Górskie wędrówki,  Tatry

Dolina Chochołowska – 31.07.2013

Od tego wszystko się zaczęło. 😉

Nasze pierwsze, wspólne wyjście w góry nie było czymś spektakularnym. Szczerze mówiąc, Łukasz musiał mnie długo do niego namawiać. Narzekałam, że nie dam rady, nie mam kondycji, odpowiedniego obuwia, ubrań i szukałam każdej możliwej wymówki, żeby tylko nie iść…A jak się okazało wystarczyły do tego tak naprawdę tylko chęci… i dobre buty. No właśnie, każdy z Was, kto kiedykolwiek był w górach w nieodpowiednich butach, wie co mam na myśli. Po około sześciu godzinach górskiej wędrówki w zwykłych butach, moje stopy wołały o pomoc, przez kolejne dni bolały niemiłosiernie, o otarciach nie wspominając… Dlatego pierwszą rzeczą, którą zrobiłam przed kolejnym wyjazdem był zakup porządnych, górskich butów. Ale o tym może w osobnym wpisie. 😉

Wracając do tematu… Naszą wędrówkę rozpoczęliśmy w Siwej Polanie, przeszliśmy niebieskim szlakiem przez Polanę Huciska, następnie zboczyliśmy trochę z trasy, by udać się do Schroniska na Polanie Chochołowskiej.

P1010117P1010129

Tam czekała na nas jedna z najpyszniejszych szarlotek, jakie miałam przyjemność jeść do tej pory w schroniskach. Szarlotka na ciepło ze śmietaną i borówkami, pyyycha! Jeśli będziecie kiedyś w pobliżu, koniecznie tam zajrzyjcie! 😉

IMAG0817

Następnie wróciliśmy się kawałek, by odbić na żółty szlak prowadzący przez Dolinę Iwaniacką i nieopodal czekał na nas najwyższy punkt na tej trasie – Przełęcz Iwaniacka (1459 m n.p.m.)

P1010138

P1010143

P1010148

Postanowiliśmy odpocząć chwilę w Schronisku na Hali Ornak i wyruszyć w drogę powrotną.

Ostatnim odcinkiem było przejście Doliną Kościeliską do Kir.

P1010157

P1010178

Patrząc z perspektywy czasu trasa ta wydaje się strasznie prosta, niedługa (ok 5 – 6 godzin)  i zarazem bardzo przyjemna. 🙂 Nie byliśmy na dużych wysokościach, także nie było niesamowitych widoków, ale piękne, malownicze krajobrazy owszem. 😉

W ten oto sposób zaczęła się moja miłość do gór. 😉

Ciągle szuka swojego miejsca na świecie, a opisywanie przebytych wędrówek i podróży jest "lekarstwem" na jej introwertyzm. Uwielbia utrwalać piękne miejsca i niepowtarzalne momenty na fotografiach. Jest uzależniona od muzyki, trochę kucharzy i rozmyśla, które miejsce będzie kolejną destynacją.

Zobacz moje codzienne zdjęcia na tookapic

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *