Projekty,  Ślub Oczków

Dodatki ślubne – walizka na koperty – Zrób to sam

Ślub, to jeden z najważniejszych dni w życiu człowieka. Miesiące przygotowań, by jak najlepiej uczcić TEN DZIEŃ, to czasem za mało. A żeby jeszcze wszystko do siebie pasowało, to już w ogóle sztuka. 😉 Przy dodatkach ślubnych można zaszaleć, jednak warto dużo wcześniej pomyśleć nad koncepcją i spójnością wszystkich dekoracji, tak aby mieć odpowiedni zapas czasu na ich przygotowanie. Nasze dodatki i dekoracje weselne, przygotowaliśmy w większości sami. Głównym założeniem były kolory: biały i niebieski oraz motyw podróżniczy (wiadomo dlaczego 😉 ). Jednym z elementów dekoracyjnych, z którego jestem najbardziej dumna, to walizka ślubna na koperty z życzeniami.

Walizka ślubna na koperty

Szukając pomysłu na pudełko na koperty z życzeniami, trafiłam na bloga projektywni.pl (niestety został już usunięty). W jednym z wpisów, autorka podjęła się renowacji starej walizki, do której miało zostać zapakowane wino od gości weselnych. Pomysł odnowienia walizki od razu mi się spodobał. Wiedziałam jednak, że koncepcja z winami się u nas nie sprawdzi, bo nie zmieściłyby się do jednej walizki. 😛 Pomyślałam więc, że może to być nasze “pudełko” na koperty z życzeniami.

Pierwszą rzeczą, jaką zrobiłam, było szukanie starej, tekturowej walizki na olx oraz allegro. Te na allegro mnie jakoś nie zachwyciły, a na olx, trochę bałam się zamawiać. W końcu Łukasz podsunął mi pomysł pójścia do sklepu z antykami. Kilka dni później wybrałam się do “Kuferka” w Krakowie. Mała, zniszczona walizka z jednym niedomykającym się zapięciem, czekała tam na mnie. Długo się nie zastanawiając, dokonałam zakupu. 😉

Zakupiona w “Kuferku” walizka, już po małym przeczyszczeniu lewego zapięcia. Przez przypadek usunęłam zdjęcie walizki przyniesionej dopiero co ze sklepu.
Wnętrze starej walizki
Wnętrze starej walizki

Renowacja walizki


Przyznam od razu, że nie jestem specem od renowacji. Zrobiłam to mniej więcej tak, jak przeczytałam na różnych blogach i wyszło całkiem nieźle. 😉


Po nabyciu walizki, przystąpiłam do kolekcjonowania narzędzi do jej renowacji. Jedną z największych zagwozdek, był zakup farby. Przeczytałam trochę wpisów na różnych blogach o renowacjach starych mebli i dowiedziałam się o farbie kredowej, którą ostatecznie zakupiłam. Dlaczego właśnie ten rodzaj farby wybrałam? Jest świetna do odnowienia starych mebli, nie trzeba z takich mebli usuwać starych warstw, wystarczy je przeczyścić i przystąpić do działania. Poza tym, świetnie pokrywa, jest gęsta i wydajna, a przy tym, nie ma charakterystycznego, intensywnego zapachu, typowej farby. Mój wybór padł na farbę kredową w kolorze alabastrowym, firmy Colorit. Przyznam, że jestem bardzo zadowolona z efektu (to nie jest reklama 😉 ).

Pozostałe narzędzia, których użyłam do renowacji:

  • papier ścierny,
  • wełna stalowa 1 i 00,
  • pędzel,
  • szmatka bawełniana,
  • wosk do drewna bezbarwny (również firmy Colorit).

Kroki, jakie podjęłam przy renowacji:

 1. Pozbyłam się materiału pokrywającego walizkę w środku. Jest to ważne, nie tylko ze względów estetycznych, ale także by zobaczyć, czy w środku nie ma pluskiew. Jeśli są, to walizka jest, niestety, do wywalenia. Następnie przeczyściłam walizkę w środku mokrą szmatką.

Wnętrze walizki po zdarciu papieru w środku. Przed wyklejeniem materiału wewnątrz, pozbyłam się również papieru na drewnianych ramach walizki i pomalowałam je na biało.

