<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa: Tatry &#8211; Wędruj z Oczkami</title>
	<atom:link href="https://wedrujzoczkami.pl/category/gorskie-wedrowki/tatry/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://wedrujzoczkami.pl/category/gorskie-wedrowki/tatry/</link>
	<description>Świat widziany naszymi Oczami</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Aug 2019 21:07:18 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/01/cropped-favicon512-1-32x32.png</url>
	<title>Archiwa: Tatry &#8211; Wędruj z Oczkami</title>
	<link>https://wedrujzoczkami.pl/category/gorskie-wedrowki/tatry/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Tatry &#8211; Mięguszowiecka Przełęcz Pod Chłopkiem</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/mieguszowiecka-przelecz-pod-chlopkiem/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=mieguszowiecka-przelecz-pod-chlopkiem</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/mieguszowiecka-przelecz-pod-chlopkiem/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Asiula]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Aug 2017 16:00:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Tatry]]></category>
		<category><![CDATA[Dolina Roztoki]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[Morskie Oko]]></category>
		<category><![CDATA[przełęcz]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka]]></category>
		<category><![CDATA[weekend]]></category>
		<category><![CDATA[weekend w górach]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wedrujzoczkami.pl/?p=4885</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pierwszą rzeczą, jaką usłyszałam o wyjściu na Przełęcz Pod Chłopkiem, było zdanie, że trasa jest bardzo trudna, ale warto. Kilka późniejszych opinii, utwierdziło mnie w przekonaniu, że lekko nie będzie. Faktycznie, łatwo nie było, ale doprawdy warto było. Widoki, jakie zafundowała nam Przełęcz pod Chłopkiem,&#160;przypomniały nam o tym, jak bardzo niesamowite są Tatry. Całkiem przyjemna &#8222;gleba&#8221; w Dolinie Roztoki Po sprawdzeniu, ile czasu trwać będzie nasza trasa od Palenicy do przełęczy i z powrotem, stwierdziliśmy, że dobrze będzie przespać się w Schronisku w Dolinie Roztoki na tak zwanej &#8222;glebie&#8221;. Jak zaplanowaliśmy, tak też zrobiliśmy. Zabraliśmy się z Moniką, która towarzyszyła nam już w kilku fajnych wyprawach, m.in. wyjściu na Świnicę i Zawrat. 🙂 Przejazd z Krakowa do Palenicy trwał ponad dwie godziny. Po zmianie butów &#8211; ze sportowych na górskie &#8211; ruszyliśmy w stronę Doliny Roztoki. Samo przejście trwało niecałą godzinę. W tym czasie Monika przypominała sobie, jak była w tych rejonach jeszcze w dzieciństwie i stwierdziła, że niewiele się zmieniło. 😉 Po dojściu do schroniska, wypiliśmy jeszcze kawę i bez problemów przyznany został nam&#160;nocleg na glebie. Gdy zapadła cisza nocna, położyliśmy się grzecznie spać, by rano wstać&#8230; Kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje (kawę i szarlotkę w Morskim Oku) &#8230;O 5.40. 😉 Szybko zebraliśmy się, zjedliśmy śniadanie i wyruszyliśmy w górę po 7:00. Dzień zapowiadał się naprawdę pięknie, było ciepło i przyjemnie. Szliśmy najmniej ciekawą częścią trasy, czyli asfaltem do Morskiego Oka. Ochotę do marszu nadawała nam myśl o chwili odpoczynku i przyjemnościach, jakie na nas czekają w schronisku. Na miejscu bowiem, zamówiliśmy sobie kawę i szarlotkę. Było to coś, czego potrzebowaliśmy. Usiedliśmy pod schroniskiem, by podziwiać nasz cel i przygotować się&#160;psychicznie na wielkie wyjście. Od jednego deseru do drugiego &#8211; Czarny Staw pod Rysami Przerwa pod schroniskiem trwała dłużej, niż założyliśmy, ale cóż, czasem nie warto trzymać się sztywnych ram czasowych. 😉 Obeszliśmy Morskie Oko lewą stroną (patrząc od schroniska) dosyć szybko, kierując się w stronę Czarnego Stawu pod Rysami. Nigdy nie byłam w tej części Tatr&#160;i nie mogłam się doczekać, aż zobaczę, jak to jest być po drugiej stronie Morskiego Oka. Po około godzinnej wędrówce doszliśmy do Czarnego Stawu pod Rysami. Już było niesamowicie. Nie wyobrażałam sobie, jak świetnie może być wyżej. 😉 Tutaj zrobiliśmy sobie drugą przerwę i zjedliśmy kolejny pyszny deser, przygotowany przez Monię &#8211; nasiona chia gotowane na mleku kokosowym z miodem i dżemem na wierzchu. Jeśli nigdy nie jedliście, to gorąco polecamy!&#160;Pyyyycha! 🙂 W trakcie rozglądania się za ciekawym kadrem do zrobienia zdjęcia, zobaczyłam moją znajomą&#160;Kasię z mężem (pozdrawiamy! 🙂 ), którzy również mieli chwilę przerwy i jak się okazało, obrali taki sam cel, jak my. Mam nadzieję, że częściej będziemy się spotykać w górach! 🙂 Przełęcz Pod Chłopkiem w zasięgu wzroku Wyruszyliśmy dalej. Szliśmy jednak spokojnie, pokonując każdy kamienny schodek&#160;w swoim tempie i nawadniając się odpowiednio, bo naprawdę grzało. Chwila odpoczynku w cieniu, i w górę. Coraz bardziej przerażała mnie myśl, jak bardzo pionowa staje się &#8222;ściana&#8221; przed nami.&#160;Musieliśmy zacząć używać rąk, by wspiąć się wyżej. Było coraz trudniej i coraz wyżej. Odezwał się we mnie brak praktyki (dawno nie szliśmy&#160;podobnym szlakiem). Ręka tu, noga tam, do góry, ręka tu, noga tam i do góry, i tak w kółko&#8230; Było kilka momentów zawahania, walące serce. Ale przecież, po to są przeszkody, by je pokonywać. 🙂 Najgorsze momenty, jakie wspominam to dwa kominy, w których naprawdę było ciężko i sama pewnie bym tam nie wyszła. Ale od czego miałam moich Dwóch Kompanów. Ich widok i pomoc dawała mi większego kopa do pokonywania moich słabości. A widoki dodatkowo rekompensowały lęk i zmęczenie. Po niecałych trzech godzinach trasy, zmęczeni, ale jakże szczęśliwi, zdobyliśmy kolejny punkt na naszej mapie celów &#8211; Mięguszowiecką Przełęcz Pod Chłopkiem &#8211; 2307 n.p.m! Jeden z najtrudniejszych szlaków w polskich Tatrach został pokonany!&#160;Mogę przyznać zupełnie szczerze, że rozpierała mnie duma. Coś, co kiedyś pewnie wydawało się niewyobrażalne, teraz doszło do skutku. Motywacja do zdobywania kolejnych szczytów wzrosła o 100 %, a radość do granic możliwości. 🙂 Ze szczytu do doliny, czyli powrót na &#8222;ziemię&#8221; Po krótkiej przerwie, napawaniu się widokami i zrobieniu fotek, przyszedł czas na schodzenie.&#160;Istnieje tylko jedna możliwość zejścia na polską stronę &#8211; szlak, którym wychodziliśmy. Po tym, co przeszliśmy, wydawało mi się, że schodzenie będzie stanowiło spory problem. Jak się jednak po raz kolejny okazało, było dokładnie odwrotnie.&#160;Miejsca, w których miałam problem przy wychodzeniu, przy zejściu nie stanowiły żadnej przeszkody. Zejście do okolic&#160;Czarnego Stawu Pod Rysami poszło nam całkiem szybko. Była jedna przerwa. I nawet spotkanie z kozicami. Skubane, nie chciały jednak, za bardzo pozować. 😉 Zmęczeni po gonitwie za kozicami, postanowiliśmy zrobić sobie jeszcze krótką przerwę nad Czarnym Stawem pod Rysami.&#160;Usiedliśmy i podziwialiśmy krajobraz, a przede wszystkim daliśmy chociaż trochę odpocząć naszym nogom. Niechętnie zebraliśmy się do dalszej wędrówki.&#160;Niestety musieliśmy się już mijać z dosyć dużą liczbą turystów. Gdy zeszliśmy do Morskiego Oka, wybraliśmy obejście go drugą stroną (czyli prawą patrząc od schroniska). Czas przejścia jest podobny do strony lewej,&#160;a przyznam szczerze, że ta część podobała mi się bardziej,&#160;ze względu na o wiele ciekawszy krajobraz. Ostatnia prosta Dotarliśmy do Schroniska Morskie Oko, po czym zeszliśmy do Palenicy asfaltem, mijając po drodze kolejne tłumy turystów. Gdy doszliśmy do parkingu, nasze stopy wołały o pomoc. Dobrze, że mieliśmy buty na przebranie, by choć trochę im ulżyć. Wsiedliśmy do auta i po chwili byliśmy już w drodze powrotnej&#8230; 13 godzin wędrówki. Tyle samo radości, trudu, zmagania się z upałem, podziwiania widoków, kontemplowania przyrody i cieszenia się swoim towarzystwem. Wszystko to zamknięte we wspomnieniach, których nikt nam nie odbierze. Praktycznie wskazówki: Całą trasę możecie zobaczyć tutaj; Parking w Palenicy &#8211; koszt 25 zł&#160;na dobę; Nocleg &#8222;na glebie&#8221; w Dolinie Roztoki &#8211; 30 zł (nie potrzebna jest wcześniejsza rezerwacja, nawet w sezonie); W schronisku w Dolinie Roztoki istnieje możliwość zostawienia rzeczy na cały dzień, lub kilka dni, bez dodatkowej opłaty; Na trasy podobne do tej, gdzie przy wychodzeniu trzeba używać rąk, warto wziąć ze sobą rękawiczki; Pamiętajcie, by w góry ubierać odpowiednie obuwie, plecak turystyczny, wygodne ubrania i przede wszystkim dużo się nawadniać (szczególnie w lecie). Do zobaczenia na trasie! Oczki</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/mieguszowiecka-przelecz-pod-chlopkiem/">Tatry &#8211; Mięguszowiecka Przełęcz Pod Chłopkiem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Pierwszą rzeczą, jaką usłyszałam o wyjściu na <strong>Przełęcz Pod Chłopkiem</strong>, było zdanie, że <strong>trasa jest bardzo trudna</strong>, ale <strong>warto</strong>. Kilka późniejszych opinii, utwierdziło mnie w przekonaniu, że lekko nie będzie. Faktycznie, <strong>łatwo nie było</strong>, ale doprawdy <strong>warto było.</strong> Widoki, jakie zafundowała nam <strong>Przełęcz pod Chłopkiem</strong>,&nbsp;przypomniały nam o tym, jak bardzo niesamowite są <strong>Tatry</strong>.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Całkiem przyjemna &#8222;gleba&#8221; w Dolinie Roztoki</h2>



<p>Po sprawdzeniu, ile czasu trwać będzie nasza trasa od <strong>Palenicy do przełęczy</strong> i z powrotem, stwierdziliśmy, że dobrze będzie przespać się w <strong>Schronisku w Dolinie Roztoki</strong> na tak zwanej &#8222;glebie&#8221;. Jak zaplanowaliśmy, tak też zrobiliśmy. Zabraliśmy się z <strong>Moniką</strong>, która towarzyszyła nam już w kilku fajnych <strong>wyprawach</strong>, m.in. wyjściu na <a href="https://wedrujzoczkami.pl/dwie-tatrzanskie-pieczenie-na-jednym-ogniu-zawrat-i-swinica-29-08-2015/">Świnicę i Zawrat</a>. 🙂</p>



<p>Przejazd z <strong>Krakowa do Palenicy</strong> trwał <strong>ponad dwie godziny</strong>. Po zmianie butów &#8211; ze sportowych na górskie &#8211; ruszyliśmy w <strong>stronę Doliny Roztoki</strong>. Samo przejście trwało niecałą godzinę. W tym czasie <strong>Monika</strong> przypominała sobie, jak była w tych rejonach jeszcze w dzieciństwie i stwierdziła, że niewiele się zmieniło. 😉</p>



<figure class="wp-block-image alignnone size-full wp-image-5000"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9540-1-683x1024.jpg" alt="Ścieżka prowadząca do schroniska" class="wp-image-5000" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9540-1-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9540-1-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9540-1-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9540-1-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9540-1.jpg 910w" sizes="(max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="5000" /><figcaption>Ścieżka prowadząca do schroniska</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone size-full wp-image-4909"><img decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9538-1024x683.jpg" alt="Schronisko w Dolinie Roztoki" class="wp-image-4909" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9538-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9538-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9538-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9538-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9538.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4909" /><figcaption>Schronisko w Dolinie Roztoki</figcaption></figure>



<p>Po dojściu do <strong>schroniska</strong>, wypiliśmy jeszcze kawę i bez problemów przyznany został nam&nbsp;nocleg na glebie. Gdy zapadła cisza nocna, położyliśmy się grzecznie spać, by rano wstać&#8230;</p>



<h2 class="wp-block-heading">Kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje (kawę i szarlotkę w Morskim Oku)</h2>



<p>&#8230;O <strong>5.40</strong>. 😉 Szybko zebraliśmy się, zjedliśmy śniadanie i wyruszyliśmy w górę<strong> po 7:00</strong>. <strong>Dzień zapowiadał się</strong> naprawdę pięknie, było ciepło i przyjemnie. Szliśmy najmniej ciekawą częścią trasy, czyli asfaltem do <strong>Morskiego Oka</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone size-full wp-image-5007"><img decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9543-1-1024x683.jpg" alt="Łukasz wypatruje naszego celu ;)" class="wp-image-5007" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9543-1-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9543-1-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9543-1-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9543-1-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9543-1.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5007" /><figcaption>Łukasz wypatruje naszego celu 😉</figcaption></figure>



<p>Ochotę do marszu nadawała nam myśl o chwili odpoczynku i przyjemnościach, jakie na nas czekają w schronisku. Na miejscu bowiem, zamówiliśmy sobie <strong>kawę i szarlotkę</strong>. Było to coś, czego potrzebowaliśmy. Usiedliśmy pod schroniskiem, by podziwiać nasz <strong>cel</strong> i przygotować się&nbsp;psychicznie na <strong>wielkie wyjście</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone size-full wp-image-5008"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9550-1-1024x683.jpg" alt="Łukasz i Monia z tacami pełnymi przyjemności ;)" class="wp-image-5008" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9550-1-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9550-1-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9550-1-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9550-1-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9550-1.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5008" /><figcaption>Łukasz i Monia z tacami pełnymi przyjemności 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-4918 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="641" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9556-1024x641.jpg" alt="Człowiek vs. góry. " class="wp-image-4918" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9556-1024x641.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9556-300x188.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9556-768x481.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9556-192x120.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9556.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4918" /><figcaption>Człowiek vs. góry</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Od jednego deseru do drugiego &#8211; Czarny Staw pod Rysami</h2>



<p><strong>Przerwa pod schroniskiem trwała dłużej</strong>, niż założyliśmy, ale cóż, czasem nie warto trzymać się sztywnych ram czasowych. 😉 Obeszliśmy <strong>Morskie Oko</strong> lewą stroną (patrząc od schroniska) dosyć szybko, kierując się w stronę <strong>Czarnego Stawu pod Rysami</strong>. Nigdy nie byłam w <strong>tej części Tatr</strong>&nbsp;i nie mogłam się doczekać, aż zobaczę, jak to jest być po drugiej stronie <strong>Morskiego Oka.</strong></p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5009 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9574-1-1024x683.jpg" alt="Lustro" class="wp-image-5009" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9574-1-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9574-1-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9574-1-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9574-1-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9574-1.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5009" /><figcaption>Lustro</figcaption></figure>



<p>Po około <strong>godzinnej wędrówce</strong> doszliśmy do <strong>Czarnego Stawu pod Rysami</strong>. Już było niesamowicie. Nie wyobrażałam sobie, jak świetnie może być wyżej. 😉</p>



<p>Tutaj zrobiliśmy sobie drugą przerwę i zjedliśmy kolejny pyszny deser, przygotowany przez Monię &#8211; <strong>nasiona chia</strong> <strong>gotowane na mleku kokosowym z miodem i dżemem</strong> na wierzchu. Jeśli nigdy nie jedliście, to gorąco polecamy!&nbsp;<strong>Pyyyycha!</strong> 🙂</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-4924 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9578-1024x683.jpg" alt="Deser nad Czarnym Stawem pod Rysami :)" class="wp-image-4924" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9578-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9578-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9578-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9578-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9578.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4924" /><figcaption>Deser nad Czarnym Stawem pod Rysami 🙂</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-4925 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9591-1024x683.jpg" alt="Czarny Staw pod Rysami. Zasłużona chwila przerwy" class="wp-image-4925" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9591-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9591-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9591-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9591-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9591.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4925" /><figcaption>Czarny Staw pod Rysami. Zasłużona chwila przerwy</figcaption></figure>



<p>W trakcie rozglądania się za ciekawym kadrem do zrobienia zdjęcia, zobaczyłam moją znajomą&nbsp;<strong>Kasię z mężem</strong> (pozdrawiamy! 🙂 ), którzy również mieli chwilę przerwy i jak się okazało, obrali taki sam cel, jak my. <strong>Mam nadzieję, że częściej będziemy się spotykać w górach!</strong> 🙂</p>



<h2 class="wp-block-heading">Przełęcz Pod Chłopkiem w zasięgu wzroku</h2>



<p><strong>Wyruszyliśmy dalej</strong>. Szliśmy jednak spokojnie, pokonując każdy<strong> kamienny schodek</strong>&nbsp;w swoim tempie i <strong>nawadniając się odpowiednio</strong>, bo naprawdę grzało. Chwila odpoczynku w cieniu, i <strong>w górę</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-4926 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9595-1024x683.jpg" alt="Pierwsze widoki na Morskie Oko od tej mniej uczęszczanej strony ;)" class="wp-image-4926" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9595-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9595-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9595-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9595-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9595.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4926" /><figcaption>Pierwsze widoki na Morskie Oko od tej mniej uczęszczanej strony 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9619-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-4935" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9619-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9619-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9619-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9619-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9619.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4935" /></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-4932 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9610-1024x683.jpg" alt="Łukasz napawa się widokami" class="wp-image-4932" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9610-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9610-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9610-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9610-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9610.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4932" /><figcaption>Łukasz napawa się widokami</figcaption></figure>



<p>Coraz bardziej przerażała mnie myśl, jak bardzo pionowa staje się &#8222;ściana&#8221; przed nami.&nbsp;Musieliśmy zacząć używać rąk, by wspiąć się wyżej. <strong>Było coraz trudniej i coraz wyżej</strong>. Odezwał się we mnie brak praktyki (dawno nie szliśmy&nbsp;podobnym szlakiem). <strong>Ręka tu, noga tam, do góry, ręka tu, noga tam i do góry, i tak w kółko&#8230;</strong> Było kilka momentów zawahania, walące serce. Ale przecież, po to są przeszkody, by je pokonywać. 🙂</p>



<p>Najgorsze momenty, jakie wspominam to dwa kominy, w których naprawdę było ciężko i sama pewnie bym tam nie wyszła. Ale od czego miałam moich <strong>Dwóch Kompanów</strong>. Ich widok i pomoc dawała mi większego kopa do pokonywania moich słabości. A <strong>widoki</strong> dodatkowo <strong>rekompensowały</strong> lęk i zmęczenie.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-4942 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9642-1024x683.jpg" alt="Tak to mniej więcej wygldało ;)" class="wp-image-4942" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9642-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9642-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9642-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9642-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9642.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4942" /><figcaption>Tak to mniej więcej wyglądało 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9638-1024x683.jpg" alt="Na pierwszym planie Kazalnica, dalej Morskie Oko i Dolina Rybiego Potoku" class="wp-image-4940" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9638-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9638-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9638-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9638-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9638.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4940" /></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5001 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_1107-1024x683.jpg" alt="Na Kazalnicy ;)" class="wp-image-5001" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_1107-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_1107-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_1107-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_1107-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_1107.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5001" /><figcaption>Na Kazalnicy 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9647-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-4944" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9647-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9647-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9647-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9647-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9647.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4944" /></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-4983 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9651-1-1024x683.jpg" alt="Jeden z ostatnich odcinków przed wyjściem na przełęcz. " class="wp-image-4983" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9651-1-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9651-1-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9651-1-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9651-1-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9651-1.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4983" /><figcaption>Jeden z ostatnich odcinków przed wyjściem na przełęcz.</figcaption></figure>



<p><strong>Po niecałych trzech godzinach trasy</strong>, zmęczeni, ale jakże szczęśliwi, zdobyliśmy kolejny punkt na naszej mapie celów &#8211; <strong>Mięguszowiecką Przełęcz Pod Chłopkiem &#8211; 2307 n.p.m! </strong>Jeden z <strong>najtrudniejszych szlaków w polskich Tatrach</strong> został pokonany!&nbsp;Mogę przyznać zupełnie szczerze, że rozpierała mnie duma. Coś, co kiedyś pewnie wydawało się niewyobrażalne, teraz doszło do skutku. <strong>Motywacja do zdobywania kolejnych szczytów wzrosła o 100 %, a radość do granic możliwości.</strong> 🙂</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-4985 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9657-1024x683.jpg" alt="Przełęcz pod Chłopkiem. Widok na polską stronę" class="wp-image-4985" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9657-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9657-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9657-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9657-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9657.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4985" /><figcaption>Przełęcz pod Chłopkiem. Widok na polską stronę</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-4998 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9663-1-1024x683.jpg" alt="Przełęcz pod Chłopkiem. Widok na słowacką stronę" class="wp-image-4998" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9663-1-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9663-1-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9663-1-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9663-1-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9663-1.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4998" /><figcaption>Przełęcz pod Chłopkiem. Widok na słowacką stronę</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone size-full wp-image-4997"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="629" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9666-1-1024x629.jpg" alt="Oczki ;)" class="wp-image-4997" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9666-1-1024x629.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9666-1-300x184.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9666-1-768x472.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9666-1-192x118.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9666-1.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4997" /><figcaption>Oczki 😉</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Ze szczytu do doliny, czyli powrót na &#8222;ziemię&#8221;</h2>



<p>Po krótkiej przerwie, napawaniu się widokami i zrobieniu fotek, przyszedł czas na schodzenie.&nbsp;Istnieje tylko<strong> jedna możliwość zejścia na polską stronę &#8211; szlak, którym wychodziliśmy</strong>. Po tym, co przeszliśmy, wydawało mi się, że schodzenie będzie stanowiło spory problem. Jak się jednak po raz kolejny okazało, było dokładnie odwrotnie.&nbsp;Miejsca, w których miałam problem przy wychodzeniu, <strong>przy zejściu nie stanowiły żadnej przeszkody.</strong></p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9690-1-683x1024.jpg" alt="" class="wp-image-5004" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9690-1-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9690-1-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9690-1-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9690-1-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9690-1.jpg 910w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="5004" /></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-4991 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9696-1024x683.jpg" alt="Stokrotki ;)" class="wp-image-4991" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9696-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9696-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9696-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9696-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9696.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4991" /><figcaption>Stokrotki 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9698-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-4992" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9698-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9698-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9698-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9698-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9698.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4992" /></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-4994 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9715-1024x683.jpg" alt="Morskie Oko prawie w całej okazałości" class="wp-image-4994" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9715-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9715-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9715-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9715-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9715.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4994" /><figcaption>Morskie Oko prawie w całej okazałości</figcaption></figure>



<p>Zejście do okolic&nbsp;<strong>Czarnego Stawu Pod Rysami</strong> poszło nam całkiem szybko. <strong>Była jedna przerwa</strong>. I nawet spotkanie z kozicami. Skubane, nie chciały jednak, za bardzo pozować. 😉</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5002 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_1136-1024x683.jpg" alt="Uciekające kozice" class="wp-image-5002" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_1136-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_1136-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_1136-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_1136-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_1136.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5002" /><figcaption>Uciekające kozice</figcaption></figure>



<p>Zmęczeni po gonitwie za kozicami, postanowiliśmy zrobić sobie jeszcze krótką przerwę nad<strong> Czarnym Stawem pod Rysami.&nbsp;</strong>Usiedliśmy i podziwialiśmy krajobraz, a przede wszystkim daliśmy chociaż trochę odpocząć naszym nogom.</p>



<p>Niechętnie zebraliśmy się do dalszej wędrówki.&nbsp;Niestety musieliśmy się już mijać z dosyć dużą liczbą turystów. Gdy zeszliśmy do Morskiego Oka, wybraliśmy obejście go<strong> drugą stroną</strong> (czyli <strong>prawą</strong> patrząc od schroniska). Czas przejścia jest podobny do strony lewej,&nbsp;a przyznam szczerze, że <strong>ta część podobała mi się bardziej,&nbsp;</strong>ze względu na o <strong>wiele ciekawszy krajobraz</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-4995 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9717-1024x683.jpg" alt="Morskie Oko" class="wp-image-4995" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9717-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9717-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9717-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9717-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9717.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4995" /><figcaption>Morskie Oko</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9718-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-5010" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9718-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9718-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9718-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9718-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9718.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5010" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Ostatnia prosta</h2>



<p>Dotarliśmy do <strong>Schroniska Morskie Oko</strong>, po czym zeszliśmy do <strong>Palenicy</strong> asfaltem, mijając po drodze kolejne tłumy turystów. Gdy doszliśmy do parkingu, nasze stopy wołały o pomoc. Dobrze, że mieliśmy buty na przebranie, by choć trochę im ulżyć. Wsiedliśmy do auta i po chwili byliśmy już w drodze powrotnej&#8230;</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p><strong>13 godzin wędrówki</strong>. Tyle samo radości, trudu, zmagania się z upałem, podziwiania widoków, kontemplowania przyrody i cieszenia się swoim towarzystwem. <strong>Wszystko to zamknięte we wspomnieniach, których nikt nam nie odbierze.</strong></p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h3 class="wp-block-heading">Praktycznie wskazówki:</h3>



<ul class="wp-block-list"><li>Całą trasę możecie zobaczyć <a href="https://mapa-turystyczna.pl/route/so76">tutaj</a>;</li><li>Parking w Palenicy &#8211; koszt <strong>25 zł&nbsp;na dobę;</strong></li><li>Nocleg &#8222;na glebie&#8221; w Dolinie Roztoki &#8211; <strong>30 zł</strong> (nie potrzebna jest wcześniejsza rezerwacja, nawet w sezonie);</li><li>W schronisku w Dolinie Roztoki istnieje możliwość zostawienia rzeczy na cały dzień, lub kilka dni, bez dodatkowej opłaty;</li><li>Na trasy podobne do tej, gdzie przy wychodzeniu trzeba używać rąk, warto wziąć ze sobą rękawiczki;</li><li>Pamiętajcie, by w góry ubierać odpowiednie <strong>obuwie</strong>, <strong>plecak turystyczny</strong>, <strong>wygodne ubrania</strong> i przede wszystkim <strong>dużo się nawadniać</strong> (szczególnie w lecie).</li></ul>



<p><em>Do zobaczenia na trasie!</em></p>



<p><em>Oczki</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/mieguszowiecka-przelecz-pod-chlopkiem/">Tatry &#8211; Mięguszowiecka Przełęcz Pod Chłopkiem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/mieguszowiecka-przelecz-pod-chlopkiem/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dolina Chochołowska &#8211; Tatrzański Grześ</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/dolina-chocholowska-szczyt-grzes/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dolina-chocholowska-szczyt-grzes</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/dolina-chocholowska-szczyt-grzes/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Asiula]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 25 Feb 2016 19:54:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Tatry]]></category>
		<category><![CDATA[dolina]]></category>
		<category><![CDATA[Dolina Chochołowska]]></category>
		<category><![CDATA[Dolina Kościeliska]]></category>
		<category><![CDATA[Grześ]]></category>
		<category><![CDATA[Iwaniacka Przełęcz]]></category>
		<category><![CDATA[weekend w górach]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wedrujzoczkami.pl/?p=2192</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dolina Chochołowska jest dla nas miejscem szczególnym.&#160;Była naszą pierwszą, wspólną, górską destynacją i&#160;moim pierwszym spotkaniem z górami. To również od tego wyjazdu,&#160;ponad 2 lata temu, zaczęła się nasza wspólna przygoda z górskimi wędrówkami, która trwa do tej pory i mamy nadzieję, że nigdy się nie skończy. Nie trzeba również dodawać, że ta największa i najdłuższa dolina w Tatrach, jest po prostu piękna. 🙂 W związku z tym postanowiliśmy, że tegoroczny weekend&#160;walentynkowy&#160;(dla nas była to niedziela i poniedziałek) spędzimy właśnie w tej niezwykłej&#160;dolinie i jej okolicach. Naszym celem stał się&#160;Grześ, zdobyty ostatnio przez Łukasza&#160;w nocy. A że widoków podczas tamtej wyprawy nie mógł za bardzo podziwiać, postanowiliśmy go zdobyć razem za dnia. 🙂 Dolina Chochołowska Po podróży&#160;z Krakowa do Zakopanego, udaliśmy się od razu na busa, który zawiózł nas na&#160;parking w Dolinie Chochołowskiej.&#160;Po zakupieniu biletów wstępu do parku, ruszyliśmy przed siebie&#160;zielonym szlakiem. Warunki&#160;do wędrówki były idealne. Śnieg był lekko zmrożony,&#160;słońce świeciło jak szalone&#160;(żałowaliśmy jednie, że nie wzięliśmy ze sobą okularów przeciwsłonecznych), było&#160;ciepło, parę razy mocniej&#160;dmuchnęło, ale szło się naprawdę dobrze. W dodatku nie musieliśmy się spieszyć, bo mieliśmy zarezerwowany&#160;nocleg w Schronisku PTTK na Polanie Chochołowskiej. Szliśmy i podziwialiśmy na spokojnie wszystko, co się tylko dało podziwiać. 😉 Po ponad dwóch godzinach dotarliśmy do schroniska, gdzie się zameldowaliśmy, zjedliśmy obiad oraz przepakowaliśmy plecak, co by się lżej szło na szczyt. 😉 Grześ zdobyty! Ze schroniska bardzo łatwo dostać się na Grzesia&#160;&#8211; wystarczy wejść na żółty szlak, by&#160;po godzinie i 45 minutach&#160;dotrzeć na szczyt. 😉 2/3&#160;trasy&#160;prowadzi przez las, który w zimie wygląda magicznie &#8230; &#8230; a&#160;jak&#160;się już z lasu wyjdzie, to naprawdę jest co podziwiać! Widoki na szczycie są jeszcze lepsze &#8211; zapierają dech w piersiach! 🙂 Nie dane nam było długo napawać się pięknem Tatr z Grzesia, gdyż na szczycie zaczęło strasznie wiać.&#160;Przed zejściem poprosiliśmy jeszcze pewnego turystę o zrobienie nam wspólnego zdjęcia. Po krótkiej wymianie zdań, okazało się, że&#160;razem ze znajomymi również nocuje w schronisku. Po szybkim zejściu do schroniska spędziliśmy wieczór na grze w karty razem z poznanym na szczycie Wojtkiem oraz Mateuszem i Basią. 🙂 Iwaniacka Przełęcz Drugiego dnia naszej wędrówki postanowiliśmy kontynuować marsz trasą&#160;sprzed ponad dwóch lat.&#160;Nie będę jej ponownie opisywać, bo możecie znaleźć ją tutaj i poniżej w szczegółach. 😉 Głównym punktem tego dnia była&#160;Iwaniacka Przełęcz.&#160;W planach było również zobaczenie Stawu Smreczyńskiego. Plany planami, ale pogoda tego dnia nie zachęcała do niczego. Było szaro, buro i ponuro&#160;&#8211;&#160;zupełne przeciwieństwo dnia poprzedniego. Szło się również nie najlepiej, gdyż rozmoknięty śnieg sprawił, że musieliśmy włożyć dwa razy więcej wysiłku w wędrowanie. W pewnym momencie, zastanawialiśmy się, czy jest sens ruszania w dalszą trasę. Ostatecznie jednak, miłość do gór zwyciężyła i poszliśmy dalej. 🙂 Gdy wspięliśmy się na&#160;Iwaniacką Przełęcz, deszcz rozpadał się na dobre i nie opuścił nas do Krakowa. Dlatego też podziwianie Stawu Smreczyńskiego zostawiliśmy na kolejne wyjście w Tatry. 😉 Ale o tym już w innym wpisie&#8230; 😉 Szczegóły trasy znajdziecie pod linkiem:&#160;http://mapa-turystyczna.pl/route/zifq</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/dolina-chocholowska-szczyt-grzes/">Dolina Chochołowska &#8211; Tatrzański Grześ</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Dolina Chochołowska</strong> jest dla nas miejscem<strong> szczególnym</strong>.&nbsp;Była naszą pierwszą, wspólną, górską <strong>destynacją</strong> i&nbsp;moim pierwszym spotkaniem z górami. To również od tego wyjazdu,&nbsp;<strong>ponad 2 lata temu</strong>, zaczęła się nasza wspólna przygoda z <strong>górskimi wędrówkami</strong>, która trwa do tej pory i mamy nadzieję, że nigdy się nie skończy. Nie trzeba również dodawać, że ta <strong>największa i najdłuższa dolina w Tatrach</strong>, jest po prostu piękna. 🙂 W związku z tym postanowiliśmy, że tegoroczny weekend&nbsp;<strong>walentynkowy</strong>&nbsp;(dla nas była to niedziela i poniedziałek) spędzimy właśnie w tej niezwykłej&nbsp;dolinie i jej okolicach. Naszym celem stał się&nbsp;<strong>Grześ</strong>, zdobyty ostatnio przez <strong>Łukasza</strong>&nbsp;w nocy. A że widoków podczas tamtej wyprawy nie mógł za bardzo podziwiać, postanowiliśmy go zdobyć razem za dnia. 🙂</p>



<h2 class="wp-block-heading">Dolina Chochołowska</h2>



<p>Po podróży&nbsp;z <strong>Krakowa</strong> do <strong>Zakopanego</strong>, udaliśmy się od razu na busa, który zawiózł nas na&nbsp;parking w <strong>Dolinie Chochołowskiej</strong>.&nbsp;Po zakupieniu biletów wstępu do parku, ruszyliśmy przed siebie&nbsp;<strong>zielonym szlakiem.</strong></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0803.jpg" rel="attachment wp-att-2207"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="702" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0803-1024x702.jpg" alt="Dolina Chochołowska" class="wp-image-2207" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0803-1024x702.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0803-300x206.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0803-768x527.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0803-192x132.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2207" /></a><figcaption>Dolina Chochołowska</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0804.jpg" rel="attachment wp-att-2208"><img loading="lazy" decoding="async" width="670" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0804-e1456424794336-670x1024.jpg" alt="IMG_0804" class="wp-image-2208" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0804-e1456424794336-670x1024.jpg 670w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0804-e1456424794336-196x300.jpg 196w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0804-e1456424794336-768x1173.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0804-e1456424794336-126x192.jpg 126w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0804-e1456424794336.jpg 1697w" sizes="auto, (max-width: 670px) 100vw, 670px" data-mwl-img-id="2208" /></a></figure></div>



<p><strong>Warunki</strong>&nbsp;do wędrówki były idealne.<strong> Śnieg</strong> był lekko zmrożony,&nbsp;<strong>słońce</strong> świeciło jak szalone<strong>&nbsp;</strong>(żałowaliśmy jednie, że nie wzięliśmy ze sobą okularów przeciwsłonecznych), było&nbsp;<strong>ciepło</strong>, parę razy mocniej&nbsp;<strong>dmuchnęło</strong>, ale szło się naprawdę dobrze. W dodatku nie musieliśmy się spieszyć, bo mieliśmy zarezerwowany&nbsp;nocleg w <strong>Schronisku PTTK na Polanie Chochołowskiej</strong>. Szliśmy i podziwialiśmy na spokojnie wszystko, co się tylko dało podziwiać. 😉</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0815.jpg" rel="attachment wp-att-2211"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0815-1024x683.jpg" alt="IMG_0815" class="wp-image-2211" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0815-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0815-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0815-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0815-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2211" /></a><figcaption>Pierwsze widoczki &#8211; najwyższy szczyt to Rakoń</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0822.jpg" rel="attachment wp-att-2212"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0822-1024x683.jpg" alt="Potok Chochołowski" class="wp-image-2212" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0822-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0822-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0822-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0822-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2212" /></a><figcaption>Potok Chochołowski</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0832.jpg" rel="attachment wp-att-2213"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0832-683x1024.jpg" alt="IMG_0832" class="wp-image-2213" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0832-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0832-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0832-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0832-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0832.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="2213" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0838.jpg" rel="attachment wp-att-2214"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0838-1024x683.jpg" alt="Wyżnia Chochołowska Brama" class="wp-image-2214" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0838-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0838-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0838-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0838-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2214" /></a><figcaption>Wyżnia Chochołowska Brama</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0843.jpg" rel="attachment wp-att-2215"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0843-683x1024.jpg" alt="IMG_0843" class="wp-image-2215" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0843-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0843-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0843-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0843-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0843.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="2215" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0845.jpg" rel="attachment wp-att-2216"><img loading="lazy" decoding="async" width="730" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0845-730x1024.jpg" alt="IMG_0845" class="wp-image-2216" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0845-730x1024.jpg 730w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0845-214x300.jpg 214w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0845-768x1078.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0845-137x192.jpg 137w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0845.jpg 1847w" sizes="auto, (max-width: 730px) 100vw, 730px" data-mwl-img-id="2216" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0848.jpg" rel="attachment wp-att-2217"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0848-1024x683.jpg" alt="Najwyższy szczyt po prawej to Grześ" class="wp-image-2217" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0848-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0848-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0848-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0848-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2217" /></a><figcaption>Coraz bliżej schroniska&#8230; Najwyższy szczyt po prawej to Grześ</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0856.jpg" rel="attachment wp-att-2220"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="664" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0856-1024x664.jpg" alt="Mnichy Chochołowskie" class="wp-image-2220" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0856-1024x664.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0856-300x195.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0856-768x498.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0856-192x125.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2220" /></a><figcaption>Mnichy Chochołowskie. Kto się doszuka kaplicy na tym zdjęciu? 😉</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0858.jpg" rel="attachment wp-att-2221"><img loading="lazy" decoding="async" width="760" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0858-760x1024.jpg" alt="IMG_0858" class="wp-image-2221" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0858-760x1024.jpg 760w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0858-223x300.jpg 223w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0858-768x1035.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0858-142x192.jpg 142w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0858.jpg 1923w" sizes="auto, (max-width: 760px) 100vw, 760px" data-mwl-img-id="2221" /></a><figcaption>Kominiarski Wierch</figcaption></figure></div>



<p>Po ponad dwóch godzinach dotarliśmy do <strong>schroniska</strong>, gdzie się zameldowaliśmy, zjedliśmy obiad oraz przepakowaliśmy plecak, co by się lżej szło na szczyt. 😉</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0867.jpg" rel="attachment wp-att-2222"><img loading="lazy" decoding="async" width="790" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0867-790x1024.jpg" alt="IMG_0867" class="wp-image-2222" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0867-790x1024.jpg 790w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0867-231x300.jpg 231w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0867-768x995.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0867-148x192.jpg 148w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0867.jpg 2000w" sizes="auto, (max-width: 790px) 100vw, 790px" data-mwl-img-id="2222" /></a><figcaption>Przytulny kącik w schronisku</figcaption></figure></div>



<h1 class="wp-block-heading">Grześ zdobyty!</h1>



<p>Ze schroniska bardzo łatwo dostać się na <strong>Grzesia&nbsp;</strong>&#8211; wystarczy wejść na <strong>żółty szlak, </strong>by&nbsp;po <strong>godzinie i 45 minutach</strong>&nbsp;dotrzeć na szczyt. 😉</p>



<p>2/3&nbsp;trasy&nbsp;prowadzi przez las, który w zimie wygląda magicznie &#8230;</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0882.jpg" rel="attachment wp-att-2226"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="784" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0882-1024x784.jpg" alt="IMG_0882" class="wp-image-2226" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0882-1024x784.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0882-300x230.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0882-768x588.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0882-192x147.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2226" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0891.jpg" rel="attachment wp-att-2230"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="708" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0891-1024x708.jpg" alt="IMG_0891" class="wp-image-2230" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0891-1024x708.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0891-300x208.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0891-768x531.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0891-192x133.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2230" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0889.jpg" rel="attachment wp-att-2229"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0889-1024x683.jpg" alt="IMG_0889" class="wp-image-2229" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0889-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0889-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0889-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0889-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2229" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0893.jpg" rel="attachment wp-att-2232"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0893-1024x683.jpg" alt="IMG_0893" class="wp-image-2232" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0893-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0893-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0893-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0893-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2232" /></a></figure></div>



<p>&#8230; a&nbsp;jak&nbsp;się już z lasu wyjdzie, to naprawdę jest co podziwiać!</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0896.jpg" rel="attachment wp-att-2233"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="710" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0896-1024x710.jpg" alt="IMG_0896" class="wp-image-2233" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0896-1024x710.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0896-300x208.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0896-768x532.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0896-192x133.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2233" /></a><figcaption>Po wyjściu z lasu czekają na nas takie widoki</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0897.jpg" rel="attachment wp-att-2234"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0897-1024x683.jpg" alt="IMG_0897" class="wp-image-2234" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0897-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0897-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0897-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0897-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2234" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0899-1.jpg" rel="attachment wp-att-2235"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0899-1-1024x683.jpg" alt="Jeszcze kilka kroków i Grześ zaliczony! A przed nami tęcza ;)" class="wp-image-2235" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0899-1-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0899-1-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0899-1-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0899-1-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2235" /></a><figcaption>Jeszcze kilka kroków i szczyt zaliczony! A przed nami tęcza 😉</figcaption></figure></div>



<p>Widoki na szczycie są jeszcze lepsze &#8211; zapierają dech w piersiach! 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0909.jpg" rel="attachment wp-att-2238"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0909-1024x683.jpg" alt="Na Grzesiu (1663 m n.p.m., słow. Lúčna). Warto dodać, że szczyt jest dwuwierzchołkowy (drugi to ten najniższy przed nami)" class="wp-image-2238" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0909-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0909-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0909-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0909-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2238" /></a><figcaption>Na Grzesiu (<strong>1663 m n.p.m</strong>., słow.&nbsp;<strong><em>Lúčna).&nbsp;</em></strong>Warto dodać, że szczyt jest dwuwierzchołkowy (drugi to ten najniższy przed nami)</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_9084.jpg" rel="attachment wp-att-2264"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_9084-1024x683.jpg" alt="Po lewej Trzydniowiański Wierch (1758 m npm), a po prawej Czubik (1846 m npm)" class="wp-image-2264" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_9084-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_9084-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_9084-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_9084-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2264" /></a><figcaption>Po lewej Trzydniowiański Wierch (1758 m npm), a po prawej Czubik (1846 m npm)</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0905.jpg" rel="attachment wp-att-2236"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0905-1024x683.jpg" alt="Oczki na Grzesiu! :)" class="wp-image-2236" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0905-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0905-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0905-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0905-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2236" /></a><figcaption>Oczki na Grzesiu! 🙂</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0918.jpg" rel="attachment wp-att-2241"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="749" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0918-1024x749.jpg" alt="IMG_0918" class="wp-image-2241" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0918-1024x749.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0918-300x220.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0918-768x562.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0918-192x141.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2241" /></a><figcaption>😉</figcaption></figure></div>



<p>Nie dane nam było długo napawać się pięknem <strong>Tatr</strong> z <strong>Grzesia</strong>, gdyż na szczycie zaczęło strasznie wiać.&nbsp;Przed zejściem poprosiliśmy jeszcze pewnego <strong>turystę</strong> o zrobienie nam wspólnego <strong>zdjęcia</strong>. Po krótkiej wymianie zdań, okazało się, że&nbsp;razem ze znajomymi również nocuje w schronisku.</p>



<p>Po szybkim zejściu do schroniska spędziliśmy wieczór na grze w karty razem z poznanym na szczycie <strong>Wojtkiem</strong> oraz <strong>Mateuszem i Basią</strong>. 🙂</p>



<h1 class="wp-block-heading">Iwaniacka Przełęcz</h1>



<p>Drugiego dnia naszej wędrówki postanowiliśmy kontynuować marsz trasą&nbsp;<strong>sprzed ponad dwóch lat</strong>.&nbsp;Nie będę jej ponownie opisywać, bo możecie znaleźć ją <a href="https://wedrujzoczkami.pl/2015/03/28/dolina-chocholowska-31-07-2013/">tutaj</a> i poniżej w szczegółach. 😉</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0921.jpg" rel="attachment wp-att-2242"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0921-1024x683.jpg" alt="IMG_0921" class="wp-image-2242" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0921-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0921-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0921-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0921-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2242" /></a><figcaption>Widok na Kominiarski Wierch po wyjściu ze schroniska</figcaption></figure></div>



<p>Głównym punktem tego dnia była<strong>&nbsp;Iwaniacka Przełęcz.&nbsp;</strong>W planach było również zobaczenie <strong>Stawu Smreczyńskiego</strong>. Plany planami, ale pogoda tego dnia nie zachęcała do niczego. Było <strong>szaro, buro i ponuro&nbsp;</strong>&#8211;&nbsp;zupełne przeciwieństwo dnia poprzedniego. Szło się również nie najlepiej, gdyż rozmoknięty śnieg sprawił, że musieliśmy włożyć dwa razy więcej wysiłku w wędrowanie. W pewnym momencie, zastanawialiśmy się, czy jest sens ruszania w dalszą trasę. Ostatecznie jednak, miłość do gór zwyciężyła i poszliśmy dalej. 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0924.jpg" rel="attachment wp-att-2243"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0924-683x1024.jpg" alt="IMG_0924" class="wp-image-2243" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0924-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0924-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0924-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0924-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0924.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="2243" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0931.jpg" rel="attachment wp-att-2244"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="674" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0931-1024x674.jpg" alt="Na żółtym szlaku - Dolina Iwaniacka" class="wp-image-2244" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0931-1024x674.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0931-300x197.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0931-768x505.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0931-192x126.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2244" /></a><figcaption>Na żółtym szlaku &#8211; Dolina Iwaniacka</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0934.jpg" rel="attachment wp-att-2245"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0934-683x1024.jpg" alt="IMG_0934" class="wp-image-2245" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0934-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0934-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0934-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0934-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0934.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="2245" /></a><figcaption>Oczek chociaż raz zapozował do zdjęcia 😉</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0935.jpg" rel="attachment wp-att-2246"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="673" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0935-1024x673.jpg" alt="IMG_0935" class="wp-image-2246" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0935-1024x673.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0935-300x197.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0935-768x505.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0935-192x126.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2246" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0939.jpg" rel="attachment wp-att-2248"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="770" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0939-1024x770.jpg" alt="IMG_0939" class="wp-image-2248" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0939-1024x770.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0939-300x226.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0939-768x578.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0939-192x144.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2248" /></a></figure></div>



<p>Gdy wspięliśmy się na<strong>&nbsp;Iwaniacką Przełęcz, </strong>deszcz rozpadał się na dobre i nie opuścił nas do Krakowa. Dlatego też podziwianie Stawu Smreczyńskiego zostawiliśmy na kolejne wyjście w Tatry. 😉</p>



<p>Ale o tym już w innym wpisie&#8230; 😉</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0946.jpg" rel="attachment wp-att-2250"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0946-1024x683.jpg" alt="Takie widoki na Iwaniackiej Przełęczy" class="wp-image-2250" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0946-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0946-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0946-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0946-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2250" /></a><figcaption>Takie widoki na Iwaniackiej Przełęczy</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0948.jpg" rel="attachment wp-att-2251"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="756" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0948-1024x756.jpg" alt="Zielony szlak - Dolina Kościeliska - w drodze do Kir." class="wp-image-2251" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0948-1024x756.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0948-300x221.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0948-768x567.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0948-192x142.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2251" /></a><figcaption>Zielony szlak &#8211; Dolina Kościeliska &#8211; w drodze do Kir.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0950-1.jpg" rel="attachment wp-att-2252"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0950-1-1024x683.jpg" alt="IMG_0950" class="wp-image-2252" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0950-1-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0950-1-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0950-1-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0950-1-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2252" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0954.jpg" rel="attachment wp-att-2253"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0954-1024x683.jpg" alt="IMG_0954" class="wp-image-2253" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0954-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0954-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0954-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0954-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2253" /></a></figure></div>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>Szczegóły trasy znajdziecie pod linkiem:&nbsp;<a href="http://mapa-turystyczna.pl/route/zifq">http://mapa-turystyczna.pl/route/zifq</a></p></blockquote>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/dolina-chocholowska-szczyt-grzes/">Dolina Chochołowska &#8211; Tatrzański Grześ</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/dolina-chocholowska-szczyt-grzes/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Szkolenie lawinowe &#8211; 5000 mnp cukru w Dolinie Chochołowskiej</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/szkolenie-lawinowe-5000-mnp-cukru-w-dolinie-chocholowskiej/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=szkolenie-lawinowe-5000-mnp-cukru-w-dolinie-chocholowskiej</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/szkolenie-lawinowe-5000-mnp-cukru-w-dolinie-chocholowskiej/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Oczko]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 11 Feb 2016 18:35:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[5000 mnp cukru]]></category>
		<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Projekty]]></category>
		<category><![CDATA[Tatry]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[dolina]]></category>
		<category><![CDATA[Dolina Chochołowska]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[Grześ]]></category>
		<category><![CDATA[szkolenie]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka w grupie]]></category>
		<category><![CDATA[weekend]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wedrujzoczkami.pl/?p=2170</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jakiś czas temu,&#160;Asia opisywała nasze wspólne wyjście do Doliny Pięciu Stawów, gdzie poznaliśmy podstawy lawinowego ABC. Tym razem&#160;opiszę moje spotkanie z bardziej zaawansowanym szkoleniem lawinowym. 🙂 2 lata temu, na szkoleniu lawinowo-skiturowym mieliśmy okazję posłuchać wykładów toprowców i pracowników TPNu. Niestety, ze względu na czas trwania poszczególnych szkoleń i ilość ludzi, jaka na takie szkolenia przychodzi, ograniczyły się one jedynie do przedstawienia zagrożeń i bardzo podstawowego użycia sprzętu w warunkach zimowych.&#160;Z perspektywy czasu uważam taką formę edukacji za pierwszy krok do poznania gór typu alpejskiego zimą.&#160;A skoro postawiło się pierwszy krok, należy postawić i drugi! 🙂 W styczniu, w ramach przygotowań do finałowego wyjścia grupy&#160;&#8222;5000 m nad poziom cukru&#8221;, miałem okazję uczestniczyć w bardziej zaawansowanym szkoleniu prowadzonym przez doświadczoną grupę toprowców w Dolinie Chochołowskiej.&#160;Podczas dwudniowego szkolenia, każda z 24 osób dostała&#160;lawinowe ABC, czyli detektor lawinowy, sondę i łopatkę oraz raki i czekan. Podzieleni na dwie grupy, ruszyliśmy zdobywać wiedzę i sprawdzać ją w terenie. Przez jeden dzień szkoliliśmy w poszukiwaniu &#8222;zasypanego&#8221; z detektorem lawinowym, uczyliśmy się, jak znaleźć osobę, która takiego sprzętu nie posiada, w jaki sposób ograniczyć obszar poszukiwań oraz w jaki sposób zabrać się za odkopywanie osoby zabranej przez lawinę. Ponadto w ramach wykładów dowiedzieliśmy się jak wybrać drogę, która w mniejszym stopniu będzie zagrożona lawinami oraz jak zredukować przejście przez miejsca o większym stopniu zagrożenia. Drugi dzień związany był ze sprzętem, jaki warto zabrać zimą w góry.&#160;Nauczyliśmy się wiązać węzły, zakładać stanowiska, chodzić w rakach i z czekanem. Niestety warunki pogodowe nie pozwoliły nam przetestować jak zahamować przy pomocy czekanu (choć teoretycznie posiadamy tę wiedzę). Tego dnia wspinaliśmy się również przy użyciu raków i czekana po kilkumetrowym lodospadzie i była przy tym niezła zabawa, a dla niektórych walka z własnymi słabościami. 😉 Na szczęście, zgodnie z naszym motto, wszyscy DAliśMY&#160;RADĘ! 😀 Toprowcy podczas szkolenia powtarzali, że było ono mocno okrojone, ale mimo to uważam, że przekazali nam sporą dawkę wiedzy, a ja mam tym razem całkiem dobre podstawy, by wybrać się zimą trochę wyżej. Czuję również spory niedosyt wiedzy i chęć jak najszybszego przetestowania niektórych, ze zdobytych umiejętności (oczywiście tych związanych z chodzeniem w rakach, z czekanem, hamowania po upadku, jak i rozpoznawania miejsc zagrożonych zejściem lawiny). W sobotę, czując niedosyt po szkoleniu, czwórka z nas postanowiła zdobyć jeszcze Grzesia (1653&#160;m n.p.m.). Jako iż wybraliśmy się do góry nieco po zachodzie o widokach nie mogło być mowy, ale tak rozgwieżdżonego nieba już dawno nie widziałem! W ramach akcji &#8222;5000 mnp cukru&#8221; ukazał się u nas na blogu wpis o naszym wyjściu w Alpy. Jeśli chcecie więcej poczytać o naszej grupie oraz zapoznać się z relacjami z innych wyjazdów, serdecznie zapraszam do&#160;obserwowaniu nas na facebooku. 🙂</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/szkolenie-lawinowe-5000-mnp-cukru-w-dolinie-chocholowskiej/">Szkolenie lawinowe &#8211; 5000 mnp cukru w Dolinie Chochołowskiej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Jakiś czas temu,&nbsp;Asia opisywała nasze wspólne wyjście do <a href="https://wedrujzoczkami.pl/2015/04/20/dni-lawinowo-ski-tourowe-4-6-kwietnia-2014/">Doliny Pięciu Stawów</a>, gdzie poznaliśmy podstawy lawinowego ABC. Tym razem&nbsp;opiszę moje spotkanie z bardziej zaawansowanym szkoleniem lawinowym. 🙂</p>



<span id="more-2170"></span>



<p>2 lata temu, na szkoleniu lawinowo-skiturowym mieliśmy okazję posłuchać wykładów toprowców i pracowników TPNu. Niestety, ze względu na czas trwania poszczególnych szkoleń i ilość ludzi, jaka na takie szkolenia przychodzi, ograniczyły się one jedynie do przedstawienia zagrożeń i bardzo podstawowego użycia sprzętu w warunkach zimowych.&nbsp;Z perspektywy czasu uważam taką formę edukacji za pierwszy krok do poznania gór typu alpejskiego zimą.&nbsp;A skoro postawiło się <strong>pierwszy krok</strong>, należy postawić i <strong>drugi</strong>! 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8688.jpg" rel="attachment wp-att-2175"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8688-1024x683.jpg" alt="W drodze do Schroniska w Dolinie Chochołowskiej" class="wp-image-2175" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8688-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8688-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8688-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8688-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2175" /></a><figcaption>W drodze do Schroniska w Dolinie Chochołowskiej</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8694.jpg" rel="attachment wp-att-2177"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8694-1024x683.jpg" alt="Schronisko z widokiem na Wołowiec" class="wp-image-2177" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8694-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8694-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8694-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8694-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2177" /></a><figcaption>Schronisko z widokiem na Wołowiec</figcaption></figure></div>



<p>W styczniu, w ramach przygotowań do finałowego wyjścia grupy&nbsp;<strong>&#8222;5000 m nad poziom cukru&#8221;</strong>, miałem okazję uczestniczyć w bardziej zaawansowanym szkoleniu prowadzonym przez doświadczoną grupę <strong>toprowców</strong> w <strong>Dolinie Chochołowskiej</strong>.&nbsp;Podczas dwudniowego szkolenia, każda z 24 osób dostała&nbsp;<strong>lawinowe ABC</strong>, czyli <strong>detektor lawinowy, sondę i łopatkę oraz raki i czekan</strong>. Podzieleni na dwie grupy, ruszyliśmy zdobywać wiedzę i sprawdzać ją w terenie.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8711.jpg" rel="attachment wp-att-2179"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8711-1024x683.jpg" alt="IMG_8711" class="wp-image-2179" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8711-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8711-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8711-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8711-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2179" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8699.jpg" rel="attachment wp-att-2178"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8699-1024x683.jpg" alt="IMG_8699" class="wp-image-2178" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8699-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8699-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8699-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8699-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2178" /></a><figcaption>Kominiarski Wierch ze schroniska</figcaption></figure></div>



<p>Przez jeden dzień szkoliliśmy w poszukiwaniu &#8222;zasypanego&#8221; z detektorem lawinowym, uczyliśmy się, jak znaleźć osobę, która takiego sprzętu nie posiada, w jaki sposób ograniczyć obszar poszukiwań oraz w jaki sposób zabrać się za odkopywanie osoby zabranej przez lawinę. Ponadto w ramach wykładów dowiedzieliśmy się jak wybrać drogę, która w mniejszym stopniu będzie zagrożona lawinami oraz jak zredukować przejście przez miejsca o większym stopniu zagrożenia.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8693.jpg" rel="attachment wp-att-2176"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8693-1024x683.jpg" alt="Kominiarski Wierch ze schroniska" class="wp-image-2176" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8693-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8693-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8693-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8693-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2176" /></a><figcaption>Kominiarski Wierch ze schroniska</figcaption></figure></div>



<p>Drugi dzień związany był ze sprzętem, jaki warto zabrać zimą w góry.&nbsp;Nauczyliśmy się wiązać węzły, zakładać stanowiska, chodzić w rakach i z czekanem. Niestety warunki pogodowe nie pozwoliły nam przetestować jak zahamować przy pomocy czekanu (choć teoretycznie posiadamy tę wiedzę). Tego dnia wspinaliśmy się również przy użyciu raków i czekana po kilkumetrowym <strong>lodospadzie</strong> i była przy tym niezła zabawa, a dla niektórych walka z własnymi słabościami. 😉 Na szczęście, zgodnie z naszym motto, wszyscy DAliśMY&nbsp;RADĘ! 😀</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8783.jpg" rel="attachment wp-att-2180"><img loading="lazy" decoding="async" width="828" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8783-828x1024.jpg" alt="IMG_8783" class="wp-image-2180" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8783-828x1024.jpg 828w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8783-242x300.jpg 242w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8783-768x950.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8783-155x192.jpg 155w" sizes="auto, (max-width: 828px) 100vw, 828px" data-mwl-img-id="2180" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8887.jpg" rel="attachment wp-att-2181"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8887-683x1024.jpg" alt="Na lodospadzie ;)" class="wp-image-2181" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8887-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8887-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8887-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8887-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8887.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="2181" /></a><figcaption>Na lodospadzie 😉</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8926.jpg" rel="attachment wp-att-2182"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8926-683x1024.jpg" alt="IMG_8926" class="wp-image-2182" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8926-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8926-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8926-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8926-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8926.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="2182" /></a><figcaption>Zjeżdżając na linie z lodospadu</figcaption></figure></div>



<p>Toprowcy podczas szkolenia powtarzali, że było ono mocno okrojone, ale mimo to uważam, że przekazali nam sporą dawkę wiedzy, a ja mam tym razem całkiem dobre podstawy, by wybrać się zimą trochę wyżej. Czuję również spory niedosyt wiedzy i chęć jak najszybszego przetestowania niektórych, ze zdobytych umiejętności (oczywiście tych związanych z chodzeniem w rakach, z czekanem, hamowania po upadku, jak i rozpoznawania miejsc zagrożonych zejściem lawiny).</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8933.jpg" rel="attachment wp-att-2183"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8933-1024x683.jpg" alt="IMG_8933" class="wp-image-2183" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8933-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8933-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8933-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8933-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2183" /></a></figure></div>



<p>W sobotę, czując niedosyt po szkoleniu, czwórka z nas postanowiła zdobyć jeszcze <strong>Grzesia (1653&nbsp;m n.p.m.)</strong>. Jako iż wybraliśmy się do góry nieco po zachodzie o widokach nie mogło być mowy, ale tak rozgwieżdżonego nieba już dawno nie widziałem!</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8948.jpg" rel="attachment wp-att-2185"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8948-1024x683.jpg" alt="Tyle było widać na Grzesiu." class="wp-image-2185" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8948-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8948-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8948-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8948-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2185" /></a><figcaption>Tyle było widać na Grzesiu</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8955.jpg" rel="attachment wp-att-2186"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8955-683x1024.jpg" alt="Gwiazdy widoczne z Grzesia" class="wp-image-2186" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8955-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8955-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8955-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8955-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_8955.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="2186" /></a><figcaption>Gwiazdy widoczne z Grzesia</figcaption></figure></div>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>W ramach akcji &#8222;5000 mnp cukru&#8221; ukazał się u nas na blogu <a href="https://wedrujzoczkami.pl/2015/10/07/alpy-chmury-i-owce-01-04-09-2015/">wpis o naszym wyjściu w Alpy</a>.</p>



<p>Jeśli chcecie więcej poczytać o naszej grupie oraz zapoznać się z relacjami z innych wyjazdów, serdecznie zapraszam do&nbsp;obserwowaniu nas na <a href="https://www.facebook.com/5000-mnp-cukru-330170583818459/">facebooku</a>. 🙂</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/szkolenie-lawinowe-5000-mnp-cukru-w-dolinie-chocholowskiej/">Szkolenie lawinowe &#8211; 5000 mnp cukru w Dolinie Chochołowskiej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/szkolenie-lawinowe-5000-mnp-cukru-w-dolinie-chocholowskiej/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Tatry w wydaniu zwierzęcym &#8211; Gęsia Szyja i Psia Trawka &#8211; 8.03.2015</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/tatry-w-wydaniu-zwierzecym-gesia-szyja-i-psia-trawka-8-03-2015/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=tatry-w-wydaniu-zwierzecym-gesia-szyja-i-psia-trawka-8-03-2015</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/tatry-w-wydaniu-zwierzecym-gesia-szyja-i-psia-trawka-8-03-2015/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Asiula]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Feb 2016 17:00:51 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Tatry]]></category>
		<category><![CDATA[Gęsia Szyja]]></category>
		<category><![CDATA[Goły Wierch]]></category>
		<category><![CDATA[Psia Trawka]]></category>
		<category><![CDATA[Rusinowa Polana]]></category>
		<category><![CDATA[Sanktuarium Matki Bożej Królowej Tatr]]></category>
		<category><![CDATA[Tatry Wysokie]]></category>
		<category><![CDATA[Waksmundzka Rówień]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wedrujzoczkami.pl/?p=1777</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dziś&#160;krótki post o Tatrach w wydaniu zwierzęcym, bo co przychodzi na myśl, gdy słyszymy (czytamy) takie hasła, jak:&#160;&#8222;Gęsia Szyja&#8221; czy &#8222;Psia Trawka&#8221;? Nie będzie to jednak wpis o mieszkańcach Tatrzańskiego Parku Narodowego, a o jednej z piękniejszych, a zarazem&#160;łatwiejszych i krótszych tras w tych górach. I o takiej, którą można spokojnie przejść w zimie, bez żadnych wymówek. Na zachęcenie (dla osób, które go potrzebują ) dodam, że na trasie jest tylko jedno podejście do pokonania, które jest warte swojego wysiłku. 😉 Na wyprawę udaliśmy się niecały rok temu, w marcu z Łukasza mamą i wujkiem. Był to wyjazd weekendowy &#8211; pierwszy dzień poświęciliśmy górom, a drugi odpoczynkowi na termach. 🙂 Wracając do trasy&#8230; Naszym punktem startowym był parking na Wierchu Poroniec, gdzie wysiedliśmy z busa i skąd zielonym szlakiem ruszyliśmy w drogę. Już od samego rana pogoda nas rozpieszczała, było duuużo słońca i jeszcze więcej śniegu. Pierwszym ciekawym punktem naszej wyprawy był Goły Wierch (1206 m n.p.m.), gdzie&#160;mogliśmy podziwiać Rusinową Polanę, na którą zmierzaliśmy i wyłaniające się za nią,&#160;przykryte białym puchem, Tatry. 🙂 Po kilkunastu minutach znaleźliśmy się na wspomnianej Rusinowej Polanie.&#160;Zanim jednak rozpoczęliśmy zasłużoną przerwę, udaliśmy się do położonego niedaleko&#160;Sanktuarium Matki Bożej Królowej Tatr (lub Matki Bożej Jaworzyńskiej). Końcowy odcinek prowadzący do kościoła, może w zimie być nie lada wyzwaniem, zarówno przy zejściu, jak i wyjściu. Taki był właśnie dla nas i innych turystów udających się tamtego dnia, by zwiedzić sanktuarium.&#160;Aby dotrzeć na miejsce&#160;musieliśmy pokonać kilkunastometrowe zejście w dół, które wtedy było całkowicie oblodzone. Jedyny ratunek stanowiła poręcz, musieliśmy jednak naprawdę uważać, by się gdzieś nie przewrócić. Jeśli chodzi o samo miejsce, to znajduje się tam niewielki, drewniany kościółek, stojący w miejscu, w którym (jak udało mi się przeczytać) ponad 150 lat temu młodej dziewczynce objawiła się Matka Boska. A od ponad wieku&#160;sanktuarium jest miejscem pielgrzymek. Znajduje się tam również ściana z tablicami upamiętniającymi miłośników gór, którzy w nich zginęli. Naprawdę warto tam zaglądnąć, jeśli znajdziecie się w okolicach Rusinowej Polany. 😉 Gdy udało nam się w jednym kawałku wyjść z powrotem na górę, dotarliśmy na miejsce odpoczynku na Rusinowej Polanie, gdzie&#160;Tatry&#160;Wysokie i Bielskie mieliśmy na wyciągnięcie ręki.&#160;Tam spędziliśmy dłuższą chwilę, napawając się cudownym widokiem, który malował się przed nami. Po przerwie zebraliśmy się i ruszyliśmy w górę, by pokonać jedyne prawdziwe&#160;podejście na tej trasie. Słońce cały czas świeciło, a my brodziliśmy w śniegu po kolana przez ponad&#160;pół godziny. Myślałam, że na polanie widzieliśmy już większość tego, co mieliśmy tego dnia ujrzeć. Jednak to, co&#160;ujrzeliśmy po dotarciu na Gęsią Szyję (1489 m n.p.m.), a w sumie nawet jeszcze chwilę przed, zdumiało nas. Przykryte śniegiem Tatry (i nie tylko) mają w sobie coś magicznego&#8230; A możliwość zobaczenia ich w pełnej okrasie, to naprawdę niesamowite przeżycie. (Tutaj autorka przerwała na dłuższą chwilę pisanie i rozmarzyła się&#8230;) Z Gęsiej Szyi przeszliśmy dalej zielonym szlakiem i dotarliśmy do Waksmundzkiej&#160;Rówieni (1407 m n.p.m.).&#160;Tym samym znaleźliśmy się na skrzyżowaniu zielonego i czerwonego szlaku, by następnie odbić w ten drugi. Doszliśmy nim do Psiej Trawki &#8211;&#160;polany, której najciekawszym elementem jest&#160;jej nazwa. Psia trawka to w botanice:&#160;trawa o sztywnych, szydlastych liściach, a inaczej bliźniaczka. Z Psiej Trawki, udaliśmy się w stronę Toporowej Cyrhli, a stamtąd do naszego hoteliku. Tatry&#160;w takim zwierzęcym wydaniu przypadły mi szczególnie do gustu i mam ogromną nadzieję, że jeszcze nie jeden raz będę miała je okazję podziwiać. Czy ktoś potrzebuje jeszcze jakiejś zachęty, by się tam wybrać? 🙂 Szczegóły trasy znajdziecie pod tym linkiem :&#160;http://mapa-turystyczna.pl/route/eqo&#160;</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/tatry-w-wydaniu-zwierzecym-gesia-szyja-i-psia-trawka-8-03-2015/">Tatry w wydaniu zwierzęcym &#8211; Gęsia Szyja i Psia Trawka &#8211; 8.03.2015</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Dziś&nbsp;krótki post o <strong>Tatrach</strong> w wydaniu <em><strong>zwierzęcym</strong></em>, bo co przychodzi na myśl, gdy słyszymy (czytamy) takie hasła, jak:&nbsp;<strong>&#8222;Gęsia Szyja&#8221;</strong> czy <strong>&#8222;Psia Trawka&#8221;</strong>? Nie będzie to jednak wpis o mieszkańcach <strong>Tatrzańskiego Parku Narodowego</strong>, a o jednej z <strong>piękniejszych</strong>, a zarazem&nbsp;<strong>łatwiejszych</strong> i <strong>krótszych</strong> tras w tych górach. I o takiej, którą można spokojnie przejść w zimie, bez żadnych wymówek. Na zachęcenie (dla osób, które go potrzebują ) dodam, że na trasie jest tylko <strong>jedno podejście</strong> do pokonania, które jest warte swojego wysiłku. 😉</p>



<p>Na wyprawę udaliśmy się niecały rok temu, w marcu z Łukasza <strong>mamą i wujkiem</strong>. Był to wyjazd weekendowy &#8211; pierwszy dzień poświęciliśmy <strong>górom</strong>, a drugi odpoczynkowi na <strong>termach</strong>. 🙂</p>



<p>Wracając do trasy&#8230; Naszym punktem startowym był parking na <strong>Wierchu Poroniec</strong>, gdzie wysiedliśmy z busa i skąd <strong>zielonym szlakiem</strong> ruszyliśmy w drogę. Już od samego rana pogoda nas rozpieszczała, było duuużo <strong>słońca</strong> i jeszcze więcej <strong>śniegu</strong>.</p>



<p>Pierwszym ciekawym punktem naszej wyprawy był <strong>Goły Wierch</strong> (<strong>1206 m n.p.m.</strong>), gdzie&nbsp;mogliśmy podziwiać <strong>Rusinową Polanę</strong>, na którą zmierzaliśmy i wyłaniające się za nią,&nbsp;przykryte białym puchem, <strong>Tatry</strong>. 🙂</p>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5409.jpg" rel="attachment wp-att-2105"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="692" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5409-e1453314410828-1024x692.jpg" alt="IMG_5409" class="wp-image-2105" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5409-e1453314410828-1024x692.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5409-e1453314410828-300x203.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5409-e1453314410828-768x519.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5409-e1453314410828-192x130.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2105" /></a></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5419.jpg" rel="attachment wp-att-2106"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5419-1024x683.jpg" alt="IMG_5419" class="wp-image-2106" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5419-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5419-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5419-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5419-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2106" /></a></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5426.jpg" rel="attachment wp-att-2107"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5426-683x1024.jpg" alt="IMG_5426" class="wp-image-2107" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5426-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5426-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5426-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5426-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5426.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="2107" /></a></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5431.jpg" rel="attachment wp-att-2108"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5431-1024x683.jpg" alt="IMG_5431" class="wp-image-2108" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5431-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5431-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5431-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5431-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2108" /></a><figcaption>Na Gołym Wierchu</figcaption></figure>



<p>Po kilkunastu minutach znaleźliśmy się na wspomnianej <strong>Rusinowej Polanie.</strong>&nbsp;Zanim jednak rozpoczęliśmy zasłużoną przerwę, udaliśmy się do położonego niedaleko&nbsp;<strong>Sanktuarium Matki Bożej Królowej Tatr</strong> (lub <strong>Matki Bożej Jaworzyńskiej</strong>). Końcowy odcinek prowadzący do kościoła, może w zimie być nie lada wyzwaniem, zarówno przy zejściu, jak i wyjściu. Taki był właśnie dla nas i innych turystów udających się tamtego dnia, by zwiedzić sanktuarium.&nbsp;Aby dotrzeć na miejsce&nbsp;musieliśmy pokonać kilkunastometrowe zejście w dół, które wtedy było całkowicie <strong>oblodzone</strong>. Jedyny ratunek stanowiła <strong>poręcz</strong>, musieliśmy jednak naprawdę uważać, by się gdzieś nie przewrócić.</p>



<p>Jeśli chodzi o samo miejsce, to znajduje się tam <strong>niewielki, drewniany kościółek</strong>, stojący w miejscu, w którym (jak udało mi się przeczytać) ponad 150 lat temu młodej dziewczynce objawiła się <strong>Matka Boska</strong>. A od ponad wieku&nbsp;sanktuarium jest miejscem <strong>pielgrzymek</strong>. Znajduje się tam również ściana z tablicami upamiętniającymi <strong>miłośników gór</strong>, którzy w nich zginęli. Naprawdę warto tam zaglądnąć, jeśli znajdziecie się w okolicach <strong>Rusinowej Polany</strong>. 😉</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5444.jpg" rel="attachment wp-att-2111"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="642" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5444-1024x642.jpg" alt="IMG_5444" class="wp-image-2111" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5444-1024x642.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5444-300x188.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5444-768x482.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5444-192x120.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2111" /></a><figcaption>Tatry Bielskie</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5448.jpg" rel="attachment wp-att-2112"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5448-1024x683.jpg" alt="IMG_5448" class="wp-image-2112" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5448-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5448-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5448-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5448-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2112" /></a><figcaption>Murań</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5449.jpg" rel="attachment wp-att-2113"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5449-1024x683.jpg" alt="IMG_5449" class="wp-image-2113" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5449-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5449-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5449-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5449-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2113" /></a><figcaption>Okno na świat &#8211; a dokładniej na Rusinową Polanę</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5450.jpg" rel="attachment wp-att-2114"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5450-1024x683.jpg" alt="IMG_5450" class="wp-image-2114" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5450-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5450-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5450-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5450-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2114" /></a></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5451.jpg" rel="attachment wp-att-2115"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5451-683x1024.jpg" alt="IMG_5451" class="wp-image-2115" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5451-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5451-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5451-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5451-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5451.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="2115" /></a><figcaption>W drodze do Sanktuarium</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5452.jpg" rel="attachment wp-att-2116"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5452-683x1024.jpg" alt="IMG_5452" class="wp-image-2116" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5452-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5452-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5452-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5452-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5452.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="2116" /></a><figcaption>Sanktuarium Matki Bożej Królowej Tatr</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5458.jpg" rel="attachment wp-att-2118"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5458-683x1024.jpg" alt="IMG_5458" class="wp-image-2118" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5458-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5458-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5458-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5458-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5458.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="2118" /></a></figure>



<p>Gdy udało nam się w jednym kawałku wyjść z powrotem na górę, dotarliśmy na miejsce odpoczynku na <strong>Rusinowej Polanie, </strong>gdzie<strong>&nbsp;Tatry</strong>&nbsp;<strong>Wysokie i Bielskie</strong> mieliśmy na wyciągnięcie ręki<strong>.</strong>&nbsp;Tam spędziliśmy dłuższą chwilę, napawając się cudownym widokiem, który malował się przed nami.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5461.jpg" rel="attachment wp-att-2119"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5461-1024x683.jpg" alt="IMG_5461" class="wp-image-2119" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5461-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5461-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5461-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5461-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2119" /></a><figcaption>Rusinowa Polana</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5463.jpg" rel="attachment wp-att-2120"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5463-1024x683.jpg" alt="IMG_5463" class="wp-image-2120" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5463-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5463-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5463-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5463-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2120" /></a></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5466.jpg" rel="attachment wp-att-2121"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5466-1024x683.jpg" alt="IMG_5466" class="wp-image-2121" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5466-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5466-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5466-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5466-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2121" /></a></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5469.jpg" rel="attachment wp-att-2122"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5469-1024x683.jpg" alt="IMG_5469" class="wp-image-2122" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5469-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5469-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5469-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5469-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2122" /></a></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5482.jpg" rel="attachment wp-att-2124"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5482-1024x683.jpg" alt="IMG_5482" class="wp-image-2124" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5482-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5482-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5482-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5482-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2124" /></a></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5476.jpg" rel="attachment wp-att-2123"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5476-1024x683.jpg" alt="IMG_5476" class="wp-image-2123" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5476-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5476-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5476-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5476-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2123" /></a></figure>



<p>Po przerwie zebraliśmy się i ruszyliśmy w górę, by pokonać jedyne prawdziwe&nbsp;<strong>podejście</strong> na tej trasie. Słońce cały czas świeciło, a my brodziliśmy w śniegu po kolana przez ponad&nbsp;pół godziny. Myślałam, że na polanie widzieliśmy już większość tego, co mieliśmy tego dnia ujrzeć. Jednak to, co&nbsp;ujrzeliśmy po dotarciu na <strong>Gęsią Szyję</strong> (<strong>1489 m n.p.m.</strong>), a w sumie nawet jeszcze chwilę przed, zdumiało nas. Przykryte śniegiem <strong>Tatry</strong> (i nie tylko) mają w sobie coś <strong>magicznego</strong>&#8230; A możliwość zobaczenia ich w <strong>pełnej okrasie</strong>, to naprawdę niesamowite przeżycie. (<em>Tutaj autorka przerwała na dłuższą chwilę pisanie i rozmarzyła się&#8230;</em>)</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5489.jpg" rel="attachment wp-att-2126"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5489-1024x683.jpg" alt="IMG_5489" class="wp-image-2126" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5489-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5489-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5489-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5489-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2126" /></a><figcaption>Ostatni rzut oka przed wejściem na Gęsią Szyję &#8211; widok na Tatry Wysokie</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5512.jpg" rel="attachment wp-att-2129"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5512-683x1024.jpg" alt="IMG_5512" class="wp-image-2129" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5512-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5512-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5512-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5512-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5512.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="2129" /></a><figcaption>Na Gęsiej Szyi 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5491.jpg" rel="attachment wp-att-2127"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="690" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5491-1024x690.jpg" alt="IMG_5491" class="wp-image-2127" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5491-1024x690.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5491-300x202.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5491-768x517.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5491-192x129.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2127" /></a></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5511.jpg" rel="attachment wp-att-2128"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5511-1024x683.jpg" alt="IMG_5511" class="wp-image-2128" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5511-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5511-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5511-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5511-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2128" /></a><figcaption>Gęsia Szyja. Nazwa szczytu wzięła się od tworzących ją trzech ramion składających się z wapieni dolomitowych i swym kształtem przypominających gęsią szyję. 😉</figcaption></figure>



<p>Z <strong>Gęsiej Szyi</strong> przeszliśmy dalej zielonym szlakiem i dotarliśmy do <strong>Waksmundzkiej&nbsp;Rówieni (1407 m n.p.m.).</strong>&nbsp;Tym samym znaleźliśmy się na skrzyżowaniu <strong>zielonego</strong> i <strong>czerwonego</strong> <strong>szlaku</strong>, by następnie odbić w ten drugi. Doszliśmy nim do <strong>Psiej Trawki &#8211;</strong>&nbsp;polany, której najciekawszym elementem jest&nbsp;jej nazwa. <em>Psia trawka</em> to w botanice:&nbsp;trawa o sztywnych, szydlastych liściach, a inaczej <em>bliźniaczka.</em></p>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5521.jpg" rel="attachment wp-att-2130"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5521-1024x683.jpg" alt="IMG_5521" class="wp-image-2130" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5521-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5521-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5521-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5521-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2130" /></a></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5524.jpg" rel="attachment wp-att-2131"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5524-1024x683.jpg" alt="IMG_5524" class="wp-image-2131" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5524-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5524-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5524-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5524-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2131" /></a></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5526.jpg" rel="attachment wp-att-2132"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5526-683x1024.jpg" alt="IMG_5526" class="wp-image-2132" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5526-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5526-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5526-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5526-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5526.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="2132" /></a></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5530.jpg" rel="attachment wp-att-2133"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5530-1024x683.jpg" alt="IMG_5530" class="wp-image-2133" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5530-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5530-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5530-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5530-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2133" /></a></figure>



<p>Z <strong>Psiej Trawki</strong>, udaliśmy się w stronę <strong>Toporowej Cyrhli</strong>, a stamtąd do naszego hoteliku.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p><strong>Tatry</strong>&nbsp;w takim<em> zwierzęcym</em> wydaniu przypadły mi szczególnie do gustu i mam ogromną nadzieję, że jeszcze nie jeden raz będę miała je okazję podziwiać.</p>



<p>Czy ktoś potrzebuje jeszcze jakiejś zachęty, by się tam wybrać? 🙂</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>Szczegóły trasy znajdziecie pod tym linkiem :&nbsp;<a href="http://mapa-turystyczna.pl/route/eqo">http://mapa-turystyczna.pl/route/eqo&nbsp;</a></p></blockquote>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/tatry-w-wydaniu-zwierzecym-gesia-szyja-i-psia-trawka-8-03-2015/">Tatry w wydaniu zwierzęcym &#8211; Gęsia Szyja i Psia Trawka &#8211; 8.03.2015</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/tatry-w-wydaniu-zwierzecym-gesia-szyja-i-psia-trawka-8-03-2015/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>(Nietakie) Czerwone Wierchy w mglisty październikowy dzień</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/nietakie-czerwone-wierchy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=nietakie-czerwone-wierchy</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/nietakie-czerwone-wierchy/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Oczko]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 25 Oct 2015 19:56:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Tatry]]></category>
		<category><![CDATA[Chuda Przełączka]]></category>
		<category><![CDATA[Ciemniak]]></category>
		<category><![CDATA[Czerwone Wierchy]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[Hala Ornak]]></category>
		<category><![CDATA[jesień]]></category>
		<category><![CDATA[ponad 2000 m. n.p.m.]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wedrujzoczkami.wordpress.com/?p=1324</guid>

					<description><![CDATA[<p>Od naszej poprzedniej wyprawy w Tatry (o której możecie przeczytać tutaj) planowaliśmy październikową wyprawę na Czerwone Wierchy. Chcieliśmy trafić idealnie z pogodą, jak i porą roku, więc czekaliśmy z nią niemal do połowy października. Kiedy w 2012 roku ostatnim razem odwiedziłem Czerwone Wierchy w okresie jesiennym (a był to przełom września i października), widoki co prawda były przepiękne, ale nie do końca&#160;wszystko było&#160;tak czerwone, jak powinno być. Niedosyt, który pozostał, kiełkował, ale czas w poprzednich latach nie pozwolił na wybranie tego najbardziej znanego masywu Tatr Zachodnich na cel podróży. Taka okazja nadarzyła się dopiero w tym roku, zaraz po naszym powrocie z Grecji. Postanowiliśmy nie zwracać uwagi na pogodę i wybrać się (w trójkę &#8211; razem z Monią) na Czerwone Wierchy, mimo nieco nieprzychylnych, prognoz. Czerwone Wierchy &#8211; wędrówka we mgle Zaraz po godzinie 6 wyruszyliśmy z Krakowa i chwilę po 9 byliśmy już w Kirach.&#160;Pogoda jaką zastaliśmy na&#160;Podhalu była zdecydowanie przygnębiająca. Mimo wszystko postanowiliśmy wyruszyć w stronę Ciemniaka (2096 m n.p.m.), a dopiero później zależnie od warunków zadecydować o dalszym kierunku. Ze względu na kompletny brak widoków, marsz nie sprawiał nam takiej przyjemności, jaką powinien, a morale było naprawdę niskie. W okolicy Chudej Przełączki (1851 m n.p.m.) dopadł nas marazm, postanowiliśmy go jednak przezwyciężyć i ruszyć dalej na Ciemniak. Tuż przed szczytem, na moment chmury odsłoniły Krzesanicę i mogliśmy oglądać przez kilkanaście sekund jako-takie widoki. 🙂 Na samym szczycie spędziliśmy tylko kilka minut &#8211; brak widoków i rozpoczynający padać deszcz skutecznie zniechęcił nas do dalszej wędrówki Czerwonymi Wierchami. Zamiast tego postanowiliśmy cofnąć się do Chudej Przełączki i zejść stamtąd do&#160;schroniska na Hali Ornak. Szlak pomiędzy Chudą Przełączką, a Halą Ornak dość długo, ale przyjemnie schodzi w dół. Przechodzi przez Wysoki Grzbiet, Tomanowy Grzbiet, Czerwony Żleb oraz Wyżnią Polanę Tomanową, dzięki czemu zadziwia swoją różnorodnością. Widoki, jakich mógłby dostarczyć w lepszych warunkach meteorologicznych, są nie do opisania! Po zejściu do schroniska postanowiliśmy posilić się strawą i kawą.&#160;Do samochodu dotarliśmy wraz z pierwszymi oznakami mroku, a do Krakowa nieco wcześniej, niż poprzednim razem. Niedosyt Czerwonych Wierchów wciąż z nami pozostał. Wygląda na to, że przyszłą jesienią znów spróbujemy odkryć tą tatrzańską czerwień&#8230; 🙂 Nowa forma na naszym blogu! KONKURS: Co to za&#160;grzybek przedstawiony na jednym ze zdjęć? Napiszcie nam w wiadomości prywatnej na naszym fanpage&#8217;u odpowiedź na to pytanie wraz z krótkim (2-3 zdania), ciekawym opisem lub wierszem.&#160;Na odpowiedzi czekamy przez tydzień od publikacji. Te, które przypadną nam najbardziej do gustu docenimy pocztówką przesłaną na wasz adres oraz małym prezentem regionalnym&#160;z naszej następnej większej podróży. Powodzenia 😉</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/nietakie-czerwone-wierchy/">(Nietakie) Czerwone Wierchy w mglisty październikowy dzień</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Od naszej poprzedniej wyprawy w Tatry (o której możecie przeczytać <a href="https://wedrujzoczkami.pl/2015/09/13/dwie-tatrzanskie-pieczenie-na-jednym-ogniu-zawrat-i-swinica-29-08-2015/">tutaj</a>) planowaliśmy październikową wyprawę na <strong>Czerwone Wierchy</strong>. Chcieliśmy trafić idealnie z pogodą, jak i porą roku, więc czekaliśmy z nią niemal do połowy października.</p>



<span id="more-1324"></span>



<p>Kiedy w 2012 roku ostatnim razem odwiedziłem <strong>Czerwone Wierchy</strong> w okresie jesiennym (a był to przełom września i października), widoki co prawda były przepiękne, ale nie do końca&nbsp;wszystko było&nbsp;tak czerwone, jak powinno być. Niedosyt, który pozostał, kiełkował, ale czas w poprzednich latach nie pozwolił na wybranie tego najbardziej znanego masywu Tatr Zachodnich na cel podróży. Taka okazja nadarzyła się dopiero w tym roku, zaraz po naszym powrocie z <a href="https://wedrujzoczkami.pl/2015/10/20/wyspa-idealna-thassos-26-09-05-10-2015/">Grecji</a>. Postanowiliśmy nie zwracać uwagi na pogodę i wybrać się (w trójkę &#8211; razem z Monią) na <strong>Czerwone Wierchy,</strong> mimo nieco nieprzychylnych, prognoz.</p>



<h1 class="wp-block-heading">Czerwone Wierchy &#8211; wędrówka we mgle</h1>



<p>Zaraz po godzinie 6 wyruszyliśmy z Krakowa i chwilę po 9 byliśmy już w <strong>Kirach.</strong>&nbsp;Pogoda jaką zastaliśmy na&nbsp;Podhalu była zdecydowanie przygnębiająca. Mimo wszystko postanowiliśmy wyruszyć w stronę <strong>Ciemniaka (2096 m n.p.m.)</strong>, a dopiero później zależnie od warunków zadecydować o dalszym kierunku.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9156.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="665" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9156-e1445370051981-1024x665.jpg" alt="IMG_9156" class="wp-image-1340" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9156-e1445370051981-1024x665.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9156-e1445370051981-300x195.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1340" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9162.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9162-1024x683.jpg" alt="IMG_9162" class="wp-image-1341" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9162-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9162-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1341" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9168.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9168-1024x683.jpg" alt="IMG_9168" class="wp-image-1342" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9168-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9168-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1342" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9172.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9172-1024x683.jpg" alt="IMG_9172" class="wp-image-1343" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9172-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9172-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1343" /></a></figure></div>



<p>Ze względu na kompletny brak widoków, marsz nie sprawiał nam takiej przyjemności, jaką powinien, a morale było naprawdę niskie. W okolicy <strong>Chudej Przełączki (1851 m n.p.m.)</strong> dopadł nas marazm, postanowiliśmy go jednak przezwyciężyć i ruszyć dalej na <strong>Ciemniak</strong>.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9186.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9186-1024x683.jpg" alt="IMG_9186" class="wp-image-1346" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9186-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9186-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1346" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9182.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9182-1024x683.jpg" alt="IMG_9182" class="wp-image-1345" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9182-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9182-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1345" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9178.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9178-1024x683.jpg" alt="IMG_9178" class="wp-image-1344" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9178-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9178-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1344" /></a></figure></div>



<p>Tuż przed szczytem, na moment chmury odsłoniły <strong>Krzesanicę</strong> i mogliśmy oglądać przez kilkanaście sekund jako-takie widoki. 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9188.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9188-1024x683.jpg" alt="IMG_9188" class="wp-image-1347" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9188-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9188-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1347" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9193.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9193-1024x683.jpg" alt="Czerwone Wierchy" class="wp-image-1348" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9193-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9193-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1348" /></a><figcaption>Czerwone Wierchy</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9199.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="735" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9199-e1445369920962-1024x735.jpg" alt="IMG_9199" class="wp-image-1349" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9199-e1445369920962-1024x735.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9199-e1445369920962-300x215.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1349" /></a><figcaption>Razem z Monią, na szczycie Ciemniaka</figcaption></figure></div>



<p>Na samym szczycie spędziliśmy tylko kilka minut &#8211; brak widoków i rozpoczynający padać deszcz skutecznie zniechęcił nas do dalszej wędrówki <strong>Czerwonymi Wierchami</strong>. Zamiast tego postanowiliśmy cofnąć się do <strong>Chudej Przełączki</strong> i zejść stamtąd do&nbsp;<strong>schroniska na Hali Ornak</strong>. Szlak pomiędzy <strong>Chudą Przełączką</strong>, a <strong>Halą Ornak</strong> dość długo, ale przyjemnie schodzi w dół. Przechodzi przez <strong>Wysoki Grzbiet</strong>, <strong>Tomanowy Grzbiet</strong>, <strong>Czerwony Żleb</strong> oraz <strong>Wyżnią Polanę Tomanową</strong>, dzięki czemu zadziwia swoją różnorodnością. Widoki, jakich mógłby dostarczyć w lepszych warunkach meteorologicznych, są nie do opisania!</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9206.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9206-1024x683.jpg" alt="IMG_9206" class="wp-image-1350" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9206-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9206-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1350" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9216.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9216-1024x683.jpg" alt="IMG_9216" class="wp-image-1351" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9216-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9216-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1351" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9219.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9219-1024x683.jpg" alt="IMG_9219" class="wp-image-1352" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9219-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9219-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1352" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9222.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9222-1024x683.jpg" alt="IMG_9222" class="wp-image-1353" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9222-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9222-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1353" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9224.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9224-1024x683.jpg" alt="IMG_9224" class="wp-image-1354" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9224-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9224-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1354" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9227.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9227-1024x683.jpg" alt="IMG_9227" class="wp-image-1355" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9227-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9227-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1355" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9247.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9247-1024x683.jpg" alt="IMG_9247" class="wp-image-1357" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9247-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9247-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1357" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9239.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9239-1024x683.jpg" alt="IMG_9239" class="wp-image-1356" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9239-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9239-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1356" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9252.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9252-683x1024.jpg" alt="IMG_9252" class="wp-image-1358" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9252-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9252-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/10/img_9252.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="1358" /></a></figure></div>



<p>Po zejściu do schroniska postanowiliśmy posilić się strawą i kawą.&nbsp;Do samochodu dotarliśmy wraz z pierwszymi oznakami mroku, a do Krakowa nieco wcześniej, niż poprzednim razem.</p>



<p>Niedosyt <strong>Czerwonych Wierchów</strong> wciąż z nami pozostał. Wygląda na to, że przyszłą jesienią znów spróbujemy odkryć tą tatrzańską czerwień&#8230; 🙂</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p><strong>Nowa forma na naszym blogu! KONKURS:</strong></p>



<p><strong><em>Co to za&nbsp;grzybek przedstawiony na jednym ze zdjęć?</em></strong></p>



<p><span style="color: #000000; font-size: small;">Napiszcie nam w wiadomości prywatnej na naszym fanpage&#8217;u odpowiedź na to pytanie wraz z krótkim (2-3 zdania), ciekawym opisem lub wierszem.&nbsp;Na odpowiedzi czekamy przez tydzień od publikacji. Te, które przypadną nam najbardziej do gustu docenimy pocztówką przesłaną na wasz adres oraz małym prezentem regionalnym&nbsp;z naszej następnej większej podróży.</span></p>



<p><strong>Powodzenia 😉</strong></p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/nietakie-czerwone-wierchy/">(Nietakie) Czerwone Wierchy w mglisty październikowy dzień</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/nietakie-czerwone-wierchy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dwie tatrzańskie pieczenie na jednym ogniu &#8211; Zawrat i Świnica -29.08.2015</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/dwie-tatrzanskie-pieczenie-na-jednym-ogniu-zawrat-i-swinica-29-08-2015/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dwie-tatrzanskie-pieczenie-na-jednym-ogniu-zawrat-i-swinica-29-08-2015</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/dwie-tatrzanskie-pieczenie-na-jednym-ogniu-zawrat-i-swinica-29-08-2015/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Asiula]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 13 Sep 2015 14:49:36 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Tatry]]></category>
		<category><![CDATA[Czarny Staw Gąsienicowy]]></category>
		<category><![CDATA[Dolina Pięciu Stawów]]></category>
		<category><![CDATA[ponad 2000 m. n.p.m.]]></category>
		<category><![CDATA[przełęcz]]></category>
		<category><![CDATA[Świnica]]></category>
		<category><![CDATA[Zawrat]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wedrujzoczkami.wordpress.com/?p=1060</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wychodzimy ze schroniska, na zewnątrz jest ciemno. Drogę oświetlają nam czołówki i księżyc będący, tej nocy, w pełni. Zmęczone nogi ciężko stawiają kroki po kamieniach, ale jakoś idą&#8230; Gdy schodzimy całkiem do doliny słyszymy poruszenie w zaroślach. Patrzymy w prawo, a tam dwie pary oczu świecą, nie wiedząc czy iść, czy zostać. Łukasz po chwili uspokaja &#8211; to tylko sarny&#8230; Ufff, moje serce już prawie stanęło, myśląc, że czyhają na nas niedźwiedzie. Idziemy dalej. Około godziny 22.00 docieramy do auta, a do Krakowa dojeżdżamy po północy&#8230; Tak można by było podsumować zakończenie pełnego niesamowitych przygód i najintensywniejszego, jak do tej pory, dnia w Tatrach. Trasę wymyślił Łukasz (jakżeby inaczej). Powiedział: ma być trudno, ale bez przesady, będą łańcuchy, drabinki (więcej niż pod Babią) i dużo pod górę. W sumie jakieś 10 h. Myślę sobie, fajnie, coś dla mnie, kolejne wyzwanie do pokonania! Do wyprawy przyłączyła się Monika (pełniąca obecnie funkcję prezes PTTKu przy UEKu), z którą już nieraz mieliśmy okazję wędrować. 🙂&#160; Zaproponowaliśmy, by wzięła auto &#8211; zawsze to jeden problem z głowy mniej &#8211; nie trzeba się martwić o drogę powrotną. Monika się zgodziła i była to bardzo dobra decyzja. Gdybyśmy po godzinie 22.00 mieli jeszcze szukać transportu, to nie wiem, na którą byśmy dotarli. Wracając z Zakopanego zabraliśmy ze sobą dwóch innych podróżników, którzy nie mieli jak dostać się do Krakowa &#8211; Mateusza (kolegę Łukasza) i jego znajomego. Od Myślenic podróżowaliśmy więc w piątkę, a dające się wszystkim odczuć zmęczenie nie miało w tym czasie żadnego znaczenia. 🙂 Ale się rozpisałam o zakończeniu&#8230; Czas w końcu na opisanie naszej trasy. 🙂 Wstaliśmy o godzinie 5.00 rano, by pół godziny później wyjechać z Krakowa. Już na samym początku mieliśmy czasowy poślizg. Monika dotarła do nas o 6.00. Około godziny 8.00 byliśmy w Zakopanem. Na parkingu przebraliśmy się, zjedliśmy śniadanie i w drogę. Złapaliśmy busa do Kuźnic. Opóźniła nas jeszcze kolejka po bilety wstępu do parku (tak to jest jak się idzie w góry w ostatni weekend wakacji) &#8211; kolejne 10 &#8211; 15 minut z głowy. Na trasie mieliśmy być po 8, byliśmy 9:10. Mogliśmy wreszcie ruszyć pełną parą. Początek&#160;wędrówki może być już Wam znany, bo wyglądał dokładnie tak samo, jak rok temu, gdy wychodziliśmy na Przełęcz Krzyżne. Zaczęliśmy od żółtego szlaku prowadzącego przez Dolinę Jaworzynki do Przełęczy Między Kopami (1499 m n.p.m). Stamtąd przeszliśmy niebieskim szlakiem do Schroniska Murowaniec. Przerwa minęła nam w miłym towarzystwie &#8211; dosiedliśmy się do znajomych Moni, których spotkaliśmy wcześniej na przełęczy, a jak się okazało &#8211; na co dzień mieszkają w Niemczech (zawsze powtarzam, że ten świat jest mały. ;)) I znów straciliśmy trochę rachubę czasu, zwiększając nasz czasowy poślizg&#8230; Ponownie wkroczyliśmy na szlak niebieski, prowadzący przez Czarną Dolinę Gąsienicową. Po niedługim czasie dotarliśmy do jednego z piękniejszych miejsc w Tatrach &#8211; Czarnego Stawu Gąsienicowego. Tutaj spotkaliśmy kolegę,&#160;Tomka, z którym już kilka razy mieliśmy okazję wędrować. On już wracał, a my dopiero wychodziliśmy. 😀 Pozachwycaliśmy się jeszcze dłuższą chwilę tym cudnym stawem i porobiliśmy dużo fotek. Przy stawie odbiliśmy w lewo, dalej idąc niebieskim szlakiem. Na szczęście w te dalsze rejony gór nie zapuszcza się aż tylu turystów, także można było już spokojniej iść. Za plecami mieliśmy staw i tylko, co jakiś czas odwracaliśmy się, by móc go podziwiać z coraz to wyższych partii górskich. Wyglądał naprawdę zjawiskowo. W czasie, gdy Łukasz uzupełniał w strumyku nasze malejące zapasy wody, nad naszymi głowami zaczął latać helikopter. Okazało się, że jesteśmy świadkami akcji ratowniczej TOPR-u rozgrywającej się niedaleko nas, powyżej w górach. Helikopter kilkukrotnie robił podejście, latając w tę i we w tę, aż w końcu udało mu się wciągnąć poszkodowanego na linie. Akcja zakończona sukcesem &#8211; miejmy nadzieję, że i poszkodowany doszedł do siebie. 🙂 Po niedługim czasie dotarliśmy do miejsca, z którego było już widać w całej okazałości nasz pierwszy cel tego dnia &#8211; Zawrat. Zobaczyłam przed sobą ścianę i gdzieś wysoko przełęcz, na którą mieliśmy się wspiąć. Samo zaatakowanie celu wymagało od nas dużej energii, tak więc postanowiliśmy chwilę odpocząć i coś zjeść. W końcu ruszyliśmy. Łagodne z początku podejście, wraz z nabieraniem wysokości, zamieniało się w coraz bardziej strome. Doszliśmy do momentu, w którym możliwe było jedynie albo wspinanie się po skałach albo trzymając się łańcuchów. Łańcuchy,&#160;które do tej pory miałam okazję kilka razy zobaczyć i się na nich wesprzeć, nie przypominały tego, co działo się przy podchodzeniu na Zawrat. Było naprawdę stromo i momentami trzeba było się zastanowić, gdzie postawić nogę, by nie upaść. Poczułam przypływ adrenaliny i początek szedł mi naprawdę dobrze. Momentami potrzebowałam jednak wsparcia Moni albo Łukasza, którzy mi go chętnie udzielali. 🙂 Wspinaliśmy się i wspinaliśmy, by w końcu stanąć na Zawracie (2159 m n.p.m)! A tam czekały na nas widoki nie z tej ziemi. Przed nami rozpościerała się część Doliny Pięciu Stawów, a za nią wspaniałe górskie grzbiety. Nie był to jednak koniec przygód na ten dzień. Po krótkim odpoczynku (jeśli stanie i pozowanie do fotek wliczymy w odpoczynek :D) skierowaliśmy się w prawo i zmierzaliśmy czerwonym szlakiem w stronę naszej drugiej, &#160;przyszłej zdobyczy &#8211; Świnicy. Myślałam, że to co najtrudniejsze mamy już za sobą &#8211; mieliśmy jedynie jakieś 340 metrów do pokonania. Grubo się jednak pomyliłam. Większość podejścia wyglądała w ten sposób, że podciągając się na łańcuchach, trzeba było maszerować nogami po skałach ku górze. Było również dużo drabinek i momentów, w których trzeba było szukać dobrego miejsca, by utrzymać nogę. W jednym z takich momentów spanikowałam, a nogi zaczęły mi się trząść jak galareta&#8230;&#160;Na szczęście, Łukasz przyszedł mi na ratunek. 🙂 Ostatecznie cali i zdrowi, wdrapaliśmy się na Świnicę (2301 m n.p.m)! Czułam się najszczęśliwszą osobą na krańcu świata. I miałam ku temu dobre powody. Po pierwsze mogłam podziwiać widoki, jakich jeszcze do tej pory, nie miałam okazji zobaczyć w swym życiu. Po drugie dwukrotnie pobiłam swój rekord wysokości jednego dnia. Po trzecie to, co przeżyłam wchodząc na Zawrat i Świnicę, całkiem rozminęło się z moimi wcześniejszymi wyobrażeniami o tej wędrówce. Takiej mieszanki adrenaliny, lęku i radości jeszcze nie czułam! Po dłuższym odpoczynku przyszedł czas na zejście. Już wchodząc na Świnicę,&#160;przerażała mnie myśl jak zejdziemy. Będąc&#160;na szczycie chciałam zostać na nim jak najdłużej, nie tylko by podziwiać piękno nieziemskiego krajobrazu i napawać się tym cudnym widokiem, ale też żeby nie schodzić. Niestety, było to nieuniknione. Schodziliśmy również czerwonym szlakiem, kierując się&#160;w stronę Świnickiej Przełęczy. Zejście tą trasą, uważane jest za o wiele łagodniejsze, niż to którym wchodziliśmy. I mogę się z tym śmiało zgodzić. Było trochę łańcuchów i drabinek, ale schodziło się przyjemnie. Przechodząc przez &#8222;Wrótkę&#8222;, po prawej mieliśmy trawers Żlebu Blatona. Tam ukazał nam się widok, którym nie mogliśmy przestać się zachwycać &#8211; nad przepięknie wyłaniającymi się grzbietami górskimi, &#8222;przepływały&#8221; chmury, a wszystko oświetlało zachodzące słońce. Wyglądało to zjawiskowo. 🙂 Zeszliśmy do Świnickiej Przełęczy (2050 m n.p.m), a&#160;przed sobą mieliśmy Pośrednią Turnię, od której z jednej strony &#8222;odpływały&#8221; chmury. Krajobraz tego dnia pokazywał nam się z najlepszych stron. 😉 Łukasz powiedział, że mamy szansę zobaczyć widmo Brockenu. Jest to dość niezwykłe i rzadko spotykane zjawisko. Wygląda to tak, że mając przed sobą chmury, a za sobą słońce, widzi się tylko i wyłącznie swój cień, a wokół niego tęczową &#8222;aureolę&#8221;. Podobno, jak zobaczy się je raz w górach, to w górach się umrze i aby odwrócić przeznaczenie, należy zobaczyć to zjawisko kolejne dwa razy. Zeszliśmy z przełęczy odbijając na czarny szlak, który początkowo był dosyć stromy, by później przejść w łagodny (co stanowiło ogromną ulgę dla naszych nóg). Po drodze udało nam się zobaczyć kozicę, która przestraszona gwizdaniem innych turystów, podążających naszym krokiem, zaczęła uciekać. Gdy w końcu zatrzymała się i za-pozowała do zdjęcia, mój aparat padł z wyczerpania. Ze zdjęć nici. 🙁 Po zejściu trochę niżej mogliśmy podziwiać Kościelec, który oświetlony był zachodzącym słońcem oraz aż cztery tatrzańskie stawy &#8211; Długi, Dwoisty, Litworowy i Zielony. Gdy dotarliśmy do Schroniska Murowaniec na krótką przerwę, zaczęło się już ściemniać i robić chłodno. Ubraliśmy się i ruszyliśmy dalej, tą samą drogą, którą do niego doszliśmy. A resztę tej historii już znacie&#8230; 🙂</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/dwie-tatrzanskie-pieczenie-na-jednym-ogniu-zawrat-i-swinica-29-08-2015/">Dwie tatrzańskie pieczenie na jednym ogniu &#8211; Zawrat i Świnica -29.08.2015</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Wychodzimy ze schroniska, na zewnątrz jest ciemno. Drogę oświetlają nam czołówki i księżyc będący, tej nocy, w pełni. Zmęczone nogi ciężko stawiają kroki po kamieniach, ale jakoś idą&#8230; Gdy schodzimy całkiem do doliny słyszymy poruszenie w zaroślach. Patrzymy w prawo, a tam dwie pary oczu świecą, nie wiedząc czy iść, czy zostać. Łukasz po chwili uspokaja &#8211; to tylko sarny&#8230; Ufff, moje serce już prawie stanęło, myśląc, że czyhają na nas niedźwiedzie. Idziemy dalej. Około godziny 22.00 docieramy do auta, a do Krakowa dojeżdżamy po północy&#8230;</p>



<span id="more-1060"></span>



<p>Tak można by było podsumować zakończenie pełnego niesamowitych przygód i najintensywniejszego, jak do tej pory, dnia w <strong>Tatrach</strong>. Trasę wymyślił <strong>Łukasz</strong> (jakżeby inaczej). Powiedział: ma być trudno, ale bez przesady, będą łańcuchy, drabinki (więcej niż pod <a href="https://wedrujzoczkami.pl/2015/08/12/diablak-zwany-tez-babia-gora-2-08-2015/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Babią</a>) i dużo pod górę. W sumie jakieś <strong>10 h</strong>. Myślę sobie, fajnie, coś dla mnie, kolejne wyzwanie do pokonania!</p>



<p>Do wyprawy przyłączyła się <strong>Monika</strong> (pełniąca obecnie funkcję <strong>prezes</strong> <strong>PTTKu</strong> przy <strong>UEKu</strong>), z którą już nieraz mieliśmy okazję wędrować. 🙂&nbsp; Zaproponowaliśmy, by wzięła auto &#8211; zawsze to jeden problem z głowy mniej &#8211; nie trzeba się martwić o drogę powrotną. Monika się zgodziła i była to bardzo dobra decyzja. Gdybyśmy po godzinie 22.00 mieli jeszcze szukać transportu, to nie wiem, na którą byśmy dotarli. Wracając z <strong>Zakopanego</strong> zabraliśmy ze sobą dwóch innych podróżników, którzy nie mieli jak dostać się do Krakowa &#8211; <strong>Mateusza</strong> (kolegę Łukasza) i jego znajomego. Od Myślenic podróżowaliśmy więc w piątkę, a dające się wszystkim odczuć zmęczenie nie miało w tym czasie żadnego znaczenia. 🙂</p>



<p>Ale się rozpisałam o zakończeniu&#8230; Czas w końcu na opisanie naszej <strong>trasy</strong>. 🙂 Wstaliśmy o godzinie 5.00 rano, by pół godziny później wyjechać z Krakowa. Już na samym początku mieliśmy czasowy poślizg. <strong>Monika</strong> dotarła do nas o 6.00. Około godziny 8.00 byliśmy w <strong>Zakopanem</strong>. Na parkingu przebraliśmy się, zjedliśmy śniadanie i w drogę. Złapaliśmy busa do <strong>Kuźnic</strong>. Opóźniła nas jeszcze kolejka po bilety wstępu do parku (tak to jest jak się idzie w góry w ostatni weekend wakacji) &#8211; kolejne 10 &#8211; 15 minut z głowy. Na trasie mieliśmy być po 8, byliśmy 9:10. Mogliśmy wreszcie ruszyć pełną parą.</p>



<p><strong>Początek&nbsp;</strong>wędrówki może być już <strong>Wam</strong> znany, bo wyglądał dokładnie tak samo, jak rok temu, gdy wychodziliśmy na <a href="https://wedrujzoczkami.pl/2015/05/26/pierwsze-dwa-tysiace-nad-poziomem-morza-czyli-kilka-slow-o-zdobywaniu-przeleczy-krzyzne-5-07-2014/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Przełęcz Krzyżne</a>. Zaczęliśmy od <strong>żółtego szlaku</strong> prowadzącego przez <strong>Dolinę Jaworzynki</strong> do <strong>Przełęczy Między Kopami (1499 m n.p.m)</strong>. Stamtąd przeszliśmy <strong>niebieskim szlakiem</strong> do <strong>Schroniska Murowaniec. </strong>Przerwa minęła nam w miłym towarzystwie &#8211; dosiedliśmy się do znajomych Moni, których spotkaliśmy wcześniej na przełęczy, a jak się okazało &#8211; na co dzień mieszkają w Niemczech (zawsze powtarzam, że ten świat jest mały. ;)) I znów straciliśmy trochę rachubę czasu, zwiększając nasz czasowy poślizg&#8230;</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7431.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7431-683x1024.jpg" alt="IMG_7431" class="wp-image-1095" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7431-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7431-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7431.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="1095" /></a><figcaption>Widok na Dolinę Jaworzynki.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7433.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7433-1024x683.jpg" alt="IMG_7433" class="wp-image-1096" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7433-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7433-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1096" /></a><figcaption>Widok na Giewont.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7436.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7436-683x1024.jpg" alt="IMG_7436" class="wp-image-1097" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7436-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7436-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7436.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="1097" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7444.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="693" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7444-693x1024.jpg" alt="IMG_7444" class="wp-image-1098" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7444-693x1024.jpg 693w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7444-203x300.jpg 203w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7444.jpg 1754w" sizes="auto, (max-width: 693px) 100vw, 693px" data-mwl-img-id="1098" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7448.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7448-1024x683.jpg" alt="IMG_7448" class="wp-image-1100" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7448-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7448-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1100" /></a><figcaption>Przełęcz Między Kopami.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7449.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7449-683x1024.jpg" alt="IMG_7449" class="wp-image-1101" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7449-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7449-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7449.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="1101" /></a><figcaption>W stronę Schroniska Murowaniec.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7452.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7452-1024x683.jpg" alt="IMG_7452" class="wp-image-1102" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7452-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7452-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1102" /></a></figure></div>



<p>Ponownie wkroczyliśmy na <strong>szlak niebieski</strong>, prowadzący przez <strong>Czarną Dolinę Gąsienicową</strong>. Po niedługim czasie dotarliśmy do jednego z piękniejszych miejsc w Tatrach &#8211; <strong>Czarnego Stawu Gąsienicowego</strong>. Tutaj spotkaliśmy kolegę,&nbsp;<strong>Tomka</strong>, z którym już kilka razy mieliśmy okazję wędrować. On już wracał, a my dopiero wychodziliśmy. 😀 Pozachwycaliśmy się jeszcze dłuższą chwilę tym cudnym stawem i porobiliśmy dużo fotek.</p>



<p>Przy stawie odbiliśmy w lewo, dalej idąc <strong>niebieskim szlakiem</strong>. Na szczęście w te dalsze rejony gór nie zapuszcza się aż tylu turystów, także można było już spokojniej iść. Za plecami mieliśmy staw i tylko, co jakiś czas odwracaliśmy się, by móc go podziwiać z coraz to wyższych partii górskich. Wyglądał naprawdę zjawiskowo.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7480.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7480-683x1024.jpg" alt="IMG_7480" class="wp-image-1103" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7480-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7480-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7480.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="1103" /></a><figcaption>Czarny Staw Gąsienicowy. Widok na Kościelec.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7489.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="757" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7489-1024x757.jpg" alt="IMG_7489" class="wp-image-1104" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7489-1024x757.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7489-300x222.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1104" /></a><figcaption>Zamyślona Asiula.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7500.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7500-1024x683.jpg" alt="IMG_7500" class="wp-image-1108" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7500-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7500-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1108" /></a><figcaption>W takim miejscu można odpoczywać. 🙂</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7548.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7548-1024x683.jpg" alt="IMG_7548" class="wp-image-1113" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7548-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7548-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1113" /></a><figcaption>Czarny Staw Gąsienicowy w całej okazałości.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7552.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7552-1024x683.jpg" alt="IMG_7552" class="wp-image-1114" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7552-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7552-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1114" /></a></figure></div>



<p>W czasie, gdy Łukasz uzupełniał w strumyku nasze malejące zapasy wody, nad naszymi głowami zaczął latać <strong>helikopter</strong>. Okazało się, że jesteśmy świadkami <strong>akcji ratowniczej</strong> <strong>TOPR-u </strong>rozgrywającej się niedaleko nas, powyżej w górach. Helikopter kilkukrotnie robił podejście, latając w tę i we w tę, aż w końcu udało mu się wciągnąć poszkodowanego na linie. Akcja zakończona sukcesem &#8211; miejmy nadzieję, że i poszkodowany doszedł do siebie. 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7536.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7536-1024x683.jpg" alt="IMG_7536" class="wp-image-1112" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7536-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7536-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1112" /></a><figcaption>Akcja ratownicza TOPRu.</figcaption></figure></div>



<p>Po niedługim czasie dotarliśmy do miejsca, z którego było już widać w całej okazałości nasz pierwszy cel tego dnia &#8211; <strong>Zawrat</strong>. Zobaczyłam przed sobą ścianę i gdzieś wysoko <strong>przełęcz</strong>, na którą mieliśmy się wspiąć. Samo zaatakowanie celu wymagało od nas dużej energii, tak więc postanowiliśmy chwilę odpocząć i coś zjeść.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7558.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7558-1024x683.jpg" alt="IMG_7558" class="wp-image-1115" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7558-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7558-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1115" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7561.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7561-683x1024.jpg" alt="IMG_7561" class="wp-image-1116" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7561-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7561-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7561.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="1116" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7562.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="945" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7562-945x1024.jpg" alt="IMG_7562" class="wp-image-1117" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7562-945x1024.jpg 945w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7562-277x300.jpg 277w" sizes="auto, (max-width: 945px) 100vw, 945px" data-mwl-img-id="1117" /></a><figcaption>Zawrat przed nami.</figcaption></figure></div>



<p>W końcu ruszyliśmy. Łagodne z początku podejście, wraz z nabieraniem wysokości, zamieniało się w coraz bardziej strome. Doszliśmy do momentu, w którym możliwe było jedynie albo wspinanie się po skałach albo trzymając się łańcuchów. <strong>Łańcuchy</strong>,&nbsp;<span style="line-height:1.77778;">które do tej pory miałam okazję kilka razy zobaczyć i się na nich wesprzeć, nie przypominały tego, co działo się przy podchodzeniu na </span><strong style="line-height:1.77778;">Zawrat.</strong><span style="line-height:1.77778;"> Było naprawdę stromo i momentami trzeba było się zastanowić, gdzie postawić nogę, by nie upaść. Poczułam przypływ adrenaliny i początek szedł mi naprawdę dobrze. Momentami potrzebowałam jednak wsparcia Moni albo Łukasza, którzy mi go chętnie udzielali. 🙂 Wspinaliśmy się i wspinaliśmy, by w końcu stanąć na </span><strong style="line-height:1.77778;">Zawracie</strong> <strong style="line-height:1.77778;">(2159 m n.p.m)</strong><span style="line-height:1.77778;">! A tam czekały na nas widoki nie z tej ziemi. Przed nami rozpościerała się część </span><strong style="line-height:1.77778;">Doliny Pięciu Stawów</strong><span style="line-height:1.77778;">, a za nią wspaniałe górskie grzbiety.</span></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7578.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7578-683x1024.jpg" alt="IMG_7578" class="wp-image-1121" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7578-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7578-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7578.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="1121" /></a><figcaption>Łańcuchy pod Zawratem.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7571.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7571-683x1024.jpg" alt="IMG_7571" class="wp-image-1119" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7571-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7571-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7571.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="1119" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_75821.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_75821-1024x683.jpg" alt="IMG_7582" class="wp-image-1122" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_75821-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_75821-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1122" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7590.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="739" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7590-739x1024.jpg" alt="IMG_7590" class="wp-image-1124" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7590-739x1024.jpg 739w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7590-216x300.jpg 216w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7590.jpg 1870w" sizes="auto, (max-width: 739px) 100vw, 739px" data-mwl-img-id="1124" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7584.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="619" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7584-1024x619.jpg" alt="IMG_7584" class="wp-image-1123" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7584-1024x619.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7584-300x181.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1123" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_75931.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_75931-1024x683.jpg" alt="IMG_7593" class="wp-image-1126" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_75931-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_75931-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1126" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7603.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7603-1024x683.jpg" alt="IMG_7603" class="wp-image-1132" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7603-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7603-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1132" /></a><figcaption>Monia, Oczko i Asiula na Zawracie 🙂</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7611.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7611-683x1024.jpg" alt="IMG_7611" class="wp-image-1133" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7611-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7611-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7611.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="1133" /></a><figcaption>Początek Orlej Perci.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7616.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7616-1024x683.jpg" alt="IMG_7616" class="wp-image-1135" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7616-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7616-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1135" /></a><figcaption>Widok na Dolinę Pięciu Stawów.</figcaption></figure></div>



<p>Nie był to jednak koniec przygód na ten dzień. Po krótkim odpoczynku (jeśli stanie i pozowanie do fotek wliczymy w odpoczynek :D) skierowaliśmy się w prawo i zmierzaliśmy <strong>czerwonym szlakiem</strong> w stronę naszej drugiej, &nbsp;przyszłej zdobyczy &#8211; <strong>Świnicy</strong>. Myślałam, że to co najtrudniejsze mamy już za sobą &#8211; mieliśmy jedynie jakieś <strong>340 metrów</strong> do pokonania. Grubo się jednak pomyliłam. Większość podejścia wyglądała w ten sposób, że podciągając się na łańcuchach, trzeba było maszerować nogami po skałach ku górze. Było również dużo drabinek i momentów, w których trzeba było szukać dobrego miejsca, by utrzymać nogę. W jednym z takich momentów spanikowałam, a nogi zaczęły mi się trząść jak galareta&#8230;&nbsp;Na szczęście, Łukasz przyszedł mi na ratunek. 🙂</p>



<p>Ostatecznie cali i zdrowi, wdrapaliśmy się na <strong>Świnicę (2301 m n.p.m)</strong>! <strong>Czułam się najszczęśliwszą osobą na krańcu świata</strong>. I miałam ku temu dobre powody. <strong>Po</strong> <strong>pierwsze</strong> mogłam podziwiać widoki, jakich jeszcze do tej pory, nie miałam okazji zobaczyć w swym życiu. <strong>Po</strong> <strong>drugie</strong> dwukrotnie pobiłam swój rekord wysokości jednego dnia. <strong>Po trzecie</strong> to, co przeżyłam wchodząc na Zawrat i Świnicę, całkiem rozminęło się z moimi wcześniejszymi wyobrażeniami o tej wędrówce. Takiej mieszanki adrenaliny, lęku i radości jeszcze nie czułam!</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7624.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7624-1024x683.jpg" alt="IMG_7624" class="wp-image-1136" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7624-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7624-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1136" /></a><figcaption>Nieziemskie widoki ze&nbsp;Świnicy.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7655.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="661" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7655-1024x661.jpg" alt="IMG_7655" class="wp-image-1141" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7655-1024x661.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7655-300x194.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1141" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7659.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7659-1024x683.jpg" alt="IMG_7659" class="wp-image-1143" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7659-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7659-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1143" /></a><figcaption>Zwycięska trójeczka na Świnicy. 🙂</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7657.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7657-683x1024.jpg" alt="IMG_7657" class="wp-image-1142" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7657-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7657-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7657.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="1142" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7661.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7661-683x1024.jpg" alt="IMG_7661" class="wp-image-1144" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7661-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7661-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7661.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="1144" /></a></figure></div>



<p>Po dłuższym odpoczynku przyszedł czas na zejście. Już wchodząc na <strong>Świnicę</strong>,&nbsp;przerażała mnie myśl jak zejdziemy. Będąc&nbsp;na szczycie chciałam zostać na nim jak najdłużej, nie tylko by podziwiać piękno nieziemskiego krajobrazu i napawać się tym cudnym widokiem, ale też żeby nie schodzić. Niestety, było to nieuniknione.</p>



<p>Schodziliśmy również <strong>czerwonym szlakiem</strong>, kierując się&nbsp;w stronę <strong>Świnickiej Przełęczy</strong>. Zejście tą trasą, uważane jest za o wiele łagodniejsze, niż to którym wchodziliśmy. I mogę się z tym śmiało zgodzić. Było trochę łańcuchów i drabinek, ale schodziło się przyjemnie.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7668.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7668-683x1024.jpg" alt="IMG_7668" class="wp-image-1147" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7668-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7668-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7668-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7668.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="1147" /></a><figcaption>Schodzenie ze Świnicy.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7667.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7667-1024x683.jpg" alt="IMG_7667" class="wp-image-1146" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7667-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7667-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1146" /></a><figcaption>😉</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_76701.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_76701-1024x683.jpg" alt="IMG_7670" class="wp-image-1148" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_76701-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_76701-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1148" /></a></figure></div>



<p>Przechodząc przez &#8222;<strong>Wrótkę</strong>&#8222;, po prawej mieliśmy trawers <strong>Żlebu Blatona</strong>. Tam ukazał nam się widok, którym nie mogliśmy przestać się zachwycać &#8211; nad przepięknie wyłaniającymi się grzbietami górskimi, &#8222;przepływały&#8221; chmury, a wszystko oświetlało zachodzące słońce. Wyglądało to zjawiskowo. 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_76791.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_76791-1024x683.jpg" alt="IMG_7679" class="wp-image-1149" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_76791-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_76791-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1149" /></a></figure></div>



<p>Zeszliśmy do <strong>Świnickiej Przełęczy (2050 m n.p.m)</strong>, a&nbsp;przed sobą mieliśmy <strong>Pośrednią Turnię</strong>, od której z jednej strony &#8222;odpływały&#8221; chmury. Krajobraz tego dnia pokazywał nam się z najlepszych stron. 😉</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7684.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7684-683x1024.jpg" alt="IMG_7684" class="wp-image-1150" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7684-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7684-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7684.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="1150" /></a><figcaption>Widok na Pośrednią Turnię.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7691.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7691-683x1024.jpg" alt="IMG_7691" class="wp-image-1151" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7691-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7691-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7691.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="1151" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7697-bw.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7697-bw-683x1024.jpg" alt="IMG_7697 bw" class="wp-image-1154" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7697-bw-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7697-bw-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7697-bw.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="1154" /></a><figcaption>Na Świnickiej Przełęczy. Widok na Pośrednią Turnię.</figcaption></figure></div>



<p>Łukasz powiedział, że mamy szansę zobaczyć <strong>widmo Brockenu</strong>. Jest to dość niezwykłe i rzadko spotykane zjawisko. Wygląda to tak, że mając przed sobą chmury, a za sobą słońce, widzi się tylko i wyłącznie swój cień, a wokół niego tęczową &#8222;aureolę&#8221;. Podobno, jak zobaczy się je raz w górach, to w górach się umrze i aby odwrócić przeznaczenie, należy zobaczyć to zjawisko kolejne dwa razy.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7693.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7693-1024x683.jpg" alt="IMG_7693" class="wp-image-1152" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7693-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7693-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1152" /></a><figcaption>Widmo Brockenu.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7696.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7696-683x1024.jpg" alt="IMG_7696" class="wp-image-1153" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7696-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7696-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7696.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="1153" /></a><figcaption>Ostatni rzut na Świnicę.</figcaption></figure></div>



<p>Zeszliśmy z przełęczy odbijając na <strong>czarny szlak</strong>, który początkowo był dosyć stromy, by później przejść w łagodny (co stanowiło ogromną ulgę dla naszych nóg). Po drodze udało nam się zobaczyć <strong>kozicę</strong>, która przestraszona gwizdaniem innych turystów, podążających naszym krokiem, zaczęła uciekać. Gdy w końcu zatrzymała się i za-pozowała do zdjęcia, mój aparat padł z wyczerpania. Ze zdjęć nici. 🙁</p>



<p>Po zejściu trochę niżej mogliśmy podziwiać <strong>Kościelec</strong>, który oświetlony był zachodzącym słońcem oraz aż cztery <strong>tatrzańskie</strong> stawy &#8211; <strong>Długi, Dwoisty, Litworowy i Zielony</strong>.</p>



<p>Gdy dotarliśmy do <strong>Schroniska Murowaniec</strong> na krótką przerwę, zaczęło się już ściemniać i robić chłodno. Ubraliśmy się i ruszyliśmy dalej, tą samą drogą, którą do niego doszliśmy.</p>



<p>A resztę tej historii już znacie&#8230; 🙂</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/dwie-tatrzanskie-pieczenie-na-jednym-ogniu-zawrat-i-swinica-29-08-2015/">Dwie tatrzańskie pieczenie na jednym ogniu &#8211; Zawrat i Świnica -29.08.2015</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/dwie-tatrzanskie-pieczenie-na-jednym-ogniu-zawrat-i-swinica-29-08-2015/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przekraczanie kolejnych górskich wysokości &#8211; Małołączniak. (13.06.2015)</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/przekraczanie-kolejnych-gorskich-wysokosci-malolaczniak-13-06-2015/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=przekraczanie-kolejnych-gorskich-wysokosci-malolaczniak-13-06-2015</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/przekraczanie-kolejnych-gorskich-wysokosci-malolaczniak-13-06-2015/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Asiula]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Jul 2015 18:09:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Tatry]]></category>
		<category><![CDATA[filmik]]></category>
		<category><![CDATA[Giewont]]></category>
		<category><![CDATA[Kondracka Kopa]]></category>
		<category><![CDATA[Małołączniak]]></category>
		<category><![CDATA[ponad 2000 m. n.p.m.]]></category>
		<category><![CDATA[Przysłop Miętusi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wedrujzoczkami.wordpress.com/?p=639</guid>

					<description><![CDATA[<p>Sobota. 13 czerwca. Budzik o 5:00 rano. W pierwszej chwili zastanawiam się, gdzie podziała się ta chęć do wstawania, która była poprzedniej nocy? Nie wiem. Ale wiem, że Tatry na nas czekają. Czekają i nie mogą się doczekać, tak jak my. W końcu to dopiero nasze drugie wyjście w Tatry w tym roku. Gdy tylko to sobie uzmysławiam, zbiera się we mnie radość i od razu wstaję z łóżka. Wychodzimy z mieszkania około 5:40, słońce świeci i jak na tak wczesny poranek, jest naprawdę ciepło. Docieramy do dworca w Krakowie, pakujemy się do autobusu i ponad dwie godzinki później jesteśmy w Zakopanym. Nauczeni, że kupowanie biletów powrotnych w ostatniej chwili, w tak piękny weekend, nie jest dobrym sposobem, zaopatrujemy się w takowe już po przyjeździe. Stwierdzamy, że spokojnie się ze wszystkim wyrobimy, więc postanawiamy wypić kawę w kawiarence przy dworcu, która smakuje naprawdę dobrze. 🙂 Szukamy busa, który mógłby przybliżyć nas do celu naszej sobotniej wędrówki &#8211; Małołączniaka. Pan kierowca zostawia nas na przystanku Gronik &#8211; Dolina Małej Łąki. Przy wysiadaniu jesteśmy świadkami komicznej sytuacji. Pewne małżeństwo kłóci się z kierowcą, że wysadził ich 200 metrów dalej niż powinien. Czy to naprawdę taka różnica dla osób chodzących po górach? Nie sądzę. Wkraczamy na niebieski szlak i po niecałej godzinie wędrówki głównie w lesie, docieramy do Przysłopu Miętusiego- 1189 m. n.p.m. (za każdym razem śmieszy mnie ta nazwa 😀 ), z którego możemy podziwiać już ładne widoczki. Ruszamy dalej w drogę Kobylarzowym Żlebem. Jak podaje mapa, za trzy godziny powinniśmy być u celu, ale zostanie to jeszcze zweryfikowane przez naszą kondycję. Im wyżej idziemy, tym bardziej nieziemskie pejzaże możemy podziwiać. Po lewej stronie mamy las, którego poboczem maszerujemy, a po prawej iście górski krajobraz &#8211; Twardą Ścianę. Słońce świeci już jak szalone (jest ponad 30 stopni Celsjusza), a my staramy się chować w cieniu, którego jest niestety niewiele. Zatrzymujemy się na przerwę przy niewielkim strumyczku, gdzie się schładzamy i uzupełniamy energetyczne braki. Wychodzimy całkowicie z lasu i mamy już przed sobą tylko góry. Zachwycamy się pięknem górskiej natury, którą mamy przed i za sobą. Co jakiś czas jednak przystajemy, by odpocząć, gdyż szlak jest stromy i usypany z mniejszych i większych kamieni, przez co łatwo o pośliźnięcie. Jest to również niebezpieczne, gdyż zsuwające się kamienie, mogą uderzyć osobę(y) idące za nami. W końcu pojawia się nowe wyzwanie &#8211; łańcuchy. W pierwszej chwili pytam się Łukasza: &#8222;Jak ja wyjdę&#8221;? Gdy zaczynam się jednak wspinać, to chcę więcej. A w momencie, w którym okazuje się, że łańcuch jest krótki i już się kończy, jestem rozczarowana, że tak mało go było. 🙁 Docieramy w końcu do miejsca, z którego widać Giewont w całej okazałości. Wydaje się nam, że jesteśmy już prawie u celu, gdyż po prawej wyłania się wysoki punkt, który można by nazwać szczytem. &#8222;Wydaje się&#8221; to bardzo dobre określenie. Jak nam powiedział pewien pan, który usiadł obok nas na krótki spoczynek, wychodzenie na Małołączniak od tej strony, jest zwodnicze &#8211; wydaje się, że to już, a to trzeba jeszcze iść, i iść, i tak kilka razy. Jak się później okazało były to święte słowa. Po krótkiej przerwie i sfotografowaniu Giewontu ruszamy w kierunku naszej przyszłej zdobyczy. Łukasz dostaje energetycznego kopa i pnie się pod górę bez przerw, ja natomiast opadam trochę z sił i jestem zmuszona, co jakiś czas robić sobie krótki odpoczynek. Gdy widzę Łukasza, mam nadzieje, że ta górka na której już stoi, to nasz cel. Nic z tego. Podchodzenie trwa w nieskończoność&#8230; Docieramy w końcu do Małołączniaka. Planowane trzy godziny zamieniły się w 4, także mamy lekki czasowy poślizg. Nie to liczy się to jednak w tym momencie. Ważne jest, ze przekraczam kolejną górską granicę &#8211; 2096 m.n.p.m i czuję się z tym wspaniale. 🙂 Pejzaże, jakie się wyłaniają wokół nas są niesamowite. Mamy widok na Giewont, Ciemniaka, Kondracką Kopę i wiele innych gór, które jeszcze czekają na zdobycie&#8230; 🙂 Już przy podchodzeniu zaczęło wiać, ale na samym szczycie wieje okropnie. Takiego wiatru w górach jeszcze nie doświadczyłam &#8211; czuje jak moje ramiona zamarzają, podczas gdy słońce świeci w pełni. Tutaj dobra rada: zawsze zabierajcie ze sobą w góry coś z długim rękawem, nawet jeśli ma być ponad 30 stopni. My tym razem nie wzięliśmy i żałowaliśmy. Przez ten wiatr, na Małołączniaku spędzamy może 10 minut. Schodzimy z niego tak szybko, jak się tylko da, by się rozruszać i dojść do miejsca, w którym nie będzie tak wiać. Po drodze zahaczamy o wspomnianą Kondracką Kopę &#8211; 2005 m.n.p.m. Jeszcze tak szybko na górę nie wchodziłam&#8230; Podejście zajmuje mi kilka minut. Podczas wychodzenia odwracam się cały czas bokiem do szlaku, by chociaż przez chwilkę wiatr dmuchał mi w plecy, a nie w bok i przód ciała. Jako, że Kopa znajduje się niecałe 25 minut od Małołączniaka, widoki z niej są podobne i tak samo wspaniałe. 🙂 Schodzimy z Kopy do Przełęczy pod Kondracką Kopą. Stamtąd ruszamy zielonym szlakiem w dół. W tym miejscu przestaje wiać, a zaczyna grzać. Nie wiem, co gorsze. 🙂 Schodzimy z myślą o dobrym obiadku w schronisku, więc pędzimy jak szaleni. Dwa razy się potykam, ale na szczęście nie jest to nic groźnego. 😉 Docieramy do schroniska. Co dziwne nie ma tam szarlotki (!), tylko piernik. Nie pozostaje nam nic innego, jak go zamówić. Jednak po dużej porcji pierogów ruskich i wypitym zimnym piwku, pakujemy piernik do plecaka i zabieramy ze sobą do Krakowa. 🙂 Po odpoczynku zbieramy się w dalszą drogę. Według mapy mamy przejść niebieskim szlakiem godzinę do Kuźnic. W rzeczywistości zajmuje nam to jakieś 50 minut. Ledwo co docieramy do Kuźnic, a pan pakuje nas do mini busa i zawozi do Zakopanego. Na dworcu jesteśmy o 17.50, a bilet kupiliśmy na 18.30. Wiemy jednak, że jest jeszcze bus o 18, który właśnie podjeżdża, a ludzi &#8211; co dziwne &#8211; bardzo mało. Nie zastanawiając się wiele, prosimy panią w okienku o prze-bukowanie biletu na godzinę 18:00 i po chwili jesteśmy już w drodze powrotnej do Krakowa. 🙂</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/przekraczanie-kolejnych-gorskich-wysokosci-malolaczniak-13-06-2015/">Przekraczanie kolejnych górskich wysokości &#8211; Małołączniak. (13.06.2015)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Sobota. 13 czerwca. Budzik o 5:00 rano. W pierwszej chwili zastanawiam się, gdzie podziała się ta chęć do wstawania, która była poprzedniej nocy? Nie wiem. Ale wiem, że <strong>Tatry</strong> na nas czekają. Czekają i nie mogą się doczekać, tak jak my. W końcu to dopiero nasze drugie wyjście w <strong>Tatry</strong> w tym roku. Gdy tylko to sobie uzmysławiam, zbiera się we mnie radość i od razu wstaję z łóżka.</p>



<p>Wychodzimy z mieszkania około 5:40, słońce świeci i jak na tak wczesny poranek, jest naprawdę ciepło. Docieramy do dworca w Krakowie, pakujemy się do autobusu i ponad dwie godzinki później jesteśmy w Zakopanym. Nauczeni, że kupowanie biletów powrotnych w ostatniej chwili, w tak piękny weekend, nie jest dobrym sposobem, zaopatrujemy się w takowe już po przyjeździe. Stwierdzamy, że spokojnie się ze wszystkim wyrobimy, więc postanawiamy wypić kawę w kawiarence przy dworcu, która smakuje naprawdę dobrze. 🙂</p>



<p>Szukamy busa, który mógłby przybliżyć nas do celu naszej sobotniej wędrówki &#8211; <strong>Małołączniaka</strong>. Pan kierowca zostawia nas na przystanku <strong>Gronik &#8211; Dolina Małej Łąki. </strong>Przy wysiadaniu jesteśmy świadkami komicznej sytuacji. Pewne małżeństwo kłóci się z kierowcą, że wysadził ich 200 metrów dalej niż powinien. Czy to naprawdę taka różnica dla osób chodzących po górach? Nie sądzę.</p>



<p>Wkraczamy na niebieski szlak i po niecałej godzinie wędrówki głównie w lesie, docieramy do <strong>Przysłopu Miętusiego- 1189 m. n.p.m. </strong>(za każdym razem śmieszy mnie ta nazwa 😀 )<strong>,</strong> z którego możemy podziwiać już ładne widoczki.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6459.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6459-683x1024.jpg" alt="IMG_6459" class="wp-image-657" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6459-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6459-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6459.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="657" /></a><figcaption>Niebieski szlak, tuż przed wyjściem na Przysłop Miętusi</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6461.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6461-1024x683.jpg" alt="IMG_6461" class="wp-image-658" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6461-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6461-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="658" /></a><figcaption>Przysłop Miętusi</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6462.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6462-1024x683.jpg" alt="IMG_6462" class="wp-image-659" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6462-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6462-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="659" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6466.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6466-1024x683.jpg" alt="IMG_6466" class="wp-image-662" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6466-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6466-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="662" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6465.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6465-683x1024.jpg" alt="IMG_6465" class="wp-image-661" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6465-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6465-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6465.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="661" /></a></figure></div>



<p>Ruszamy dalej w drogę <strong>Kobylarzowym Żlebem. </strong>Jak podaje mapa, za trzy godziny powinniśmy być u celu, ale zostanie to jeszcze zweryfikowane przez naszą kondycję. Im wyżej idziemy, tym bardziej nieziemskie pejzaże możemy podziwiać. Po lewej stronie mamy las, którego poboczem maszerujemy, a po prawej iście górski krajobraz &#8211; <strong>Twardą Ścianę. </strong>Słońce świeci już jak szalone (jest ponad 30 stopni Celsjusza), a my staramy się chować w cieniu, którego jest niestety niewiele. Zatrzymujemy się na przerwę przy niewielkim strumyczku, gdzie się schładzamy i uzupełniamy energetyczne braki. Wychodzimy całkowicie z lasu i mamy już przed sobą tylko góry.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6477.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6477-1024x683.jpg" alt="IMG_6477" class="wp-image-665" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6477-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6477-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="665" /></a><figcaption>Kobylarzowy Żleb &#8211; Twarda Ściana.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6476.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6476-1024x683.jpg" alt="IMG_6476" class="wp-image-664" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6476-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6476-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="664" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6487.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6487-1024x683.jpg" alt="IMG_6487" class="wp-image-668" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6487-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6487-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="668" /></a><figcaption>Litworowy Grzbiet</figcaption></figure></div>



<p>Zachwycamy się pięknem górskiej natury, którą mamy przed i za sobą. Co jakiś czas jednak przystajemy, by odpocząć, gdyż szlak jest stromy i usypany z mniejszych i większych kamieni, przez co łatwo o pośliźnięcie. Jest to również niebezpieczne, gdyż zsuwające się kamienie, mogą uderzyć osobę(y) idące za nami.</p>



<p>W końcu pojawia się nowe wyzwanie &#8211; łańcuchy. W pierwszej chwili pytam się Łukasza: &#8222;Jak ja wyjdę&#8221;? Gdy zaczynam się jednak wspinać, to chcę więcej. A w momencie, w którym okazuje się, że łańcuch jest krótki i już się kończy, jestem rozczarowana, że tak mało go było. 🙁</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6495.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6495-1024x683.jpg" alt="IMG_6495" class="wp-image-670" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6495-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6495-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="670" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6496.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6496-683x1024.jpg" alt="IMG_6496" class="wp-image-671" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6496-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6496-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6496.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="671" /></a><figcaption>Krótki fragment z łańcuchem.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6499.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6499-1024x683.jpg" alt="IMG_6499" class="wp-image-673" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6499-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6499-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="673" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6502.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6502-1024x683.jpg" alt="IMG_6502" class="wp-image-674" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6502-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6502-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="674" /></a><figcaption>Jaskier Alpejski. (Pszczoła wiedziała, kiedy wlecieć w kadr ;))</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6508.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6508-1024x683.jpg" alt="IMG_6508" class="wp-image-676" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6508-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6508-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="676" /></a><figcaption>Na krańcu świata &#8211; Czerwony Grzbiet</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6510.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6510-1024x683.jpg" alt="IMG_6510" class="wp-image-677" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6510-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6510-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="677" /></a><figcaption>Lepnica bezłodygowa</figcaption></figure></div>



<p>Docieramy w końcu do miejsca, z którego widać <strong>Giewont</strong> w całej okazałości. Wydaje się nam, że jesteśmy już prawie u celu, gdyż po prawej wyłania się wysoki punkt, który można by nazwać szczytem. &#8222;Wydaje się&#8221; to bardzo dobre określenie. Jak nam powiedział pewien pan, który usiadł obok nas na krótki spoczynek, wychodzenie na Małołączniak od tej strony, jest zwodnicze &#8211; wydaje się, że to już, a to trzeba jeszcze iść, i iść, i tak kilka razy. Jak się później okazało były to święte słowa.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6511.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6511-1024x683.jpg" alt="IMG_6511" class="wp-image-678" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6511-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6511-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="678" /></a><figcaption>Widok na Giewont</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6514.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6514-1024x683.jpg" alt="IMG_6514" class="wp-image-679" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6514-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6514-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="679" /></a><figcaption>Giewont w 300 mm przybliżeniu 🙂</figcaption></figure></div>



<p>Po krótkiej przerwie i sfotografowaniu <strong>Giewontu</strong> ruszamy w kierunku naszej przyszłej zdobyczy. Łukasz dostaje energetycznego kopa i pnie się pod górę bez przerw, ja natomiast opadam trochę z sił i jestem zmuszona, co jakiś czas robić sobie krótki odpoczynek. Gdy widzę Łukasza, mam nadzieje, że ta górka na której już stoi, to nasz cel. Nic z tego. Podchodzenie trwa w nieskończoność&#8230;</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6520.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6520-1024x683.jpg" alt="IMG_6520" class="wp-image-681" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6520-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6520-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="681" /></a><figcaption>Podchodzenie pod Małołączniak</figcaption></figure></div>



<p>Docieramy w końcu do <strong>Małołączniaka</strong>. Planowane trzy godziny zamieniły się w 4, także mamy lekki czasowy poślizg. Nie to liczy się to jednak w tym momencie. Ważne jest, ze przekraczam kolejną górską granicę &#8211; <strong>2096 m.n.p.m </strong>i czuję się z tym wspaniale. 🙂 Pejzaże, jakie się wyłaniają wokół nas są niesamowite. Mamy widok na <strong>Giewont</strong>, <strong>Ciemniaka, Kondracką Kopę</strong> i wiele innych gór, które jeszcze czekają na zdobycie&#8230; 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6528.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6528-1024x683.jpg" alt="IMG_6528" class="wp-image-682" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6528-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6528-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="682" /></a><figcaption>Selfie na szczycie 🙂</figcaption></figure></div>



<figure class="wp-block-embed-youtube wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<iframe loading="lazy" title="Małołączniak" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/gz6m6oZb_34?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe>
</div></figure>



<p>Już przy podchodzeniu zaczęło wiać, ale na samym szczycie wieje okropnie. Takiego wiatru w górach jeszcze nie doświadczyłam &#8211; czuje jak moje ramiona zamarzają, podczas gdy słońce świeci w pełni. Tutaj dobra rada: zawsze zabierajcie ze sobą w góry coś z długim rękawem, nawet jeśli ma być ponad 30 stopni. My tym razem nie wzięliśmy i żałowaliśmy. Przez ten wiatr, na Małołączniaku spędzamy może 10 minut. Schodzimy z niego tak szybko, jak się tylko da, by się rozruszać i dojść do miejsca, w którym nie będzie tak wiać. Po drodze zahaczamy o wspomnianą <strong>Kondracką Kopę &#8211; 2005 m.n.p.m</strong>. Jeszcze tak szybko na górę nie wchodziłam&#8230; Podejście zajmuje mi kilka minut. Podczas wychodzenia odwracam się cały czas bokiem do szlaku, by chociaż przez chwilkę wiatr dmuchał mi w plecy, a nie w bok i przód ciała.</p>



<p>Jako, że Kopa znajduje się niecałe 25 minut od Małołączniaka, widoki z niej są podobne i tak samo wspaniałe. 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6543.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6543-1024x683.jpg" alt="IMG_6543" class="wp-image-686" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6543-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6543-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="686" /></a><figcaption>Na Kondrackiej Kopie</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6539.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6539-1024x683.jpg" alt="IMG_6539" class="wp-image-685" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6539-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6539-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="685" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_65451.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_65451-1024x683.jpg" alt="IMG_6545" class="wp-image-697" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_65451-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_65451-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="697" /></a><figcaption>Widok z Kopy, po lewej niebieski szlak, którym będziemy schodzić</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6535.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6535-1024x683.jpg" alt="IMG_6535" class="wp-image-684" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6535-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6535-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="684" /></a></figure></div>



<p>Schodzimy z Kopy do <strong>Przełęczy pod Kondracką Kopą</strong>. Stamtąd ruszamy zielonym szlakiem w dół. W tym miejscu przestaje wiać, a zaczyna grzać. Nie wiem, co gorsze. 🙂 Schodzimy z myślą o dobrym obiadku w schronisku, więc pędzimy jak szaleni. Dwa razy się potykam, ale na szczęście nie jest to nic groźnego. 😉</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_65541.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_65541-1024x683.jpg" alt="IMG_6554" class="wp-image-698" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_65541-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_65541-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="698" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6555.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6555-1024x683.jpg" alt="IMG_6555" class="wp-image-690" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6555-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_6555-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="690" /></a></figure></div>



<p>Docieramy do schroniska. Co dziwne nie ma tam szarlotki (!), tylko piernik. Nie pozostaje nam nic innego, jak go zamówić. Jednak po dużej porcji pierogów ruskich i wypitym zimnym piwku, pakujemy piernik do plecaka i zabieramy ze sobą do Krakowa. 🙂</p>



<p>Po odpoczynku zbieramy się w dalszą drogę. Według mapy mamy przejść niebieskim szlakiem godzinę do Kuźnic. W rzeczywistości zajmuje nam to jakieś 50 minut.</p>



<p>Ledwo co docieramy do Kuźnic, a pan pakuje nas do mini busa i zawozi do Zakopanego. Na dworcu jesteśmy o 17.50, a bilet kupiliśmy na 18.30. Wiemy jednak, że jest jeszcze bus o 18, który właśnie podjeżdża, a ludzi &#8211; co dziwne &#8211; bardzo mało. Nie zastanawiając się wiele, prosimy panią w okienku o prze-bukowanie biletu na godzinę 18:00 i po chwili jesteśmy już w drodze powrotnej do Krakowa. 🙂</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/przekraczanie-kolejnych-gorskich-wysokosci-malolaczniak-13-06-2015/">Przekraczanie kolejnych górskich wysokości &#8211; Małołączniak. (13.06.2015)</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/przekraczanie-kolejnych-gorskich-wysokosci-malolaczniak-13-06-2015/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przełęcz Krzyżne &#8211; pierwsze dwa tysiące metrów nad poziomem morza</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/tatry-przelecz-krzyzne-dwa-tysiace-mnpm/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=tatry-przelecz-krzyzne-dwa-tysiace-mnpm</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/tatry-przelecz-krzyzne-dwa-tysiace-mnpm/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Asiula]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 26 May 2015 16:55:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Tatry]]></category>
		<category><![CDATA[Dolina Pięciu Stawów]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[kozica]]></category>
		<category><![CDATA[ponad 2000 m. n.p.m.]]></category>
		<category><![CDATA[Przełęcz Krzyżne]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wedrujzoczkami.wordpress.com/?p=332</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas naszego ostatniego wypadu w Tatry, wybraliśmy się na Przełęcz Krzyżne. Było to moje pierwsze przekroczenie granicy ponad dwóch tysięcy metrów nad poziomem morza, co uważam za ogromny sukces. Nie powiem, że była to łatwa wędrówka, ale satysfakcjonująca na pewno. Jak wiadomo, im większa wysokość, tym lepsze widoki. A te, które miałam okazję podziwiać podczas naszej wędrówki na Przełęcz Krzyżne, przeszły moje najśmielsze oczekiwania. Z Kuźnic do schroniska Murowaniec W początkowej fazie naszej trasy, towarzyszyła nam Justyna, nasza współlokatorka. Udaliśmy się najpierw busem do Zakopanego, a następnie do Kuźnic. Tam wybraliśmy żółty szlak do Przełęczy między Kopami&#160;(1499 m n.p.m.), a następnie ruszyliśmy&#160;szlakiem niebieskim, którym doszliśmy do Schroniska Murowaniec.&#160;Tam wstąpiliśmy na żurek i szarlotkę. Żółtym szlakiem na Przełęcz Krzyżne Po przerwie nasze drogi się rozeszły, gdyż Justyna poszła zwiedzać inne rejony Tatr. My natomiast ruszyliśmy żółtym szlakiem, prowadzącym prosto na Przełęcz Krzyżne. W sumie nie tak całkiem prosto. 😉 Mogę szczerze przyznać, że szlak jest trochę wymagający, ale jego przejście daje niezwykłą satysfakcję i możliwość podziwiania cudownych widoków! Pierwszą atrakcją, jaką napotkaliśmy idąc żółtym szlakiem, był Czerwony Staw. Co ciekawe, staw swoją nazwę otrzymał dzięki sinicy, która barwi kamienie leżące wokół i na dnie stawu na czerwono. Chociaż w samym stawie nie było za wiele zabarwionych na czerwono kamieni, to i tak prezentował się pięknie. Postanowiliśmy z Łukaszem zrobić sobie przerwę na kanapki i herbatkę, by podziwiać to cudo natury. Po przerwie spotkała nas tutaj zabawna sytuacja. Gdy pomału zbieraliśmy się w dalszą drogę, powiedziałam do Łukasza popularne u nas powiedzonko: &#8222;No to lecim na Szczecin&#8221;. Na co jeden z siedzących opodal mężczyzn odpowiedział: &#8222;O Wy również jesteście ze Szczecina, tak jak my&#8221;? 😀 Musiałam się tłumaczyć, że to tylko takie powiedzenie, a my jesteśmy z Podkarpacia. 🙂 Po krótkiej przerwie, ruszyliśmy w trasę, a po drodze napotkaliśmy młodziutką kozicę. Wyglądała na nieco zgubioną, ale do zdjęcia ustawiła się jak modelka. 😉 Po łatwiejszej części szlaku, przyszło nam zmierzyć się z trudniejszym fragmentem, którym było&#160;podchodzenie na Przełęcz Krzyżne. Samo podejście to dosyć stromy szlak, składający się z mniejszych i większych skał. Dla osób mało chodzących po górach może się wydawać trudny. Mnie podchodzenie sprawiło niezłą frajdę. Trzeba jednak uważać na zsuwające się kamienie, przez które nie trudno o ześliźnięcie. Cel osiągnięty &#8211; zdobycie Przełęczy Krzyżne &#8211; 2112 m n.p.m Gdy udało nam się w końcu osiągnąć cel naszej wędrówki &#8211; Przełęcz Krzyżne, nie mogłam uwierzyć w to, co widziałam. Po obydwu stronach, rozciągały się doliny, a za nimi cudowne&#160;grzbiety górskie. Dla mnie jednak najpiękniejszym widokiem była rozpościerająca&#160;się przed&#160;nami Dolina Pięciu Stawów. Coś niesamowitego!&#160;Nie da się opisać wrażeń z tamtego miejsca. Tam trzeba być! 🙂 Oczywiście nie mogło się obyć bez pamiątkowej fotki, która okazała się być naszą ulubioną, jak do tej pory. 🙂 A swoją obecnością na przełęczy, zaszczyciła nas kolejna, tym razem starsza, kozica. 🙂 Z Przełęczy Krzyżne w kierunku Doliny Pięciu Stawów Ze względu na to, że gonił nas czas i zostało jeszcze trochę trasy do przejścia, nasza przerwa na przełęczy nie trwała długo. Szlak, którym schodziliśmy wcale nie był łatwiejszy od tego, którym wchodziliśmy. Może dlatego, że wciąż był to żółty szlak, prowadzący dalej do Doliny Pięciu Stawów. Zejście było naprawdę strome i składało się w większości z kamieni, poukładanych, jak schody. Bałam się patrzeć w dół, gdyż wydawało mi się, że jeden nieuważny krok, a spadnę w przepaść&#8230; Na szczęście nic takiego się nie wydarzyło. 😉 Gdy skończył się żółty szlak, przeszliśmy kawałek niebieskim, a w pobliżu widzieliśmy Schronisko &#8222;Piątka&#8221;. Bardzo chcieliśmy do niego wstąpić, ale brak czasu nam na to uniemożliwił. Ostatnia (nie taka) prosta Po zejściu z niebieskiego szlaku, odbiliśmy na szlak zielony. Nasza droga powrotna wyglądała tak samo, jak wtedy, gdy wracaliśmy z dni lawinowo ski-tourowych&#160;. Zapomniałam w&#160;tamtym wpisie&#160;jednak wspomnieć, że schodząc zielonym szlakiem, mija się wodospad Siklawa. Być może dlatego, że wtedy było dużo śniegu i nie stanowił większej atrakcji. Letnią porą jest naprawdę imponujący! Zeszliśmy tym szlakiem do Wodogrzmotów Mickiewicza, stamtąd czerwonym do Palenicy i busem do Zakopanego. Ciągle mieliśmy nadzieje, że uda nam się szybko złapać autokar do Krakowa. Mieliśmy pewne obawy, ponieważ była to naprawdę piękna sobota, a w górach pełno turystów. Ponadto było już późno, okolice godziny 20. Łukasz obliczył trasę na 8 godzin, a wyszło 10 godzin. Jak On to obliczył? 😀 Nasze obawy niestety się sprawdziły. Nie dość, że kilka minut po naszym przybyciu, odjechał wypełniony autokar, to jeszcze wielu ludzi czekało na kolejny. A jak dowiedzieliśmy się od kierowcy, większość miejsc na następny była już wykupiona. Stwierdziliśmy, że nie ma sensu czekać na autokar, w którym może nie być dla nas miejsca. Podjęliśmy decyzję o powrocie pociągiem. Wyobraźcie sobie nas. Zmęczeni i obolali po długiej trasie, stanęliśmy w obliczu jazdy pociągiem, który do Krakowa jedzie około 4 godzin, podczas, gdy autokar około dwóch. A jedyne o czym marzyliśmy w tamtej chwili, to znaleźć się w mieszkaniu jak najszybciej. W końcu przyjechał pociąg i mogliśmy rozpocząć naszą podróż z PKP. Pozytywna w tym wszystkim była możliwość rozłożenia i zdrzemnięcia się na zmianę, na &#8222;wygodnych&#8221; fotelach, co też uczyniliśmy. 🙂 Do mieszkania dotarliśmy około północy. Podsumowanie Bez żadnego wahania poszłabym tym szlakiem ponownie. Dla zmęczenia, dla przygody, dla tych widoków, które wynagradzają wszystko&#8230; Granica dwóch tysięcy metrów została przekroczona. Czas na zdobywanie&#160;kolejnych wysokości. Przebieg naszej trasy, znajdziecie tutaj.</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/tatry-przelecz-krzyzne-dwa-tysiace-mnpm/">Przełęcz Krzyżne &#8211; pierwsze dwa tysiące metrów nad poziomem morza</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Podczas naszego ostatniego wypadu w Tatry, wybraliśmy się na <strong>Przełęcz Krzyżne.</strong> Było to moje <strong>pierwsze przekroczenie granicy ponad dwóch tysięcy metrów nad poziomem morza</strong>, co uważam za ogromny sukces. Nie powiem, że była to łatwa wędrówka, ale satysfakcjonująca na pewno. Jak wiadomo, im większa wysokość, tym lepsze widoki. A te, które miałam okazję podziwiać podczas naszej wędrówki na <strong>Przełęcz Krzyżne</strong>, przeszły moje najśmielsze oczekiwania.</p>



<h1 class="wp-block-heading">Z Kuźnic do schroniska Murowaniec</h1>



<p>W początkowej fazie naszej trasy, towarzyszyła nam <strong>Justyna</strong>, nasza współlokatorka. Udaliśmy się najpierw busem do Zakopanego, a następnie do Kuźnic. Tam wybraliśmy <strong>żółty szlak do Przełęczy między Kopami</strong>&nbsp;(1499 m n.p.m.), a następnie ruszyliśmy&nbsp;szlakiem niebieskim, którym doszliśmy do <strong>Schroniska Murowaniec</strong>.&nbsp;Tam wstąpiliśmy na żurek i szarlotkę.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2593-cr2.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2593-cr2-1024x682.jpg" alt="Na Przełęczy między Kopami. Widok na Dolinę Jaworzynki" class="wp-image-378" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2593-cr2-1024x682.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2593-cr2-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="378" /></a><figcaption>Na Przełęczy między Kopami. Widok na Dolinę Jaworzynki</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2602-cr2.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2602-cr2-1024x682.jpg" alt="IMG_2602.CR2" class="wp-image-381" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2602-cr2-1024x682.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2602-cr2-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="381" /></a><figcaption>Justyna i Łukasz podziwiają Tatry.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2612-cr2.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2612-cr2-1024x682.jpg" alt="Obserwatorium na Kasprowym Wierchu" class="wp-image-383" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2612-cr2-1024x682.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2612-cr2-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="383" /></a><figcaption>Obserwatorium na Kasprowym Wierchu</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2597-cr2.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="572" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2597-cr2-1024x572.jpg" alt="Tatry. Od lewej: Wołoszyn, Orla Perć, Kościelec i Świnica" class="wp-image-380" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2597-cr2-1024x572.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2597-cr2-300x168.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="380" /></a><figcaption>Tatry. Od lewej: Wołoszyn, Orla Perć, Kościelec i Świnica</figcaption></figure></div>



<h1 class="wp-block-heading">Żółtym szlakiem na Przełęcz Krzyżne</h1>



<p>Po przerwie nasze drogi się rozeszły, gdyż Justyna poszła zwiedzać inne rejony Tatr. My natomiast ruszyliśmy żółtym szlakiem, prowadzącym prosto na <strong>Przełęcz Krzyżne</strong>. W sumie nie tak całkiem prosto. 😉 Mogę szczerze przyznać, że <strong>szlak jest trochę wymagający</strong>, ale jego przejście daje niezwykłą satysfakcję i możliwość podziwiania cudownych widoków!</p>



<p>Pierwszą atrakcją, jaką napotkaliśmy idąc żółtym szlakiem, był <strong>Czerwony Staw</strong>. Co ciekawe, staw swoją nazwę otrzymał dzięki sinicy, która barwi kamienie leżące wokół i na dnie stawu na czerwono. Chociaż w samym stawie nie było za wiele zabarwionych na czerwono kamieni, to i tak prezentował się pięknie.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2636-cr2.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2636-cr2-1024x682.jpg" alt="Tatry, Czerwony Staw" class="wp-image-386" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2636-cr2-1024x682.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2636-cr2-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="386" /></a><figcaption>Czerwony Staw</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2631-cr2.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2631-cr2-1024x682.jpg" alt="W drodze na Przełęcz Krzyżne - Czerwony Staw" class="wp-image-413" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2631-cr2-1024x682.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2631-cr2-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="413" /></a><figcaption>Czerwony Staw</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2639-cr2.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2639-cr2-1024x682.jpg" alt="IMG_2639.CR2" class="wp-image-388" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2639-cr2-1024x682.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2639-cr2-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="388" /></a><figcaption>Czerwone (?) kamienie przy Czerwonym Stawie</figcaption></figure></div>



<p>Postanowiliśmy z Łukaszem zrobić sobie przerwę na kanapki i herbatkę, by podziwiać to cudo natury. Po przerwie spotkała nas tutaj zabawna sytuacja. Gdy pomału zbieraliśmy się w dalszą drogę, powiedziałam do Łukasza popularne u nas powiedzonko: &#8222;No to lecim na Szczecin&#8221;. Na co jeden z siedzących opodal mężczyzn odpowiedział: &#8222;O Wy również jesteście ze Szczecina, tak jak my&#8221;? 😀 Musiałam się tłumaczyć, że to tylko takie powiedzenie, a my jesteśmy z Podkarpacia. 🙂</p>



<p>Po krótkiej przerwie, ruszyliśmy w trasę, a po drodze napotkaliśmy młodziutką kozicę. Wyglądała na nieco zgubioną, ale do zdjęcia ustawiła się jak modelka. 😉</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2649-cr2.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2649-cr2-1024x682.jpg" alt="IMG_2649.CR2" class="wp-image-411" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2649-cr2-1024x682.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2649-cr2-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="411" /></a><figcaption>zagubiona kozica</figcaption></figure></div>



<p>Po łatwiejszej części szlaku, przyszło nam zmierzyć się z trudniejszym fragmentem, którym było&nbsp;<strong>podchodzenie na Przełęcz Krzyżne</strong>. Samo podejście to dosyć stromy szlak, składający się z mniejszych i większych skał. Dla osób mało chodzących po górach może się wydawać trudny. Mnie podchodzenie sprawiło niezłą frajdę. Trzeba jednak uważać na zsuwające się kamienie, przez które nie trudno o ześliźnięcie.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2645-cr2.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2645-cr2-1024x682.jpg" alt="Dolina Pańszczycy" class="wp-image-390" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2645-cr2-1024x682.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2645-cr2-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="390" /></a><figcaption>Dolina Pańszczycy</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2653-cr2.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2653-cr2-1024x682.jpg" alt="Przełęcz Krzyżne. Po prawej żółty szlak, którym wychodziliśmy." class="wp-image-391" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2653-cr2-1024x682.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2653-cr2-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="391" /></a><figcaption>Przełęcz Krzyżne. Po prawej żółty szlak, którym wychodziliśmy.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2659-cr2.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2659-cr2-1024x682.jpg" alt="Widok z Przełęczy Krzyżne na Dolinę Pańszczycy" class="wp-image-392" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2659-cr2-1024x682.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2659-cr2-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="392" /></a><figcaption>Widok z Przełęczy Krzyżne na Dolinę Pańszczycy</figcaption></figure></div>



<h1 class="wp-block-heading">Cel osiągnięty &#8211; zdobycie Przełęczy Krzyżne &#8211; 2112 m n.p.m</h1>



<p>Gdy udało nam się w końcu osiągnąć cel naszej wędrówki &#8211; <strong>Przełęcz Krzyżne</strong>, nie mogłam uwierzyć w to, co widziałam. Po <strong>obydwu stronach, rozciągały się doliny, a za nimi cudowne&nbsp;grzbiety górskie</strong>. Dla mnie jednak najpiękniejszym widokiem była rozpościerająca&nbsp;się przed&nbsp;nami <strong>Dolina Pięciu Stawów</strong>. Coś niesamowitego!&nbsp;Nie da się opisać wrażeń z tamtego miejsca. Tam trzeba być! 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2663-cr21.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="696" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2663-cr21-1024x696.jpg" alt="Widok z Przełęczy Krzyżne na Dolinę Pięciu Stawów i Tatry Wysokie" class="wp-image-393" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2663-cr21-1024x696.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2663-cr21-300x204.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="393" /></a><figcaption>Widok z Przełęczy Krzyżne na Dolinę Pięciu Stawów i Tatry Wysokie</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2674-cr2.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2674-cr2-1024x682.jpg" alt="Schronisko &quot;Piątka&quot;. Widok z Przełęczy Krzyżne" class="wp-image-396" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2674-cr2-1024x682.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2674-cr2-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="396" /></a><figcaption>Schronisko &#8222;Piątka&#8221;. Widok z Przełęczy Krzyżne</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2684-cr2.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2684-cr2-1024x682.jpg" alt="IMG_2684.CR2" class="wp-image-398" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2684-cr2-1024x682.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2684-cr2-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="398" /></a><figcaption>Tajemniczy znak na Wołoszynie</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2670-cr2.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2670-cr2-1024x682.jpg" alt="Tatry Bielskie z Przełęczy Krzyżne" class="wp-image-395" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2670-cr2-1024x682.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2670-cr2-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="395" /></a><figcaption>Tatry Bielskie z Przełęczy Krzyżne</figcaption></figure></div>



<p>Oczywiście nie mogło się obyć bez pamiątkowej fotki, która okazała się być naszą ulubioną, jak do tej pory. 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2667-cr2.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2667-cr2-1024x682.jpg" alt="IMG_2667.CR2" class="wp-image-394" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2667-cr2-1024x682.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2667-cr2-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="394" /></a><figcaption>Zdobywcy Przełęczy Krzyżne 😉</figcaption></figure></div>



<p>A swoją obecnością na przełęczy, zaszczyciła nas kolejna, tym razem starsza, <strong>kozica</strong>. 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2688-cr2.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2688-cr2-1024x682.jpg" alt="IMG_2688.CR2" class="wp-image-401" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2688-cr2-1024x682.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2688-cr2-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="401" /></a><figcaption>druga kozica (na Przełęczy Krzyżne)</figcaption></figure></div>



<h1 class="wp-block-heading">Z Przełęczy Krzyżne w kierunku Doliny Pięciu Stawów</h1>



<p>Ze względu na to, że gonił nas czas i zostało jeszcze trochę trasy do przejścia, nasza przerwa na przełęczy nie trwała długo. Szlak, którym schodziliśmy wcale nie był łatwiejszy od tego, którym wchodziliśmy. Może dlatego, że wciąż był to <strong>żółty szlak,</strong> prowadzący dalej do <strong>Doliny Pięciu Stawów.</strong></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2692-cr2.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2692-cr2-1024x682.jpg" alt="Siklawa i Dolina Pięciu Stawów" class="wp-image-403" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2692-cr2-1024x682.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2692-cr2-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="403" /></a><figcaption>Siklawa i Dolina Pięciu Stawów</figcaption></figure></div>



<p>Zejście było naprawdę strome i składało się w większości z kamieni, poukładanych, jak schody. Bałam się patrzeć w dół, gdyż wydawało mi się, że jeden nieuważny krok, a spadnę w przepaść&#8230; Na szczęście nic takiego się nie wydarzyło. 😉</p>



<p>Gdy skończył się żółty szlak, przeszliśmy kawałek <strong>niebieskim,</strong> a w pobliżu widzieliśmy<strong> Schronisko &#8222;Piątka&#8221;</strong>. Bardzo chcieliśmy do niego wstąpić, ale brak czasu nam na to uniemożliwił.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2699-cr2.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2699-cr2-1024x682.jpg" alt="Przedni Staw Polski" class="wp-image-407" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2699-cr2-1024x682.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2699-cr2-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="407" /></a><figcaption>Przedni Staw Polski</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2698-cr2.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2698-cr2-1024x682.jpg" alt="IMG_2698.CR2" class="wp-image-406" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2698-cr2-1024x682.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2698-cr2-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="406" /></a></figure></div>



<h1 class="wp-block-heading">Ostatnia (nie taka) prosta</h1>



<p>Po zejściu z <strong>niebieskiego szlaku</strong>, odbiliśmy na <strong>szlak zielony</strong>. Nasza droga powrotna wyglądała tak samo, jak wtedy, gdy wracaliśmy z <a href="https://wedrujzoczkami.pl/dni-lawinowo-ski-tourowe-4-6-kwietnia-2014/">dni lawinowo ski-tourowych</a>&nbsp;.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2705-cr2.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2705-cr2-1024x682.jpg" alt="Siklawa" class="wp-image-410" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2705-cr2-1024x682.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2705-cr2-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="410" /></a><figcaption>Siklawa</figcaption></figure></div>



<p>Zapomniałam w&nbsp;tamtym wpisie&nbsp;jednak wspomnieć, że schodząc zielonym szlakiem, mija się <strong>wodospad Siklawa.</strong> Być może dlatego, że wtedy było dużo śniegu i nie stanowił większej atrakcji. Letnią porą jest naprawdę imponujący!</p>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2703-cr2.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2703-cr2-1024x682.jpg" alt="IMG_2703.CR2" class="wp-image-409" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2703-cr2-1024x682.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/05/img_2703-cr2-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="409" /></a></figure>



<p>Zeszliśmy tym szlakiem do <strong>Wodogrzmotów Mickiewicza</strong>, stamtąd <strong>czerwonym do Palenicy</strong> i busem do <strong>Zakopanego</strong>. Ciągle mieliśmy nadzieje, że uda nam się szybko złapać autokar do Krakowa. Mieliśmy pewne obawy, ponieważ była to naprawdę piękna sobota, a w górach pełno turystów. Ponadto było już późno, okolice godziny 20. Łukasz obliczył trasę na 8 godzin, a wyszło 10 godzin. Jak On to obliczył? 😀</p>



<p>Nasze obawy niestety się sprawdziły. Nie dość, że kilka minut po naszym przybyciu, odjechał wypełniony autokar, to jeszcze wielu ludzi czekało na kolejny. A jak dowiedzieliśmy się od kierowcy, większość miejsc na następny była już wykupiona. Stwierdziliśmy, że nie ma sensu czekać na autokar, w którym może nie być dla nas miejsca. Podjęliśmy decyzję o powrocie pociągiem. Wyobraźcie sobie nas. Zmęczeni i obolali po długiej trasie, stanęliśmy w obliczu jazdy pociągiem, który do Krakowa jedzie około 4 godzin, podczas, gdy autokar około dwóch. A jedyne o czym marzyliśmy w tamtej chwili, to znaleźć się w mieszkaniu jak najszybciej.</p>



<p>W końcu przyjechał pociąg i mogliśmy rozpocząć naszą podróż z PKP. Pozytywna w tym wszystkim była możliwość rozłożenia i zdrzemnięcia się na zmianę, na &#8222;wygodnych&#8221; fotelach, co też uczyniliśmy. 🙂 Do mieszkania dotarliśmy około północy.</p>



<h1 class="wp-block-heading">Podsumowanie</h1>



<p>Bez żadnego wahania poszłabym tym szlakiem ponownie. Dla zmęczenia, dla przygody, dla tych widoków, które wynagradzają wszystko&#8230; <strong>Granica dwóch tysięcy metrów została przekroczona. Czas na zdobywanie&nbsp;kolejnych wysokości.</strong></p>



<p>Przebieg naszej trasy, znajdziecie <a href="https://mapa-turystyczna.pl/route/1ba">tutaj</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/tatry-przelecz-krzyzne-dwa-tysiace-mnpm/">Przełęcz Krzyżne &#8211; pierwsze dwa tysiące metrów nad poziomem morza</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/tatry-przelecz-krzyzne-dwa-tysiace-mnpm/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dni lawinowo ski-tourowe &#8211; 4 &#8211; 6 kwietnia 2014.</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/dni-lawinowo-ski-tourowe-4-6-kwietnia-2014/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dni-lawinowo-ski-tourowe-4-6-kwietnia-2014</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/dni-lawinowo-ski-tourowe-4-6-kwietnia-2014/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Asiula]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Apr 2015 19:01:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Tatry]]></category>
		<category><![CDATA["Piątka"]]></category>
		<category><![CDATA[Dolina Pięciu Stawów]]></category>
		<category><![CDATA[Morskie Oko]]></category>
		<category><![CDATA[Roztoka]]></category>
		<category><![CDATA[weekend]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wedrujzoczkami.wordpress.com/?p=205</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pamiętam jak rok temu w marcu, Justyna, nasza współlokatorka, rzuciła pomysł abyśmy wybrali się w weekend na dni lawinowo ski-tourowe. Miały się one odbyć w Dolinie Pięciu Stawów, przy schronisku &#8222;Piątka&#8221;. Dni lawinowo ski-tourowe trwają dwa dni i organizowane są cyklicznie.&#160; Ich celem jest przede wszystkim edukacja uczestników pod względem przygotowania do turystki górskiej w warunkach zimowych. Pierwszego dnia, odbywają się różnego rodzaju szkolenia, natomiast drugiego zawody. Ze względu na brak jakichkolwiek doświadczeń w zimowej turystyce górskiej, zastanawialiśmy się głównie nad uczestnictwem w szkoleniach. Łukasz oczywiście był chętny, a ja jak zwykle się opierałam. Odezwały się wtedy we mnie dwie Asiule. Jedna, mówiąca &#8222;Po co? Przecież to nie dla mnie, nie dam sobie rady, co ja wiem o górach&#8230;&#8221; Ale odezwała się też druga, odważniejsza, pytająca &#8222;Dlaczego nie?&#8221;. W sumie,&#160;nie spałam jeszcze wtedy w żadnym schronisku górskim, nie byłam zimą w Tatrach, nie uczestniczyłam też nigdy w takim wydarzeniu, a była to dobra okazja na podjęcie&#160;takiego&#160;wyzwania i być może przeżycia świetnej, górskiej przygody. Ostatecznie wygrała ta druga&#160;Asiula. I była to decyzja, której nie żałuję. Wręcz przeciwnie. Na samo wspomnienie tamtych dni, aż robi mi się ciepło na sercu. 🙂 Nasz plan nie był dopięty na ostatni guzik. Wiedzieliśmy jedynie, że wybierzemy się 4. kwietnia do schroniska, gdzie będziemy mieć zapewniony nocleg. Następnego dnia weźmiemy udział w szkoleniach, a co miało nastąpić później, to już pozostawało otwartą kwestią. Tak więc, w piątek, pojechaliśmy&#160; do Zakopanego, by później wsiąść w busa do Palenicy. Stamtąd ruszyliśmy czerwonym szlakiem, pokrywającym się z drogą asfaltową, do Wodogrzmotów Mickiewicza. Trasa ta, jest mocno uczęszczana przez turystów, ponieważ jest to najprostszy&#160;szlak, którym można dojść do Morskiego Oka. Po dotarciu do Wodogrzmotów Mickiewicza stwierdziliśmy, że czas na chwilę przerwy, a że niedaleko tego miejsca znajduje się Schronisko w Roztoce, postanowiliśmy tam podejść. Po posiłku, byliśmy gotowi, by ruszyć na szlak zielony, prowadzący cały czas Doliną Roztoki. Teren ten całkowicie mnie zachwycił. Wszędzie było pełno śniegu, wokół góry, cisza i tylko odgłos płynących zewsząd strumyków. Był to moment, gdy zakochałam się w zimowym, górskim krajobrazie. 🙂 Po około dwóch godzinach wędrówki, dotarliśmy do miejsca, gdzie musieliśmy zdecydować, jak dostać się do Schroniska &#8222;Piątka&#8221;. Mieliśmy dwa wyjścia. Albo iść dalej szlakiem zielonym, albo skręcić na szlak czarny. Wybraliśmy ten drugi, krótszy, ale za to bardziej stromy. Wtedy mieliśmy jeszcze dodatkowe utrudnienie, w postaci śniegu. Ku mojemu zdziwieniu, wychodziło mi się bardzo dobrze, chociaż gdy patrzyłam w dół, byłam przerażona i jedyne o co się modliłam, to żeby się nie pośliznąć. Podejście tym szlakiem trwało około godziny i było męczące. Ale jak to bywa w górach, po ciężkim wysiłku przychodzi czas na nagrodę, którą była w tym przypadku Dolina Pięciu Stawów. Najpierw naszym oczom ukazało się Schronisko &#8222;Piątka&#8221;, a następnie piękny widok na Przedni Staw Polski. I pomimo zmęczenia, nie poszliśmy od razu do schroniska. Pierwszą rzeczą, jaką zrobiliśmy było podejście pod sam staw i zrobienie mu całej sesji zdjęciowej. 🙂 Wróciliśmy do schroniska, by odpocząć i zjeść coś dobrego. 🙂 Ze względu na dużą liczbę przybyłych osób, byliśmy nastawieni na to, że będziemy spać na podłodze. Ku naszemu zaskoczeniu, czekał na nas w sali&#160;luksus w postaci materaca na podłodze, na którym naprawdę wygodnie się spało! Po ulokowaniu się, przyszedł czas na wieczorną integrację w stołówce. 😉 Następnego dnia, w sobotę, rozpoczęły się długo oczekiwane, szkolenia. Pierwszym, na które poszliśmy w trójkę, było lawinowe ABC, gdzie słuchaliśmy wykładu ratownika TOPR-u. Wykład był naprawdę ciekawy. Obejmował tematykę, dotyczącą zagrożenia lawinowego, sprzętu, który każda osoba wyruszająca w góry zimą powinna mieć i jak się nim posługiwać. Kolejne szkolenie było równie ciekawe. Głównym tematem był sprzęt górski &#8211; raki i czekany. Prowadzący szkolenie opowiedział nam, jakie raki wybierać, jak je poprawnie nosić, jakie jest zastosowanie czekanów, jak je trzymać podczas wspinaczki, by nam nie zaszkodziły, a pomogły. 🙂 Łukasz postanowił się jeszcze wybrać na rozszerzone szkolenie z obsługi sprzętu zimowego, gdzie głównie dowiedział się, jak można się asekurować podczas wspinaczki górskiej. Justyna natomiast zdecydowała się na podstawowe szkolenie poruszania się na&#160;ski-tourach. Ostatnim szkoleniem, na które poszliśmy był &#8222;TOPR&#8221;. Moim zdaniem było to najciekawsze szkolenie. Razem z innym ratownikiem TOPR-u odeszliśmy kawałek od Schroniska niebieskim szlakiem, by dojść blisko Wielkiego i Czarnego Stawu Polskiego (zajęło nam to ok 0,5 h). Widoki były niesamowite, a opowieści ratownika o różnego rodzaju akcjach ratunkowych i przepisach obowiązujących w Tatrach, naprawdę interesujące. 🙂 Na zakończenie pierwszego dnia szkoleniowego odbyło się losowanie nagród, w którym wzięli udział wszyscy uczestnicy. Nagrody były naprawdę ciekawe, chociaż w tym momencie ciężko jest mi sobie przypomnieć, co było do wygrania. Pamiętam jedynie nasz smutek, gdy losowanie się zakończyło, a nam nie udało się nic wygrać. 🙁 Całą sobotę zastanawialiśmy się, co zrobić z noclegiem. Na szkolenia przybyło naprawdę dużo osób i przybywali wciąż kolejni, z zamiarem wzięcia udziału w zawodach. O materacu nie było nawet co marzyć, ale i o kawałek podłogi mogło być trudno. Wahaliśmy się przez dłuższy czas i mimo, tego, że bardzo chcieliśmy zostać tam na noc, postanowiliśmy wrócić do Schroniska w Roztoce, by tam się przespać. O ile pamiętam, to obawialiśmy się, czy w drugim schronisku będzie dla nas miejsce, ale Łukasz zadzwonił i okazało się, że będziemy mogli spać na podłodze. Nam to odpowiadało. 😉 Na drogę powrotną wybraliśmy szlak zielony. Głównie dlatego, że był on o wiele łagodniejszy niż czarny, ale też dla urozmaicenia trasy. 🙂 Pamiętam, że podczas schodzenia miałam niezłą frajdę, bo większość zejścia spędziłam zjeżdżając na butach. 😀 Gdy mijaliśmy czarny szlak, cieszyliśmy się, że nie wybraliśmy go na zejście, bo z dołu wyglądało to nieciekawie. Nasza droga powrotna do Roztoki odbywała się w pośpiechu, ponieważ dosyć późno zdecydowaliśmy się na powrót, a nie chcieliśmy wracać po ciemku. Pod koniec zejścia i tak złapał nas mrok. Ubraliśmy więc czołówki i ostrożnie schodziliśmy w dół. Było to dla mnie kolejne nowe doświadczenie &#8211; chodzenie po górach nocą zaliczam do ciekawych. 😉 Dotarliśmy w końcu do Schroniska w Roztoce. Justyna wiedziała, że w niedzielę z rana wróci do domu, natomiast mój i Łukasza plan na niedzielę wciąż pozostawał otwarty. Zastanawialiśmy się nad pójściem nad Morskie Oko. Nie byliśmy jednak pewni, jaka będzie pogoda, ponieważ miało być&#160; deszczowo. Tymczasem niedziela przywitała nas słoneczną pogodą, więc mogliśmy wybrać się do Morskiego Oka. Szliśmy czerwonym szlakiem, czyli trasą najbardziej uczęszczaną przez turystów. Przyznam szczerze, że droga do Morskiego Oka nie należy do najprzyjemniejszych. Dreptanie przez 1,5 h po asfalcie, jest po prostu męczące. Jednak ładne widoki wynagradzały tę niedogodność. 🙂 Morskie Oko o tej porze roku było zamarznięte i prezentowało się naprawdę pięknie! Po zrobieniu kolejnej sesji 😉 weszliśmy do Schroniska Morskie Oko. Postanowiliśmy spróbować szarlotki. Nie mogło być inaczej, bo wcześniej w Roztoce i &#8222;Piątce&#8221; również próbowaliśmy. Nie były one jednak, aż tak dobre, jak ta w Morskim Oku. Jest to moja druga ulubiona szarlotka, po tej, którą miałam przyjemność jeść w Dolinie Chochołowskiej. Szczerze polecam! 🙂 Po dłuższym odpoczynku i podziwianiu Morskiego Oka, przyszedł czas na powrót do domu. Z jednej strony byłam naprawdę zmęczona, ale jakbym mogła dłużej zostać, to na pewno bym to zrobiła. 🙂 Droga powrotna, to niestety, 2 godziny marszu asfaltem, szlakiem, który przebyliśmy, wcześniej tego dnia ze Schroniska w Roztoce, przez Wodogrzmoty Mickiewicza do Palenicy. Na koniec udało mi się uchwycić takiego, oto pięknego mieszkańca Tatrzańskiego Parku Narodowego. 🙂 Weekend, z którego chciałam zrezygnować, okazał się być jednym z najlepszych w tamtym roku. Wróciłam do domu pełna wrażeń, wiedzy i nowych doświadczeń oraz planów na powrót w te piękne okolice.</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/dni-lawinowo-ski-tourowe-4-6-kwietnia-2014/">Dni lawinowo ski-tourowe &#8211; 4 &#8211; 6 kwietnia 2014.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Pamiętam jak rok temu w marcu, Justyna, nasza współlokatorka, rzuciła pomysł abyśmy wybrali się w weekend na dni lawinowo ski-tourowe. Miały się one odbyć w Dolinie Pięciu Stawów, przy schronisku &#8222;Piątka&#8221;.</p>



<p>Dni lawinowo ski-tourowe trwają dwa dni i organizowane są cyklicznie.&nbsp; Ich celem jest przede wszystkim edukacja uczestników pod względem przygotowania do turystki górskiej w warunkach zimowych. Pierwszego dnia, odbywają się różnego rodzaju szkolenia, natomiast drugiego zawody. Ze względu na brak jakichkolwiek doświadczeń w zimowej turystyce górskiej, zastanawialiśmy się głównie nad uczestnictwem w szkoleniach.</p>



<p>Łukasz oczywiście był chętny, a ja jak zwykle się opierałam. Odezwały się wtedy we mnie dwie Asiule. Jedna, mówiąca &#8222;Po co? Przecież to nie dla mnie, nie dam sobie rady, co ja wiem o górach&#8230;&#8221; Ale odezwała się też druga, odważniejsza, pytająca &#8222;Dlaczego nie?&#8221;. W sumie,&nbsp;nie spałam jeszcze wtedy w żadnym schronisku górskim, nie byłam zimą w Tatrach, nie uczestniczyłam też nigdy w takim wydarzeniu, a była to dobra okazja na podjęcie&nbsp;takiego&nbsp;wyzwania i być może przeżycia świetnej, górskiej przygody.</p>



<p>Ostatecznie wygrała ta druga&nbsp;Asiula. I była to decyzja, której nie żałuję. Wręcz przeciwnie. Na samo wspomnienie tamtych dni, aż robi mi się ciepło na sercu. 🙂</p>



<p>Nasz plan nie był dopięty na ostatni guzik. Wiedzieliśmy jedynie, że wybierzemy się 4. kwietnia do schroniska, gdzie będziemy mieć zapewniony nocleg. Następnego dnia weźmiemy udział w szkoleniach, a co miało nastąpić później, to już pozostawało otwartą kwestią.</p>



<p>Tak więc, w piątek, pojechaliśmy&nbsp; do Zakopanego, by później wsiąść w busa do Palenicy. Stamtąd ruszyliśmy czerwonym szlakiem, pokrywającym się z drogą asfaltową, do Wodogrzmotów Mickiewicza. Trasa ta, jest mocno uczęszczana przez turystów, ponieważ jest to najprostszy&nbsp;szlak, którym można dojść do Morskiego Oka.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_1892.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1892-e1431114309175-1024x683.jpg" alt="IMG_1892" class="wp-image-276" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1892-e1431114309175-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1892-e1431114309175-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="276" /></a><figcaption>Justyna i Łukasz w drodze do Wodogrzmotów Mickiewicza</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_1901.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1901-e1431114321291-1024x683.jpg" alt="IMG_1901" class="wp-image-239" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1901-e1431114321291-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1901-e1431114321291-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="239" /></a><figcaption>Wodogrzmoty Mickiewicza</figcaption></figure></div>



<p>Po dotarciu do Wodogrzmotów Mickiewicza stwierdziliśmy, że czas na chwilę przerwy, a że niedaleko tego miejsca znajduje się Schronisko w Roztoce, postanowiliśmy tam podejść.</p>



<p>Po posiłku, byliśmy gotowi, by ruszyć na szlak zielony, prowadzący cały czas Doliną Roztoki. Teren ten całkowicie mnie zachwycił. Wszędzie było pełno śniegu, wokół góry, cisza i tylko odgłos płynących zewsząd strumyków. Był to moment, gdy zakochałam się w zimowym, górskim krajobrazie. 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_19311.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_19311-e1431114335898-1024x683.jpg" alt="IMG_1931" class="wp-image-243" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_19311-e1431114335898-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_19311-e1431114335898-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="243" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_1949.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1949-e1431114345781-1024x683.jpg" alt="IMG_1949" class="wp-image-244" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1949-e1431114345781-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1949-e1431114345781-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="244" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_1955.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1955-e1431114356576-1024x683.jpg" alt="IMG_1955" class="wp-image-245" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1955-e1431114356576-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1955-e1431114356576-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="245" /></a></figure></div>



<p>Po około dwóch godzinach wędrówki, dotarliśmy do miejsca, gdzie musieliśmy zdecydować, jak dostać się do Schroniska &#8222;Piątka&#8221;. Mieliśmy dwa wyjścia. Albo iść dalej szlakiem zielonym, albo skręcić na szlak czarny. Wybraliśmy ten drugi, krótszy, ale za to bardziej stromy. Wtedy mieliśmy jeszcze dodatkowe utrudnienie, w postaci śniegu.</p>



<p>Ku mojemu zdziwieniu, wychodziło mi się bardzo dobrze, chociaż gdy patrzyłam w dół, byłam przerażona i jedyne o co się modliłam, to żeby się nie pośliznąć.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_1966.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1966-e1431114367220-1024x683.jpg" alt="IMG_1966" class="wp-image-247" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1966-e1431114367220-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1966-e1431114367220-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="247" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_1969.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1969-e1431114376131-683x1024.jpg" alt="IMG_1969" class="wp-image-248" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1969-e1431114376131-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1969-e1431114376131-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1969-e1431114376131.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="248" /></a><figcaption>Czarny szlak &#8222;do góry&#8221;</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_1974.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1974-e1431114386725-1024x683.jpg" alt="IMG_1974" class="wp-image-249" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1974-e1431114386725-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1974-e1431114386725-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="249" /></a><figcaption>Buczynowe Turnie, Granaty i Wołoszyn</figcaption></figure></div>



<p>Podejście tym szlakiem trwało około godziny i było męczące. Ale jak to bywa w górach, po ciężkim wysiłku przychodzi czas na nagrodę, którą była w tym przypadku Dolina Pięciu Stawów. Najpierw naszym oczom ukazało się Schronisko &#8222;Piątka&#8221;, a następnie piękny widok na Przedni Staw Polski. I pomimo zmęczenia, nie poszliśmy od razu do schroniska. Pierwszą rzeczą, jaką zrobiliśmy było podejście pod sam staw i zrobienie mu całej sesji zdjęciowej. 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_1983.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1983-e1431114399360-1024x683.jpg" alt="IMG_1983" class="wp-image-251" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1983-e1431114399360-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1983-e1431114399360-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="251" /></a><figcaption>Przedni Staw Polski</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_1984.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1984-e1431114409918-1024x683.jpg" alt="IMG_1984" class="wp-image-252" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1984-e1431114409918-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_1984-e1431114409918-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="252" /></a><figcaption>Przedni Staw Polski</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_19971.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_19971-e14311144314471-1024x683.jpg" alt="IMG_1997" class="wp-image-253" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_19971-e14311144314471-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_19971-e14311144314471-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="253" /></a><figcaption>Schronisko &#8222;Piątka&#8221;, a raczej jego fragment 🙂</figcaption></figure></div>



<p>Wróciliśmy do schroniska, by odpocząć i zjeść coś dobrego. 🙂 Ze względu na dużą liczbę przybyłych osób, byliśmy nastawieni na to, że będziemy spać na podłodze. Ku naszemu zaskoczeniu, czekał na nas w sali&nbsp;luksus w postaci materaca na podłodze, na którym naprawdę wygodnie się spało! Po ulokowaniu się, przyszedł czas na wieczorną integrację w stołówce. 😉</p>



<p>Następnego dnia, w sobotę, rozpoczęły się długo oczekiwane, szkolenia.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_2012.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2012-e14311144416431-1024x683.jpg" alt="IMG_2012" class="wp-image-256" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2012-e14311144416431-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2012-e14311144416431-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="256" /></a><figcaption>Szkolenia. Kolejka do zapisów 🙂</figcaption></figure></div>



<p>Pierwszym, na które poszliśmy w trójkę, było lawinowe ABC, gdzie słuchaliśmy wykładu ratownika TOPR-u. Wykład był naprawdę ciekawy. Obejmował tematykę, dotyczącą zagrożenia lawinowego, sprzętu, który każda osoba wyruszająca w góry zimą powinna mieć i jak się nim posługiwać.</p>



<p>Kolejne szkolenie było równie ciekawe. Głównym tematem był sprzęt górski &#8211; raki i czekany. Prowadzący szkolenie opowiedział nam, jakie raki wybierać, jak je poprawnie nosić, jakie jest zastosowanie czekanów, jak je trzymać podczas wspinaczki, by nam nie zaszkodziły, a pomogły. 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_2042.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2042-e1431114451111-1024x683.jpg" alt="IMG_2042" class="wp-image-257" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2042-e1431114451111-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2042-e1431114451111-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="257" /></a><figcaption>Sweetfocia w przerwie między szkoleniami 🙂</figcaption></figure></div>



<p>Łukasz postanowił się jeszcze wybrać na rozszerzone szkolenie z obsługi sprzętu zimowego, gdzie głównie dowiedział się, jak można się asekurować podczas wspinaczki górskiej.</p>



<p>Justyna natomiast zdecydowała się na podstawowe szkolenie poruszania się na&nbsp;ski-tourach.</p>



<p>Ostatnim szkoleniem, na które poszliśmy był &#8222;TOPR&#8221;. Moim zdaniem było to najciekawsze szkolenie. Razem z innym ratownikiem TOPR-u odeszliśmy kawałek od Schroniska niebieskim szlakiem, by dojść blisko Wielkiego i Czarnego Stawu Polskiego (zajęło nam to ok 0,5 h). Widoki były niesamowite, a opowieści ratownika o różnego rodzaju akcjach ratunkowych i przepisach obowiązujących w Tatrach, naprawdę interesujące. 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_2080.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2080-e1431114494945-1024x683.jpg" alt="IMG_2080" class="wp-image-259" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2080-e1431114494945-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2080-e1431114494945-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="259" /></a><figcaption>Wielki Staw Polski</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_20491.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="511" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_20491-e1431114485427-1024x511.jpg" alt="IMG_2049" class="wp-image-258" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_20491-e1431114485427-1024x511.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_20491-e1431114485427-300x150.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="258" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_2082.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2082-e1431114503223-1024x683.jpg" alt="IMG_2082" class="wp-image-260" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2082-e1431114503223-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2082-e1431114503223-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="260" /></a></figure></div>



<p>Na zakończenie pierwszego dnia szkoleniowego odbyło się losowanie nagród, w którym wzięli udział wszyscy uczestnicy. Nagrody były naprawdę ciekawe, chociaż w tym momencie ciężko jest mi sobie przypomnieć, co było do wygrania. Pamiętam jedynie nasz smutek, gdy losowanie się zakończyło, a nam nie udało się nic wygrać. 🙁</p>



<p>Całą sobotę zastanawialiśmy się, co zrobić z noclegiem. Na szkolenia przybyło naprawdę dużo osób i przybywali wciąż kolejni, z zamiarem wzięcia udziału w zawodach. O materacu nie było nawet co marzyć, ale i o kawałek podłogi mogło być trudno. Wahaliśmy się przez dłuższy czas i mimo, tego, że bardzo chcieliśmy zostać tam na noc, postanowiliśmy wrócić do Schroniska w Roztoce, by tam się przespać. O ile pamiętam, to obawialiśmy się, czy w drugim schronisku będzie dla nas miejsce, ale Łukasz zadzwonił i okazało się, że będziemy mogli spać na podłodze. Nam to odpowiadało. 😉</p>



<p>Na drogę powrotną wybraliśmy szlak zielony. Głównie dlatego, że był on o wiele łagodniejszy niż czarny, ale też dla urozmaicenia trasy. 🙂 Pamiętam, że podczas schodzenia miałam niezłą frajdę, bo większość zejścia spędziłam zjeżdżając na butach. 😀 Gdy mijaliśmy czarny szlak, cieszyliśmy się, że nie wybraliśmy go na zejście, bo z dołu wyglądało to nieciekawie.</p>



<p>Nasza droga powrotna do Roztoki odbywała się w pośpiechu, ponieważ dosyć późno zdecydowaliśmy się na powrót, a nie chcieliśmy wracać po ciemku. Pod koniec zejścia i tak złapał nas mrok. Ubraliśmy więc czołówki i ostrożnie schodziliśmy w dół. Było to dla mnie kolejne nowe doświadczenie &#8211; chodzenie po górach nocą zaliczam do ciekawych. 😉</p>



<p>Dotarliśmy w końcu do Schroniska w Roztoce. Justyna wiedziała, że w niedzielę z rana wróci do domu, natomiast mój i Łukasza plan na niedzielę wciąż pozostawał otwarty. Zastanawialiśmy się nad pójściem nad Morskie Oko. Nie byliśmy jednak pewni, jaka będzie pogoda, ponieważ miało być&nbsp; deszczowo.</p>



<p>Tymczasem niedziela przywitała nas słoneczną pogodą, więc mogliśmy wybrać się do Morskiego Oka. Szliśmy czerwonym szlakiem, czyli trasą najbardziej uczęszczaną przez turystów. Przyznam szczerze, że droga do Morskiego Oka nie należy do najprzyjemniejszych. Dreptanie przez 1,5 h po asfalcie, jest po prostu męczące. Jednak ładne widoki wynagradzały tę niedogodność. 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_2154.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2154-e1431114511944-1024x683.jpg" alt="IMG_2154" class="wp-image-262" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2154-e1431114511944-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2154-e1431114511944-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="262" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_2159.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2159-e1431114519447-1024x683.jpg" alt="IMG_2159" class="wp-image-263" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2159-e1431114519447-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2159-e1431114519447-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="263" /></a></figure></div>



<p>Morskie Oko o tej porze roku było zamarznięte i prezentowało się naprawdę pięknie! Po zrobieniu kolejnej sesji 😉 weszliśmy do Schroniska Morskie Oko.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_2163.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2163-e1431114528369-1024x683.jpg" alt="IMG_2163" class="wp-image-264" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2163-e1431114528369-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2163-e1431114528369-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="264" /></a><figcaption>Morskie Oko</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_2167.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2167-e1431114538492-683x1024.jpg" alt="IMG_2167" class="wp-image-265" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2167-e1431114538492-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2167-e1431114538492-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2167-e1431114538492.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="265" /></a></figure></div>



<p>Postanowiliśmy spróbować szarlotki. Nie mogło być inaczej, bo wcześniej w Roztoce i &#8222;Piątce&#8221; również próbowaliśmy. Nie były one jednak, aż tak dobre, jak ta w Morskim Oku. Jest to moja druga ulubiona szarlotka, po tej, którą miałam przyjemność jeść w Dolinie Chochołowskiej. Szczerze polecam! 🙂</p>



<p>Po dłuższym odpoczynku i podziwianiu Morskiego Oka, przyszedł czas na powrót do domu. Z jednej strony byłam naprawdę zmęczona, ale jakbym mogła dłużej zostać, to na pewno bym to zrobiła. 🙂</p>



<p>Droga powrotna, to niestety, 2 godziny marszu asfaltem, szlakiem, który przebyliśmy, wcześniej tego dnia ze Schroniska w Roztoce, przez Wodogrzmoty Mickiewicza do Palenicy.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_2198.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2198-e1431114547719-1024x683.jpg" alt="IMG_2198" class="wp-image-266" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2198-e1431114547719-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2198-e1431114547719-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="266" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_2211.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2211-e1431114555234-1024x683.jpg" alt="IMG_2211" class="wp-image-267" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2211-e1431114555234-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2211-e1431114555234-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="267" /></a></figure></div>



<p> Na koniec udało mi się uchwycić takiego, oto pięknego mieszkańca Tatrzańskiego Parku Narodowego. 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.files.wordpress.com/2015/04/img_2225.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2225-e1431114564868-1024x683.jpg" alt="IMG_2225" class="wp-image-268" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2225-e1431114564868-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2225-e1431114564868-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="268" /></a></figure></div>



<p>Weekend, z którego chciałam zrezygnować, okazał się być jednym z najlepszych w tamtym roku. Wróciłam do domu pełna wrażeń, wiedzy i nowych doświadczeń oraz planów na powrót w te piękne okolice.</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/dni-lawinowo-ski-tourowe-4-6-kwietnia-2014/">Dni lawinowo ski-tourowe &#8211; 4 &#8211; 6 kwietnia 2014.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/dni-lawinowo-ski-tourowe-4-6-kwietnia-2014/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dolina Chochołowska &#8211; 31.07.2013</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/dolina-chocholowska-31-07-2013/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dolina-chocholowska-31-07-2013</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/dolina-chocholowska-31-07-2013/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Asiula]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 Mar 2015 20:24:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Tatry]]></category>
		<category><![CDATA[dolina]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wedrujzoczkami.wordpress.com/?p=35</guid>

					<description><![CDATA[<p>Od tego wszystko się zaczęło. 😉 Nasze pierwsze, wspólne wyjście w góry nie było czymś spektakularnym. Szczerze mówiąc, Łukasz musiał mnie długo do niego namawiać. Narzekałam, że nie dam rady, nie mam kondycji, odpowiedniego obuwia, ubrań i szukałam każdej możliwej wymówki, żeby tylko nie iść&#8230;A jak się okazało wystarczyły do tego tak naprawdę tylko&#160;chęci&#8230; i dobre buty. No właśnie, każdy z Was, kto kiedykolwiek był w górach w nieodpowiednich butach, wie co mam na myśli. Po około sześciu godzinach górskiej wędrówki w zwykłych butach, moje stopy wołały o pomoc, przez kolejne dni bolały niemiłosiernie, o otarciach nie wspominając&#8230; Dlatego pierwszą rzeczą, którą zrobiłam przed kolejnym wyjazdem był zakup porządnych, górskich butów. Ale o tym może w osobnym wpisie. 😉 Wracając do tematu&#8230; Naszą wędrówkę rozpoczęliśmy w Siwej Polanie, przeszliśmy niebieskim szlakiem przez Polanę Huciska, następnie zboczyliśmy trochę z trasy, by udać się do Schroniska na Polanie Chochołowskiej. Tam czekała na nas jedna z najpyszniejszych szarlotek, jakie miałam przyjemność jeść do tej pory w schroniskach. Szarlotka na ciepło ze śmietaną i borówkami, pyyycha! Jeśli będziecie kiedyś w pobliżu, koniecznie tam zajrzyjcie! 😉 Następnie wróciliśmy się kawałek, by odbić na żółty szlak prowadzący przez Dolinę Iwaniacką i nieopodal czekał na nas najwyższy punkt na tej trasie &#8211; Przełęcz Iwaniacka (1459 m n.p.m.) Postanowiliśmy odpocząć chwilę w Schronisku na Hali Ornak i wyruszyć w drogę powrotną. Ostatnim odcinkiem było przejście Doliną Kościeliską do&#160;Kir. Patrząc z perspektywy czasu trasa ta wydaje się strasznie prosta, niedługa (ok 5 &#8211; 6 godzin)&#160; i zarazem bardzo przyjemna. 🙂 Nie byliśmy na dużych wysokościach, także nie było niesamowitych widoków, ale piękne, malownicze krajobrazy owszem. 😉 W ten oto sposób zaczęła się moja miłość do gór. 😉</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/dolina-chocholowska-31-07-2013/">Dolina Chochołowska &#8211; 31.07.2013</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Od tego wszystko się zaczęło. 😉</p>



<p>Nasze pierwsze, wspólne wyjście w góry nie było czymś spektakularnym. Szczerze mówiąc, Łukasz musiał mnie długo do niego namawiać. Narzekałam, że nie dam rady, nie mam kondycji, odpowiedniego obuwia, ubrań i szukałam każdej możliwej wymówki, żeby tylko nie iść&#8230;A jak się okazało wystarczyły do tego tak naprawdę tylko&nbsp;chęci&#8230; i dobre buty. No właśnie, każdy z Was, kto kiedykolwiek był w górach w nieodpowiednich butach, wie co mam na myśli. Po około sześciu godzinach górskiej wędrówki w zwykłych butach, moje stopy wołały o pomoc, przez kolejne dni bolały niemiłosiernie, o otarciach nie wspominając&#8230; Dlatego pierwszą rzeczą, którą zrobiłam przed kolejnym wyjazdem był zakup porządnych, górskich butów. Ale o tym może w osobnym wpisie. 😉</p>



<span id="more-35"></span>



<p>Wracając do tematu&#8230; Naszą wędrówkę rozpoczęliśmy w Siwej Polanie, przeszliśmy niebieskim szlakiem przez Polanę Huciska, następnie zboczyliśmy trochę z trasy, by udać się do Schroniska na Polanie Chochołowskiej.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/03/p1010117.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/03/p1010117-e1431115116610-1024x768.jpg" alt="P1010117" class="wp-image-40" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/03/p1010117-e1431115116610-1024x768.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/03/p1010117-e1431115116610-300x225.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/03/p1010117-e1431115116610.jpg 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="40" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/03/p1010129.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/03/p1010129-e1431115128843-1024x768.jpg" alt="P1010129" class="wp-image-41" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/03/p1010129-e1431115128843-1024x768.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/03/p1010129-e1431115128843-300x225.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/03/p1010129-e1431115128843.jpg 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="41" /></a></figure></div>



<p>Tam czekała na nas jedna z najpyszniejszych szarlotek, jakie miałam przyjemność jeść do tej pory w schroniskach. Szarlotka na ciepło ze śmietaną i borówkami, pyyycha! Jeśli będziecie kiedyś w pobliżu, koniecznie tam zajrzyjcie! 😉</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/03/imag0817.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/03/imag0817-683x1024.jpg" alt="IMAG0817" class="wp-image-42" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/03/imag0817-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/03/imag0817-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/03/imag0817.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="42" /></a></figure></div>



<p>Następnie wróciliśmy się kawałek, by odbić na żółty szlak prowadzący przez Dolinę Iwaniacką i nieopodal czekał na nas najwyższy punkt na tej trasie &#8211; Przełęcz Iwaniacka (1459 m n.p.m.)</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/03/p1010138.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/03/p1010138-e1431115135846-1024x768.jpg" alt="P1010138" class="wp-image-43" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/03/p1010138-e1431115135846-1024x768.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/03/p1010138-e1431115135846-300x225.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/03/p1010138-e1431115135846.jpg 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="43" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/03/p1010143.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="1013" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/03/p1010143-1024x1013.jpg" alt="P1010143" class="wp-image-44" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/03/p1010143-1024x1013.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/03/p1010143-300x297.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="44" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/03/p1010148.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/03/p1010148-e1431115154919-1024x768.jpg" alt="P1010148" class="wp-image-45" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/03/p1010148-e1431115154919-1024x768.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/03/p1010148-e1431115154919-300x225.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/03/p1010148-e1431115154919.jpg 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="45" /></a></figure></div>



<p>Postanowiliśmy odpocząć chwilę w Schronisku na Hali Ornak i wyruszyć w drogę powrotną.</p>



<p>Ostatnim odcinkiem było przejście Doliną Kościeliską do&nbsp;Kir.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/03/p1010157.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/03/p1010157-e1431115162429-1024x768.jpg" alt="P1010157" class="wp-image-46" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/03/p1010157-e1431115162429-1024x768.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/03/p1010157-e1431115162429-300x225.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/03/p1010157-e1431115162429.jpg 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="46" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/03/p1010178.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/03/p1010178-e1431115177849-1024x768.jpg" alt="P1010178" class="wp-image-48" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/03/p1010178-e1431115177849-1024x768.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/03/p1010178-e1431115177849-300x225.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/03/p1010178-e1431115177849.jpg 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="48" /></a></figure></div>



<p>Patrząc z perspektywy czasu trasa ta wydaje się strasznie prosta, niedługa (ok 5 &#8211; 6 godzin)&nbsp; i zarazem bardzo przyjemna. 🙂 Nie byliśmy na dużych wysokościach, także nie było niesamowitych widoków, ale piękne, malownicze krajobrazy owszem. 😉</p>



<p>W ten oto sposób zaczęła się moja miłość do gór. 😉</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/dolina-chocholowska-31-07-2013/">Dolina Chochołowska &#8211; 31.07.2013</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/dolina-chocholowska-31-07-2013/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
