<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa: zima &#8211; Wędruj z Oczkami</title>
	<atom:link href="https://wedrujzoczkami.pl/tag/zima/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://wedrujzoczkami.pl/tag/zima/</link>
	<description>Świat widziany naszymi Oczami</description>
	<lastBuildDate>Mon, 09 Dec 2019 12:50:29 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/01/cropped-favicon512-1-32x32.png</url>
	<title>Archiwa: zima &#8211; Wędruj z Oczkami</title>
	<link>https://wedrujzoczkami.pl/tag/zima/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Zimą w góry? Chętnie! Tylko gdzie?</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/gdzie-zima-w-gory/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=gdzie-zima-w-gory</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/gdzie-zima-w-gory/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Oczko]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 20 Dec 2018 16:56:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Poradniki]]></category>
		<category><![CDATA[Beskid Wyspowy]]></category>
		<category><![CDATA[Dolina Pięciu Stawów]]></category>
		<category><![CDATA[Gorce]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[poradnik]]></category>
		<category><![CDATA[szlak]]></category>
		<category><![CDATA[Tatry]]></category>
		<category><![CDATA[trasa]]></category>
		<category><![CDATA[trasy]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka]]></category>
		<category><![CDATA[weekend]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>
		<category><![CDATA[zima w górach]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wedrujzoczkami.pl/?p=6612</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dla tych, którzy chodzą zimą po górach, nie będzie w tym wpisie nic odkrywczego. Są jednak osoby, które chcą zacząć chodzić po górach, ale nie wiedzą gdzie zacząć. I to właśnie do Was kieruję te słowa. My, każdej zimy, spotykamy się z tym samym problemem &#8211; gdzie pójść w góry? W wielu miejscach już byliśmy (co prawda latem, ale jednak), więc może coś nowego, dłuższego&#8230; Na szczęście szybko wraca nam rozum do głowy i na pierwsze zimowe przejście wybieramy coś mega prostego. Dlaczego? &#8222;Przecież znamy szlaki i potrafimy dobrze ocenić ich trudność.&#8221; Chciałbym żeby tak było. Góry to nie przelewki i zawsze może trafić się coś nieprzewidywalnego. Zimą, w górach ginęli już ludzie, którzy się w nich wychowali i znali je jak własną kieszeń. Dlatego wybieramy szlaki nieco łatwiejsze i do tego samego Was zachęcamy. Jak wybieramy szlaki do przejścia zimą? Dość wstępu, czas na konkrety. Krótko w punktach przedstawię, jak my wybieramy szlaki do przejścia zimą: Na przejścia 8+ godzin nawet nie patrzymy &#8211; w małej grupie &#60;5 osób będzie to mocno obciążające. Według nas idealne są szlaki 4-5 godzin, bo nawet jeśli zaczniemy o 9 rano, mamy bardzo duże szanse zejść przed zmrokiem. 😉 (Pamiętajcie, że czasówki są wyliczane dla przeciętnego piechura w dobrych warunkach. W niektórych pasmach łatwo się zmieścić nawet zimą, ale w niektórych ciężko wyrobić czasówki nawet latem!) Wybieramy szlaki, które spodziewamy się, że mogą być przetarte. Może nie całe przejście, ale jego zdecydowana większość. Odcinek 5 km szlaku, w którym brniemy po pas jest baaaaardzo obciążający i potrafi zająć 3 godziny. Staramy się, żeby po drodze było jakieś schronisko. Nie chodzi o to, żeby coś burżujsko zjeść albo wypić grzańca. Chodzi o to, żeby się ogrzać, bo zawsze ktoś zmarznie. Zimą często kierujemy się ku pogórzom. Latem przejście 2-3 godzinnej trasy z jedną górką wydaje się nudne, zimą jest przyjemne. Ja wyjątkowo zimą lubię wybierać się w Beskid Wyspowy, bo każdy ze szczytów jest inny i nigdy nie jest nudno. 😉 Trasa to nie wszystko! Zimowa trasa to często też inne przygotowanie. Jest kilka zasad, niezwiązanych z samym wyborem szlaku, a z tym co bierzemy ze sobą i jak zachowujemy się maszerując: Koniecznie zabieramy termos. Zawsze bierzemy kijki (pamiętajcie o szerokich talerzykach). O ubraniach można byłoby napisać dłuższy wpis, więc krótko przypomnę. Kwestia ubrań jest mocno indywidualna i trzeba to wszystko dopasować do siebie. Zawsze ubieramy się na cebulkę, bo pozwala to na większe manewrowanie strojem. Osobiście polecam ubieranie podwójnych rękawiczek. Bez czołówki nie wychodzimy zimą w góry. Nie i już! Może być w ostateczności jedna na dwoje. Zawsze sprawdzamy również czy świeci, jak należy. W zimie zawsze mamy 2 folie NRC. Latem wystarcza jedna, zimą nie warto oszczędzać tych kilku gramów, dla takiego zabezpieczenia. Jeśli już o bezpieczeństwie mowa, to zawsze (niezależnie czy lato, czy zima) bierzemy ze sobą apteczkę z podstawowymi rzeczami: 2 bandaże elastyczne, plastry, jakieś podstawowe opatrunki i medykamenty, gwizdek. Jeśli mają być kiepskie warunki, to staramy się wyruszyć wcześniej niż wcześnie. Zimą 8. rano na szlaku, to nasz niedościgniony plan, który sprawdza się tylko w przypadku większych, zorganizowanych grup. Sprawdzamy wszystkie alternatywy zejścia, jeszcze&#160;przed wyruszeniem w trasę. Bo lepiej zejść do innej miejscowości niż zostać na noc, w górach bez planu. Reagujemy, jeśli widzimy, że jest gorzej lub trudniej niż się spodziewaliśmy. W ostateczności zawracamy jeśli nie widzimy możliwości zrealizowania nawet szczątkowego planu. Jakie trasy polecamy? &#8222;No to, Panie Oczko, jakżeś jest Pan taki mądry, to powiedz nam Pan gdzie pójść?&#8221; To zależy. 😀 Głównie od pogody, ale też od przygotowania. Według mnie warto zacząć od czegoś najprostszego z możliwych, a później dodawać sobie nieco trudności. Poniżej znajdziecie krótkie zestawienie tras, które przeszliśmy w okresie zimowym lub na których przejściu, spotkaliśmy warunki zimowe. Przez warunki zimowe, rozumiem zmienną pogodę, niską temperaturę i śnieg w większej ilości. No to do dzieła! Pssst! Po zdjęciach i datach możecie też przekonać się o tym, jak zmienił się nasz warsztat i umiejętności fotograficzne na przestrzeni lat. 😉 Gorce, Beskid Wyspowy i Makowski Z Krakowa do Beskidu Wyspowego nam najbliżej. Może właśnie dlatego, coraz częściej się tutaj pojawiamy? Blisko mamy również do Beskidu Makowskiego i Gorców. Dla nas zimą liczy się szybki i bezproblemowy dojazd na miejsce. Na opisane trasy można łatwo dostać się tak samochodem, jak i autobusem. W linkach znajdziecie opisy tras i linki do mapy turystycznej. 1. Na Turbaczu pojawiamy się niemal co roku. Szlak na szczyt jest z każdej strony dobrze przetarty, a widoki warte wysiłku. Trasa na Turbacz przez Obidowiec 2. Ostatnio Schronisko PTTK Kudłacze, to moje ulubione miejsce. Nie dość, że można tam wyskoczyć na moment, to można tam nawet dobiec! Krótka pętla na Kudłacze 3. Młodszy brat Mogielicy, czyli Łopień. Bardzo przyjemne wyjście z Tymbarku na Łopień 4. Pisaliśmy jeszcze kiedyś, o dwóch zimowych trasach dwudniowych. Jedna z nich w Beskidzie Wyspowym, a druga w Gorcach. Jeśli macie więcej czasu, to polecam serdecznie. 😉 Tatry Swoją przygodę w Tatrach zimą, warto zacząć od czegoś bardzo łatwego. W Tatrach, bardziej niż gdzie indziej, warto mieć na wyposażeniu raki albo chociaż raczki. 1. Myślę, że najlepiej zacząć od wyjścia na Grzesia albo od krótkiego przejścia przez Iwaniacką Przełęcz. Trasa na Grzesia&#160;i przez Przełęcz Iwaniacką 2. Można również podejść do Doliny Pięciu Stawów, ale to już prawie zawsze wymaga raczków. Trasa do Doliny Pięciu Stawów 3. Możecie również wybrać przepiękną trasę przez Gęsią Szyję i Psią Trawkę Trasa przez Gęsią Szyję i Psią Trawkę A może jesteś w idealnym miejscu na spacer? Zimą zawsze znajdzie się fajne miejsce, gdzie można wybrać się na spacer. Może to być najbliższy las albo wzgórze. Wydaje mi się, że swoje przygody z górami, warto zacząć bliżej domu, niż się każdemu wydaje&#8230; Niegdyś, naszą tradycją było spotkanie z grupą znajomych w 2. dzień świąt Bożego Narodzenia. Nie dość, że składaliśmy sobie życzenia, to jeszcze staraliśmy się zrobić długi spacer po Pogórzu Przemyskim. Taka wędrówka na spalenie świątecznych kalorii, była fantastyczną ucieczką od pełnych stołów i pozwalała nam obcować z naturą. Czasy się zmieniły, niektórym urodziły się dzieci, ale ja wierzę, że niedługo wrócimy do tej tradycji, w jeszcze większym gronie&#8230; 😉 O jednym z takich wyjść pisał Andrzej. Drugą tradycją, jaką mamy od kilku lat, są sylwestrowe wędrówki, niekoniecznie po górach. Wiem, że nie każdy spędza sylwestra w górach, ale może macie blisko siebie jakiś las, w którym możecie się zgubić na jeden dzień? Według mnie, warto! 🙂 O tym jak spędziliśmy ostatniego sylwestra w &#8222;niegórskich&#8221; warunkach przeczytacie tutaj. Jeśli żadna z propozycji nie przypadła Ci do gustu, to mamy w zanadrzu jeszcze sporo tras, które możemy opisać. Dajcie znać! Najważniejsze to zacząć. Jeśli Ci się spodoba &#8211; dalej będzie już tylko łatwiej! 😉</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/gdzie-zima-w-gory/">Zimą w góry? Chętnie! Tylko gdzie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Dla tych, którzy chodzą zimą po górach, nie będzie w tym wpisie nic odkrywczego. <strong>Są jednak osoby, które chcą zacząć chodzić po górach, ale nie wiedzą gdzie zacząć. I to właśnie do Was kieruję te słowa.</strong></p>



<p>My, każdej zimy, spotykamy się z tym samym problemem &#8211; gdzie pójść w góry? W wielu miejscach już byliśmy (co prawda latem, ale jednak), więc może coś nowego, dłuższego&#8230; Na szczęście szybko wraca nam rozum do głowy i na pierwsze zimowe przejście wybieramy coś mega prostego. Dlaczego?</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>&#8222;Przecież znamy szlaki i potrafimy dobrze ocenić ich trudność.&#8221;</p></blockquote>



<p>Chciałbym żeby tak było. Góry to nie przelewki i zawsze może trafić się coś nieprzewidywalnego. Zimą, w górach ginęli już ludzie, którzy się w nich wychowali i znali je jak własną kieszeń. <strong>Dlatego wybieramy szlaki nieco łatwiejsze i do tego samego Was zachęcamy.</strong></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_3331-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6624" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_3331-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_3331-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_3331-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_3331-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_3331.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6624" /></figure></div>



<h1 class="wp-block-heading">Jak wybieramy szlaki do przejścia zimą?</h1>



<p>Dość wstępu, czas na konkrety. Krótko w punktach przedstawię, jak my <strong>wybieramy szlaki do przejścia zimą:</strong></p>



<ul class="wp-block-list"><li><strong>Na przejścia 8+ godzin nawet nie patrzymy</strong> &#8211; w małej grupie &lt;5 osób będzie to mocno obciążające.</li><li>Według nas <strong>idealne są szlaki 4-5 godzin</strong>, bo nawet jeśli zaczniemy o 9 rano, mamy bardzo duże szanse zejść przed zmrokiem. 😉 (Pamiętajcie, że czasówki są wyliczane dla przeciętnego piechura w dobrych warunkach. W niektórych pasmach łatwo się zmieścić nawet zimą, ale w niektórych ciężko wyrobić czasówki nawet latem!)</li><li><strong>Wybieramy szlaki, które spodziewamy się, że mogą być przetarte.</strong> Może nie całe przejście, ale jego zdecydowana większość. Odcinek 5 km szlaku, w którym brniemy po pas jest baaaaardzo obciążający i potrafi zająć 3 godziny.</li><li>Staramy się, żeby <strong>po drodze było jakieś schronisko</strong>. Nie chodzi o to, żeby coś burżujsko zjeść albo wypić grzańca. Chodzi o to, żeby się ogrzać, bo zawsze ktoś zmarznie.</li><li><strong>Zimą często kierujemy się ku pogórzom</strong>. Latem przejście 2-3 godzinnej trasy z jedną górką wydaje się nudne, zimą jest przyjemne.</li><li><strong>Ja wyjątkowo zimą lubię wybierać się w Beskid Wyspowy</strong>, bo każdy ze szczytów jest inny i nigdy nie jest nudno. 😉</li></ul>



<h1 class="wp-block-heading">Trasa to nie wszystko!</h1>



<p>Zimowa trasa to często też inne przygotowanie. Jest kilka zasad, niezwiązanych z samym wyborem szlaku, a z tym co bierzemy ze sobą i jak zachowujemy się maszerując:</p>



<ul class="wp-block-list"><li>Koniecznie zabieramy <strong>termos</strong>.</li><li>Zawsze bierzemy <strong>k</strong><strong>ijki </strong>(pamiętajcie o szerokich talerzykach).</li><li>O <strong>ubraniach</strong> można byłoby napisać dłuższy wpis, więc krótko przypomnę. Kwestia ubrań jest mocno indywidualna i trzeba to wszystko dopasować do siebie. <strong>Zawsze ubieramy się na cebulkę</strong>, bo pozwala to na większe manewrowanie strojem. Osobiście polecam ubieranie <strong>podwójnych rękawiczek.</strong></li><li><strong>Bez czołówki nie wychodzimy zimą w góry</strong>. Nie i już! Może być w ostateczności jedna na dwoje. Zawsze sprawdzamy również czy świeci, jak należy.</li><li><strong>W zimie zawsze mamy 2 folie NRC</strong>. Latem wystarcza jedna, zimą nie warto oszczędzać tych kilku gramów, dla takiego zabezpieczenia.</li><li>Jeśli już o bezpieczeństwie mowa, to zawsze (niezależnie czy lato, czy zima) <strong>bierzemy ze sobą apteczkę z podstawowymi rzeczami</strong>: 2 bandaże elastyczne, plastry, jakieś podstawowe opatrunki i medykamenty, gwizdek.</li><li><strong>Jeśli mają być kiepskie warunki, to staramy się wyruszyć wcześniej niż wcześnie</strong>. Zimą 8. rano na szlaku, to nasz niedościgniony plan, który sprawdza się tylko w przypadku większych, zorganizowanych grup.</li><li><strong>Sprawdzamy wszystkie alternatywy zejścia, jeszcze&nbsp;</strong><strong>przed wyruszeniem w trasę</strong>. Bo lepiej zejść do innej miejscowości niż zostać na noc, w górach bez planu.</li><li><strong>Reagujemy, jeśli widzimy, że jest gorzej lub trudniej niż się spodziewaliśmy.</strong> W ostateczności zawracamy jeśli nie widzimy możliwości zrealizowania nawet szczątkowego planu.</li></ul>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_3113-1024x683.jpg" alt="Pluszowy miś w zimowej scenerii" class="wp-image-6625" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_3113-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_3113-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_3113-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_3113-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_3113.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6625" /></figure></div>



<h1 class="wp-block-heading">Jakie trasy polecamy?</h1>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>&#8222;No to, Panie Oczko, jakżeś jest Pan taki mądry, to powiedz nam Pan gdzie pójść?&#8221;</p></blockquote>



<p>To zależy. 😀 <strong>Głównie od pogody, ale też od przygotowania.</strong> Według mnie warto zacząć od czegoś najprostszego z możliwych, a później dodawać sobie nieco trudności.</p>



<p><strong>Poniżej znajdziecie krótkie zestawienie tras</strong>, które przeszliśmy w okresie zimowym lub na których przejściu, spotkaliśmy warunki zimowe. Przez warunki zimowe, rozumiem zmienną pogodę, niską temperaturę i śnieg w większej ilości. No to do dzieła!</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>Pssst! Po zdjęciach i datach możecie też przekonać się o tym, jak zmienił się nasz warsztat i umiejętności fotograficzne na przestrzeni lat. 😉</p></blockquote>



<h2 class="wp-block-heading">Gorce, Beskid Wyspowy i Makowski</h2>



<p><strong>Z Krakowa do Beskidu Wyspowego nam najbliżej</strong>. Może właśnie dlatego, coraz częściej się tutaj pojawiamy? Blisko mamy również do Beskidu Makowskiego i Gorców. Dla nas zimą liczy się szybki i bezproblemowy dojazd na miejsce. Na opisane trasy można łatwo dostać się tak samochodem, jak i autobusem.</p>



<p><strong>W linkach znajdziecie opisy tras i linki do mapy turystycznej.</strong></p>



<p><a href="https://wedrujzoczkami.pl/zimowy-turbacz-19-kwietnia-2015/">1. Na Turbaczu pojawiamy się niemal co roku. Szlak na szczyt jest z każdej strony dobrze przetarty, a widoki warte wysiłku.</a></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5920-e1431114909446-1024x683.jpg" alt="Zimowa droga z Obidowca na Turbacz" class="wp-image-298" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5920-e1431114909446-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5920-e1431114909446-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="298" /></figure></div>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>Trasa <a href="https://mapa-turystyczna.pl/route/1ch">na Turbacz przez Obidowiec</a></p></blockquote>



<p>2. <strong>Ostatnio Schronisko PTTK Kudłacze</strong>, to moje ulubione miejsce. Nie dość, że można tam wyskoczyć na moment, to można tam nawet dobiec!</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_5294-1024x683.jpg" alt="Schronisko PTTK Kudłacze zimową porą" class="wp-image-6632" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_5294-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_5294-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_5294-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_5294-1140x760.jpg 1140w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6632" /></figure></div>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>Krótka <a href="https://mapa-turystyczna.pl/route/58y">pętla na Kudłacze</a></p></blockquote>



<p>3. Młodszy brat Mogielicy, czyli <strong>Łopień</strong>.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_5594-1024x683.jpg" alt="My na Łopieniu z widokiem na Beskid Wyspowy" class="wp-image-6630" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_5594-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_5594-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_5594-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_5594-1140x760.jpg 1140w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6630" /></figure></div>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>Bardzo <a href="https://mapa-turystyczna.pl/route/551b">przyjemne wyjście z Tymbarku na Łopień</a></p></blockquote>



<p>4. Pisaliśmy jeszcze kiedyś, o<strong> dwóch zimowych trasach dwudniowych</strong>. Jedna z nich w <a href="https://wedrujzoczkami.pl/beskid-wyspowy-na-weekend/">Beskidzie Wyspowym</a>, a druga w <a href="https://wedrujzoczkami.pl/goscinne-grudniowe-gorce/">Gorcach</a>. Jeśli macie więcej czasu, to polecam serdecznie. 😉</p>



<h2 class="wp-block-heading">Tatry</h2>



<p><strong>Swoją przygodę w Tatrach zimą, warto zacząć od czegoś bardzo łatwego.</strong> W Tatrach, bardziej niż gdzie indziej, warto mieć na wyposażeniu raki albo chociaż raczki.</p>



<p><a href="https://wedrujzoczkami.pl/dolina-chocholowska-szczyt-grzes/">1. Myślę, że najlepiej zacząć od wyjścia na Grzesia albo od krótkiego przejścia przez Iwaniacką Przełęcz.</a></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0899-1-1024x683.jpg" alt="Grześ zimą, Tatry" class="wp-image-2235" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0899-1-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0899-1-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0899-1-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0899-1-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2235" /></figure></div>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>Trasa <a href="https://mapa-turystyczna.pl/route/etw">na Grzesia</a>&nbsp;i <a href="https://mapa-turystyczna.pl/route/eht6">przez Przełęcz Iwaniacką</a></p></blockquote>



<p><a href="https://wedrujzoczkami.pl/dni-lawinowo-ski-tourowe-4-6-kwietnia-2014/">2. Można również podejść do Doliny Pięciu Stawów, ale to już prawie zawsze wymaga raczków.</a></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2080-e14311144949451-1024x683.jpg" alt="Zamarznięty Wielki Staw Polski w Dolinie Pięciu Stawów" class="wp-image-1472" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2080-e14311144949451-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2080-e14311144949451-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1472" /></figure></div>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>Trasa <a href="https://mapa-turystyczna.pl/route/ys6">do Doliny Pięciu Stawów</a></p></blockquote>



<p><a href="https://wedrujzoczkami.pl/tatry-w-wydaniu-zwierzecym-gesia-szyja-i-psia-trawka-8-03-2015/">3. Możecie również wybrać przepiękną trasę przez Gęsią Szyję i Psią Trawkę</a></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5511-1024x683.jpg" alt="Gęsia Szyja zimą - widok na ośnieżone Tatry Wysokie" class="wp-image-2128" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5511-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5511-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5511-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5511-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2128" /></figure></div>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>Trasa <a href="https://mapa-turystyczna.pl/route/eqo">przez Gęsią Szyję i Psią Trawkę</a></p></blockquote>



<h2 class="wp-block-heading">A może jesteś w idealnym miejscu na spacer?</h2>



<p><strong>Zimą zawsze znajdzie się fajne miejsce, gdzie można wybrać się na spacer.</strong> Może to być najbliższy las albo wzgórze. Wydaje mi się, że swoje przygody z górami, warto zacząć bliżej domu, niż się każdemu wydaje&#8230;</p>



<p>Niegdyś, naszą tradycją było spotkanie z grupą znajomych w 2. dzień świąt Bożego Narodzenia. Nie dość, że składaliśmy sobie życzenia, to jeszcze staraliśmy się zrobić długi spacer po <strong>Pogórzu Przemyskim</strong>. Taka wędrówka na spalenie świątecznych kalorii, była fantastyczną ucieczką od pełnych stołów i pozwalała nam obcować z naturą.</p>



<p>Czasy się zmieniły, niektórym urodziły się dzieci, ale ja wierzę, że niedługo wrócimy do tej tradycji, w jeszcze większym gronie&#8230; 😉</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="697" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_0061-1024x697.jpg" alt="Cztery postacie wpatrujące się w widoki Pogórza Przemyskiego" class="wp-image-1938" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_0061-1024x697.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_0061-300x204.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_0061-768x523.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_0061-192x131.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1938" /></figure></div>



<p><a href="https://wedrujzoczkami.pl/swiateczny-wyprost/">O jednym z takich wyjść pisał Andrzej.</a></p>



<p>Drugą tradycją, jaką mamy od kilku lat, są <strong>sylwestrowe wędrówki, niekoniecznie po górach</strong>. Wiem, że nie każdy spędza sylwestra w górach, ale może macie blisko siebie jakiś las, w którym możecie się zgubić na jeden dzień? Według mnie, warto! 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="674" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2748-1-1024x674.jpg" alt="Zimowa, leśna droga, skąpana w porannym ciepłym słońcu" class="wp-image-5190" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2748-1-1024x674.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2748-1-300x197.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2748-1-768x505.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2748-1-192x126.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2748-1.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5190" /></figure></div>



<p><a href="https://wedrujzoczkami.pl/jak-spedzilismy-sylwestra/">O tym jak spędziliśmy ostatniego sylwestra w &#8222;niegórskich&#8221; warunkach przeczytacie tutaj.</a></p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>Jeśli żadna z propozycji nie przypadła Ci do gustu, to mamy w zanadrzu jeszcze sporo tras, które możemy opisać. Dajcie znać!</p>



<p><strong>Najważniejsze to zacząć. Jeśli Ci się spodoba &#8211; dalej będzie już tylko łatwiej! 😉</strong></p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/gdzie-zima-w-gory/">Zimą w góry? Chętnie! Tylko gdzie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/gdzie-zima-w-gory/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak spędziliśmy Sylwestra?</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/jak-spedzilismy-sylwestra/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-spedzilismy-sylwestra</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/jak-spedzilismy-sylwestra/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Asiula]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 21 Jan 2018 10:45:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Beskid Sądecki]]></category>
		<category><![CDATA[fotografia]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka w grupie]]></category>
		<category><![CDATA[weekend w górach]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wedrujzoczkami.pl/?p=5171</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wiem, wiem, że już dawno po Sylwestrze, Nowy Rok również dawno temu się zaczął, a hasło: Nowy Rok &#8211; Nowa(y) Ja, albo moje ulubione Nowy Rok -Stara(y) Ja, przechodzi już w zapomnienie&#8230; Chciałam jednak krótko wspomnieć o tym jak my spędziliśmy Sylwestra, bo warto wspominać miłe wydarzenia! 😉 Sylwestra i powitanie Nowego Roku obchodziliśmy w domku, a w zasadzie w Osadzie Szalony Koń w miejscowości Piaski Dróżków koło Brzeska. W gronie znajomych, z którymi od kilku już lat spędzamy ostatni dzień w roku. Tym razem dołączył do nas nowy członek wyjazdów &#8211; cudny Border Collie, o imieniu Lupo. 🙂 Kilka słów o miejscu W zasadzie na miejscu zameldowaliśmy się już w piątek wieczorem, 29. grudnia. Z przystanku w Czchowie, na którym busy się zatrzymują, jest trochę daleko do domku, ale na szczęście uratowała nas właścicielka domku, która przyjechała po nas specjalnie autem. 🙂 Sam domek jest świetnie ulokowany &#8211; z widokiem na jezioro Czchowskie i góry Beskidu Sądeckiego. Nie ma ogrzewania gazowego ani elektrycznego (chociaż w kilku pomieszczeniach jest grzejnik elektryczny), więc trzeba palić w piecach, ale jeśli tego nie umiecie, właścicielka domu zrobi to z miłą chęcią. Znajduje się tutaj stodoła, w której można zorganizować różne wydarzenia (np. wieczór kawalerski/panieński, kiedyś było tam nawet wesele! 😉 ) miejsce na grilla, ławki, huśtawki, a także indiański namiot tipi. Jak spędzaliśmy czas, nie tylko w Sylwestra? W zasadzie w takim gronie znajomych nie da się nudzić, a dodając do tego miejsce, jakie wybrała Ania, to zdecydowanie było co robić. Przede wszystkim poranki spędzaliśmy na spacerach &#8211; możliwości do spacerowania jest wiele i była to dla nas świetna okazja do robienia zdjęć. Po powrocie jedliśmy wspólny obiad. Popołudniu przystępowaliśmy do różnych karcianych gier &#8211; Dixit w sumie pojawił się raz, natomiast hitem stała się gra Tajniacy, jeśli nie graliście to gorąco polecam. Jest wersja z cenzurą i bez. 😉 Granie w gry umilały nam procentowe trunki. W Sylwestra rozpaliliśmy ognisko w namiocie tipi i zagraliśmy w Taboo. Było trochę zimno, ale znów rozgrzewaliśmy się od środka. 😉 Gdy wróciliśmy do domku, czas umilał nam Sylwester z Dwójką w Zakopanym. O północy część z nas wyszła podziwiać fajerwerki, które było świetnie widać z tego miejsca. Podziwialiśmy również Super Moon, chociaż nie był tak wielki jak miał być, ale i tak był imponujący. W Nowy Rok rozwiązywaliśmy wspólnie krzyżówki, których ja sama nie mogłam rozwiązać, więc reszta miała wielki ubaw.&#160; Ci, którzy mnie znają wiedzą, że często przekręcam przysłowia lub słowa, albo ich po prostu zapominam. Hitem sylwestra stało się hasło z Taboo, gdzie Ania pytając nas o kwiatek, który od nas wraz z mężem dostali, uzyskała ode mnie odpowiedź: Bonanza, szybko się zreflektowałam mówiąc Bonzai, ale cóż słowo się rzekło. 😉 W poniedziałek wieczorem zebraliśmy się z Łukaszem z powrotem do Krakowa, gdyż we wtorek musiałam iść do pracy. Tutaj znów pomogła nam właścicielka (ma swój dom kawałek dalej), która widząc, nas, ciemność i&#160; padający deszcz, zaoferowała nam podwózkę na przystanek. Chwilę później przyjechał również bus i tak po półtorej godziny byliśmy już w Krakowie. Bardzo dziękujemy znajomym za wspólnie spędzony czas! A właścicielce osady, pani Lucynie, za całą opiekę, życzliwość i palenie w piecu! 🙂 Więcej o Osadzie &#8222;Szalony Koń&#8221; znajdziecie&#160;tutaj</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/jak-spedzilismy-sylwestra/">Jak spędziliśmy Sylwestra?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Wiem, wiem, że już dawno po <strong>Sylwestrze</strong>, <strong>Nowy Rok</strong> również dawno temu się zaczął, a hasło: <em>Nowy Rok &#8211; Nowa(y) Ja</em>, albo moje ulubione <em>Nowy Rok -Stara(y) Ja</em>, przechodzi już w zapomnienie&#8230; Chciałam jednak krótko wspomnieć o tym jak my spędziliśmy Sylwestra, bo warto wspominać miłe wydarzenia! 😉</p>



<p>Sylwestra i powitanie Nowego Roku obchodziliśmy w domku, a w zasadzie w <strong>Osadzie <em>Szalony Koń</em></strong> w miejscowości <strong>Piaski Dróżków koło Brzeska</strong>. W <strong>gronie znajomych</strong>, z którymi od kilku już lat spędzamy ostatni dzień w roku. Tym razem dołączył do nas nowy członek wyjazdów &#8211; cudny Border Collie, o imieniu <strong>Lupo</strong>. 🙂</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5198 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2793-1024x683.jpg" alt="border collie" class="wp-image-5198" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2793-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2793-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2793-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2793-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2793.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5198" /><figcaption>Lupo 😉</figcaption></figure>



<h1 class="wp-block-heading">Kilka słów o miejscu</h1>



<p>W zasadzie na miejscu zameldowaliśmy się już w piątek wieczorem, 29. grudnia. Z przystanku w Czchowie, na którym busy się zatrzymują, jest trochę daleko do domku, ale na szczęście uratowała nas właścicielka domku, która przyjechała po nas specjalnie autem. 🙂</p>



<p>Sam domek jest świetnie ulokowany &#8211; z widokiem na <strong>jezioro Czchowskie </strong>i<strong> góry Beskidu Sądeckiego</strong>. Nie ma ogrzewania gazowego ani elektrycznego (chociaż w kilku pomieszczeniach jest grzejnik elektryczny), więc trzeba palić w piecach, ale jeśli tego nie umiecie, właścicielka domu zrobi to z miłą chęcią. Znajduje się tutaj <strong>stodoła</strong>, w której można zorganizować różne wydarzenia (np. wieczór kawalerski/panieński, kiedyś było tam nawet wesele! 😉 )<strong> miejsce na grilla, ławki, huśtawki, </strong>a także<strong> indiański namiot tipi</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5185 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2730-1024x683.jpg" alt="widok na jezioro Czchowskie i Beskid Sądecki" class="wp-image-5185" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2730-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2730-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2730-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2730-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2730.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5185" /><figcaption>Po prawej nasz domek, a dalej widok na jezioro Czchowskie i Beskid Sądecki</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5204 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="691" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2821-1-1024x691.jpg" alt="Tipi" class="wp-image-5204" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2821-1-1024x691.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2821-1-300x202.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2821-1-768x518.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2821-1-192x130.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2821-1.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5204" /><figcaption>Tipi</figcaption></figure>



<h1 class="wp-block-heading">Jak spędzaliśmy czas, nie tylko w Sylwestra?</h1>



<p>W zasadzie w takim gronie znajomych nie da się nudzić, a dodając do tego miejsce, jakie wybrała <strong>Ania</strong>, to zdecydowanie było co robić. Przede wszystkim poranki spędzaliśmy na <strong>spacerach</strong> &#8211; możliwości do spacerowania jest wiele i była to dla nas świetna okazja do <strong>robienia zdjęć</strong>. Po powrocie jedliśmy <strong>wspólny obiad</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5187 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2736-1024x683.jpg" alt="W sobotę rano zastał nas lekki mróz i oszronione drzewa, całość prezentowała się świetnie :)" class="wp-image-5187" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2736-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2736-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2736-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2736-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2736.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5187" /><figcaption>W sobotę rano zastał nas lekki mróz i oszronione drzewa, całość prezentowała się świetnie 🙂</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5190 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="674" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2748-1-1024x674.jpg" alt="Amelia wiedziała, kiedy się pojawić w kadrze " class="wp-image-5190" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2748-1-1024x674.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2748-1-300x197.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2748-1-768x505.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2748-1-192x126.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2748-1.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5190" /><figcaption>Amelia wiedziała, kiedy się pojawić w kadrze 🙂</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5206 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2778-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-5206" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2778-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2778-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2778-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2778-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2778.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5206" /><figcaption>Nawet Oczko dał się sfotografować 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2750-1-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-5205" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2750-1-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2750-1-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2750-1-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2750-1-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2750-1.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5205" /></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5203 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3700-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-5203" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3700-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3700-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3700-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3700-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3700.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5203" /><figcaption>Ania i Lupo 🙂</figcaption></figure>



<p>Popołudniu przystępowaliśmy do różnych <strong>karcianych gier</strong> &#8211; <strong>Dixit</strong> w sumie pojawił się raz, natomiast hitem stała się <strong>gra Tajniacy</strong>, jeśli nie graliście to gorąco polecam. Jest wersja z cenzurą i bez. 😉 Granie w gry umilały nam procentowe trunki.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5199 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3596-1024x683.jpg" alt="Gra &quot;Tajniacy&quot;" class="wp-image-5199" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3596-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3596-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3596-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3596-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3596.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5199" /><figcaption>Gra &#8222;Tajniacy&#8221;</figcaption></figure>



<p>W <strong>Sylwestra</strong> rozpaliliśmy ognisko w namiocie tipi i zagraliśmy w <strong>Taboo</strong>. Było trochę zimno, ale znów rozgrzewaliśmy się od środka. 😉</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5195 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2823-1024x683.jpg" alt="Rozpalanie ogniska w tipi" class="wp-image-5195" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2823-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2823-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2823-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2823-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2823.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5195" /><figcaption>Rozpalanie ogniska w tipi</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5201 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="621" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3633-1024x621.jpg" alt="Tipi wieczorową porą" class="wp-image-5201" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3633-1024x621.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3633-300x182.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3633-768x466.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3633-192x116.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3633.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5201" /><figcaption>Tipi wieczorową porą</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5200 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="639" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3607-1024x639.jpg" alt="Wieczór nad Jeziorem Czchowskim" class="wp-image-5200" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3607-1024x639.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3607-300x187.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3607-768x479.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3607-192x120.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3607.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5200" /><figcaption>Wieczór nad Jeziorem Czchowskim</figcaption></figure>



<p>Gdy wróciliśmy do domku, czas umilał nam Sylwester z Dwójką w Zakopanym. O północy część z nas wyszła podziwiać fajerwerki, które było świetnie widać z tego miejsca. Podziwialiśmy również <em><strong>Super</strong></em> <em><strong>Moon,</strong></em> chociaż nie był tak wielki jak miał być, ale i tak był imponujący.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5202 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="685" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3685-1024x685.jpg" alt="Sylwestrowy Super Moon" class="wp-image-5202" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3685-1024x685.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3685-300x201.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3685-768x514.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3685-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3685.jpg 1901w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5202" /><figcaption>Sylwestrowy Super Moon</figcaption></figure>



<p>W <strong>Nowy Rok</strong> rozwiązywaliśmy wspólnie <strong>krzyżówki</strong>, których ja sama nie mogłam rozwiązać, więc reszta miała wielki ubaw.&nbsp; Ci, którzy mnie znają wiedzą, że często przekręcam przysłowia lub słowa, albo ich po prostu zapominam. Hitem sylwestra stało się hasło z Taboo, gdzie <strong>Ania</strong> pytając nas o kwiatek, który od nas wraz z mężem dostali, uzyskała ode mnie odpowiedź: Bonanza, szybko się zreflektowałam mówiąc Bonzai, ale cóż słowo się rzekło. 😉</p>



<p>W poniedziałek wieczorem zebraliśmy się z Łukaszem z powrotem do Krakowa, gdyż we wtorek musiałam iść do pracy. Tutaj znów pomogła nam właścicielka (ma swój dom kawałek dalej), która widząc, nas, ciemność i&nbsp; padający deszcz, zaoferowała nam podwózkę na przystanek. Chwilę później przyjechał również bus i tak po półtorej godziny byliśmy już w Krakowie.</p>



<p><strong>Bardzo dziękujemy znajomym za wspólnie spędzony czas! A właścicielce osady, pani Lucynie, za całą opiekę, życzliwość i palenie w piecu! 🙂</strong></p>



<p>Więcej o Osadzie &#8222;Szalony Koń&#8221; znajdziecie&nbsp;<a href="https://www.facebook.com/Agroturystyka-Nad-jeziorem-Osada-India%C5%84ska-622419381207813/?ref=py_c">tutaj</a></p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/jak-spedzilismy-sylwestra/">Jak spędziliśmy Sylwestra?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/jak-spedzilismy-sylwestra/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Beskid Wyspowy na weekend</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/beskid-wyspowy-na-weekend/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=beskid-wyspowy-na-weekend</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/beskid-wyspowy-na-weekend/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Oczko]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Mar 2017 17:00:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Beskidy]]></category>
		<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Beskid Wyspowy]]></category>
		<category><![CDATA[Ćwilin]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[Kasina Wielka]]></category>
		<category><![CDATA[Koło PTTK nr 7]]></category>
		<category><![CDATA[Lubogoszcz]]></category>
		<category><![CDATA[Luboń Mały]]></category>
		<category><![CDATA[Luboń Wielki]]></category>
		<category><![CDATA[Mszana Dolna]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[przełęcz]]></category>
		<category><![CDATA[Przełęcz Glisne]]></category>
		<category><![CDATA[Przełęcz Gruszowiec]]></category>
		<category><![CDATA[PTTK]]></category>
		<category><![CDATA[rajd]]></category>
		<category><![CDATA[Rajd Krokus]]></category>
		<category><![CDATA[Śnieżnica]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka w grupie]]></category>
		<category><![CDATA[weekend]]></category>
		<category><![CDATA[weekend w górach]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wedrujzoczkami.pl/?p=4291</guid>

					<description><![CDATA[<p>Rajd Krokus to jedno z ważniejszych wydarzeń w kalendarzu Koła PTTK nr 7 przy UEKu. Trochę wstyd się przyznać, ale do tej pory nie mieliśmy okazji w nim uczestniczyć. Był to nasz pierwszy &#8222;Krokus&#8221; i od razu, razem z Mateuszem, udało mi się go poprowadzić. 😉 Postanowiliśmy przemierzyć Beskid Wyspowy i zdobyć aż pięć&#160;z jego szczytów (w końcu udało się zdobyć 4). 🙂 Zapraszam na wpis o nieco innej narracji. Pisany na bieżąco podczas wędrówki&#160;i opublikowany 2 dni po wszystkim (w moim przypadku to z pewnością rekord). Jestem bardzo ciekaw czy taka forma przypadnie Tobie, drogi Czytelniku, do gustu (chyba archaizmem zaleciało, ale piszę to tylko 3 godziny po powrocie, więc zmęczenie daje mi się we znaki). Nie przedłużając &#8211; zapraszam do lektury. 😉 Jest 7:00 rano i właśnie jedziemy do Jurkowa, by stamtąd wyruszyć na zaplanowaną trasę. Na starcie mamy 40 minut opóźnienia (dzięki Dominik 🙂 ). W sumie jest nas 14 osób, ale do naszej grupy mają jeszcze później dołączyć 4 kolejne, które z różnych powodów nie mogą zacząć razem z nami. Pogoda wygląda na całkiem niezłą i chyba tylko ona, wraz z czasem, zweryfikują czy zaplanowaną przez nas trasę, uda się całej grupie pokonać w założonym tempie (czyt. Czy zdążymy na 18 na kolację?). Według naszego planu na dzisiaj mamy ruszyć mocno &#8211; z Jurkowa wyjść na Ćwilin, przeskoczyć przez przełęcz Gruszowiec, Śnieżnicę, Kasinę Wielką i przez Lubogoszcz zejść do naszej bazy. Na Ćwilinie już kiedyś byłem. Było to pewnie z 6 lat temu i mam bardzo pozytywne wspomnienia, choć samo wejście (od przełęczy Gruszowiec) wspominam, jako bardzo strome. z Jurkowa do Kasiny Wielkiej 8:30 Ruszyliśmy z Jurkowa. Jest bardzo dużo błota, a mgły rozpościerają się od połowy wysokości szczytów, ku górze. Szkoda, że nie odwrotnie, bo kiedy mgły są w dolinach, a szczyty odsłonięte, Beskid Wyspowy udowadnia i pokazuje, skąd jego nazwa pochodzi. 9:00 Razem z Mateuszem, jako przewodnicy postanawiamy, że warto się przedstawić&#8230; W porę. 😉 9:30&#160;Pojawiają się pierwsze, nieśmiałe promienie słońca, a wcześniej błotna nawierzchnia zmienia się w twardszą, która miejscami jest nawet oblodzona. Chyba zbliżamy się do szczytu. 🙂 10:15-10:45 W&#160;pięknej i śnieżnej scenerii dochodzimy na Ćwilin. Posilamy się tutaj tym, co mamy oraz zapamiętujemy swoje imiona przy &#8222;Wirującym Wiktorze&#8221; &#8211; zabawie, do której alkohol jest po prostu wskazany&#8230; Krótko po zamknięciu flaszki, ruszamy dalej, bo wiatr daje nam się we znaki. 12:00 Jesteśmy na Przełęczy Gruszowiec. Zejście było nie tylko, tak jak zapamiętałem, strome, ale również bardzo śliskie. Chyba nie było wśród nas osoby, która ustrzegłaby&#160;się upadku. 😉 13:15 Dotarliśmy na szczyt&#160;Śnieżnicy (generalnie nic ciekawego). Po&#160;zrobieniu pamiątkowej fotki ruszamy w stronę Kasiny Wielkiej. Jedna z naszych spóźnialskich towarzyszek, Gosia,&#160;już tam na nas czeka! z Kasiny Wielkiej na imprezę 14:15 Zejście po stoku w dół, bezpośrednio obok jeżdżących narciarzy i snowboardzistów, było całkiem niezłą zabawą. Zrobiliśmy mnóstwo zdjęć z rzucania się w śnieg, a Dominik nawet zjechał spory kawałek na jabłuszku. Znaleźliśmy wszystkie 4 spóźnione owieczki i szukamy jakiegoś sklepu, by zrobić ostatnie tego dnia zakupy. Zaraz ruszamy na zdobywanie ostatniego dzisiaj szczytu &#8211; Lubogoszczy. 15:45 Podejście pod Lubogoszcz ciągnie się wszystkim niesamowicie. Jest stosunkowo stromo, a plecaki mamy przeładowane zakupami na wieczór oraz jutrzejszy dzień. W głowie dudni nam jedno &#8222;byle na szczyt&#8221;&#8230; 16:30&#160;Hurra! Zdobyliśmy Lubogoszcz. Szybka przerwa (na dłuższą niestety nie ma czasu)&#160;i lecimy dalej. Za 1.5 godziny musimy być w bazie, żeby zdążyć na kolacje. 17:45 Dotarliśmy do bazy&#8230; Podczas marszu przez Lubogoszcz, w zmęczonych posturach wszystkich osób, widać było mobilizację. Dzięki temu zdążyliśmy i teraz czeka na nas&#8230;&#160;kolacja, kąpiel i przebierana impreza. To będzie przyjemny wieczór. 🙂 00:30 Idę spać, impreza trwa jeszcze w kilku pokojach, a hałasy głównej dyskoteki nie chcą omijać naszego pokoju. Przebierana impreza była &#8222;strzałem w 10&#8221;. Stroje które zostały przez niektórych przygotowane są po prostu mistrzowskie i to właśnie &#8222;Kochany&#8221; Krzysiu, z naszej grupy, zdobywa nagrodę za najlepszą stylizację wieczoru. Ja zdobywam 3 miejsce, symboliczny dyplom (i czekoladę) w kategorii Najlepszy Przewodnik 2016&#160;roku. To już drugi raz z rzędu, kiedy jestem doceniony&#160;w tej kategorii i jest to dla mnie wyjątkowo przyjemne wyróżnienie, którego (ponownie) kompletnie się nie spodziewałem! Dziękuję wszystkim, którzy na mnie głosowali! 🙂 z bazy do&#160;Przełęczy Glisne 8:00 Pobudka. Wyjątkowo (chyba ze względu na pełną trzeźwość) wstaję jako pierwszy. W końcu na 9:00 zapowiedzieliśmy wymarsz! Patrzę za okno i widzę deszcz&#8230; Pierwsza myśl &#8211; przecież nikt w taką pogodę nie będzie chciał iść 7 godzin mając możliwość skrócenia trasy z inną grupą. Ogarnia mnie smutek z tego powodu. 🙁 10:00 Deszcz od rana kilkukrotnie zmieniał się w śnieg i odwrotnie, ludzie powoli się budzą, a my, razem z Mateuszem, najpierw kilkukrotnie przekładamy godzinę wyjścia (oficjalnie, żeby nie zaczynać w największym opadzie, nieoficjalnie jakoś nie spieszy nam się wychodzenie z ciepłego ośrodka). W&#160;końcu wychodzimy. Drobny śnieg lekko prószy i wygląda na to, że taka pogoda ma szansę się utrzymać. Nie jest źle. 😉 10:45-11:15 Kawka na CPNie, szybkie zakupy w markecie (z owadem w nazwie) i ruszamy dalej. Postanawiamy zmienić nieco pierwotną drogę i ominąć Szczebel. Biorąc pod uwagę, że deszcz znów zaczyna kropić, a pozostałe trasy również zrezygnowały z niektórych atrakcji przeznaczonych na dziś, to chyba dobry wybór. 11:45 Wyszliśmy czerwonym szlakiem nieco powyżej Mszany Dolnej i mamy świetny widok na całą okolice. Niby pięknie, ale spore zamglenie nie pozwala nam w końcu zbyt wiele dostrzec. Nasza grupa od rana ma dobre morale i tempo, więc ruszamy dalej. W końcu nie ma na co czekać &#8211; trasa sama się nie zrobi. 🙂 12:50 Dochodzimy do Przełęczy Glisne i teraz przed nami wyjście na Luboń Wielki. Pogoda póki co się utrzymuje i na szczęście nie ma mocnego wiatru, który utrudniałby nam marsz. z Przełęczy Glisne&#160;na Luboń Mały 15:15 Po długiej, stromej i bardzo, bardzo, bardzo śliskiej drodze na Luboń Wielki i chwilowej przerwie na nabranie sił w schronisku na szczycie, ruszamy dalej w stronę Lubonia Małego. Mamy jeszcze kawałek trasy do zrobienia, a autobus umówiony na 16:40. Powinniśmy dać radę. 🙂 16:10 Docieramy do bardzo malowniczo położonej drogi krzyżowej. Śnieg pada coraz intensywniej, a mnie nadchodzi refleksja, że chyba nie zdążymy na busa na umówioną godzinę. Niestety dwie inne grupy będą musiały na nas chwilę poczekać&#8230; 16:40 Zgubiliśmy szlak!&#160;Uskuteczniamy krótki haszczing. Do miejsca spotkania z autobusem zostały 2 km. 16:57&#160;Telefon, Piotrek. Mówi, że właśnie dojechali i czekają na nas, a my mamy jeszcze 1 km! 🙁 17:10 Jesteśmy na miejscu (znaczy się przy autokarze). Szybko wsiadamy do UEKobusa&#160;i ruszamy w drogę powrotną do Krakowa. Beskid Wyspowy jest wspaniały, można tutaj wypocząć aktywnie&#160;w sposób idealny! Mimo to, cieszę się, że już jedziemy, bo tempo na ostatnich kilometrach tylko zwiększyło nasze zmęczenie. Może by się tak chwilę zdrzemnąć? 18:30 Dojechaliśmy do Krakowa. Pożegnania ze wszystkimi, nowo- i dawno- poznanymi osobami są trochę smutne. Z jednej strony wiemy, że spotkamy się znowu &#8211; na innej trasie, na innym rajdzie, na innej imprezie &#8211; a z drugiej już nigdy nie spotkamy się w dokładnie takim samym składzie&#8230; 23:00 Ostatnie poprawki wprowadzone. Jeszcze brakuje zdjęć, ale tym zajmę się jutro. Kolejny rajd za nami, kolejne znajomości zawarte i kolejne wspomnienia warte zapamiętania&#8230; Tak wiele się działo, a tak niewiele czasu trzeba poświęcić, żeby ruszyć razem z nami w wędrówkę i przeżyć swoją przygodę. Beskid Wyspowy odkrył przed nami swoje mroźne i ciężkie oblicze. Zdobycie 5 szczytów w takich warunkach byłoby trudne i Szczebel zostawiliśmy na inną wycieczkę i inny weekend. W tamtym roku zaniedbaliśmy nieco polskie góry, ale w tym mamy nadzieję na więcej takich wydarzeń! 🙂</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/beskid-wyspowy-na-weekend/">Beskid Wyspowy na weekend</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Rajd Krokus</strong> to jedno z ważniejszych wydarzeń w kalendarzu <strong>Koła</strong> <strong>PTTK nr 7 przy UEKu</strong>. Trochę wstyd się przyznać, ale do tej pory nie mieliśmy okazji w nim uczestniczyć. Był to nasz pierwszy &#8222;Krokus&#8221; i od razu, razem z Mateuszem, udało mi się go poprowadzić. 😉 Postanowiliśmy przemierzyć <strong>Beskid Wyspowy</strong> i zdobyć aż pięć&nbsp;z jego szczytów (w końcu udało się zdobyć 4). 🙂</p>



<p>Zapraszam na wpis o nieco innej narracji. Pisany na bieżąco podczas wędrówki&nbsp;i opublikowany 2 dni po wszystkim (w moim przypadku to z pewnością rekord). Jestem bardzo ciekaw czy taka forma przypadnie Tobie, drogi Czytelniku, do gustu (chyba archaizmem zaleciało, ale piszę to tylko 3 godziny po powrocie, więc zmęczenie daje mi się we znaki). Nie przedłużając &#8211; zapraszam do lektury. 😉</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p><strong>Jest 7:00 rano</strong> i właśnie jedziemy do <strong>Jurkowa</strong>, by stamtąd wyruszyć na zaplanowaną trasę. Na starcie mamy 40 minut opóźnienia (dzięki <strong>Dominik</strong> 🙂 ). W sumie jest nas 14 osób, ale do naszej grupy mają jeszcze później dołączyć 4 kolejne, które z różnych powodów nie mogą zacząć razem z nami. Pogoda wygląda na całkiem niezłą i chyba tylko ona, wraz z czasem, zweryfikują czy zaplanowaną przez nas trasę, uda się całej grupie pokonać w założonym tempie (czyt. <strong>Czy zdążymy na 18 na kolację?</strong>).</p>



<p>Według naszego planu na dzisiaj mamy ruszyć mocno &#8211; z Jurkowa wyjść na Ćwilin, przeskoczyć przez przełęcz Gruszowiec, Śnieżnicę, Kasinę Wielką i przez Lubogoszcz zejść do naszej bazy. Na Ćwilinie już kiedyś byłem. Było to pewnie z 6 lat temu i mam bardzo pozytywne wspomnienia, choć samo wejście (od przełęczy Gruszowiec) wspominam, jako bardzo strome.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7826.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7826-1024x683.jpg" alt="No to ruszamy! :)" class="wp-image-4311" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7826-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7826-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7826-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7826-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7826.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4311" /></a><figcaption>No to ruszamy! 🙂</figcaption></figure></div>



<h1 class="wp-block-heading">z Jurkowa do Kasiny Wielkiej</h1>



<p><strong>8:30</strong> Ruszyliśmy z <strong>Jurkowa</strong>. Jest bardzo dużo błota, a mgły rozpościerają się od połowy wysokości szczytów, ku górze. Szkoda, że nie odwrotnie, bo kiedy mgły są w dolinach, a szczyty odsłonięte, <strong>Beskid Wyspowy</strong> udowadnia i pokazuje, skąd jego nazwa pochodzi.</p>



<p><strong>9:00</strong> Razem z <strong>Mateuszem</strong>, jako przewodnicy postanawiamy, że warto się przedstawić&#8230; W porę. 😉</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7837.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7837-1024x683.jpg" alt="Nasza grupa prawie w pełnej okazałości ;)" class="wp-image-4312" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7837-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7837-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7837-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7837-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7837.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4312" /></a><figcaption>Nasza grupa prawie w pełnej okazałości 😉</figcaption></figure></div>



<p><strong>9:30</strong>&nbsp;Pojawiają się pierwsze, nieśmiałe promienie słońca, a wcześniej błotna nawierzchnia zmienia się w twardszą, która miejscami jest nawet oblodzona. Chyba zbliżamy się do szczytu. 🙂</p>



<p><strong>10:15-10:45</strong> W&nbsp;pięknej i śnieżnej scenerii dochodzimy na <strong>Ćwilin</strong>. Posilamy się tutaj tym, co mamy oraz zapamiętujemy swoje imiona przy &#8222;Wirującym Wiktorze&#8221; &#8211; zabawie, do której alkohol jest po prostu wskazany&#8230; Krótko po zamknięciu flaszki, ruszamy dalej, bo wiatr daje nam się we znaki.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6477.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6477-1024x683.jpg" alt="Dochodzimy na Ćwilin!" class="wp-image-4298" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6477-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6477-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6477-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6477-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6477.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4298" /></a><figcaption>Dochodzimy na Ćwilin!</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6480.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6480-1024x683.jpg" alt="Ćwilin" class="wp-image-4299" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6480-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6480-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6480-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6480-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6480.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4299" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7848.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7848-1024x683.jpg" alt="Widok z Ćwilina w stronę Lubonia Wielkiego - naszego celu na drugi dzień!" class="wp-image-4313" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7848-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7848-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7848-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7848-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7848.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4313" /></a><figcaption>Widok z Ćwilina w stronę Lubonia Wielkiego &#8211; naszego celu na drugi dzień!</figcaption></figure></div>



<p><strong>12:00</strong> Jesteśmy na <strong>Przełęczy Gruszowiec</strong>. Zejście było nie tylko, tak jak zapamiętałem, strome, ale również bardzo śliskie. Chyba nie było wśród nas osoby, która ustrzegłaby&nbsp;się upadku. 😉</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7862.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7862-1024x683.jpg" alt="Okno na świat ;)" class="wp-image-4314" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7862-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7862-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7862-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7862-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7862.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4314" /></a><figcaption>Okno na świat 😉</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7863.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7863-1024x683.jpg" alt="Upadki nie muszą być bolesne. Sztuką jest śmiać się z siebie! :)" class="wp-image-4315" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7863-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7863-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7863-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7863-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7863.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4315" /></a><figcaption>Upadki nie muszą być bolesne. Sztuką jest śmiać się z siebie! 🙂</figcaption></figure></div>



<p><strong>13:15</strong> Dotarliśmy na szczyt&nbsp;<strong>Śnieżnicy</strong> (generalnie nic ciekawego). Po&nbsp;zrobieniu pamiątkowej fotki ruszamy w stronę <strong>Kasiny Wielkiej</strong>. Jedna z naszych spóźnialskich towarzyszek, <strong>Gosia</strong>,&nbsp;już tam na nas czeka!</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6523.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6523-683x1024.jpg" alt="Śnieżnica zdobyta, ale sam szczyt nie jest ciekawy. ;)" class="wp-image-4307" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6523-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6523-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6523-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6523-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6523.jpg 1365w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="4307" /></a><figcaption>Śnieżnica zdobyta, ale sam szczyt nie jest ciekawy. 😉</figcaption></figure></div>



<h1 class="wp-block-heading">z Kasiny Wielkiej na imprezę</h1>



<p><strong>14:15</strong> Zejście po stoku w dół, bezpośrednio obok jeżdżących narciarzy i snowboardzistów, było całkiem niezłą zabawą. Zrobiliśmy mnóstwo zdjęć z rzucania się w śnieg, a <strong>Dominik</strong> nawet zjechał spory kawałek na jabłuszku. Znaleźliśmy wszystkie 4 spóźnione owieczki i szukamy jakiegoś sklepu, by zrobić ostatnie tego dnia zakupy. Zaraz ruszamy na zdobywanie ostatniego dzisiaj szczytu &#8211; <strong>Lubogoszczy</strong>.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6551.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="691" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6551-1024x691.jpg" alt="Widok ze stoku w Kasinie na Lubogoszcz" class="wp-image-4331" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6551-1024x691.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6551-300x202.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6551-768x518.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6551-192x129.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6551.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4331" /></a><figcaption>Widok ze stoku w Kasinie na Lubogoszcz</figcaption></figure></div>



<p><strong>15:45</strong> Podejście pod <strong>Lubogoszcz</strong> ciągnie się wszystkim niesamowicie. Jest stosunkowo stromo, a plecaki mamy przeładowane zakupami na wieczór oraz jutrzejszy dzień. W głowie dudni nam jedno &#8222;byle na szczyt&#8221;&#8230;</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6563.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6563-1024x683.jpg" alt="Gdy ruszaliśmy z Kasiny Wielkiej, podejście nie zapowiadało się tak stromo ;)" class="wp-image-4320" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6563-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6563-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6563-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6563-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6563.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4320" /></a><figcaption>Gdy ruszaliśmy z Kasiny Wielkiej, podejście nie zapowiadało się tak stromo 😉</figcaption></figure>



<p><strong>16:30</strong>&nbsp;<strong>Hurra!</strong> Zdobyliśmy <strong>Lubogoszcz</strong>. Szybka przerwa (na dłuższą niestety nie ma czasu)&nbsp;i lecimy dalej. Za 1.5 godziny musimy być w bazie, żeby zdążyć na kolacje.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7955.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7955-1024x683.jpg" alt="W końcu na Lubogoszczy. Asia i Karolina aż musiały usiąść z wrażenia ;)" class="wp-image-4318" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7955-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7955-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7955-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7955-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7955.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4318" /></a><figcaption>W końcu na Lubogoszczy. Asia i Karolina aż musiały usiąść z wrażenia 😉</figcaption></figure></div>



<p><strong>17:45</strong> <strong>Dotarliśmy do bazy&#8230;</strong> Podczas marszu przez Lubogoszcz, w zmęczonych posturach wszystkich osób, widać było mobilizację. Dzięki temu zdążyliśmy i teraz czeka na nas&#8230;&nbsp;kolacja, kąpiel i przebierana impreza. To będzie przyjemny wieczór. 🙂</p>



<p><strong>00:30</strong> <strong>Idę spać</strong>, impreza trwa jeszcze w kilku pokojach, a hałasy głównej dyskoteki nie chcą omijać naszego pokoju. Przebierana impreza była<br>
&#8222;strzałem w 10&#8221;. Stroje które zostały przez niektórych przygotowane są po prostu mistrzowskie i to właśnie <strong>&#8222;Kochany&#8221; Krzysiu</strong>, z naszej grupy, zdobywa nagrodę za najlepszą stylizację wieczoru. Ja zdobywam <strong>3 miejsce</strong>, symboliczny dyplom (i czekoladę) w kategorii <strong>Najlepszy Przewodnik 2016&nbsp;roku</strong>. To już drugi raz z rzędu, kiedy jestem doceniony&nbsp;w tej kategorii i jest to dla mnie wyjątkowo przyjemne wyróżnienie, którego (ponownie) kompletnie się nie spodziewałem! <strong>Dziękuję wszystkim, którzy na mnie głosowali</strong>! 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7964.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7964-1024x683.jpg" alt="Kamil w przebraniu dementora ;)" class="wp-image-4325" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7964-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7964-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7964-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7964-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7964.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4325" /></a><figcaption>Kamil w przebraniu dementora 😉</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7960.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7960-683x1024.jpg" alt="Zwycięska stylizacja Krzycha! Brawo za twórczość ;)" class="wp-image-4324" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7960-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7960-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7960-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7960-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7960.jpg 1365w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="4324" /></a><figcaption>Zwycięska stylizacja Krzycha! Brawo za twórczość 😉</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6572.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="595" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6572-595x1024.jpg" alt="Nasza stylówka też chyba nie najgorsza? :)" class="wp-image-4326" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6572-595x1024.jpg 595w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6572-174x300.jpg 174w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6572-768x1322.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6572-112x192.jpg 112w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6572.jpg 1190w" sizes="auto, (max-width: 595px) 100vw, 595px" data-mwl-img-id="4326" /></a><figcaption>Nasza stylówka też chyba nie najgorsza? 🙂</figcaption></figure></div>



<h1 class="wp-block-heading">z bazy do&nbsp;Przełęczy Glisne</h1>



<p><strong>8:00</strong> <strong>Pobudka</strong>. Wyjątkowo (chyba ze względu na pełną trzeźwość) wstaję jako pierwszy. W końcu na 9:00 zapowiedzieliśmy wymarsz! Patrzę za okno i widzę deszcz&#8230; Pierwsza myśl &#8211; przecież nikt w taką pogodę nie będzie chciał iść 7 godzin mając możliwość skrócenia trasy z inną grupą. Ogarnia mnie smutek z tego powodu. 🙁</p>



<p><strong>10:00</strong> Deszcz od rana kilkukrotnie zmieniał się w śnieg i odwrotnie, ludzie powoli się budzą, a my, razem z <strong>Mateuszem</strong>, najpierw kilkukrotnie przekładamy godzinę wyjścia (oficjalnie, żeby nie zaczynać w największym opadzie, nieoficjalnie jakoś nie spieszy nam się wychodzenie z ciepłego ośrodka). W&nbsp;końcu wychodzimy. Drobny śnieg lekko prószy i wygląda na to, że taka pogoda ma szansę się utrzymać. Nie jest źle. 😉</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6601.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6601-1024x683.jpg" alt="Wypatrując lepszej pogody..." class="wp-image-4308" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6601-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6601-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6601-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6601-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6601.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4308" /></a><figcaption>Wypatrując lepszej pogody&#8230;</figcaption></figure></div>



<p><strong>10:45-11:15</strong> Kawka na CPNie, szybkie zakupy w markecie (z owadem w nazwie) i ruszamy dalej. Postanawiamy zmienić nieco pierwotną drogę i ominąć <strong>Szczebel</strong>. Biorąc pod uwagę, że deszcz znów zaczyna kropić, a pozostałe trasy również zrezygnowały z niektórych atrakcji przeznaczonych na dziś, to chyba dobry wybór.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7978.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7978-1024x683.jpg" alt="Kawka, czyli to czego potrzebowaliśmy tego ranka! :)" class="wp-image-4296" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7978-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7978-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7978-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7978-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7978.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4296" /></a><figcaption>Kawka, czyli to czego potrzebowaliśmy tego ranka! 🙂</figcaption></figure></div>



<p><strong>11:45</strong> Wyszliśmy czerwonym szlakiem nieco powyżej <strong>Mszany Dolnej</strong> i mamy świetny widok na całą okolice. Niby pięknie, ale spore zamglenie nie pozwala nam w końcu zbyt wiele dostrzec. Nasza grupa od rana ma dobre morale i tempo, więc ruszamy dalej. W końcu nie ma na co czekać &#8211; trasa sama się nie zrobi. 🙂</p>



<p><strong>12:50</strong> Dochodzimy do <strong>Przełęczy Glisne</strong> i teraz przed nami wyjście na <strong>Luboń Wielki</strong>. Pogoda póki co się utrzymuje i na szczęście nie ma mocnego wiatru, który utrudniałby nam marsz.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_8001.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_8001-1024x683.jpg" alt="Beskid Wyspowy i jego kręte drogi - podejście pod Przełęcz Glisne ;)" class="wp-image-4319" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_8001-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_8001-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_8001-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_8001-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_8001.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4319" /></a><figcaption>Beskid Wyspowy i jego kręte drogi &#8211; podejście pod Przełęcz Glisne 😉</figcaption></figure></div>



<h1 class="wp-block-heading">z Przełęczy Glisne&nbsp;na Luboń Mały</h1>



<p><strong>15:15</strong> Po długiej, stromej i bardzo, bardzo, bardzo śliskiej drodze na <strong>Luboń Wielki</strong> i chwilowej przerwie na nabranie sił w <strong>schronisku na szczycie,</strong> ruszamy dalej w stronę <strong>Lubonia Małego</strong>. Mamy jeszcze kawałek trasy do zrobienia, a autobus umówiony na 16:40. Powinniśmy dać radę. 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6652.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6652-1024x683.jpg" alt="Luboń Wielki zaskoczył nas swoją śnieżną aurą (i oblodzeniem na podejściu) ;)" class="wp-image-4309" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6652-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6652-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6652-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6652-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6652.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4309" /></a><figcaption>Luboń Wielki zaskoczył nas swoją śnieżną aurą (i oblodzeniem na podejściu) 😉</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6665.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6665-1024x683.jpg" alt="Charakterystyczne schronisko PTTK na Luboniu Wielkim" class="wp-image-4302" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6665-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6665-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6665-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6665-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6665.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4302" /></a><figcaption>Charakterystyczne schronisko PTTK na Luboniu Wielkim</figcaption></figure></div>



<p><strong>16:10</strong> Docieramy do bardzo malowniczo położonej drogi krzyżowej. Śnieg pada coraz intensywniej, a mnie nadchodzi refleksja, że chyba nie zdążymy na busa na umówioną godzinę. Niestety dwie inne grupy będą musiały na nas chwilę poczekać&#8230;</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6674.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6674-1024x683.jpg" alt="Droga krzyżowa gdzieś na Luboniu Małym. Takie skarby skrywa Beskid Wyspowy..." class="wp-image-4304" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6674-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6674-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6674-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6674-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6674.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4304" /></a><figcaption>Droga krzyżowa gdzieś na Luboniu Małym. Takie skarby skrywa Beskid Wyspowy&#8230;</figcaption></figure></div>



<p><strong>16:40</strong> <strong>Zgubiliśmy szlak!</strong>&nbsp;Uskuteczniamy krótki haszczing. Do miejsca spotkania z autobusem zostały 2 km.</p>



<p><strong>16:57</strong>&nbsp;Telefon, <strong>Piotrek</strong>. Mówi, że właśnie dojechali i czekają na nas, a my mamy jeszcze 1 km! 🙁</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6679.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6679-683x1024.jpg" alt="Prawie ostatnia prosta..." class="wp-image-4305" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6679-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6679-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6679-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6679-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6679.jpg 1365w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="4305" /></a><figcaption>Prawie ostatnia prosta&#8230;</figcaption></figure></div>



<p><strong>17:10</strong> Jesteśmy na miejscu (znaczy się przy autokarze). Szybko wsiadamy do UEKobusa&nbsp;i ruszamy w drogę powrotną do <strong>Krakowa</strong>. Beskid Wyspowy jest wspaniały, można tutaj wypocząć aktywnie&nbsp;w sposób idealny! Mimo to, cieszę się, że już jedziemy, bo tempo na ostatnich kilometrach tylko zwiększyło nasze zmęczenie. Może by się tak chwilę zdrzemnąć?</p>



<p><strong>18:30</strong> Dojechaliśmy do <strong>Krakowa</strong>. Pożegnania ze wszystkimi, nowo- i dawno- poznanymi osobami są trochę smutne. Z jednej strony wiemy, że spotkamy się znowu &#8211; na innej trasie, na innym rajdzie, na innej imprezie &#8211; a z drugiej już nigdy nie spotkamy się w dokładnie takim samym składzie&#8230;</p>



<p><strong>23:00</strong> Ostatnie poprawki wprowadzone. Jeszcze brakuje zdjęć, ale tym zajmę się jutro. Kolejny rajd za nami, kolejne znajomości zawarte i kolejne wspomnienia warte zapamiętania&#8230; Tak wiele się działo, a tak niewiele czasu trzeba poświęcić, żeby ruszyć razem z nami w wędrówkę i przeżyć swoją przygodę.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>Beskid Wyspowy odkrył przed nami swoje mroźne i ciężkie oblicze. Zdobycie 5 szczytów w takich warunkach byłoby trudne i Szczebel zostawiliśmy na inną wycieczkę i inny weekend. W tamtym roku zaniedbaliśmy nieco polskie góry, ale w tym mamy nadzieję na więcej takich wydarzeń! 🙂</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/beskid-wyspowy-na-weekend/">Beskid Wyspowy na weekend</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/beskid-wyspowy-na-weekend/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Gościnne, grudniowe Gorce</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/goscinne-grudniowe-gorce/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=goscinne-grudniowe-gorce</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/goscinne-grudniowe-gorce/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kamil]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Dec 2016 15:30:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Beskidy]]></category>
		<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Bacówka PTTK na Maciejowej]]></category>
		<category><![CDATA[Czoło Turbacza]]></category>
		<category><![CDATA[Gorce]]></category>
		<category><![CDATA[Gorczański Park Narodowy]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[Koło PTTK nr 7]]></category>
		<category><![CDATA[Nowy Targ]]></category>
		<category><![CDATA[Obidowa]]></category>
		<category><![CDATA[PTTK]]></category>
		<category><![CDATA[Turbacz]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka w grupie]]></category>
		<category><![CDATA[weekend]]></category>
		<category><![CDATA[weekend w górach]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wedrujzoczkami.pl/?p=3915</guid>

					<description><![CDATA[<p>Cześć! W pewien grudniowy weekend miałem okazję poprowadzić, wraz z Oczkiem, jedną z grup na tzw. Rajdzie Ba(k)chusa, organizowanym przez zaprzyjaźnione Koło PTTK. Ucieszyło mnie, że rajd odbędzie się w Gorcach, które tak chętnie odwiedzam zimą. Nabierają wtedy&#160;szczególnego uroku, choć potrafią też nieźle dać popalić pieszemu wędrowcy. 😉 Jak przywitały nas Gorce Od samego początku wiedzieliśmy, że będzie co wspominać po wyjeździe, ponieważ&#160;zaczęło się nietypowo:&#160;wylądowaliśmy w zupełnie innym miejscu, niż planowaliśmy. Niewzruszeni tym faktem, rzuciliśmy okiem na mapę i wyznaczyliśmy nową trasę, łączącą się możliwie szybko z wariantem opracowanym przez nas wcześniej. Początkowo wszystko przebiegało sprawnie, szliśmy szeroką drogą wspinającą się łagodnie pod górę. Pod stopami mieliśmy kilkanaście centymetrów skrzypiącego śniegu, którego obecność u podnóża gór wcale nie była taka oczywista, z uwagi na szalejący od kilku dni halny. Jednak, żeby nie było zbyt łatwo, zdaliśmy sobie w pewnym momencie sprawę, że ścieżka, w którą powinniśmy byli skręcić, wyparowała, a nam nie pozostało nic innego, jak torowanie sobie drogi w coraz głębszym śniegu, na azymut. Tym sposobem maszerowaliśmy gęsiego, po stromym zboczu, zyskując szybko wysokość, aż dotarliśmy do wygodnego, przetartego szlaku. 🙂 Im dalej w Gorce, tym&#8230; Wędrówka szlakiem&#160;przebiegała spokojnie, dopóki nie wynurzyliśmy się z lasu na otwartą przestrzeń.&#160;Czoło Turbacza przywitało nas mocnym podmuchem mroźnego wiatru. Najchętniej&#160;skrylibyśmy się z powrotem za osłoną drzew, ale po drugiej stronie polany kusiło nas swoją obecnością schronisko. Zapięliśmy więc kurtki pod szyję, zarzuciliśmy kaptury i ruszyliśmy stawić czoło wichurze, której podmuchy miały tego dnia osiągać prędkość 50 km/h. Widoczność spadła drastycznie, ale na szczęście szlak był wyraźnie wydeptany, dzięki czemu mogliśmy maszerować żwawym tempem, wpatrzeni w czubki własnych butów, nie zastanawiając się nad wyborem właściwego kierunku. Po opuszczeniu polany, humory wyraźnie się nam poprawiły, zwłaszcza że oczami wyobraźni widzieliśmy już siebie odpoczywających w ciepłej jadalni. Ostatnie metry przed schroniskiem upłynęły nam na dyskusji nad wyższością zupy czosnkowej nad chrzanową i borowikową&#8230; albo odwrotnie. W każdym razie&#160;wszystkie trzy są godne polecenia. 😉 Z okien jadalni schroniska na Turbaczu można zazwyczaj podziwiać piękną panoramę Tatr, ale tym razem, niestety, chmury przysłoniły nam widoki. Przez śnieg do Maciejowej W dalszą drogę wyruszyliśmy po dość długiej przerwie, ale za to posileni i w powiększonym składzie &#8211; do naszej szesnastoosobowej grupy dołączyła jeszcze czwórka znajomych. Zaczęliśmy od zdobycia najwyższego szczytu Gorców &#8211; Turbacza, a potem to już mieliśmy dosłownie z górki. Maszerowaliśmy&#160;cały czas na zachód, wzdłuż oznaczeń czerwonego szlaku, co jakiś czas przekonując się na własnej skórze, że śniegu jest naprawdę sporo. Sam kilkakrotnie musiałem się wygrzebywać z zasp, które sięgały mi do pasa. Cierpiało na tym tempo naszej wędrówki, przez co zmrok zastał nas w połowie drogi między Turbaczem a Starymi Wierchami. Na szczęście każdy był przygotowany na takie warunki i mogliśmy kontynuować marsz w świetle czołówek. Naszym celem była tego dnia Bacówka na Maciejowej, gdzie mieliśmy spotkać się z pozostałymi grupami, jednak po drodze zatrzymaliśmy się jeszcze na chwilę w Schronisku na Starych Wierchach. Ostatni&#160;odcinek szlaku okazał się dosyć śliski i błotnisty, w tym rejonie wyraźnie zima przegrywała już z roztopami. Do bacówki dotarliśmy po dziesięciu godzinach na szlaku (wliczając przerwy w schroniskach), ale takie są właśnie uroki zimowych Gorców.&#160;🙂 Jak najszybciej do Nowego Targu Następnego dnia, po całonocnej degustacji win&#160;[i nie tylko 😛 &#8211; komentarz redakcji] opuściliśmy bacówkę dosyć późno, ale na szczęście&#160;mieliśmy zaplanowaną krótką trasę. Na początek musieliśmy wrócić po naszych wieczornych śladach na Stare Wierchy. Poranek powitał nas pięknymi widokami, mogliśmy wreszcie zobaczyć ośnieżone Tatry, podziwiane do tej pory tylko na zdjęciach wiszących w schroniskach. Tym razem wędrowaliśmy w jeszcze liczniejszym gronie, wraz z jedną z grup, z którą integrowaliśmy się wieczorem. Wszyscy zmierzaliśmy do Nowego Targu, ale aby tam dotrzeć, musieliśmy najpierw zejść do miejscowości Obidowa, a następnie wdrapać się na Bukowinę Obidowską. W trakcie&#160;wędrówki w górę nie obyło się bez regularnej bitwy na śnieżki pomiędzy grupami, którą chyba przegraliśmy&#8230; Ale ukształtowanie terenu działało na naszą niekorzyść. 😛 Do Nowego Targu dotarliśmy na tyle wcześnie, że przed odjazdem PKSa mogliśmy jeszcze najeść się w knajpie o genialnej nazwie &#8222;Tam gdzie zawsze&#8222;. 😀 Po raz kolejny przekonaliśmy się, że możemy polecić zarówno Gorce, jako świetny teren na zimowe, weekendowe wycieczki, jak i samą Bacówkę na Maciejowej, jako bardzo przyjemne i komfortowe miejsce noclegowe. Byle do następnego razu! I jeszcze na koniec nasza trasa z&#160;pierwszego&#160;dnia (tyle że ruszyliśmy z Koniny i do zielonego szlaku musieliśmy się przedzierać)&#160;oraz z&#160;drugiego dnia. 😉</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/goscinne-grudniowe-gorce/">Gościnne, grudniowe Gorce</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Cześć!</strong></p>



<p>W pewien grudniowy weekend miałem okazję poprowadzić, wraz z Oczkiem, jedną z grup na tzw. <strong>Rajdzie Ba(k)chusa</strong>, organizowanym przez zaprzyjaźnione <strong>Koło PTTK</strong>. Ucieszyło mnie, że <strong>rajd</strong> odbędzie się w <strong>Gorcach</strong>, które tak chętnie odwiedzam zimą. Nabierają wtedy&nbsp;szczególnego uroku, choć potrafią też nieźle dać popalić pieszemu wędrowcy. 😉</p>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5013.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5013-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-3927" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5013-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5013-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5013-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5013-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3927" /></a></figure>



<h1 class="wp-block-heading">Jak przywitały nas Gorce</h1>



<p>Od samego początku wiedzieliśmy, że będzie co wspominać po wyjeździe, ponieważ&nbsp;zaczęło się nietypowo:&nbsp;<strong>wylądowaliśmy w zupełnie innym miejscu, niż planowaliśmy</strong>. Niewzruszeni tym faktem, rzuciliśmy okiem na mapę i wyznaczyliśmy nową trasę, łączącą się możliwie szybko z wariantem opracowanym przez nas wcześniej. Początkowo wszystko przebiegało sprawnie, szliśmy szeroką drogą wspinającą się łagodnie pod górę. Pod stopami mieliśmy kilkanaście centymetrów <strong>skrzypiącego śniegu</strong>, którego obecność u podnóża gór wcale nie była taka oczywista, z uwagi na szalejący od kilku dni <strong>halny</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5009.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5009-1024x683.jpg" alt="zimą w Goracach" class="wp-image-3925" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5009-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5009-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5009-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5009-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3925" /></a><figcaption>I ruszyli&#8230;</figcaption></figure>



<p>Jednak, żeby nie było zbyt łatwo, zdaliśmy sobie w pewnym momencie sprawę, że ścieżka, w którą powinniśmy byli skręcić, wyparowała, a nam nie pozostało nic innego, jak torowanie sobie drogi w coraz głębszym śniegu,<strong> na azymut</strong>. Tym sposobem maszerowaliśmy gęsiego, po <strong>stromym zboczu</strong>, zyskując szybko wysokość, aż dotarliśmy do wygodnego, przetartego szlaku. 🙂</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4916.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4916-1024x683.jpg" alt="zima w Gorcach" class="wp-image-3947" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4916-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4916-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4916-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4916-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3947" /></a><figcaption>Przedzieranie się przez Gorce 😉</figcaption></figure>



<h1 class="wp-block-heading">Im dalej w Gorce, tym&#8230;</h1>



<p>Wędrówka szlakiem&nbsp;przebiegała spokojnie, dopóki nie wynurzyliśmy się z lasu na otwartą przestrzeń.&nbsp;<strong>Czoło Turbacza</strong> przywitało nas mocnym podmuchem <strong>mroźnego wiatru</strong>. Najchętniej&nbsp;skrylibyśmy się z powrotem za osłoną drzew, ale po drugiej stronie polany kusiło nas swoją obecnością <strong>schronisko</strong>. Zapięliśmy więc kurtki pod szyję, zarzuciliśmy kaptury i ruszyliśmy stawić czoło wichurze, której podmuchy miały tego dnia osiągać <strong>prędkość 50 km/h</strong>. Widoczność spadła drastycznie, ale na szczęście szlak był wyraźnie wydeptany, dzięki czemu mogliśmy maszerować żwawym tempem, wpatrzeni w czubki własnych butów, nie zastanawiając się nad wyborem właściwego kierunku.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5024.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5024-683x1024.jpg" alt="zima w Gorcach" class="wp-image-3950" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5024-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5024-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5024-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5024-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5024.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="3950" /></a><figcaption>Im dalej w las, tym&#8230; 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5027.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5027-1024x683.jpg" alt="Czoło Turbacza. Wędrówka we mgle w Gorcach" class="wp-image-3948" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5027-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5027-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5027-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5027-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3948" /></a><figcaption>Czoło Turbacza. Wędrówka we mgle&#8230;</figcaption></figure>



<p>Po opuszczeniu polany, humory wyraźnie się nam poprawiły, zwłaszcza że oczami wyobraźni widzieliśmy już siebie odpoczywających w ciepłej jadalni. Ostatnie metry przed schroniskiem upłynęły nam na dyskusji nad wyższością zupy czosnkowej nad chrzanową i borowikową&#8230; albo odwrotnie. W każdym razie&nbsp;wszystkie trzy są godne polecenia. 😉</p>



<p>Z okien jadalni <strong>schroniska na</strong> <strong>Turbaczu</strong> można zazwyczaj podziwiać piękną panoramę <strong>Tatr</strong>, ale tym razem, niestety, chmury przysłoniły nam widoki.</p>



<h1 class="wp-block-heading">Przez śnieg do Maciejowej</h1>



<p>W dalszą drogę wyruszyliśmy po dość długiej przerwie, ale za to posileni i w powiększonym składzie &#8211; do naszej <strong>szesnastoosobowej grupy</strong> dołączyła jeszcze <strong>czwórka znajomych</strong>. Zaczęliśmy od zdobycia najwyższego szczytu Gorców &#8211; <strong>Turbacza</strong>, a potem to już mieliśmy dosłownie z górki.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5029.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5029-1024x683.jpg" alt="Grupa na szczycie Turbacza" class="wp-image-3930" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5029-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5029-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5029-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5029-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3930" /></a><figcaption>Grupa w pełnej okazałości 😉 Turbacz zdobyty!</figcaption></figure>



<p>Maszerowaliśmy&nbsp;cały czas na zachód, wzdłuż oznaczeń czerwonego szlaku, co jakiś czas przekonując się na własnej skórze, że śniegu jest naprawdę sporo. Sam kilkakrotnie musiałem się wygrzebywać z zasp, które sięgały mi do pasa. Cierpiało na tym tempo naszej wędrówki, przez co zmrok zastał nas w połowie drogi między Turbaczem a <strong>Starymi Wierchami</strong>. Na szczęście każdy był przygotowany na takie warunki i mogliśmy kontynuować marsz w <strong>świetle czołówek</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5035.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5035-1024x683.jpg" alt="Kikuty drzew i zachodzące słońce" class="wp-image-3931" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5035-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5035-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5035-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5035-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3931" /></a><figcaption>Kikuty drzew to fragment scenerii Turbacza &#8230;</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5055.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5055-1024x683.jpg" alt="Zachód słońca w Gorcach" class="wp-image-3932" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5055-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5055-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5055-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5055-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3932" /></a></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5058.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5058-1024x683.jpg" alt="Zachód słońca w Gorcach" class="wp-image-3933" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5058-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5058-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5058-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5058-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3933" /></a></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4966.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4966-1024x683.jpg" alt="Oddalające się nocą skutery śnieżne" class="wp-image-3928" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4966-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4966-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4966-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4966-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3928" /></a><figcaption>W lecie motory typu cross, w zimie skutery śnieżne &#8211; Gorce to chyba najbardziej rozjeżdżone pasmo górskie w Polsce.</figcaption></figure>



<p>Naszym celem była tego dnia <strong>Bacówka na Maciejowej</strong>, gdzie mieliśmy spotkać się z pozostałymi grupami, jednak po drodze zatrzymaliśmy się jeszcze na chwilę w Schronisku na Starych Wierchach. Ostatni&nbsp;odcinek szlaku okazał się dosyć śliski i błotnisty, w tym rejonie wyraźnie zima przegrywała już z roztopami. Do bacówki dotarliśmy po <strong>dziesięciu godzinach na szlaku</strong> (wliczając przerwy w schroniskach), ale takie są właśnie <strong>uroki zimowych Gorców</strong>.&nbsp;🙂</p>



<h1 class="wp-block-heading">Jak najszybciej do Nowego Targu</h1>



<p>Następnego dnia, po całonocnej degustacji win&nbsp;[<strong>i nie tylko</strong> <strong>😛</strong> &#8211; <em>komentarz redakcji</em>] opuściliśmy bacówkę dosyć późno, ale na szczęście&nbsp;mieliśmy zaplanowaną <strong>krótką trasę</strong>. Na początek musieliśmy wrócić po naszych wieczornych śladach na Stare Wierchy. Poranek powitał nas pięknymi widokami, mogliśmy wreszcie zobaczyć <strong>ośnieżone Tatry</strong>, podziwiane do tej pory tylko na zdjęciach wiszących w schroniskach.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5068.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5068-1024x683.jpg" alt="Tatry widziane z Bacówki PTTK na Maciejowej" class="wp-image-3934" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5068-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5068-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5068-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5068-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3934" /></a><figcaption>Ośnieżone Tatry, to to, co tygryski lubią najbardziej 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5081.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5081-1024x683.jpg" alt="Dwie osoby patrzące na Gorce i Tatry" class="wp-image-3936" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5081-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5081-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5081-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5081-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3936" /></a><figcaption>Wypatrując celu</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5077.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5077-1024x683.jpg" alt="Bacówka PTTK na Maciejowej i widok na Gorce" class="wp-image-3935" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5077-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5077-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5077-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5077-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3935" /></a><figcaption>&#8222;Nasza&#8221; Bacówka</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5087.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5087-1024x683.jpg" alt="Bacówka PTTK na Maciejowej" class="wp-image-3937" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5087-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5087-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5087-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5087-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3937" /></a><figcaption>Bacówka PTTK na Maciejowej</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5090.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5090-1024x683.jpg" alt="Grupa idąca w stronę lasu" class="wp-image-3938" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5090-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5090-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5090-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5090-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3938" /></a><figcaption>I ruszyli &#8230; (po raz drugi)</figcaption></figure>



<p>Tym razem wędrowaliśmy w jeszcze liczniejszym gronie, wraz z jedną z grup, z którą integrowaliśmy się wieczorem. Wszyscy zmierzaliśmy do <strong>Nowego Targu</strong>, ale aby tam dotrzeć, musieliśmy najpierw zejść do miejscowości <strong>Obidowa</strong>, a następnie wdrapać się na <strong>Bukowinę Obidowską</strong>. W trakcie&nbsp;wędrówki w górę nie obyło się bez regularnej <strong>bitwy na śnieżki</strong> pomiędzy grupami, którą chyba przegraliśmy&#8230; Ale ukształtowanie terenu działało na naszą niekorzyść. 😛 Do Nowego Targu dotarliśmy na tyle wcześnie, że przed odjazdem PKSa mogliśmy jeszcze najeść się w knajpie o genialnej nazwie &#8222;<strong>Tam gdzie zawsze</strong>&#8222;. 😀</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5118.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5118-1024x683.jpg" alt="Świeczka z ozdobą świąteczną" class="wp-image-3944" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5118-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5118-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5118-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5118-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3944" /></a><figcaption>&#8222;Tam gdzie zawsze&#8221; 😉</figcaption></figure>



<p>Po raz kolejny przekonaliśmy się, że możemy polecić zarówno Gorce, jako świetny teren na zimowe, weekendowe wycieczki, jak i samą Bacówkę na Maciejowej, jako bardzo przyjemne i komfortowe miejsce noclegowe.</p>



<p>Byle do następnego razu!</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4991.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4991-1024x683.jpg" alt="Zjazd na jabłuszku w stronę potoku" class="wp-image-3946" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4991-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4991-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4991-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4991-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3946" /></a><figcaption>&#8222;Dalej, dalej, jabłuszko Daniela!&#8221; 😀</figcaption></figure>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>I jeszcze na koniec nasza trasa z&nbsp;<a href="https://mapa-turystyczna.pl/route/ye3s">pierwszego&nbsp;dnia</a> (tyle że ruszyliśmy z Koniny i do zielonego szlaku musieliśmy się przedzierać)&nbsp;oraz z&nbsp;<a href="https://mapa-turystyczna.pl/route/ynlr">drugiego dnia</a>. 😉</p></blockquote>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/goscinne-grudniowe-gorce/">Gościnne, grudniowe Gorce</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/goscinne-grudniowe-gorce/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Sudety w wydaniu 5000 metrów nad poziomem cukru</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/sudety-5000-metrow-nad-poziomem-cukru/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=sudety-5000-metrow-nad-poziomem-cukru</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/sudety-5000-metrow-nad-poziomem-cukru/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Oczko]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 24 Nov 2016 15:00:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[5000 mnp cukru]]></category>
		<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Projekty]]></category>
		<category><![CDATA[Sudety]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[Karkonosze]]></category>
		<category><![CDATA[Karpacz]]></category>
		<category><![CDATA[Śnieżka]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka w grupie]]></category>
		<category><![CDATA[weekend]]></category>
		<category><![CDATA[weekend w górach]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wedrujzoczkami.pl/?p=3789</guid>

					<description><![CDATA[<p>Mimo że program &#8222;5000 metrów nad poziomem cukru&#8221; już się zakończył, nasza grupa dalej kontynuuje wspólne wędrówki. Po sporej dawce emocji, jaką mieliśmy na najwyższym szczycie Iranu, postanowiliśmy tym razem wyruszyć wspólnie w Sudety, na najwyższy szczyt Czech &#8211; Śnieżkę. Było znacznie łatwiej, ale równie pozytywnie. 😉 Sudety? Myśl o tym, że pojedziemy w Sudety zrodziła się, gdy jeszcze byliśmy w Iranie. Wszystko za sprawą jednego członka naszej grupy i &#8222;pół-przewodnika&#8221; sudeckiego &#8211; Marcina. Miał On największą możliwość zorganizowania fajnego wyjazdu i wziął na siebie to zadanie. Za bazę wypadową wybrał Karpacz, który dla mnie jest sudeckim Zakopanem. Gdybyście wybierali się w Sudety w drugiej połowie przyszłego roku z grupą znajomych i koniecznie chcieli (albo potrzebowali) przewodnika z papierami, dajcie znać. Marcin prywatnie jest świetną osobą, co również przekłada się na jego umiejętności pracy z grupą. Może po znajomości uda nam się załatwić dla Was jakieś zniżki na jego usługi przewodnickie? 😉 Skoro Sudety, to musi być Śnieżka Szlaków prowadzących z Karpacza na Śnieżkę&#160;jest co najmniej kilka, a każdy jest inny. Planowo mieliśmy wyjść szlakiem czerwonym przez Schronisko PTTK nad Łomniczką, ale był on zamknięty. W związku z tym ruszyliśmy innym&#160;&#8211;&#160;czarnym, który podchodzi aż pod Kocioł Białego Jaru (miejsce w Sudetach, gdzie śnieg utrzymuje się najdłużej). Po krótkiej przerwie&#160;odbiliśmy za szlakiem najpierw&#160;na wschód,&#160;po chwili&#160;na południe, a później znów na wschód w stronę Domu Śląskiego. Ze względu na silny wiatr, część osób nie zdecydowała się ruszyć na Śnieżkę i po dłuższej przerwie w Domu Śląskim (takie brzydkie żółte schronisko) ruszyli w stronę najwyżej położonego w Europie Środkowej browaru (Luční Bouda na wysokości 1410 m n.p.m.), gdzie mieliśmy zaplanowany obiad i degustację wyrobów browarniczych. Pozostali ruszyli na szczyt Śnieżki (1602 m n.p.m.), który tego dnia przez większość czasu skrywały mgły i chmury. Szczęśliwie trafiliśmy na okno pogodowe&#160;i mieliśmy okazję wejść na górę w idealną, choć bardzo wietrzną pogodę. Po krótkim pobycie na najwyższym szczycie Sudetów&#160;dołączyliśmy do pozostałych, którzy już czekali na nas popijając piwo w browarze. Po sytym gulaszu z knedlikami ruszyliśmy z powrotem do Karpacza. Najpierw niebieskim szlakiem zeszliśmy do Schroniska PTTK Strzecha Akademicka, by stamtąd ruszyć żółtym szlakiem do miejsca, na którym weszliśmy na szlak. Wieczór spędziliśmy oglądając filmy i wspominając nasze&#160;poprzednie wyprawy. Snuliśmy również plany nad kolejnymi projektami, które możemy wspólnie zorganizować. Ale nic jeszcze nie mogę Wam zdradzić. 😛 Na zachód od Śnieżki &#8230; Drugiego&#160;dnia pogoda nieco się zmieniła, było nieco chłodniej, choć sam&#160;wiatr nie był aż tak dokuczliwy, jak poprzedniego dnia.&#160;Niebo było mniej &#8222;fotograficzne&#8221; i musieliśmy się mocno starać żeby wyszły tego dnia jakieś ciekawsze zdjęcia&#8230; Marsz&#160;rozpoczęliśmy od szybkiego rzucenia okiem na Kościół Wang, po czym ruszyliśmy żółtym szlakiem do góry &#8211; przez Pielgrzymy na Słonecznik.&#160;Przez całą wędrówkę podłoże było delikatnie oblodzone, a miejscami leżała niewielka ilość śniegu, który spadł zeszłej nocy. Po dotarciu na Słonecznik, zauważyliśmy zmianę pogody &#8211; z mocno zachmurzonego nieba zaczął padać śnieg&#8230; Ruszyliśmy zwarci dalej, by jak najszybciej zejść na dół (tego dnia większość z nas musiała jeszcze wrócić do domów oddalonych od Karpacza o co najmniej 300 km). Przeszliśmy kawałek czerwonym szlakiem w stronę Śnieżki, przy Spalonej Strażnicy zeszliśmy niebieskim szlakiem do Schroniska PTTK Samotnia, gdzie posililiśmy się ciepłym obiadem (w tym miejscu szczerze polecam zupę dyniową 😉 ). Do Karpacza wróciliśmy niebieskim szlakiem, skąd powoli rozpoczęliśmy nasz powrót do domów. Weekend okazał się dla nas świetnym momentem na wspomnienia i snucie dalszych planów w gronie fantastycznych&#160;znajomych. Wam również życzę żebyście zawsze potrafili zebrać (po raz kolejny) grupę znajomych i ruszyć na szlak &#8211; kiedy się maszeruje i wspomina, czas zawsze dobrze mija. 🙂</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/sudety-5000-metrow-nad-poziomem-cukru/">Sudety w wydaniu 5000 metrów nad poziomem cukru</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Mimo że program &#8222;<strong>5000 metrów nad poziomem cukru</strong>&#8221; już się zakończył, nasza grupa dalej kontynuuje wspólne wędrówki. Po sporej dawce emocji, jaką mieliśmy na <a href="https://wedrujzoczkami.pl/damavand-5610-albo-5671/">najwyższym szczycie Iranu</a>, postanowiliśmy tym razem wyruszyć wspólnie w <strong>Sudety</strong>, na <strong>najwyższy szczyt</strong> <strong>Czech</strong> &#8211; <strong>Śnieżkę</strong>. Było znacznie łatwiej, ale równie pozytywnie. 😉</p>



<h1 class="wp-block-heading">Sudety?</h1>



<p>Myśl o tym, że pojedziemy w Sudety zrodziła się, gdy jeszcze byliśmy w Iranie. Wszystko za sprawą jednego członka naszej grupy i &#8222;pół-przewodnika&#8221; sudeckiego &#8211; <strong>Marcina</strong>. Miał On największą możliwość zorganizowania fajnego wyjazdu i wziął na siebie to zadanie. Za bazę wypadową wybrał <strong>Karpacz</strong>, który dla mnie jest sudeckim Zakopanem.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4895.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4895-1024x683.jpg" alt="świerk" class="wp-image-3786" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4895-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4895-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4895-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4895-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3786" /></a><figcaption>Karkonoskie lasy &#8230;</figcaption></figure></div>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p><em>Gdybyście wybierali się w Sudety w drugiej połowie przyszłego roku z grupą znajomych i koniecznie chcieli (albo potrzebowali) przewodnika z papierami, dajcie znać. Marcin prywatnie jest świetną osobą, co również przekłada się na jego umiejętności pracy z grupą. Może po znajomości uda nam się załatwić dla Was jakieś zniżki na jego usługi przewodnickie? 😉</em></p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h1 class="wp-block-heading">Skoro Sudety, to musi być Śnieżka</h1>



<p>Szlaków prowadzących z Karpacza na <strong>Śnieżkę</strong>&nbsp;jest co najmniej kilka, a każdy jest inny. Planowo mieliśmy wyjść szlakiem czerwonym przez Schronisko PTTK nad Łomniczką, ale był on zamknięty. W związku z tym ruszyliśmy innym&nbsp;&#8211;&nbsp;czarnym, który podchodzi aż pod <strong>Kocioł Białego Jaru</strong> (miejsce w Sudetach, gdzie śnieg utrzymuje się najdłużej). Po krótkiej przerwie&nbsp;odbiliśmy za szlakiem najpierw&nbsp;na wschód,&nbsp;po chwili&nbsp;na południe, a później znów na wschód w stronę <strong>Domu Śląskiego</strong>.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4780.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4780-1024x683.jpg" alt="Śnieżka we mgle" class="wp-image-3749" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4780-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4780-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4780-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4780-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3749" /></a><figcaption>Pierwszy rzut okiem na Śnieżkę 😉</figcaption></figure></div>



<p>Ze względu na silny wiatr, część osób nie zdecydowała się ruszyć na Śnieżkę i po dłuższej przerwie w Domu Śląskim (takie brzydkie żółte schronisko) ruszyli w stronę najwyżej położonego w Europie Środkowej browaru (<strong>Luční Bouda na wysokości 1410 m n.p.m.</strong>), gdzie mieliśmy zaplanowany obiad i degustację wyrobów browarniczych.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4817.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4817-1024x683.jpg" alt="Owczarek w wietrze" class="wp-image-3762" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4817-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4817-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4817-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4817-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3762" /></a><figcaption>Tak wiało, że nawet pies nie dawał rady &#8230;</figcaption></figure></div>



<p>Pozostali ruszyli na szczyt <strong>Śnieżki </strong>(<strong>1602 m n.p.m.</strong>), który tego dnia przez większość czasu skrywały mgły i chmury. Szczęśliwie trafiliśmy na okno pogodowe&nbsp;i mieliśmy okazję wejść na górę w idealną, choć bardzo wietrzną pogodę. Po krótkim pobycie na najwyższym szczycie Sudetów&nbsp;dołączyliśmy do pozostałych, którzy już czekali na nas popijając piwo w browarze.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4785.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4785-1024x683.jpg" alt="Wysokogórskie Obserwatorium Meteorologiczne na Śnieżce" class="wp-image-3752" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4785-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4785-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4785-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4785-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3752" /></a><figcaption>Warunki zimowe na Śnieżce i mocno wyślizgana ścieżka na szczyt</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4800.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4800-1024x683.jpg" alt="Widok na czeską stronę ze Śnieżki" class="wp-image-3756" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4800-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4800-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4800-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4800-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3756" /></a><figcaption>Widok na czeską stronę ze Śnieżki</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4794.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4794-1024x683.jpg" alt="Kaplica św. Wawrzyńca na Śnieżce" class="wp-image-3753" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4794-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4794-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4794-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4794-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3753" /></a><figcaption>&#8222;Turysta&#8221; przy Kaplicy św. Wawrzyńca na Śnieżce</figcaption></figure></div>



<p>Po sytym gulaszu z knedlikami ruszyliśmy z powrotem do Karpacza. Najpierw niebieskim szlakiem zeszliśmy do Schroniska PTTK Strzecha Akademicka, by stamtąd ruszyć żółtym szlakiem do miejsca, na którym weszliśmy na szlak.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4822.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4822-1024x683.jpg" alt="Piwo PAROHÁČ" class="wp-image-3765" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4822-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4822-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4822-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4822-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3765" /></a><figcaption>Piwo Rogacz z gustownym logo 😉</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4826.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4826-1024x683.jpg" alt="Kotlina Jeleniogórska" class="wp-image-3766" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4826-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4826-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4826-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4826-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3766" /></a><figcaption>Delikatnie zamglona Kotlina Jeleniogórska</figcaption></figure></div>



<p>Wieczór spędziliśmy oglądając filmy i wspominając nasze&nbsp;poprzednie wyprawy. Snuliśmy również plany nad kolejnymi projektami, które możemy wspólnie zorganizować. Ale nic jeszcze nie mogę Wam zdradzić. 😛</p>



<h1 class="wp-block-heading">Na zachód od Śnieżki &#8230;</h1>



<p>Drugiego&nbsp;dnia pogoda nieco się zmieniła, było nieco chłodniej, choć sam&nbsp;wiatr nie był aż tak dokuczliwy, jak poprzedniego dnia.&nbsp;Niebo było mniej &#8222;fotograficzne&#8221; i musieliśmy się mocno starać żeby wyszły tego dnia jakieś ciekawsze zdjęcia&#8230;</p>



<p>Marsz&nbsp;rozpoczęliśmy od szybkiego rzucenia okiem na <strong>Kościół Wang</strong>, po czym ruszyliśmy żółtym szlakiem do góry &#8211; przez <strong>Pielgrzymy</strong> na <strong>Słonecznik</strong>.&nbsp;Przez całą wędrówkę podłoże było delikatnie oblodzone, a miejscami leżała niewielka ilość śniegu, który spadł zeszłej nocy.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4839.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4839-1024x683.jpg" alt="kościół Wang w Karpaczu" class="wp-image-3770" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4839-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4839-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4839-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4839-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3770" /></a><figcaption>Kolorowy kościół Wang w Karpaczu</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4850-1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4850-1-1024x683.jpg" alt="Słonecznik w Karkonoszach" class="wp-image-3773" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4850-1-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4850-1-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4850-1-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4850-1-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3773" /></a><figcaption>Najlepiej widoczna skała w Karkonoszach to oczywiście Słonecznik</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4851.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4851-1024x683.jpg" alt="Widok na Śnieżkę ze Słonecznika" class="wp-image-3774" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4851-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4851-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4851-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4851-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3774" /></a><figcaption>Śnieżka widziana ze Słonecznika</figcaption></figure></div>



<p>Po dotarciu na Słonecznik, zauważyliśmy zmianę pogody &#8211; z mocno zachmurzonego nieba zaczął padać śnieg&#8230; Ruszyliśmy zwarci dalej, by jak najszybciej zejść na dół (tego dnia większość z nas musiała jeszcze wrócić do domów oddalonych od Karpacza o co najmniej 300 km).</p>



<p>Przeszliśmy kawałek czerwonym szlakiem w stronę Śnieżki, przy Spalonej Strażnicy zeszliśmy niebieskim szlakiem do <strong>Schroniska PTTK Samotnia</strong>, gdzie posililiśmy się ciepłym obiadem (w tym miejscu szczerze polecam zupę dyniową 😉 ).</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4862.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4862-1024x683.jpg" alt="Schronisko PTTK „Samotnia”" class="wp-image-3776" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4862-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4862-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4862-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4862-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3776" /></a><figcaption>Schronisko PTTK „Samotnia”</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4875-1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4875-1-1024x683.jpg" alt="grupa na szlaku" class="wp-image-3781" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4875-1-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4875-1-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4875-1-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4875-1-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3781" /></a><figcaption>Po chwili przerwy, znów idziemy w śnieg 😉</figcaption></figure></div>



<p>Do Karpacza wróciliśmy niebieskim szlakiem, skąd powoli rozpoczęliśmy nasz powrót do domów.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>Weekend okazał się dla nas świetnym momentem na wspomnienia i snucie dalszych planów w gronie fantastycznych&nbsp;znajomych.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4897-1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4897-1-1024x683.jpg" alt="dwie osoby na szlaku" class="wp-image-3788" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4897-1-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4897-1-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4897-1-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4897-1-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3788" /></a><figcaption>Droga we dwoje do domu &#8230;</figcaption></figure></div>



<p><strong>Wam</strong> również <strong>życzę</strong> <strong>żebyście</strong> zawsze <strong>potrafili zebrać</strong> (po raz kolejny) <strong>grupę</strong> znajomych <strong>i ruszyć na szlak</strong> &#8211; kiedy się maszeruje i wspomina, czas zawsze dobrze mija. 🙂</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/sudety-5000-metrow-nad-poziomem-cukru/">Sudety w wydaniu 5000 metrów nad poziomem cukru</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/sudety-5000-metrow-nad-poziomem-cukru/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Beskid Żywiecki w jesienno-zimowych barwach</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/beskid-zywiecki-w-barwach-jesieni/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=beskid-zywiecki-w-barwach-jesieni</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/beskid-zywiecki-w-barwach-jesieni/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Asiula]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 Nov 2016 18:00:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Beskidy]]></category>
		<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Beskid Żywiecki]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[jesień w górach]]></category>
		<category><![CDATA[Koło PTTK nr 7]]></category>
		<category><![CDATA[PTTK]]></category>
		<category><![CDATA[Rycerka Górna]]></category>
		<category><![CDATA[Schronisko PTTK na Przełęczy Przegibek]]></category>
		<category><![CDATA[Schronisko PTTK na Wielkiej Raczy]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka w grupie]]></category>
		<category><![CDATA[weekend w górach]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>
		<category><![CDATA[Zwardoń]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wedrujzoczkami.pl/?p=3570</guid>

					<description><![CDATA[<p>Beskid Żywiecki&#160;pewnie większości osób przywodzi na myśl&#160;majestatyczną i kapryśną Babią Górę&#160;oraz Pilsko. Dla mnie ma jednak szczególne znaczenie. Do zeszłego roku kojarzył mi się ze znajomymi pochodzącymi z tych okolic, a od ponad roku przede wszystkim&#160;z prowadzeniem Rajdu I Roku, organizowanym przez Koło PTTK nr 7 przy UEKu.&#160; W tamtym roku odbyłam swój debiut w byciu &#8222;przewodnikiem&#8221;, natomiast w tym, do współprowadzenia grupy nr 4, nakłoniła mnie Ola. (dzięki Ola!) 🙂 Ustalony przez nas plan trasy nie został prawie w ogóle wykonany, ponieważ (nie wdając się w szczegóły 😉 ) zamiast wylądować w Rycerce Dolnej, znaleźliśmy się w Rycerce Górnej (Roztoki). Jako przewodniczki, musiałyśmy, więc naprędce&#160;wymyślić coś nowego&#8230; 🙂 Z Rycerki Górnej na&#160;Przełęcz Przegibek Pogoda zapowiadała się nieźle, chociaż było zimno. Od samego początku wiał przenikliwy wiatr, ale przynajmniej nie padało, a nawet pojawiło się kilka promieni słonecznych. 🙂 Nasza grupa nr 4, licząca w sumie 15 osób, wkroczyła na szlak zielony, prowadzący bezpośrednio do Schroniska PTTK na Przełęczy Przegibek. Wejście na szlak rozpoczęło się od zamoczenia całych butów w błocie (jedynie Oczko&#160;wybrał trawiaste pobocze, czym nadrobił kawałek trasy, ale przynajmniej nie miał jeszcze obłoconych butów). Był to chrzest bojowy i później było nam już obojętne, co się z naszymi butami stanie. 😉 Następnie naszym oczom ukazały się piękne jesienne alejki, pełne czerwonych, brązowych i żółtych drzew&#8230; 🙂 W takich okolicznościach minęły nam dwie godziny trasy. Dotarliśmy do wspomnianego wcześniej Schroniska PTTK na Przełęczy Przegibek (1000 m n.p.m.)&#160;Schronisko samo w sobie jest małe, ale bardzo klimatyczne. 🙂 W schronisku posililiśmy się, a część grupy skorzystała z ogromnego zapasu kawy przygotowanego przez Justynę, pomagając Jej również z obniżeniem wagi plecaka. 😉 Razem&#160;z Oczkiem&#160;nie mogliśmy przerwać naszej tradycji i spróbowaliśmy, tak jak w każdym schronisku, szarlotki oraz świeżo upieczonego sernika z jagodami. Było pyszne! 🙂 Z Przełęczy Przegibek na Wielką Raczę Po wyjściu ze schroniska, z&#160;trochę lżejszymi plecakami, a pełnymi brzuchami, skierowaliśmy się na&#160;czerwony szlak.&#160;Prowadzi on granią, bezpośrednio do Schroniska PTTK na Wielkiej Raczy, które było naszym celem tego dnia. Przez całą drogę, czyli kolejne 3 godziny, mieliśmy do zrobienia tylko 200 m podejść, więc maszerowało się nam przyjemnie. 🙂 Po drodze zagraliśmy w Wirującego Wiktora, co bardziej zintegrowało naszą grupę i każdemu przyniosło dużo&#160;frajdy. 😉 Słońce również o nas nie zapomniało i wyjrzało kilka razy zza chmur, by ogrzać nasze zmarznięte twarze i ręce. 😉 Schronisko PTTK na Wielkiej Raczy Po wesołej i bardzo błotnej wędrówce, wspięliśmy się&#160;na&#160;Wielką Raczę. Następnie&#160;udaliśmy się do Schroniska PTTK, znajdującego się przy samym szczycie. Tutaj czekał na nas finał Rajdu I Roku razem z trzema innymi grupami. W sumie około 60 osób. Zabawom i śpiewom nie było końca, jak to zawsze na finałach bywa. 😉 Muszę się pochwalić, że nasza grupa wygrała w konkursie na ilość wymyślonych piosenek do skojarzeń z górami i wakacjami. Brawo My! 🙂 Gdy zastał nas późny wieczór, a za oknem pojawił się gęsto padający śnieg, utworem, który przez chwilę górował w schronisku, było&#160;Last Christmas. Tym sposobem&#160;wyprzedziliśmy rozgłośnie radiowe i galerie handlowe. To była zdecydowanie szalona noc!&#160;🙂 Poranek był ciężki (jak to również po finałach bywa 😀 ) &#8230; Niektórych na nogi stawiała kawa i cappucino, a innych rosół i jajecznica. 😉 Natomiast na zewnątrz poranek był bardzo zimowy. Po wyjściu ze schroniska zobaczyliśmy prawdziwą zimę w Beskidzie Żywieckim. 🙂 Chyba nikt nie spodziewał&#160;się takiej zmiany pogody&#8230; Najwidoczniej jednak Beskid Żywiecki nie miał nic przeciwko, by jednego dnia zaprezentować się nam w jesiennych barwach, a następnego dnia przykryć&#160;kolorowe liście białym puchem. Z&#160;Wielkiej Raczy do Zwardonia Po krótkiej debacie z Olą, zmieniłyśmy pierwotny plan naszej trasy tego dnia. Zamiast udać się do&#160;Rycerki Dolnej (około 6 h wędrówki),&#160;wybrałyśmy&#160;zejście czerwonym szlakiem do Zwardonia (około 4,5 h). Argumentem, który przeważył był krótszy czas zejścia oraz możliwość zjedzenia czegoś ciepłego w Zwardoniu. Około godziny 10, grupa nr 4 wyruszyła ze schroniska w pełnej gotowości, by &#8222;przedzierać się&#8221; przez leżące na ziemi 5 cm śniegu, przykrywające błoto. Musieliśmy naprawdę uważać, bo zejście było dosyć strome, a momentami bywało bardzo ślisko.&#160;Dodatkowo zaczęło sypać śniegiem. Po ponad dwóch godzinach, dotarliśmy do Kykuli na wysokości 1087 m n.p.m, gdzie&#160;zrobiliśmy sobie pamiątkową fotkę. 😉 Zimowy i dosyć mroczny klimat nie opuszczał nas do około 1000 m n.p.m. Im niżej schodziliśmy, tym śniegu było mniej, przestało też sypać. Beskid Żywiecki znów pokazał swoje jesienne krajobrazy. Pejzaże, jakie się wokół nas malowały, wyglądały niesamowicie. Kolorowe górki i pagórki prezentowały się najlepiej, jak mogły. Trasa sama w sobie tego dnia, była jednak trochę mniej przyjemna niż poprzedniego. Po każdym zejściu, zamiast dłuższego kawałka &#8222;prostej&#8221; drogi, czekało nas kolejne podejście i tak w kółko&#8230; Było to dosyć męczące, ale daliśmy radę. 😉 Zwardoń Gdy zeszliśmy do&#160;Zwardonia, w pewnym momencie wyszło słońce na kilka minut, ponownie nas ogrzewając i żegnając się z nami. Wyglądało to naprawdę zjawiskowo, a chyba każdemu zrobiło się choć na chwilę cieplej. 😉 Po zjedzeniu ciepłego posiłku i odpoczynku w małej restauracji, razem z dwoma innymi grupami, które do nas dołączyły, byliśmy gotowi na powrót. W godzinach popołudniowych pożegnaliśmy Beskid Żywiecki i w śpiewnych nastrojach wróciliśmy do Krakowa. 😉 Beskid Żywiecki kolejny raz odkrył przede mną&#160;malownicze&#160;jesienno-zimowe&#160;oblicze, a im częściej i więcej tam jestem, to ze zdwojoną intensywnością chciałabym tam wracać. A Rajdy Koła PTTK nr 7 przy UEKu to przygoda&#160;sama w sobie, na które zawsze warto się zapisywać&#8230; 😉</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/beskid-zywiecki-w-barwach-jesieni/">Beskid Żywiecki w jesienno-zimowych barwach</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Beskid Żywiecki&nbsp;</strong>pewnie większości osób przywodzi na myśl&nbsp;majestatyczną i kapryśną <strong>Babią Górę</strong>&nbsp;oraz <strong>Pilsko</strong>. Dla mnie ma jednak szczególne znaczenie. Do zeszłego roku kojarzył mi się ze <strong>znajomymi</strong> pochodzącymi z tych okolic, a od ponad roku przede wszystkim&nbsp;z prowadzeniem <strong>Rajdu I Roku</strong>, organizowanym przez <strong>Koło PTTK nr 7 przy UEKu.&nbsp;</strong></p>



<p>W tamtym roku odbyłam swój <a href="https://wedrujzoczkami.pl/pierwsze-koty-za-ploty-czyli-o-byciu-rajdowym-przewodnikiem-beskid-zywiecki-24-25-10-15/"><strong>debiut</strong></a> w byciu &#8222;przewodnikiem&#8221;, natomiast w tym, do współprowadzenia <strong>grupy nr 4,</strong> nakłoniła mnie Ola. (<strong>dzięki Ola</strong>!) 🙂</p>



<p>Ustalony przez nas plan trasy nie został prawie w ogóle wykonany, ponieważ (nie wdając się w szczegóły 😉 ) zamiast wylądować w Rycerce Dolnej, znaleźliśmy się w <strong>Rycerce Górnej</strong> (Roztoki). Jako przewodniczki, musiałyśmy, więc naprędce&nbsp;wymyślić coś nowego&#8230; 🙂</p>



<h2 class="wp-block-heading">Z Rycerki Górnej na&nbsp;Przełęcz Przegibek</h2>



<p>Pogoda zapowiadała się nieźle, chociaż było zimno. Od samego początku wiał <strong>przenikliwy wiatr</strong>, ale przynajmniej nie padało, a nawet pojawiło się kilka <strong>promieni słonecznych</strong>. 🙂</p>



<p>Nasza grupa<strong> nr 4, licząca w sumie 15 osób</strong>, wkroczyła na <strong>szlak zielony</strong>, prowadzący bezpośrednio do <strong>Schroniska PTTK na Przełęczy Przegibek</strong>. Wejście na <strong>szlak</strong> rozpoczęło się od zamoczenia całych butów w błocie (jedynie <strong>Oczko&nbsp;</strong>wybrał trawiaste pobocze, czym nadrobił kawałek trasy, ale przynajmniej nie miał <strong>jeszcze</strong> obłoconych butów). Był to chrzest bojowy i później było nam już obojętne, co się z naszymi butami stanie. 😉</p>



<p>Następnie naszym oczom ukazały się piękne jesienne alejki, pełne czerwonych, brązowych i żółtych drzew&#8230; 🙂</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4837.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4837-683x1024.jpg" alt="Beskid Żywiecki " class="wp-image-3572" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4837-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4837-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4837-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4837-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4837.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="3572" /></a><figcaption>Jesienno &#8211; błotny klimat w Beskidzie Żywieckim 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4665.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4665-1024x683.jpg" alt="img_4665" class="wp-image-3649" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4665-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4665-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4665-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4665-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3649" /></a><figcaption>Salamandra plamista</figcaption></figure>



<p>W takich okolicznościach minęły nam <strong>dwie godziny trasy</strong>. Dotarliśmy do wspomnianego wcześniej <strong>Schroniska PTTK na Przełęczy Przegibek (1000 m n.p.m.)&nbsp;</strong>Schronisko samo w sobie jest małe, ale bardzo klimatyczne. 🙂</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4853-3.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4853-3-1024x683.jpg" alt="Beskid Żywiecki jesienią" class="wp-image-3633" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4853-3-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4853-3-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4853-3-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4853-3-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3633" /></a><figcaption>Na zielonym szlaku</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4846.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4846-1024x683.jpg" alt="Beskid Żywiecki. Okolice Schroniska PTTK na Przegibku" class="wp-image-3577" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4846-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4846-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4846-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4846-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3577" /></a><figcaption>Jesienna aleja w okolicach Schroniska PTTK na Przełęczy Przegibek</figcaption></figure>



<p>W schronisku posililiśmy się, a część grupy skorzystała z ogromnego zapasu kawy przygotowanego przez <strong>Justynę</strong>, pomagając Jej również z obniżeniem wagi plecaka. 😉</p>



<p>Razem&nbsp;z <strong>Oczkiem</strong>&nbsp;nie mogliśmy przerwać naszej tradycji i spróbowaliśmy, tak jak w każdym schronisku, <strong>szarlotki</strong> oraz świeżo upieczonego <strong>sernika z jagodami</strong>. Było pyszne! 🙂</p>



<h2 class="wp-block-heading">Z Przełęczy Przegibek na Wielką Raczę</h2>



<p>Po wyjściu ze schroniska, z&nbsp;trochę lżejszymi plecakami, a pełnymi brzuchami, skierowaliśmy się na&nbsp;<strong>czerwony szlak.</strong>&nbsp;Prowadzi on granią, bezpośrednio do <strong>Schroniska PTTK na Wielkiej Raczy, </strong>które było naszym celem tego dnia. Przez całą drogę, czyli kolejne 3 godziny, mieliśmy do zrobienia tylko 200 m podejść, więc maszerowało się nam przyjemnie. 🙂</p>



<p>Po drodze zagraliśmy w <strong><em>Wirującego Wiktora</em></strong>, co bardziej zintegrowało naszą grupę i każdemu przyniosło dużo&nbsp;frajdy. 😉 Słońce również o nas nie zapomniało i wyjrzało kilka razy zza chmur, by ogrzać nasze zmarznięte twarze i ręce. 😉</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4859.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4859-1024x683.jpg" alt="Beskid Żywiecki" class="wp-image-3582" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4859-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4859-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4859-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4859-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3582" /></a><figcaption>Po takich widokach, doszłam do wniosku, że prawdziwą jesień można poznać tylko&nbsp;w górach, gdzie całe połacie drzew w kolorach żółci, czerwieni i brązu układają się w niesamowity pejzaż 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4867.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4867-1024x683.jpg" alt="Beskid Żywiecki" class="wp-image-3585" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4867-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4867-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4867-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4867-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3585" /></a><figcaption>Grzybki 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4878.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4878-1024x683.jpg" alt="Beskid Żywiecki" class="wp-image-3587" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4878-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4878-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4878-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4878-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3587" /></a><figcaption>&#8222;Oj przechyły i przechyły&#8230; &#8221; 🙂</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4875.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4875-1024x683.jpg" alt="Beskid Żywiecki" class="wp-image-3586" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4875-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4875-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4875-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4875-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3586" /></a><figcaption>Kilka promieni słonecznych w Beskidzie Żywieckim</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4893.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4893-1024x683.jpg" alt="Beskid Żywiecki" class="wp-image-3592" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4893-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4893-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4893-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4893-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3592" /></a><figcaption>Kolejne jesienne połacie drzew 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4682.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4682-1024x683.jpg" alt="Beskid Żywiecki " class="wp-image-3650" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4682-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4682-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4682-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4682-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3650" /></a><figcaption>Przewodniczka Ola podziwia Beskid Żywiecki 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4886.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4886-1024x683.jpg" alt="Beskid Żywiecki" class="wp-image-3591" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4886-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4886-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4886-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4886-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3591" /></a><figcaption>Coraz bliżej schroniska&#8230; 🙂</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Schronisko PTTK na Wielkiej Raczy</h2>



<p>Po wesołej i bardzo błotnej wędrówce, wspięliśmy się&nbsp;na&nbsp;<strong>Wielką Raczę. </strong>Następnie&nbsp;udaliśmy się do <strong>Schroniska PTTK</strong>, znajdującego się przy samym szczycie. Tutaj czekał na nas finał <strong>Rajdu I Roku</strong> razem z trzema innymi grupami. W sumie około <strong>60 osób</strong>. Zabawom i śpiewom nie było końca, jak to zawsze na finałach bywa. 😉 Muszę się pochwalić, że <strong>nasza grupa</strong> <strong>wygrała</strong> w konkursie na ilość wymyślonych piosenek do skojarzeń z górami i wakacjami. <strong>Brawo My! 🙂</strong></p>



<p>Gdy zastał nas późny wieczór, a za oknem pojawił się gęsto padający śnieg, utworem, który przez chwilę górował w schronisku, było&nbsp;<strong><em>Last Christmas.</em></strong> Tym sposobem&nbsp;wyprzedziliśmy rozgłośnie radiowe i galerie handlowe. To była zdecydowanie <strong>szalona noc!</strong>&nbsp;🙂</p>



<p>Poranek był <strong>ciężki</strong> (jak to również po finałach bywa 😀 ) &#8230; Niektórych na nogi stawiała kawa i cappucino, a innych rosół i jajecznica. 😉 Natomiast na zewnątrz poranek był bardzo <strong>zimowy</strong>. Po wyjściu ze schroniska zobaczyliśmy prawdziwą zimę w Beskidzie Żywieckim. 🙂</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4896.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4896-1024x683.jpg" alt="Widoki ze Schroniska PTTK na Wielkiej Raczy, zima w Beskidzie Żywieckim" class="wp-image-3593" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4896-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4896-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4896-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4896-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3593" /></a><figcaption>Takie widoki po wyjściu ze schroniska 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4897.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4897-1024x683.jpg" alt="Schronisko PTTK na Wielkiej Raczy" class="wp-image-3595" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4897-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4897-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4897-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4897-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3595" /></a><figcaption>Schronisko PTTK na Wielkiej Raczy w zimowej aurze</figcaption></figure>



<p>Chyba nikt nie spodziewał&nbsp;się takiej zmiany pogody&#8230; Najwidoczniej jednak Beskid Żywiecki nie miał nic przeciwko, by jednego dnia zaprezentować się nam w<strong> jesiennych barwach</strong>, a następnego dnia przykryć<strong>&nbsp;kolorowe liście białym puchem</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4739.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4739-1024x683.jpg" alt="Beskid Żywiecki" class="wp-image-3651" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4739-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4739-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4739-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4739-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3651" /></a><figcaption>Jesienne liście przykryte śniegiem, czyż nie wyglądają cudownie? 🙂</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Z&nbsp;Wielkiej Raczy do Zwardonia</h2>



<p>Po krótkiej debacie z Olą, zmieniłyśmy pierwotny plan naszej trasy tego dnia. Zamiast udać się do&nbsp;Rycerki Dolnej (około 6 h wędrówki),&nbsp;wybrałyśmy&nbsp;<strong>zejście czerwonym szlakiem do Zwardonia</strong> (około 4,5 h). Argumentem, który przeważył był krótszy czas zejścia oraz możliwość zjedzenia czegoś ciepłego w Zwardoniu.</p>



<p>Około godziny 10, <strong>grupa nr 4</strong> wyruszyła ze schroniska w pełnej gotowości, by &#8222;przedzierać się&#8221; przez leżące na ziemi 5 cm śniegu, przykrywające błoto. Musieliśmy naprawdę uważać, bo zejście było dosyć<strong> strome</strong>, a momentami bywało bardzo <strong>ślisko</strong>.&nbsp;Dodatkowo zaczęło <strong>sypać śniegiem</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4900-3.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4900-3-1024x683.jpg" alt="Czerwony szlak, zejście ze Schroniska PTTK na Wielkiej Raczy do Zwardonia" class="wp-image-3654" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4900-3-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4900-3-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4900-3-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4900-3-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3654" /></a><figcaption>Czerwony szlak, zejście ze Schroniska PTTK na Wielkiej Raczy do Zwardonia</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4898.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4898-1024x683.jpg" alt="Beskid Żywiecki w zimowej aurze" class="wp-image-3596" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4898-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4898-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4898-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4898-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3596" /></a><figcaption>Taki mieliśmy klimat 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4904.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4904-1024x683.jpg" alt="Beskid Żywiecki w zimowej aurze" class="wp-image-3598" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4904-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4904-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4904-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4904-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3598" /></a></figure>



<p>Po ponad dwóch godzinach, dotarliśmy do <strong>Kykuli</strong> na wysokości <strong>1087 m n.p.m, </strong>gdzie&nbsp;zrobiliśmy sobie pamiątkową fotkę. 😉</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4923.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4923-1024x683.jpg" alt="Beskid Żywiecki, Kykula" class="wp-image-3602" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4923-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4923-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4923-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4923-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3602" /></a><figcaption>Czwóreczka na Kykuli 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4927.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4927-1024x683.jpg" alt="Beskid Żywiecki" class="wp-image-3603" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4927-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4927-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4927-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4927-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3603" /></a></figure>



<p>Zimowy i dosyć mroczny klimat nie opuszczał nas do około 1000 m n.p.m.<strong> Im niżej schodziliśmy, tym śniegu było mniej, </strong>przestało też sypać. <strong>Beskid Żywiecki</strong> znów pokazał swoje <strong>jesienne krajobrazy</strong>. Pejzaże, jakie się wokół nas malowały, wyglądały niesamowicie. <strong>Kolorowe górki i pagórki</strong> prezentowały się najlepiej, jak mogły.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-3600 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4920-1024x683.jpg" alt="Beskid Żywiecki" class="wp-image-3600" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4920-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4920-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4920-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4920-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3600" /><figcaption>Przewodniczka Ola i nasz Asystent Oczko na czerwonym szlaku 😉</figcaption></figure>



<p>Trasa sama w sobie tego dnia, była jednak trochę mniej przyjemna niż poprzedniego. Po każdym<strong> zejściu,</strong> zamiast dłuższego kawałka &#8222;prostej&#8221; drogi, czekało nas kolejne <strong>podejście</strong> i tak w kółko&#8230; Było to dosyć męczące, ale <strong>daliśmy radę</strong>. 😉</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4935-3.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4935-3-1024x683.jpg" alt="Beskid Żywiecki" class="wp-image-3670" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4935-3-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4935-3-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4935-3-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4935-3-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3670" /></a><figcaption>Coraz niżej, coraz mniej śniegu, a błota cały czas dużo 😀</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4940.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4940-1024x683.jpg" alt="Beskid Żywiecki, okolice Zwardonia" class="wp-image-3605" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4940-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4940-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4940-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4940-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3605" /></a><figcaption>Okolice Zwardonia</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-3610 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4947-1024x683.jpg" alt="Beskid Żywiecki, okolice Zwardonia" class="wp-image-3610" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4947-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4947-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4947-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4947-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3610" /><figcaption>Kolejna, bardzo jesienna alejka w okolicach Zwardonia</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Zwardoń</h2>



<p>Gdy zeszliśmy do&nbsp;<strong>Zwardonia</strong>, w pewnym momencie wyszło <strong>słońce</strong> na kilka minut, ponownie nas <strong>ogrzewając i żegnając się z nami</strong>. Wyglądało to naprawdę zjawiskowo, a chyba <strong>każdemu</strong> zrobiło się choć na chwilę <strong>cieplej</strong>. 😉</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4951.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4951-1024x683.jpg" alt="Beskid Żywiecki, Zwardoń" class="wp-image-3612" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4951-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4951-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4951-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4951-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3612" /></a><figcaption>Zwardoń i chwilowe, intensywne promienie słoneczne 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4952.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4952-1024x683.jpg" alt="Kościół p.w. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Zwardoniu" class="wp-image-3613" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4952-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4952-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4952-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4952-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3613" /></a><figcaption>Kościół p.w. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Zwardoniu</figcaption></figure>



<p>Po zjedzeniu ciepłego posiłku i odpoczynku w małej restauracji, razem z dwoma innymi grupami, które do nas dołączyły, byliśmy gotowi na powrót. W godzinach popołudniowych pożegnaliśmy Beskid Żywiecki i w śpiewnych nastrojach wróciliśmy do Krakowa. 😉</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p><strong>Beskid Żywiecki</strong> kolejny raz odkrył przede mną&nbsp;malownicze&nbsp;<strong>jesienno-zimowe</strong>&nbsp;<strong>oblicze, </strong>a im częściej i więcej tam jestem, to ze zdwojoną intensywnością chciałabym tam wracać. A <strong>Rajdy Koła PTTK nr 7</strong> <strong>przy UEKu</strong> to przygoda&nbsp;sama w sobie, na które zawsze warto się zapisywać&#8230; 😉</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/beskid-zywiecki-w-barwach-jesieni/">Beskid Żywiecki w jesienno-zimowych barwach</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/beskid-zywiecki-w-barwach-jesieni/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Islandia &#8211; Golden Circle, Reykjadalur i Reykjanes</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/islandia-golden-circle-reykjadalur-i-polwysep-reykjanes/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=islandia-golden-circle-reykjadalur-i-polwysep-reykjanes</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/islandia-golden-circle-reykjadalur-i-polwysep-reykjanes/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Asiula]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 May 2016 15:58:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Islandia]]></category>
		<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Althing]]></category>
		<category><![CDATA[dolina Haukadalur]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Eyrarbakki]]></category>
		<category><![CDATA[filmik]]></category>
		<category><![CDATA[Gardskaga]]></category>
		<category><![CDATA[gejzery na Islandii]]></category>
		<category><![CDATA[Geysir]]></category>
		<category><![CDATA[Golden Circle]]></category>
		<category><![CDATA[Gunnuhver]]></category>
		<category><![CDATA[Hvalsneskirkja]]></category>
		<category><![CDATA[Hveragerði]]></category>
		<category><![CDATA[Jezioro Kertih]]></category>
		<category><![CDATA[kościoły na Islandii]]></category>
		<category><![CDATA[latarnie na Islandii]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Półwysep Reykjanes]]></category>
		<category><![CDATA[Reyjkjadalur]]></category>
		<category><![CDATA[Reykjanesviti]]></category>
		<category><![CDATA[Ring Road]]></category>
		<category><![CDATA[Skálholt]]></category>
		<category><![CDATA[Strandarkirkja]]></category>
		<category><![CDATA[Strokkur]]></category>
		<category><![CDATA[Thingvellir]]></category>
		<category><![CDATA[Valahnukur]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka w grupie]]></category>
		<category><![CDATA[Wodospad Gullfoss]]></category>
		<category><![CDATA[wyspa]]></category>
		<category><![CDATA[zagranica]]></category>
		<category><![CDATA[Zakątki Europy]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>
		<category><![CDATA[źródła geotermalne]]></category>
		<category><![CDATA[Złoty Krąg]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wedrujzoczkami.pl/?p=2536</guid>

					<description><![CDATA[<p>Co łączy Golden Circle, Reyjkjadalur i Półwysep Reyjkjanes? To islandzkie miejscówki pełne gorących, parujących źródeł, latarni morskich, kościołów, niezwykłych, wręcz nieziemskich krajobrazów, a przy tym leżących około 100 kilometrów od Reykjaviku na wschód, zachód i południe. Ich zwiedzenie zajęło nam, w zaokrągleniu, 3 dni. Zapraszamy na relację z tych cudownych miejsc. 😉 Golden Circle Golden Circle, czyli Złoty Krąg, to obszar, którego nie można pominąć podczas pobytu na Islandii. Tworzą go trzy najważniejsze atrakcje: Park Narodowy Thingvellir, Geysir oraz wodospad Gulfoss. Wycieczka zajmuje jeden dzień i zdecydowanie można powiedzieć, że jest esencją tego, co na Islandii najpiękniejsze.&#160;Ze względu na to, że jest to absolutne must-see Islandii, należy przygotować się na dużą liczbę turystów (szczególnie w lecie, bo w kwietniu było ich już naprawdę sporo). Park Narodowy Thingvellir Park Narodowy Thingvellir, to nie tylko niezwykłe miejsce pod względem krajobrazowym, ale także historycznym. To tutaj stykają się płyty tektoniczne euroazjatycka i północnoamerykańska, znajduje się piękne jezioro&#160;Thingvallavatn oraz najstarszy kościół na Islandii.&#160;To również tutaj zbierał się islandzki parlament Althing do końca XVIII wieku, a jego pierwsze posiedzenie miało miejsce&#160;w 930 roku.&#160;Dzięki temu,&#160;Althing, stał się&#160;jedną z najstarszych instytucji parlamentarnych świata. Nie dziwi, więc fakt, że to właśnie w tym miejscu,&#160;w dniu&#160;17 czerwca 1944 roku,&#160;została ogłoszona niepodległość Islandii&#160;(wcześniej była monarchią konstytucyjną, związaną unią personalną z Danią). Wskazówka. Nie sposób ominąć Thingvellir, bowiem ciągnie się on wzdłuż&#160;drogi nr 36, jakieś 40 minut autem od Reykjaviku. Przy Polach Zgromadzeń Althingu znajduje się miejsce, w którym stykają&#160;się dwie płyty kontynentalne euroazjatycka i północnoamerykańska. Jest to ogromny rów, który&#160;prowadzi od półwyspu Reykjanes przez park Thingvellir, jezioro Myvatn aż na północ kraju. Co ciekawe płyty odsuwają się od siebie dwa centymetry rocznie, co nie oznacza jednak, że wyspa się dzieli, a jedynie rozszerza. Wskazówka.&#160;Dobra&#160;wiadomość dla fanów nurkowania. Przy jeziorze Thingvallavatn znajduje się Silfra, czyli&#160;wypełniona wodą szczelina, która stanowi część styku płyt tektonicznych. Silfra przyciąga miłośników nurkowania za względu na niezwykle czystą wodę, a jej głębokość sięga nawet do 63 metrów!&#160;My nie wybraliśmy się na nurkowanie, ale wszystko przed nami. 🙂 Geysir &#8211; najbardziej znana atrakcja Golden Circle Znajdujący się w parującej dolinie Haukadalur&#160;&#8211;&#160;Geysir, to jedna z najbardziej rozpowszechnionych&#160;atrakcji na Islandii. Było to pierwsze znane i opisane Europejczykom gorące źródło, od którego&#160;nazwę wzięły pozostałe gejzery. Geysir ma jednak swoje lata świetności za sobą, gdyż rzadko można podziwiać jego wybuchy &#8211; co około 48 godzin. Trzeba więc mieć naprawdę wielkie szczęście, żeby je zobaczyć (nam się nie udało). Na szczęście Dolina Haukadalur ma o wiele więcej do zaoferowania, jeśli chodzi o źródła geotermalne.&#160;Znajdziemy tu, na przykład, mniejszego brata Geysiru &#8211;Litli Geysir, Smiður czy Blesi, a największe brawa zbiera Strokkur.&#160;Jego wybuchy, osiągające&#160;30 metrów wyskości, można oglądać&#160;dosłownie,&#160;co kilka minut (5-10). Nas uraczył, co najmniej, pięcioma takimi wybuchami podczas krótkiego pobytu. Polecamy takie przeżycie każdemu! Wodospad Gullfoss Jedyny w swym rodzaju, potężny, niesamowity, piękny, to tylko niektóre z określeń, pasujących do Gullfoss. Złote Wodospady to niesamowite zjawisko, dwóch kaskad&#160;(mniejszej &#8211; 21 m i większej &#8211; 32 m), wpadających z impetem&#160;do wąwozu rzeki Hvítá, a błękitna, miejscami, woda dodaje im jeszcze większego uroku. 🙂 Ciekawostka. Przy Gullfoss znajduje się pomnik&#160;Sigríđur Tómasdóttir, mieszkanki, dzięki której&#160;wodospad został uchroniony przed wybudowaniem w tym miejscu elektrowni. Kościół w Skálholt Skálholt&#160;to niewielka miejscowość (kilka domów), leżąca&#160;przy rzece Hvítá. Jako, że znajduje się na trasie Golden Circle, postanowiliśmy poświęcić jej chwilę. Głównym punktem Skálholt jest kościół, który był siedzibą pierwszego biskupstwa&#160;od połowy XI wieku do końca XVIII wieku.&#160; Warto również dodać, że miejscowość była niegdyś ważnym ośrodkiem kulturalnym i politycznym. W 1056 roku, powstała tutaj pierwsza oficjalna szkoła w Islandii, w której kształciło się duchowieństwo. Istniał tu również zakon, a mieszkańcy&#160;zajmowali się głównie rolnictwem i kowalstwem. Wewnątrz kościoła znajdziemy tablicę z nazwiskami wszystkich biskupów, pełniących tu urząd. Wskazówka.&#160;Obecnie w podziemiach kościoła znajduje się muzeum. Niestety było zamknięte, gdy przyjechaliśmy. Jezioro&#160;Kerið (Kerith lub Kerid) Czy my jesteśmy na Marsie?&#160;Takie pytanie może paść podczas zwiedzania wulkanicznego jeziora Kerith. W słoneczny dzień jego okolice przybierają barwy czerwono-brązowo-rude, co daje wrażenie miejsca nie z tej ziemi. Ta atrakcja nie jest zaliczana do Golden Circle i mimo, że znajduje się na jego trasie, łatwo ją ominąć. Jezioro Kerith powstało w kraterze wygasłego wulkanu&#160;Grímsnes i wygląda naprawdę niesamowicie. Polecamy&#160;obejść je dookoła, a następnie zejść na sam dół, by podziwiać&#160;jego&#160;wdzięki, ze znajdującej się tam ławeczki. 😉 Ciekawostka. Na Kerith&#160;organizowane są koncerty, podczas których wykonawcy pływają na łódkach po jego powierzchni, a zgromadzeni ludzie siedzą dookoła jeziora. Wskazówka. Wejście na jezioro jest płatne 400 koron od osoby (około 12 zł) i można płacić kartą. Na szczęście była to jedyna atrakcja, za którą zapłaciliśmy, podczas całego pobytu. 😉 Reykjadalur Marzy się Wam&#160;darmowa, gorąca kąpiel w naturalnym basenie z ciekawymi widokami? Na Islandii znajdzie się kilka takich miejsc, a jedną z nich jest Reykjadalur. No może nie jest to basen, a parująca rzeczka, ale wrażenia są podobne. Łatwo jednak nie ma. Reyjkjadalur to atrakcja, którą łatwo pominąć, a samo dojście do niej to około 4 kilometry pod górę. Zapewniamy jednak, że warto się poświęcić, bo same widoki po drodze zachwycają. Trasa prowadzi bowiem przez górki i pagórki, a&#160;uroku dodaje wodospad oraz wiele parujących, wręcz bulgoczących źródeł,&#160;przez co krajobraz jest niezwykle ciekawy. Ze względu na wysiłek, który trzeba włożyć w wędrówkę, nie ma tam aż tak wielu turystów (przynajmniej w kwietniu). My mieliśmy trochę pecha. Woda może i była gorąca, ale niestety gdy do niej weszliśmy, zerwał się taki wiatr, że zamiast się wygrzać, to zmarzliśmy. Najgorzej było przy wychodzeniu z wody. Nie wiem czy kiedyś tak przemarzłam. Ale warto było. 😉 Wskazówka. Jak się dostać do Reyjkjadalur? Jadąc główną drogą nr 1&#160;z Reykjaviku na południe, należy skręcić w lewo, gdy pojawi się znak na miejscowość Hveragerði. Tą drogą należy dojechać do parkingu, a tam odpowiednie znaki wyznaczą nam trasę do gorących źródeł. Półwysep Reykjanes Islandia zadziwiała nas na każdym kroku. Krajobrazy, które zmieniały się co chwilę, dały nam naprawdę niezwykłą dawkę islandzkiego piękna, uroku&#160;i&#160;niezwykłości. A Półwysep Reykjanes to całkowicie inne oblicze wyspy. Księżycowy,&#160;wulkaniczny&#160;obszar, jaki nam zaprezentował wzbudził u nas zachwyt, jak i trochę smutek. Głównie przez swoją surowość&#160;oraz&#160;kilometry bez niczego, prócz brązowo-szarej ziemi. A może też przez to, że był to nasz ostatni dzień na wyspie? Co znajdziemy ciekawego na Półwyspie Reykjanes? miejscowość Eyrarbakki,&#160;kościół Strandarkirkja, Gunnuhver, Valanhukur, Krýsuvík,&#160;Błękitną Lagunę, latarnie morskie oraz most łączący płyty tektoniczne. Eyrarbakki Jadąc od południa&#160;w stronę półwyspu, rozpoczęliśmy nasz dzień od zwiedzenia Eyrarbakki. Ta niewielka, obecnie, rybacka miejscowość,&#160;stanowiła w latach swojej świetności jedną z największych przystani na południowym wybrzeżu Islandii. Miasteczko kryje w sobie kilka interesujących punktów. Znajduje się tutaj najstarsza na Islandii szkoła z 1852 roku, jedyne w kraju więzienie, muzea (Morskie i Narodowe),&#160;kościół z 1890 roku,&#160;pomnik rybaka oraz piękne widoki. Warto również dodać, że w Eyrarbakki większość domów pochodzi z lat 1890-1920. Nas zaciekawiły głowy ryb suszących się na słońcu i żółty dom z interesującymi elementami wystawionymi w oknach (Islandczycy to uwielbiają). 😉 Kościół Strandarkirkja Położony na końcu wioski&#160;Selvogur,&#160;Strandarkirkja to luterański kościół, z&#160;którym&#160;związana jest ciekawa historia. Otóż w XII wieku, islandzcy żeglarze płynący&#160;ku brzegom wyspy, napotkali na sztorm i w obawie przed utratą życia, zaczęli się modlić do Boga o szczęśliwy powrót. Złożyli również obietnicę, że jeśli przeżyją, to wybudują kościół. Według opowiadań pojawił się wtedy anioł, który wskazał im drogę do brzegu. W podzięce żeglarze wybudowali kościół&#160;Strandarkirkja, któremu przypisuje się liczne cuda. Był on również swego czasu jednym z najbogatszych kościołów na Islandii. Obecnie rzadko odbywają się tam nabożeństwa. Kościół wewnątrz jest&#160;niewielki, a jego kolorowy, prosty wystrój przykuwa uwagę. W przedsionku znajduje się&#160;księga pamiątkowa, do której się wpisaliśmy. Z zewnątrz można natomiast napawać wzrok ładnymi widokami na okolicę i ocean. A przy kościele znajduje się interesująca rzeźba o nazwie&#160;Landsýn (Land in Sight). Gunnuhver Kierując się w stronę zachodnią dojechaliśmy do&#160;kolejnej rybackiej miejscowości &#8211;&#160;Grindavik, w której zatrzymaliśmy się na chwilę. Wpadliśmy na pomysł, by zjeść w końcu jakiś dobry obiad. Gdy weszliśmy do knajpki i zobaczyliśmy ceny (około 130 złotych za najtańsze danie), automatycznie odechciało nam się jeść. 😉 Ruszyliśmy dalej, by dotrzeć do zachodniego wybrzeża Półwyspu Reykjanes, a dokładniej do&#160;Gunnuhver.&#160;Pierwsze co poczuliśmy po wyjściu z auta, to niezwykle intensywny&#160;zapach (smród) siarki.&#160;Następnie naszym oczom ukazała się buchająca z niesamowitą siłą para, później jeszcze więcej&#160;parujących miejsc i nieziemskie widoki. 😉 Obszar&#160;jest, według legendy, opętany przez ducha kobiety o imieniu Gunna (stąd też nazwa). Podobno Gunna pokłóciła się z właścicielem ziem, który odebrał jej jedyną rzecz &#8211; garnek do gotowania. Kobieta wpadła w furię, odmówiła wypicia&#160;święconej wody i umarła. A jej duch chodzi po tych właśnie terenach. Ech tak to jest rozzłościć kobietę. 😉 Główny punkt&#160;stanowi&#160;gejzer Gunnuhver, który wyrzuca ogromne ilości pary z niewyobrażalną mocą. Valahnukur Niedaleko Gunnuhver znajduje się klif Valahnukur, z którego rozpościerają się niesamowite widoki na ocean Atlantycki. Jest to zdecydowanie jedno z piękniejszych miejsc na Islandii. Z Valahnukur&#160;można również podziwiać najstarszą na Islandii latarnię&#160;Reykjanesviti, a za nią&#160;Gunnuhver. Latarnia powstała w 1878 roku, jednak kilka lat później została poważnie uszkodzona w wyniku&#160;trzęsienia ziemi. Obecna latarnia powstała w 1929 roku, zachowując oryginalny wygląd i wystrój poprzedniczki. Most łączący płyty tektoniczne Kolejnym punktem na naszej trasie&#160;był most łączący płyty kontynentalne północnoamerykańską i euroazjatycką (isl.&#160;Brúin milli heimsálfa). Most jest tylko symboliczny i sam w sobie nie wygląda ciekawie. Tutaj,&#160;podobnie jak w Thingvellir, możemy znaleźć się geograficznie, bez żadnych problemów i podań o wizę, w Ameryce Północnej. 😉 Hvalsneskirkja Jadąc dalej w stronę północy dotarliśmy do wioski&#160;Sandgerdi, w której bardzo&#160;spodobał nam się stojący tam kościół.&#160;Hvalsneskirkja &#8211; to murowana świątynia, w kolorze czarnym, z ciekawą kolorową wieżyczką, czym wyróżniała się na tle innych kościołów, które mieliśmy okazję widzieć. Ciekawy element stanowi również dość duży (jak na Islandię) cmentarz z 1887 roku. Gardskaga Zwiedzanie Półwyspu Reykjanes zakończyliśmy na miejscowści&#160;Gardur, gdzie mieliśmy okazję zobaczyć&#160;dwie latarnie o takiej samej nazwie &#8211;&#160;Gardskaga. Pierwsza latarnia (powyżej), mająca 12.5 metrów wysokości powstała w 1897 roku. Niestety była w remoncie, więc nie mogliśmy jej zwiedzić. Druga (poniżej) powstała w 1944 roku. Powodem jej wybudowania,&#160;jest fakt podmywania brzegu przez wody Atlantyku, przez co starsza latarnia może kiedyś zostać dosłownie zmyta. Ma 28 metrów wysokości, co oznacza, że jest również najwyższą latarnią na Islandii. Jej również nie zwiedziliśmy, gdyż&#160;była zamknięta. Wskazówka. Półwysep Reykjanes oferuje jeszcze dwa bardzo atrakcyjne miejsca do zwiedzenia. Mowa o Krýsuvík,&#160;kolejnym geotermalnym obszarze oraz Blue Lagoon (Błękitnej Lagunie), w której można zażyć kąpieli po zapłaceniu niemałych pieniędzy. My tam nie byliśmy, ale oba punty są bardzo polecane. 😉 Opisane powyżej atrakcje to jedynie niewielki skrawek islandzkiego piękna, a jednak widoki i wrażenia mogą przyprawić o zawrót głowy. W następnym&#160;wpisie uroczymy Was kolejnymi ciekawostkami&#160;o Islandii i co najważniejsze, będzie więcej słońca! Wędrujcie z Oczkami! 🙂 Poniżej mapka z zaznaczoną trasą i wszystkimi atrakcjami w Golden Circle, Reykjanes i Reyjadalur: Zapraszamy Was również na filmik z tej części Islandii 🙂 Link do części głównej oraz pozostałych wpisów o Islandii znajdziecie tutaj. 🙂</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/islandia-golden-circle-reykjadalur-i-polwysep-reykjanes/">Islandia &#8211; Golden Circle, Reykjadalur i Reykjanes</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Co łączy <strong>Golden Circle, Reyjkjadalur i Półwysep Reyjkjanes</strong>? To islandzkie miejscówki <strong>pełne gorących, parujących źródeł, latarni morskich, kościołów, niezwykłych, wręcz nieziemskich krajobrazów, a przy tym leżących około 100 kilometrów od Reykjaviku na wschód, zachód i południe</strong>. Ich zwiedzenie zajęło nam, w zaokrągleniu, <strong>3 dni</strong>. Zapraszamy na relację z tych cudownych miejsc. 😉 </p>



<h2 class="wp-block-heading">Golden Circle</h2>



<p><strong>Golden Circle</strong>, czyli <strong>Złoty Krąg</strong>, to obszar, którego <strong>nie można pominąć</strong> podczas pobytu na Islandii. Tworzą go trzy najważniejsze atrakcje: <strong>Park Narodowy Thingvellir, Geysir oraz wodospad Gulfoss.</strong></p>



<p>Wycieczka zajmuje jeden dzień i zdecydowanie można powiedzieć, że jest <strong>esencją</strong> tego, co na Islandii <strong>najpiękniejsze</strong>.&nbsp;Ze względu na to, że jest to absolutne must-see Islandii, należy przygotować się na dużą liczbę turystów (szczególnie w lecie, bo w kwietniu było ich już naprawdę sporo).</p>



<h3 class="wp-block-heading">Park Narodowy Thingvellir</h3>



<p><strong>Park Narodowy Thingvellir</strong>, to nie tylko niezwykłe miejsce pod względem <strong>krajobrazowym</strong>, ale także <strong>historycznym</strong>. To tutaj stykają się <strong>płyty tektoniczne euroazjatycka i północnoamerykańska</strong>, znajduje się <strong>piękne jezioro&nbsp;Thingvallavatn</strong> oraz <strong>najstarszy kościół na Islandii</strong>.&nbsp;To również tutaj zbierał się islandzki parlament <strong>Althing</strong> do końca <strong>XVIII wieku</strong>, a jego pierwsze posiedzenie miało miejsce&nbsp;w <strong>930 roku.</strong>&nbsp;Dzięki temu,&nbsp;Althing, stał się&nbsp;jedną z <strong>najstarszych</strong> instytucji parlamentarnych świata. Nie dziwi, więc fakt, że to właśnie w tym miejscu<strong>,</strong>&nbsp;w dniu&nbsp;<strong>17 czerwca 1944 roku</strong>,&nbsp;została ogłoszona <strong>niepodległość Islandii&nbsp;</strong>(wcześniej była monarchią konstytucyjną, związaną unią personalną z Danią).</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9476.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9476-1024x683.jpg" alt="Thingvellir, Golden Circle" class="wp-image-2666" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9476-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9476-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9476-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9476-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2666" /></a><figcaption>W drodze do Thingvellir</figcaption></figure>



<p><em><strong>Wskazówka.</strong></em> Nie sposób ominąć <strong>Thingvellir</strong>, bowiem ciągnie się on wzdłuż&nbsp;<strong>drogi nr 36</strong>, jakieś 40 minut autem od Reykjaviku.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1411.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="710" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1411-1024x710.jpg" alt="Park Narodowy Thingvellir, po prawej jezioro Thingvallavatn, Golden Circle" class="wp-image-2544" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1411-1024x710.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1411-300x208.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1411-768x532.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1411-192x133.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2544" /></a><figcaption>Park Narodowy Thingvellir, po prawej jezioro Thingvallavatn</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1402.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1402-1024x683.jpg" alt="Golden Circle" class="wp-image-2540" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1402-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1402-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1402-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1402-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2540" /></a></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9510.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9510-1024x683.jpg" alt="Golden Circle" class="wp-image-2667" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9510-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9510-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9510-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9510-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2667" /></a><figcaption>Golden Circle</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9534.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9534-1024x683.jpg" alt="Pola Zgromadzeń Althingu, Golden Circle" class="wp-image-2668" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9534-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9534-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9534-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9534-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2668" /></a><figcaption>Pola Zgromadzeń Althingu</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1417.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1417-1024x683.jpg" alt="Golden Circle" class="wp-image-2545" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1417-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1417-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1417-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1417-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2545" /></a></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1418.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1418-1024x683.jpg" alt="Golden Circle" class="wp-image-2546" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1418-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1418-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1418-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1418-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2546" /></a></figure>



<p>Przy <strong>Polach Zgromadzeń Althingu</strong> znajduje się miejsce, w którym <strong>stykają&nbsp;się dwie płyty kontynentalne euroazjatycka i północnoamerykańska</strong>. Jest to ogromny rów, który&nbsp;prowadzi od półwyspu Reykjanes przez park Thingvellir, jezioro Myvatn aż na północ kraju. Co ciekawe płyty odsuwają się od siebie <strong>dwa centymetry rocznie</strong>, co nie oznacza jednak, że wyspa się dzieli, a jedynie rozszerza.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9545.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9545-1024x683.jpg" alt="Miejsce styku płyt tektonicznych, Golden Circle" class="wp-image-2670" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9545-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9545-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9545-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9545-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2670" /></a><figcaption>Miejsce styku płyt tektonicznych</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9540.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9540-1024x683.jpg" alt="Golden Circle" class="wp-image-2669" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9540-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9540-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9540-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9540-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2669" /></a><figcaption>W dole, po prawej, widoczny najstarszy kościół na Islandii</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1419.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1419-1024x683.jpg" alt="Golden Circle" class="wp-image-2547" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1419-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1419-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1419-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1419-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2547" /></a></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9582.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9582-1024x683.jpg" alt="Thingvellir. Golden Circle" class="wp-image-2672" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9582-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9582-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9582-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9582-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2672" /></a><figcaption>Thingvellir. Jadąc w stronę Geysiru</figcaption></figure>



<p><em><strong>Wskazówka.&nbsp;</strong></em>Dobra&nbsp;wiadomość dla<strong> fanów nurkowania</strong>. Przy jeziorze <strong>Thingvallavatn</strong> znajduje się <strong>Silfra</strong>, czyli&nbsp;wypełniona wodą szczelina, która stanowi część styku płyt tektonicznych. <strong>Silfra</strong> przyciąga miłośników nurkowania za względu na niezwykle <strong>czystą wodę</strong>, a jej głębokość sięga nawet do <strong>63 metrów</strong>!&nbsp;My nie wybraliśmy się na nurkowanie, ale wszystko przed nami. 🙂</p>



<h3 class="wp-block-heading">Geysir &#8211; najbardziej znana atrakcja Golden Circle</h3>



<p>Znajdujący się w parującej dolinie <strong>Haukadalur</strong><b>&nbsp;&#8211;&nbsp;</b><strong>Geysir</strong>, to jedna z najbardziej rozpowszechnionych&nbsp;atrakcji na Islandii. Było to pierwsze <strong>znane </strong>i<strong> opisane Europejczykom gorące źródło</strong>, od którego&nbsp;<strong>nazwę</strong> wzięły pozostałe <strong>gejzery</strong>. Geysir ma jednak swoje lata świetności za sobą, gdyż rzadko można podziwiać jego wybuchy &#8211; co około <strong>48 godzin</strong>. Trzeba więc mieć naprawdę wielkie szczęście, żeby je zobaczyć (nam się nie udało).</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1450.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1450-1024x682.jpg" alt="Dolina Haukadalur i parujące źródełka, Golden Circle" class="wp-image-2556" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1450-1024x682.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1450-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1450-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1450-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2556" /></a><figcaption>Dolina Haukadalur i parujące źródełka</figcaption></figure>



<p>Na szczęście Dolina Haukadalur ma o wiele więcej do zaoferowania, jeśli chodzi o <strong>źródła geotermalne</strong>.&nbsp;Znajdziemy tu, na przykład, mniejszego brata Geysiru &#8211;<strong>Litli Geysir</strong>, <strong>Smiður </strong>czy<strong> Blesi,</strong> a największe brawa zbiera <strong>Strokkur.</strong>&nbsp;Jego wybuchy, osiągające&nbsp;<strong>30 metrów wyskości</strong>, można oglądać&nbsp;dosłownie,&nbsp;<strong>co kilka minut (5-10)</strong>. Nas uraczył, co najmniej, pięcioma takimi wybuchami podczas krótkiego pobytu. <strong>Polecamy takie przeżycie każdemu!</strong></p>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1430-1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="657" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1430-1-1024x657.jpg" alt="Golden Circle" class="wp-image-2630" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1430-1-1024x657.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1430-1-300x193.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1430-1-768x493.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1430-1-192x123.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2630" /></a><figcaption>Golden Circle</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1434.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="696" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1434-1024x696.jpg" alt="Strokkur, Golden Circle" class="wp-image-2551" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1434-1024x696.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1434-300x204.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1434-768x522.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1434-192x131.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2551" /></a><figcaption>Strokkur w stanie spoczynku..</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9638.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9638-1024x683.jpg" alt="Golden Circle" class="wp-image-2673" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9638-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9638-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9638-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9638-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2673" /></a></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1446.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1446-1024x683.jpg" alt="Blesi z widokiem na Strokkur, Golden Circle" class="wp-image-2650" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1446-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1446-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1446-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1446-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2650" /></a><figcaption>Blesi z widokiem na Strokkur</figcaption></figure>



<h3 class="wp-block-heading">Wodospad Gullfoss</h3>



<p><strong>Jedyny w swym rodzaju, potężny, niesamowity, piękny</strong>, to tylko niektóre z określeń, pasujących do<strong> Gullfoss</strong>. <strong>Złote Wodospady</strong> to niesamowite zjawisko, <strong>dwóch kaskad</strong>&nbsp;(mniejszej &#8211; 21 m i większej &#8211; 32 m), wpadających z impetem&nbsp;do wąwozu <strong>rzeki</strong> <strong>Hvítá</strong>, a <strong>błękitna</strong>, miejscami, woda dodaje im jeszcze większego uroku. 🙂</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1461.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1461-1024x683.jpg" alt="Gullfoss, Golden Circle" class="wp-image-2557" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1461-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1461-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1461-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1461-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2557" /></a><figcaption>Gullfoss</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9659.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9659-1024x683.jpg" alt="Gullfoss" class="wp-image-2674" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9659-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9659-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9659-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9659-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2674" /></a><figcaption>Na Islandii nie musicie się pytać czy ktoś zrobi Wam zdjęcie, bo przeważnie turyści sami proponują, że to zrobią. Tak było i w tym przypadku. Pewien turysta sam się zaoferował, wziął nasz aparat, po czym wskoczył na barierkę i cyknął nam fotkę. Swoją drogą nasze ulubione wspólne zdjęcie z całej wyprawy. 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1466.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1466-1024x683.jpg" alt="Gullfoss, Golden Circle" class="wp-image-2559" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1466-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1466-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1466-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1466-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2559" /></a><figcaption>Gullfoss</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1475.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1475-1024x683.jpg" alt="Gullfoss, Golden Circle" class="wp-image-2560" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1475-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1475-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1475-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1475-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2560" /></a></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9664-1024x683.jpg" alt="Golden Circle" class="wp-image-2675" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9664-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9664-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9664-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9664-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2675" /></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1479.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="747" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1479-1024x747.jpg" alt="Wąwóz rzeki Hvítá, Golden Circle" class="wp-image-2561" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1479-1024x747.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1479-300x219.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1479-768x560.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1479-192x140.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2561" /></a><figcaption>Wąwóz rzeki Hvítá</figcaption></figure>



<p><strong><em>Ciekawostka</em></strong>. Przy Gullfoss znajduje się pomnik&nbsp;<strong>Sigríđur Tómasdóttir</strong>, mieszkanki, dzięki której&nbsp;wodospad został uchroniony przed wybudowaniem w tym miejscu elektrowni.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Kościół w <strong>Skálholt</strong></h3>



<p class="firstHeading"><strong>Skálholt</strong>&nbsp;<span style="line-height: 1.77778;">to niewielka miejscowość (kilka domów), leżąca&nbsp;przy rzece </span><strong style="line-height: 1.77778;">Hvítá</strong><span style="line-height: 1.77778;">. Jako, że znajduje się na trasie </span><strong style="line-height: 1.77778;">Golden Circle</strong><span style="line-height: 1.77778;">, postanowiliśmy poświęcić jej chwilę. Głównym punktem Skálholt jest </span><strong style="line-height: 1.77778;">kościół</strong><span style="line-height: 1.77778;">, który był </span><strong style="line-height: 1.77778;">siedzibą pierwszego biskupstwa&nbsp;od połowy XI wieku do końca XVIII wieku</strong><span style="line-height: 1.77778;">.&nbsp;</span></p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9696.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9696-1024x683.jpg" alt="W drodze do Skalholt" class="wp-image-2676" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9696-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9696-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9696-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9696-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2676" /></a><figcaption>W drodze do Skalholt</figcaption></figure>



<p class="firstHeading">Warto również dodać, że miejscowość była niegdyś ważnym<strong> ośrodkiem kulturalnym i politycznym</strong>. W 1056 roku, powstała tutaj pierwsza oficjalna szkoła w Islandii, w której kształciło się duchowieństwo. Istniał tu również zakon, a mieszkańcy&nbsp;zajmowali się głównie rolnictwem i kowalstwem.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9702.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9702-1024x683.jpg" alt="Skalholt" class="wp-image-2677" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9702-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9702-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9702-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9702-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2677" /></a><figcaption>Skalholt</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1500.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="698" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1500-1024x698.jpg" alt="IMG_1500" class="wp-image-2571" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1500-1024x698.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1500-300x205.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1500-768x524.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1500-192x131.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2571" /></a><figcaption>Kościół w Skalholt</figcaption></figure>



<p>Wewnątrz kościoła znajdziemy<strong> tablicę z nazwiskami wszystkich biskupów</strong>, pełniących tu urząd.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1491.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="672" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1491-672x1024.jpg" alt="IMG_1491" class="wp-image-2566" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1491-672x1024.jpg 672w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1491-197x300.jpg 197w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1491-768x1170.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1491-126x192.jpg 126w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1491.jpg 1702w" sizes="auto, (max-width: 672px) 100vw, 672px" data-mwl-img-id="2566" /></a><figcaption>Ołtarz w wnętrzu kościoła</figcaption></figure>



<p><strong><em>Wskazówka.</em></strong>&nbsp;Obecnie w podziemiach kościoła znajduje się muzeum. Niestety było zamknięte, gdy przyjechaliśmy.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Jezioro&nbsp;Kerið (Kerith lub Kerid)</h3>



<p><em>Czy my jesteśmy na Marsie?&nbsp;</em>Takie pytanie może paść podczas zwiedzania <strong>wulkanicznego jeziora Kerith</strong>. W słoneczny dzień jego okolice przybierają barwy <strong>czerwono-brązowo-rude</strong>, co daje wrażenie miejsca nie z tej ziemi.</p>



<p>Ta atrakcja nie jest zaliczana do Golden Circle i mimo, że znajduje się na jego trasie, łatwo ją ominąć.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1557-1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="712" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1557-1-1024x712.jpg" alt="Jezioro Kerith" class="wp-image-2629" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1557-1-1024x712.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1557-1-300x209.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1557-1-768x534.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1557-1-192x133.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2629" /></a><figcaption>Jezioro Kerith</figcaption></figure>



<p><strong>Jezioro Kerith</strong> powstało w <strong>kraterze wygasłego wulkanu&nbsp;<b>Grímsnes</b></strong> i wygląda naprawdę niesamowicie. Polecamy&nbsp;obejść je dookoła, a następnie zejść na sam dół, by podziwiać&nbsp;jego&nbsp;wdzięki, ze znajdującej się tam ławeczki. 😉</p>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1554.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1554-1024x683.jpg" alt="IMG_1554" class="wp-image-2586" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1554-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1554-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1554-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1554-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2586" /></a></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1561.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1561-1024x683.jpg" alt="IMG_1561" class="wp-image-2589" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1561-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1561-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1561-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1561-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2589" /></a></figure>



<p><strong><em>Ciekawostka</em></strong>. Na Kerith&nbsp;organizowane są koncerty, podczas których wykonawcy pływają na łódkach po jego powierzchni, a zgromadzeni ludzie siedzą dookoła jeziora.</p>



<p><strong><em>Wskazówka</em></strong>. Wejście na jezioro jest płatne 400 koron od osoby (około 12 zł) i można płacić kartą. Na szczęście była to jedyna atrakcja, za którą zapłaciliśmy, podczas całego pobytu. 😉</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Reykjadalur </strong></h2>



<p>Marzy się <strong>Wam</strong>&nbsp;<strong>darmowa, gorąca kąpiel</strong> w <strong>naturalnym basenie</strong> z <strong>ciekawymi widokami</strong>? Na Islandii znajdzie się kilka takich miejsc, a jedną z nich jest <strong>Reykjadalur</strong>. No może nie jest to basen, a <strong>parująca rzeczka</strong>, ale wrażenia są podobne. Łatwo jednak nie ma. Reyjkjadalur to atrakcja, którą łatwo pominąć, a samo dojście do niej to około <strong>4 kilometry pod górę</strong>. Zapewniamy jednak, że warto się poświęcić, bo same widoki po drodze zachwycają.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9818.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9818-1024x683.jpg" alt="IMG_9818" class="wp-image-2681" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9818-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9818-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9818-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9818-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2681" /></a><figcaption>Wózek z kwiatami na parkingu 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1507.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1507-1024x683.jpg" alt="W stronę Reykjadalur. Początek trasy." class="wp-image-2573" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1507-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1507-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1507-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1507-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2573" /></a><figcaption>W stronę Reykjadalur. Początek trasy.</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1516-1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1516-1-1024x683.jpg" alt="IMG_1516" class="wp-image-2621" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1516-1-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1516-1-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1516-1-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1516-1-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2621" /></a><figcaption>Pierwsze widoki</figcaption></figure>



<p>Trasa prowadzi bowiem przez <strong>górki i pagórki, </strong>a&nbsp;uroku dodaje <strong>wodospad</strong> oraz <strong>wiele parujących, </strong>wręcz<strong> bulgoczących źródeł,</strong>&nbsp;przez co krajobraz jest <strong>niezwykle ciekawy</strong>. Ze względu na wysiłek, który trzeba włożyć w wędrówkę, nie ma tam aż tak wielu turystów (przynajmniej w kwietniu).</p>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1524.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1524-1024x683.jpg" alt="IMG_1524" class="wp-image-2577" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1524-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1524-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1524-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1524-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2577" /></a></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1532.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="642" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1532-1024x642.jpg" alt="IMG_1532" class="wp-image-2578" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1532-1024x642.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1532-300x188.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1532-768x481.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1532-192x120.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2578" /></a><figcaption>Wodospad. Na żywo wygląda jeszcze lepiej 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1541.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="776" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1541-776x1024.jpg" alt="Gorąca rzeka Reykjadalur. Po lewej jedna ze skromnych przebieralni. Nie myślcie, że ochroni Was przed wiatrem" class="wp-image-2579" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1541-776x1024.jpg 776w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1541-227x300.jpg 227w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1541-768x1014.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1541-145x192.jpg 145w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1541.jpg 1964w" sizes="auto, (max-width: 776px) 100vw, 776px" data-mwl-img-id="2579" /></a><figcaption>Gorąca rzeka Reykjadalur. Po lewej jedna ze skromnych przebieralni. Nie myślcie, że ochroni Was przed wiatrem</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1546.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="688" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1546-1024x688.jpg" alt="IMG_1546" class="wp-image-2583" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1546-1024x688.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1546-300x202.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1546-768x516.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1546-192x129.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2583" /></a></figure>



<p>My mieliśmy trochę pecha. Woda może i była gorąca, ale niestety gdy do niej weszliśmy, zerwał się taki wiatr, że zamiast się wygrzać, to zmarzliśmy. Najgorzej było przy wychodzeniu z wody. Nie wiem czy kiedyś tak przemarzłam. Ale warto było. 😉</p>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1543.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1543-1024x683.jpg" alt="IMG_1543" class="wp-image-2581" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1543-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1543-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1543-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1543-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2581" /></a></figure>



<p><em><strong>Wskazówka.</strong></em> Jak się dostać do Reyjkjadalur? Jadąc <strong>główną drogą nr 1</strong>&nbsp;z Reykjaviku na południe, należy skręcić w lewo, gdy pojawi się znak na miejscowość <b>Hveragerði</b>. Tą drogą należy dojechać do parkingu, a tam odpowiednie znaki wyznaczą nam trasę do gorących źródeł.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Półwysep Reykjanes</strong></h2>



<p>Islandia zadziwiała nas na każdym kroku. <strong>Krajobrazy</strong>, które <strong>zmieniały się co chwilę</strong>, dały nam naprawdę <strong>niezwykłą dawkę islandzkiego piękna, uroku&nbsp;</strong>i&nbsp;<strong>niezwykłości</strong>. A <strong>Półwysep Reykjanes</strong> to całkowicie inne oblicze wyspy. <strong>Księżycowy,&nbsp;wulkaniczny</strong>&nbsp;<strong>obszar</strong>, jaki nam zaprezentował wzbudził u nas <strong>zachwyt</strong>, jak i <strong>trochę smutek</strong>. Głównie przez swoją <strong>surowość</strong>&nbsp;oraz&nbsp;<strong>kilometry bez niczego</strong>, prócz <strong>brązowo-szarej ziemi</strong>. A może też przez to, że był to <strong>nasz ostatni dzień na wyspie</strong>?</p>



<p>Co znajdziemy ciekawego na <strong>Półwyspie Reykjanes</strong>? miejscowość <strong>Eyrarbakki</strong>,<strong>&nbsp;</strong>kościół <strong>Strandarkirkja</strong>, <strong>Gunnuhver</strong>, <strong>Valanhukur</strong>, <b>Krýsuvík</b>,&nbsp;<strong>Błękitną Lagunę</strong>, <strong>latarnie morskie oraz most łączący płyty tektoniczne</strong>.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Eyrarbakki</h3>



<p>Jadąc od <strong>południa</strong>&nbsp;w stronę <strong>półwyspu</strong>, rozpoczęliśmy nasz dzień od zwiedzenia <strong>Eyrarbakki</strong>. Ta niewielka, obecnie, rybacka miejscowość,&nbsp;stanowiła w latach swojej świetności <strong>jedną z największych przystani </strong>na<strong> południowym wybrzeżu Islandii</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2022.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2022-1024x683.jpg" alt="Wybrzeże w Eyrarbakki" class="wp-image-2591" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2022-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2022-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2022-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2022-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2591" /></a><figcaption>Wybrzeże w Eyrarbakki</figcaption></figure>



<p>Miasteczko kryje w sobie kilka interesujących punktów. Znajduje się tutaj <strong>najstarsza</strong> na Islandii <strong>szkoła</strong> z <strong>1852 roku</strong>, <strong>jedyne w kraju więzienie</strong>, <strong>muzea</strong> (Morskie i Narodowe),&nbsp;<strong>kościół z 1890 roku</strong>,&nbsp;<strong>pomnik rybaka </strong>oraz <strong>piękne widoki</strong>. Warto również dodać, że w Eyrarbakki większość domów pochodzi z lat <strong>1890-1920.</strong></p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0523.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0523-1024x683.jpg" alt="Muzeum Narodowe, Eyrarbakki" class="wp-image-2682" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0523-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0523-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0523-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0523-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2682" /></a><figcaption>Muzeum Narodowe</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2030.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="758" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2030-1024x758.jpg" alt="IMG_2030" class="wp-image-2595" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2030-1024x758.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2030-300x222.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2030-768x568.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2030-192x142.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2595" /></a><figcaption>kościół z 1890 roku</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0531.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0531-683x1024.jpg" alt="IMG_0531" class="wp-image-2684" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0531-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0531-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0531-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0531-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0531.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="2684" /></a><figcaption>Pomnik Rybaka</figcaption></figure>



<p>Nas zaciekawiły <strong>głowy ryb</strong> suszących się na słońcu i <strong>żółty dom</strong> z <strong>interesującymi elementami wystawionymi w oknach</strong> (Islandczycy to uwielbiają). 😉</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2027.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2027-1024x683.jpg" alt="IMG_2027" class="wp-image-2593" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2027-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2027-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2027-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2027-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2593" /></a><figcaption>Ciekawy&nbsp;dom&#8230;</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2028.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2028-1024x683.jpg" alt="IMG_2028" class="wp-image-2594" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2028-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2028-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2028-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2028-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2594" /></a><figcaption>&#8230;&nbsp;i&nbsp;figurki na parapecie 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0529.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0529-1024x683.jpg" alt="IMG_0529" class="wp-image-2683" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0529-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0529-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0529-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0529-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2683" /></a><figcaption>Suszące się głowy ryb</figcaption></figure>



<h3 class="wp-block-heading"><strong>Kościół Strandarkirkja</strong></h3>



<p>Położony na końcu wioski&nbsp;<strong>Selvogur</strong>,&nbsp;<strong>Strandarkirkja</strong> to<strong> luterański kościół</strong>, z&nbsp;którym&nbsp;związana jest ciekawa historia. Otóż w <strong>XII wieku</strong>, islandzcy żeglarze płynący&nbsp;ku brzegom wyspy, napotkali na <strong>sztorm</strong> i w obawie przed utratą życia, zaczęli się modlić do <strong>Boga</strong> o szczęśliwy powrót. Złożyli również obietnicę, że jeśli przeżyją, to wybudują kościół. Według opowiadań pojawił się wtedy <strong>anioł</strong>, który wskazał im drogę do brzegu. W podzięce żeglarze wybudowali <strong>kościół&nbsp;Strandarkirkja</strong>, któremu przypisuje się <strong>liczne cuda</strong>. Był on również swego czasu jednym z <strong>najbogatszych kościołów na Islandii</strong>. Obecnie rzadko odbywają się tam nabożeństwa.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2039.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2039-1024x683.jpg" alt="Strandarkirkja" class="wp-image-2597" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2039-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2039-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2039-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2039-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2597" /></a><figcaption>Strandarkirkja</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0538.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0538-1024x683.jpg" alt="IMG_0538" class="wp-image-2685" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0538-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0538-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0538-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0538-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2685" /></a><figcaption>Wnętrze kościoła</figcaption></figure>



<p>Kościół wewnątrz jest&nbsp;<strong>niewielki</strong>, a jego <strong>kolorowy, prosty wystrój</strong> przykuwa uwagę. W przedsionku znajduje się&nbsp;<strong>księga pamiątkowa</strong>, do której się wpisaliśmy. Z zewnątrz można natomiast napawać wzrok ładnymi widokami na okolicę i ocean. A przy kościele znajduje się interesująca rzeźba o nazwie&nbsp;<em><b>Landsýn (Land in Sight).</b></em></p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0548.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0548-1024x683.jpg" alt="IMG_0548" class="wp-image-2687" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0548-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0548-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0548-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0548-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2687" /></a><figcaption>Land in Sight</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0549.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0549-1024x683.jpg" alt="IMG_0549" class="wp-image-2688" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0549-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0549-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0549-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0549-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2688" /></a></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0551.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0551-1024x683.jpg" alt="IMG_0551" class="wp-image-2689" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0551-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0551-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0551-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0551-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2689" /></a><figcaption>Zastygłe w oceanie pola lawy</figcaption></figure>



<h3 class="wp-block-heading">Gunnuhver</h3>



<p>Kierując się w stronę <strong>zachodnią </strong>dojechaliśmy do&nbsp;kolejnej rybackiej miejscowości &#8211;&nbsp;<strong>Grindavik</strong>, w której zatrzymaliśmy się na chwilę. Wpadliśmy na pomysł, by zjeść w końcu jakiś dobry obiad. Gdy weszliśmy do knajpki i zobaczyliśmy ceny (około 130 złotych za najtańsze danie), automatycznie odechciało nam się jeść. 😉</p>



<p>Ruszyliśmy dalej, by dotrzeć do <strong>zachodniego wybrzeża</strong> Półwyspu Reykjanes, a dokładniej do&nbsp;<strong>Gunnuhver</strong>.&nbsp;Pierwsze co poczuliśmy po wyjściu z auta, to niezwykle intensywny&nbsp;<strong>zapach </strong>(smród)<strong> siarki.&nbsp;</strong>Następnie naszym oczom ukazała się buchająca z <strong>niesamowitą siłą para</strong>, później jeszcze więcej&nbsp;<strong>parujących miejsc</strong> i <strong>nieziemskie widoki</strong>. 😉</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2052.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2052-1024x683.jpg" alt="Gunnuhver" class="wp-image-2599" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2052-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2052-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2052-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2052-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2599" /></a><figcaption>Gunnuhver</figcaption></figure>



<p><strong>Obszar</strong>&nbsp;jest, według legendy, opętany przez ducha kobiety o imieniu <strong>Gunna</strong> (stąd też nazwa). Podobno Gunna pokłóciła się z właścicielem ziem, który odebrał jej jedyną rzecz &#8211; garnek do gotowania. Kobieta wpadła w furię, odmówiła wypicia&nbsp;święconej wody i umarła. A jej duch chodzi po tych właśnie terenach. Ech tak to jest rozzłościć kobietę. 😉</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2050.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2050-1024x683.jpg" alt="gejzer Gunnuhver" class="wp-image-2598" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2050-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2050-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2050-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2050-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2598" /></a><figcaption>gejzer Gunnuhver</figcaption></figure>



<p>Główny punkt&nbsp;stanowi&nbsp;<strong>gejzer Gunnuhver</strong>, który wyrzuca ogromne ilości pary z niewyobrażalną mocą.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2069.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2069-1024x683.jpg" alt="Gunnuhver" class="wp-image-2654" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2069-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2069-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2069-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2069-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2654" /></a><figcaption>W XIX wieku, w tym miejscu stał rodziny Hoyer, którego fundamenty zostały do tej pory. Obecnie jest to obszar geotermalny.</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2061.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="710" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2061-1024x710.jpg" alt="Gejzer Gunnuhver" class="wp-image-2600" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2061-1024x710.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2061-300x208.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2061-768x532.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2061-192x133.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2600" /></a><figcaption>Gejzer Gunnuhver</figcaption></figure>



<h3 class="wp-block-heading">Valahnukur</h3>



<p>Niedaleko Gunnuhver znajduje się <strong>klif</strong> <strong>Valahnukur</strong>, z którego rozpościerają się niesamowite widoki na <strong>ocean Atlantycki</strong>. Jest to zdecydowanie jedno z<strong> piękniejszych miejsc na Islandii</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2075.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="699" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2075-1024x699.jpg" alt="Valahnukur" class="wp-image-2603" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2075-1024x699.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2075-300x205.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2075-768x524.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2075-192x131.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2603" /></a><figcaption>Valahnukur</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2082.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2082-1024x683.jpg" alt="Islandia" class="wp-image-2605" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2082-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2082-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2082-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2082-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2605" /></a><figcaption>Islandia</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2080.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2080-1024x683.jpg" alt=" Eldey" class="wp-image-2661" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2080-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2080-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2080-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2080-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2661" /></a><figcaption>Widok w drugą stronę. Mała wysepka po lewej to Eldey</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2079-1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2079-1-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-2662" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2079-1-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2079-1-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2079-1-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2079-1-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2662" /></a><figcaption>Nieodłącznym elementem klifu są gromady Mewy Bladej 🙂</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0554.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0554-1024x683.jpg" alt="IMG_0554" class="wp-image-2690" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0554-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0554-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0554-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0554-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2690" /></a></figure>



<p>Z Valahnukur&nbsp;można również podziwiać najstarszą na Islandii latarnię&nbsp;<b>Reykjanesviti, </b>a za nią<strong>&nbsp;Gunnuhver</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2088.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2088-1024x683.jpg" alt="Reykjanesviti" class="wp-image-2606" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2088-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2088-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2088-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2088-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2606" /></a><figcaption>Reykjanesviti</figcaption></figure>



<p>Latarnia powstała w <strong>1878 roku</strong>, jednak kilka lat później została poważnie uszkodzona w wyniku&nbsp;trzęsienia ziemi. Obecna latarnia powstała w <strong>1929 roku</strong>, zachowując oryginalny wygląd i wystrój poprzedniczki.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Most łączący płyty tektoniczne</h3>



<p>Kolejnym punktem na naszej trasie&nbsp;był <strong>most</strong> łączący płyty kontynentalne <strong>północnoamerykańską i euroazjatycką (</strong><em>isl</em><strong>.&nbsp;Brúin milli heimsálfa)</strong>. Most jest tylko symboliczny i sam w sobie nie wygląda ciekawie. Tutaj,&nbsp;podobnie jak w Thingvellir, możemy znaleźć się geograficznie, bez żadnych problemów i podań o wizę, w <strong>Ameryce Północnej</strong>. 😉</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2093.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="726" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2093-1024x726.jpg" alt="Most łączący płyty tektoniczne. Po stronie Ameryki Północnej." class="wp-image-2607" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2093-1024x726.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2093-300x213.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2093-768x544.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2093-192x136.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2607" /></a><figcaption>Most łączący płyty tektoniczne. Po stronie Ameryki Północnej.</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2094.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2094-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-2608" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2094-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2094-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2094-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2094-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2608" /></a><figcaption>Miejsce styku płyt kontynentalnych, na których stoi most</figcaption></figure>



<h3 class="wp-block-heading"><strong>Hvalsneskirkja </strong></h3>



<p>Jadąc dalej w stronę północy dotarliśmy do wioski&nbsp;<strong>Sandgerdi</strong>, w której bardzo&nbsp;spodobał nam się stojący tam kościół.&nbsp;<strong>Hvalsneskirkja &#8211; </strong>to <strong>murowana świątynia</strong>, w <strong>kolorze czarnym</strong>, z ciekawą <strong>kolorową wieżyczką</strong>, czym wyróżniała się na tle innych kościołów, które mieliśmy okazję widzieć. Ciekawy element stanowi również dość duży (jak na Islandię) <strong>cmentarz z 1887 roku</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2097.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2097-1024x683.jpg" alt="Hvalsneskirkja" class="wp-image-2609" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2097-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2097-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2097-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2097-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2609" /></a><figcaption>Hvalsneskirkja</figcaption></figure>



<h3 class="wp-block-heading"><strong>Gardskaga</strong></h3>



<p>Zwiedzanie Półwyspu Reykjanes zakończyliśmy na miejscowści&nbsp;<strong>Gardur</strong>, gdzie mieliśmy okazję zobaczyć&nbsp;<strong>dwie latarnie</strong> o takiej samej nazwie &#8211;&nbsp;<strong>Gardskaga</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2109.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2109-1024x683.jpg" alt="Gardskaga, Islandia" class="wp-image-2610" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2109-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2109-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2109-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2109-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2610" /></a><figcaption>Gardskaga</figcaption></figure>



<p>Pierwsza latarnia (powyżej), mająca <strong>12.5 metrów</strong> wysokości powstała w <strong>1897 roku</strong>. Niestety była w remoncie, więc nie mogliśmy jej zwiedzić.</p>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2113.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2113-1024x683.jpg" alt="IMG_2113" class="wp-image-2611" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2113-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2113-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2113-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2113-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2611" /></a></figure>



<p>Druga (poniżej) powstała w <strong>1944 roku</strong>. Powodem jej wybudowania,&nbsp;jest fakt podmywania brzegu przez wody Atlantyku, przez co starsza latarnia może kiedyś zostać dosłownie zmyta. <strong>Ma 28 metrów wysokości</strong>, co oznacza, że jest również <strong>najwyższą latarnią na Islandii</strong>. Jej również nie zwiedziliśmy, gdyż&nbsp;była zamknięta.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2115.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2115-1024x683.jpg" alt="IMG_2115" class="wp-image-2657" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2115-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2115-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2115-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2115-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2657" /></a><figcaption>Gardskaga</figcaption></figure>



<p><em><strong>Wskazówka.</strong></em> Półwysep Reykjanes oferuje jeszcze dwa bardzo atrakcyjne miejsca do zwiedzenia. Mowa o <b>Krýsuvík,&nbsp;</b>kolejnym geotermalnym obszarze oraz Blue Lagoon (Błękitnej Lagunie), w której można zażyć kąpieli po zapłaceniu niemałych pieniędzy. My tam nie byliśmy, ale oba punty są bardzo polecane. 😉</p>



<p>Opisane powyżej atrakcje to jedynie <strong>niewielki skrawek islandzkiego piękna</strong>, a jednak <strong>widoki i wrażenia</strong> mogą przyprawić <strong>o zawrót głowy</strong>. W następnym&nbsp;wpisie <strong>uroczymy Was kolejnymi ciekawostkami</strong>&nbsp;o Islandii i co najważniejsze, <strong>będzie więcej słońca</strong>! <strong>Wędrujcie z Oczkami</strong>! 🙂</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>Poniżej <strong>mapka z zaznaczoną trasą i wszystkimi atrakcjami</strong> w<strong> Golden Circle, Reykjanes i Reyjadalur</strong>:</p>



<figure><iframe loading="lazy" src="https://www.google.com/maps/d/embed?mid=17wzjmnvHu3n6RVzEXvX8ioX84aA" width="1280" height="600"></iframe></figure>



<p><strong>Zapraszamy Was również na filmik z tej części Islandii 🙂</strong></p>



<figure class="wp-block-embed-youtube wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<iframe loading="lazy" title="Golden Circle, Reykjadalur, Reykjanes" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/Q1Nbbc4lUss?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe>
</div></figure>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>Link do części głównej oraz pozostałych wpisów o Islandii znajdziecie <a href="https://wedrujzoczkami.pl/kraina-marzen-islandia/">tutaj</a>. 🙂</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/islandia-golden-circle-reykjadalur-i-polwysep-reykjanes/">Islandia &#8211; Golden Circle, Reykjadalur i Reykjanes</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/islandia-golden-circle-reykjadalur-i-polwysep-reykjanes/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dolina Chochołowska &#8211; Tatrzański Grześ</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/dolina-chocholowska-szczyt-grzes/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dolina-chocholowska-szczyt-grzes</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/dolina-chocholowska-szczyt-grzes/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Asiula]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 25 Feb 2016 19:54:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Tatry]]></category>
		<category><![CDATA[dolina]]></category>
		<category><![CDATA[Dolina Chochołowska]]></category>
		<category><![CDATA[Dolina Kościeliska]]></category>
		<category><![CDATA[Grześ]]></category>
		<category><![CDATA[Iwaniacka Przełęcz]]></category>
		<category><![CDATA[weekend w górach]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wedrujzoczkami.pl/?p=2192</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dolina Chochołowska jest dla nas miejscem szczególnym.&#160;Była naszą pierwszą, wspólną, górską destynacją i&#160;moim pierwszym spotkaniem z górami. To również od tego wyjazdu,&#160;ponad 2 lata temu, zaczęła się nasza wspólna przygoda z górskimi wędrówkami, która trwa do tej pory i mamy nadzieję, że nigdy się nie skończy. Nie trzeba również dodawać, że ta największa i najdłuższa dolina w Tatrach, jest po prostu piękna. 🙂 W związku z tym postanowiliśmy, że tegoroczny weekend&#160;walentynkowy&#160;(dla nas była to niedziela i poniedziałek) spędzimy właśnie w tej niezwykłej&#160;dolinie i jej okolicach. Naszym celem stał się&#160;Grześ, zdobyty ostatnio przez Łukasza&#160;w nocy. A że widoków podczas tamtej wyprawy nie mógł za bardzo podziwiać, postanowiliśmy go zdobyć razem za dnia. 🙂 Dolina Chochołowska Po podróży&#160;z Krakowa do Zakopanego, udaliśmy się od razu na busa, który zawiózł nas na&#160;parking w Dolinie Chochołowskiej.&#160;Po zakupieniu biletów wstępu do parku, ruszyliśmy przed siebie&#160;zielonym szlakiem. Warunki&#160;do wędrówki były idealne. Śnieg był lekko zmrożony,&#160;słońce świeciło jak szalone&#160;(żałowaliśmy jednie, że nie wzięliśmy ze sobą okularów przeciwsłonecznych), było&#160;ciepło, parę razy mocniej&#160;dmuchnęło, ale szło się naprawdę dobrze. W dodatku nie musieliśmy się spieszyć, bo mieliśmy zarezerwowany&#160;nocleg w Schronisku PTTK na Polanie Chochołowskiej. Szliśmy i podziwialiśmy na spokojnie wszystko, co się tylko dało podziwiać. 😉 Po ponad dwóch godzinach dotarliśmy do schroniska, gdzie się zameldowaliśmy, zjedliśmy obiad oraz przepakowaliśmy plecak, co by się lżej szło na szczyt. 😉 Grześ zdobyty! Ze schroniska bardzo łatwo dostać się na Grzesia&#160;&#8211; wystarczy wejść na żółty szlak, by&#160;po godzinie i 45 minutach&#160;dotrzeć na szczyt. 😉 2/3&#160;trasy&#160;prowadzi przez las, który w zimie wygląda magicznie &#8230; &#8230; a&#160;jak&#160;się już z lasu wyjdzie, to naprawdę jest co podziwiać! Widoki na szczycie są jeszcze lepsze &#8211; zapierają dech w piersiach! 🙂 Nie dane nam było długo napawać się pięknem Tatr z Grzesia, gdyż na szczycie zaczęło strasznie wiać.&#160;Przed zejściem poprosiliśmy jeszcze pewnego turystę o zrobienie nam wspólnego zdjęcia. Po krótkiej wymianie zdań, okazało się, że&#160;razem ze znajomymi również nocuje w schronisku. Po szybkim zejściu do schroniska spędziliśmy wieczór na grze w karty razem z poznanym na szczycie Wojtkiem oraz Mateuszem i Basią. 🙂 Iwaniacka Przełęcz Drugiego dnia naszej wędrówki postanowiliśmy kontynuować marsz trasą&#160;sprzed ponad dwóch lat.&#160;Nie będę jej ponownie opisywać, bo możecie znaleźć ją tutaj i poniżej w szczegółach. 😉 Głównym punktem tego dnia była&#160;Iwaniacka Przełęcz.&#160;W planach było również zobaczenie Stawu Smreczyńskiego. Plany planami, ale pogoda tego dnia nie zachęcała do niczego. Było szaro, buro i ponuro&#160;&#8211;&#160;zupełne przeciwieństwo dnia poprzedniego. Szło się również nie najlepiej, gdyż rozmoknięty śnieg sprawił, że musieliśmy włożyć dwa razy więcej wysiłku w wędrowanie. W pewnym momencie, zastanawialiśmy się, czy jest sens ruszania w dalszą trasę. Ostatecznie jednak, miłość do gór zwyciężyła i poszliśmy dalej. 🙂 Gdy wspięliśmy się na&#160;Iwaniacką Przełęcz, deszcz rozpadał się na dobre i nie opuścił nas do Krakowa. Dlatego też podziwianie Stawu Smreczyńskiego zostawiliśmy na kolejne wyjście w Tatry. 😉 Ale o tym już w innym wpisie&#8230; 😉 Szczegóły trasy znajdziecie pod linkiem:&#160;http://mapa-turystyczna.pl/route/zifq</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/dolina-chocholowska-szczyt-grzes/">Dolina Chochołowska &#8211; Tatrzański Grześ</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Dolina Chochołowska</strong> jest dla nas miejscem<strong> szczególnym</strong>.&nbsp;Była naszą pierwszą, wspólną, górską <strong>destynacją</strong> i&nbsp;moim pierwszym spotkaniem z górami. To również od tego wyjazdu,&nbsp;<strong>ponad 2 lata temu</strong>, zaczęła się nasza wspólna przygoda z <strong>górskimi wędrówkami</strong>, która trwa do tej pory i mamy nadzieję, że nigdy się nie skończy. Nie trzeba również dodawać, że ta <strong>największa i najdłuższa dolina w Tatrach</strong>, jest po prostu piękna. 🙂 W związku z tym postanowiliśmy, że tegoroczny weekend&nbsp;<strong>walentynkowy</strong>&nbsp;(dla nas była to niedziela i poniedziałek) spędzimy właśnie w tej niezwykłej&nbsp;dolinie i jej okolicach. Naszym celem stał się&nbsp;<strong>Grześ</strong>, zdobyty ostatnio przez <strong>Łukasza</strong>&nbsp;w nocy. A że widoków podczas tamtej wyprawy nie mógł za bardzo podziwiać, postanowiliśmy go zdobyć razem za dnia. 🙂</p>



<h2 class="wp-block-heading">Dolina Chochołowska</h2>



<p>Po podróży&nbsp;z <strong>Krakowa</strong> do <strong>Zakopanego</strong>, udaliśmy się od razu na busa, który zawiózł nas na&nbsp;parking w <strong>Dolinie Chochołowskiej</strong>.&nbsp;Po zakupieniu biletów wstępu do parku, ruszyliśmy przed siebie&nbsp;<strong>zielonym szlakiem.</strong></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0803.jpg" rel="attachment wp-att-2207"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="702" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0803-1024x702.jpg" alt="Dolina Chochołowska" class="wp-image-2207" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0803-1024x702.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0803-300x206.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0803-768x527.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0803-192x132.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2207" /></a><figcaption>Dolina Chochołowska</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0804.jpg" rel="attachment wp-att-2208"><img loading="lazy" decoding="async" width="670" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0804-e1456424794336-670x1024.jpg" alt="IMG_0804" class="wp-image-2208" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0804-e1456424794336-670x1024.jpg 670w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0804-e1456424794336-196x300.jpg 196w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0804-e1456424794336-768x1173.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0804-e1456424794336-126x192.jpg 126w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0804-e1456424794336.jpg 1697w" sizes="auto, (max-width: 670px) 100vw, 670px" data-mwl-img-id="2208" /></a></figure></div>



<p><strong>Warunki</strong>&nbsp;do wędrówki były idealne.<strong> Śnieg</strong> był lekko zmrożony,&nbsp;<strong>słońce</strong> świeciło jak szalone<strong>&nbsp;</strong>(żałowaliśmy jednie, że nie wzięliśmy ze sobą okularów przeciwsłonecznych), było&nbsp;<strong>ciepło</strong>, parę razy mocniej&nbsp;<strong>dmuchnęło</strong>, ale szło się naprawdę dobrze. W dodatku nie musieliśmy się spieszyć, bo mieliśmy zarezerwowany&nbsp;nocleg w <strong>Schronisku PTTK na Polanie Chochołowskiej</strong>. Szliśmy i podziwialiśmy na spokojnie wszystko, co się tylko dało podziwiać. 😉</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0815.jpg" rel="attachment wp-att-2211"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0815-1024x683.jpg" alt="IMG_0815" class="wp-image-2211" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0815-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0815-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0815-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0815-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2211" /></a><figcaption>Pierwsze widoczki &#8211; najwyższy szczyt to Rakoń</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0822.jpg" rel="attachment wp-att-2212"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0822-1024x683.jpg" alt="Potok Chochołowski" class="wp-image-2212" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0822-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0822-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0822-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0822-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2212" /></a><figcaption>Potok Chochołowski</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0832.jpg" rel="attachment wp-att-2213"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0832-683x1024.jpg" alt="IMG_0832" class="wp-image-2213" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0832-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0832-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0832-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0832-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0832.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="2213" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0838.jpg" rel="attachment wp-att-2214"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0838-1024x683.jpg" alt="Wyżnia Chochołowska Brama" class="wp-image-2214" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0838-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0838-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0838-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0838-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2214" /></a><figcaption>Wyżnia Chochołowska Brama</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0843.jpg" rel="attachment wp-att-2215"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0843-683x1024.jpg" alt="IMG_0843" class="wp-image-2215" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0843-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0843-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0843-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0843-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0843.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="2215" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0845.jpg" rel="attachment wp-att-2216"><img loading="lazy" decoding="async" width="730" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0845-730x1024.jpg" alt="IMG_0845" class="wp-image-2216" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0845-730x1024.jpg 730w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0845-214x300.jpg 214w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0845-768x1078.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0845-137x192.jpg 137w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0845.jpg 1847w" sizes="auto, (max-width: 730px) 100vw, 730px" data-mwl-img-id="2216" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0848.jpg" rel="attachment wp-att-2217"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0848-1024x683.jpg" alt="Najwyższy szczyt po prawej to Grześ" class="wp-image-2217" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0848-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0848-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0848-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0848-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2217" /></a><figcaption>Coraz bliżej schroniska&#8230; Najwyższy szczyt po prawej to Grześ</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0856.jpg" rel="attachment wp-att-2220"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="664" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0856-1024x664.jpg" alt="Mnichy Chochołowskie" class="wp-image-2220" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0856-1024x664.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0856-300x195.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0856-768x498.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0856-192x125.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2220" /></a><figcaption>Mnichy Chochołowskie. Kto się doszuka kaplicy na tym zdjęciu? 😉</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0858.jpg" rel="attachment wp-att-2221"><img loading="lazy" decoding="async" width="760" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0858-760x1024.jpg" alt="IMG_0858" class="wp-image-2221" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0858-760x1024.jpg 760w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0858-223x300.jpg 223w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0858-768x1035.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0858-142x192.jpg 142w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0858.jpg 1923w" sizes="auto, (max-width: 760px) 100vw, 760px" data-mwl-img-id="2221" /></a><figcaption>Kominiarski Wierch</figcaption></figure></div>



<p>Po ponad dwóch godzinach dotarliśmy do <strong>schroniska</strong>, gdzie się zameldowaliśmy, zjedliśmy obiad oraz przepakowaliśmy plecak, co by się lżej szło na szczyt. 😉</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0867.jpg" rel="attachment wp-att-2222"><img loading="lazy" decoding="async" width="790" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0867-790x1024.jpg" alt="IMG_0867" class="wp-image-2222" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0867-790x1024.jpg 790w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0867-231x300.jpg 231w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0867-768x995.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0867-148x192.jpg 148w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0867.jpg 2000w" sizes="auto, (max-width: 790px) 100vw, 790px" data-mwl-img-id="2222" /></a><figcaption>Przytulny kącik w schronisku</figcaption></figure></div>



<h1 class="wp-block-heading">Grześ zdobyty!</h1>



<p>Ze schroniska bardzo łatwo dostać się na <strong>Grzesia&nbsp;</strong>&#8211; wystarczy wejść na <strong>żółty szlak, </strong>by&nbsp;po <strong>godzinie i 45 minutach</strong>&nbsp;dotrzeć na szczyt. 😉</p>



<p>2/3&nbsp;trasy&nbsp;prowadzi przez las, który w zimie wygląda magicznie &#8230;</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0882.jpg" rel="attachment wp-att-2226"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="784" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0882-1024x784.jpg" alt="IMG_0882" class="wp-image-2226" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0882-1024x784.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0882-300x230.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0882-768x588.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0882-192x147.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2226" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0891.jpg" rel="attachment wp-att-2230"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="708" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0891-1024x708.jpg" alt="IMG_0891" class="wp-image-2230" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0891-1024x708.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0891-300x208.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0891-768x531.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0891-192x133.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2230" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0889.jpg" rel="attachment wp-att-2229"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0889-1024x683.jpg" alt="IMG_0889" class="wp-image-2229" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0889-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0889-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0889-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0889-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2229" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0893.jpg" rel="attachment wp-att-2232"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0893-1024x683.jpg" alt="IMG_0893" class="wp-image-2232" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0893-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0893-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0893-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0893-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2232" /></a></figure></div>



<p>&#8230; a&nbsp;jak&nbsp;się już z lasu wyjdzie, to naprawdę jest co podziwiać!</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0896.jpg" rel="attachment wp-att-2233"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="710" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0896-1024x710.jpg" alt="IMG_0896" class="wp-image-2233" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0896-1024x710.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0896-300x208.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0896-768x532.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0896-192x133.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2233" /></a><figcaption>Po wyjściu z lasu czekają na nas takie widoki</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0897.jpg" rel="attachment wp-att-2234"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0897-1024x683.jpg" alt="IMG_0897" class="wp-image-2234" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0897-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0897-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0897-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0897-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2234" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0899-1.jpg" rel="attachment wp-att-2235"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0899-1-1024x683.jpg" alt="Jeszcze kilka kroków i Grześ zaliczony! A przed nami tęcza ;)" class="wp-image-2235" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0899-1-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0899-1-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0899-1-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0899-1-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2235" /></a><figcaption>Jeszcze kilka kroków i szczyt zaliczony! A przed nami tęcza 😉</figcaption></figure></div>



<p>Widoki na szczycie są jeszcze lepsze &#8211; zapierają dech w piersiach! 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0909.jpg" rel="attachment wp-att-2238"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0909-1024x683.jpg" alt="Na Grzesiu (1663 m n.p.m., słow. Lúčna). Warto dodać, że szczyt jest dwuwierzchołkowy (drugi to ten najniższy przed nami)" class="wp-image-2238" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0909-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0909-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0909-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0909-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2238" /></a><figcaption>Na Grzesiu (<strong>1663 m n.p.m</strong>., słow.&nbsp;<strong><em>Lúčna).&nbsp;</em></strong>Warto dodać, że szczyt jest dwuwierzchołkowy (drugi to ten najniższy przed nami)</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_9084.jpg" rel="attachment wp-att-2264"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_9084-1024x683.jpg" alt="Po lewej Trzydniowiański Wierch (1758 m npm), a po prawej Czubik (1846 m npm)" class="wp-image-2264" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_9084-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_9084-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_9084-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_9084-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2264" /></a><figcaption>Po lewej Trzydniowiański Wierch (1758 m npm), a po prawej Czubik (1846 m npm)</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0905.jpg" rel="attachment wp-att-2236"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0905-1024x683.jpg" alt="Oczki na Grzesiu! :)" class="wp-image-2236" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0905-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0905-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0905-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0905-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2236" /></a><figcaption>Oczki na Grzesiu! 🙂</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0918.jpg" rel="attachment wp-att-2241"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="749" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0918-1024x749.jpg" alt="IMG_0918" class="wp-image-2241" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0918-1024x749.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0918-300x220.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0918-768x562.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0918-192x141.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2241" /></a><figcaption>😉</figcaption></figure></div>



<p>Nie dane nam było długo napawać się pięknem <strong>Tatr</strong> z <strong>Grzesia</strong>, gdyż na szczycie zaczęło strasznie wiać.&nbsp;Przed zejściem poprosiliśmy jeszcze pewnego <strong>turystę</strong> o zrobienie nam wspólnego <strong>zdjęcia</strong>. Po krótkiej wymianie zdań, okazało się, że&nbsp;razem ze znajomymi również nocuje w schronisku.</p>



<p>Po szybkim zejściu do schroniska spędziliśmy wieczór na grze w karty razem z poznanym na szczycie <strong>Wojtkiem</strong> oraz <strong>Mateuszem i Basią</strong>. 🙂</p>



<h1 class="wp-block-heading">Iwaniacka Przełęcz</h1>



<p>Drugiego dnia naszej wędrówki postanowiliśmy kontynuować marsz trasą&nbsp;<strong>sprzed ponad dwóch lat</strong>.&nbsp;Nie będę jej ponownie opisywać, bo możecie znaleźć ją <a href="https://wedrujzoczkami.pl/2015/03/28/dolina-chocholowska-31-07-2013/">tutaj</a> i poniżej w szczegółach. 😉</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0921.jpg" rel="attachment wp-att-2242"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0921-1024x683.jpg" alt="IMG_0921" class="wp-image-2242" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0921-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0921-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0921-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0921-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2242" /></a><figcaption>Widok na Kominiarski Wierch po wyjściu ze schroniska</figcaption></figure></div>



<p>Głównym punktem tego dnia była<strong>&nbsp;Iwaniacka Przełęcz.&nbsp;</strong>W planach było również zobaczenie <strong>Stawu Smreczyńskiego</strong>. Plany planami, ale pogoda tego dnia nie zachęcała do niczego. Było <strong>szaro, buro i ponuro&nbsp;</strong>&#8211;&nbsp;zupełne przeciwieństwo dnia poprzedniego. Szło się również nie najlepiej, gdyż rozmoknięty śnieg sprawił, że musieliśmy włożyć dwa razy więcej wysiłku w wędrowanie. W pewnym momencie, zastanawialiśmy się, czy jest sens ruszania w dalszą trasę. Ostatecznie jednak, miłość do gór zwyciężyła i poszliśmy dalej. 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0924.jpg" rel="attachment wp-att-2243"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0924-683x1024.jpg" alt="IMG_0924" class="wp-image-2243" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0924-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0924-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0924-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0924-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0924.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="2243" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0931.jpg" rel="attachment wp-att-2244"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="674" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0931-1024x674.jpg" alt="Na żółtym szlaku - Dolina Iwaniacka" class="wp-image-2244" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0931-1024x674.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0931-300x197.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0931-768x505.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0931-192x126.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2244" /></a><figcaption>Na żółtym szlaku &#8211; Dolina Iwaniacka</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0934.jpg" rel="attachment wp-att-2245"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0934-683x1024.jpg" alt="IMG_0934" class="wp-image-2245" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0934-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0934-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0934-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0934-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0934.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="2245" /></a><figcaption>Oczek chociaż raz zapozował do zdjęcia 😉</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0935.jpg" rel="attachment wp-att-2246"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="673" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0935-1024x673.jpg" alt="IMG_0935" class="wp-image-2246" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0935-1024x673.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0935-300x197.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0935-768x505.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0935-192x126.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2246" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0939.jpg" rel="attachment wp-att-2248"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="770" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0939-1024x770.jpg" alt="IMG_0939" class="wp-image-2248" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0939-1024x770.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0939-300x226.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0939-768x578.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0939-192x144.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2248" /></a></figure></div>



<p>Gdy wspięliśmy się na<strong>&nbsp;Iwaniacką Przełęcz, </strong>deszcz rozpadał się na dobre i nie opuścił nas do Krakowa. Dlatego też podziwianie Stawu Smreczyńskiego zostawiliśmy na kolejne wyjście w Tatry. 😉</p>



<p>Ale o tym już w innym wpisie&#8230; 😉</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0946.jpg" rel="attachment wp-att-2250"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0946-1024x683.jpg" alt="Takie widoki na Iwaniackiej Przełęczy" class="wp-image-2250" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0946-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0946-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0946-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0946-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2250" /></a><figcaption>Takie widoki na Iwaniackiej Przełęczy</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0948.jpg" rel="attachment wp-att-2251"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="756" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0948-1024x756.jpg" alt="Zielony szlak - Dolina Kościeliska - w drodze do Kir." class="wp-image-2251" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0948-1024x756.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0948-300x221.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0948-768x567.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0948-192x142.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2251" /></a><figcaption>Zielony szlak &#8211; Dolina Kościeliska &#8211; w drodze do Kir.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0950-1.jpg" rel="attachment wp-att-2252"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0950-1-1024x683.jpg" alt="IMG_0950" class="wp-image-2252" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0950-1-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0950-1-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0950-1-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0950-1-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2252" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0954.jpg" rel="attachment wp-att-2253"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0954-1024x683.jpg" alt="IMG_0954" class="wp-image-2253" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0954-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0954-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0954-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0954-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2253" /></a></figure></div>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>Szczegóły trasy znajdziecie pod linkiem:&nbsp;<a href="http://mapa-turystyczna.pl/route/zifq">http://mapa-turystyczna.pl/route/zifq</a></p></blockquote>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/dolina-chocholowska-szczyt-grzes/">Dolina Chochołowska &#8211; Tatrzański Grześ</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/dolina-chocholowska-szczyt-grzes/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Szkolenie lawinowe &#8211; 5000 mnp cukru w Dolinie Chochołowskiej</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/szkolenie-lawinowe-5000-mnp-cukru-w-dolinie-chocholowskiej/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=szkolenie-lawinowe-5000-mnp-cukru-w-dolinie-chocholowskiej</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/szkolenie-lawinowe-5000-mnp-cukru-w-dolinie-chocholowskiej/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Oczko]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 11 Feb 2016 18:35:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[5000 mnp cukru]]></category>
		<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Projekty]]></category>
		<category><![CDATA[Tatry]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dolina]]></category>
		<category><![CDATA[Dolina Chochołowska]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[Grześ]]></category>
		<category><![CDATA[szkolenie]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka w grupie]]></category>
		<category><![CDATA[weekend]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wedrujzoczkami.pl/?p=2170</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jakiś czas temu,&#160;Asia opisywała nasze wspólne wyjście do Doliny Pięciu Stawów, gdzie poznaliśmy podstawy lawinowego ABC. Tym razem&#160;opiszę moje spotkanie z bardziej zaawansowanym szkoleniem lawinowym. 🙂 2 lata temu, na szkoleniu lawinowo-skiturowym mieliśmy okazję posłuchać wykładów toprowców i pracowników TPNu. Niestety, ze względu na czas trwania poszczególnych szkoleń i ilość ludzi, jaka na takie szkolenia przychodzi, ograniczyły się one jedynie do przedstawienia zagrożeń i bardzo podstawowego użycia sprzętu w warunkach zimowych.&#160;Z perspektywy czasu uważam taką formę edukacji za pierwszy krok do poznania gór typu alpejskiego zimą.&#160;A skoro postawiło się pierwszy krok, należy postawić i drugi! 🙂 W styczniu, w ramach przygotowań do finałowego wyjścia grupy&#160;&#8222;5000 m nad poziom cukru&#8221;, miałem okazję uczestniczyć w bardziej zaawansowanym szkoleniu prowadzonym przez doświadczoną grupę toprowców w Dolinie Chochołowskiej.&#160;Podczas dwudniowego szkolenia, każda z 24 osób dostała&#160;lawinowe ABC, czyli detektor lawinowy, sondę i łopatkę oraz raki i czekan. Podzieleni na dwie grupy, ruszyliśmy zdobywać wiedzę i sprawdzać ją w terenie. Przez jeden dzień szkoliliśmy w poszukiwaniu &#8222;zasypanego&#8221; z detektorem lawinowym, uczyliśmy się, jak znaleźć osobę, która takiego sprzętu nie posiada, w jaki sposób ograniczyć obszar poszukiwań oraz w jaki sposób zabrać się za odkopywanie osoby zabranej przez lawinę. Ponadto w ramach wykładów dowiedzieliśmy się jak wybrać drogę, która w mniejszym stopniu będzie zagrożona lawinami oraz jak zredukować przejście przez miejsca o większym stopniu zagrożenia. Drugi dzień związany był ze sprzętem, jaki warto zabrać zimą w góry.&#160;Nauczyliśmy się wiązać węzły, zakładać stanowiska, chodzić w rakach i z czekanem. Niestety warunki pogodowe nie pozwoliły nam przetestować jak zahamować przy pomocy czekanu (choć teoretycznie posiadamy tę wiedzę). Tego dnia wspinaliśmy się również przy użyciu raków i czekana po kilkumetrowym lodospadzie i była przy tym niezła zabawa, a dla niektórych walka z własnymi słabościami. 😉 Na szczęście, zgodnie z naszym motto, wszyscy DAliśMY&#160;RADĘ! 😀 Toprowcy podczas szkolenia powtarzali, że było ono mocno okrojone, ale mimo to uważam, że przekazali nam sporą dawkę wiedzy, a ja mam tym razem całkiem dobre podstawy, by wybrać się zimą trochę wyżej. Czuję również spory niedosyt wiedzy i chęć jak najszybszego przetestowania niektórych, ze zdobytych umiejętności (oczywiście tych związanych z chodzeniem w rakach, z czekanem, hamowania po upadku, jak i rozpoznawania miejsc zagrożonych zejściem lawiny). W sobotę, czując niedosyt po szkoleniu, czwórka z nas postanowiła zdobyć jeszcze Grzesia (1653&#160;m n.p.m.). Jako iż wybraliśmy się do góry nieco po zachodzie o widokach nie mogło być mowy, ale tak rozgwieżdżonego nieba już dawno nie widziałem! W ramach akcji &#8222;5000 mnp cukru&#8221; ukazał się u nas na blogu wpis o naszym wyjściu w Alpy. Jeśli chcecie więcej poczytać o naszej grupie oraz zapoznać się z relacjami z innych wyjazdów, serdecznie zapraszam do&#160;obserwowaniu nas na facebooku. 🙂</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/szkolenie-lawinowe-5000-mnp-cukru-w-dolinie-chocholowskiej/">Szkolenie lawinowe &#8211; 5000 mnp cukru w Dolinie Chochołowskiej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Jakiś czas temu,&nbsp;Asia opisywała nasze wspólne wyjście do <a href="https://wedrujzoczkami.pl/2015/04/20/dni-lawinowo-ski-tourowe-4-6-kwietnia-2014/">Doliny Pięciu Stawów</a>, gdzie poznaliśmy podstawy lawinowego ABC. Tym razem&nbsp;opiszę moje spotkanie z bardziej zaawansowanym szkoleniem lawinowym. 🙂</p>



<span id="more-2170"></span>



<p>2 lata temu, na szkoleniu lawinowo-skiturowym mieliśmy okazję posłuchać wykładów toprowców i pracowników TPNu. Niestety, ze względu na czas trwania poszczególnych szkoleń i ilość ludzi, jaka na takie szkolenia przychodzi, ograniczyły się one jedynie do przedstawienia zagrożeń i bardzo podstawowego użycia sprzętu w warunkach zimowych.&nbsp;Z perspektywy czasu uważam taką formę edukacji za pierwszy krok do poznania gór typu alpejskiego zimą.&nbsp;A skoro postawiło się <strong>pierwszy krok</strong>, należy postawić i <strong>drugi</strong>! 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8688.jpg" rel="attachment wp-att-2175"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8688-1024x683.jpg" alt="W drodze do Schroniska w Dolinie Chochołowskiej" class="wp-image-2175" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8688-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8688-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8688-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8688-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2175" /></a><figcaption>W drodze do Schroniska w Dolinie Chochołowskiej</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8694.jpg" rel="attachment wp-att-2177"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8694-1024x683.jpg" alt="Schronisko z widokiem na Wołowiec" class="wp-image-2177" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8694-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8694-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8694-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8694-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2177" /></a><figcaption>Schronisko z widokiem na Wołowiec</figcaption></figure></div>



<p>W styczniu, w ramach przygotowań do finałowego wyjścia grupy&nbsp;<strong>&#8222;5000 m nad poziom cukru&#8221;</strong>, miałem okazję uczestniczyć w bardziej zaawansowanym szkoleniu prowadzonym przez doświadczoną grupę <strong>toprowców</strong> w <strong>Dolinie Chochołowskiej</strong>.&nbsp;Podczas dwudniowego szkolenia, każda z 24 osób dostała&nbsp;<strong>lawinowe ABC</strong>, czyli <strong>detektor lawinowy, sondę i łopatkę oraz raki i czekan</strong>. Podzieleni na dwie grupy, ruszyliśmy zdobywać wiedzę i sprawdzać ją w terenie.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8711.jpg" rel="attachment wp-att-2179"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8711-1024x683.jpg" alt="IMG_8711" class="wp-image-2179" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8711-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8711-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8711-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8711-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2179" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8699.jpg" rel="attachment wp-att-2178"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8699-1024x683.jpg" alt="IMG_8699" class="wp-image-2178" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8699-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8699-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8699-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8699-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2178" /></a><figcaption>Kominiarski Wierch ze schroniska</figcaption></figure></div>



<p>Przez jeden dzień szkoliliśmy w poszukiwaniu &#8222;zasypanego&#8221; z detektorem lawinowym, uczyliśmy się, jak znaleźć osobę, która takiego sprzętu nie posiada, w jaki sposób ograniczyć obszar poszukiwań oraz w jaki sposób zabrać się za odkopywanie osoby zabranej przez lawinę. Ponadto w ramach wykładów dowiedzieliśmy się jak wybrać drogę, która w mniejszym stopniu będzie zagrożona lawinami oraz jak zredukować przejście przez miejsca o większym stopniu zagrożenia.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8693.jpg" rel="attachment wp-att-2176"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8693-1024x683.jpg" alt="Kominiarski Wierch ze schroniska" class="wp-image-2176" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8693-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8693-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8693-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8693-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2176" /></a><figcaption>Kominiarski Wierch ze schroniska</figcaption></figure></div>



<p>Drugi dzień związany był ze sprzętem, jaki warto zabrać zimą w góry.&nbsp;Nauczyliśmy się wiązać węzły, zakładać stanowiska, chodzić w rakach i z czekanem. Niestety warunki pogodowe nie pozwoliły nam przetestować jak zahamować przy pomocy czekanu (choć teoretycznie posiadamy tę wiedzę). Tego dnia wspinaliśmy się również przy użyciu raków i czekana po kilkumetrowym <strong>lodospadzie</strong> i była przy tym niezła zabawa, a dla niektórych walka z własnymi słabościami. 😉 Na szczęście, zgodnie z naszym motto, wszyscy DAliśMY&nbsp;RADĘ! 😀</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8783.jpg" rel="attachment wp-att-2180"><img loading="lazy" decoding="async" width="828" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8783-828x1024.jpg" alt="IMG_8783" class="wp-image-2180" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8783-828x1024.jpg 828w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8783-242x300.jpg 242w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8783-768x950.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8783-155x192.jpg 155w" sizes="auto, (max-width: 828px) 100vw, 828px" data-mwl-img-id="2180" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8887.jpg" rel="attachment wp-att-2181"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8887-683x1024.jpg" alt="Na lodospadzie ;)" class="wp-image-2181" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8887-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8887-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8887-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8887-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8887.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="2181" /></a><figcaption>Na lodospadzie 😉</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8926.jpg" rel="attachment wp-att-2182"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8926-683x1024.jpg" alt="IMG_8926" class="wp-image-2182" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8926-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8926-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8926-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8926-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8926.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="2182" /></a><figcaption>Zjeżdżając na linie z lodospadu</figcaption></figure></div>



<p>Toprowcy podczas szkolenia powtarzali, że było ono mocno okrojone, ale mimo to uważam, że przekazali nam sporą dawkę wiedzy, a ja mam tym razem całkiem dobre podstawy, by wybrać się zimą trochę wyżej. Czuję również spory niedosyt wiedzy i chęć jak najszybszego przetestowania niektórych, ze zdobytych umiejętności (oczywiście tych związanych z chodzeniem w rakach, z czekanem, hamowania po upadku, jak i rozpoznawania miejsc zagrożonych zejściem lawiny).</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8933.jpg" rel="attachment wp-att-2183"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8933-1024x683.jpg" alt="IMG_8933" class="wp-image-2183" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8933-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8933-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8933-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8933-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2183" /></a></figure></div>



<p>W sobotę, czując niedosyt po szkoleniu, czwórka z nas postanowiła zdobyć jeszcze <strong>Grzesia (1653&nbsp;m n.p.m.)</strong>. Jako iż wybraliśmy się do góry nieco po zachodzie o widokach nie mogło być mowy, ale tak rozgwieżdżonego nieba już dawno nie widziałem!</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8948.jpg" rel="attachment wp-att-2185"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8948-1024x683.jpg" alt="Tyle było widać na Grzesiu." class="wp-image-2185" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8948-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8948-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8948-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8948-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2185" /></a><figcaption>Tyle było widać na Grzesiu</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8955.jpg" rel="attachment wp-att-2186"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8955-683x1024.jpg" alt="Gwiazdy widoczne z Grzesia" class="wp-image-2186" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8955-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8955-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8955-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8955-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8955.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="2186" /></a><figcaption>Gwiazdy widoczne z Grzesia</figcaption></figure></div>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>W ramach akcji &#8222;5000 mnp cukru&#8221; ukazał się u nas na blogu <a href="https://wedrujzoczkami.pl/2015/10/07/alpy-chmury-i-owce-01-04-09-2015/">wpis o naszym wyjściu w Alpy</a>.</p>



<p>Jeśli chcecie więcej poczytać o naszej grupie oraz zapoznać się z relacjami z innych wyjazdów, serdecznie zapraszam do&nbsp;obserwowaniu nas na <a href="https://www.facebook.com/5000-mnp-cukru-330170583818459/">facebooku</a>. 🙂</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/szkolenie-lawinowe-5000-mnp-cukru-w-dolinie-chocholowskiej/">Szkolenie lawinowe &#8211; 5000 mnp cukru w Dolinie Chochołowskiej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/szkolenie-lawinowe-5000-mnp-cukru-w-dolinie-chocholowskiej/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zimowy Turbacz &#8211; 19 kwietnia 2015</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/zimowy-turbacz-19-kwietnia-2015/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zimowy-turbacz-19-kwietnia-2015</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/zimowy-turbacz-19-kwietnia-2015/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Asiula]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 23 Apr 2015 19:26:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Beskidy]]></category>
		<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Gorce]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[Turbacz]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wedrujzoczkami.wordpress.com/?p=286</guid>

					<description><![CDATA[<p>Za oknem mamy piękną wiosnę, ale w górach jeszcze o tej porze zima w pełnej okazałości&#8230; W taki właśnie sposób przywitały nas Gorce ostatniej niedzieli. 🙂 Do wyboru mieliśmy trzy trasy, ułożone przez Łukasza, a Maciek, który tym razem nam towarzyszył, wybrał Turbacz. O naszej wyprawie na ten najwyższy szczyt Gorców z 2013 roku, opisywałam Wam niedawno na blogu (klik). Jesienny Turbacz wcale mnie nie zachwycił. Tym razem było jednak inaczej. Zimowy Turbacz nie tylko mnie zauroczył, ale sprawił również, że chcę tam wracać! 🙂 Naszym punktem wypadowym, podobnie jak i dwa lata temu, była miejscowość Koninki. Tym razem jednak postanowiliśmy zdobyć Turbacz od innej strony. Zatrzymaliśmy się pod stokiem narciarskim i stamtąd cofnęliśmy się kawałek niebieskim szlakiem, by dojść do szlaku zielonego. Po drodze zdobyliśmy kilka mniejszych szczytów: Tobołczyk (969 m n.p.m), Tobołów (994 m n.p.m) i minęliśmy Suhorę (1000 m n.p.m). Następnie przeszliśmy przez Przełęcz Obidowiec, by dotrzeć do kolejnego szczytu &#8211; Obidowca. (1106 m n.p.m). Im wyżej szliśmy, tym było więcej śniegu, a krajobraz był coraz piękniejszy! Na całej trasie mijaliśmy mnóstwo zmarzniętych krokusów, które przykryte śniegiem, wyglądały niesamowicie. 🙂 Z Obidowca ruszyliśmy czerwonym szlakiem w kierunku Rozdzielca (1188 m n.p.m). Po drodze przeszliśmy obok miejsca katastrofy samolotu z 1973 roku. Pomimo tego, że od katastrofy minęło wiele lat, rosnące wokół drzewa są zauważalnie niższe. Wzruszające było dla mnie to, że pomnik został zbudowany z odłamków wraku samolotu. Z Rozdzielca już niewiele dzieliło nas od Turbacza. W końcu udało nam się dotrzeć do naszego celu &#8211; Turbacza. Krajobraz na samym szczycie, w porównaniu z tym jesiennym, był wprost magiczny. Śnieg dodał powalonym i osamotnionym drzewom niesamowitego uroku. Zresztą sami zobaczcie. 🙂 Pogoda na Turbaczu nie była pewna. Przez dłuższą chwilę świeciło słońce, lecz zanim dotarliśmy do schroniska, znajdującego się jakieś 5-10 minut od Turbacza, zaczął sypać śnieg. Podczas przerwy w schronisku, podziwialiśmy jak sypał z coraz większą intensywnością. W związku z tym, że niebo było zachmurzone, a widoczność słaba, nie zobaczyliśmy Tatr, które przy dobrej widoczności można podziwiać w pełnej okazałości. W związku z takim załamaniem pogody i faktem, że dojście do schroniska zajęło nam 4, a nie planowane 3 godziny, postanowiliśmy zmienić dalszą trasę. Pierwotnym szlakiem powrotnym miał być szlak zielony, którego przejście zajęłoby nam, według mapy, 3 godziny. Gdybyśmy nim poszli, w domu bylibyśmy około 20. Stwierdziliśmy, że wrócimy krótszym, niebieskim szlakiem, którym w 2013 roku zdobywaliśmy Turbacz. Wiedzieliśmy, że niewiele tracimy, idąc niebieskim szlakiem, ponieważ śnieg i tak uniemożliwiał nam podziwianie widoków, ponadto jego przejście zajęło nam połowę czasu mniej. Idąc tym szlakiem, zastanawiałam się, jak wyszłam nim dwa lata temu pod górę. Zejście było strome i mocno ośnieżone, przez co nie trudno było o pośliźnięcie. Na szczęście udało nam się dotrzeć do samochodu, bez większych przygód. 🙂 Niestety Łukasz był nie do końca pocieszony. Zielony szlak, którym mieliśmy schodzić, pozostał niezdobyty&#8230; Wszystko jednak przed nami! 🙂</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/zimowy-turbacz-19-kwietnia-2015/">Zimowy Turbacz &#8211; 19 kwietnia 2015</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Za oknem mamy piękną wiosnę, ale w górach jeszcze o tej porze zima w pełnej okazałości&#8230; W taki właśnie sposób przywitały nas Gorce ostatniej niedzieli. 🙂</p>



<p>Do wyboru mieliśmy trzy trasy, ułożone przez Łukasza, a Maciek, który tym razem nam towarzyszył, wybrał Turbacz. O naszej wyprawie na ten najwyższy szczyt Gorców z 2013 roku, opisywałam Wam niedawno na blogu (<a title="Turbacz – 26.10.2013" href="https://wedrujzoczkami.pl/2015/04/08/turbacz-26-10-2013/">klik</a>). Jesienny Turbacz wcale mnie nie zachwycił. Tym razem było jednak inaczej. Zimowy Turbacz nie tylko mnie zauroczył, ale sprawił również, że chcę tam wracać! 🙂</p>



<p>Naszym punktem wypadowym, podobnie jak i dwa lata temu, była miejscowość Koninki. Tym razem jednak postanowiliśmy zdobyć Turbacz od innej strony. Zatrzymaliśmy się pod stokiem narciarskim i stamtąd cofnęliśmy się kawałek niebieskim szlakiem, by dojść do szlaku zielonego. Po drodze zdobyliśmy kilka mniejszych szczytów: Tobołczyk (969 m n.p.m), Tobołów (994 m n.p.m) i minęliśmy Suhorę (1000 m n.p.m).</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5798.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5798-e1431114816848-1024x683.jpg" alt="IMG_5798" class="wp-image-309" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5798-e1431114816848-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5798-e1431114816848-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="309" /></a><figcaption>Widok na Koninki</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5792.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5792-e1431114806908-1024x683.jpg" alt="IMG_5792" class="wp-image-290" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5792-e1431114806908-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5792-e1431114806908-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="290" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5853.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5853-e14311148252041-683x1024.jpg" alt="IMG_5853" class="wp-image-291" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5853-e14311148252041-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5853-e14311148252041-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5853-e14311148252041.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="291" /></a></figure></div>



<p>Następnie przeszliśmy przez Przełęcz Obidowiec, by dotrzeć do kolejnego szczytu &#8211; Obidowca. (1106 m n.p.m).</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5860.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5860-e1431114836243-1024x683.jpg" alt="IMG_5860" class="wp-image-292" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5860-e1431114836243-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5860-e1431114836243-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="292" /></a><figcaption>W drodze na Obidowiec</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5863.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5863-e1431114845511-1024x683.jpg" alt="IMG_5863" class="wp-image-293" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5863-e1431114845511-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5863-e1431114845511-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="293" /></a></figure></div>



<p>Im wyżej szliśmy, tym było więcej śniegu, a krajobraz był coraz piękniejszy! Na całej trasie mijaliśmy mnóstwo zmarzniętych krokusów, które przykryte śniegiem, wyglądały niesamowicie. 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5903.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5903-e1431114874612-1024x683.jpg" alt="IMG_5903" class="wp-image-296" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5903-e1431114874612-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5903-e1431114874612-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="296" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5896.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5896-e1431114865231-1024x683.jpg" alt="IMG_5896" class="wp-image-295" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5896-e1431114865231-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5896-e1431114865231-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="295" /></a></figure></div>



<p>Z Obidowca ruszyliśmy czerwonym szlakiem w kierunku Rozdzielca (1188 m n.p.m). Po drodze przeszliśmy obok miejsca katastrofy samolotu z 1973 roku. Pomimo tego, że od katastrofy minęło wiele lat, rosnące wokół drzewa są zauważalnie niższe. Wzruszające było dla mnie to, że pomnik został zbudowany z odłamków wraku samolotu.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5904.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5904-e1431114883608-683x1024.jpg" alt="IMG_5904" class="wp-image-297" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5904-e1431114883608-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5904-e1431114883608-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5904-e1431114883608.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="297" /></a></figure></div>



<p>Z Rozdzielca już niewiele dzieliło nas od Turbacza.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5907.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5907-e1431114891922-1024x683.jpg" alt="IMG_5907" class="wp-image-313" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5907-e1431114891922-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5907-e1431114891922-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="313" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5911.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5911-e1431114901618-683x1024.jpg" alt="IMG_5911" class="wp-image-314" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5911-e1431114901618-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5911-e1431114901618-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5911-e1431114901618.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="314" /></a></figure></div>



<p> W końcu udało nam się dotrzeć do naszego celu &#8211; Turbacza. Krajobraz na samym szczycie, w porównaniu z tym jesiennym, był wprost magiczny. Śnieg dodał powalonym i osamotnionym drzewom niesamowitego uroku. Zresztą sami zobaczcie. 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5920.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5920-e1431114909446-1024x683.jpg" alt="IMG_5920" class="wp-image-298" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5920-e1431114909446-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5920-e1431114909446-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="298" /></a><figcaption>Turbacz</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5922bw.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5922bw-e1431114918665-1024x683.jpg" alt="IMG_5922bw" class="wp-image-299" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5922bw-e1431114918665-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5922bw-e1431114918665-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="299" /></a><figcaption>Turbacz</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5925.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5925-e1431114928523-1024x683.jpg" alt="IMG_5925" class="wp-image-300" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5925-e1431114928523-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5925-e1431114928523-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="300" /></a><figcaption>Turbacz</figcaption></figure></div>



<figure class="wp-block-embed-youtube wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<iframe loading="lazy" title="Panorama Turbacza - 19 kwietnia 2015" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/aIKdzyTxMMI?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe>
</div></figure>



<p>Pogoda na Turbaczu nie była pewna. Przez dłuższą chwilę świeciło słońce, lecz zanim dotarliśmy do schroniska, znajdującego się jakieś 5-10 minut od Turbacza, zaczął sypać śnieg. Podczas przerwy w schronisku, podziwialiśmy jak sypał z coraz większą intensywnością. W związku z tym, że niebo było zachmurzone, a widoczność słaba, nie zobaczyliśmy Tatr, które przy dobrej widoczności można podziwiać w pełnej okazałości.</p>



<p>W związku z takim załamaniem pogody i faktem, że dojście do schroniska zajęło nam 4, a nie planowane 3 godziny, postanowiliśmy zmienić dalszą trasę. Pierwotnym szlakiem powrotnym miał być szlak zielony, którego przejście zajęłoby nam, według mapy, 3 godziny. Gdybyśmy nim poszli, w domu bylibyśmy około 20. Stwierdziliśmy, że wrócimy krótszym, niebieskim szlakiem, którym w 2013 roku zdobywaliśmy Turbacz.</p>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5935.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5935-e1431114949721-1024x683.jpg" alt="IMG_5935" class="wp-image-302" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5935-e1431114949721-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5935-e1431114949721-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="302" /></a></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5936.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="667" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5936-e1431115075890-1024x667.jpg" alt="IMG_5936" class="wp-image-303" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5936-e1431115075890-1024x667.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5936-e1431115075890-300x195.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="303" /></a></figure>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5939.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5939-e1431115085690-1024x683.jpg" alt="IMG_5939" class="wp-image-304" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5939-e1431115085690-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5939-e1431115085690-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="304" /></a><figcaption>Hala Turbacz</figcaption></figure></div>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5940.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5940-e1431115094232-1024x683.jpg" alt="IMG_5940" class="wp-image-305" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5940-e1431115094232-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5940-e1431115094232-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="305" /></a><figcaption>Szałasowy Ołtarz, którego nie udało mi się uchwycić dwa lata temu. Po lewej machający nam wędrownicy 😉</figcaption></figure>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5948.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5948-e1431115104864-683x1024.jpg" alt="IMG_5948" class="wp-image-306" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5948-e1431115104864-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5948-e1431115104864-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5948-e1431115104864.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="306" /></a><figcaption>Widok z Czoła Turbacza</figcaption></figure></div>



<p>Wiedzieliśmy, że niewiele tracimy, idąc niebieskim szlakiem, ponieważ śnieg i tak uniemożliwiał nam podziwianie widoków, ponadto jego przejście zajęło nam połowę czasu mniej. Idąc tym szlakiem, zastanawiałam się, jak wyszłam nim dwa lata temu pod górę. Zejście było strome i mocno ośnieżone, przez co nie trudno było o pośliźnięcie. Na szczęście udało nam się dotrzeć do samochodu, bez większych przygód. 🙂</p>



<p>Niestety Łukasz był nie do końca pocieszony. Zielony szlak, którym mieliśmy schodzić, pozostał niezdobyty&#8230; Wszystko jednak przed nami! 🙂</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/zimowy-turbacz-19-kwietnia-2015/">Zimowy Turbacz &#8211; 19 kwietnia 2015</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/zimowy-turbacz-19-kwietnia-2015/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
