<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa: Sudety &#8211; Wędruj z Oczkami</title>
	<atom:link href="https://wedrujzoczkami.pl/category/gorskie-wedrowki/sudety/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://wedrujzoczkami.pl/category/gorskie-wedrowki/sudety/</link>
	<description>Świat widziany naszymi Oczami</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Aug 2019 20:03:01 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/01/cropped-favicon512-1-32x32.png</url>
	<title>Archiwa: Sudety &#8211; Wędruj z Oczkami</title>
	<link>https://wedrujzoczkami.pl/category/gorskie-wedrowki/sudety/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Sudety w wydaniu 5000 metrów nad poziomem cukru</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/sudety-5000-metrow-nad-poziomem-cukru/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=sudety-5000-metrow-nad-poziomem-cukru</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/sudety-5000-metrow-nad-poziomem-cukru/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Oczko]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 24 Nov 2016 15:00:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[5000 mnp cukru]]></category>
		<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Projekty]]></category>
		<category><![CDATA[Sudety]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[Karkonosze]]></category>
		<category><![CDATA[Karpacz]]></category>
		<category><![CDATA[Śnieżka]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka w grupie]]></category>
		<category><![CDATA[weekend]]></category>
		<category><![CDATA[weekend w górach]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wedrujzoczkami.pl/?p=3789</guid>

					<description><![CDATA[<p>Mimo że program &#8222;5000 metrów nad poziomem cukru&#8221; już się zakończył, nasza grupa dalej kontynuuje wspólne wędrówki. Po sporej dawce emocji, jaką mieliśmy na najwyższym szczycie Iranu, postanowiliśmy tym razem wyruszyć wspólnie w Sudety, na najwyższy szczyt Czech &#8211; Śnieżkę. Było znacznie łatwiej, ale równie pozytywnie. 😉 Sudety? Myśl o tym, że pojedziemy w Sudety zrodziła się, gdy jeszcze byliśmy w Iranie. Wszystko za sprawą jednego członka naszej grupy i &#8222;pół-przewodnika&#8221; sudeckiego &#8211; Marcina. Miał On największą możliwość zorganizowania fajnego wyjazdu i wziął na siebie to zadanie. Za bazę wypadową wybrał Karpacz, który dla mnie jest sudeckim Zakopanem. Gdybyście wybierali się w Sudety w drugiej połowie przyszłego roku z grupą znajomych i koniecznie chcieli (albo potrzebowali) przewodnika z papierami, dajcie znać. Marcin prywatnie jest świetną osobą, co również przekłada się na jego umiejętności pracy z grupą. Może po znajomości uda nam się załatwić dla Was jakieś zniżki na jego usługi przewodnickie? 😉 Skoro Sudety, to musi być Śnieżka Szlaków prowadzących z Karpacza na Śnieżkę&#160;jest co najmniej kilka, a każdy jest inny. Planowo mieliśmy wyjść szlakiem czerwonym przez Schronisko PTTK nad Łomniczką, ale był on zamknięty. W związku z tym ruszyliśmy innym&#160;&#8211;&#160;czarnym, który podchodzi aż pod Kocioł Białego Jaru (miejsce w Sudetach, gdzie śnieg utrzymuje się najdłużej). Po krótkiej przerwie&#160;odbiliśmy za szlakiem najpierw&#160;na wschód,&#160;po chwili&#160;na południe, a później znów na wschód w stronę Domu Śląskiego. Ze względu na silny wiatr, część osób nie zdecydowała się ruszyć na Śnieżkę i po dłuższej przerwie w Domu Śląskim (takie brzydkie żółte schronisko) ruszyli w stronę najwyżej położonego w Europie Środkowej browaru (Luční Bouda na wysokości 1410 m n.p.m.), gdzie mieliśmy zaplanowany obiad i degustację wyrobów browarniczych. Pozostali ruszyli na szczyt Śnieżki (1602 m n.p.m.), który tego dnia przez większość czasu skrywały mgły i chmury. Szczęśliwie trafiliśmy na okno pogodowe&#160;i mieliśmy okazję wejść na górę w idealną, choć bardzo wietrzną pogodę. Po krótkim pobycie na najwyższym szczycie Sudetów&#160;dołączyliśmy do pozostałych, którzy już czekali na nas popijając piwo w browarze. Po sytym gulaszu z knedlikami ruszyliśmy z powrotem do Karpacza. Najpierw niebieskim szlakiem zeszliśmy do Schroniska PTTK Strzecha Akademicka, by stamtąd ruszyć żółtym szlakiem do miejsca, na którym weszliśmy na szlak. Wieczór spędziliśmy oglądając filmy i wspominając nasze&#160;poprzednie wyprawy. Snuliśmy również plany nad kolejnymi projektami, które możemy wspólnie zorganizować. Ale nic jeszcze nie mogę Wam zdradzić. 😛 Na zachód od Śnieżki &#8230; Drugiego&#160;dnia pogoda nieco się zmieniła, było nieco chłodniej, choć sam&#160;wiatr nie był aż tak dokuczliwy, jak poprzedniego dnia.&#160;Niebo było mniej &#8222;fotograficzne&#8221; i musieliśmy się mocno starać żeby wyszły tego dnia jakieś ciekawsze zdjęcia&#8230; Marsz&#160;rozpoczęliśmy od szybkiego rzucenia okiem na Kościół Wang, po czym ruszyliśmy żółtym szlakiem do góry &#8211; przez Pielgrzymy na Słonecznik.&#160;Przez całą wędrówkę podłoże było delikatnie oblodzone, a miejscami leżała niewielka ilość śniegu, który spadł zeszłej nocy. Po dotarciu na Słonecznik, zauważyliśmy zmianę pogody &#8211; z mocno zachmurzonego nieba zaczął padać śnieg&#8230; Ruszyliśmy zwarci dalej, by jak najszybciej zejść na dół (tego dnia większość z nas musiała jeszcze wrócić do domów oddalonych od Karpacza o co najmniej 300 km). Przeszliśmy kawałek czerwonym szlakiem w stronę Śnieżki, przy Spalonej Strażnicy zeszliśmy niebieskim szlakiem do Schroniska PTTK Samotnia, gdzie posililiśmy się ciepłym obiadem (w tym miejscu szczerze polecam zupę dyniową 😉 ). Do Karpacza wróciliśmy niebieskim szlakiem, skąd powoli rozpoczęliśmy nasz powrót do domów. Weekend okazał się dla nas świetnym momentem na wspomnienia i snucie dalszych planów w gronie fantastycznych&#160;znajomych. Wam również życzę żebyście zawsze potrafili zebrać (po raz kolejny) grupę znajomych i ruszyć na szlak &#8211; kiedy się maszeruje i wspomina, czas zawsze dobrze mija. 🙂</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/sudety-5000-metrow-nad-poziomem-cukru/">Sudety w wydaniu 5000 metrów nad poziomem cukru</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Mimo że program &#8222;<strong>5000 metrów nad poziomem cukru</strong>&#8221; już się zakończył, nasza grupa dalej kontynuuje wspólne wędrówki. Po sporej dawce emocji, jaką mieliśmy na <a href="https://wedrujzoczkami.pl/damavand-5610-albo-5671/">najwyższym szczycie Iranu</a>, postanowiliśmy tym razem wyruszyć wspólnie w <strong>Sudety</strong>, na <strong>najwyższy szczyt</strong> <strong>Czech</strong> &#8211; <strong>Śnieżkę</strong>. Było znacznie łatwiej, ale równie pozytywnie. 😉</p>



<h1 class="wp-block-heading">Sudety?</h1>



<p>Myśl o tym, że pojedziemy w Sudety zrodziła się, gdy jeszcze byliśmy w Iranie. Wszystko za sprawą jednego członka naszej grupy i &#8222;pół-przewodnika&#8221; sudeckiego &#8211; <strong>Marcina</strong>. Miał On największą możliwość zorganizowania fajnego wyjazdu i wziął na siebie to zadanie. Za bazę wypadową wybrał <strong>Karpacz</strong>, który dla mnie jest sudeckim Zakopanem.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4895.jpg"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4895-1024x683.jpg" alt="świerk" class="wp-image-3786" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4895-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4895-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4895-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4895-192x128.jpg 192w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3786" /></a><figcaption>Karkonoskie lasy &#8230;</figcaption></figure></div>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p><em>Gdybyście wybierali się w Sudety w drugiej połowie przyszłego roku z grupą znajomych i koniecznie chcieli (albo potrzebowali) przewodnika z papierami, dajcie znać. Marcin prywatnie jest świetną osobą, co również przekłada się na jego umiejętności pracy z grupą. Może po znajomości uda nam się załatwić dla Was jakieś zniżki na jego usługi przewodnickie? 😉</em></p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h1 class="wp-block-heading">Skoro Sudety, to musi być Śnieżka</h1>



<p>Szlaków prowadzących z Karpacza na <strong>Śnieżkę</strong>&nbsp;jest co najmniej kilka, a każdy jest inny. Planowo mieliśmy wyjść szlakiem czerwonym przez Schronisko PTTK nad Łomniczką, ale był on zamknięty. W związku z tym ruszyliśmy innym&nbsp;&#8211;&nbsp;czarnym, który podchodzi aż pod <strong>Kocioł Białego Jaru</strong> (miejsce w Sudetach, gdzie śnieg utrzymuje się najdłużej). Po krótkiej przerwie&nbsp;odbiliśmy za szlakiem najpierw&nbsp;na wschód,&nbsp;po chwili&nbsp;na południe, a później znów na wschód w stronę <strong>Domu Śląskiego</strong>.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4780.jpg"><img decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4780-1024x683.jpg" alt="Śnieżka we mgle" class="wp-image-3749" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4780-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4780-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4780-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4780-192x128.jpg 192w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3749" /></a><figcaption>Pierwszy rzut okiem na Śnieżkę 😉</figcaption></figure></div>



<p>Ze względu na silny wiatr, część osób nie zdecydowała się ruszyć na Śnieżkę i po dłuższej przerwie w Domu Śląskim (takie brzydkie żółte schronisko) ruszyli w stronę najwyżej położonego w Europie Środkowej browaru (<strong>Luční Bouda na wysokości 1410 m n.p.m.</strong>), gdzie mieliśmy zaplanowany obiad i degustację wyrobów browarniczych.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4817.jpg"><img decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4817-1024x683.jpg" alt="Owczarek w wietrze" class="wp-image-3762" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4817-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4817-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4817-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4817-192x128.jpg 192w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3762" /></a><figcaption>Tak wiało, że nawet pies nie dawał rady &#8230;</figcaption></figure></div>



<p>Pozostali ruszyli na szczyt <strong>Śnieżki </strong>(<strong>1602 m n.p.m.</strong>), który tego dnia przez większość czasu skrywały mgły i chmury. Szczęśliwie trafiliśmy na okno pogodowe&nbsp;i mieliśmy okazję wejść na górę w idealną, choć bardzo wietrzną pogodę. Po krótkim pobycie na najwyższym szczycie Sudetów&nbsp;dołączyliśmy do pozostałych, którzy już czekali na nas popijając piwo w browarze.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4785.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4785-1024x683.jpg" alt="Wysokogórskie Obserwatorium Meteorologiczne na Śnieżce" class="wp-image-3752" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4785-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4785-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4785-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4785-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3752" /></a><figcaption>Warunki zimowe na Śnieżce i mocno wyślizgana ścieżka na szczyt</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4800.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4800-1024x683.jpg" alt="Widok na czeską stronę ze Śnieżki" class="wp-image-3756" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4800-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4800-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4800-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4800-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3756" /></a><figcaption>Widok na czeską stronę ze Śnieżki</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4794.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4794-1024x683.jpg" alt="Kaplica św. Wawrzyńca na Śnieżce" class="wp-image-3753" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4794-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4794-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4794-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4794-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3753" /></a><figcaption>&#8222;Turysta&#8221; przy Kaplicy św. Wawrzyńca na Śnieżce</figcaption></figure></div>



<p>Po sytym gulaszu z knedlikami ruszyliśmy z powrotem do Karpacza. Najpierw niebieskim szlakiem zeszliśmy do Schroniska PTTK Strzecha Akademicka, by stamtąd ruszyć żółtym szlakiem do miejsca, na którym weszliśmy na szlak.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4822.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4822-1024x683.jpg" alt="Piwo PAROHÁČ" class="wp-image-3765" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4822-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4822-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4822-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4822-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3765" /></a><figcaption>Piwo Rogacz z gustownym logo 😉</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4826.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4826-1024x683.jpg" alt="Kotlina Jeleniogórska" class="wp-image-3766" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4826-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4826-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4826-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4826-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3766" /></a><figcaption>Delikatnie zamglona Kotlina Jeleniogórska</figcaption></figure></div>



<p>Wieczór spędziliśmy oglądając filmy i wspominając nasze&nbsp;poprzednie wyprawy. Snuliśmy również plany nad kolejnymi projektami, które możemy wspólnie zorganizować. Ale nic jeszcze nie mogę Wam zdradzić. 😛</p>



<h1 class="wp-block-heading">Na zachód od Śnieżki &#8230;</h1>



<p>Drugiego&nbsp;dnia pogoda nieco się zmieniła, było nieco chłodniej, choć sam&nbsp;wiatr nie był aż tak dokuczliwy, jak poprzedniego dnia.&nbsp;Niebo było mniej &#8222;fotograficzne&#8221; i musieliśmy się mocno starać żeby wyszły tego dnia jakieś ciekawsze zdjęcia&#8230;</p>



<p>Marsz&nbsp;rozpoczęliśmy od szybkiego rzucenia okiem na <strong>Kościół Wang</strong>, po czym ruszyliśmy żółtym szlakiem do góry &#8211; przez <strong>Pielgrzymy</strong> na <strong>Słonecznik</strong>.&nbsp;Przez całą wędrówkę podłoże było delikatnie oblodzone, a miejscami leżała niewielka ilość śniegu, który spadł zeszłej nocy.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4839.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4839-1024x683.jpg" alt="kościół Wang w Karpaczu" class="wp-image-3770" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4839-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4839-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4839-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4839-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3770" /></a><figcaption>Kolorowy kościół Wang w Karpaczu</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4850-1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4850-1-1024x683.jpg" alt="Słonecznik w Karkonoszach" class="wp-image-3773" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4850-1-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4850-1-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4850-1-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4850-1-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3773" /></a><figcaption>Najlepiej widoczna skała w Karkonoszach to oczywiście Słonecznik</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4851.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4851-1024x683.jpg" alt="Widok na Śnieżkę ze Słonecznika" class="wp-image-3774" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4851-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4851-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4851-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4851-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3774" /></a><figcaption>Śnieżka widziana ze Słonecznika</figcaption></figure></div>



<p>Po dotarciu na Słonecznik, zauważyliśmy zmianę pogody &#8211; z mocno zachmurzonego nieba zaczął padać śnieg&#8230; Ruszyliśmy zwarci dalej, by jak najszybciej zejść na dół (tego dnia większość z nas musiała jeszcze wrócić do domów oddalonych od Karpacza o co najmniej 300 km).</p>



<p>Przeszliśmy kawałek czerwonym szlakiem w stronę Śnieżki, przy Spalonej Strażnicy zeszliśmy niebieskim szlakiem do <strong>Schroniska PTTK Samotnia</strong>, gdzie posililiśmy się ciepłym obiadem (w tym miejscu szczerze polecam zupę dyniową 😉 ).</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4862.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4862-1024x683.jpg" alt="Schronisko PTTK „Samotnia”" class="wp-image-3776" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4862-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4862-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4862-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4862-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3776" /></a><figcaption>Schronisko PTTK „Samotnia”</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4875-1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4875-1-1024x683.jpg" alt="grupa na szlaku" class="wp-image-3781" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4875-1-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4875-1-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4875-1-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4875-1-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3781" /></a><figcaption>Po chwili przerwy, znów idziemy w śnieg 😉</figcaption></figure></div>



<p>Do Karpacza wróciliśmy niebieskim szlakiem, skąd powoli rozpoczęliśmy nasz powrót do domów.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>Weekend okazał się dla nas świetnym momentem na wspomnienia i snucie dalszych planów w gronie fantastycznych&nbsp;znajomych.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4897-1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4897-1-1024x683.jpg" alt="dwie osoby na szlaku" class="wp-image-3788" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4897-1-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4897-1-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4897-1-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4897-1-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3788" /></a><figcaption>Droga we dwoje do domu &#8230;</figcaption></figure></div>



<p><strong>Wam</strong> również <strong>życzę</strong> <strong>żebyście</strong> zawsze <strong>potrafili zebrać</strong> (po raz kolejny) <strong>grupę</strong> znajomych <strong>i ruszyć na szlak</strong> &#8211; kiedy się maszeruje i wspomina, czas zawsze dobrze mija. 🙂</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/sudety-5000-metrow-nad-poziomem-cukru/">Sudety w wydaniu 5000 metrów nad poziomem cukru</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/sudety-5000-metrow-nad-poziomem-cukru/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Namiotowa majówka 2016</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/namiotowa-majowka-2016/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=namiotowa-majowka-2016</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/namiotowa-majowka-2016/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Oczko]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 Jun 2016 16:40:51 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Sudety]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[Góry Bialskie]]></category>
		<category><![CDATA[Góry Sowie]]></category>
		<category><![CDATA[Góry Złote]]></category>
		<category><![CDATA[Kowadło]]></category>
		<category><![CDATA[Koło PTTK nr 7]]></category>
		<category><![CDATA[Kłodzko]]></category>
		<category><![CDATA[Lądek Zdrój]]></category>
		<category><![CDATA[Masyw Śnieżnika]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Rudawiec]]></category>
		<category><![CDATA[Śnieżnik]]></category>
		<category><![CDATA[Trojak]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka w grupie]]></category>
		<category><![CDATA[weekend]]></category>
		<category><![CDATA[weekend w górach]]></category>
		<category><![CDATA[zamek Karpień]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrojowisko]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wedrujzoczkami.pl/?p=2836</guid>

					<description><![CDATA[<p>Tegoroczną majówkę, podobnie jak trzy&#160;wcześniejsze spędzaliśmy z zaprzyjaźnionym PTTKiem. W tym roku dwa&#160;wydarzenia sprawiły mi wyjątkową radość. Może troszkę bardziej subiektywnie, ale zapraszam do relacji z tego wydarzenia. 😉 Od kiedy pojechałem pierwszy raz na majówkę z Kołem PTTK przy UEKu minęły już ponad 3 lata. W tym czasie prowadziłem już kilka rajdów, poznałem masę wspaniałych ludzi i wiele się nauczyłem. Wciąż jednak wspominam mój&#160;pierwszy, a w sumie 49. Rajd Majowy. Jeszcze do nie dawna zastanawiałem się kiedy uda mi się powrócić w miejsca, które wtedy odwiedziliśmy i nie spodziewałem się, że musnąć tamtą trasę uda mi się zaledwie trzy&#160;rajdy później. Sudety, to teren mniej znany osobom z województwa małopolskiego czy podkarpackiego niż jakiekolwiek Beskidy, a nawet Tatry. Podobnie jest też z nami. Pewnie potrafimy wymienić kilka pasm górskich, albo wskazać kilka z wyższych szczytów większości z nich&#8230; No dobra, nie potrafimy nawet tego.&#160;🙁 Dlatego, każdy wyjazd w Sudety, jest szansą na nauczenie się czegoś nowego i poznanie nieznanego. Po za tym, Sudety to nie tylko piesze wędrówki, to także miasteczka, zamki, schrony i poniemieckie tajemnice&#8230; i jeszcze coś &#8211; rowery. 🙂 W oczach wszystkich fanów&#160;MTB, Kotlina Kłodzka (ale nie tylko) to przede wszystkim świetne trasy zjazdowe. A ja, jako amator wśród amatorów, byłem ciekaw czy tereny te są aż tak trudne, jak je opisują. Tym razem sprawdzałem je&#160;pieszo, ale następnym razem chyba spróbuję rowerem! Wracając jednak do majówki, w tym roku popularność wyjazdu z Koła PTTK przy UEKu spadła. Ciężko powiedzieć czy trasy były zbyt trudne, ceny zbyt wysokie, weekend ludziom nie pasował, czy po prostu studenci się rozleniwiają. Dzień przed wyjazdem, chyba&#160;we wszystkich trasach znalazłyby się jeszcze&#160;jakieś wolne miejsca. Nie inaczej było z naszą trasą namiotową. Tyle, że u nas, wolnych miejsc mieliśmy aż za dużo. Trasa była wymagająca, ale według mnie łatwiejsza niż rok temu w Pieninach, a przy tym krótsza. Spodziewaliśmy się więc, nieco wyższej frekwencji niż cztery&#160;osoby&#8230; Dzień 1 Nasza dzielna grupa wyruszyła z Lądka Zdroju w sobotę rano. Zrobiliśmy ostatnie zakupy i rozpoczęliśmy&#160;wędrówkę najpierw niebieskim szlakiem w stronę Zamku Karpień. Po drodze zatrzymaliśmy się na kawkę i drugie śniadanie w Parku Zdrojowym oraz na skałce zwanej Trojak (766 m n.p.m.), gdzie zjedliśmy drugie śniadanie (wg mojej zasady, że w górach obowiązują trzy drugie śniadania, o czym zresztą już kiedyś pisałem). Po krótkim pobycie na zamku ruszyliśmy zielonym szlakiem w kierunku&#160;wschodnim, a następnie południowym. Tego dnia szliśmy głównie graniczną granią przez las. Mijaliśmy niewielu turystów, ale jeden, samotny mężczyzna, który szedł w tempie podobnym do naszego, budził nasze wielkie zainteresowanie. Często nas wyprzedzał, czasami przez 2 godziny go nigdzie nie widzieliśmy, a później nagle pojawiał się znów za nami. Przez cały dzień kilkukrotnie go pozdrawialiśmy i zawsze bardzo uprzejmie odpowiadał. Podróżował, podobnie jak my, z namiotem i widać było, że w górach jest nie pierwszy raz&#8230; Późnym popołudniem udało nam się dotrzeć do szczytu Kowadło (989 m n.p.m.). Kowadło było pierwszym z trzech szczytów Korony Gór Polski, które mieliśmy w planach zdobyć. Jak na nasze plany, tempo było jednak trochę słabe&#8230; Na szczycie byliśmy już mocno zmęczeni nieprzespaną nocą i całodniowym marszem. Postanowiliśmy poszukać noclegu podczas zejścia&#160;do miejscowości Bielice.&#160;Nigdzie jednak nie mogliśmy znaleźć właściwego&#160;miejsca i dopiero rozpoczynając dalszy marsz w stronę Rudawca, znaleźliśmy takie, gdzie mogliśmy rozbić namioty i rozpalić ognisko&#160;na rozbicie namiotów i rozpalenie ogniska. 😉 Dzień 2 Niedzielny poranek troszkę przespaliśmy. Najpierw chwilę za długo spędziliśmy w namiotach, później chwilę za długo się pakowaliśmy i ostatecznie dopiero po 10 byliśmy w stanie ruszyć w dalszy marsz. Rozpoczęliśmy od&#160;mozolnej wspinaczki na Rudawiec (1102 m n.p.m.), by później zejść do Przełęczy Płoszczyna (817 m n.p.m.), gdzie mieliśmy dłuższą przerwę śniadaniową. W międzyczasie&#160;mogliśmy podziwiać ludzi&#160;zjeżdżających serpentynami na deskorolkach. 🙂 Po dłuższej przerwie ruszyliśmy dalej w stronę&#160;naszego głównego celu &#8211; Śnieżnika. Odcinek pomiędzy przełęczami Płoszczyna i Głęboka Jama, był chyba najmniej wymagający &#8211; delikatne podejścia i zejścia, tak moglibyśmy wędrować! Niestety &#8230; po dotarciu do Przełęczy Głęboka Jama (955 m n.p.m.) rozpoczęliśmy regularne podejście pod Śnieżnik. Na tym podejściu, chyba tylko przewodnik Damian miał siłę utrzymać tempo i wyjść w przyzwoitym czasie. Nasza pozostała trójka wlekła się niemiłosiernie. W końcu jednak ujrzeliśmy wypłaszczenie, a naszym oczom ukazał się usyp szczytu Śnieżnika (1426 m n.p.m.). Tutaj też, po raz kolejny, spotkaliśmy naszego &#8222;znajomego&#8221; podróżnika. Gdy rozpoczęliśmy zejście w stronę Schroniska PTTK na Śnieżniku, wyprzedził nas i ponownie spotkaliśmy go dopiero w budynku schroniska. Po dłuższej rozmowie, dowiedzieliśmy się, że Paweł, podobnie jak my, poszukuje miejsca na nocleg i tak jak my, nie chce zostać w gwarnym schronisku&#8230; Podczas późnej obiadokolacji w schronisku, biorąc pod&#160;uwagę nasze zmęczenie, postanowiliśmy zmodyfikować nieco naszą trasę. Stwierdziliśmy, że droga, jaką tego dnia przeszliśmy, już nam wystarczy i spróbujemy znaleźć miejsce na nocleg&#160;podczas zejścia w stronę Międzygórza. To samo zaproponowaliśmy Pawłowi. Mimo, że zejście czerwonym szlakiem było tylko na początku bardzo strome, powoli zaczęliśmy tracić nadzieję na to, że znajdziemy jakieś wypłaszczenie na dwa&#160;lub trzy&#160;namioty. Cały czas szliśmy w dół, a z naszych obu stron rozciągały się mocne skarpy &#8211; jedna w dół, druga w górę. W pewnym momencie zapytaliśmy nadchodzącego z naprzeciw mężczyznę, czy niżej znajdziemy dobre miejsce na namiot. Okazało się, że jest miejscowym, Masyw Śnieżnika zna doskonale i pokierował nas w boczną ścieżkę&#160;oraz&#160;dał nam instrukcje, jak tam dotrzeć. 😉 Miejsce może nie było idealne, bo odczuwaliśmy tu dość mocny wiatr, ale nie musieliśmy rąbać dużo drewna na ognisko, ani chodzić daleko po wodę. Stwierdziliśmy, że to nam wystarczy i (tym razem zdecydowanie lepiej zorganizowani) szybko rozbiliśmy trzy&#160;namioty i zajęliśmy się przygotowywaniem ogniska. Nasz nowy towarzysz, Paweł, opowiedział nam&#160;kilka ciekawych, górskich historii. Szczególnie interesująco, choć nieco strasznie, przedstawiała się opowieść o tym, jak kilka lat wcześniej&#160;rozbił namiot niedaleko niedźwiedziej gawry w Gorcach i jak stresująca była dla niego ta noc. Była to historia, której On nie zapomni nigdy, a i my będziemy się od tej pory mieć bardziej na baczności spacerując po Beskidach (w Sudetach niedźwiedzie nie występują). Dzień 3 Po wietrznej nocy, wstaliśmy szybko, zjedliśmy ziemniaki zostawione w żarze na noc i szybko zeszliśmy do Międzygórza. Stwierdziliśmy, że dopiero na przystanku zjemy drugie śniadanie. To był strzał w dziesiątek, bo i tak ledwo co zdążyliśmy na autobus do Kłodzka. W Międzygórzu, Monia odłączyła się od nas i udała w drogę powrotną do Krakowa. Nasza pozostała trójka musiała przetransportować się na drugą stronę Kotliny Kłodzkiej, a nawet dalej &#8211; pod Góry Sowie. Autobusem, przy miłej rozmowie z kierowcą, dotarliśmy do Kłodzka, przeszliśmy przez rynek, wspięliśmy się pod twierdzę i pobiegliśmy (sic!) na pociąg.&#160;Tutaj musimy powiedzieć jak bardzo byliśmy zaskoczeni organizacją kolejową w Kłodzku. Stacja &#8222;Kłodzko Miasto&#8221; znajduje się na obwodnicy miasta, 20 minut dobrym tempem od centrum. Na szczęście, dzięki heroicznemu biegowi Damiana, konduktorka przytrzymała specjalnie dla nas pociąg. Chwila przerwy w wędrówce, jaką mieliśmy w pociągu, kompletnie nas rozleniwiła (ale dzięki ścieśnianiu ruchów zyskaliśmy&#160;ponad godzinę zapasu!).&#160;Postanowiliśmy więc rozkoszować się ostatnim fragmentem drogi, jaki na nas czekał. I tutaj dochodzimy do drugiej atrakcji, która dla mnie i Damiana była miłym wspomnieniem. Trzy&#160;lata (i kilka dni) wcześniej wysiedliśmy na tej samej stacji, na stacji Zdrojowisko, przed naszym pierwszym rajdem z kołem PTTK przy UEKu. Na tej stacji, po całonocnej podróży pociągami, zrobiliśmy sobie pierwsze wspólne zdjęcie grupowe. To stąd Bruce i Byq poprowadzili nas przez całe Góry Sowie i Kamienne na trasie z wiatami typu skandynawskiego. I to z tym rajdem mam chyba najwięcej wspomnień. Po dłuższej chwili nostalgii ruszyliśmy dalej, tym razem czarnym szlakiem, przechodząc przy poniemieckich bunkrach oraz stworzonym z nich Muzeum Molke. Ten ostatni fragment, ze względu na nawierzchnię i nachylenia, kojarzył mi się z typowym, niedzielnym spacerkiem po parku i był idealny na zakończenie naszej wyprawy. Tą drogą dotarliśmy do Sokolca i naszej bazy finałowej, gdzie spotkaliśmy się z pozostałymi grupami na wspólnej zabawie.&#160;Ale finał, to już inna historia &#8230; 😉 A tutaj nasz film, który zwyciężył w konkursie organizowanym przez Koło PTTK nr 7 przy UEKu 😉</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/namiotowa-majowka-2016/">Namiotowa majówka 2016</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Tegoroczną majówkę</strong>, podobnie jak trzy&nbsp;wcześniejsze spędzaliśmy z zaprzyjaźnionym PTTKiem. W tym roku dwa&nbsp;wydarzenia sprawiły mi wyjątkową radość. Może troszkę bardziej subiektywnie, ale zapraszam do relacji z tego wydarzenia. 😉</p>



<span id="more-2836"></span>



<p>Od kiedy pojechałem pierwszy raz na majówkę z <strong>Kołem PTTK przy UEKu</strong> minęły już ponad 3 lata. W tym czasie prowadziłem już kilka rajdów, poznałem masę wspaniałych ludzi i wiele się nauczyłem. Wciąż jednak wspominam mój&nbsp;pierwszy, a w sumie <strong>49. Rajd Majowy</strong>. Jeszcze do nie dawna zastanawiałem się kiedy uda mi się powrócić w miejsca, które wtedy odwiedziliśmy i nie spodziewałem się, że musnąć tamtą trasę uda mi się zaledwie trzy&nbsp;rajdy później.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p><strong>Sudety</strong>, to teren mniej znany osobom z województwa małopolskiego czy podkarpackiego niż jakiekolwiek Beskidy, a nawet Tatry. Podobnie jest też z nami. Pewnie potrafimy wymienić kilka pasm górskich, albo wskazać kilka z wyższych szczytów większości z nich&#8230; No dobra, nie potrafimy nawet tego.&nbsp;🙁 Dlatego, każdy wyjazd w Sudety, jest szansą na nauczenie się czegoś nowego i poznanie nieznanego. Po za tym, Sudety to nie tylko piesze wędrówki, to także <strong>miasteczka, zamki, schrony i poniemieckie tajemnice</strong>&#8230; i jeszcze coś &#8211; <strong>rowery</strong>. 🙂</p>



<p>W oczach wszystkich fanów&nbsp;MTB, <strong>Kotlina Kłodzka</strong> (ale nie tylko) to przede wszystkim świetne trasy zjazdowe. A ja, jako amator wśród amatorów, byłem ciekaw czy tereny te są aż tak trudne, jak je opisują. Tym razem sprawdzałem je&nbsp;pieszo, ale następnym razem chyba spróbuję rowerem!</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>Wracając jednak do majówki, w tym roku popularność wyjazdu z Koła PTTK przy UEKu spadła. Ciężko powiedzieć czy trasy były zbyt trudne, ceny zbyt wysokie, weekend ludziom nie pasował, czy po prostu studenci się rozleniwiają. Dzień przed wyjazdem, chyba&nbsp;we wszystkich trasach znalazłyby się jeszcze&nbsp;jakieś wolne miejsca. Nie inaczej było z naszą trasą namiotową. Tyle, że u nas, wolnych miejsc mieliśmy aż za dużo. Trasa była wymagająca, ale według mnie łatwiejsza niż <a href="https://wedrujzoczkami.pl/2015/05/19/jak-przetrwac-w-gorach-przez-tydzien-czyli-majowka-2015/">rok temu w Pieninach</a>, a przy tym krótsza. Spodziewaliśmy się więc, nieco wyższej frekwencji niż cztery&nbsp;osoby&#8230;</p>



<h3 class="wp-block-heading"><em>Dzień 1</em></h3>



<p>Nasza dzielna grupa wyruszyła z <strong>Lądka Zdroju</strong> w sobotę rano. Zrobiliśmy ostatnie zakupy i rozpoczęliśmy&nbsp;wędrówkę najpierw <strong>niebieskim szlakiem</strong> w stronę <strong>Zamku Karpień</strong>. Po drodze zatrzymaliśmy się na kawkę i drugie śniadanie w Parku Zdrojowym oraz na skałce zwanej <strong>Trojak</strong> (766 m n.p.m.), gdzie zjedliśmy drugie śniadanie (wg mojej zasady, że w górach obowiązują trzy drugie śniadania, o czym zresztą już <a href="https://wedrujzoczkami.pl/2015/12/21/na-rajdzie-przetrwania-czasami-najtrudniej-jest-przetrwac-bez/">kiedyś pisałem</a>).</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_0678.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_0678-1024x683.jpg" alt="Uzdrowisko Wojciech w Lądku Zdroju" class="wp-image-2917" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_0678-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_0678-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_0678-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_0678-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2917" /></a><figcaption>Uzdrowisko Wojciech w Lądku Zdroju</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2137.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="705" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2137-1024x705.jpg" alt="Ruiny kościoła ewangelickiego w Lądku Zdroju" class="wp-image-2840" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2137-1024x705.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2137-300x206.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2137-768x529.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2137-192x132.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2840" /></a><figcaption>Ruiny kościoła ewangelickiego w Lądku Zdroju</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2134.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2134-1024x683.jpg" alt="Most św. Jana w Lądku Zdroju" class="wp-image-2839" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2134-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2134-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2134-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2134-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2839" /></a><figcaption>Most św. Jana w Lądku Zdroju</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2142.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2142-683x1024.jpg" alt="Rynek ;)" class="wp-image-2842" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2142-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2142-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2142-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2142-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2142.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="2842" /></a><figcaption>Rynek 😉</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2155.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="701" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2155-1024x701.jpg" alt="W drodze na Trojak i zamek Karpień" class="wp-image-2847" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2155-1024x701.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2155-300x205.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2155-768x526.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2155-192x131.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2847" /></a><figcaption>W drodze na Trojak i zamek Karpień</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_0688.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_0688-1024x683.jpg" alt="Zdecydowanie wszyscy chcą wyjść na Trojak!" class="wp-image-2918" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_0688-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_0688-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_0688-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_0688-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2918" /></a><figcaption>Zdecydowanie wszyscy chcą wyjść na Trojak!</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2157.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2157-1024x683.jpg" alt="Widok z Trojaka" class="wp-image-2848" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2157-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2157-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2157-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2157-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2848" /></a><figcaption>Widok z Trojaka</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2176.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2176-1024x683.jpg" alt="Zamek Karpień, a raczej jego ruiny" class="wp-image-2854" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2176-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2176-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2176-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2176-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2854" /></a><figcaption>Zamek Karpień, a raczej jego ruiny</figcaption></figure></div>



<p>Po krótkim pobycie na zamku ruszyliśmy <strong>zielonym szlakiem</strong> w kierunku&nbsp;wschodnim, a następnie południowym. Tego dnia szliśmy głównie graniczną granią przez las. Mijaliśmy niewielu turystów, ale <strong>jeden, samotny mężczyzna</strong>, który szedł w tempie podobnym do naszego, budził nasze wielkie zainteresowanie. Często nas wyprzedzał, czasami przez 2 godziny go nigdzie nie widzieliśmy, a później nagle pojawiał się znów za nami. Przez cały dzień kilkukrotnie go pozdrawialiśmy i zawsze bardzo uprzejmie odpowiadał. Podróżował, podobnie jak my, z namiotem i widać było, że w górach jest nie pierwszy raz&#8230;</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2181.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2181-1024x683.jpg" alt="W drodze na Kowadło..." class="wp-image-2858" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2181-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2181-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2181-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2181-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2858" /></a><figcaption>W drodze na Kowadło&#8230;</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2188.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2188-1024x683.jpg" alt="widok na Czechy :)" class="wp-image-2862" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2188-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2188-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2188-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2188-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2862" /></a><figcaption>Widok na Czechy 🙂</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_0712.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_0712-1024x683.jpg" alt="Nasza grupa (beze mnie) na Kowadle" class="wp-image-2921" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_0712-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_0712-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_0712-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_0712-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2921" /></a><figcaption>Nasza grupa (beze mnie) na Kowadle. Niektórzy chyba mieli już dość&#8230; 🙁</figcaption></figure></div>



<p>Późnym popołudniem udało nam się dotrzeć do szczytu <strong>Kowadło</strong> (989 m n.p.m.). Kowadło było pierwszym z trzech szczytów <strong>Korony Gór Polski</strong>, które mieliśmy w planach zdobyć. Jak na nasze plany, tempo było jednak trochę słabe&#8230; Na szczycie byliśmy już mocno zmęczeni nieprzespaną nocą i całodniowym marszem. Postanowiliśmy poszukać noclegu podczas zejścia&nbsp;do miejscowości <strong>Bielice</strong>.&nbsp;Nigdzie jednak nie mogliśmy znaleźć właściwego&nbsp;miejsca i dopiero rozpoczynając dalszy marsz w stronę Rudawca, znaleźliśmy takie, gdzie mogliśmy rozbić namioty i rozpalić ognisko&nbsp;na rozbicie namiotów i rozpalenie ogniska. 😉</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2196.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2196-1024x683.jpg" alt="W drodze na nocleg..." class="wp-image-2865" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2196-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2196-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2196-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2196-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2865" /></a><figcaption>W drodze na nocleg&#8230;</figcaption></figure></div>



<h3 class="wp-block-heading"><em>Dzień 2</em></h3>



<p>Niedzielny poranek troszkę przespaliśmy. Najpierw chwilę za długo spędziliśmy w namiotach, później chwilę za długo się pakowaliśmy i ostatecznie dopiero po 10 byliśmy w stanie ruszyć w dalszy marsz. Rozpoczęliśmy od&nbsp;mozolnej wspinaczki na <strong>Rudawiec</strong> (1102 m n.p.m.), by później zejść do <strong>Przełęczy Płoszczyna</strong> (817 m n.p.m.), gdzie mieliśmy dłuższą przerwę śniadaniową. W międzyczasie&nbsp;mogliśmy podziwiać ludzi&nbsp;zjeżdżających serpentynami na deskorolkach. 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2210.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="660" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2210-1024x660.jpg" alt="3 minuty od szczytu Rudawca - sam szczyt też jest zarośnięty :(" class="wp-image-2869" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2210-1024x660.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2210-300x193.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2210-768x495.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2210-192x124.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2869" /></a><figcaption>3 minuty od szczytu Rudawca &#8211; sam szczyt też jest zarośnięty 🙁</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2221.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2221-1024x683.jpg" alt="Szeroki uśmiech na Rudawcu :D" class="wp-image-2874" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2221-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2221-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2221-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2221-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2874" /></a><figcaption>Szeroki uśmiech na Rudawcu 😀</figcaption></figure></div>



<p>Po dłuższej przerwie ruszyliśmy dalej w stronę&nbsp;naszego głównego celu &#8211; Śnieżnika. Odcinek pomiędzy przełęczami Płoszczyna i Głęboka Jama, był chyba najmniej wymagający &#8211; delikatne podejścia i zejścia, tak moglibyśmy wędrować! Niestety &#8230; po dotarciu do <strong>Przełęczy Głęboka Jama</strong> (955 m n.p.m.) rozpoczęliśmy regularne podejście pod Śnieżnik. Na tym podejściu, chyba tylko przewodnik Damian miał siłę utrzymać tempo i wyjść w przyzwoitym czasie. Nasza pozostała trójka wlekła się niemiłosiernie.</p>



<p>W końcu jednak ujrzeliśmy wypłaszczenie, a naszym oczom ukazał się usyp szczytu <strong>Śnieżnika</strong> (1426 m n.p.m.). Tutaj też, po raz kolejny, spotkaliśmy naszego &#8222;znajomego&#8221; podróżnika. Gdy rozpoczęliśmy zejście w stronę <strong>Schroniska PTTK na Śnieżniku</strong>, wyprzedził nas i ponownie spotkaliśmy go dopiero w budynku schroniska. Po dłuższej rozmowie, dowiedzieliśmy się, że Paweł, podobnie jak my, poszukuje miejsca na nocleg i tak jak my, nie chce zostać w gwarnym schronisku&#8230;</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2247.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2247-1024x683.jpg" alt="IMG_2247" class="wp-image-2882" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2247-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2247-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2247-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2247-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2882" /></a><figcaption>Jest i wypłaszczenie&#8230;</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2262.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="715" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2262-1024x715.jpg" alt="Widok ze Śnieżnika" class="wp-image-2889" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2262-1024x715.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2262-300x210.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2262-768x537.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2262-192x134.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2889" /></a><figcaption>Widok ze Śnieżnika</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2282.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2282-1024x683.jpg" alt="Zejście do Schroniska &quot;na Śnieżniku&quot;" class="wp-image-2893" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2282-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2282-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2282-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2282-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2893" /></a><figcaption>Zejście do Schroniska &#8222;na Śnieżniku&#8221;</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2286.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2286-1024x683.jpg" alt="IMG_2286" class="wp-image-2895" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2286-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2286-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2286-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2286-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2895" /></a></figure></div>



<p>Podczas późnej obiadokolacji w schronisku, biorąc pod&nbsp;uwagę nasze zmęczenie, postanowiliśmy zmodyfikować nieco naszą trasę. Stwierdziliśmy, że droga, jaką tego dnia przeszliśmy, już nam wystarczy i spróbujemy znaleźć miejsce na nocleg&nbsp;podczas zejścia w stronę Międzygórza. To samo zaproponowaliśmy Pawłowi.</p>



<p>Mimo, że zejście <strong>czerwonym szlakiem</strong> było tylko na początku bardzo strome, powoli zaczęliśmy tracić nadzieję na to, że znajdziemy jakieś wypłaszczenie na dwa&nbsp;lub trzy&nbsp;namioty. Cały czas szliśmy w dół, a z naszych obu stron rozciągały się mocne skarpy &#8211; jedna w dół, druga w górę. W pewnym momencie zapytaliśmy nadchodzącego z naprzeciw mężczyznę, czy niżej znajdziemy dobre miejsce na namiot. Okazało się, że jest miejscowym, Masyw Śnieżnika zna doskonale i pokierował nas w boczną ścieżkę&nbsp;oraz&nbsp;dał nam instrukcje, jak tam dotrzeć. 😉</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2293.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2293-1024x683.jpg" alt="IMG_2293" class="wp-image-2897" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2293-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2293-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2293-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2293-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2897" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2300.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2300-1024x683.jpg" alt="Wypatrując miejsca na nocleg..." class="wp-image-2900" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2300-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2300-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2300-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2300-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2900" /></a><figcaption>Wypatrując noclegu&#8230;</figcaption></figure></div>



<p>Miejsce może nie było idealne, bo odczuwaliśmy tu dość mocny wiatr, ale nie musieliśmy rąbać dużo drewna na ognisko, ani chodzić daleko po wodę. Stwierdziliśmy, że to nam wystarczy i (tym razem zdecydowanie lepiej zorganizowani) szybko rozbiliśmy trzy&nbsp;namioty i zajęliśmy się przygotowywaniem ogniska. Nasz nowy towarzysz, Paweł, opowiedział nam&nbsp;kilka ciekawych, górskich historii. Szczególnie interesująco, choć nieco strasznie, przedstawiała się opowieść o tym, jak kilka lat wcześniej&nbsp;rozbił namiot niedaleko niedźwiedziej gawry w Gorcach i jak stresująca była dla niego ta noc. Była to historia, której On nie zapomni nigdy, a i my będziemy się od tej pory mieć bardziej na baczności spacerując po Beskidach (w Sudetach niedźwiedzie nie występują).</p>



<h3 class="wp-block-heading"><em>Dzień 3</em></h3>



<p>Po wietrznej nocy, wstaliśmy szybko, zjedliśmy ziemniaki zostawione w żarze na noc i szybko zeszliśmy do <strong>Międzygórza</strong>. Stwierdziliśmy, że dopiero na przystanku zjemy drugie śniadanie. To był strzał w dziesiątek, bo i tak ledwo co zdążyliśmy na autobus do Kłodzka.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2305.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2305-1024x683.jpg" alt="Niektórzy tak się spieszyli w dół, że nawet buty pogubili!" class="wp-image-2902" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2305-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2305-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2305-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2305-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2902" /></a><figcaption>Niektórzy tak się spieszyli w dół, że nawet buty pogubili!</figcaption></figure></div>



<p>W Międzygórzu, Monia odłączyła się od nas i udała w drogę powrotną do Krakowa. Nasza pozostała trójka musiała przetransportować się na drugą stronę Kotliny Kłodzkiej, a nawet dalej &#8211; pod <strong>Góry Sowie</strong>. Autobusem, przy miłej rozmowie z kierowcą, dotarliśmy do <strong>Kłodzka</strong>, przeszliśmy przez rynek, wspięliśmy się pod twierdzę i pobiegliśmy (sic!) na pociąg.&nbsp;Tutaj musimy powiedzieć jak bardzo byliśmy zaskoczeni organizacją kolejową w Kłodzku. Stacja &#8222;Kłodzko Miasto&#8221; znajduje się na obwodnicy miasta, 20 minut dobrym tempem od centrum. Na szczęście, dzięki heroicznemu biegowi Damiana, konduktorka przytrzymała specjalnie dla nas pociąg. Chwila przerwy w wędrówce, jaką mieliśmy w pociągu, kompletnie nas rozleniwiła (ale dzięki ścieśnianiu ruchów zyskaliśmy&nbsp;ponad godzinę zapasu!).&nbsp;Postanowiliśmy więc rozkoszować się ostatnim fragmentem drogi, jaki na nas czekał.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2318.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="727" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2318-1024x727.jpg" alt="Most św. Jana w Kłodzku" class="wp-image-2906" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2318-1024x727.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2318-300x213.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2318-768x545.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2318-192x136.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2906" /></a><figcaption>Most św. Jana w Kłodzku</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2321.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2321-683x1024.jpg" alt="Pręgież" class="wp-image-2909" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2321-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2321-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2321-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2321-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2321.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="2909" /></a><figcaption>Replika pręgierza odbudowana w 2011 roku</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2320.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="671" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2320-1024x671.jpg" alt="kłodzki ratusz" class="wp-image-2908" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2320-1024x671.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2320-300x197.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2320-768x503.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2320-192x126.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2908" /></a><figcaption>Kłodzki ratusz</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2319.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2319-1024x683.jpg" alt="Twierdza w Kłodzku" class="wp-image-2907" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2319-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2319-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2319-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2319-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2907" /></a><figcaption>Twierdza w Kłodzku</figcaption></figure></div>



<p>I tutaj dochodzimy do drugiej atrakcji, która dla mnie i Damiana była miłym wspomnieniem. Trzy&nbsp;lata (i kilka dni) wcześniej wysiedliśmy na tej samej stacji, na stacji <strong>Zdrojowisko</strong>, przed naszym pierwszym rajdem z kołem PTTK przy UEKu. Na tej stacji, po całonocnej podróży pociągami, zrobiliśmy sobie pierwsze wspólne zdjęcie grupowe. To stąd <strong>Bruce i Byq</strong> poprowadzili nas przez całe Góry Sowie i Kamienne na trasie z wiatami typu skandynawskiego. I to z tym rajdem mam chyba najwięcej wspomnień.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2330.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2330-1024x683.jpg" alt="Stacja Zdrojowisko" class="wp-image-2912" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2330-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2330-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2330-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2330-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2912" /></a><figcaption>Stacja Zdrojowisko</figcaption></figure></div>



<p>Po dłuższej chwili nostalgii ruszyliśmy dalej, tym razem <strong>czarnym szlakiem</strong>, przechodząc przy poniemieckich bunkrach oraz stworzonym z nich <strong>Muzeum Molke</strong>. Ten ostatni fragment, ze względu na nawierzchnię i nachylenia, kojarzył mi się z typowym, niedzielnym spacerkiem po parku i był idealny na zakończenie naszej wyprawy. Tą drogą dotarliśmy do<strong> Sokolca</strong> i naszej bazy finałowej, gdzie spotkaliśmy się z pozostałymi grupami na wspólnej zabawie.&nbsp;<strong>Ale finał, to już inna historia &#8230; 😉</strong></p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>A tutaj nasz film, który zwyciężył w konkursie organizowanym przez Koło PTTK nr 7 przy UEKu 😉</p>



<figure class="wp-block-embed-youtube wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<iframe loading="lazy" title="Majówka z kołem nr 7 oczami grupy nr 6 ;)" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/umoM6QSVFKg?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe>
</div></figure>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/namiotowa-majowka-2016/">Namiotowa majówka 2016</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/namiotowa-majowka-2016/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
