<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa: Morskie Oko &#8211; Wędruj z Oczkami</title>
	<atom:link href="https://wedrujzoczkami.pl/tag/morskie-oko/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://wedrujzoczkami.pl/tag/morskie-oko/</link>
	<description>Świat widziany naszymi Oczami</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Aug 2019 20:38:36 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/01/cropped-favicon512-1-32x32.png</url>
	<title>Archiwa: Morskie Oko &#8211; Wędruj z Oczkami</title>
	<link>https://wedrujzoczkami.pl/tag/morskie-oko/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Tatry &#8211; Mięguszowiecka Przełęcz Pod Chłopkiem</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/mieguszowiecka-przelecz-pod-chlopkiem/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=mieguszowiecka-przelecz-pod-chlopkiem</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/mieguszowiecka-przelecz-pod-chlopkiem/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Asiula]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Aug 2017 16:00:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Tatry]]></category>
		<category><![CDATA[Dolina Roztoki]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[Morskie Oko]]></category>
		<category><![CDATA[przełęcz]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka]]></category>
		<category><![CDATA[weekend]]></category>
		<category><![CDATA[weekend w górach]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wedrujzoczkami.pl/?p=4885</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pierwszą rzeczą, jaką usłyszałam o wyjściu na Przełęcz Pod Chłopkiem, było zdanie, że trasa jest bardzo trudna, ale warto. Kilka późniejszych opinii, utwierdziło mnie w przekonaniu, że lekko nie będzie. Faktycznie, łatwo nie było, ale doprawdy warto było. Widoki, jakie zafundowała nam Przełęcz pod Chłopkiem,&#160;przypomniały nam o tym, jak bardzo niesamowite są Tatry. Całkiem przyjemna &#8222;gleba&#8221; w Dolinie Roztoki Po sprawdzeniu, ile czasu trwać będzie nasza trasa od Palenicy do przełęczy i z powrotem, stwierdziliśmy, że dobrze będzie przespać się w Schronisku w Dolinie Roztoki na tak zwanej &#8222;glebie&#8221;. Jak zaplanowaliśmy, tak też zrobiliśmy. Zabraliśmy się z Moniką, która towarzyszyła nam już w kilku fajnych wyprawach, m.in. wyjściu na Świnicę i Zawrat. 🙂 Przejazd z Krakowa do Palenicy trwał ponad dwie godziny. Po zmianie butów &#8211; ze sportowych na górskie &#8211; ruszyliśmy w stronę Doliny Roztoki. Samo przejście trwało niecałą godzinę. W tym czasie Monika przypominała sobie, jak była w tych rejonach jeszcze w dzieciństwie i stwierdziła, że niewiele się zmieniło. 😉 Po dojściu do schroniska, wypiliśmy jeszcze kawę i bez problemów przyznany został nam&#160;nocleg na glebie. Gdy zapadła cisza nocna, położyliśmy się grzecznie spać, by rano wstać&#8230; Kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje (kawę i szarlotkę w Morskim Oku) &#8230;O 5.40. 😉 Szybko zebraliśmy się, zjedliśmy śniadanie i wyruszyliśmy w górę po 7:00. Dzień zapowiadał się naprawdę pięknie, było ciepło i przyjemnie. Szliśmy najmniej ciekawą częścią trasy, czyli asfaltem do Morskiego Oka. Ochotę do marszu nadawała nam myśl o chwili odpoczynku i przyjemnościach, jakie na nas czekają w schronisku. Na miejscu bowiem, zamówiliśmy sobie kawę i szarlotkę. Było to coś, czego potrzebowaliśmy. Usiedliśmy pod schroniskiem, by podziwiać nasz cel i przygotować się&#160;psychicznie na wielkie wyjście. Od jednego deseru do drugiego &#8211; Czarny Staw pod Rysami Przerwa pod schroniskiem trwała dłużej, niż założyliśmy, ale cóż, czasem nie warto trzymać się sztywnych ram czasowych. 😉 Obeszliśmy Morskie Oko lewą stroną (patrząc od schroniska) dosyć szybko, kierując się w stronę Czarnego Stawu pod Rysami. Nigdy nie byłam w tej części Tatr&#160;i nie mogłam się doczekać, aż zobaczę, jak to jest być po drugiej stronie Morskiego Oka. Po około godzinnej wędrówce doszliśmy do Czarnego Stawu pod Rysami. Już było niesamowicie. Nie wyobrażałam sobie, jak świetnie może być wyżej. 😉 Tutaj zrobiliśmy sobie drugą przerwę i zjedliśmy kolejny pyszny deser, przygotowany przez Monię &#8211; nasiona chia gotowane na mleku kokosowym z miodem i dżemem na wierzchu. Jeśli nigdy nie jedliście, to gorąco polecamy!&#160;Pyyyycha! 🙂 W trakcie rozglądania się za ciekawym kadrem do zrobienia zdjęcia, zobaczyłam moją znajomą&#160;Kasię z mężem (pozdrawiamy! 🙂 ), którzy również mieli chwilę przerwy i jak się okazało, obrali taki sam cel, jak my. Mam nadzieję, że częściej będziemy się spotykać w górach! 🙂 Przełęcz Pod Chłopkiem w zasięgu wzroku Wyruszyliśmy dalej. Szliśmy jednak spokojnie, pokonując każdy kamienny schodek&#160;w swoim tempie i nawadniając się odpowiednio, bo naprawdę grzało. Chwila odpoczynku w cieniu, i w górę. Coraz bardziej przerażała mnie myśl, jak bardzo pionowa staje się &#8222;ściana&#8221; przed nami.&#160;Musieliśmy zacząć używać rąk, by wspiąć się wyżej. Było coraz trudniej i coraz wyżej. Odezwał się we mnie brak praktyki (dawno nie szliśmy&#160;podobnym szlakiem). Ręka tu, noga tam, do góry, ręka tu, noga tam i do góry, i tak w kółko&#8230; Było kilka momentów zawahania, walące serce. Ale przecież, po to są przeszkody, by je pokonywać. 🙂 Najgorsze momenty, jakie wspominam to dwa kominy, w których naprawdę było ciężko i sama pewnie bym tam nie wyszła. Ale od czego miałam moich Dwóch Kompanów. Ich widok i pomoc dawała mi większego kopa do pokonywania moich słabości. A widoki dodatkowo rekompensowały lęk i zmęczenie. Po niecałych trzech godzinach trasy, zmęczeni, ale jakże szczęśliwi, zdobyliśmy kolejny punkt na naszej mapie celów &#8211; Mięguszowiecką Przełęcz Pod Chłopkiem &#8211; 2307 n.p.m! Jeden z najtrudniejszych szlaków w polskich Tatrach został pokonany!&#160;Mogę przyznać zupełnie szczerze, że rozpierała mnie duma. Coś, co kiedyś pewnie wydawało się niewyobrażalne, teraz doszło do skutku. Motywacja do zdobywania kolejnych szczytów wzrosła o 100 %, a radość do granic możliwości. 🙂 Ze szczytu do doliny, czyli powrót na &#8222;ziemię&#8221; Po krótkiej przerwie, napawaniu się widokami i zrobieniu fotek, przyszedł czas na schodzenie.&#160;Istnieje tylko jedna możliwość zejścia na polską stronę &#8211; szlak, którym wychodziliśmy. Po tym, co przeszliśmy, wydawało mi się, że schodzenie będzie stanowiło spory problem. Jak się jednak po raz kolejny okazało, było dokładnie odwrotnie.&#160;Miejsca, w których miałam problem przy wychodzeniu, przy zejściu nie stanowiły żadnej przeszkody. Zejście do okolic&#160;Czarnego Stawu Pod Rysami poszło nam całkiem szybko. Była jedna przerwa. I nawet spotkanie z kozicami. Skubane, nie chciały jednak, za bardzo pozować. 😉 Zmęczeni po gonitwie za kozicami, postanowiliśmy zrobić sobie jeszcze krótką przerwę nad Czarnym Stawem pod Rysami.&#160;Usiedliśmy i podziwialiśmy krajobraz, a przede wszystkim daliśmy chociaż trochę odpocząć naszym nogom. Niechętnie zebraliśmy się do dalszej wędrówki.&#160;Niestety musieliśmy się już mijać z dosyć dużą liczbą turystów. Gdy zeszliśmy do Morskiego Oka, wybraliśmy obejście go drugą stroną (czyli prawą patrząc od schroniska). Czas przejścia jest podobny do strony lewej,&#160;a przyznam szczerze, że ta część podobała mi się bardziej,&#160;ze względu na o wiele ciekawszy krajobraz. Ostatnia prosta Dotarliśmy do Schroniska Morskie Oko, po czym zeszliśmy do Palenicy asfaltem, mijając po drodze kolejne tłumy turystów. Gdy doszliśmy do parkingu, nasze stopy wołały o pomoc. Dobrze, że mieliśmy buty na przebranie, by choć trochę im ulżyć. Wsiedliśmy do auta i po chwili byliśmy już w drodze powrotnej&#8230; 13 godzin wędrówki. Tyle samo radości, trudu, zmagania się z upałem, podziwiania widoków, kontemplowania przyrody i cieszenia się swoim towarzystwem. Wszystko to zamknięte we wspomnieniach, których nikt nam nie odbierze. Praktycznie wskazówki: Całą trasę możecie zobaczyć tutaj; Parking w Palenicy &#8211; koszt 25 zł&#160;na dobę; Nocleg &#8222;na glebie&#8221; w Dolinie Roztoki &#8211; 30 zł (nie potrzebna jest wcześniejsza rezerwacja, nawet w sezonie); W schronisku w Dolinie Roztoki istnieje możliwość zostawienia rzeczy na cały dzień, lub kilka dni, bez dodatkowej opłaty; Na trasy podobne do tej, gdzie przy wychodzeniu trzeba używać rąk, warto wziąć ze sobą rękawiczki; Pamiętajcie, by w góry ubierać odpowiednie obuwie, plecak turystyczny, wygodne ubrania i przede wszystkim dużo się nawadniać (szczególnie w lecie). Do zobaczenia na trasie! Oczki</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/mieguszowiecka-przelecz-pod-chlopkiem/">Tatry &#8211; Mięguszowiecka Przełęcz Pod Chłopkiem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Pierwszą rzeczą, jaką usłyszałam o wyjściu na <strong>Przełęcz Pod Chłopkiem</strong>, było zdanie, że <strong>trasa jest bardzo trudna</strong>, ale <strong>warto</strong>. Kilka późniejszych opinii, utwierdziło mnie w przekonaniu, że lekko nie będzie. Faktycznie, <strong>łatwo nie było</strong>, ale doprawdy <strong>warto było.</strong> Widoki, jakie zafundowała nam <strong>Przełęcz pod Chłopkiem</strong>,&nbsp;przypomniały nam o tym, jak bardzo niesamowite są <strong>Tatry</strong>.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Całkiem przyjemna &#8222;gleba&#8221; w Dolinie Roztoki</h2>



<p>Po sprawdzeniu, ile czasu trwać będzie nasza trasa od <strong>Palenicy do przełęczy</strong> i z powrotem, stwierdziliśmy, że dobrze będzie przespać się w <strong>Schronisku w Dolinie Roztoki</strong> na tak zwanej &#8222;glebie&#8221;. Jak zaplanowaliśmy, tak też zrobiliśmy. Zabraliśmy się z <strong>Moniką</strong>, która towarzyszyła nam już w kilku fajnych <strong>wyprawach</strong>, m.in. wyjściu na <a href="https://wedrujzoczkami.pl/dwie-tatrzanskie-pieczenie-na-jednym-ogniu-zawrat-i-swinica-29-08-2015/">Świnicę i Zawrat</a>. 🙂</p>



<p>Przejazd z <strong>Krakowa do Palenicy</strong> trwał <strong>ponad dwie godziny</strong>. Po zmianie butów &#8211; ze sportowych na górskie &#8211; ruszyliśmy w <strong>stronę Doliny Roztoki</strong>. Samo przejście trwało niecałą godzinę. W tym czasie <strong>Monika</strong> przypominała sobie, jak była w tych rejonach jeszcze w dzieciństwie i stwierdziła, że niewiele się zmieniło. 😉</p>



<figure class="wp-block-image alignnone size-full wp-image-5000"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9540-1-683x1024.jpg" alt="Ścieżka prowadząca do schroniska" class="wp-image-5000" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9540-1-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9540-1-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9540-1-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9540-1-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9540-1.jpg 910w" sizes="(max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="5000" /><figcaption>Ścieżka prowadząca do schroniska</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone size-full wp-image-4909"><img decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9538-1024x683.jpg" alt="Schronisko w Dolinie Roztoki" class="wp-image-4909" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9538-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9538-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9538-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9538-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9538.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4909" /><figcaption>Schronisko w Dolinie Roztoki</figcaption></figure>



<p>Po dojściu do <strong>schroniska</strong>, wypiliśmy jeszcze kawę i bez problemów przyznany został nam&nbsp;nocleg na glebie. Gdy zapadła cisza nocna, położyliśmy się grzecznie spać, by rano wstać&#8230;</p>



<h2 class="wp-block-heading">Kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje (kawę i szarlotkę w Morskim Oku)</h2>



<p>&#8230;O <strong>5.40</strong>. 😉 Szybko zebraliśmy się, zjedliśmy śniadanie i wyruszyliśmy w górę<strong> po 7:00</strong>. <strong>Dzień zapowiadał się</strong> naprawdę pięknie, było ciepło i przyjemnie. Szliśmy najmniej ciekawą częścią trasy, czyli asfaltem do <strong>Morskiego Oka</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone size-full wp-image-5007"><img decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9543-1-1024x683.jpg" alt="Łukasz wypatruje naszego celu ;)" class="wp-image-5007" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9543-1-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9543-1-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9543-1-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9543-1-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9543-1.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5007" /><figcaption>Łukasz wypatruje naszego celu 😉</figcaption></figure>



<p>Ochotę do marszu nadawała nam myśl o chwili odpoczynku i przyjemnościach, jakie na nas czekają w schronisku. Na miejscu bowiem, zamówiliśmy sobie <strong>kawę i szarlotkę</strong>. Było to coś, czego potrzebowaliśmy. Usiedliśmy pod schroniskiem, by podziwiać nasz <strong>cel</strong> i przygotować się&nbsp;psychicznie na <strong>wielkie wyjście</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone size-full wp-image-5008"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9550-1-1024x683.jpg" alt="Łukasz i Monia z tacami pełnymi przyjemności ;)" class="wp-image-5008" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9550-1-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9550-1-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9550-1-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9550-1-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9550-1.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5008" /><figcaption>Łukasz i Monia z tacami pełnymi przyjemności 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-4918 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="641" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9556-1024x641.jpg" alt="Człowiek vs. góry. " class="wp-image-4918" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9556-1024x641.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9556-300x188.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9556-768x481.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9556-192x120.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9556.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4918" /><figcaption>Człowiek vs. góry</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Od jednego deseru do drugiego &#8211; Czarny Staw pod Rysami</h2>



<p><strong>Przerwa pod schroniskiem trwała dłużej</strong>, niż założyliśmy, ale cóż, czasem nie warto trzymać się sztywnych ram czasowych. 😉 Obeszliśmy <strong>Morskie Oko</strong> lewą stroną (patrząc od schroniska) dosyć szybko, kierując się w stronę <strong>Czarnego Stawu pod Rysami</strong>. Nigdy nie byłam w <strong>tej części Tatr</strong>&nbsp;i nie mogłam się doczekać, aż zobaczę, jak to jest być po drugiej stronie <strong>Morskiego Oka.</strong></p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5009 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9574-1-1024x683.jpg" alt="Lustro" class="wp-image-5009" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9574-1-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9574-1-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9574-1-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9574-1-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9574-1.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5009" /><figcaption>Lustro</figcaption></figure>



<p>Po około <strong>godzinnej wędrówce</strong> doszliśmy do <strong>Czarnego Stawu pod Rysami</strong>. Już było niesamowicie. Nie wyobrażałam sobie, jak świetnie może być wyżej. 😉</p>



<p>Tutaj zrobiliśmy sobie drugą przerwę i zjedliśmy kolejny pyszny deser, przygotowany przez Monię &#8211; <strong>nasiona chia</strong> <strong>gotowane na mleku kokosowym z miodem i dżemem</strong> na wierzchu. Jeśli nigdy nie jedliście, to gorąco polecamy!&nbsp;<strong>Pyyyycha!</strong> 🙂</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-4924 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9578-1024x683.jpg" alt="Deser nad Czarnym Stawem pod Rysami :)" class="wp-image-4924" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9578-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9578-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9578-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9578-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9578.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4924" /><figcaption>Deser nad Czarnym Stawem pod Rysami 🙂</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-4925 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9591-1024x683.jpg" alt="Czarny Staw pod Rysami. Zasłużona chwila przerwy" class="wp-image-4925" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9591-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9591-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9591-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9591-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9591.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4925" /><figcaption>Czarny Staw pod Rysami. Zasłużona chwila przerwy</figcaption></figure>



<p>W trakcie rozglądania się za ciekawym kadrem do zrobienia zdjęcia, zobaczyłam moją znajomą&nbsp;<strong>Kasię z mężem</strong> (pozdrawiamy! 🙂 ), którzy również mieli chwilę przerwy i jak się okazało, obrali taki sam cel, jak my. <strong>Mam nadzieję, że częściej będziemy się spotykać w górach!</strong> 🙂</p>



<h2 class="wp-block-heading">Przełęcz Pod Chłopkiem w zasięgu wzroku</h2>



<p><strong>Wyruszyliśmy dalej</strong>. Szliśmy jednak spokojnie, pokonując każdy<strong> kamienny schodek</strong>&nbsp;w swoim tempie i <strong>nawadniając się odpowiednio</strong>, bo naprawdę grzało. Chwila odpoczynku w cieniu, i <strong>w górę</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-4926 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9595-1024x683.jpg" alt="Pierwsze widoki na Morskie Oko od tej mniej uczęszczanej strony ;)" class="wp-image-4926" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9595-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9595-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9595-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9595-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9595.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4926" /><figcaption>Pierwsze widoki na Morskie Oko od tej mniej uczęszczanej strony 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9619-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-4935" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9619-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9619-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9619-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9619-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9619.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4935" /></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-4932 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9610-1024x683.jpg" alt="Łukasz napawa się widokami" class="wp-image-4932" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9610-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9610-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9610-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9610-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9610.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4932" /><figcaption>Łukasz napawa się widokami</figcaption></figure>



<p>Coraz bardziej przerażała mnie myśl, jak bardzo pionowa staje się &#8222;ściana&#8221; przed nami.&nbsp;Musieliśmy zacząć używać rąk, by wspiąć się wyżej. <strong>Było coraz trudniej i coraz wyżej</strong>. Odezwał się we mnie brak praktyki (dawno nie szliśmy&nbsp;podobnym szlakiem). <strong>Ręka tu, noga tam, do góry, ręka tu, noga tam i do góry, i tak w kółko&#8230;</strong> Było kilka momentów zawahania, walące serce. Ale przecież, po to są przeszkody, by je pokonywać. 🙂</p>



<p>Najgorsze momenty, jakie wspominam to dwa kominy, w których naprawdę było ciężko i sama pewnie bym tam nie wyszła. Ale od czego miałam moich <strong>Dwóch Kompanów</strong>. Ich widok i pomoc dawała mi większego kopa do pokonywania moich słabości. A <strong>widoki</strong> dodatkowo <strong>rekompensowały</strong> lęk i zmęczenie.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-4942 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9642-1024x683.jpg" alt="Tak to mniej więcej wygldało ;)" class="wp-image-4942" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9642-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9642-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9642-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9642-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9642.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4942" /><figcaption>Tak to mniej więcej wyglądało 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9638-1024x683.jpg" alt="Na pierwszym planie Kazalnica, dalej Morskie Oko i Dolina Rybiego Potoku" class="wp-image-4940" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9638-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9638-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9638-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9638-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9638.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4940" /></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5001 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_1107-1024x683.jpg" alt="Na Kazalnicy ;)" class="wp-image-5001" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_1107-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_1107-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_1107-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_1107-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_1107.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5001" /><figcaption>Na Kazalnicy 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9647-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-4944" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9647-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9647-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9647-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9647-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9647.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4944" /></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-4983 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9651-1-1024x683.jpg" alt="Jeden z ostatnich odcinków przed wyjściem na przełęcz. " class="wp-image-4983" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9651-1-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9651-1-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9651-1-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9651-1-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9651-1.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4983" /><figcaption>Jeden z ostatnich odcinków przed wyjściem na przełęcz.</figcaption></figure>



<p><strong>Po niecałych trzech godzinach trasy</strong>, zmęczeni, ale jakże szczęśliwi, zdobyliśmy kolejny punkt na naszej mapie celów &#8211; <strong>Mięguszowiecką Przełęcz Pod Chłopkiem &#8211; 2307 n.p.m! </strong>Jeden z <strong>najtrudniejszych szlaków w polskich Tatrach</strong> został pokonany!&nbsp;Mogę przyznać zupełnie szczerze, że rozpierała mnie duma. Coś, co kiedyś pewnie wydawało się niewyobrażalne, teraz doszło do skutku. <strong>Motywacja do zdobywania kolejnych szczytów wzrosła o 100 %, a radość do granic możliwości.</strong> 🙂</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-4985 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9657-1024x683.jpg" alt="Przełęcz pod Chłopkiem. Widok na polską stronę" class="wp-image-4985" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9657-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9657-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9657-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9657-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9657.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4985" /><figcaption>Przełęcz pod Chłopkiem. Widok na polską stronę</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-4998 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9663-1-1024x683.jpg" alt="Przełęcz pod Chłopkiem. Widok na słowacką stronę" class="wp-image-4998" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9663-1-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9663-1-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9663-1-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9663-1-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9663-1.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4998" /><figcaption>Przełęcz pod Chłopkiem. Widok na słowacką stronę</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone size-full wp-image-4997"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="629" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9666-1-1024x629.jpg" alt="Oczki ;)" class="wp-image-4997" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9666-1-1024x629.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9666-1-300x184.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9666-1-768x472.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9666-1-192x118.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9666-1.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4997" /><figcaption>Oczki 😉</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Ze szczytu do doliny, czyli powrót na &#8222;ziemię&#8221;</h2>



<p>Po krótkiej przerwie, napawaniu się widokami i zrobieniu fotek, przyszedł czas na schodzenie.&nbsp;Istnieje tylko<strong> jedna możliwość zejścia na polską stronę &#8211; szlak, którym wychodziliśmy</strong>. Po tym, co przeszliśmy, wydawało mi się, że schodzenie będzie stanowiło spory problem. Jak się jednak po raz kolejny okazało, było dokładnie odwrotnie.&nbsp;Miejsca, w których miałam problem przy wychodzeniu, <strong>przy zejściu nie stanowiły żadnej przeszkody.</strong></p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9690-1-683x1024.jpg" alt="" class="wp-image-5004" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9690-1-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9690-1-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9690-1-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9690-1-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9690-1.jpg 910w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="5004" /></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-4991 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9696-1024x683.jpg" alt="Stokrotki ;)" class="wp-image-4991" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9696-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9696-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9696-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9696-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9696.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4991" /><figcaption>Stokrotki 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9698-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-4992" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9698-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9698-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9698-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9698-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9698.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4992" /></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-4994 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9715-1024x683.jpg" alt="Morskie Oko prawie w całej okazałości" class="wp-image-4994" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9715-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9715-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9715-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9715-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9715.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4994" /><figcaption>Morskie Oko prawie w całej okazałości</figcaption></figure>



<p>Zejście do okolic&nbsp;<strong>Czarnego Stawu Pod Rysami</strong> poszło nam całkiem szybko. <strong>Była jedna przerwa</strong>. I nawet spotkanie z kozicami. Skubane, nie chciały jednak, za bardzo pozować. 😉</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5002 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_1136-1024x683.jpg" alt="Uciekające kozice" class="wp-image-5002" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_1136-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_1136-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_1136-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_1136-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_1136.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5002" /><figcaption>Uciekające kozice</figcaption></figure>



<p>Zmęczeni po gonitwie za kozicami, postanowiliśmy zrobić sobie jeszcze krótką przerwę nad<strong> Czarnym Stawem pod Rysami.&nbsp;</strong>Usiedliśmy i podziwialiśmy krajobraz, a przede wszystkim daliśmy chociaż trochę odpocząć naszym nogom.</p>



<p>Niechętnie zebraliśmy się do dalszej wędrówki.&nbsp;Niestety musieliśmy się już mijać z dosyć dużą liczbą turystów. Gdy zeszliśmy do Morskiego Oka, wybraliśmy obejście go<strong> drugą stroną</strong> (czyli <strong>prawą</strong> patrząc od schroniska). Czas przejścia jest podobny do strony lewej,&nbsp;a przyznam szczerze, że <strong>ta część podobała mi się bardziej,&nbsp;</strong>ze względu na o <strong>wiele ciekawszy krajobraz</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-4995 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9717-1024x683.jpg" alt="Morskie Oko" class="wp-image-4995" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9717-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9717-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9717-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9717-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9717.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4995" /><figcaption>Morskie Oko</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9718-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-5010" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9718-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9718-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9718-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9718-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9718.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5010" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Ostatnia prosta</h2>



<p>Dotarliśmy do <strong>Schroniska Morskie Oko</strong>, po czym zeszliśmy do <strong>Palenicy</strong> asfaltem, mijając po drodze kolejne tłumy turystów. Gdy doszliśmy do parkingu, nasze stopy wołały o pomoc. Dobrze, że mieliśmy buty na przebranie, by choć trochę im ulżyć. Wsiedliśmy do auta i po chwili byliśmy już w drodze powrotnej&#8230;</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p><strong>13 godzin wędrówki</strong>. Tyle samo radości, trudu, zmagania się z upałem, podziwiania widoków, kontemplowania przyrody i cieszenia się swoim towarzystwem. <strong>Wszystko to zamknięte we wspomnieniach, których nikt nam nie odbierze.</strong></p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h3 class="wp-block-heading">Praktycznie wskazówki:</h3>



<ul class="wp-block-list"><li>Całą trasę możecie zobaczyć <a href="https://mapa-turystyczna.pl/route/so76">tutaj</a>;</li><li>Parking w Palenicy &#8211; koszt <strong>25 zł&nbsp;na dobę;</strong></li><li>Nocleg &#8222;na glebie&#8221; w Dolinie Roztoki &#8211; <strong>30 zł</strong> (nie potrzebna jest wcześniejsza rezerwacja, nawet w sezonie);</li><li>W schronisku w Dolinie Roztoki istnieje możliwość zostawienia rzeczy na cały dzień, lub kilka dni, bez dodatkowej opłaty;</li><li>Na trasy podobne do tej, gdzie przy wychodzeniu trzeba używać rąk, warto wziąć ze sobą rękawiczki;</li><li>Pamiętajcie, by w góry ubierać odpowiednie <strong>obuwie</strong>, <strong>plecak turystyczny</strong>, <strong>wygodne ubrania</strong> i przede wszystkim <strong>dużo się nawadniać</strong> (szczególnie w lecie).</li></ul>



<p><em>Do zobaczenia na trasie!</em></p>



<p><em>Oczki</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/mieguszowiecka-przelecz-pod-chlopkiem/">Tatry &#8211; Mięguszowiecka Przełęcz Pod Chłopkiem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/mieguszowiecka-przelecz-pod-chlopkiem/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dni lawinowo ski-tourowe &#8211; 4 &#8211; 6 kwietnia 2014.</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/dni-lawinowo-ski-tourowe-4-6-kwietnia-2014/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dni-lawinowo-ski-tourowe-4-6-kwietnia-2014</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/dni-lawinowo-ski-tourowe-4-6-kwietnia-2014/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Asiula]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Apr 2015 19:01:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Tatry]]></category>
		<category><![CDATA["Piątka"]]></category>
		<category><![CDATA[Dolina Pięciu Stawów]]></category>
		<category><![CDATA[Morskie Oko]]></category>
		<category><![CDATA[Roztoka]]></category>
		<category><![CDATA[weekend]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wedrujzoczkami.wordpress.com/?p=205</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pamiętam jak rok temu w marcu, Justyna, nasza współlokatorka, rzuciła pomysł abyśmy wybrali się w weekend na dni lawinowo ski-tourowe. Miały się one odbyć w Dolinie Pięciu Stawów, przy schronisku &#8222;Piątka&#8221;. Dni lawinowo ski-tourowe trwają dwa dni i organizowane są cyklicznie.&#160; Ich celem jest przede wszystkim edukacja uczestników pod względem przygotowania do turystki górskiej w warunkach zimowych. Pierwszego dnia, odbywają się różnego rodzaju szkolenia, natomiast drugiego zawody. Ze względu na brak jakichkolwiek doświadczeń w zimowej turystyce górskiej, zastanawialiśmy się głównie nad uczestnictwem w szkoleniach. Łukasz oczywiście był chętny, a ja jak zwykle się opierałam. Odezwały się wtedy we mnie dwie Asiule. Jedna, mówiąca &#8222;Po co? Przecież to nie dla mnie, nie dam sobie rady, co ja wiem o górach&#8230;&#8221; Ale odezwała się też druga, odważniejsza, pytająca &#8222;Dlaczego nie?&#8221;. W sumie,&#160;nie spałam jeszcze wtedy w żadnym schronisku górskim, nie byłam zimą w Tatrach, nie uczestniczyłam też nigdy w takim wydarzeniu, a była to dobra okazja na podjęcie&#160;takiego&#160;wyzwania i być może przeżycia świetnej, górskiej przygody. Ostatecznie wygrała ta druga&#160;Asiula. I była to decyzja, której nie żałuję. Wręcz przeciwnie. Na samo wspomnienie tamtych dni, aż robi mi się ciepło na sercu. 🙂 Nasz plan nie był dopięty na ostatni guzik. Wiedzieliśmy jedynie, że wybierzemy się 4. kwietnia do schroniska, gdzie będziemy mieć zapewniony nocleg. Następnego dnia weźmiemy udział w szkoleniach, a co miało nastąpić później, to już pozostawało otwartą kwestią. Tak więc, w piątek, pojechaliśmy&#160; do Zakopanego, by później wsiąść w busa do Palenicy. Stamtąd ruszyliśmy czerwonym szlakiem, pokrywającym się z drogą asfaltową, do Wodogrzmotów Mickiewicza. Trasa ta, jest mocno uczęszczana przez turystów, ponieważ jest to najprostszy&#160;szlak, którym można dojść do Morskiego Oka. Po dotarciu do Wodogrzmotów Mickiewicza stwierdziliśmy, że czas na chwilę przerwy, a że niedaleko tego miejsca znajduje się Schronisko w Roztoce, postanowiliśmy tam podejść. Po posiłku, byliśmy gotowi, by ruszyć na szlak zielony, prowadzący cały czas Doliną Roztoki. Teren ten całkowicie mnie zachwycił. Wszędzie było pełno śniegu, wokół góry, cisza i tylko odgłos płynących zewsząd strumyków. Był to moment, gdy zakochałam się w zimowym, górskim krajobrazie. 🙂 Po około dwóch godzinach wędrówki, dotarliśmy do miejsca, gdzie musieliśmy zdecydować, jak dostać się do Schroniska &#8222;Piątka&#8221;. Mieliśmy dwa wyjścia. Albo iść dalej szlakiem zielonym, albo skręcić na szlak czarny. Wybraliśmy ten drugi, krótszy, ale za to bardziej stromy. Wtedy mieliśmy jeszcze dodatkowe utrudnienie, w postaci śniegu. Ku mojemu zdziwieniu, wychodziło mi się bardzo dobrze, chociaż gdy patrzyłam w dół, byłam przerażona i jedyne o co się modliłam, to żeby się nie pośliznąć. Podejście tym szlakiem trwało około godziny i było męczące. Ale jak to bywa w górach, po ciężkim wysiłku przychodzi czas na nagrodę, którą była w tym przypadku Dolina Pięciu Stawów. Najpierw naszym oczom ukazało się Schronisko &#8222;Piątka&#8221;, a następnie piękny widok na Przedni Staw Polski. I pomimo zmęczenia, nie poszliśmy od razu do schroniska. Pierwszą rzeczą, jaką zrobiliśmy było podejście pod sam staw i zrobienie mu całej sesji zdjęciowej. 🙂 Wróciliśmy do schroniska, by odpocząć i zjeść coś dobrego. 🙂 Ze względu na dużą liczbę przybyłych osób, byliśmy nastawieni na to, że będziemy spać na podłodze. Ku naszemu zaskoczeniu, czekał na nas w sali&#160;luksus w postaci materaca na podłodze, na którym naprawdę wygodnie się spało! Po ulokowaniu się, przyszedł czas na wieczorną integrację w stołówce. 😉 Następnego dnia, w sobotę, rozpoczęły się długo oczekiwane, szkolenia. Pierwszym, na które poszliśmy w trójkę, było lawinowe ABC, gdzie słuchaliśmy wykładu ratownika TOPR-u. Wykład był naprawdę ciekawy. Obejmował tematykę, dotyczącą zagrożenia lawinowego, sprzętu, który każda osoba wyruszająca w góry zimą powinna mieć i jak się nim posługiwać. Kolejne szkolenie było równie ciekawe. Głównym tematem był sprzęt górski &#8211; raki i czekany. Prowadzący szkolenie opowiedział nam, jakie raki wybierać, jak je poprawnie nosić, jakie jest zastosowanie czekanów, jak je trzymać podczas wspinaczki, by nam nie zaszkodziły, a pomogły. 🙂 Łukasz postanowił się jeszcze wybrać na rozszerzone szkolenie z obsługi sprzętu zimowego, gdzie głównie dowiedział się, jak można się asekurować podczas wspinaczki górskiej. Justyna natomiast zdecydowała się na podstawowe szkolenie poruszania się na&#160;ski-tourach. Ostatnim szkoleniem, na które poszliśmy był &#8222;TOPR&#8221;. Moim zdaniem było to najciekawsze szkolenie. Razem z innym ratownikiem TOPR-u odeszliśmy kawałek od Schroniska niebieskim szlakiem, by dojść blisko Wielkiego i Czarnego Stawu Polskiego (zajęło nam to ok 0,5 h). Widoki były niesamowite, a opowieści ratownika o różnego rodzaju akcjach ratunkowych i przepisach obowiązujących w Tatrach, naprawdę interesujące. 🙂 Na zakończenie pierwszego dnia szkoleniowego odbyło się losowanie nagród, w którym wzięli udział wszyscy uczestnicy. Nagrody były naprawdę ciekawe, chociaż w tym momencie ciężko jest mi sobie przypomnieć, co było do wygrania. Pamiętam jedynie nasz smutek, gdy losowanie się zakończyło, a nam nie udało się nic wygrać. 🙁 Całą sobotę zastanawialiśmy się, co zrobić z noclegiem. Na szkolenia przybyło naprawdę dużo osób i przybywali wciąż kolejni, z zamiarem wzięcia udziału w zawodach. O materacu nie było nawet co marzyć, ale i o kawałek podłogi mogło być trudno. Wahaliśmy się przez dłuższy czas i mimo, tego, że bardzo chcieliśmy zostać tam na noc, postanowiliśmy wrócić do Schroniska w Roztoce, by tam się przespać. O ile pamiętam, to obawialiśmy się, czy w drugim schronisku będzie dla nas miejsce, ale Łukasz zadzwonił i okazało się, że będziemy mogli spać na podłodze. Nam to odpowiadało. 😉 Na drogę powrotną wybraliśmy szlak zielony. Głównie dlatego, że był on o wiele łagodniejszy niż czarny, ale też dla urozmaicenia trasy. 🙂 Pamiętam, że podczas schodzenia miałam niezłą frajdę, bo większość zejścia spędziłam zjeżdżając na butach. 😀 Gdy mijaliśmy czarny szlak, cieszyliśmy się, że nie wybraliśmy go na zejście, bo z dołu wyglądało to nieciekawie. Nasza droga powrotna do Roztoki odbywała się w pośpiechu, ponieważ dosyć późno zdecydowaliśmy się na powrót, a nie chcieliśmy wracać po ciemku. Pod koniec zejścia i tak złapał nas mrok. Ubraliśmy więc czołówki i ostrożnie schodziliśmy w dół. Było to dla mnie kolejne nowe doświadczenie &#8211; chodzenie po górach nocą zaliczam do ciekawych. 😉 Dotarliśmy w końcu do Schroniska w Roztoce. Justyna wiedziała, że w niedzielę z rana wróci do domu, natomiast mój i Łukasza plan na niedzielę wciąż pozostawał otwarty. Zastanawialiśmy się nad pójściem nad Morskie Oko. Nie byliśmy jednak pewni, jaka będzie pogoda, ponieważ miało być&#160; deszczowo. Tymczasem niedziela przywitała nas słoneczną pogodą, więc mogliśmy wybrać się do Morskiego Oka. Szliśmy czerwonym szlakiem, czyli trasą najbardziej uczęszczaną przez turystów. Przyznam szczerze, że droga do Morskiego Oka nie należy do najprzyjemniejszych. Dreptanie przez 1,5 h po asfalcie, jest po prostu męczące. Jednak ładne widoki wynagradzały tę niedogodność. 🙂 Morskie Oko o tej porze roku było zamarznięte i prezentowało się naprawdę pięknie! Po zrobieniu kolejnej sesji 😉 weszliśmy do Schroniska Morskie Oko. Postanowiliśmy spróbować szarlotki. Nie mogło być inaczej, bo wcześniej w Roztoce i &#8222;Piątce&#8221; również próbowaliśmy. Nie były one jednak, aż tak dobre, jak ta w Morskim Oku. Jest to moja druga ulubiona szarlotka, po tej, którą miałam przyjemność jeść w Dolinie Chochołowskiej. Szczerze polecam! 🙂 Po dłuższym odpoczynku i podziwianiu Morskiego Oka, przyszedł czas na powrót do domu. Z jednej strony byłam naprawdę zmęczona, ale jakbym mogła dłużej zostać, to na pewno bym to zrobiła. 🙂 Droga powrotna, to niestety, 2 godziny marszu asfaltem, szlakiem, który przebyliśmy, wcześniej tego dnia ze Schroniska w Roztoce, przez Wodogrzmoty Mickiewicza do Palenicy. Na koniec udało mi się uchwycić takiego, oto pięknego mieszkańca Tatrzańskiego Parku Narodowego. 🙂 Weekend, z którego chciałam zrezygnować, okazał się być jednym z najlepszych w tamtym roku. Wróciłam do domu pełna wrażeń, wiedzy i nowych doświadczeń oraz planów na powrót w te piękne okolice.</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/dni-lawinowo-ski-tourowe-4-6-kwietnia-2014/">Dni lawinowo ski-tourowe &#8211; 4 &#8211; 6 kwietnia 2014.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Pamiętam jak rok temu w marcu, Justyna, nasza współlokatorka, rzuciła pomysł abyśmy wybrali się w weekend na dni lawinowo ski-tourowe. Miały się one odbyć w Dolinie Pięciu Stawów, przy schronisku &#8222;Piątka&#8221;.</p>



<p>Dni lawinowo ski-tourowe trwają dwa dni i organizowane są cyklicznie.&nbsp; Ich celem jest przede wszystkim edukacja uczestników pod względem przygotowania do turystki górskiej w warunkach zimowych. Pierwszego dnia, odbywają się różnego rodzaju szkolenia, natomiast drugiego zawody. Ze względu na brak jakichkolwiek doświadczeń w zimowej turystyce górskiej, zastanawialiśmy się głównie nad uczestnictwem w szkoleniach.</p>



<p>Łukasz oczywiście był chętny, a ja jak zwykle się opierałam. Odezwały się wtedy we mnie dwie Asiule. Jedna, mówiąca &#8222;Po co? Przecież to nie dla mnie, nie dam sobie rady, co ja wiem o górach&#8230;&#8221; Ale odezwała się też druga, odważniejsza, pytająca &#8222;Dlaczego nie?&#8221;. W sumie,&nbsp;nie spałam jeszcze wtedy w żadnym schronisku górskim, nie byłam zimą w Tatrach, nie uczestniczyłam też nigdy w takim wydarzeniu, a była to dobra okazja na podjęcie&nbsp;takiego&nbsp;wyzwania i być może przeżycia świetnej, górskiej przygody.</p>



<p>Ostatecznie wygrała ta druga&nbsp;Asiula. I była to decyzja, której nie żałuję. Wręcz przeciwnie. Na samo wspomnienie tamtych dni, aż robi mi się ciepło na sercu. 🙂</p>



<p>Nasz plan nie był dopięty na ostatni guzik. Wiedzieliśmy jedynie, że wybierzemy się 4. kwietnia do schroniska, gdzie będziemy mieć zapewniony nocleg. Następnego dnia weźmiemy udział w szkoleniach, a co miało nastąpić później, to już pozostawało otwartą kwestią.</p>



<p>Tak więc, w piątek, pojechaliśmy&nbsp; do Zakopanego, by później wsiąść w busa do Palenicy. Stamtąd ruszyliśmy czerwonym szlakiem, pokrywającym się z drogą asfaltową, do Wodogrzmotów Mickiewicza. Trasa ta, jest mocno uczęszczana przez turystów, ponieważ jest to najprostszy&nbsp;szlak, którym można dojść do Morskiego Oka.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_1892.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1892-e1431114309175-1024x683.jpg" alt="IMG_1892" class="wp-image-276" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1892-e1431114309175-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1892-e1431114309175-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="276" /></a><figcaption>Justyna i Łukasz w drodze do Wodogrzmotów Mickiewicza</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_1901.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1901-e1431114321291-1024x683.jpg" alt="IMG_1901" class="wp-image-239" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1901-e1431114321291-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1901-e1431114321291-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="239" /></a><figcaption>Wodogrzmoty Mickiewicza</figcaption></figure></div>



<p>Po dotarciu do Wodogrzmotów Mickiewicza stwierdziliśmy, że czas na chwilę przerwy, a że niedaleko tego miejsca znajduje się Schronisko w Roztoce, postanowiliśmy tam podejść.</p>



<p>Po posiłku, byliśmy gotowi, by ruszyć na szlak zielony, prowadzący cały czas Doliną Roztoki. Teren ten całkowicie mnie zachwycił. Wszędzie było pełno śniegu, wokół góry, cisza i tylko odgłos płynących zewsząd strumyków. Był to moment, gdy zakochałam się w zimowym, górskim krajobrazie. 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_19311.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_19311-e1431114335898-1024x683.jpg" alt="IMG_1931" class="wp-image-243" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_19311-e1431114335898-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_19311-e1431114335898-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="243" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_1949.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1949-e1431114345781-1024x683.jpg" alt="IMG_1949" class="wp-image-244" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1949-e1431114345781-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1949-e1431114345781-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="244" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_1955.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1955-e1431114356576-1024x683.jpg" alt="IMG_1955" class="wp-image-245" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1955-e1431114356576-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1955-e1431114356576-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="245" /></a></figure></div>



<p>Po około dwóch godzinach wędrówki, dotarliśmy do miejsca, gdzie musieliśmy zdecydować, jak dostać się do Schroniska &#8222;Piątka&#8221;. Mieliśmy dwa wyjścia. Albo iść dalej szlakiem zielonym, albo skręcić na szlak czarny. Wybraliśmy ten drugi, krótszy, ale za to bardziej stromy. Wtedy mieliśmy jeszcze dodatkowe utrudnienie, w postaci śniegu.</p>



<p>Ku mojemu zdziwieniu, wychodziło mi się bardzo dobrze, chociaż gdy patrzyłam w dół, byłam przerażona i jedyne o co się modliłam, to żeby się nie pośliznąć.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_1966.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1966-e1431114367220-1024x683.jpg" alt="IMG_1966" class="wp-image-247" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1966-e1431114367220-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1966-e1431114367220-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="247" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_1969.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1969-e1431114376131-683x1024.jpg" alt="IMG_1969" class="wp-image-248" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1969-e1431114376131-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1969-e1431114376131-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1969-e1431114376131.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="248" /></a><figcaption>Czarny szlak &#8222;do góry&#8221;</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_1974.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1974-e1431114386725-1024x683.jpg" alt="IMG_1974" class="wp-image-249" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1974-e1431114386725-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1974-e1431114386725-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="249" /></a><figcaption>Buczynowe Turnie, Granaty i Wołoszyn</figcaption></figure></div>



<p>Podejście tym szlakiem trwało około godziny i było męczące. Ale jak to bywa w górach, po ciężkim wysiłku przychodzi czas na nagrodę, którą była w tym przypadku Dolina Pięciu Stawów. Najpierw naszym oczom ukazało się Schronisko &#8222;Piątka&#8221;, a następnie piękny widok na Przedni Staw Polski. I pomimo zmęczenia, nie poszliśmy od razu do schroniska. Pierwszą rzeczą, jaką zrobiliśmy było podejście pod sam staw i zrobienie mu całej sesji zdjęciowej. 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_1983.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1983-e1431114399360-1024x683.jpg" alt="IMG_1983" class="wp-image-251" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1983-e1431114399360-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1983-e1431114399360-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="251" /></a><figcaption>Przedni Staw Polski</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_1984.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1984-e1431114409918-1024x683.jpg" alt="IMG_1984" class="wp-image-252" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1984-e1431114409918-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1984-e1431114409918-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="252" /></a><figcaption>Przedni Staw Polski</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_19971.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_19971-e14311144314471-1024x683.jpg" alt="IMG_1997" class="wp-image-253" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_19971-e14311144314471-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_19971-e14311144314471-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="253" /></a><figcaption>Schronisko &#8222;Piątka&#8221;, a raczej jego fragment 🙂</figcaption></figure></div>



<p>Wróciliśmy do schroniska, by odpocząć i zjeść coś dobrego. 🙂 Ze względu na dużą liczbę przybyłych osób, byliśmy nastawieni na to, że będziemy spać na podłodze. Ku naszemu zaskoczeniu, czekał na nas w sali&nbsp;luksus w postaci materaca na podłodze, na którym naprawdę wygodnie się spało! Po ulokowaniu się, przyszedł czas na wieczorną integrację w stołówce. 😉</p>



<p>Następnego dnia, w sobotę, rozpoczęły się długo oczekiwane, szkolenia.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_2012.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2012-e14311144416431-1024x683.jpg" alt="IMG_2012" class="wp-image-256" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2012-e14311144416431-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2012-e14311144416431-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="256" /></a><figcaption>Szkolenia. Kolejka do zapisów 🙂</figcaption></figure></div>



<p>Pierwszym, na które poszliśmy w trójkę, było lawinowe ABC, gdzie słuchaliśmy wykładu ratownika TOPR-u. Wykład był naprawdę ciekawy. Obejmował tematykę, dotyczącą zagrożenia lawinowego, sprzętu, który każda osoba wyruszająca w góry zimą powinna mieć i jak się nim posługiwać.</p>



<p>Kolejne szkolenie było równie ciekawe. Głównym tematem był sprzęt górski &#8211; raki i czekany. Prowadzący szkolenie opowiedział nam, jakie raki wybierać, jak je poprawnie nosić, jakie jest zastosowanie czekanów, jak je trzymać podczas wspinaczki, by nam nie zaszkodziły, a pomogły. 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_2042.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2042-e1431114451111-1024x683.jpg" alt="IMG_2042" class="wp-image-257" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2042-e1431114451111-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2042-e1431114451111-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="257" /></a><figcaption>Sweetfocia w przerwie między szkoleniami 🙂</figcaption></figure></div>



<p>Łukasz postanowił się jeszcze wybrać na rozszerzone szkolenie z obsługi sprzętu zimowego, gdzie głównie dowiedział się, jak można się asekurować podczas wspinaczki górskiej.</p>



<p>Justyna natomiast zdecydowała się na podstawowe szkolenie poruszania się na&nbsp;ski-tourach.</p>



<p>Ostatnim szkoleniem, na które poszliśmy był &#8222;TOPR&#8221;. Moim zdaniem było to najciekawsze szkolenie. Razem z innym ratownikiem TOPR-u odeszliśmy kawałek od Schroniska niebieskim szlakiem, by dojść blisko Wielkiego i Czarnego Stawu Polskiego (zajęło nam to ok 0,5 h). Widoki były niesamowite, a opowieści ratownika o różnego rodzaju akcjach ratunkowych i przepisach obowiązujących w Tatrach, naprawdę interesujące. 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_2080.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2080-e1431114494945-1024x683.jpg" alt="IMG_2080" class="wp-image-259" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2080-e1431114494945-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2080-e1431114494945-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="259" /></a><figcaption>Wielki Staw Polski</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_20491.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="511" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_20491-e1431114485427-1024x511.jpg" alt="IMG_2049" class="wp-image-258" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_20491-e1431114485427-1024x511.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_20491-e1431114485427-300x150.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="258" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_2082.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2082-e1431114503223-1024x683.jpg" alt="IMG_2082" class="wp-image-260" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2082-e1431114503223-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2082-e1431114503223-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="260" /></a></figure></div>



<p>Na zakończenie pierwszego dnia szkoleniowego odbyło się losowanie nagród, w którym wzięli udział wszyscy uczestnicy. Nagrody były naprawdę ciekawe, chociaż w tym momencie ciężko jest mi sobie przypomnieć, co było do wygrania. Pamiętam jedynie nasz smutek, gdy losowanie się zakończyło, a nam nie udało się nic wygrać. 🙁</p>



<p>Całą sobotę zastanawialiśmy się, co zrobić z noclegiem. Na szkolenia przybyło naprawdę dużo osób i przybywali wciąż kolejni, z zamiarem wzięcia udziału w zawodach. O materacu nie było nawet co marzyć, ale i o kawałek podłogi mogło być trudno. Wahaliśmy się przez dłuższy czas i mimo, tego, że bardzo chcieliśmy zostać tam na noc, postanowiliśmy wrócić do Schroniska w Roztoce, by tam się przespać. O ile pamiętam, to obawialiśmy się, czy w drugim schronisku będzie dla nas miejsce, ale Łukasz zadzwonił i okazało się, że będziemy mogli spać na podłodze. Nam to odpowiadało. 😉</p>



<p>Na drogę powrotną wybraliśmy szlak zielony. Głównie dlatego, że był on o wiele łagodniejszy niż czarny, ale też dla urozmaicenia trasy. 🙂 Pamiętam, że podczas schodzenia miałam niezłą frajdę, bo większość zejścia spędziłam zjeżdżając na butach. 😀 Gdy mijaliśmy czarny szlak, cieszyliśmy się, że nie wybraliśmy go na zejście, bo z dołu wyglądało to nieciekawie.</p>



<p>Nasza droga powrotna do Roztoki odbywała się w pośpiechu, ponieważ dosyć późno zdecydowaliśmy się na powrót, a nie chcieliśmy wracać po ciemku. Pod koniec zejścia i tak złapał nas mrok. Ubraliśmy więc czołówki i ostrożnie schodziliśmy w dół. Było to dla mnie kolejne nowe doświadczenie &#8211; chodzenie po górach nocą zaliczam do ciekawych. 😉</p>



<p>Dotarliśmy w końcu do Schroniska w Roztoce. Justyna wiedziała, że w niedzielę z rana wróci do domu, natomiast mój i Łukasza plan na niedzielę wciąż pozostawał otwarty. Zastanawialiśmy się nad pójściem nad Morskie Oko. Nie byliśmy jednak pewni, jaka będzie pogoda, ponieważ miało być&nbsp; deszczowo.</p>



<p>Tymczasem niedziela przywitała nas słoneczną pogodą, więc mogliśmy wybrać się do Morskiego Oka. Szliśmy czerwonym szlakiem, czyli trasą najbardziej uczęszczaną przez turystów. Przyznam szczerze, że droga do Morskiego Oka nie należy do najprzyjemniejszych. Dreptanie przez 1,5 h po asfalcie, jest po prostu męczące. Jednak ładne widoki wynagradzały tę niedogodność. 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_2154.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2154-e1431114511944-1024x683.jpg" alt="IMG_2154" class="wp-image-262" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2154-e1431114511944-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2154-e1431114511944-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="262" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_2159.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2159-e1431114519447-1024x683.jpg" alt="IMG_2159" class="wp-image-263" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2159-e1431114519447-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2159-e1431114519447-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="263" /></a></figure></div>



<p>Morskie Oko o tej porze roku było zamarznięte i prezentowało się naprawdę pięknie! Po zrobieniu kolejnej sesji 😉 weszliśmy do Schroniska Morskie Oko.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_2163.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2163-e1431114528369-1024x683.jpg" alt="IMG_2163" class="wp-image-264" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2163-e1431114528369-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2163-e1431114528369-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="264" /></a><figcaption>Morskie Oko</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_2167.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2167-e1431114538492-683x1024.jpg" alt="IMG_2167" class="wp-image-265" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2167-e1431114538492-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2167-e1431114538492-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2167-e1431114538492.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="265" /></a></figure></div>



<p>Postanowiliśmy spróbować szarlotki. Nie mogło być inaczej, bo wcześniej w Roztoce i &#8222;Piątce&#8221; również próbowaliśmy. Nie były one jednak, aż tak dobre, jak ta w Morskim Oku. Jest to moja druga ulubiona szarlotka, po tej, którą miałam przyjemność jeść w Dolinie Chochołowskiej. Szczerze polecam! 🙂</p>



<p>Po dłuższym odpoczynku i podziwianiu Morskiego Oka, przyszedł czas na powrót do domu. Z jednej strony byłam naprawdę zmęczona, ale jakbym mogła dłużej zostać, to na pewno bym to zrobiła. 🙂</p>



<p>Droga powrotna, to niestety, 2 godziny marszu asfaltem, szlakiem, który przebyliśmy, wcześniej tego dnia ze Schroniska w Roztoce, przez Wodogrzmoty Mickiewicza do Palenicy.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_2198.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2198-e1431114547719-1024x683.jpg" alt="IMG_2198" class="wp-image-266" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2198-e1431114547719-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2198-e1431114547719-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="266" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_2211.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2211-e1431114555234-1024x683.jpg" alt="IMG_2211" class="wp-image-267" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2211-e1431114555234-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2211-e1431114555234-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="267" /></a></figure></div>



<p> Na koniec udało mi się uchwycić takiego, oto pięknego mieszkańca Tatrzańskiego Parku Narodowego. 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_2225.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2225-e1431114564868-1024x683.jpg" alt="IMG_2225" class="wp-image-268" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2225-e1431114564868-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2225-e1431114564868-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="268" /></a></figure></div>



<p>Weekend, z którego chciałam zrezygnować, okazał się być jednym z najlepszych w tamtym roku. Wróciłam do domu pełna wrażeń, wiedzy i nowych doświadczeń oraz planów na powrót w te piękne okolice.</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/dni-lawinowo-ski-tourowe-4-6-kwietnia-2014/">Dni lawinowo ski-tourowe &#8211; 4 &#8211; 6 kwietnia 2014.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/dni-lawinowo-ski-tourowe-4-6-kwietnia-2014/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
