<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa: cel &#8211; Wędruj z Oczkami</title>
	<atom:link href="https://wedrujzoczkami.pl/tag/cel/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://wedrujzoczkami.pl/tag/cel/</link>
	<description>Świat widziany naszymi Oczami</description>
	<lastBuildDate>Wed, 14 Aug 2019 15:11:55 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/01/cropped-favicon512-1-32x32.png</url>
	<title>Archiwa: cel &#8211; Wędruj z Oczkami</title>
	<link>https://wedrujzoczkami.pl/tag/cel/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Postanowienia? Cele? A może podsumowanie?</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/postanowienia-cele-czy-podsumowanie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=postanowienia-cele-czy-podsumowanie</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/postanowienia-cele-czy-podsumowanie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Oczko]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Jan 2019 16:00:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Poradniki]]></category>
		<category><![CDATA[cel]]></category>
		<category><![CDATA[podsumowanie]]></category>
		<category><![CDATA[poradnik]]></category>
		<category><![CDATA[postanowienia]]></category>
		<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wedrujzoczkami.pl/?p=6650</guid>

					<description><![CDATA[<p>Rzadko bywa tak, że coś jest białe albo czarne. Podobnie jest z ludźmi. Kiedy myślę o takich prostych podziałach ludzi na &#8222;dwa rodzaje&#8221;, to coś mnie w tym wszystkim gryzie. Wiadomo, że chodzi o uproszczenie i pokazanie pewnych skrajności. Ale im dłużej o tym myślę, tym częściej wydaje mi się to w niektórych sytuacjach prawdziwe. Zresztą zobaczcie sami: Osoby, które mają oszczędności i te, które ich nie mają. Ci, którzy robią kopie zapasowe swoich danych i Ci, którzy dopiero zaczną je robić. Osoby, które planują i te, które żyją z dnia na dzień. Ci, co mają postanowienia i Ci, co mają cele&#8230; Dzisiaj kilka słów o mojej drodze od postanowień do celów i gdzie w tym wszystkim podsumowanie. Historia moich postanowień W trakcie studiów (w gimnazjum i liceum wyglądało to podobnie) jedyne, co planowałem, to wyjazdy do domu, imprezy, treningi rowerowe i wyjścia na uczelnie. Chyba zgodzisz się ze mną, że nie za wiele. Z roku na rok, w sylwestra pojawiało się u mnie jakieś postanowienie z listy: &#8222;Będę się więcej uczył&#8221;, &#8222;W tym roku schudnę&#8221;, &#8222;Znajdę pracę&#8221;. Styczeń mijał, o postanowieniu zapominałem, kolejne 11 miesięcy uciekało, a ja wciąż nie osiągałem wymarzonych efektów. Myślałem czy to ze mną jest coś nie tak i czy każdy tak ma. Widziałem, że kilka osób pchało swoje życie sprawnie do przodu, ale nie zastanawiałem się czy robią coś innego niż ja, czy nie. Studia, to też okres, w którym zacząłem czytać regularnie blogi. Zaczęło się od jednego, który przeglądnąłem od początku istnienia, aż nadrobiłem wszystko.&#160;Później dołożyłem kolejny, i kolejny&#8230;&#160;Dzięki artykułom na nich publikowanych, powoli zmieniało się moje myślenie. Zacząłem nieśmiało oszczędzać, zdrowiej się odżywiać, ale też zastanawiać się nad tym dlaczego mam problem z wytrwaniem w postanowieniach. Czytając coroczne&#160;&#8222;Podsumowania&#8221; albo &#8222;Plany na rok &#8230;&#8221; zastanawiałem się, dlaczego blogerzy mają takie długie listy. Czy są innym typem ludzi, którzy czego się nie dotkną zamieniają w złoto, a może stoją za nimi sztaby ludzi? Wtedy traktowałem te listy jako przechwałki lub pobożne listy życzeń. Przestałem również robić postanowienia, bo &#8222;Po co obiecywać sobie coś, co wiadomo, że się nie uda?&#8221;. O najczęściej łamanych postanowieniach napisał kiedyś Marcin Iwuć (jeden z blogerów, którego śledzę regularnie):&#160;https://marciniwuc.com/finanse-osobiste-10-najczesciej-lamanych-noworocznych-postanowien/. Podrzucił też kilka bardzo prostych porad, jak sprawić, żeby postanowienie miało większą szansę realizacji. Postanowienia vs Cele Być może to za sprawą wpisu Marcina Iwucia, a może za sprawą poznania koncepcji&#160;S.M.A.R.T., z czasem moje myślenie się nieco zmieniło. Zacząłem formułować niewielkie cele, głównie blogowe, które pozwoliły nam nieco się rozwinąć. Ale czym właściwie są cele i czym różnią się od postanowień? Według mnie cele to postanowienia, które są&#160;S.M.A.R.T., czyli skonkretyzowane, mierzalne, osiągalne, istotne i z góry określonym horyzontem czasowym. W momencie, kiedy to zrozumiałem było dla mnie jasne, że nie można samego siebie rozliczyć z postanowień. One są przede wszystkim niemierzalne. &#8222;Schudnę&#8221;? Kiedy i ile? &#8222;Będę się więcej uczył&#8221;? Więcej niż co? Przez ile? A może nie chodzi o więcej tylko efektywniej? Więcej o koncepcji&#160;S.M.A.R.T. i swoich planach opowiedział kiedyś Michał Szafrański w swoim podcaście:&#160;https://jakoszczedzacpieniadze.pl/10-wskazowek-jak-skutecznie-planowac-cele. W połowie 2018 roku wpadłem jeszcze na szablon projektu w Nozbe, który dotyczył podsumowania roku. Wtedy postanowiłem (a w zasadzie ustaliłem sobie przypomnienie w kalendarzu), że przerobię wszystkie zadania z tego szablonu pod koniec 2018 roku. Ustaliłem datę na sobotę 15-go grudnia. W międzyczasie pojawiło się w kilka mniejszych projektów, planów, marzeń i celów. Wszystko dopisywałem do karteczek i zostawiałem do podsumowania. Kilka porad o realizacji celów napisała również Ola Budzyńska:&#160;https://www.paniswojegoczasu.pl/kobieta-zorganizowana/jak-realizowac-noworoczne-cele/. Przyznam się jednak, że bloga Oli jeszcze nie czytuję (póki co, chłonę jej podcasty) i może być tak, że ważniejsze porady pojawiają się w innym wpisie. Czas na podsumowanie! W końcu nadeszła sobota 15-go grudnia. Przypomnienie w kalendarzu wyskoczyło, a ja tym razem musiałem odłożyć podsumowanie roku o kilka dni. Rozpocząłem tydzień później. Kiedy przechodziłem przez kolejne pytania z szablonu Nozbe, zdałem sobie sprawę z tego, ile dokładnie rzeczy w międzyczasie zaplanowałem&#8230; Było tego całkiem sporo.&#160;Co prawda nie wszystkie się udały, ale teraz mogłem siąść i przemyśleć dlaczego tak było. Analizując to wszystko, stwierdziłem, że moja lista jest równie długa jak ta, którą kiedyś uznałbym za przechwałki. Podsumowanie roku zajęło mi prawie cały dzień. To był&#160;strzał &#8222;w 10&#8221;! Mimo, że przed rozpoczęciem roku 2018 niczego nie planowałem, to spojrzenie na cały rok w ten sposób było bardzo odkrywcze. Żeby zrobić podsumowanie skorzystałem z szablonu do Nozbe:&#160;https://nozbe.how/pqT7C (można wejść i przejrzeć nawet nie korzystając z Nozbe). Jak wyznaczyłem cele? Jednym z zadań z szablonu było wyznaczenie celów na rok 2019. To akurat poszło mi trochę szybciej. Już wcześniej wiedziałem, co chcę w życiu w tym roku zmienić i na czym powinienem się skupić. Jeśli to pierwsze podsumowanie, to możesz także skorzystać z podpowiedzi Bartka Popiela:&#160;https://liczysiewynik.pl/jak-podsumowac-rok/. Wybrałem cele, określiłem je w czasie i wszystko pięknie spisałem. Kartki, na których mam moje cele, leżą teraz przede mną i mogę patrzeć na nie co chwilę. Narysowałem również oś czasu i zaznaczyłem kiedy mogę spodziewać się realizacji kolejnych celów. Na osi pionowej określiłem ważność różnych celów. Zrobiłem jeszcze jedną rzecz &#8211; wybrałem kilka celów kluczowych (specjalnie z różnych dziedzin życia), na których realizacji zależy mi bardziej niż na innych. Patrząc na te cele, nie mam wątpliwości, co muszę robić i jak działać. Mam jeszcze taki tip dla tych, którzy, tak jak ja, wolą robić mniejsze kroki. Niektóre z celów podzieliłem na mniejsze. Cel &#8222;Przeczytać 12 książek w ciągu roku&#8221; (wiem, że mało ambitny, ale zaraz się wytłumaczę) rozbiłem na 4 cele kwartalne &#8222;Przeczytać 3 książki podczas kwartału&#8221;. Dzięki temu, nie zdarzy mi się w kwietniu coś w stylu &#8222;zrealizowałem już cel czytania książek, więc już więcej w tym roku nic nie czytam&#8221;. I nawet jak w styczniu przeczytam 3 książki i postanowię zrobić sobie od nich przerwę, to i tak w kwietniu muszę wrócić do czytania żeby nie zawalić celu. Lęk przed porażką można wykorzystać na swoją korzyść, trzeba tylko dobrze do tego podejść. 😉 A Ty? Podsumowałeś już rok? Wyznaczyłaś już cele czy wciąż w głowie Ci tylko postanowienia?</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/postanowienia-cele-czy-podsumowanie/">Postanowienia? Cele? A może podsumowanie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Rzadko bywa tak, że coś jest białe albo czarne. Podobnie jest z ludźmi. <strong>Kiedy myślę o takich prostych podziałach ludzi na &#8222;dwa rodzaje&#8221;, to coś mnie w tym wszystkim gryzie.</strong> Wiadomo, że chodzi o uproszczenie i pokazanie pewnych skrajności. Ale im dłużej o tym myślę, tym częściej wydaje mi się to w niektórych sytuacjach prawdziwe. Zresztą zobaczcie sami:</p>



<ul class="wp-block-list"><li>Osoby, które mają oszczędności i te, które ich nie mają.</li><li>Ci, którzy robią kopie zapasowe swoich danych i Ci, którzy dopiero zaczną je robić.</li><li>Osoby, które planują i te, które żyją z dnia na dzień.</li><li>Ci, co mają postanowienia i Ci, co mają cele&#8230;</li></ul>



<p>Dzisiaj kilka słów o mojej drodze od postanowień do celów i gdzie w tym wszystkim podsumowanie.</p>



<h1 class="wp-block-heading">Historia moich postanowień</h1>



<p>W trakcie studiów (w gimnazjum i liceum wyglądało to podobnie) jedyne, co planowałem, to wyjazdy do domu, imprezy, treningi rowerowe i wyjścia na uczelnie. Chyba zgodzisz się ze mną, że nie za wiele. Z roku na rok, w sylwestra pojawiało się u mnie jakieś postanowienie z listy:</p>



<ul class="wp-block-list"><li><em>&#8222;Będę się więcej uczył&#8221;,</em></li><li><em>&#8222;W tym roku schudnę&#8221;,</em></li><li><em>&#8222;Znajdę pracę&#8221;.</em></li></ul>



<p>Styczeń mijał, o postanowieniu zapominałem, kolejne 11 miesięcy uciekało, a ja <strong>wciąż nie osiągałem wymarzonych efektów</strong>. Myślałem czy to ze mną jest coś nie tak i czy każdy tak ma. Widziałem, że kilka osób pchało swoje życie sprawnie do przodu, ale nie zastanawiałem się czy robią coś innego niż ja, czy nie.</p>



<p>Studia, to też okres, w którym <strong>zacząłem czytać regularnie blogi</strong>. Zaczęło się od jednego, który przeglądnąłem od początku istnienia, aż nadrobiłem wszystko.&nbsp;Później dołożyłem kolejny, i kolejny&#8230;&nbsp;Dzięki artykułom na nich publikowanych, powoli zmieniało się moje myślenie. Zacząłem nieśmiało oszczędzać, zdrowiej się odżywiać, ale też zastanawiać się nad tym dlaczego mam problem z wytrwaniem w postanowieniach. Czytając coroczne&nbsp;&#8222;Podsumowania&#8221; albo &#8222;Plany na rok &#8230;&#8221; zastanawiałem się, <strong>dlaczego blogerzy mają takie długie listy</strong>. Czy są innym typem ludzi, którzy czego się nie dotkną zamieniają w złoto, a może stoją za nimi sztaby ludzi? Wtedy<strong> traktowałem te listy jako przechwałki lub pobożne listy życzeń</strong>. Przestałem również robić postanowienia, bo <em>&#8222;Po co obiecywać sobie coś, co wiadomo, że się nie uda?&#8221;</em>.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>O najczęściej łamanych postanowieniach napisał kiedyś Marcin Iwuć (jeden z blogerów, którego śledzę regularnie):&nbsp;<a href="https://marciniwuc.com/finanse-osobiste-10-najczesciej-lamanych-noworocznych-postanowien/">https://marciniwuc.com/finanse-osobiste-10-najczesciej-lamanych-noworocznych-postanowien/</a>. Podrzucił też kilka bardzo prostych porad, jak sprawić, żeby postanowienie miało większą szansę realizacji.</p></blockquote>



<h1 class="wp-block-heading">Postanowienia vs Cele</h1>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="2048" height="1599" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/01/IMG_0426.jpg" alt="Dłoń trzymająca zimne ognie w ośnieżonym lesie" class="wp-image-6676" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/01/IMG_0426.jpg 2048w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/01/IMG_0426-300x234.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/01/IMG_0426-768x600.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/01/IMG_0426-1024x800.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/01/IMG_0426-1140x890.jpg 1140w" sizes="(max-width: 2048px) 100vw, 2048px" data-mwl-img-id="6676" /></figure></div>



<p>Być może to za sprawą wpisu Marcina Iwucia, a może za sprawą poznania <strong>koncepcji&nbsp;S.M.A.R.T.</strong>, z czasem moje myślenie się nieco zmieniło. <strong>Zacząłem formułować niewielkie cele,</strong> głównie blogowe, które pozwoliły nam nieco się rozwinąć. Ale czym właściwie są cele i czym różnią się od postanowień? Według mnie cele to postanowienia, które są&nbsp;S.M.A.R.T., czyli skonkretyzowane, mierzalne, osiągalne, istotne i z góry określonym horyzontem czasowym. W momencie, kiedy to zrozumiałem było dla mnie jasne, że <strong>nie można samego siebie rozliczyć z postanowień</strong>. One są przede wszystkim <strong>niemierzalne</strong>. <em>&#8222;Schudnę&#8221;</em>? Kiedy i ile? <em>&#8222;Będę się więcej uczył&#8221;</em>? Więcej niż co? Przez ile? A może nie chodzi o więcej tylko efektywniej?</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>Więcej o koncepcji&nbsp;S.M.A.R.T. i swoich planach opowiedział kiedyś Michał Szafrański w swoim podcaście:&nbsp;<a href="https://jakoszczedzacpieniadze.pl/10-wskazowek-jak-skutecznie-planowac-cele">https://jakoszczedzacpieniadze.pl/10-wskazowek-jak-skutecznie-planowac-cele</a>.</p></blockquote>



<p>W połowie 2018 roku <strong>wpadłem jeszcze na szablon projektu w Nozbe, który dotyczył podsumowania roku</strong>. Wtedy postanowiłem (a w zasadzie ustaliłem sobie przypomnienie w kalendarzu), że przerobię wszystkie zadania z tego szablonu pod koniec 2018 roku. Ustaliłem datę na sobotę 15-go grudnia. W międzyczasie pojawiło się w kilka mniejszych projektów, planów, marzeń i celów. <strong>Wszystko dopisywałem do karteczek i zostawiałem do podsumowania.</strong></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>Kilka porad o realizacji celów napisała również Ola Budzyńska:&nbsp;<a href="https://www.paniswojegoczasu.pl/kobieta-zorganizowana/jak-realizowac-noworoczne-cele/">https://www.paniswojegoczasu.pl/kobieta-zorganizowana/jak-realizowac-noworoczne-cele/</a>. Przyznam się jednak, że bloga Oli jeszcze nie czytuję (póki co, chłonę jej podcasty) i może być tak, że ważniejsze porady pojawiają się w innym wpisie.</p></blockquote>



<h1 class="wp-block-heading">Czas na podsumowanie!</h1>



<p>W końcu nadeszła sobota 15-go grudnia. Przypomnienie w kalendarzu wyskoczyło, a ja tym razem musiałem odłożyć podsumowanie roku o kilka dni. Rozpocząłem tydzień później. Kiedy przechodziłem przez kolejne pytania z szablonu Nozbe, zdałem sobie sprawę z tego,<strong> ile dokładnie rzeczy w międzyczasie zaplanowałem</strong>&#8230; Było tego całkiem sporo.&nbsp;Co prawda <strong>nie wszystkie się udały</strong>, ale teraz mogłem siąść i przemyśleć dlaczego tak było. Analizując to wszystko, stwierdziłem, że <strong>moja lista jest równie długa jak ta, którą kiedyś uznałbym za przechwałki</strong>.</p>



<p>Podsumowanie roku zajęło mi prawie cały dzień. To był&nbsp;strzał &#8222;w 10&#8221;! Mimo, że przed rozpoczęciem roku 2018 niczego nie planowałem, to spojrzenie na cały rok w ten sposób było bardzo odkrywcze.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>Żeby zrobić podsumowanie skorzystałem z szablonu do Nozbe:&nbsp;<a href="https://nozbe.how/pqT7C">https://nozbe.how/pqT7C</a> (można wejść i przejrzeć nawet nie korzystając z Nozbe).</p></blockquote>



<h1 class="wp-block-heading">Jak wyznaczyłem cele?</h1>



<p>Jednym z zadań z szablonu było wyznaczenie celów na rok 2019. To akurat poszło mi trochę szybciej. Już wcześniej wiedziałem, co chcę w życiu w tym roku zmienić i na czym powinienem się skupić.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>Jeśli to pierwsze podsumowanie, to możesz także skorzystać z podpowiedzi Bartka Popiela:&nbsp;<a href="https://liczysiewynik.pl/jak-podsumowac-rok/">https://liczysiewynik.pl/jak-podsumowac-rok/</a>.</p></blockquote>



<p><strong>Wybrałem cele, określiłem je w czasie i wszystko pięknie spisałem.</strong> Kartki, na których mam moje cele, leżą teraz przede mną i mogę patrzeć na nie co chwilę. Narysowałem również oś czasu i zaznaczyłem kiedy mogę spodziewać się realizacji kolejnych celów. Na osi pionowej określiłem ważność różnych celów. Zrobiłem jeszcze jedną rzecz &#8211; <strong>wybrałem kilka celów kluczowych</strong> (specjalnie z różnych dziedzin życia), na których realizacji zależy mi bardziej niż na innych. <strong>Patrząc na te cele, nie mam wątpliwości, co muszę robić i jak działać.</strong></p>



<p>Mam jeszcze taki <em><strong>tip</strong> </em>dla tych, którzy, tak jak ja, wolą robić mniejsze kroki. Niektóre z celów podzieliłem na mniejsze. Cel <em>&#8222;Przeczytać 12 książek w ciągu roku&#8221;</em> (wiem, że mało ambitny, ale zaraz się wytłumaczę) rozbiłem na 4 cele kwartalne <strong><em>&#8222;Przeczytać 3 książki podczas kwartału&#8221;</em></strong>. Dzięki temu, nie zdarzy mi się w kwietniu coś w stylu <em>&#8222;zrealizowałem już cel czytania książek, więc już więcej w tym roku nic nie czytam&#8221;</em>. I nawet jak w styczniu przeczytam 3 książki i postanowię zrobić sobie od nich przerwę, to i tak w kwietniu muszę wrócić do czytania żeby nie zawalić celu. Lęk przed porażką można wykorzystać na swoją korzyść, trzeba tylko dobrze do tego podejść. 😉</p>



<p>A Ty? Podsumowałeś już rok? Wyznaczyłaś już cele czy wciąż w głowie Ci tylko postanowienia?</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img decoding="async" width="2048" height="1365" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/01/IMG_6191.jpg" alt="Oczko idący zimową drogą w stronę słońca" class="wp-image-6675" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/01/IMG_6191.jpg 2048w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/01/IMG_6191-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/01/IMG_6191-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/01/IMG_6191-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/01/IMG_6191-1140x760.jpg 1140w" sizes="(max-width: 2048px) 100vw, 2048px" data-mwl-img-id="6675" /></figure></div>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/postanowienia-cele-czy-podsumowanie/">Postanowienia? Cele? A może podsumowanie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/postanowienia-cele-czy-podsumowanie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
