Puszcza Białowieska
Podróże,  Polska

Puszcza Białowieska – dzikość, która przyciąga

Bezpośrednio po wyjeździe w Dolomity, postanowiliśmy pojechać na Podlasie. Z jednej strony chcieliśmy odpocząć od natłoku turystów i zgiełku wielkiego miasta, jakim jest Kraków. Z drugiej – zobaczyć miejsca, w których jeszcze nigdy nie byliśmy, pochłonąć trochę tej specyficznej kultury, zobaczyć to, co powoli znika i nacieszyć oczy tym, czego nigdzie indziej w Polsce nie ma. Czy nam się to udało? Czy było ciekawie? I najważniejsze – czy odpoczęliśmy? Tego dowiecie się z serii wpisów z Podlasia, na które niniejszym zapraszamy. 😉


Gdy podczas planowania zaczęliśmy wypisywać wszystkie miejsca, w których chcielibyśmy się pojawić, okazało się, że tydzień na Podlasie to zbyt mało. Przede wszystkim, zależało nam na naturalnych walorach regionu. Popatrzyliśmy na położenie Parków Narodowych i Parków Krajobrazowych (które często są równie atrakcyjne, a mniej oblegane) i zrobiliśmy długą listę. Większość naszych atrakcji była zlokalizowana w dwóch “obszarach”. Pierwszy to północne krańce Polski – Augustów, Suwałki i Gołdap, a drugi leży nieco bardziej na południe – Łomża, Białystok, Białowieża. Ze względu na mniejszą odległość od Krakowa, wybraliśmy wariant drugi, a punktem startowym miała być Białowieża.

Kierunek -> Białowieża

Już sam dojazd do Białowieży był dla naszych oczu bardzo przyjemny. Mniej więcej od Mińska Mazowieckiego czuliśmy, że powoli oddalamy się od wielkich miast, a droga stawała się coraz bardziej zielona. Poprzecinana rzekami, w tym szerokim Bugiem, dawała nam nadzieję na wspaniałe wakacje. Od Hajnówki rozpoczął się przejazd przez Puszczę Białowieską i śmiem napisać, że byliśmy pod wrażeniem. Wąska droga, biegnąca przez dziki, zarośnięty i gęsty las, poprzecinana co chwilę drogami dochodzącymi raz z jednej, raz z drugiej strony. Spodobało nam się od pierwszego spojrzenia.

Puszcza Białowieska
Bocian to jeden z symboli Podlasia 😉
Puszcza Białowieska

Zaczęliśmy spokojnie, od zakupu mapy na kolejne dni (mapa w telefonie to jednak nie to samo, szczególnie gdy co chwilę traci się zasięg, a GPS szaleje), spaceru po Białowieży i od przejścia się po Parku Pałacowym. Ta chwila spaceru pomogła nam jeszcze bardziej rozluźnić się i uspokoić głowy po intensywnych dniach podróży. Przejście całej Białowieży zajęło nam mniej niż godzinę. Podczas spaceru udało nam się dostrzec kilka żab i jednego bobra pływającego w Narewce – zapowiadało się nieźle. Czyżbyśmy znaleźli miejsce, w którym wystarczy BYĆ, żeby odpoczywać?

Puszcza Białowieska
Jedyny Orlik Krzykliwy, którego udało się z bardzo daleka sfotografować.
Puszcza Białowieska
Zawsze wydawało mi się, że na Podkarpaciu i w Małopolsce jest sporo bocianów. Myliłem się – na Podlasiu sejmiki są znacznie bardziej liczne!
Białowieski Park Narodowy

Rowerem przez Puszczę Białowieską

Przede wszystkim Puszczę Białowieską warto zwiedzać na rowerze. Jest tutaj mnóstwo leśnych duktów i szlaków rowerowych, w tym fragment najdłuższego szlaku rowerowego w Polsce – Green Velo. My przejechaliśmy z Białowieży obok Miejsca Mocy, do Jeziora Topiło i wróciliśmy okrężną drogą do Białowieży. Jechaliśmy szutrowymi, płaskimi drogami, na wypożyczonych rowerach. Z wypożyczalnią rowerów w Białowieży nie będziecie mieć żadnego problemu. Jest ich co najmniej kilka i nawet nie musieliśmy zostawiać kaucji za rowery. 😉 Nam wyszło 56 km i tego dnia to był nasz max. 😉

Puszcza Białowieska
Drzewa w okolicy Miejsca Mocy są intensywnie obrośnięte mchem…
Puszcza Białowieska
… i wyglądają jak nie z tego świata.
Miejsce Mocy
Monety wbite w pal przy Miejscu Mocy
Miejsce Mocy
Puszcza Białowieska
Rowerem przez Puszczę Białowieską
Puszcza Białowieska
Stacja kolejki wąskotorowej w Topile
Jezioro Topiło
Jezioro Topiło
Czaszka zwięrzęcia
Puszcza Białowieska to skarby na każdym kroku. Tę czaszkę widzieliśmy na dachu przystanku autobusowego w Czerlonce.

Pieszo przez Białowieski Park Narodowy

Puszczę zwiedzaliśmy też pieszo. W zasadzie to takie szczególne miejsce w Puszczy Białowieskiej, jakim jest Białowieski Park Narodowy. W biurze PTTK w Białowieży można zapisać się na kilka różnych wycieczek. My wybraliśmy spacer do Dębu Jagiełły. 4 godziny z Przewodnikiem minęły zdecydowanie zbyt szybko. Co prawda kiedyś powiedziałbym, że przynudzał zamiast iść dalej, ale chyba dojrzałem do tego typu zwiedzania. Dowiedzieliśmy się wiele o tym jak rosną różne gatunki drzew, z jakimi chorobami i wrogami się mierzą i jak wygląda życie lasu niezakłócone przez człowieka. Powiem Wam, że dla mnie był to kolejny, interesujący punkt naszego zwiedzania. W czasie tej krótkiej wycieczki dowiedzieliśmy się również, z jakimi problemami borykają się leśnicy i mieszkańcy, co pozwoliło nam lepiej zrozumieć ich problemy. Może zabrzmiało to trochę politycznie, ale ostatnio zwracamy na to większą uwagę niezależnie od miejsca, w którym jesteśmy.

Autem w okolice Białowieży

Autem można odwiedzić kilka miejsc, które pieszo lub rowerem mogą być trudniej dostępne. Jedną z możliwości jest przejazd do Siemianówki i zwiedzenie północnych granic Puszczy oraz Parku. Co prawda do Parku od tamtej strony nie wejdziecie, ale może być to dobre miejsce na spokojny spacer bez turystów. Kolejną propozycją jest przejazd do Polany Żubrów w okolicach miejscowości Teremiski i Pogorzelce – szczególnie rano i wieczorem, w okresie wiosennym, może być łatwo wypatrzyć żubry. My poruszaliśmy się niemal wyłącznie wzdłuż Narewki między Białowieżą i Pogorzelcami. Znajduje się tam wieża widokowa, z której można wypatrywać orliki krzykliwe. Przyznam, że fascynuje mnie fotografia dzikich zwierząt i miałem nadzieję zobaczyć jakiegoś żubra albo orlika. Byliśmy tu tak rano, jak i wieczorem, ale podczas tego wyjazdu nie mieliśmy szczęścia do dzikich zwierząt.

Puszcza Białowieska
Polana między Białowieżą i Pogorzelcami, z której wypatrywaliśmy Orlików i Żubrów
Puszcza Białowieska

Magia zaklęta w dzikości – Puszcza Białowieska

To, co zobaczyliśmy w Puszczy Białowieskiej, ale i na całym Podlasiu, upewnia nas w przekonaniu, że Polska jest piękna. Czasem nie ma co jeździć daleko, żeby tylko zobaczyć coś nowego i ciekawego. Chyba mogę śmiało napisać, że Puszcza Białowieska nie była najbardziej zaskakującą częścią naszej podróży po Podlasiu. Mogę również napisać, że jest miejscem, do którego chcemy wrócić zimą, wiosną i jesienią! Wydaje mi się, że jest nieco podobna do moich ukochanych Bieszczadów – w każdej porze roku jest w stanie pokazać coś niezwykłego i zaskoczyć na nowo. Nie będą to jednorazowe fajerwerki, ale stały, wysoki poziom “atrakcji”, które dadzą się poznać z różnych stron. I dlatego z pewnością wrócimy do Puszczy Białowieskiej!

Puszcza Białowieska
Puszcza Białowieska
Puszcza Białowieska
Puszcza Białowieska pożegnała nas pięknym zachodem słońca! Z pewnością tu wrócimy! 😉

Niewolnik lenistwa, niezdecydowania i wielkich, szalonych planów. Kolarz, zapalony turysta górski, perfekcjonista i introwertyk... chyba...

Zobacz moje codzienne zdjęcia na tookapic

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *