanowiłem, więc przejść przez: <strong>Rozsypaniec &#8211; Halicz &#8211; Szeroki Wierch</strong>. Nie zawiodłem się.</p></p>



<p>Po tej wycieczce, mogłem śmiało stwierdzić, że TO JEST MÓJ ULUBIONY SZLAK. <strong>Właśnie w tę stronę</strong>. I mimo, że minęło od tego wyjścia już kilka lat, nic się nie zmieniło. I wydaje mi się, że składa się na to kilka czynników:</p>



<ul class="wp-block-list"><li>trasa od Wołostego do przełęczy Bukowskiej prowadzi częściowo asfaltem &#8211; zostawienie tego na koniec, to zabójstwo dla stóp,</li><li>szlak jest na tyle długi, że jesienią to cały dzień drogi,</li><li>nie ma miejsca w Polsce, z którego tak ładnie widać Bieszczady po stronie Ukraińskiej, jak z Rozsypańca &#8230; NIE MA!</li><li>z Halicza widoki są piękne w każdym kierunku i widać chyba cały Bieszczadzki Park Narodowy + ukraińskie Bieszczady (miodzio 🙂 ),</li><li>przez całą drogę krajobraz zmienia się i coś innego <em>rośnie</em>&nbsp;<em>przed oczami</em> &#8211; najpierw Halicz, później Tarnica, a na koniec Połonina Caryńska,</li><li>jest tu mniej ludzi, niż na innych, pięknych szlakach w Bieszczadach.</li></ul>



<h2 class="wp-block-heading">Szlak, na który wracam najczęściej</h2>



<p><p>Lubię go również pokazywać innym. Z Asią w Bieszczadach byłem jeszcze do niedawna, tylko raz. Przeszliśmy nawet część tego szlaku &#8211; od przełęczy Goprowskiej do Ustrzyk Górnych (do przełęczy Goprowskiej szliśmy przez Bukowe Berdo).</p></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-8-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6223" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-8-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-8-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-8-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-8-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-8.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6223" /></figure></div>



<p><p>W sierpniu, to się zmieniło.<strong> Przeszliśmy razem trasę Rozsypaniec &#8211; Halicz &#8211; Szeroki Wierch</strong>. I mimo, że na trasie skończyła nam się woda, (chyba) Asia nie była przygotowana na taki wysiłek i trochę spiekło nas słońce, to ja jestem prze-szczęśliwy. <strong>Bo przeszliśmy mój ulubiony szlak, razem</strong>. To nie jest wyczyn, ale takie szczęście w czystej postaci. Jak dobre ciasto do kawy albo pyszne lody w gorący dzień. I chyba tę radość było po mnie widać, bo Asia kilkukrotnie zwracała na to uwagę.</p></p>



<p><p>Poniżej kilka zdjęć z całego wyjścia:</p></p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-5-1024x683.jpg" alt="Przełęcz Bukowska" class="wp-image-6220" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-5-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-5-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-5-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-5-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-5.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6220" /><figcaption>Przełęcz Bukowska</figcaption></figure>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-6-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6221" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-6-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-6-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-6-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-6-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-6.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6221" /></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-7-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6222" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-7-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-7-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-7-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-7-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-7.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6222" /></figure></div>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-9-1024x683.jpg" alt="Rozsypaniec, Bieszczady" class="wp-image-6224" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-9-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-9-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-9-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-9-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-9.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6224" /><figcaption>Rozsypaniec &#8211; miodzio! 🙂</figcaption></figure>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-10-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6225" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-10-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-10-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-10-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-10-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-10.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6225" /></figure></div>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-13-1024x683.jpg" alt="Halicz, Bieszczady" class="wp-image-6228" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-13-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-13-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-13-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-13-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-13.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6228" /><figcaption>Widok z Halicza</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-15-1024x683.jpg" alt="Halicz, Bieszczady" class="wp-image-6230" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-15-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-15-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-15-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-15-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-15.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6230" /><figcaption>Halicz</figcaption></figure>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-11-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6226" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-11-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-11-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-11-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-11-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-11.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6226" /></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-12-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6227" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-12-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-12-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-12-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-12-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-12.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6227" /></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-14-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6229" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-14-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-14-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-14-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-14-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-14.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6229" /></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-16-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6231" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-16-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-16-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-16-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-16-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-16.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6231" /></figure></div>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-17-1024x683.jpg" alt="Przełęcz między Tarnicą, a Szerokim Wierchem" class="wp-image-6232" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-17-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-17-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-17-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-17-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-17.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6232" /><figcaption>Przełęcz między Tarnicą, a Szerokim Wierchem</figcaption></figure>



<p><p>Poniżej trasa naszej wędrówki. Całość zajęła nam około 8 godzin.</p></p>



<figure><iframe style="width: 100%; border: 0;" src="https://mapa-turystyczna.pl/map/widget/p/route/1kg.html" height="680" frameborder="0"></iframe></figure>



<p><p>A jaki jest twój ulubiony szlak? Może chcesz nam to pokazać w górach na wspólnej wycieczce? Napisz 😉</p></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-18-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6233" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-18-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-18-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-18-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-18-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-18.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6233" /></figure></div>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/ulubiony-szlak-halicz-i-rozsypaniec/">Ulubiony szlak &#8211; Halicz i Rozsypaniec</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/ulubiony-szlak-halicz-i-rozsypaniec/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Bieszczady &#8230; ?</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/bieszczady/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=bieszczady</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/bieszczady/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Oczko]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 16 Sep 2018 10:12:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bieszczady]]></category>
		<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[bieszczady]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[Koło PTTK nr 7]]></category>
		<category><![CDATA[podkarpacie]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wedrujzoczkami.pl/?p=6142</guid>

					<description><![CDATA[<p>Lubię Bieszczady. Lubię w nie jeździć, lubię je fotografować, lubię je poznawać. Lubię klimat Bieszczad, lubię ludzi, których tu spotykam, lubię chłonąć Bieszczady, takimi jakie są. Będąc tutaj, czuję, że jestem częścią tego, co lubię. Mam z Bieszczadami jakieś milion wspomnień &#8211; wszystkie pozytywne. 😉 Od tych świeżych &#8211; gdy kilka lat temu, podczas przedłużonej majówki przeszliśmy z PTTK nr 7 przy UEKu z Leska do Wetliny, zahaczając o wszystkie wartościowe atrakcje. Lub wtedy, gdy z mamą wyskoczyliśmy na szybkie wyjście na Okrąglik i łapaliśmy stopa (pierwszy raz w życiu!). Przez te nieco starsze wspomnienia &#8211; studenckie i licealne. Wypady autobusem, który jechał z Przemyśla 4 godziny do Ustrzyk Górnych (w sumie to 2 autobusy). Wtedy, gdy z Maćkiem, przeszliśmy cały Park z namiotem, czy gdy&#160;z Kubą, przeszliśmy Bukowe Berdo i Szeroki Wierch. Lub nocne, zimowe wyjście na Tarnicę. Tego się nie da zapomnieć! Są jeszcze jedne wspomnienia &#8211; te &#8222;zapomniane&#8221;. W Bieszczadach pierwszy raz byłem &#8230;. No właściwie to nie wiem. Pewnie jeszcze na nogach prosto nie stałem. Wiem, że z rodzicami i ich ekipą jeździliśmy w Bieszczady od zawsze. Wtedy jeszcze nie wiedziałem gdzie i dokąd idę, ale radość trasy udzielała mi się na każdym kroku. Zresztą radość była nie tylko wtedy jak szedłem, ale również wtedy, gdy rodzice opowiadali innym, gdzie byliśmy&#8230; Są takie miejsca w Bieszczadach, które pamiętam. Nie wiem skąd. Nie wiem jak. Wiem natomiast, że od kiedy skończyłem 6 lat nigdy tam nie byłem. A jednak pamiętam. Czyli co? Byłem, czy nie byłem? No właśnie byłem. Tylko w czasach, kiedy szlak dla mnie nie miał znaczenia. Gdy wysokość, kilometraż i czasówka na znakach również nie miały dla mnie znaczenia. Wtedy szedłem, bo wszyscy szliśmy. Czasem pewnie byłem niesiony na plecach czy &#8222;na barana&#8221;, ale pokonywałem kolejne, bieszczadzkie szlaki. Zabawne jest to, że&#160;czasem te wspomnienia przypominają mi się podczas codziennych sytuacji. Czuję wtedy, że muszę pojechać w Bieszczady. Nie ważne, jaki szlak wybiorę, ale zawsze trafiam na jakieś wspomnienie z nim związane. Może to kwestia tego, że w tylu miejscach już tu byłem? A może czuję, że to są &#8222;Moje Bieszczady&#8221;, jak w piosence KSU? W każdym razie, im lepiej znam Bieszczady, tym chętniej w nie wracam. Ja po prostu KOCHAM BIESZCZADY!</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/bieszczady/">Bieszczady &#8230; ?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Lubię Bieszczady.</strong> Lubię w nie jeździć, lubię je fotografować, lubię je poznawać. Lubię klimat Bieszczad, lubię ludzi, których tu spotykam, lubię chłonąć Bieszczady, takimi jakie są. <strong>Będąc tutaj, czuję, że jestem częścią tego, co lubię.</strong></p>



<p>Mam z Bieszczadami jakieś<strong> milion wspomnień</strong> &#8211; wszystkie pozytywne. 😉</p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/IMG_3838-2048-x-1365-1024x683.jpg" alt="Bieszczady, Szlak na Okrąglik, rok 2014." class="wp-image-6156" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/IMG_3838-2048-x-1365-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/IMG_3838-2048-x-1365-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/IMG_3838-2048-x-1365-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/IMG_3838-2048-x-1365-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/IMG_3838-2048-x-1365.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6156" /><figcaption>Szlak na Okrąglik, rok 2014</figcaption></figure>



<p><strong>Od tych świeżych</strong> &#8211; gdy kilka lat temu, podczas przedłużonej majówki przeszliśmy z PTTK nr 7 przy UEKu z Leska do Wetliny, zahaczając o wszystkie wartościowe atrakcje. Lub wtedy, gdy z mamą wyskoczyliśmy na szybkie wyjście na Okrąglik i łapaliśmy stopa (pierwszy raz w życiu!).</p>



<p>Przez te <strong>nieco starsze wspomnienia</strong> &#8211; studenckie i licealne. Wypady autobusem, który jechał z Przemyśla 4 godziny do Ustrzyk Górnych (w sumie to 2 autobusy). Wtedy, gdy z Maćkiem, przeszliśmy cały Park z namiotem, czy gdy&nbsp;z Kubą, przeszliśmy Bukowe Berdo i Szeroki Wierch. Lub nocne, zimowe wyjście na Tarnicę. <strong>Tego się nie da zapomnieć!</strong></p>



<div class="wp-block-image wp-image-6157 size-full"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="2592" height="1944" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/DSCF0128.jpg" alt="Bieszczady, Tarnica, rok 2011." class="wp-image-6157" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/DSCF0128.jpg 2592w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/DSCF0128-300x225.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/DSCF0128-768x576.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/DSCF0128-1024x768.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/DSCF0128-2000x1500.jpg 2000w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/DSCF0128-192x144.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 2592px) 100vw, 2592px" data-mwl-img-id="6157" /><figcaption>Tarnica, rok 2011</figcaption></figure></div>



<p>Są jeszcze jedne wspomnienia &#8211; te &#8222;zapomniane&#8221;. W Bieszczadach pierwszy raz byłem &#8230;. No właściwie to nie wiem. Pewnie jeszcze na nogach prosto nie stałem. Wiem, że z rodzicami i ich ekipą jeździliśmy w Bieszczady od zawsze. Wtedy jeszcze nie wiedziałem gdzie i dokąd idę, ale radość trasy udzielała mi się na każdym kroku. Zresztą radość była nie tylko wtedy jak szedłem, ale również wtedy, gdy rodzice opowiadali innym, gdzie byliśmy&#8230;</p>



<p>Są takie miejsca w Bieszczadach, które pamiętam. Nie wiem skąd. Nie wiem jak. Wiem natomiast, że od kiedy skończyłem 6 lat nigdy tam nie byłem. A jednak pamiętam. Czyli co? Byłem, czy nie byłem?</p>



<p>No właśnie byłem. Tylko w czasach, kiedy szlak dla mnie nie miał znaczenia. Gdy <strong>wysokość, kilometraż i czasówka na znakach również nie miały dla mnie znaczenia</strong>. Wtedy szedłem, bo wszyscy szliśmy. Czasem pewnie byłem niesiony na plecach czy &#8222;na barana&#8221;, ale pokonywałem kolejne, bieszczadzkie szlaki.</p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="2592" height="1944" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/2009_06140152.jpg" alt="Bieszczady, Bukowe Berdo, rok 2009." class="wp-image-6155" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/2009_06140152.jpg 2592w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/2009_06140152-300x225.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/2009_06140152-768x576.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/2009_06140152-1024x768.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/2009_06140152-2000x1500.jpg 2000w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/2009_06140152-192x144.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 2592px) 100vw, 2592px" data-mwl-img-id="6155" /><figcaption>Bukowe Berdo, rok 2009</figcaption></figure>



<p>Zabawne jest to, że&nbsp;czasem te wspomnienia przypominają mi się podczas codziennych sytuacji. Czuję wtedy, że <em><strong>muszę pojechać w Bieszczady</strong></em>. Nie ważne, jaki szlak wybiorę, ale zawsze trafiam na jakieś wspomnienie z nim związane.</p>



<p>Może to kwestia tego, że w tylu miejscach już tu byłem? A może czuję, że to są <em>&#8222;Moje Bieszczady&#8221;</em>, jak w piosence KSU?</p>



<p>W każdym razie, im lepiej znam Bieszczady, tym chętniej w nie wracam.</p>



<p><strong>Ja po prostu KOCHAM BIESZCZADY!</strong></p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/bieszczady/">Bieszczady &#8230; ?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/bieszczady/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