2. Wyczyściłam metalowe elementy z rdzy. Na początku użyłam do tego papieru ściernego, ale było to dla mnie dość nieprzyjemne, dlatego przerzuciłam się na wełnę stalową 1. Następnie, do polerowania wykorzystałam wełnę stalową 00. Jak się później okazało, mimo dużej staranności, nie wykonałam tego kroku zbyt dobrze, bo po pomalowaniu rdza, niestety, wyszła na wierzch (patrz: zdjęcia w punkcie 4.). Starłam ją za pomocą papieru ściernego, jednak po drugim pomalowaniu również wyszła. Ponownie starłam farbę z metalowych elementów, co w sumie wyszło całkiem fajnie, bo uzyskałam trochę efekt vintage. 😉

Usuwanie rdzy z metalowych elementów walizki
Usuwanie rdzy z metalowych elementów walizki. Warto użyć do tego rękawiczek, bo opiłki z waty lubią się wbijać w skórę 🙁
Walizka po wyczyszczeniu i wypolerowaniu
Walizka po wyczyszczeniu i wypolerowaniu

3. Poodkurzałam walizkę dokładnie. Ważne! Wata strasznie się ściera przy czyszczeniu i zostaje z niej milion opiłków. Dlatego istotne jest, by odkurzyć walizkę przed malowaniem.

4. Przystąpiłam do malowania. Farba jest gęsta, ale dobrze się rozprowadza. Używając pędzla, należy pamiętać o tym, by rozprowadzić ją w miarę równo (zależy też, jaki efekt chcemy uzyskać) i szybko, gdyż farba szybko schnie. Najlepiej pomalować 2 razy, dla uzyskania lepszego efektu. Myślę, że godzina przerwy między jednym, a drugim malowaniem zdecydowanie wystarczy.

Renowacja starej walizki. Malowanie farbą kredową
Malowanie farbą kredową
Pierwsze malowanie walizki farbą kredową
Po pierwszym malowaniu. Nie zależało mi na tym, by walizka była równo pomalowana
Rdza dała o sobie znać
Rdza dała o sobie znać
Metalowe elementy po malowaniu i przeczyszczeniu z rdzy ;)
Metalowe elementy po malowaniu i przeczyszczeniu z rdzy

5. Po ostatecznym pomalowaniu, warto farbę zabezpieczyć woskiem, który nakładamy bawełnianą szmatką, najlepiej dwa razy, również w odstępie 1-2 godziny.

Renowacja wnętrza walizki

Po pomalowaniu walizki nadszedł czas na odnowienie jej wnętrza. Użyłam do tego następujących materiałów:

  • satyny oraz szyfonu (zamówiłam na allegro oba materiały, w wymiarach 1 x 1,5 m i zdecydowanie wystarczyło),
  • uniwersalnego kleju (na różnych blogach o renowacjach polecany jest klej magic),
  • koronek.

Zaczęłam od wyklejenia materiałami wnętrza walizki, co było najgorszą rzeczą dla mnie. Nie wiedziałam, jak wykleić to tak, żeby materiał się dobrze układał. Przyznam, że zrobiłam to metodą prób i błędów. Przykładałam tak wiele razy materiał, aż w końcu mi wyszło. 😀 Najpierw wykleiłam materiał satyną, żeby zakryć ciemne wnętrze walizki, a następnie nakleiłam szyfon.

Wyklejenie wnętrza walizki satyną
Wyklejenie wnętrza satyną i szyfonem. Szyfon na dole walizki w tej wersji, nie do końca mi pasował, więc trochę pogłówkowałam i wyszło to tak:
Szyfon naklejony na satynę, ostateczna wersja

Kolejnym krokiem było naklejenie koronki na brzegi materiału, tak, aby zakryć ślady po kleju. Kupiłam dosyć wąską koronkę, która nie zakrywała wszystkich miejsc po klejeniu. Stwierdziłam więc, że podkleję ją na papierze, dla uzyskania podwójnego efektu. Wyglądało to tak:

Koronka w wersji podwójnej

Naklejenie koronki na szyfon było już samą przyjemnością. Aby się dobrze trzymała, zostawiłam ją na kilka godzin ze spinaczami. 😉

Koronka naklejona na szyfon
Koronka naklejona na szyfon

Dekoracja walizki

Walizka sama w sobie kojarzy się z podróżami, ale chcieliśmy ją jeszcze udekorować, by była bardziej “nasza”. Pierwszą myślą było wykorzystanie naszych inicjałów, ostatecznie padło jednak na napis.

Pomysł na napis i to, w jakiej ma być formie, rodził się we mnie przez dłuższy czas. Koncepcji było wiele, a wybrać ten jeden, ostateczny motyw – to było najgorsze. Wygrał napis: Zbieramy na podróże, umieszczony na serduszkach ze starych map i podwieszony na sznurku.

Materiały, których użyłam do dekoracji:

  • stare mapy,
  • sznurek jutowy,
  • napis wydrukowany na kartce papieru,
  • małe, ozdobne spinacze,
  • białe pinezki (znalezione w Empiku),
  • tasiemka.

Znalazłam stare mapy historyczne w swoim pokoju, w rodzinnym domu (nie wiedziałam nawet, że takie mam) i przystąpiłam do działania. Wycięłam serduszka z map, a na serduszka przykleiłam poszczególne litery. Całość przykleiłam do sznurka jutowego. Następnie przyczepiłam spinacze i zawiesiłam całość za pomocą białych pinezek.

Rysowanie i wycinanie serduszek ze starych map
Rysowanie i wycinanie serduszek ze starych map
Napis: Zbieramy na podróże. Czcionka Calibri, rozmiar 60. Nie zależało mi na tym, by litery były wycięte idealnie równo. 😉
Przymiarka do podwieszenia napisu.

Dokupiłam niebieską tasiemkę, która miała pełnić funkcję podtrzymania walizki przy otwieraniu i przyczepiłam ją również za pomocą białych pinezek.

Do walizki doczepiłam zawieszkę podróżniczą. Wiem, że jej kolor nie do końca się wkomponował, ale tak mi się strasznie spodobała, że musiała zostać zawieszona. 🙂

Całość prezentowała się tak:

Walizka może mieć wiele zastosowań. Obecnie trzymamy w niej koperty z życzeniami, ale myślimy, że kiedyś wrzucimy tam również nasze zdjęcia ze ślubu i podróży. Stanowi również świetny element dekoracyjny w domu. Taką walizkę można postawić dosłownie wszędzie. U nas znalazła swoje miejsce w naszym kąciku podróżniczym. 😉

Odnowiona stara walizka jako element dekoracyjny w domu
Nasz mały kącik podróżniczy 😉

Odnowiona walizka tekturowa

Jak Wam się podoba efekt końcowy walizki? Macie doświadczenie z renowacją starych walizek lub innych mebli? 🙂

Podsumowanie:

  • Sama renowacja zajęłaby mi pewnie kilka dni, ale rozłożyłam sobie to na dłuższy okres, chyba około 3 tygodni (oczekiwanie na materiały, szukanie pomysłu na napis, szukanie map, itp.);
  • Zakup walizki: “Kuferek”, ul. Limanowskiego w Krakowiecena 40 zł;
  • Wymiary walizki: 45 x 28 cm;
  • Zawieszka zamówiona w sklepie: Lotaro.pl

Nasze dekoracje ślubne obejmowały także: pudełko na obrączki, zaproszenia (nasz pomysł, wykonanie naszej dobrej znajomej Eweliny), winietki wraz z mapą stołów, zdjęcia, topperki do deserków na słodkim stole, dekoracja butelek wódki piórkami.


To już drugi wpis dotyczący naszego wesela. Wszystkie wpisy z weselnej serii znajdziecie tutaj.

Ciągle szuka swojego miejsca na świecie, a opisywanie przebytych wędrówek i podróży jest "lekarstwem" na jej introwertyzm. Uwielbia utrwalać piękne miejsca i niepowtarzalne momenty na fotografiach. Jest uzależniona od muzyki, trochę kucharzy i rozmyśla, które miejsce będzie kolejną destynacją.

Zobacz moje codzienne zdjęcia na tookapic

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *