<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa: Gorce &#8211; Wędruj z Oczkami</title>
	<atom:link href="https://wedrujzoczkami.pl/tag/gorce/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://wedrujzoczkami.pl/tag/gorce/</link>
	<description>Świat widziany naszymi Oczami</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Aug 2019 20:39:48 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/01/cropped-favicon512-1-32x32.png</url>
	<title>Archiwa: Gorce &#8211; Wędruj z Oczkami</title>
	<link>https://wedrujzoczkami.pl/tag/gorce/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Zimą w góry? Chętnie! Tylko gdzie?</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/gdzie-zima-w-gory/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=gdzie-zima-w-gory</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/gdzie-zima-w-gory/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Oczko]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 20 Dec 2018 16:56:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Poradniki]]></category>
		<category><![CDATA[Beskid Wyspowy]]></category>
		<category><![CDATA[Dolina Pięciu Stawów]]></category>
		<category><![CDATA[Gorce]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[poradnik]]></category>
		<category><![CDATA[szlak]]></category>
		<category><![CDATA[Tatry]]></category>
		<category><![CDATA[trasa]]></category>
		<category><![CDATA[trasy]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka]]></category>
		<category><![CDATA[weekend]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>
		<category><![CDATA[zima w górach]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wedrujzoczkami.pl/?p=6612</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dla tych, którzy chodzą zimą po górach, nie będzie w tym wpisie nic odkrywczego. Są jednak osoby, które chcą zacząć chodzić po górach, ale nie wiedzą gdzie zacząć. I to właśnie do Was kieruję te słowa. My, każdej zimy, spotykamy się z tym samym problemem &#8211; gdzie pójść w góry? W wielu miejscach już byliśmy (co prawda latem, ale jednak), więc może coś nowego, dłuższego&#8230; Na szczęście szybko wraca nam rozum do głowy i na pierwsze zimowe przejście wybieramy coś mega prostego. Dlaczego? &#8222;Przecież znamy szlaki i potrafimy dobrze ocenić ich trudność.&#8221; Chciałbym żeby tak było. Góry to nie przelewki i zawsze może trafić się coś nieprzewidywalnego. Zimą, w górach ginęli już ludzie, którzy się w nich wychowali i znali je jak własną kieszeń. Dlatego wybieramy szlaki nieco łatwiejsze i do tego samego Was zachęcamy. Jak wybieramy szlaki do przejścia zimą? Dość wstępu, czas na konkrety. Krótko w punktach przedstawię, jak my wybieramy szlaki do przejścia zimą: Na przejścia 8+ godzin nawet nie patrzymy &#8211; w małej grupie &#60;5 osób będzie to mocno obciążające. Według nas idealne są szlaki 4-5 godzin, bo nawet jeśli zaczniemy o 9 rano, mamy bardzo duże szanse zejść przed zmrokiem. 😉 (Pamiętajcie, że czasówki są wyliczane dla przeciętnego piechura w dobrych warunkach. W niektórych pasmach łatwo się zmieścić nawet zimą, ale w niektórych ciężko wyrobić czasówki nawet latem!) Wybieramy szlaki, które spodziewamy się, że mogą być przetarte. Może nie całe przejście, ale jego zdecydowana większość. Odcinek 5 km szlaku, w którym brniemy po pas jest baaaaardzo obciążający i potrafi zająć 3 godziny. Staramy się, żeby po drodze było jakieś schronisko. Nie chodzi o to, żeby coś burżujsko zjeść albo wypić grzańca. Chodzi o to, żeby się ogrzać, bo zawsze ktoś zmarznie. Zimą często kierujemy się ku pogórzom. Latem przejście 2-3 godzinnej trasy z jedną górką wydaje się nudne, zimą jest przyjemne. Ja wyjątkowo zimą lubię wybierać się w Beskid Wyspowy, bo każdy ze szczytów jest inny i nigdy nie jest nudno. 😉 Trasa to nie wszystko! Zimowa trasa to często też inne przygotowanie. Jest kilka zasad, niezwiązanych z samym wyborem szlaku, a z tym co bierzemy ze sobą i jak zachowujemy się maszerując: Koniecznie zabieramy termos. Zawsze bierzemy kijki (pamiętajcie o szerokich talerzykach). O ubraniach można byłoby napisać dłuższy wpis, więc krótko przypomnę. Kwestia ubrań jest mocno indywidualna i trzeba to wszystko dopasować do siebie. Zawsze ubieramy się na cebulkę, bo pozwala to na większe manewrowanie strojem. Osobiście polecam ubieranie podwójnych rękawiczek. Bez czołówki nie wychodzimy zimą w góry. Nie i już! Może być w ostateczności jedna na dwoje. Zawsze sprawdzamy również czy świeci, jak należy. W zimie zawsze mamy 2 folie NRC. Latem wystarcza jedna, zimą nie warto oszczędzać tych kilku gramów, dla takiego zabezpieczenia. Jeśli już o bezpieczeństwie mowa, to zawsze (niezależnie czy lato, czy zima) bierzemy ze sobą apteczkę z podstawowymi rzeczami: 2 bandaże elastyczne, plastry, jakieś podstawowe opatrunki i medykamenty, gwizdek. Jeśli mają być kiepskie warunki, to staramy się wyruszyć wcześniej niż wcześnie. Zimą 8. rano na szlaku, to nasz niedościgniony plan, który sprawdza się tylko w przypadku większych, zorganizowanych grup. Sprawdzamy wszystkie alternatywy zejścia, jeszcze&#160;przed wyruszeniem w trasę. Bo lepiej zejść do innej miejscowości niż zostać na noc, w górach bez planu. Reagujemy, jeśli widzimy, że jest gorzej lub trudniej niż się spodziewaliśmy. W ostateczności zawracamy jeśli nie widzimy możliwości zrealizowania nawet szczątkowego planu. Jakie trasy polecamy? &#8222;No to, Panie Oczko, jakżeś jest Pan taki mądry, to powiedz nam Pan gdzie pójść?&#8221; To zależy. 😀 Głównie od pogody, ale też od przygotowania. Według mnie warto zacząć od czegoś najprostszego z możliwych, a później dodawać sobie nieco trudności. Poniżej znajdziecie krótkie zestawienie tras, które przeszliśmy w okresie zimowym lub na których przejściu, spotkaliśmy warunki zimowe. Przez warunki zimowe, rozumiem zmienną pogodę, niską temperaturę i śnieg w większej ilości. No to do dzieła! Pssst! Po zdjęciach i datach możecie też przekonać się o tym, jak zmienił się nasz warsztat i umiejętności fotograficzne na przestrzeni lat. 😉 Gorce, Beskid Wyspowy i Makowski Z Krakowa do Beskidu Wyspowego nam najbliżej. Może właśnie dlatego, coraz częściej się tutaj pojawiamy? Blisko mamy również do Beskidu Makowskiego i Gorców. Dla nas zimą liczy się szybki i bezproblemowy dojazd na miejsce. Na opisane trasy można łatwo dostać się tak samochodem, jak i autobusem. W linkach znajdziecie opisy tras i linki do mapy turystycznej. 1. Na Turbaczu pojawiamy się niemal co roku. Szlak na szczyt jest z każdej strony dobrze przetarty, a widoki warte wysiłku. Trasa na Turbacz przez Obidowiec 2. Ostatnio Schronisko PTTK Kudłacze, to moje ulubione miejsce. Nie dość, że można tam wyskoczyć na moment, to można tam nawet dobiec! Krótka pętla na Kudłacze 3. Młodszy brat Mogielicy, czyli Łopień. Bardzo przyjemne wyjście z Tymbarku na Łopień 4. Pisaliśmy jeszcze kiedyś, o dwóch zimowych trasach dwudniowych. Jedna z nich w Beskidzie Wyspowym, a druga w Gorcach. Jeśli macie więcej czasu, to polecam serdecznie. 😉 Tatry Swoją przygodę w Tatrach zimą, warto zacząć od czegoś bardzo łatwego. W Tatrach, bardziej niż gdzie indziej, warto mieć na wyposażeniu raki albo chociaż raczki. 1. Myślę, że najlepiej zacząć od wyjścia na Grzesia albo od krótkiego przejścia przez Iwaniacką Przełęcz. Trasa na Grzesia&#160;i przez Przełęcz Iwaniacką 2. Można również podejść do Doliny Pięciu Stawów, ale to już prawie zawsze wymaga raczków. Trasa do Doliny Pięciu Stawów 3. Możecie również wybrać przepiękną trasę przez Gęsią Szyję i Psią Trawkę Trasa przez Gęsią Szyję i Psią Trawkę A może jesteś w idealnym miejscu na spacer? Zimą zawsze znajdzie się fajne miejsce, gdzie można wybrać się na spacer. Może to być najbliższy las albo wzgórze. Wydaje mi się, że swoje przygody z górami, warto zacząć bliżej domu, niż się każdemu wydaje&#8230; Niegdyś, naszą tradycją było spotkanie z grupą znajomych w 2. dzień świąt Bożego Narodzenia. Nie dość, że składaliśmy sobie życzenia, to jeszcze staraliśmy się zrobić długi spacer po Pogórzu Przemyskim. Taka wędrówka na spalenie świątecznych kalorii, była fantastyczną ucieczką od pełnych stołów i pozwalała nam obcować z naturą. Czasy się zmieniły, niektórym urodziły się dzieci, ale ja wierzę, że niedługo wrócimy do tej tradycji, w jeszcze większym gronie&#8230; 😉 O jednym z takich wyjść pisał Andrzej. Drugą tradycją, jaką mamy od kilku lat, są sylwestrowe wędrówki, niekoniecznie po górach. Wiem, że nie każdy spędza sylwestra w górach, ale może macie blisko siebie jakiś las, w którym możecie się zgubić na jeden dzień? Według mnie, warto! 🙂 O tym jak spędziliśmy ostatniego sylwestra w &#8222;niegórskich&#8221; warunkach przeczytacie tutaj. Jeśli żadna z propozycji nie przypadła Ci do gustu, to mamy w zanadrzu jeszcze sporo tras, które możemy opisać. Dajcie znać! Najważniejsze to zacząć. Jeśli Ci się spodoba &#8211; dalej będzie już tylko łatwiej! 😉</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/gdzie-zima-w-gory/">Zimą w góry? Chętnie! Tylko gdzie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Dla tych, którzy chodzą zimą po górach, nie będzie w tym wpisie nic odkrywczego. <strong>Są jednak osoby, które chcą zacząć chodzić po górach, ale nie wiedzą gdzie zacząć. I to właśnie do Was kieruję te słowa.</strong></p>



<p>My, każdej zimy, spotykamy się z tym samym problemem &#8211; gdzie pójść w góry? W wielu miejscach już byliśmy (co prawda latem, ale jednak), więc może coś nowego, dłuższego&#8230; Na szczęście szybko wraca nam rozum do głowy i na pierwsze zimowe przejście wybieramy coś mega prostego. Dlaczego?</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>&#8222;Przecież znamy szlaki i potrafimy dobrze ocenić ich trudność.&#8221;</p></blockquote>



<p>Chciałbym żeby tak było. Góry to nie przelewki i zawsze może trafić się coś nieprzewidywalnego. Zimą, w górach ginęli już ludzie, którzy się w nich wychowali i znali je jak własną kieszeń. <strong>Dlatego wybieramy szlaki nieco łatwiejsze i do tego samego Was zachęcamy.</strong></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_3331-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6624" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_3331-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_3331-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_3331-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_3331-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_3331.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6624" /></figure></div>



<h1 class="wp-block-heading">Jak wybieramy szlaki do przejścia zimą?</h1>



<p>Dość wstępu, czas na konkrety. Krótko w punktach przedstawię, jak my <strong>wybieramy szlaki do przejścia zimą:</strong></p>



<ul class="wp-block-list"><li><strong>Na przejścia 8+ godzin nawet nie patrzymy</strong> &#8211; w małej grupie &lt;5 osób będzie to mocno obciążające.</li><li>Według nas <strong>idealne są szlaki 4-5 godzin</strong>, bo nawet jeśli zaczniemy o 9 rano, mamy bardzo duże szanse zejść przed zmrokiem. 😉 (Pamiętajcie, że czasówki są wyliczane dla przeciętnego piechura w dobrych warunkach. W niektórych pasmach łatwo się zmieścić nawet zimą, ale w niektórych ciężko wyrobić czasówki nawet latem!)</li><li><strong>Wybieramy szlaki, które spodziewamy się, że mogą być przetarte.</strong> Może nie całe przejście, ale jego zdecydowana większość. Odcinek 5 km szlaku, w którym brniemy po pas jest baaaaardzo obciążający i potrafi zająć 3 godziny.</li><li>Staramy się, żeby <strong>po drodze było jakieś schronisko</strong>. Nie chodzi o to, żeby coś burżujsko zjeść albo wypić grzańca. Chodzi o to, żeby się ogrzać, bo zawsze ktoś zmarznie.</li><li><strong>Zimą często kierujemy się ku pogórzom</strong>. Latem przejście 2-3 godzinnej trasy z jedną górką wydaje się nudne, zimą jest przyjemne.</li><li><strong>Ja wyjątkowo zimą lubię wybierać się w Beskid Wyspowy</strong>, bo każdy ze szczytów jest inny i nigdy nie jest nudno. 😉</li></ul>



<h1 class="wp-block-heading">Trasa to nie wszystko!</h1>



<p>Zimowa trasa to często też inne przygotowanie. Jest kilka zasad, niezwiązanych z samym wyborem szlaku, a z tym co bierzemy ze sobą i jak zachowujemy się maszerując:</p>



<ul class="wp-block-list"><li>Koniecznie zabieramy <strong>termos</strong>.</li><li>Zawsze bierzemy <strong>k</strong><strong>ijki </strong>(pamiętajcie o szerokich talerzykach).</li><li>O <strong>ubraniach</strong> można byłoby napisać dłuższy wpis, więc krótko przypomnę. Kwestia ubrań jest mocno indywidualna i trzeba to wszystko dopasować do siebie. <strong>Zawsze ubieramy się na cebulkę</strong>, bo pozwala to na większe manewrowanie strojem. Osobiście polecam ubieranie <strong>podwójnych rękawiczek.</strong></li><li><strong>Bez czołówki nie wychodzimy zimą w góry</strong>. Nie i już! Może być w ostateczności jedna na dwoje. Zawsze sprawdzamy również czy świeci, jak należy.</li><li><strong>W zimie zawsze mamy 2 folie NRC</strong>. Latem wystarcza jedna, zimą nie warto oszczędzać tych kilku gramów, dla takiego zabezpieczenia.</li><li>Jeśli już o bezpieczeństwie mowa, to zawsze (niezależnie czy lato, czy zima) <strong>bierzemy ze sobą apteczkę z podstawowymi rzeczami</strong>: 2 bandaże elastyczne, plastry, jakieś podstawowe opatrunki i medykamenty, gwizdek.</li><li><strong>Jeśli mają być kiepskie warunki, to staramy się wyruszyć wcześniej niż wcześnie</strong>. Zimą 8. rano na szlaku, to nasz niedościgniony plan, który sprawdza się tylko w przypadku większych, zorganizowanych grup.</li><li><strong>Sprawdzamy wszystkie alternatywy zejścia, jeszcze&nbsp;</strong><strong>przed wyruszeniem w trasę</strong>. Bo lepiej zejść do innej miejscowości niż zostać na noc, w górach bez planu.</li><li><strong>Reagujemy, jeśli widzimy, że jest gorzej lub trudniej niż się spodziewaliśmy.</strong> W ostateczności zawracamy jeśli nie widzimy możliwości zrealizowania nawet szczątkowego planu.</li></ul>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_3113-1024x683.jpg" alt="Pluszowy miś w zimowej scenerii" class="wp-image-6625" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_3113-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_3113-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_3113-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_3113-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_3113.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6625" /></figure></div>



<h1 class="wp-block-heading">Jakie trasy polecamy?</h1>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>&#8222;No to, Panie Oczko, jakżeś jest Pan taki mądry, to powiedz nam Pan gdzie pójść?&#8221;</p></blockquote>



<p>To zależy. 😀 <strong>Głównie od pogody, ale też od przygotowania.</strong> Według mnie warto zacząć od czegoś najprostszego z możliwych, a później dodawać sobie nieco trudności.</p>



<p><strong>Poniżej znajdziecie krótkie zestawienie tras</strong>, które przeszliśmy w okresie zimowym lub na których przejściu, spotkaliśmy warunki zimowe. Przez warunki zimowe, rozumiem zmienną pogodę, niską temperaturę i śnieg w większej ilości. No to do dzieła!</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>Pssst! Po zdjęciach i datach możecie też przekonać się o tym, jak zmienił się nasz warsztat i umiejętności fotograficzne na przestrzeni lat. 😉</p></blockquote>



<h2 class="wp-block-heading">Gorce, Beskid Wyspowy i Makowski</h2>



<p><strong>Z Krakowa do Beskidu Wyspowego nam najbliżej</strong>. Może właśnie dlatego, coraz częściej się tutaj pojawiamy? Blisko mamy również do Beskidu Makowskiego i Gorców. Dla nas zimą liczy się szybki i bezproblemowy dojazd na miejsce. Na opisane trasy można łatwo dostać się tak samochodem, jak i autobusem.</p>



<p><strong>W linkach znajdziecie opisy tras i linki do mapy turystycznej.</strong></p>



<p><a href="https://wedrujzoczkami.pl/zimowy-turbacz-19-kwietnia-2015/">1. Na Turbaczu pojawiamy się niemal co roku. Szlak na szczyt jest z każdej strony dobrze przetarty, a widoki warte wysiłku.</a></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5920-e1431114909446-1024x683.jpg" alt="Zimowa droga z Obidowca na Turbacz" class="wp-image-298" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5920-e1431114909446-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5920-e1431114909446-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="298" /></figure></div>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>Trasa <a href="https://mapa-turystyczna.pl/route/1ch">na Turbacz przez Obidowiec</a></p></blockquote>



<p>2. <strong>Ostatnio Schronisko PTTK Kudłacze</strong>, to moje ulubione miejsce. Nie dość, że można tam wyskoczyć na moment, to można tam nawet dobiec!</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_5294-1024x683.jpg" alt="Schronisko PTTK Kudłacze zimową porą" class="wp-image-6632" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_5294-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_5294-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_5294-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_5294-1140x760.jpg 1140w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6632" /></figure></div>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>Krótka <a href="https://mapa-turystyczna.pl/route/58y">pętla na Kudłacze</a></p></blockquote>



<p>3. Młodszy brat Mogielicy, czyli <strong>Łopień</strong>.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_5594-1024x683.jpg" alt="My na Łopieniu z widokiem na Beskid Wyspowy" class="wp-image-6630" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_5594-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_5594-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_5594-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_5594-1140x760.jpg 1140w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6630" /></figure></div>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>Bardzo <a href="https://mapa-turystyczna.pl/route/551b">przyjemne wyjście z Tymbarku na Łopień</a></p></blockquote>



<p>4. Pisaliśmy jeszcze kiedyś, o<strong> dwóch zimowych trasach dwudniowych</strong>. Jedna z nich w <a href="https://wedrujzoczkami.pl/beskid-wyspowy-na-weekend/">Beskidzie Wyspowym</a>, a druga w <a href="https://wedrujzoczkami.pl/goscinne-grudniowe-gorce/">Gorcach</a>. Jeśli macie więcej czasu, to polecam serdecznie. 😉</p>



<h2 class="wp-block-heading">Tatry</h2>



<p><strong>Swoją przygodę w Tatrach zimą, warto zacząć od czegoś bardzo łatwego.</strong> W Tatrach, bardziej niż gdzie indziej, warto mieć na wyposażeniu raki albo chociaż raczki.</p>



<p><a href="https://wedrujzoczkami.pl/dolina-chocholowska-szczyt-grzes/">1. Myślę, że najlepiej zacząć od wyjścia na Grzesia albo od krótkiego przejścia przez Iwaniacką Przełęcz.</a></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0899-1-1024x683.jpg" alt="Grześ zimą, Tatry" class="wp-image-2235" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0899-1-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0899-1-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0899-1-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0899-1-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2235" /></figure></div>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>Trasa <a href="https://mapa-turystyczna.pl/route/etw">na Grzesia</a>&nbsp;i <a href="https://mapa-turystyczna.pl/route/eht6">przez Przełęcz Iwaniacką</a></p></blockquote>



<p><a href="https://wedrujzoczkami.pl/dni-lawinowo-ski-tourowe-4-6-kwietnia-2014/">2. Można również podejść do Doliny Pięciu Stawów, ale to już prawie zawsze wymaga raczków.</a></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2080-e14311144949451-1024x683.jpg" alt="Zamarznięty Wielki Staw Polski w Dolinie Pięciu Stawów" class="wp-image-1472" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2080-e14311144949451-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2080-e14311144949451-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1472" /></figure></div>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>Trasa <a href="https://mapa-turystyczna.pl/route/ys6">do Doliny Pięciu Stawów</a></p></blockquote>



<p><a href="https://wedrujzoczkami.pl/tatry-w-wydaniu-zwierzecym-gesia-szyja-i-psia-trawka-8-03-2015/">3. Możecie również wybrać przepiękną trasę przez Gęsią Szyję i Psią Trawkę</a></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5511-1024x683.jpg" alt="Gęsia Szyja zimą - widok na ośnieżone Tatry Wysokie" class="wp-image-2128" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5511-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5511-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5511-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5511-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2128" /></figure></div>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>Trasa <a href="https://mapa-turystyczna.pl/route/eqo">przez Gęsią Szyję i Psią Trawkę</a></p></blockquote>



<h2 class="wp-block-heading">A może jesteś w idealnym miejscu na spacer?</h2>



<p><strong>Zimą zawsze znajdzie się fajne miejsce, gdzie można wybrać się na spacer.</strong> Może to być najbliższy las albo wzgórze. Wydaje mi się, że swoje przygody z górami, warto zacząć bliżej domu, niż się każdemu wydaje&#8230;</p>



<p>Niegdyś, naszą tradycją było spotkanie z grupą znajomych w 2. dzień świąt Bożego Narodzenia. Nie dość, że składaliśmy sobie życzenia, to jeszcze staraliśmy się zrobić długi spacer po <strong>Pogórzu Przemyskim</strong>. Taka wędrówka na spalenie świątecznych kalorii, była fantastyczną ucieczką od pełnych stołów i pozwalała nam obcować z naturą.</p>



<p>Czasy się zmieniły, niektórym urodziły się dzieci, ale ja wierzę, że niedługo wrócimy do tej tradycji, w jeszcze większym gronie&#8230; 😉</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="697" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_0061-1024x697.jpg" alt="Cztery postacie wpatrujące się w widoki Pogórza Przemyskiego" class="wp-image-1938" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_0061-1024x697.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_0061-300x204.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_0061-768x523.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_0061-192x131.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1938" /></figure></div>



<p><a href="https://wedrujzoczkami.pl/swiateczny-wyprost/">O jednym z takich wyjść pisał Andrzej.</a></p>



<p>Drugą tradycją, jaką mamy od kilku lat, są <strong>sylwestrowe wędrówki, niekoniecznie po górach</strong>. Wiem, że nie każdy spędza sylwestra w górach, ale może macie blisko siebie jakiś las, w którym możecie się zgubić na jeden dzień? Według mnie, warto! 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="674" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2748-1-1024x674.jpg" alt="Zimowa, leśna droga, skąpana w porannym ciepłym słońcu" class="wp-image-5190" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2748-1-1024x674.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2748-1-300x197.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2748-1-768x505.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2748-1-192x126.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2748-1.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5190" /></figure></div>



<p><a href="https://wedrujzoczkami.pl/jak-spedzilismy-sylwestra/">O tym jak spędziliśmy ostatniego sylwestra w &#8222;niegórskich&#8221; warunkach przeczytacie tutaj.</a></p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>Jeśli żadna z propozycji nie przypadła Ci do gustu, to mamy w zanadrzu jeszcze sporo tras, które możemy opisać. Dajcie znać!</p>



<p><strong>Najważniejsze to zacząć. Jeśli Ci się spodoba &#8211; dalej będzie już tylko łatwiej! 😉</strong></p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/gdzie-zima-w-gory/">Zimą w góry? Chętnie! Tylko gdzie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/gdzie-zima-w-gory/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Gościnne, grudniowe Gorce</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/goscinne-grudniowe-gorce/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=goscinne-grudniowe-gorce</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/goscinne-grudniowe-gorce/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kamil]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Dec 2016 15:30:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Beskidy]]></category>
		<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Bacówka PTTK na Maciejowej]]></category>
		<category><![CDATA[Czoło Turbacza]]></category>
		<category><![CDATA[Gorce]]></category>
		<category><![CDATA[Gorczański Park Narodowy]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[Koło PTTK nr 7]]></category>
		<category><![CDATA[Nowy Targ]]></category>
		<category><![CDATA[Obidowa]]></category>
		<category><![CDATA[PTTK]]></category>
		<category><![CDATA[Turbacz]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka w grupie]]></category>
		<category><![CDATA[weekend]]></category>
		<category><![CDATA[weekend w górach]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wedrujzoczkami.pl/?p=3915</guid>

					<description><![CDATA[<p>Cześć! W pewien grudniowy weekend miałem okazję poprowadzić, wraz z Oczkiem, jedną z grup na tzw. Rajdzie Ba(k)chusa, organizowanym przez zaprzyjaźnione Koło PTTK. Ucieszyło mnie, że rajd odbędzie się w Gorcach, które tak chętnie odwiedzam zimą. Nabierają wtedy&#160;szczególnego uroku, choć potrafią też nieźle dać popalić pieszemu wędrowcy. 😉 Jak przywitały nas Gorce Od samego początku wiedzieliśmy, że będzie co wspominać po wyjeździe, ponieważ&#160;zaczęło się nietypowo:&#160;wylądowaliśmy w zupełnie innym miejscu, niż planowaliśmy. Niewzruszeni tym faktem, rzuciliśmy okiem na mapę i wyznaczyliśmy nową trasę, łączącą się możliwie szybko z wariantem opracowanym przez nas wcześniej. Początkowo wszystko przebiegało sprawnie, szliśmy szeroką drogą wspinającą się łagodnie pod górę. Pod stopami mieliśmy kilkanaście centymetrów skrzypiącego śniegu, którego obecność u podnóża gór wcale nie była taka oczywista, z uwagi na szalejący od kilku dni halny. Jednak, żeby nie było zbyt łatwo, zdaliśmy sobie w pewnym momencie sprawę, że ścieżka, w którą powinniśmy byli skręcić, wyparowała, a nam nie pozostało nic innego, jak torowanie sobie drogi w coraz głębszym śniegu, na azymut. Tym sposobem maszerowaliśmy gęsiego, po stromym zboczu, zyskując szybko wysokość, aż dotarliśmy do wygodnego, przetartego szlaku. 🙂 Im dalej w Gorce, tym&#8230; Wędrówka szlakiem&#160;przebiegała spokojnie, dopóki nie wynurzyliśmy się z lasu na otwartą przestrzeń.&#160;Czoło Turbacza przywitało nas mocnym podmuchem mroźnego wiatru. Najchętniej&#160;skrylibyśmy się z powrotem za osłoną drzew, ale po drugiej stronie polany kusiło nas swoją obecnością schronisko. Zapięliśmy więc kurtki pod szyję, zarzuciliśmy kaptury i ruszyliśmy stawić czoło wichurze, której podmuchy miały tego dnia osiągać prędkość 50 km/h. Widoczność spadła drastycznie, ale na szczęście szlak był wyraźnie wydeptany, dzięki czemu mogliśmy maszerować żwawym tempem, wpatrzeni w czubki własnych butów, nie zastanawiając się nad wyborem właściwego kierunku. Po opuszczeniu polany, humory wyraźnie się nam poprawiły, zwłaszcza że oczami wyobraźni widzieliśmy już siebie odpoczywających w ciepłej jadalni. Ostatnie metry przed schroniskiem upłynęły nam na dyskusji nad wyższością zupy czosnkowej nad chrzanową i borowikową&#8230; albo odwrotnie. W każdym razie&#160;wszystkie trzy są godne polecenia. 😉 Z okien jadalni schroniska na Turbaczu można zazwyczaj podziwiać piękną panoramę Tatr, ale tym razem, niestety, chmury przysłoniły nam widoki. Przez śnieg do Maciejowej W dalszą drogę wyruszyliśmy po dość długiej przerwie, ale za to posileni i w powiększonym składzie &#8211; do naszej szesnastoosobowej grupy dołączyła jeszcze czwórka znajomych. Zaczęliśmy od zdobycia najwyższego szczytu Gorców &#8211; Turbacza, a potem to już mieliśmy dosłownie z górki. Maszerowaliśmy&#160;cały czas na zachód, wzdłuż oznaczeń czerwonego szlaku, co jakiś czas przekonując się na własnej skórze, że śniegu jest naprawdę sporo. Sam kilkakrotnie musiałem się wygrzebywać z zasp, które sięgały mi do pasa. Cierpiało na tym tempo naszej wędrówki, przez co zmrok zastał nas w połowie drogi między Turbaczem a Starymi Wierchami. Na szczęście każdy był przygotowany na takie warunki i mogliśmy kontynuować marsz w świetle czołówek. Naszym celem była tego dnia Bacówka na Maciejowej, gdzie mieliśmy spotkać się z pozostałymi grupami, jednak po drodze zatrzymaliśmy się jeszcze na chwilę w Schronisku na Starych Wierchach. Ostatni&#160;odcinek szlaku okazał się dosyć śliski i błotnisty, w tym rejonie wyraźnie zima przegrywała już z roztopami. Do bacówki dotarliśmy po dziesięciu godzinach na szlaku (wliczając przerwy w schroniskach), ale takie są właśnie uroki zimowych Gorców.&#160;🙂 Jak najszybciej do Nowego Targu Następnego dnia, po całonocnej degustacji win&#160;[i nie tylko 😛 &#8211; komentarz redakcji] opuściliśmy bacówkę dosyć późno, ale na szczęście&#160;mieliśmy zaplanowaną krótką trasę. Na początek musieliśmy wrócić po naszych wieczornych śladach na Stare Wierchy. Poranek powitał nas pięknymi widokami, mogliśmy wreszcie zobaczyć ośnieżone Tatry, podziwiane do tej pory tylko na zdjęciach wiszących w schroniskach. Tym razem wędrowaliśmy w jeszcze liczniejszym gronie, wraz z jedną z grup, z którą integrowaliśmy się wieczorem. Wszyscy zmierzaliśmy do Nowego Targu, ale aby tam dotrzeć, musieliśmy najpierw zejść do miejscowości Obidowa, a następnie wdrapać się na Bukowinę Obidowską. W trakcie&#160;wędrówki w górę nie obyło się bez regularnej bitwy na śnieżki pomiędzy grupami, którą chyba przegraliśmy&#8230; Ale ukształtowanie terenu działało na naszą niekorzyść. 😛 Do Nowego Targu dotarliśmy na tyle wcześnie, że przed odjazdem PKSa mogliśmy jeszcze najeść się w knajpie o genialnej nazwie &#8222;Tam gdzie zawsze&#8222;. 😀 Po raz kolejny przekonaliśmy się, że możemy polecić zarówno Gorce, jako świetny teren na zimowe, weekendowe wycieczki, jak i samą Bacówkę na Maciejowej, jako bardzo przyjemne i komfortowe miejsce noclegowe. Byle do następnego razu! I jeszcze na koniec nasza trasa z&#160;pierwszego&#160;dnia (tyle że ruszyliśmy z Koniny i do zielonego szlaku musieliśmy się przedzierać)&#160;oraz z&#160;drugiego dnia. 😉</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/goscinne-grudniowe-gorce/">Gościnne, grudniowe Gorce</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Cześć!</strong></p>



<p>W pewien grudniowy weekend miałem okazję poprowadzić, wraz z Oczkiem, jedną z grup na tzw. <strong>Rajdzie Ba(k)chusa</strong>, organizowanym przez zaprzyjaźnione <strong>Koło PTTK</strong>. Ucieszyło mnie, że <strong>rajd</strong> odbędzie się w <strong>Gorcach</strong>, które tak chętnie odwiedzam zimą. Nabierają wtedy&nbsp;szczególnego uroku, choć potrafią też nieźle dać popalić pieszemu wędrowcy. 😉</p>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5013.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5013-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-3927" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5013-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5013-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5013-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5013-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3927" /></a></figure>



<h1 class="wp-block-heading">Jak przywitały nas Gorce</h1>



<p>Od samego początku wiedzieliśmy, że będzie co wspominać po wyjeździe, ponieważ&nbsp;zaczęło się nietypowo:&nbsp;<strong>wylądowaliśmy w zupełnie innym miejscu, niż planowaliśmy</strong>. Niewzruszeni tym faktem, rzuciliśmy okiem na mapę i wyznaczyliśmy nową trasę, łączącą się możliwie szybko z wariantem opracowanym przez nas wcześniej. Początkowo wszystko przebiegało sprawnie, szliśmy szeroką drogą wspinającą się łagodnie pod górę. Pod stopami mieliśmy kilkanaście centymetrów <strong>skrzypiącego śniegu</strong>, którego obecność u podnóża gór wcale nie była taka oczywista, z uwagi na szalejący od kilku dni <strong>halny</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5009.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5009-1024x683.jpg" alt="zimą w Goracach" class="wp-image-3925" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5009-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5009-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5009-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5009-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3925" /></a><figcaption>I ruszyli&#8230;</figcaption></figure>



<p>Jednak, żeby nie było zbyt łatwo, zdaliśmy sobie w pewnym momencie sprawę, że ścieżka, w którą powinniśmy byli skręcić, wyparowała, a nam nie pozostało nic innego, jak torowanie sobie drogi w coraz głębszym śniegu,<strong> na azymut</strong>. Tym sposobem maszerowaliśmy gęsiego, po <strong>stromym zboczu</strong>, zyskując szybko wysokość, aż dotarliśmy do wygodnego, przetartego szlaku. 🙂</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4916.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4916-1024x683.jpg" alt="zima w Gorcach" class="wp-image-3947" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4916-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4916-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4916-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4916-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3947" /></a><figcaption>Przedzieranie się przez Gorce 😉</figcaption></figure>



<h1 class="wp-block-heading">Im dalej w Gorce, tym&#8230;</h1>



<p>Wędrówka szlakiem&nbsp;przebiegała spokojnie, dopóki nie wynurzyliśmy się z lasu na otwartą przestrzeń.&nbsp;<strong>Czoło Turbacza</strong> przywitało nas mocnym podmuchem <strong>mroźnego wiatru</strong>. Najchętniej&nbsp;skrylibyśmy się z powrotem za osłoną drzew, ale po drugiej stronie polany kusiło nas swoją obecnością <strong>schronisko</strong>. Zapięliśmy więc kurtki pod szyję, zarzuciliśmy kaptury i ruszyliśmy stawić czoło wichurze, której podmuchy miały tego dnia osiągać <strong>prędkość 50 km/h</strong>. Widoczność spadła drastycznie, ale na szczęście szlak był wyraźnie wydeptany, dzięki czemu mogliśmy maszerować żwawym tempem, wpatrzeni w czubki własnych butów, nie zastanawiając się nad wyborem właściwego kierunku.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5024.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5024-683x1024.jpg" alt="zima w Gorcach" class="wp-image-3950" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5024-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5024-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5024-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5024-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5024.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="3950" /></a><figcaption>Im dalej w las, tym&#8230; 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5027.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5027-1024x683.jpg" alt="Czoło Turbacza. Wędrówka we mgle w Gorcach" class="wp-image-3948" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5027-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5027-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5027-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5027-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3948" /></a><figcaption>Czoło Turbacza. Wędrówka we mgle&#8230;</figcaption></figure>



<p>Po opuszczeniu polany, humory wyraźnie się nam poprawiły, zwłaszcza że oczami wyobraźni widzieliśmy już siebie odpoczywających w ciepłej jadalni. Ostatnie metry przed schroniskiem upłynęły nam na dyskusji nad wyższością zupy czosnkowej nad chrzanową i borowikową&#8230; albo odwrotnie. W każdym razie&nbsp;wszystkie trzy są godne polecenia. 😉</p>



<p>Z okien jadalni <strong>schroniska na</strong> <strong>Turbaczu</strong> można zazwyczaj podziwiać piękną panoramę <strong>Tatr</strong>, ale tym razem, niestety, chmury przysłoniły nam widoki.</p>



<h1 class="wp-block-heading">Przez śnieg do Maciejowej</h1>



<p>W dalszą drogę wyruszyliśmy po dość długiej przerwie, ale za to posileni i w powiększonym składzie &#8211; do naszej <strong>szesnastoosobowej grupy</strong> dołączyła jeszcze <strong>czwórka znajomych</strong>. Zaczęliśmy od zdobycia najwyższego szczytu Gorców &#8211; <strong>Turbacza</strong>, a potem to już mieliśmy dosłownie z górki.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5029.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5029-1024x683.jpg" alt="Grupa na szczycie Turbacza" class="wp-image-3930" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5029-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5029-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5029-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5029-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3930" /></a><figcaption>Grupa w pełnej okazałości 😉 Turbacz zdobyty!</figcaption></figure>



<p>Maszerowaliśmy&nbsp;cały czas na zachód, wzdłuż oznaczeń czerwonego szlaku, co jakiś czas przekonując się na własnej skórze, że śniegu jest naprawdę sporo. Sam kilkakrotnie musiałem się wygrzebywać z zasp, które sięgały mi do pasa. Cierpiało na tym tempo naszej wędrówki, przez co zmrok zastał nas w połowie drogi między Turbaczem a <strong>Starymi Wierchami</strong>. Na szczęście każdy był przygotowany na takie warunki i mogliśmy kontynuować marsz w <strong>świetle czołówek</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5035.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5035-1024x683.jpg" alt="Kikuty drzew i zachodzące słońce" class="wp-image-3931" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5035-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5035-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5035-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5035-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3931" /></a><figcaption>Kikuty drzew to fragment scenerii Turbacza &#8230;</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5055.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5055-1024x683.jpg" alt="Zachód słońca w Gorcach" class="wp-image-3932" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5055-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5055-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5055-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5055-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3932" /></a></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5058.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5058-1024x683.jpg" alt="Zachód słońca w Gorcach" class="wp-image-3933" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5058-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5058-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5058-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5058-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3933" /></a></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4966.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4966-1024x683.jpg" alt="Oddalające się nocą skutery śnieżne" class="wp-image-3928" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4966-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4966-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4966-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4966-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3928" /></a><figcaption>W lecie motory typu cross, w zimie skutery śnieżne &#8211; Gorce to chyba najbardziej rozjeżdżone pasmo górskie w Polsce.</figcaption></figure>



<p>Naszym celem była tego dnia <strong>Bacówka na Maciejowej</strong>, gdzie mieliśmy spotkać się z pozostałymi grupami, jednak po drodze zatrzymaliśmy się jeszcze na chwilę w Schronisku na Starych Wierchach. Ostatni&nbsp;odcinek szlaku okazał się dosyć śliski i błotnisty, w tym rejonie wyraźnie zima przegrywała już z roztopami. Do bacówki dotarliśmy po <strong>dziesięciu godzinach na szlaku</strong> (wliczając przerwy w schroniskach), ale takie są właśnie <strong>uroki zimowych Gorców</strong>.&nbsp;🙂</p>



<h1 class="wp-block-heading">Jak najszybciej do Nowego Targu</h1>



<p>Następnego dnia, po całonocnej degustacji win&nbsp;[<strong>i nie tylko</strong> <strong>😛</strong> &#8211; <em>komentarz redakcji</em>] opuściliśmy bacówkę dosyć późno, ale na szczęście&nbsp;mieliśmy zaplanowaną <strong>krótką trasę</strong>. Na początek musieliśmy wrócić po naszych wieczornych śladach na Stare Wierchy. Poranek powitał nas pięknymi widokami, mogliśmy wreszcie zobaczyć <strong>ośnieżone Tatry</strong>, podziwiane do tej pory tylko na zdjęciach wiszących w schroniskach.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5068.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5068-1024x683.jpg" alt="Tatry widziane z Bacówki PTTK na Maciejowej" class="wp-image-3934" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5068-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5068-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5068-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5068-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3934" /></a><figcaption>Ośnieżone Tatry, to to, co tygryski lubią najbardziej 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5081.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5081-1024x683.jpg" alt="Dwie osoby patrzące na Gorce i Tatry" class="wp-image-3936" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5081-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5081-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5081-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5081-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3936" /></a><figcaption>Wypatrując celu</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5077.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5077-1024x683.jpg" alt="Bacówka PTTK na Maciejowej i widok na Gorce" class="wp-image-3935" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5077-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5077-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5077-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5077-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3935" /></a><figcaption>&#8222;Nasza&#8221; Bacówka</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5087.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5087-1024x683.jpg" alt="Bacówka PTTK na Maciejowej" class="wp-image-3937" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5087-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5087-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5087-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5087-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3937" /></a><figcaption>Bacówka PTTK na Maciejowej</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5090.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5090-1024x683.jpg" alt="Grupa idąca w stronę lasu" class="wp-image-3938" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5090-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5090-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5090-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5090-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3938" /></a><figcaption>I ruszyli &#8230; (po raz drugi)</figcaption></figure>



<p>Tym razem wędrowaliśmy w jeszcze liczniejszym gronie, wraz z jedną z grup, z którą integrowaliśmy się wieczorem. Wszyscy zmierzaliśmy do <strong>Nowego Targu</strong>, ale aby tam dotrzeć, musieliśmy najpierw zejść do miejscowości <strong>Obidowa</strong>, a następnie wdrapać się na <strong>Bukowinę Obidowską</strong>. W trakcie&nbsp;wędrówki w górę nie obyło się bez regularnej <strong>bitwy na śnieżki</strong> pomiędzy grupami, którą chyba przegraliśmy&#8230; Ale ukształtowanie terenu działało na naszą niekorzyść. 😛 Do Nowego Targu dotarliśmy na tyle wcześnie, że przed odjazdem PKSa mogliśmy jeszcze najeść się w knajpie o genialnej nazwie &#8222;<strong>Tam gdzie zawsze</strong>&#8222;. 😀</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5118.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5118-1024x683.jpg" alt="Świeczka z ozdobą świąteczną" class="wp-image-3944" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5118-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5118-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5118-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5118-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3944" /></a><figcaption>&#8222;Tam gdzie zawsze&#8221; 😉</figcaption></figure>



<p>Po raz kolejny przekonaliśmy się, że możemy polecić zarówno Gorce, jako świetny teren na zimowe, weekendowe wycieczki, jak i samą Bacówkę na Maciejowej, jako bardzo przyjemne i komfortowe miejsce noclegowe.</p>



<p>Byle do następnego razu!</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4991.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4991-1024x683.jpg" alt="Zjazd na jabłuszku w stronę potoku" class="wp-image-3946" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4991-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4991-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4991-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4991-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3946" /></a><figcaption>&#8222;Dalej, dalej, jabłuszko Daniela!&#8221; 😀</figcaption></figure>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>I jeszcze na koniec nasza trasa z&nbsp;<a href="https://mapa-turystyczna.pl/route/ye3s">pierwszego&nbsp;dnia</a> (tyle że ruszyliśmy z Koniny i do zielonego szlaku musieliśmy się przedzierać)&nbsp;oraz z&nbsp;<a href="https://mapa-turystyczna.pl/route/ynlr">drugiego dnia</a>. 😉</p></blockquote>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/goscinne-grudniowe-gorce/">Gościnne, grudniowe Gorce</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/goscinne-grudniowe-gorce/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zimowy Turbacz &#8211; 19 kwietnia 2015</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/zimowy-turbacz-19-kwietnia-2015/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zimowy-turbacz-19-kwietnia-2015</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/zimowy-turbacz-19-kwietnia-2015/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Asiula]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 23 Apr 2015 19:26:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Beskidy]]></category>
		<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Gorce]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[Turbacz]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wedrujzoczkami.wordpress.com/?p=286</guid>

					<description><![CDATA[<p>Za oknem mamy piękną wiosnę, ale w górach jeszcze o tej porze zima w pełnej okazałości&#8230; W taki właśnie sposób przywitały nas Gorce ostatniej niedzieli. 🙂 Do wyboru mieliśmy trzy trasy, ułożone przez Łukasza, a Maciek, który tym razem nam towarzyszył, wybrał Turbacz. O naszej wyprawie na ten najwyższy szczyt Gorców z 2013 roku, opisywałam Wam niedawno na blogu (klik). Jesienny Turbacz wcale mnie nie zachwycił. Tym razem było jednak inaczej. Zimowy Turbacz nie tylko mnie zauroczył, ale sprawił również, że chcę tam wracać! 🙂 Naszym punktem wypadowym, podobnie jak i dwa lata temu, była miejscowość Koninki. Tym razem jednak postanowiliśmy zdobyć Turbacz od innej strony. Zatrzymaliśmy się pod stokiem narciarskim i stamtąd cofnęliśmy się kawałek niebieskim szlakiem, by dojść do szlaku zielonego. Po drodze zdobyliśmy kilka mniejszych szczytów: Tobołczyk (969 m n.p.m), Tobołów (994 m n.p.m) i minęliśmy Suhorę (1000 m n.p.m). Następnie przeszliśmy przez Przełęcz Obidowiec, by dotrzeć do kolejnego szczytu &#8211; Obidowca. (1106 m n.p.m). Im wyżej szliśmy, tym było więcej śniegu, a krajobraz był coraz piękniejszy! Na całej trasie mijaliśmy mnóstwo zmarzniętych krokusów, które przykryte śniegiem, wyglądały niesamowicie. 🙂 Z Obidowca ruszyliśmy czerwonym szlakiem w kierunku Rozdzielca (1188 m n.p.m). Po drodze przeszliśmy obok miejsca katastrofy samolotu z 1973 roku. Pomimo tego, że od katastrofy minęło wiele lat, rosnące wokół drzewa są zauważalnie niższe. Wzruszające było dla mnie to, że pomnik został zbudowany z odłamków wraku samolotu. Z Rozdzielca już niewiele dzieliło nas od Turbacza. W końcu udało nam się dotrzeć do naszego celu &#8211; Turbacza. Krajobraz na samym szczycie, w porównaniu z tym jesiennym, był wprost magiczny. Śnieg dodał powalonym i osamotnionym drzewom niesamowitego uroku. Zresztą sami zobaczcie. 🙂 Pogoda na Turbaczu nie była pewna. Przez dłuższą chwilę świeciło słońce, lecz zanim dotarliśmy do schroniska, znajdującego się jakieś 5-10 minut od Turbacza, zaczął sypać śnieg. Podczas przerwy w schronisku, podziwialiśmy jak sypał z coraz większą intensywnością. W związku z tym, że niebo było zachmurzone, a widoczność słaba, nie zobaczyliśmy Tatr, które przy dobrej widoczności można podziwiać w pełnej okazałości. W związku z takim załamaniem pogody i faktem, że dojście do schroniska zajęło nam 4, a nie planowane 3 godziny, postanowiliśmy zmienić dalszą trasę. Pierwotnym szlakiem powrotnym miał być szlak zielony, którego przejście zajęłoby nam, według mapy, 3 godziny. Gdybyśmy nim poszli, w domu bylibyśmy około 20. Stwierdziliśmy, że wrócimy krótszym, niebieskim szlakiem, którym w 2013 roku zdobywaliśmy Turbacz. Wiedzieliśmy, że niewiele tracimy, idąc niebieskim szlakiem, ponieważ śnieg i tak uniemożliwiał nam podziwianie widoków, ponadto jego przejście zajęło nam połowę czasu mniej. Idąc tym szlakiem, zastanawiałam się, jak wyszłam nim dwa lata temu pod górę. Zejście było strome i mocno ośnieżone, przez co nie trudno było o pośliźnięcie. Na szczęście udało nam się dotrzeć do samochodu, bez większych przygód. 🙂 Niestety Łukasz był nie do końca pocieszony. Zielony szlak, którym mieliśmy schodzić, pozostał niezdobyty&#8230; Wszystko jednak przed nami! 🙂</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/zimowy-turbacz-19-kwietnia-2015/">Zimowy Turbacz &#8211; 19 kwietnia 2015</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Za oknem mamy piękną wiosnę, ale w górach jeszcze o tej porze zima w pełnej okazałości&#8230; W taki właśnie sposób przywitały nas Gorce ostatniej niedzieli. 🙂</p>



<p>Do wyboru mieliśmy trzy trasy, ułożone przez Łukasza, a Maciek, który tym razem nam towarzyszył, wybrał Turbacz. O naszej wyprawie na ten najwyższy szczyt Gorców z 2013 roku, opisywałam Wam niedawno na blogu (<a title="Turbacz – 26.10.2013" href="https://wedrujzoczkami.pl/2015/04/08/turbacz-26-10-2013/">klik</a>). Jesienny Turbacz wcale mnie nie zachwycił. Tym razem było jednak inaczej. Zimowy Turbacz nie tylko mnie zauroczył, ale sprawił również, że chcę tam wracać! 🙂</p>



<p>Naszym punktem wypadowym, podobnie jak i dwa lata temu, była miejscowość Koninki. Tym razem jednak postanowiliśmy zdobyć Turbacz od innej strony. Zatrzymaliśmy się pod stokiem narciarskim i stamtąd cofnęliśmy się kawałek niebieskim szlakiem, by dojść do szlaku zielonego. Po drodze zdobyliśmy kilka mniejszych szczytów: Tobołczyk (969 m n.p.m), Tobołów (994 m n.p.m) i minęliśmy Suhorę (1000 m n.p.m).</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5798.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5798-e1431114816848-1024x683.jpg" alt="IMG_5798" class="wp-image-309" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5798-e1431114816848-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5798-e1431114816848-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="309" /></a><figcaption>Widok na Koninki</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5792.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5792-e1431114806908-1024x683.jpg" alt="IMG_5792" class="wp-image-290" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5792-e1431114806908-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5792-e1431114806908-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="290" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5853.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5853-e14311148252041-683x1024.jpg" alt="IMG_5853" class="wp-image-291" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5853-e14311148252041-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5853-e14311148252041-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5853-e14311148252041.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="291" /></a></figure></div>



<p>Następnie przeszliśmy przez Przełęcz Obidowiec, by dotrzeć do kolejnego szczytu &#8211; Obidowca. (1106 m n.p.m).</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5860.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5860-e1431114836243-1024x683.jpg" alt="IMG_5860" class="wp-image-292" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5860-e1431114836243-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5860-e1431114836243-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="292" /></a><figcaption>W drodze na Obidowiec</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5863.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5863-e1431114845511-1024x683.jpg" alt="IMG_5863" class="wp-image-293" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5863-e1431114845511-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5863-e1431114845511-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="293" /></a></figure></div>



<p>Im wyżej szliśmy, tym było więcej śniegu, a krajobraz był coraz piękniejszy! Na całej trasie mijaliśmy mnóstwo zmarzniętych krokusów, które przykryte śniegiem, wyglądały niesamowicie. 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5903.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5903-e1431114874612-1024x683.jpg" alt="IMG_5903" class="wp-image-296" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5903-e1431114874612-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5903-e1431114874612-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="296" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5896.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5896-e1431114865231-1024x683.jpg" alt="IMG_5896" class="wp-image-295" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5896-e1431114865231-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5896-e1431114865231-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="295" /></a></figure></div>



<p>Z Obidowca ruszyliśmy czerwonym szlakiem w kierunku Rozdzielca (1188 m n.p.m). Po drodze przeszliśmy obok miejsca katastrofy samolotu z 1973 roku. Pomimo tego, że od katastrofy minęło wiele lat, rosnące wokół drzewa są zauważalnie niższe. Wzruszające było dla mnie to, że pomnik został zbudowany z odłamków wraku samolotu.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5904.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5904-e1431114883608-683x1024.jpg" alt="IMG_5904" class="wp-image-297" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5904-e1431114883608-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5904-e1431114883608-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5904-e1431114883608.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="297" /></a></figure></div>



<p>Z Rozdzielca już niewiele dzieliło nas od Turbacza.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5907.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5907-e1431114891922-1024x683.jpg" alt="IMG_5907" class="wp-image-313" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5907-e1431114891922-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5907-e1431114891922-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="313" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5911.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5911-e1431114901618-683x1024.jpg" alt="IMG_5911" class="wp-image-314" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5911-e1431114901618-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5911-e1431114901618-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5911-e1431114901618.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="314" /></a></figure></div>



<p> W końcu udało nam się dotrzeć do naszego celu &#8211; Turbacza. Krajobraz na samym szczycie, w porównaniu z tym jesiennym, był wprost magiczny. Śnieg dodał powalonym i osamotnionym drzewom niesamowitego uroku. Zresztą sami zobaczcie. 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5920.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5920-e1431114909446-1024x683.jpg" alt="IMG_5920" class="wp-image-298" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5920-e1431114909446-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5920-e1431114909446-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="298" /></a><figcaption>Turbacz</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5922bw.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5922bw-e1431114918665-1024x683.jpg" alt="IMG_5922bw" class="wp-image-299" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5922bw-e1431114918665-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5922bw-e1431114918665-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="299" /></a><figcaption>Turbacz</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5925.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5925-e1431114928523-1024x683.jpg" alt="IMG_5925" class="wp-image-300" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5925-e1431114928523-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5925-e1431114928523-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="300" /></a><figcaption>Turbacz</figcaption></figure></div>



<figure class="wp-block-embed-youtube wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<iframe loading="lazy" title="Panorama Turbacza - 19 kwietnia 2015" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/aIKdzyTxMMI?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe>
</div></figure>



<p>Pogoda na Turbaczu nie była pewna. Przez dłuższą chwilę świeciło słońce, lecz zanim dotarliśmy do schroniska, znajdującego się jakieś 5-10 minut od Turbacza, zaczął sypać śnieg. Podczas przerwy w schronisku, podziwialiśmy jak sypał z coraz większą intensywnością. W związku z tym, że niebo było zachmurzone, a widoczność słaba, nie zobaczyliśmy Tatr, które przy dobrej widoczności można podziwiać w pełnej okazałości.</p>



<p>W związku z takim załamaniem pogody i faktem, że dojście do schroniska zajęło nam 4, a nie planowane 3 godziny, postanowiliśmy zmienić dalszą trasę. Pierwotnym szlakiem powrotnym miał być szlak zielony, którego przejście zajęłoby nam, według mapy, 3 godziny. Gdybyśmy nim poszli, w domu bylibyśmy około 20. Stwierdziliśmy, że wrócimy krótszym, niebieskim szlakiem, którym w 2013 roku zdobywaliśmy Turbacz.</p>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5935.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5935-e1431114949721-1024x683.jpg" alt="IMG_5935" class="wp-image-302" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5935-e1431114949721-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5935-e1431114949721-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="302" /></a></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5936.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="667" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5936-e1431115075890-1024x667.jpg" alt="IMG_5936" class="wp-image-303" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5936-e1431115075890-1024x667.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5936-e1431115075890-300x195.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="303" /></a></figure>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5939.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5939-e1431115085690-1024x683.jpg" alt="IMG_5939" class="wp-image-304" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5939-e1431115085690-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5939-e1431115085690-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="304" /></a><figcaption>Hala Turbacz</figcaption></figure></div>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5940.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5940-e1431115094232-1024x683.jpg" alt="IMG_5940" class="wp-image-305" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5940-e1431115094232-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5940-e1431115094232-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="305" /></a><figcaption>Szałasowy Ołtarz, którego nie udało mi się uchwycić dwa lata temu. Po lewej machający nam wędrownicy 😉</figcaption></figure>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5948.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5948-e1431115104864-683x1024.jpg" alt="IMG_5948" class="wp-image-306" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5948-e1431115104864-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5948-e1431115104864-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5948-e1431115104864.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="306" /></a><figcaption>Widok z Czoła Turbacza</figcaption></figure></div>



<p>Wiedzieliśmy, że niewiele tracimy, idąc niebieskim szlakiem, ponieważ śnieg i tak uniemożliwiał nam podziwianie widoków, ponadto jego przejście zajęło nam połowę czasu mniej. Idąc tym szlakiem, zastanawiałam się, jak wyszłam nim dwa lata temu pod górę. Zejście było strome i mocno ośnieżone, przez co nie trudno było o pośliźnięcie. Na szczęście udało nam się dotrzeć do samochodu, bez większych przygód. 🙂</p>



<p>Niestety Łukasz był nie do końca pocieszony. Zielony szlak, którym mieliśmy schodzić, pozostał niezdobyty&#8230; Wszystko jednak przed nami! 🙂</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/zimowy-turbacz-19-kwietnia-2015/">Zimowy Turbacz &#8211; 19 kwietnia 2015</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/zimowy-turbacz-19-kwietnia-2015/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Turbacz &#8211; 26.10.2013</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/turbacz-26-10-2013/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=turbacz-26-10-2013</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/turbacz-26-10-2013/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Asiula]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 08 Apr 2015 19:11:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Beskidy]]></category>
		<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Gorce]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[Turbacz]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wedrujzoczkami.wordpress.com/?p=109</guid>

					<description><![CDATA[<p>Po zdobyciu tatrzańskich dolin, przyszedł czas na wspólne zdobycie jakiegoś szczytu. Upatrzyliśmy sobie Gorce. Gorce to jedno z łatwiejszych pasm górskich, położonych blisko Krakowa. Od swoich zdobywców nie wymagają zbyt wiele wysiłku, a do tego charakteryzują się łagodnymi i kopulastymi szczytami. Nie dziwi więc, że stały się dla nas idealnym wyborem na jedną z pierwszych wypraw. Naszą wędrówkę rozpoczęliśmy pod stokiem narciarskim w Koninkach. Wkroczyliśmy na niebieski szlak i przeszliśmy grzbietem Suchego Gronia.&#160;Po drodze mieliśmy widoki na Beskid Wyspowy, rozciągający się na północ i północny-wschód od Gorców. Dotarliśmy na nasz pierwszy szczyt &#8211; Czoło Turbacza (1259 m n.p.m.), na którym posililiśmy się i podziwialiśmy piękne widoki południowo-wschodniej części Gorców. Po krótkim odpoczynku ruszyliśmy w dalszą wędrówkę przez Halę Turbacz. Po drodze spotkaliśmy grupę Goprowców, którzy hucznie świętowali ostatni ciepły weekend tej jesieni i zaprosili mnie (jako, że Łukasz był już kawałek dalej) na zapoznawczego baniaczka. 🙂 Następnie minęliśmy&#160;charakterystyczny punkt na Hali Turbacz &#8211; Szałasowy Ołtarz, na którym mszę odprawił kiedyś Karol Wojtyła. Udało nam się dotrzeć do Schroniska PTTK Turbacz, z którego dzieliło nas dosłownie kilka minut od celu naszej wyprawy, czyli Turbacza. Postanowiliśmy więc najpierw pójść na szczyt, a później wrócić do schroniska, na krótki spoczynek. Sam szczyt Turbacza nie zrobił na mnie dobrego wrażenia, gdyż czekały tam na nas powalone drzewa, które na pewno nie dodawały szczytowi uroku. Patrząc jednak z drugiej strony dzięki temu, można było cokolwiek zobaczyć. 😉 Wróciliśmy do schroniska, by odpocząć i&#160; podziwiać piękny widok na Tatry. 🙂 Po wypoczynku przyszedł czas na ruszenie w drogę powrotną, która okazała się o wiele dłuższa niż samo wychodzenie na Turbacz. A wszystko przez Łukasza, który nie chciał wybrać drogi masowo uczęszczanej, a spenetrować nieznane mu (co dziwne 😉 ) okolice. Ruszyliśmy w stronę Nowego Targu, trzykrotnie omijając zejścia na krótsze szlaki. Szliśmy żółtym szlakiem do Bukowiny Miejskiej, następnie czarnym, nieuczęszczanym przez nikogo tego dnia, do Bukowiny Obidowskiej. Ostatecznie skręciliśmy na szlak niebieski prowadzący do Nowego Targu. Muszę przyznać, że&#160;krajobrazy,&#160;jakie mieliśmy okazję podziwiać w drodze powrotnej totalnie mnie zachwyciły. Piękne łąki, widoki na góry i do tego jeszcze wspaniały zachód słońca, wszystko to sprawiło, że zakochałam się w&#160;tamtych rejonach. I pomyśleć, że ludzie mają domy, w tak cudownych miejscach. 😉 Mieliśmy jeszcze mały epizod z owcami, które chciały gonić Łukasza, ale w końcu się opanowały. 😀 Cała trasa zajęła nam około 8 godzin, co stanowiło, w tamtym okresie,&#160;mój rekord w pieszych wędrówkach. Pamiętam, że do dworca doszłam wykończona i jedyne czego pragnęłam&#160;to usiąść na miejscu&#8230; a gdy już w końcu usiadłam byłam prze-szczęśliwa,&#160;że mogłam zobaczyć takie cuda natury i wiedziałam, że &#160;jeszcze nieraz powrócę w te rejony. 🙂</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/turbacz-26-10-2013/">Turbacz &#8211; 26.10.2013</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Po zdobyciu tatrzańskich dolin, przyszedł czas na wspólne zdobycie jakiegoś szczytu. Upatrzyliśmy sobie Gorce.</p>



<p>Gorce to jedno z łatwiejszych pasm górskich, położonych blisko Krakowa. Od swoich zdobywców nie wymagają zbyt wiele wysiłku, a do tego charakteryzują się łagodnymi i kopulastymi szczytami. Nie dziwi więc, że stały się dla nas idealnym wyborem na jedną z pierwszych wypraw.</p>



<p>Naszą wędrówkę rozpoczęliśmy pod stokiem narciarskim w Koninkach. Wkroczyliśmy na niebieski szlak i przeszliśmy grzbietem Suchego Gronia.&nbsp;Po drodze mieliśmy widoki na Beskid Wyspowy, rozciągający się na północ i północny-wschód od Gorców. Dotarliśmy na nasz pierwszy szczyt &#8211; Czoło Turbacza (1259 m n.p.m.), na którym posililiśmy się i podziwialiśmy piękne widoki południowo-wschodniej części Gorców.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1073.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1073-1024x683.jpg" alt="IMAG1073" class="wp-image-127" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1073-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1073-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="127" /></a><figcaption>Polana Średnie</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag10821.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag10821-1024x683.jpg" alt="IMAG1082" class="wp-image-128" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag10821-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag10821-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="128" /></a><figcaption>Beskid Wyspowy z Polany Średnie</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1084.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1084-1024x683.jpg" alt="IMAG1084" class="wp-image-129" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1084-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1084-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="129" /></a><figcaption>Długa Hala z Czoła Turbacza</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1090.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1090-e1428520169698-1024x682.jpg" alt="IMAG1090" class="wp-image-130" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1090-e1428520169698-1024x682.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1090-e1428520169698-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1090-e1428520169698.jpg 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="130" /></a><figcaption>widok z Czoła Turbacza</figcaption></figure></div>



<p>Po krótkim odpoczynku ruszyliśmy w dalszą wędrówkę przez Halę Turbacz. Po drodze spotkaliśmy grupę Goprowców, którzy hucznie świętowali ostatni ciepły weekend tej jesieni i zaprosili mnie (jako, że Łukasz był już kawałek dalej) na zapoznawczego baniaczka. 🙂</p>



<p>Następnie minęliśmy&nbsp;charakterystyczny punkt na Hali Turbacz &#8211; Szałasowy Ołtarz, na którym mszę odprawił kiedyś Karol Wojtyła.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1091.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1091-1024x683.jpg" alt="IMAG1091" class="wp-image-131" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1091-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1091-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="131" /></a><figcaption>Hala Turbacz</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1093.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1093-1024x683.jpg" alt="IMAG1093" class="wp-image-132" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1093-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1093-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="132" /></a><figcaption>Goprowcy pod Czołem Turbacza 😉</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag10981.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag10981-1024x683.jpg" alt="IMAG1098" class="wp-image-133" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag10981-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag10981-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="133" /></a><figcaption>Hala Turbacz z Czołem Turbacza</figcaption></figure></div>



<p>Udało nam się dotrzeć do Schroniska PTTK Turbacz, z którego dzieliło nas dosłownie kilka minut od celu naszej wyprawy, czyli Turbacza. Postanowiliśmy więc najpierw pójść na szczyt, a później wrócić do schroniska, na krótki spoczynek. Sam szczyt Turbacza nie zrobił na mnie dobrego wrażenia, gdyż czekały tam na nas powalone drzewa, które na pewno nie dodawały szczytowi uroku. Patrząc jednak z drugiej strony dzięki temu, można było cokolwiek zobaczyć. 😉</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1102.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1102-1024x683.jpg" alt="IMAG1102" class="wp-image-135" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1102-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1102-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="135" /></a><figcaption>Babia Góra z Turbacza</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1101.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1101-1024x683.jpg" alt="IMAG1101" class="wp-image-134" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1101-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1101-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="134" /></a><figcaption>Tatry z Turbacza</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1103.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1103-1024x683.jpg" alt="IMAG1103" class="wp-image-136" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1103-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1103-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="136" /></a><figcaption>Beskid Wyspowy z Turbacza</figcaption></figure></div>



<p>Wróciliśmy do schroniska, by odpocząć i&nbsp; podziwiać piękny widok na Tatry. 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1111.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1111-1024x683.jpg" alt="IMAG1111" class="wp-image-137" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1111-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1111-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="137" /></a><figcaption>Tatry ze schroniska PTTK Turbacz</figcaption></figure></div>



<p>Po wypoczynku przyszedł czas na ruszenie w drogę powrotną, która okazała się o wiele dłuższa niż samo wychodzenie na Turbacz. A wszystko przez Łukasza, który nie chciał wybrać drogi masowo uczęszczanej, a spenetrować nieznane mu (co dziwne 😉 ) okolice. Ruszyliśmy w stronę Nowego Targu, trzykrotnie omijając zejścia na krótsze szlaki. Szliśmy żółtym szlakiem do Bukowiny Miejskiej, następnie czarnym, nieuczęszczanym przez nikogo tego dnia, do Bukowiny Obidowskiej. Ostatecznie skręciliśmy na szlak niebieski prowadzący do Nowego Targu.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1121.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1121-683x1024.jpg" alt="IMAG1121" class="wp-image-138" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1121-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1121-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1121.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="138" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1122.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1122-1024x683.jpg" alt="IMAG1122" class="wp-image-139" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1122-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1122-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="139" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1123.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="791" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1123-791x1024.jpg" alt="IMAG1123" class="wp-image-140" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1123-791x1024.jpg 791w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1123-232x300.jpg 232w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1123.jpg 1641w" sizes="auto, (max-width: 791px) 100vw, 791px" data-mwl-img-id="140" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1124.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1124-1024x683.jpg" alt="IMAG1124" class="wp-image-141" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1124-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1124-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="141" /></a></figure></div>



<p>Muszę przyznać, że&nbsp;krajobrazy,&nbsp;jakie mieliśmy okazję podziwiać w drodze powrotnej totalnie mnie zachwyciły. Piękne łąki, widoki na góry i do tego jeszcze wspaniały zachód słońca, wszystko to sprawiło, że zakochałam się w&nbsp;tamtych rejonach.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag11271.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag11271-1024x683.jpg" alt="IMAG1127" class="wp-image-142" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag11271-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag11271-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="142" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1129.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1129-1024x683.jpg" alt="IMAG1129" class="wp-image-143" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1129-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1129-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="143" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1131.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1131-1024x683.jpg" alt="IMAG1131" class="wp-image-144" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1131-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1131-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="144" /></a></figure></div>



<p>I pomyśleć, że ludzie mają domy, w tak cudownych miejscach. 😉</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1133.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1133-1024x683.jpg" alt="IMAG1133" class="wp-image-146" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1133-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/imag1133-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="146" /></a></figure></div>



<p>Mieliśmy jeszcze mały epizod z owcami, które chciały gonić Łukasza, ale w końcu się opanowały. 😀</p>



<p>Cała trasa zajęła nam około 8 godzin, co stanowiło, w tamtym okresie,&nbsp;mój rekord w pieszych wędrówkach. Pamiętam, że do dworca doszłam wykończona i jedyne czego pragnęłam&nbsp;to usiąść na miejscu&#8230; a gdy już w końcu usiadłam byłam prze-szczęśliwa,&nbsp;że mogłam zobaczyć takie cuda natury i wiedziałam, że &nbsp;jeszcze nieraz powrócę w te rejony. 🙂</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/turbacz-26-10-2013/">Turbacz &#8211; 26.10.2013</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/turbacz-26-10-2013/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
