<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Ulubiony szlak &#8211; Halicz i Rozsypaniec	</title>
	<atom:link href="https://wedrujzoczkami.pl/ulubiony-szlak-halicz-i-rozsypaniec/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://wedrujzoczkami.pl/ulubiony-szlak-halicz-i-rozsypaniec/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=ulubiony-szlak-halicz-i-rozsypaniec</link>
	<description>Świat widziany naszymi Oczami</description>
	<lastBuildDate>Wed, 05 Aug 2020 06:27:04 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Oczko		</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/ulubiony-szlak-halicz-i-rozsypaniec/#comment-344</link>

		<dc:creator><![CDATA[Oczko]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 05 Aug 2020 06:27:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://wedrujzoczkami.pl/?p=6178#comment-344</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://wedrujzoczkami.pl/ulubiony-szlak-halicz-i-rozsypaniec/#comment-339&quot;&gt;Lucyna i Andrzej&lt;/a&gt;.

Pani Lucyno, Panie Andrzeju, cóż za wspaniała historia! Bardzo Pani dziękuję za podzielenie się nią. To wspaniałe, że &quot;mimo wieku senioralnego i posiadanych schodzeń&quot; realizują się Państwo i ruszają na szlaki Tatr, Bieszczad i Gór Świętokrzyskich. Wielu seniorów nie ma ochoty przejść się po pobliskim parku lub nadrzecznym bulwarze, na szczęście się to zmienia i jesteście Państwo tego świetnym przykładem. Państwa historia jest bardzo pouczająca - mimo wczesnego wyjścia na szlak, pora roku sprawiła, że nie udało się dotrzeć do kwatery przed zmrokiem. Na szczęście po tej trasie zostały dobre wspomnienia i chęć do dalszych wyjazdów. Gratulujemy odwagi i chęci do wędrówek - jesteście dla nas Państwo przykładem do naśladowania, dziękujemy! Pozdrawiamy i do zobaczenia na szlakach!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://wedrujzoczkami.pl/ulubiony-szlak-halicz-i-rozsypaniec/#comment-339">Lucyna i Andrzej</a>.</p>
<p>Pani Lucyno, Panie Andrzeju, cóż za wspaniała historia! Bardzo Pani dziękuję za podzielenie się nią. To wspaniałe, że &#8222;mimo wieku senioralnego i posiadanych schodzeń&#8221; realizują się Państwo i ruszają na szlaki Tatr, Bieszczad i Gór Świętokrzyskich. Wielu seniorów nie ma ochoty przejść się po pobliskim parku lub nadrzecznym bulwarze, na szczęście się to zmienia i jesteście Państwo tego świetnym przykładem. Państwa historia jest bardzo pouczająca &#8211; mimo wczesnego wyjścia na szlak, pora roku sprawiła, że nie udało się dotrzeć do kwatery przed zmrokiem. Na szczęście po tej trasie zostały dobre wspomnienia i chęć do dalszych wyjazdów. Gratulujemy odwagi i chęci do wędrówek &#8211; jesteście dla nas Państwo przykładem do naśladowania, dziękujemy! Pozdrawiamy i do zobaczenia na szlakach!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Lucyna i Andrzej		</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/ulubiony-szlak-halicz-i-rozsypaniec/#comment-339</link>

		<dc:creator><![CDATA[Lucyna i Andrzej]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Aug 2020 16:07:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://wedrujzoczkami.pl/?p=6178#comment-339</guid>

					<description><![CDATA[Cześć, młodzi , dzielni i wspaniali Asiu i Łukaszu. Zacznę, że ja i Andrzej jesteśmy seniorami 64 i 71 lat. Sporo prawda? Od pewnego czasu spotykamy się z nasza klasą maturalną. I to był mój pierwszy wyjazd w Bieszczady. Poszliśmy na Bukowe Berdo i Krzemień. Byłam dumna, że zdobyłam taki szczyt. Góry Świętokrzyskie, moje strony również dzienne,  piękne, ale nie takie wysokie. Od tego czasu przyjeżdżamy z Andrzejem co jakiś czas. Pierwsza wspólna wyprawa była z Wolosatego na Tarnicę.  Pogoda jak marzenie, humory też. Andrzej ma lepszą kondycję niż moja, ale dałam radę. Następny wypad był spontaniczne czyny i z dnia na dzień pojechaliśmy do Wolosatego. Znaleźliśmy kwaterę. Plan był taki, że pójdziemy na Przełęcz Bukowską, dalej przez Rozsypaniec, Halicz, przełęcz Siodło do Wolosatego. W punkcie sprzedaży biletów pytam panią, czy my seniorzy damy radę zrobić taką trasę. Ja miałam wątpliwości. Pani mówi, że jak dojdziemy do Halicza to jesteśmy w pół drogi. Gdybyśmy się czuli zmęczeni to wrócimy. W dół idzie się lżej a cała trasa ma ok 20 km. Z tą wiedzą wyruszyliśmy, ale i z obawami. Kiedy doszlisny do Halicza, nie czuliśmy zmęczenia. Szlak i widoki piekne, pogoda słoneczna, lekki wiaterek. Zdecydowaliśmy się iść dalej. Doszliśmy do przełęczy Goprowskiej i tu zaczęły się schody. Faktycznie było bardzo ciężko. Szliśmy po kilkanaście schodów i odpoczynek. Wracać nie możemy, bo zachodzi słońce i zostaniemy na noc w górach. Za późno wracać. Więc idziemy. Doszliśmy do przełęczy Siodło. Teraz schody w dół. Las. I cały czas w dół nogi bolą. Robi się ciemno. My wyszliśmy o godzinie ósmej i jeszcze tyle przed nami. Doszliśmy do łąki. Pisze że jeszcze 15 minut do Wolosatego. Szliśmy prawie godzinę już w ciemności. Do kwatery doszliśmy na 18 tą. Był to pażdziernik i już krótkie dni.  Przez 10 godzin pod błękitnym niebem na szlaku z cudownymi widokami. Byliśmy padnięci,  ale też szczęśliwi. Minęło od tamtej chwili 3 lata. Chodzimy szlakami w Tatrach, lecz ciągnie nas na szlaki turystyczne w Bieszczady. Często wracamy w rozmowach o tym przebytym z trudem pięknym szlaku. Sprawił nam tyle radości i dumy. Będziemy tam wracać dokąd będzie to możliwe z uwagi na nasz wiek. Widoki mamy w pamięci i na fotografiach. Chciałam się podzielić naszymi wędrówkami. Mimo wieku senioralneg i posiadanych schorzeń jesteśmy aktywni. Chcieć to moc. Zachęcam wszystkich seniorów do wędrówek z kijkami. Życzę odwagi w podejmowaniu decyzji. Do zobaczenia na szlakach. Pozdrawiam. Lucyna.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Cześć, młodzi , dzielni i wspaniali Asiu i Łukaszu. Zacznę, że ja i Andrzej jesteśmy seniorami 64 i 71 lat. Sporo prawda? Od pewnego czasu spotykamy się z nasza klasą maturalną. I to był mój pierwszy wyjazd w Bieszczady. Poszliśmy na Bukowe Berdo i Krzemień. Byłam dumna, że zdobyłam taki szczyt. Góry Świętokrzyskie, moje strony również dzienne,  piękne, ale nie takie wysokie. Od tego czasu przyjeżdżamy z Andrzejem co jakiś czas. Pierwsza wspólna wyprawa była z Wolosatego na Tarnicę.  Pogoda jak marzenie, humory też. Andrzej ma lepszą kondycję niż moja, ale dałam radę. Następny wypad był spontaniczne czyny i z dnia na dzień pojechaliśmy do Wolosatego. Znaleźliśmy kwaterę. Plan był taki, że pójdziemy na Przełęcz Bukowską, dalej przez Rozsypaniec, Halicz, przełęcz Siodło do Wolosatego. W punkcie sprzedaży biletów pytam panią, czy my seniorzy damy radę zrobić taką trasę. Ja miałam wątpliwości. Pani mówi, że jak dojdziemy do Halicza to jesteśmy w pół drogi. Gdybyśmy się czuli zmęczeni to wrócimy. W dół idzie się lżej a cała trasa ma ok 20 km. Z tą wiedzą wyruszyliśmy, ale i z obawami. Kiedy doszlisny do Halicza, nie czuliśmy zmęczenia. Szlak i widoki piekne, pogoda słoneczna, lekki wiaterek. Zdecydowaliśmy się iść dalej. Doszliśmy do przełęczy Goprowskiej i tu zaczęły się schody. Faktycznie było bardzo ciężko. Szliśmy po kilkanaście schodów i odpoczynek. Wracać nie możemy, bo zachodzi słońce i zostaniemy na noc w górach. Za późno wracać. Więc idziemy. Doszliśmy do przełęczy Siodło. Teraz schody w dół. Las. I cały czas w dół nogi bolą. Robi się ciemno. My wyszliśmy o godzinie ósmej i jeszcze tyle przed nami. Doszliśmy do łąki. Pisze że jeszcze 15 minut do Wolosatego. Szliśmy prawie godzinę już w ciemności. Do kwatery doszliśmy na 18 tą. Był to pażdziernik i już krótkie dni.  Przez 10 godzin pod błękitnym niebem na szlaku z cudownymi widokami. Byliśmy padnięci,  ale też szczęśliwi. Minęło od tamtej chwili 3 lata. Chodzimy szlakami w Tatrach, lecz ciągnie nas na szlaki turystyczne w Bieszczady. Często wracamy w rozmowach o tym przebytym z trudem pięknym szlaku. Sprawił nam tyle radości i dumy. Będziemy tam wracać dokąd będzie to możliwe z uwagi na nasz wiek. Widoki mamy w pamięci i na fotografiach. Chciałam się podzielić naszymi wędrówkami. Mimo wieku senioralneg i posiadanych schorzeń jesteśmy aktywni. Chcieć to moc. Zachęcam wszystkich seniorów do wędrówek z kijkami. Życzę odwagi w podejmowaniu decyzji. Do zobaczenia na szlakach. Pozdrawiam. Lucyna.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
