Norwegia,  Podróże

Najważniejsze atrakcje Oslo i okolic

Siedzimy na lotnisku i wyczekujemy naszego samolotu. Radość miesza się ze strachem, bo to nasz pierwszy w życiu lot (!), a tęsknota z niecierpliwością, bo chcemy już zobaczyć Ewę i Martę, których tak dawno nie widzieliśmy. Nie wiemy, czy spodoba nam się latanie, ale jesteśmy pewni, że ta wycieczka będzie udana… Gdy w końcu wsiadamy do samolotu i wzbijamy się w powietrze, emocje sięgają zenitu, a perspektywa zobaczenia Oslo staje się coraz bliższa….

Rygge -> Larkollen 

Na lotnisko Rygge przylecieliśmy około godz. 16.00. Chwilę poczekaliśmy na dziewczyny, które miały nas zabrać do Oslo. Zanim jednak dotarliśmy do stolicy Norwegii, zrobiły nam miłą niespodziankę i zawiozły nas do malowniczej miejscowości Larkollen, położonej niedaleko lotniska Rygge. Na miejscu, Marta zabrała nas na położone w górnej części miejscowości skałki, z których rozciągał się przepiękny widok na zatokę i okoliczne lasy. Kolejną atrakcją był położony w dolnej części miejscowości, drewniany hotel z widokiem na morze oraz port. Mieliśmy również okazję gościć u Marty taty, gdzie zobaczyliśmy, jak wygląda typowy norweski dom od środka.

Larkollen, Norwegia
Larkollen, widok na morze

Larkollen, Norwegia

Larkollen, Norwegia
Urokliwy hotel
Larkollen, Norwegia
Port

Larkollen, Norwegia

IMG_6035
Friendsie (Asiula, Marta, Ewa i Oczko)  🙂

IMG_6036

Larkollen, Norwegia

Larkollen było pierwszym prawdziwym spotkaniem z Norwegią. Nie byliśmy tam długo, ale nie przeszkodziło mi to, w zakochaniu się w tym miejscu. Spokój, cisza, malownicze tereny, morze, skały i ten urokliwy hotel, wszystko to sprawiło, że mam sentyment do tego miejsca i mam nadzieję, że uda nam się tam kiedyś powrócić. 😉

Kierunek -> Oslo

W końcu przyszedł czas na cel naszej wyprawy – Oslo. Pamiętam, jak jechaliśmy autostradą i podziwialiśmy zachwycające, norweskie krajobrazy. Gdy wjechaliśmy do stolicy Norwegii, nadal świeciło piękne słońce, mimo, że była już godzina 20. Tu czekała nas kolejna niespodzianka, dziewczyny chciały nam od razu pokazać trochę miasta – głównie centrum, dzięki czemu mogliśmy podziwiać m.in Operę i widoki na Oslofjorden (najdłuższą zatokę w południowo-wschodniej Norwegii).

Plan na kolejny dzień

Plan na następny dzień stał pod znakiem zapytania. Od początku wiedzieliśmy, że jeden pełny dzień w Oslo poświęcimy na zwiedzanie muzeów, lecz nie wiedzieliśmy który. Pogoda natomiast wiedziała i postanowiła nam pomóc podjąć decyzję już drugiego dnia. Gdy wstaliśmy rano było naprawdę niesympatycznie – zimno i brzydko.

Nasz muzealny dzień, zaczęliśmy od podejścia do informacji turystycznej, by poprosić o przewodnik po Oslo, który byłby w języku “czytelnym” dla przybyszy z południa – najlepiej w angielskim – i przy okazji zapytać się, jakie muzea warto zwiedzić. Udało nam się uzyskać mapkę z zaznaczonymi atrakcjami oraz mini rozkładem komunikacji miejskiej. Wiedzieliśmy, że istnieje możliwość kupienia biletu o nazwie Oslo Pass, pozwalającego na wstęp do wszystkich muzeów w mieście oraz przejazdy komunikacją miejską. Istnieją trzy rodzaje takiego biletu: 24, 48, albo 72 godzinny. Nas w zupełności satysfakcjonował bilet 24 godzinny, chociaż jego cena nie jest niska – 320 koron (ok. 160 zł) od osoby. Gdybyśmy, natomiast chcieli zobaczyć muzea bez Oslo Pass, za każdy wstęp musielibyśmy zapłacić od 40 do 80 koron, co zupełnie by nam się nie opłacało.

Nasz norweski przewodnik :)
Nasz norweski przewodnik 🙂

Oslo – Zwiedzanie muzeów

Zaopatrzeni w bilety ruszyliśmy na poszukiwanie muzeów w Oslo. Na pierwszy rzut padło The Mini Bottle Gallery – mieliśmy do niego najbliżej z centrum, a dziewczyny powiedziały, że warto tam zajrzeć. Niestety, okazało się, że muzeum czynne jest tylko w weekendy.

Twierdza Akershus

Kolejnym punktem na naszej mapie był Twierdza Akershus – zamek obronny, zbudowany około XIII wieku. Położony jest w historycznie strategicznym miejscu – na wzniesieniu bezpośrednio nad morzem. W tym miejscu można również znaleźć wiele innych atrakcji. Główną jest Muzeum Norweskiego Ruchu Oporu, ale także współczesne budynki militarne, wystawy armat oraz widoki na Oslofjorden.

IMG_6101
Jeden z budynków przy Zamku.
Akershus Fortress
Akershus Fortress
Akershus Fortress
Na dziedzińcu
IMG_6110
Wystawa armat
IMG_6112
Widok na miasto
IMG_6114
Karaibska Księżniczka 😉

Muzeum Norweskiego Ruchu Oporu

Muzeum jest naprawdę ciekawe. Podobały nam się przede wszystkim interaktywne wystawy, przypominające nieco te z Muzeum Powstania Warszawskiego w Warszawie.

Muzeum Norweskiego Ruchu Oporu
Muzeum Norweskiego Ruchu Oporu

Muzeum Norweskiego Ruchu OporuMuzeum Norweskiego Ruchu OporuMuzeum Norweskiego Ruchu Oporu

Centrum Pokojowej Nagrody Nobla

Następnie przyszedł czas na Centrum Pokojowej Nagrody Nobla. Samo muzeum nie jest duże, ale zawiera bardzo efekciarski, przyciemniony pokój z ładną muzyką w tle, gdzie znajdują się interaktywne ekrany ze zdjęciami wszystkich zdobywców pokojowej nagrody Nobla.

Nie mamy zdjęć, ale w filmiku na końcu wpisu, umieszczonych jest kilka scen ze zwiedzania. 🙂

Półwysep Bygdøy

Z Nobel Peace Center udaliśmy się prosto na prom do Bygdøy – półwyspu leżącego na terenie Oslo. Tam czekały na nas kolejne muzea do zwiedzania. Z pięciu zaznaczonych na naszej mapie, wybraliśmy trzy. Pierwszym, które odwiedziliśmy było The Polar Ship Fram. Główną atrakcją jest możliwość zwiedzania ogromnego statku o nazwie FRAM, którym norwescy odkrywcy – Fridtjof Nansen, Otto Sverdrup, Oscar Wisting oraz Roald Amundsen płynęli na Arktykę i Antarktykę. Zwiedzanie statku było naprawdę interesującym doświadczeniem.

Kierunek Bygdøy
Kierunek Bygdøy
Bygdøy
Nabrzeże Bygdøy

IMG_6155

Statek FRAM
Statek FRAM
IMG_6166
Narciarski sprzęt norweskich odkrywców

Mniej interesującym muzeum, było Viking Ship Museum. Samo muzeum z zewnątrz wygląda, jak kościół i zbudowane jest na planie krzyża. Na środku znajduje się jedna większa łódź Wikingów, natomiast “w ramionach” rozlokowane są dwie mniejsze. Dosyć słabo zachowane łodzie, naszym zdaniem, nie stanowią większej sensacji.

Viking Ship Museum, Oslo
Największa z łodzi Wikingów

Ostatnim miejscem, które zwiedziliśmy na półwyspie, było Norsk Folkmuseum. Znajduje się tam kilka budynków z różnymi wystawami oraz ogród botaniczny. Niestety, nie zwiedziliśmy tam za wiele. Gdy weszliśmy do jednego z budynków, w całym muzeum rozległ się alarm, więc pan pilnujący wejścia, poprosił nas o jego opuszczenie. Wiedzieliśmy, że przez jakiś czas do żadnego z obiektów nie wejdziemy, więc skierowaliśmy się ku ogrodowi botanicznemu. Główną atrakcją jest tam zabytkowy, drewniany kościół. Mieliśmy akurat szczęście, ponieważ towarzyszyła nam wycieczka z przewodniczką, więc posłuchaliśmy kilku ciekawostek o kościele. 😉

IMG_6182

IMG_6178
Kościół w ogrodzie botanicznym.

IMG_6184

Muzeum Narodowe w Oslo

Muzealną wisienką na torcie było Muzeum Narodowe, gdzie znajdują się dzieła słynnych artystów, w tym najbardziej znanego norweskiego malarza – Edvarda Muncha. Muzeum daje możliwość bardzo bliskiego kontaktu ze sztuką – nie ma praktycznie żadnych barierek ograniczających dostęp do dzieł. Poza tym, znajduje się tam jedno pomieszczenie, w którym każdy może spróbować swych sił w szkicowaniu dzieła umieszczonego na środku.

Nie interesuję się za bardzo sztuką, lecz szczerze przyznam, że gdybyśmy mieli więcej czasu i sił na zwiedzanie, to mogłabym tam spędzić pół dnia. Większość obrazów była zachwycająca, a słynny Krzyk Muncha naprawdę zrobił na mnie wrażenie. W pokoju, w którym znajdują się dzieła artysty, siedzi strażnik, nie można robić zdjęć, a wspomniany Krzyk oraz inny sławny obraz Madonna, zabezpieczone są szklaną płytą.

Muzeum Narodowe w Oslo
Muzeum Narodowe w Oslo

IMG_6185IMG_6187IMG_6192IMG_6196

Oslo – Hollmenkollen

Całodniowy trip po muzeach wyssał z nas resztki sił, ale mieliśmy jeszcze jeden punkt zaznaczony na naszej mapie. Było nim Hollmenkollen – miejsce, w którym na wzniesieniu wybudowana jest słynna skocznia narciarska. Wiedzieliśmy, że taka okazja może się już nie powtórzyć. Plusem było to, że z centrum Oslo do Hollmenkollen jedzie się około 30 minut metrem. Mogliśmy, więc usiąść i nabrać trochę sił na dalsze zwiedzanie. 🙂

Gdy w końcu dotarliśmy na miejsce, naszym oczom ukazała się ogromna skocznia zatopiona we mgle. W tamtym momencie zapomnieliśmy o zimnie i zmęczeniu. Zrobiliśmy obchód wokół skoczni. Udało się nam nawet znaleźć wielkiego trolla na wzniesieniu na przeciwko. 😉 Po około półgodzinnym zwiedzaniu, mogliśmy w uczuciu spełnienia wrócić do mieszkania.

Skocznia narciarska w Holmenkollen
Skocznia narciarska w Holmenkollen

Hollmenkollen, Oslo

IMG_6223
Kościół niedaleko skoczni
IMG_6274
Skocznia Hollmenkollen widoczna na wzniesieniu z innej części miasta.

Oslo – Pałac Królewski

Pod Pałac Królewski w Oslo mieliśmy szansę podchodzić kilka razy. Widzieliśmy go zarówno za dnia, jak i w nocy. I w każdej odsłonie wyglądał okazale. Został on wybudowany w pierwszej połowie XIX wieku i usytuowany na niewielkim wzniesieniu na przedłużeniu głównej ulicy Karl Johans Gate.

Podchodzenie pod Pałac, o tej porze roku, stanowi samą przyjemność. Nie tylko widzimy przed sobą dostojny budynek, w którym mieszka rodzina królewska, ale także otacza nas woń kwitnących bzów, posadzonych wzdłuż Karl Johans Gate (a dokładniej na ostatnim jej odcinku). Wokół Pałacu roztacza się park, natomiast spod niego rozciąga się wspaniały widok na całe miasto.

Dodatkowymi atrakcjami w tym miejscu są z pewnością budynek Teatru Narodowego, otoczony niewielkim parkiem oraz budynek Parlamentu.

Karl Johans Gate, w oddali Pałac Królewski, Oslo
Karl Johans Gate, w oddali Pałac Królewski
Pałac Królewski w Oslo
Pałac Królewski za dnia…
Pałac Królewski, Oslo
.. i w nocy
IMG_6075
Kolorowa fontanna w parku niedaleko Pałacu.
Budynek Parlamentu w Oslo
Budynek Parlamentu w Oslo

IMG_6314

Park Rzeźb Vigelanda

Ostatniego dnia naszego pobytu w Oslo – w niedzielę, udaliśmy się do słynnego Parku Vigelanda, będącego częścią Parku Frogner. Park Vigelanda jest największym na świecie parkiem rzeźb, stworzonym przez jednego artystę – Gustava Vigeland’a. Znajduje się tam ponad 200 figur.

Z centrum Oslo do parku szliśmy około 40 minut spacerkiem. Ewa zabrała nas przez Majorstuen – dzielnicę znaną z zamożności mieszkańców.

Park Frogner jest naprawdę ogromny, piękny i można w nim spędzić cały dzień. My niestety nie mieliśmy takiej możliwości. Skupiliśmy się, więc jedynie na parku rzeźb. A jest tu, co podziwiać. Każda figura pokazuje coś innego, ale wszystkie są nagie, zatrzymane w ruchu, często w niejednoznacznych pozycjach. Znajdziemy tu m.in.: rozzłoszczonego chłopca (którego zdjęcie można zobaczyć na większości pocztówek), mężczyzn podtrzymujących fontannę, a centralny punkt stanowi wielki monolit stworzony ze 121 postaci, z których jedna jest autoportretem artysty. Z tego miejsca również rozciągają się wspaniałe widoki na miasto.

Park Frogner, Oslo
Park Frogner
Rozzłoszczony Chłopiec, Park Frogner, Oslo
Rozzłoszczony Chłopiec
Monolit, Park Forgner
Monolit

IMG_6346IMG_6348IMG_6350IMG_6357Z lekkim niedosytem i niechęcią wyszliśmy z parku, ale nie mogliśmy dłużej zostać, gdyż gonił nas czas i nadciągający deszcz.

Operahuset

Na deser zostawiliśmy sobie zwiedzanie słynnej Opery Narodowej (Operahuset) – bez tego nie mogliśmy opuścić Oslo. Oddana do użytku 2008 w roku, umiejscowiona  jest obok niewielkiego portu – Bjørvika i stanowi obecnie największy budynek kulturalny w Norwegii. Wygląda nowocześnie zarówno z zewnątrz, jak i wewnątrz. Na cały budynek da się wejść, ponieważ od rozciągającego się od ziemi, pochyłego dachu, na samą górę prowadzą schody. Wejście na Operę jest darmowe, można tam przebywać ile się chce, z czego korzystają zarówno turyści, jak i mieszkańcy stolicy. 🙂

Opera Narodowa, Oslo
Opera Narodowa
IMG_6387
Wnętrze Opery
IMG_6388
Widok z dołu Opery
IMG_6398
Tzw. Norweski Manhattan, widziany z dachu Opery

IMG_6400IMG_6376Inne atrakcje w Oslo:

  • Tygrys – jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w Oslo, punkt spotkań. Znajduje się w samym centrum, przy dworcu głównym i galerii handlowej.
Tygrys w Oslo
Tygrys
Dworzec Główny w Oslo
Dworzec Główny
Dworzec Główny w Oslo
Bardzo eleganckie wnętrze dworca, może również stanowić atrakcję 🙂
  • Ratusz – uznawany przez Norwegów za najbrzydszy budynek w Oslo.
Ratusz w Oslo
Ratusz w Oslo

Okolice Oslo – Ask

Do miejscowości Ask pojechaliśmy przypadkowo. Gdy dziewczyny zaproponowały, że nas tam zabiorą, to chętnie się zgodziliśmy. Stwierdziliśmy, że będzie to świetna okazja, żeby zobaczyć swojską Norwegię. 

Rundka dookoła Ask pozwoliła nam na poznanie chociażby w małym stopniu kultury i sposobu życia Norwegów. Co najbardziej nam się podobało? Przede wszystkim domy. Większość domów budowanych jest z drewna, co zauważaliśmy już w Larkollen, a na dachach niektórych rośnie nawet trawa.

Zaobserwowaliśmy również, że w tak małych miejscowościach, jak Ask, Norwedzy nie zamykają swoich domów, ani samochodów, nie przypinają również rowerów, co pokazuje, jak jest tam bezpiecznie.

Ask, Norwegia
Ask

IMG_6225

IMG_6237IMG_6240
Przy kilku gospodarstwach zauważyliśmy również, poniższy drewniany budynek, który wszędzie wyglądał identycznie. Bardzo nas to zaintrygowało. Niestety, dziewczyny nie potrafiły nam pomóc w odgadnięciu jego zastosowania. Jeśli posiadacie jakieś informacje, to pomóżcie nam w odkryciu tej zagadki. 😉

IMG_6227
Zagadkowy budynek

Podsumowanie

Podczas naszego pięciodniowego pobytu w Oslo, staraliśmy się wycisnąć z niego, jak najwięcej. Pogoda była zmienna, jednak nie przeszkodziło nam to w zwiedzeniu praktycznie wszystkiego, co mieliśmy zaplanowane. Mogę szczerze przyznać, że Norwegia to kraj niezwykły, pełen zieleni, kwiatów, wody, skał, pięknych budynków, uśmiechniętych i przyjaźnie nastawionych Norwegów oraz wysokich cen (co nam się akurat najmniej podobało).  😉


Pod tym linkiem, znajdziecie informację turystyczną online, gdzie możecie zaplanować wycieczkę po Oslo. 


A na koniec zapraszamy Was na 5 minutowy filmik, upamiętniający nasz wyjazd.

PS. Wybaczcie nam pewne niedociągnięcia, ale to pierwszy filmik stworzony przez nas. Obiecujemy poprawę. 🙂

Ciągle szuka swojego miejsca na świecie, a opisywanie przebytych wędrówek i podróży jest "lekarstwem" na jej introwertyzm. Uwielbia utrwalać piękne miejsca i niepowtarzalne momenty na fotografiach. Jest uzależniona od muzyki, trochę kucharzy i rozmyśla, które miejsce będzie kolejną destynacją.

Zobacz moje codzienne zdjęcia na tookapic

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *