Poradniki

Dlaczego nie każdemu polecam Tatry?

Tatry to takie magiczne góry… Dzisiaj napiszę zdania, które są pewnie niepopularne, ale akurat dla Was nie powinny być zaskoczeniem. Będzie to trochę inny styl wpisu, ale naszło mnie pewno przemyślenie i musiałem je uzewnętrznić. No to lecimy!

Dostałem wczoraj od bliskiej osoby pytanie:
– Myślisz, że dam radę przejść Orlą Perć?
– Dasz, ale nie polecam skoro nie chodzisz nic po górach… Z kim chcesz iść?
– Sam… Będzie to trudniejsze niż przebiec dla mnie półmaraton?
Według mnie będzie to dla Ciebie trudniejsze niż przebiec cały maraton, ale jeśli już musisz iść w Tatry na ambitny szczyt, to wybierz Rysy, a najlepiej idź na jakiś łatwiejszy szlak.

Dlaczego o tym piszę?

NIE KAŻDY musi przejść Orlą Perć. Co więcej! NIE KAŻDY musi wyjść na Rysy, pomimo, że wielu wydaje się, że w Tatrach nic więcej nie ma.

Nie warto iść w Tatry samemu, bo może się to skończyć tragicznie, jeśli zastanie Was noc albo zejdziemy w złym miejscu ze szlaku.

Nie każdy jest fizycznie przygotowany na góry typu alpejskiego, jakimi są Tatry i nie każdy dobrze sobie tam poradzi!

Nie każdy tędy wejdzie...
Nie każdy tędy wejdzie…

Czy to oznacza, że Tatry nie są dla tych ludzi?

Oczywiście, że są, ale nie można się rzucać z motyką na księżyc. Jeśli nie znacie swojego organizmu, nie wiecie jak działają na Was łańcuchy i przepaści, nie macie odpowiednich umiejętności żeby wygramolić się na większy kamień albo nie macie odpowiednich butów, to nie warto zaczynać od tych najtrudniejszych szczytów!

Jest wiele pięknych tras, na których możecie zdobyć doświadczenie, sprawdzić swój lęk wysokości, przetestować swoje umiejętności i “nauczyć się gór” w dużo bezpieczniejszych warunkach niż szlaki z rankingu “najtrudniejszych w Polsce/Tatrach”.

Warto mądrze oceniać swoje możliwości. Jeśli sami nie możecie ich ocenić, warto zapytać tych, którzy mają większe doświadczenie i z pokorą przyjąć ich ocenę i propozycje z jaką do Was wyjdą. Jeśli nie macie kogo zapytać o radę, polecam Wam facebookową grupę Tatromaniacy, gdzie możecie zapytać innych o porady.

A osobie, która do mnie napisała, zaproponowałem wyjście na przełęcz Krzyżne. Uważacie, że dobrze zrobiłem? 🙂

P.S. Dajcie znać, czy podoba Wam się taka krótsza forma związana z naszymi przemyśleniami?

Niewolnik lenistwa, niezdecydowania i wielkich, szalonych planów. Kolarz, zapalony turysta górski, perfekcjonista i introwertyk... chyba...

Zobacz moje codzienne zdjęcia na tookapic

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *