<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa: jezioro w górach &#8211; Wędruj z Oczkami</title>
	<atom:link href="https://wedrujzoczkami.pl/tag/jezioro-w-gorach/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://wedrujzoczkami.pl/tag/jezioro-w-gorach/</link>
	<description>Świat widziany naszymi Oczami</description>
	<lastBuildDate>Thu, 26 Sep 2019 16:25:39 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/01/cropped-favicon512-1-32x32.png</url>
	<title>Archiwa: jezioro w górach &#8211; Wędruj z Oczkami</title>
	<link>https://wedrujzoczkami.pl/tag/jezioro-w-gorach/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Lago Di Sorapis &#8211; turkus, którego nie zapomnisz</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/lago-di-sorapis/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=lago-di-sorapis</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/lago-di-sorapis/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Asiula]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Sep 2019 16:25:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Zagraniczne wyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[Dolomity]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[jezioro w górach]]></category>
		<category><![CDATA[LagoDiSorapis]]></category>
		<category><![CDATA[wakacje]]></category>
		<category><![CDATA[Włochy]]></category>
		<category><![CDATA[Zakątki Europy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wedrujzoczkami.pl/?p=7945</guid>

					<description><![CDATA[<p>To był drugi dzień naszego pobytu w Dolomitach. Od rana przebieraliśmy nogami, nie mogąc doczekać się tego, co dziś przed nami. Widzieliśmy to miejsce na wielu zdjęciach i w końcu nadszedł czas, żeby ujrzeć je na żywo. Lago di Sorapis (jezioro Sorapis), to turkusowa perełka Dolomitów, którą po prostu trzeba zobaczyć! Niecierpliwa, dwugodzinna wędrówka Należę do osób niecierpliwych, czasem jestem w stanie nad tym panować, ale wiedząc, że idziemy w kierunku Lago Di Sorapis, nie potrafię tego zrobić. Czy ten turkusowy kolor wody, znany ze zdjęć, jest taki w rzeczywistości? Czy będzie tam dużo ludzi? Czy znajdziemy dobre miejsce, żeby ustrzelić fajny kadr? Te pytania od samego rana kłębią się w mojej głowie. W końcu ruszamy! Wyjeżdżamy z naszej bazy noclegowej &#8211; Peaio, po jakichś 30 minutach jesteśmy w Cortinie (coś jak nasze Zakopane), a po kolejnych kilkunastu serpentynach parkujemy samochód i ruszamy w drogę. Na polance po prawej stronie pasą się krowy, które stanowią główną atrakcję w tym miejscu. Po szybkim i raczej zdystansowanym przywitaniu się, idziemy dalej. Przed nami około 1,5-2 godzin wędrówki. To oszacowany przez nas czas, bo mapy nie posiadają czasówek. Trasa do jeziora nie jest trudna, ale też nie jest taka łatwa. Nasza prognoza się sprawdza i wędrujemy przez bite dwie godziny utwardzoną i eksponowaną ścieżką. Nie ma wielu miejsc, w których można się schować przed słońcem. Rano tego nie odczuliśmy, ale w drodze powrotnej jak najbardziej. Warto pamiętać o tym szczególnie w wakacje, wybierając się tam w godzinach południowych. Lago Di Sorapis, czyli Turkusowe Love Ostatnie minuty przed spotkaniem z jeziorem należą do najbardziej niecierpliwych. Jesteśmy już blisko, ale w związku z tym, że się po drodze rozdzieliśmy, tracimy jeszcze 10 minut na znalezienie się. W końcu naszym oczom ukazuje się ONO, to słynne Lago di Sorapis. Ten turkusowy kolor wody dociera do naszych oczu i nas hipnotyzuje. A całości dopełnia górujący nad jeziorem szczyt &#8211; Monte Sorapis. Pięknie jak cholera! Zostajemy tu na dłuższą chwilę, żeby nie wiem co! Wyciągamy kanapki z plecaków i spędzamy błogi czas napawając się tymi widokami. Najedzeni i napatrzeni, zbieramy nasze rzeczy i znajdujemy bardzo ładne kadry do zdjęć. Nad jeziorem spędzamy ok. 2-3 godziny. Czas mija nam błogo i bardzo szybko. Przechadzamy się dookoła i podziwiamy to cudo z każdej strony. Ludzi zbiera się coraz więcej i w pewnym momencie czujemy się trochę jak nad Morskim Okiem. Skalna ściana przed nami Gdy przychodzi czas powrotu, jak gdyby nigdy nic ruszamy w kierunku skalnej ściany. Jesteśmy przekonani, że trasa prowadzi obok niej, tak jak reszta szlaku dookoła jeziora. Jakie jest nasze zdziwienie, gdy okazuje się, że musimy się wspiąć na ścianę, by dokończyć pętlę wokół Sorapis. Kilka osób przygląda się, zastanawia i w końcu zawraca. W naszych głowach kłębią się myśli czy wybieramy krótkie i stresujące przejście, czy dłuższe, a spokojniejsze. Łukasz wspina się kawałek i patrzy, czy damy radę przejść. Moje nogi zaczynają już drżeć, gdy widzę jego poczynania. Odwagi dodaje nam para, która czmycha przed nami w adidasach, jak gdyby ten fragment nie stanowił dla nich problemu. Dobra, raz się żyje! Ruszam pierwsza, za mną Monia, a na końcu Łukasz. Przejście w rzeczywistości jest mniej straszne niż wygląda z dołu i po kilku minutach jesteśmy po &#8222;właściwej&#8221; stronie jeziora. Uff, jakie cudowne uczucie, gdy przełamuje się własne lęki! Wracamy tą samą ścieżką, którą przyszliśmy. Słońce nie ma dla nas litości i pozbawia nas większości energii i wody. Do auta docieramy zmęczeni, ale przeszczęśliwi, że spędziliśmy tyle czasu z Lago di Sorapis. Lago di Sorapis &#8211; warto zapamiętać Wyruszaliśmy z punktu Passo Tre Croci szlakiem nr 215 (szlaki w Dolomitach są numerowane i wszystkie mają kolor czerwony 😉 ). Nad jezioro warto wybrać się w tygodniu, nawet wtedy jest dużo ludzi, a co dopiero w weekend. Na wyjście warto wziąć ze sobą dużo wody, szczególnie w okresie letnim. Po drodze jest strumyk, z którego można zaczerpnąć wody. Przy jeziorze znajduje się schronisko Rifugio Vandelli. Fragment z przejściem przez skalną ścianę może być bardzo niebezpieczny podczas deszczu (i po nim, gdy skały są mokre i śliskie). Jeśli spodobał Wam się ten wpis, na pewno spodobają Wam się również inne wpisy z naszych wypraw do Włoch: Wschód słońca na Cinque Torri Trudne początki w Dolomitach, czyli wyjście na Monte Rite.</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/lago-di-sorapis/">Lago Di Sorapis &#8211; turkus, którego nie zapomnisz</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>To był drugi dzień naszego pobytu w <strong>Dolomitach</strong>. Od rana przebieraliśmy nogami, nie mogąc doczekać  się tego, co dziś przed nami. Widzieliśmy to miejsce na wielu zdjęciach i w końcu nadszedł czas, żeby ujrzeć je na żywo. <strong>Lago di Sorapis</strong> (jezioro Sorapis), to <strong>turkusowa perełka Dolomitów</strong>, którą po prostu trzeba zobaczyć! </p>



<figure class="wp-block-image"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis18-1024x683.jpg" alt="Lago di Sorapis" class="wp-image-7982" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis18-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis18-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis18-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis18-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis18.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7982" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Niecierpliwa, dwugodzinna wędrówka </h2>



<p>Należę do osób niecierpliwych, czasem jestem w stanie nad tym panować, ale wiedząc, że idziemy w kierunku <strong>Lago Di Sorapis</strong>, nie potrafię tego zrobić. Czy ten<strong> turkusowy kolor wody</strong>, znany ze zdjęć, jest taki w rzeczywistości? Czy będzie tam dużo ludzi? Czy znajdziemy dobre miejsce, żeby ustrzelić fajny kadr? Te pytania od samego rana kłębią się w mojej głowie. </p>



<p>W końcu ruszamy! Wyjeżdżamy z naszej bazy noclegowej &#8211; <strong>Peaio</strong>, po jakichś 30 minutach jesteśmy w Cortinie (coś jak nasze Zakopane), a po kolejnych kilkunastu serpentynach parkujemy samochód i ruszamy w drogę. Na polance po prawej stronie pasą się krowy, które stanowią główną atrakcję w tym miejscu. Po szybkim i raczej zdystansowanym przywitaniu się, idziemy dalej. Przed nami około <strong>1,5-2 godzin wędrówki</strong>. To oszacowany przez nas czas, bo mapy nie posiadają czasówek.</p>



<figure class="wp-block-image"><img decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis01-1024x683.jpg" alt="Górujące nad nami Cristallo" class="wp-image-7965" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis01-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis01-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis01-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis01-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis01.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7965" /><figcaption>Górujące nad nami Cristallo</figcaption></figure>



<p>Trasa do jeziora nie jest trudna, ale też nie jest taka łatwa. Nasza prognoza się sprawdza i wędrujemy przez bite dwie godziny <strong>utwardzoną i eksponowaną ścieżką</strong>. Nie ma wielu miejsc, w których można się schować przed słońcem. Rano tego nie odczuliśmy, ale w drodze powrotnej jak najbardziej.  Warto pamiętać o tym szczególnie w wakacje, wybierając się tam w godzinach południowych. </p>



<figure class="wp-block-image"><img decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis02-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-7966" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis02-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis02-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis02-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis02-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis02.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7966" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Lago Di Sorapis, czyli Turkusowe Love</h2>



<p>Ostatnie minuty przed spotkaniem z jeziorem należą do najbardziej niecierpliwych. Jesteśmy już blisko, ale w związku z tym, że się po drodze rozdzieliśmy, tracimy jeszcze 10 minut na znalezienie się. W końcu naszym oczom ukazuje się <strong>ONO</strong>, to <strong>słynne Lago di Sorapis</strong>. Ten turkusowy kolor wody dociera do naszych oczu i nas hipnotyzuje. A całości dopełnia górujący nad jeziorem szczyt &#8211; <strong>Monte Sorapis</strong>. Pięknie jak cholera! Zostajemy tu na dłuższą chwilę, żeby nie wiem co! Wyciągamy kanapki z plecaków i spędzamy błogi czas napawając się tymi widokami. Najedzeni i napatrzeni, zbieramy nasze rzeczy i znajdujemy bardzo ładne kadry do zdjęć.   </p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis04-1024x683.jpg" alt="Lago Di Sorapis tak nas oczarowało, że większość zdjęć mamy tylko z tego miejsca. ;) " class="wp-image-7968" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis04-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis04-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis04-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis04-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis04.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7968" /><figcaption>Lago Di Sorapis tak nas oczarowało, że większość zdjęć mamy tylko z tego miejsca. 😉 </figcaption></figure>



<ul class="wp-block-gallery columns-2 is-cropped wp-block-gallery-1 is-layout-flex wp-block-gallery-is-layout-flex"><li class="blocks-gallery-item"><figure><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis15-683x1024.jpg" alt="" data-id="7979" data-link="https://wedrujzoczkami.pl/lagodisorapis15/" class="wp-image-7979" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis15-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis15-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis15-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis15-1140x1710.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis15.jpg 1365w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="7979" /><figcaption>Ten turkus pasuje do wszystkiego&#8230;</figcaption></figure></li><li class="blocks-gallery-item"><figure><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis07-683x1024.jpg" alt="" data-id="7971" data-link="https://wedrujzoczkami.pl/lagodisorapis07/" class="wp-image-7971" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis07-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis07-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis07-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis07-1140x1710.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis07.jpg 1365w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="7971" /><figcaption>&#8230; z żółtym też ładnie się komponuje 😉</figcaption></figure></li></ul>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis11-1024x683.jpg" alt="Lago di Sorapis. To chyba jedno z najbardziej fotografowanych miejsc przy jeziorze. ;)" class="wp-image-7975" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis11-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis11-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis11-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis11-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis11.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7975" /><figcaption>To chyba jedno z najbardziej fotografowanych miejsc przy jeziorze. 😉</figcaption></figure>



<p>Nad jeziorem spędzamy ok. 2-3 godziny. Czas mija nam błogo i bardzo szybko. Przechadzamy się dookoła i podziwiamy to cudo z każdej strony. Ludzi zbiera się coraz więcej i w pewnym momencie czujemy się trochę jak nad Morskim Okiem. </p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="819" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis17-1024x819.jpg" alt="Lago di Sorapis z drugiej strony. ;)" class="wp-image-7981" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis17-1024x819.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis17-300x240.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis17-768x614.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis17-1140x912.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis17.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7981" /><figcaption>Jezioro Sorapis z drugiej strony.</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Skalna ściana przed nami</h2>



<p>Gdy przychodzi czas powrotu, jak gdyby nigdy nic ruszamy w kierunku skalnej ściany. Jesteśmy przekonani, że trasa prowadzi obok niej, tak jak reszta szlaku dookoła jeziora. Jakie jest nasze zdziwienie, gdy okazuje się, że musimy się wspiąć na ścianę, by dokończyć pętlę wokół Sorapis. Kilka osób przygląda się, zastanawia i w końcu zawraca. W naszych głowach kłębią się myśli czy wybieramy krótkie i stresujące przejście, czy dłuższe, a spokojniejsze. Łukasz wspina się kawałek i patrzy, czy damy radę przejść. Moje nogi zaczynają już drżeć, gdy widzę jego poczynania. Odwagi dodaje nam para, która czmycha przed nami w adidasach, jak gdyby ten fragment nie stanowił dla nich problemu. </p>



<p>Dobra, raz się żyje! Ruszam pierwsza, za mną Monia, a na końcu Łukasz. Przejście w rzeczywistości jest mniej straszne niż wygląda z dołu i po kilku minutach jesteśmy po &#8222;właściwej&#8221; stronie jeziora. Uff, jakie cudowne uczucie, gdy przełamuje się własne lęki! </p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis19-1024x683.jpg" alt="Lago Di Sorapis. Pamiątkowy widok ze skalnej ściany musiał zostać uwieczniony. ;)" class="wp-image-7983" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis19-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis19-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis19-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis19-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis19.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7983" /><figcaption>Nie mamy zdjęcia skalnej ściany, ale pamiątkowy widok z tego miejsca musiał zostać uwieczniony. 😉</figcaption></figure>



<p>Wracamy tą samą ścieżką, którą przyszliśmy. Słońce nie ma dla nas litości i pozbawia nas większości energii i wody. <strong>Do auta docieramy zmęczeni, ale przeszczęśliwi, że spędziliśmy tyle czasu z Lago di Sorapis. </strong></p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis20-1024x683.jpg" alt="Cristallo" class="wp-image-7984" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis20-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis20-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis20-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis20-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis20.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7984" /><figcaption>Oczko vs Cristallo</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Lago di Sorapis &#8211; warto zapamiętać</h2>



<ul class="wp-block-list"><li> Wyruszaliśmy z punktu <strong>Passo Tre Croci</strong> szlakiem <strong>nr 215</strong> (szlaki w Dolomitach są <strong>numerowane</strong> i wszystkie mają kolor czerwony 😉 ). </li><li>Nad jezioro warto <strong>wybrać się w tygodniu</strong>, nawet wtedy jest dużo ludzi, a co dopiero w weekend.</li><li>Na wyjście warto wziąć ze sobą <strong>dużo wody</strong>, szczególnie w <strong>okresie letnim.</strong> Po drodze jest strumyk, z którego można zaczerpnąć wody.</li><li>Przy jeziorze znajduje się <strong><a href="http://www.rifugiovandelli.it/english.html">schronisko Rifugio </a><a href="http://www.rifugiovandelli.it/english.html" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="Vandelli (otwiera się na nowej zakładce)">Vandelli</a></strong>.</li><li>Fragment z przejściem przez skalną ścianę może być <strong>bardzo niebezpieczny podczas deszczu</strong> (i po nim, gdy skały są mokre i śliskie).   </li></ul>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>Jeśli spodobał Wam się ten wpis, na pewno spodobają Wam się również inne wpisy z naszych wypraw do Włoch:</p>



<ul class="wp-block-list"><li>Wschód słońca na <a href="https://wedrujzoczkami.pl/cinque-torri/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="Cinque (otwiera się na nowej zakładce)">Cinque</a><a href="https://wedrujzoczkami.pl/cinque-torri/"> Torri</a></li><li>Trudne początki w Dolomitach, czyli wyjście na <a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://wedrujzoczkami.pl/monte-rite/" target="_blank">Monte Rite</a>. </li></ul>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/lago-di-sorapis/">Lago Di Sorapis &#8211; turkus, którego nie zapomnisz</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/lago-di-sorapis/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
