<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa: wędrówka w grupie &#8211; Wędruj z Oczkami</title>
	<atom:link href="https://wedrujzoczkami.pl/tag/wedrowka-w-grupie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://wedrujzoczkami.pl/tag/wedrowka-w-grupie/</link>
	<description>Świat widziany naszymi Oczami</description>
	<lastBuildDate>Mon, 09 Dec 2019 12:50:29 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/01/cropped-favicon512-1-32x32.png</url>
	<title>Archiwa: wędrówka w grupie &#8211; Wędruj z Oczkami</title>
	<link>https://wedrujzoczkami.pl/tag/wedrowka-w-grupie/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Jak umilić sobie wędrówkę w górach?</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/jak-umilic-sobie-wedrowke-w-gorach/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-umilic-sobie-wedrowke-w-gorach</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/jak-umilic-sobie-wedrowke-w-gorach/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Asiula]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 25 Mar 2018 15:23:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Poradniki]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[poradnik]]></category>
		<category><![CDATA[Tatry]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka w grupie]]></category>
		<category><![CDATA[weekend]]></category>
		<category><![CDATA[weekend w górach]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wedrujzoczkami.pl/?p=5321</guid>

					<description><![CDATA[<p>Tytuł wpisu może być nieco kontrowersyjny, szczególnie dla osób, które uwielbiają chodzić po górach. No bo&#160;jak można umilić sobie wędrówkę w górach, skoro ona sama w sobie jest już przyjemnością?&#160;A jednak. Jest kilka szczegółów, które mogą sprawić, że wędrówkę górską będziemy jeszcze lepiej wspominać. Oto nasze propozycje. 🙂 1. Weź ze sobą przyjaciół To pierwszy i chyba najważniejszy punkt. Zabranie ze sobą przyjaciół, którzy też lubią górskie wypady, to świetny sposób na spędzenie całego dnia razem, śmiech i &#8222;lekkość&#8221; wędrowania nawet pod górę. Nikt Cię tak nie wesprze w trudnych momentach, jak przyjaciel, który pomoże Ci coś ponieść, poda Ci rękę, czy powie: &#8222;Jeszcze tylko kawałek!&#8221;, &#8222;Jeszcze tylko 100 metrów, dasz sobie radę!&#8221;, &#8222;Nie takie podejścia się robiło!&#8221;, &#8222;Nie udawaj, że nie masz siły!&#8221;, &#8222;Kto jak nie Ty?!&#8221;. Wspólne chwile spędzone na wspólnej wędrówce pamięta się do końca życia. 🙂 2. Zaplanuj przerwę i nocleg w schronisku, gdzie jest dobre jedzenie i atmosfera Większość schronisk oba te warunki spełnia, ale są też takie, z których chce się szybko uciekać i więcej nie wracać. Byliśmy w wielu schroniskach i szczerze możemy Wam polecić&#160;Schronisko w Dolinie Roztoki w Tatrach &#8211;&#160;obsługa jest miła, jedzenie smaczne i panuje bardzo fajna atmosfera. Ponadto jakiś czas temu wyremontowana została łazienka i teraz można się cieszyć ogrzewaniem podłogowym! 😉 Inne schroniska, które również miło wspominamy, to na przykład Schronisko w Dolinie Pięciu Stawów, ale przeważnie jest pełne i trudno zarezerwować tam nocleg. Jeśli nie rezerwowaliście noclegu w schronisku, a planujecie spać na tak zwanej glebie, warto dowiedzieć się, które schroniska na to pozwalają, bo w nie wszystkich istnieje taka możliwość. 3. Weź ze sobą aparat W zasadzie to nie problem w dzisiejszych czasach, ponieważ telefony posiadają również świetne aparaty. Jeśli jednak chcesz się cieszyć zdjęciami w dobrej jakości, które później będzie można wywołać, to warto pomyśleć o zabraniu cyfrówki, lustrzanki lub bezlusterkowca. Kilka mniejszych uwag: Pamiętaj o naładowaniu baterii wieczór przed wędrówką i zabraniu dodatkowej baterii, jeśli taką posiadasz. Sprawdź również czy karta jest wyczyszczona z poprzednich zdjęć. Dzięki temu będziesz mógł cieszyć się wędrówką i pstrykaniem zdjęć, bez tracenia czasu na usuwanie starych zdjęć z karty, by móc zrobić nowe. 😉 Jeśli prosisz kogoś o zrobienie zdjęcia, warto popatrzeć, co ta osoba zrobiła i ewentualnie poprosić o jeszcze jedno zdjęcie. Niestety, ale może się okazać, że jednak nie będziesz mieć fajnej pamiątki z ciekawego miejsca&#8230; 4. Weź ze sobą smaczny i wesoły trunek To nieobowiązkowa część i nie namawiamy do picia alkoholu. Wiemy jednak, że kilka łyków podczas trasy może sprawić cuda i poprawić humor nawet ponurym towarzyszom wyprawy. 😉 Polecamy również zrobienie herbaty lub kawy do termosu (byle nie ciężkiego i ogromnego!) na jesienne, zimowe i wiosenne wędrówki po górach. 🙂 5. Weź ze sobą coś smacznego, by podzielić się z innymi Słodka przerwa z cudownym widokiem&#8230;? Nic trudnego! Wystarczy przed&#160;wyprawą w góry przygotować lekki, zdrowy i smaczny deser, który zdecydowanie umili trudy wędrówki i sprawi, że widoki staną się jeszcze piękniejsze. Naszym sposobem jest zabieranie ze sobą na wędrówkę tabliczki czekolady, którą dzielimy się z towarzyszami wędrówki. Niesamowicie miło wspominamy wędrówkę na Przełęcz pod Chłopkiem, na którą wybraliśmy się z Monią. Wspaniałomyślna Monia przygotowała dla nas przepyszny deser z nasionami chia, którym rozkoszowaliśmy się, podczas chwilowego odpoczynku, oglądając Czarny Staw pod Rysami. Było to dla nas inspirujące, że taka mała rzecz może spowodować tak wiele radości i miłych wspomnień. Dzięki Monia! 🙂 6. Zaplanuj transport albo nie planuj wcale Ten punkt wydaje się zbędny, bo co ma transport do wędrówki? Jak się okazuje, ma wiele wspólnego. Spóźniłeś się na transport i Twoja zaplanowana co do minuty wyprawa wzięła w łeb? W trakcie wędrówki zamiast cieszyć się chwilą, martwisz się jak wrócisz do domu? Sami to przeżyliśmy. Kilka dni przed wędrówką pomyśl o tym, o której wstać, żeby zdążyć na transport, albo jak skrócić trasę, by spokojnie dotrzeć na powrotnego busa czy pociąg, gdy coś pójdzie nie tak. Jeśli masz auto, to pomyśl o tym czy na trasie, szczególnie rano, mogą zdarzyć się korki (wiadomo nie wszystkie okoliczności da się przewiedzieć). Może warto wyjechać chwile wcześniej, jeśli zapowiada się na długą wędrówkę.&#160;Natomiast jeśli nie straszne Ci autostopowanie, to faktycznie ten punkt możesz ominąć. 😉 7. Weź ze sobą dobry humor i ciesz się chwilą! 🙂 Ostatni, ale nie mniej ważny punkt. Dobry humor i uśmiech potrafi zdziałać cuda. W górach, gdzie warunki mogą być trudne, coś może pójść nie po Twojej myśli, ktoś Cię zdenerwuje, pogoda zacznie wariować&#8230; Warto zachować dobry humor i obrócić wszystkie niepowodzenia oraz nieplanowane sytuacje w żart! W końcu z każdej sytuacji można wyciągnąć lekcję, a po co przy tym być zdenerwowanym na siebie i obwiniać cały świat? Zamiast tego weź głęboki oddech, pomyśl, że to tylko chwilowe i uśmiechnij się! 🙂 To by było na tyle. Jeśli masz propozycje lub uwagi do tego wpisu, którymi chciałbyś się podzielić z nami i Czytelnikami, zapraszamy do komentowania. Chętnie poznamy Twoją opinię! 🙂</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/jak-umilic-sobie-wedrowke-w-gorach/">Jak umilić sobie wędrówkę w górach?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Tytuł wpisu może być nieco kontrowersyjny, szczególnie dla osób, które uwielbiają chodzić po górach. <strong>No bo&nbsp;jak można umilić sobie wędrówkę w górach, skoro ona sama w sobie jest już przyjemnością?</strong>&nbsp;A jednak. Jest kilka szczegółów, które mogą sprawić, że wędrówkę górską będziemy jeszcze lepiej wspominać. Oto nasze propozycje. 🙂</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5335 size-full"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/03/IMG_4660-1024x683.jpg" alt="góry, Beskidy" class="wp-image-5335" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/03/IMG_4660-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/03/IMG_4660-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/03/IMG_4660-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/03/IMG_4660-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/03/IMG_4660.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5335" /><figcaption>&#8222;Góry są po to, by przeżywać w nich radość zdobywcy. By wznieść się ponad siebie.&#8221; Jan Alfred Szczepański</figcaption></figure>



<h1 class="wp-block-heading">1. Weź ze sobą przyjaciół</h1>



<p><strong>To pierwszy i chyba najważniejszy punkt.</strong> Zabranie ze sobą przyjaciół, którzy też lubią górskie wypady, to <strong>świetny sposób na spędzenie całego dnia razem, śmiech </strong>i<strong> &#8222;lekkość&#8221; wędrowania nawet pod górę</strong>. Nikt Cię tak nie wesprze w trudnych momentach, jak przyjaciel, który pomoże Ci coś ponieść, poda Ci rękę, czy powie: <em>&#8222;Jeszcze tylko kawałek!&#8221;, &#8222;Jeszcze tylko 100 metrów, dasz sobie radę!&#8221;, &#8222;Nie takie podejścia się robiło!&#8221;, &#8222;Nie udawaj, że nie masz siły!&#8221;, &#8222;Kto jak nie Ty?!&#8221;</em>. <strong>Wspólne chwile spędzone na wspólnej wędrówce pamięta się do końca życia. 🙂</strong></p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-1143 size-full"><img decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7659-1024x683.jpg" alt="Świnica, Tatry, szczyt" class="wp-image-1143" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7659-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/09/img_7659-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1143" /><figcaption>Z Monią na Świnicy. Jedna z moich najciekawszych i najtrudniejszych wędrówek do tej pory. 🙂</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-874 size-full"><img decoding="async" width="1024" height="684" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/08/img_7088-1024x684.jpg" alt="Babia Góra, Beskidy, szczyt" class="wp-image-874" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/08/img_7088-1024x684.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/08/img_7088-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="874" /><figcaption>Z Ewcią na kapryśnej Babiej Górze 🙂</figcaption></figure>



<h1 class="wp-block-heading">2. Zaplanuj przerwę i nocleg w schronisku, gdzie jest dobre jedzenie i atmosfera</h1>



<p>Większość schronisk oba te warunki spełnia, ale są też takie, z których chce się szybko uciekać i więcej nie wracać. Byliśmy w wielu schroniskach i szczerze możemy Wam polecić&nbsp;<strong>Schronisko w Dolinie Roztoki w Tatrach &#8211;</strong>&nbsp;obsługa jest miła, jedzenie smaczne i panuje bardzo fajna atmosfera. Ponadto jakiś czas temu wyremontowana została łazienka i teraz można się cieszyć ogrzewaniem podłogowym! 😉 Inne schroniska, które również miło wspominamy, to na przykład <strong>Schronisko w Dolinie Pięciu Stawów</strong>, ale przeważnie jest pełne i trudno zarezerwować tam nocleg.</p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/03/IMG_1597-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-5333" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/03/IMG_1597-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/03/IMG_1597-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/03/IMG_1597-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/03/IMG_1597-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/03/IMG_1597.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5333" /></figure>



<p>Jeśli nie rezerwowaliście noclegu w schronisku, a planujecie spać na tak zwanej glebie, warto dowiedzieć się, które schroniska na to pozwalają, bo w nie wszystkich istnieje taka możliwość.</p>



<h1 class="wp-block-heading">3. Weź ze sobą aparat</h1>



<p>W zasadzie to nie problem w dzisiejszych czasach, ponieważ telefony posiadają również świetne aparaty. Jeśli jednak chcesz się cieszyć zdjęciami w dobrej jakości, które później będzie można wywołać, to warto pomyśleć o <strong>zabraniu cyfrówki, lustrzanki lub bezlusterkowca</strong>.</p>



<p><strong>Kilka mniejszych uwag:</strong></p>



<ul class="wp-block-list"><li>Pamiętaj o<strong> naładowaniu baterii</strong> wieczór przed wędrówką i zabraniu dodatkowej baterii, jeśli taką posiadasz.</li><li>Sprawdź również czy<strong> karta jest wyczyszczona z poprzednich zdjęć</strong>. Dzięki temu będziesz mógł cieszyć się wędrówką i pstrykaniem zdjęć, bez tracenia czasu na usuwanie starych zdjęć z karty, by móc zrobić nowe. 😉</li><li>Jeśli <strong>prosisz kogoś o zrobienie zdjęcia</strong>, warto popatrzeć, co ta osoba zrobiła i ewentualnie poprosić o jeszcze jedno zdjęcie. Niestety, ale może się okazać, że jednak nie będziesz mieć fajnej pamiątki z ciekawego miejsca&#8230;</li></ul>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5332 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/03/IMG_1553-1024x683.jpg" alt="Canon w górach" class="wp-image-5332" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/03/IMG_1553-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/03/IMG_1553-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/03/IMG_1553-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/03/IMG_1553-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/03/IMG_1553.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5332" /><figcaption>Ola i Oczko inspirują się wzajemnie zdjęciami</figcaption></figure>



<h1 class="wp-block-heading">4. Weź ze sobą smaczny i wesoły trunek</h1>



<p>To nieobowiązkowa część i <strong>nie namawiamy do picia alkoholu</strong>. Wiemy jednak, że kilka łyków podczas trasy może <strong>sprawić cuda</strong> i <strong>poprawić humor</strong> nawet ponurym towarzyszom wyprawy. 😉 Polecamy również <strong>zrobienie herbaty lub kawy do termosu</strong> (byle nie ciężkiego i ogromnego!) na jesienne, zimowe i wiosenne wędrówki po górach. 🙂</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5342 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="720" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/03/IMG_1568-1024x720.jpg" alt="Herbata w termosie podczas wędrówki górskiej" class="wp-image-5342" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/03/IMG_1568-1024x720.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/03/IMG_1568-300x211.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/03/IMG_1568-768x540.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/03/IMG_1568-192x135.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/03/IMG_1568.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5342" /><figcaption>Herbatka w termosie jest niezastąpiona podczas wędrówek w chłodniejsze dni! 🙂</figcaption></figure>



<h1 class="wp-block-heading">5. Weź ze sobą coś smacznego, by podzielić się z innymi</h1>



<p><strong>Słodka przerwa z cudownym widokiem</strong>&#8230;? Nic trudnego! Wystarczy przed&nbsp;wyprawą w góry przygotować lekki, zdrowy i smaczny deser, który zdecydowanie <strong>umili trudy wędrówki i sprawi, że widoki staną się jeszcze piękniejsze</strong>. Naszym sposobem jest zabieranie ze sobą na wędrówkę tabliczki czekolady, którą dzielimy się z towarzyszami wędrówki.</p>



<p>Niesamowicie miło wspominamy wędrówkę na <a href="https://wedrujzoczkami.pl/mieguszowiecka-przelecz-pod-chlopkiem/"><strong>Przełęcz pod Chłopkiem</strong></a>, na którą <strong>wybraliśmy się z Monią</strong>. <strong>Wspaniałomyślna Monia</strong> przygotowała dla nas przepyszny deser z nasionami chia, którym rozkoszowaliśmy się, podczas chwilowego odpoczynku, oglądając <strong>Czarny Staw pod Rysami</strong>. Było to dla nas inspirujące, że taka mała rzecz może spowodować tak wiele radości i miłych wspomnień. <strong>Dzięki Monia!</strong> 🙂</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-4924 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9578-1024x683.jpg" alt="Czarny Staw pod Rysami i pyszny deser Moni" class="wp-image-4924" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9578-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9578-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9578-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9578-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/08/IMG_9578.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4924" /><figcaption>Czarny Staw pod Rysami i pyszny deser Moni</figcaption></figure>



<h1 class="wp-block-heading">6. Zaplanuj transport albo nie planuj wcale</h1>



<p>Ten punkt wydaje się zbędny, bo co ma transport do wędrówki? Jak się okazuje, ma<strong> wiele wspólnego</strong>. Spóźniłeś się na transport i Twoja zaplanowana co do minuty wyprawa wzięła w łeb? W trakcie wędrówki zamiast cieszyć się chwilą, martwisz się jak wrócisz do domu? Sami to przeżyliśmy. <strong>Kilka dni przed wędrówką pomyśl o tym, o której wstać, żeby zdążyć na transport, albo jak skrócić trasę, by spokojnie dotrzeć na powrotnego busa czy pociąg, </strong>gdy coś pójdzie nie tak. Jeśli masz auto, to pomyśl o tym czy na trasie, szczególnie rano, mogą zdarzyć się korki (wiadomo nie wszystkie okoliczności da się przewiedzieć). Może warto wyjechać chwile wcześniej, jeśli zapowiada się na długą wędrówkę.&nbsp;<strong>Natomiast jeśli nie straszne Ci autostopowanie, to faktycznie ten punkt możesz ominąć</strong>. 😉</p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="725" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/03/IMG_9842-1-1024x725.jpg" alt="" class="wp-image-5339" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/03/IMG_9842-1-1024x725.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/03/IMG_9842-1-300x212.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/03/IMG_9842-1-768x544.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/03/IMG_9842-1-192x136.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/03/IMG_9842-1.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5339" /></figure>



<h1 class="wp-block-heading">7. Weź ze sobą dobry humor i ciesz się chwilą! 🙂</h1>



<p><strong>Ostatni, ale nie mniej ważny punkt</strong>. <strong>Dobry humor i uśmiech potrafi zdziałać cuda</strong>. W górach, gdzie warunki mogą być trudne, coś może pójść nie po Twojej myśli, ktoś Cię zdenerwuje, pogoda zacznie wariować&#8230; Warto zachować dobry humor i obrócić wszystkie niepowodzenia oraz nieplanowane sytuacje w żart! W końcu z każdej sytuacji można wyciągnąć lekcję, a po co przy tym być zdenerwowanym na siebie i obwiniać cały świat? <strong>Zamiast tego weź głęboki oddech, pomyśl, że to tylko chwilowe i uśmiechnij się!</strong> 🙂</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5338 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/03/IMG_0729-1-1024x683.jpg" alt="Magaro, Macedonia" class="wp-image-5338" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/03/IMG_0729-1-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/03/IMG_0729-1-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/03/IMG_0729-1-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/03/IMG_0729-1-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/03/IMG_0729-1.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5338" /><figcaption>Oczki na szczycie Magaro w Macedonii. Świetnie wspominamy tę wędrówkę, ponieważ mieliśmy niezły ubaw zarówno na szczycie, jak i podczas całej wyprawy. Chyba nasze ulubione zdjęcie z zeszłego roku! 😀</figcaption></figure>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>To by było na tyle. Jeśli masz propozycje lub uwagi do tego wpisu, którymi chciałbyś się podzielić z nami i Czytelnikami, zapraszamy do komentowania. Chętnie poznamy Twoją opinię! 🙂</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/jak-umilic-sobie-wedrowke-w-gorach/">Jak umilić sobie wędrówkę w górach?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/jak-umilic-sobie-wedrowke-w-gorach/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak spędziliśmy Sylwestra?</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/jak-spedzilismy-sylwestra/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-spedzilismy-sylwestra</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/jak-spedzilismy-sylwestra/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Asiula]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 21 Jan 2018 10:45:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Beskid Sądecki]]></category>
		<category><![CDATA[fotografia]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka w grupie]]></category>
		<category><![CDATA[weekend w górach]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wedrujzoczkami.pl/?p=5171</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wiem, wiem, że już dawno po Sylwestrze, Nowy Rok również dawno temu się zaczął, a hasło: Nowy Rok &#8211; Nowa(y) Ja, albo moje ulubione Nowy Rok -Stara(y) Ja, przechodzi już w zapomnienie&#8230; Chciałam jednak krótko wspomnieć o tym jak my spędziliśmy Sylwestra, bo warto wspominać miłe wydarzenia! 😉 Sylwestra i powitanie Nowego Roku obchodziliśmy w domku, a w zasadzie w Osadzie Szalony Koń w miejscowości Piaski Dróżków koło Brzeska. W gronie znajomych, z którymi od kilku już lat spędzamy ostatni dzień w roku. Tym razem dołączył do nas nowy członek wyjazdów &#8211; cudny Border Collie, o imieniu Lupo. 🙂 Kilka słów o miejscu W zasadzie na miejscu zameldowaliśmy się już w piątek wieczorem, 29. grudnia. Z przystanku w Czchowie, na którym busy się zatrzymują, jest trochę daleko do domku, ale na szczęście uratowała nas właścicielka domku, która przyjechała po nas specjalnie autem. 🙂 Sam domek jest świetnie ulokowany &#8211; z widokiem na jezioro Czchowskie i góry Beskidu Sądeckiego. Nie ma ogrzewania gazowego ani elektrycznego (chociaż w kilku pomieszczeniach jest grzejnik elektryczny), więc trzeba palić w piecach, ale jeśli tego nie umiecie, właścicielka domu zrobi to z miłą chęcią. Znajduje się tutaj stodoła, w której można zorganizować różne wydarzenia (np. wieczór kawalerski/panieński, kiedyś było tam nawet wesele! 😉 ) miejsce na grilla, ławki, huśtawki, a także indiański namiot tipi. Jak spędzaliśmy czas, nie tylko w Sylwestra? W zasadzie w takim gronie znajomych nie da się nudzić, a dodając do tego miejsce, jakie wybrała Ania, to zdecydowanie było co robić. Przede wszystkim poranki spędzaliśmy na spacerach &#8211; możliwości do spacerowania jest wiele i była to dla nas świetna okazja do robienia zdjęć. Po powrocie jedliśmy wspólny obiad. Popołudniu przystępowaliśmy do różnych karcianych gier &#8211; Dixit w sumie pojawił się raz, natomiast hitem stała się gra Tajniacy, jeśli nie graliście to gorąco polecam. Jest wersja z cenzurą i bez. 😉 Granie w gry umilały nam procentowe trunki. W Sylwestra rozpaliliśmy ognisko w namiocie tipi i zagraliśmy w Taboo. Było trochę zimno, ale znów rozgrzewaliśmy się od środka. 😉 Gdy wróciliśmy do domku, czas umilał nam Sylwester z Dwójką w Zakopanym. O północy część z nas wyszła podziwiać fajerwerki, które było świetnie widać z tego miejsca. Podziwialiśmy również Super Moon, chociaż nie był tak wielki jak miał być, ale i tak był imponujący. W Nowy Rok rozwiązywaliśmy wspólnie krzyżówki, których ja sama nie mogłam rozwiązać, więc reszta miała wielki ubaw.&#160; Ci, którzy mnie znają wiedzą, że często przekręcam przysłowia lub słowa, albo ich po prostu zapominam. Hitem sylwestra stało się hasło z Taboo, gdzie Ania pytając nas o kwiatek, który od nas wraz z mężem dostali, uzyskała ode mnie odpowiedź: Bonanza, szybko się zreflektowałam mówiąc Bonzai, ale cóż słowo się rzekło. 😉 W poniedziałek wieczorem zebraliśmy się z Łukaszem z powrotem do Krakowa, gdyż we wtorek musiałam iść do pracy. Tutaj znów pomogła nam właścicielka (ma swój dom kawałek dalej), która widząc, nas, ciemność i&#160; padający deszcz, zaoferowała nam podwózkę na przystanek. Chwilę później przyjechał również bus i tak po półtorej godziny byliśmy już w Krakowie. Bardzo dziękujemy znajomym za wspólnie spędzony czas! A właścicielce osady, pani Lucynie, za całą opiekę, życzliwość i palenie w piecu! 🙂 Więcej o Osadzie &#8222;Szalony Koń&#8221; znajdziecie&#160;tutaj</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/jak-spedzilismy-sylwestra/">Jak spędziliśmy Sylwestra?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Wiem, wiem, że już dawno po <strong>Sylwestrze</strong>, <strong>Nowy Rok</strong> również dawno temu się zaczął, a hasło: <em>Nowy Rok &#8211; Nowa(y) Ja</em>, albo moje ulubione <em>Nowy Rok -Stara(y) Ja</em>, przechodzi już w zapomnienie&#8230; Chciałam jednak krótko wspomnieć o tym jak my spędziliśmy Sylwestra, bo warto wspominać miłe wydarzenia! 😉</p>



<p>Sylwestra i powitanie Nowego Roku obchodziliśmy w domku, a w zasadzie w <strong>Osadzie <em>Szalony Koń</em></strong> w miejscowości <strong>Piaski Dróżków koło Brzeska</strong>. W <strong>gronie znajomych</strong>, z którymi od kilku już lat spędzamy ostatni dzień w roku. Tym razem dołączył do nas nowy członek wyjazdów &#8211; cudny Border Collie, o imieniu <strong>Lupo</strong>. 🙂</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5198 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2793-1024x683.jpg" alt="border collie" class="wp-image-5198" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2793-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2793-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2793-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2793-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2793.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5198" /><figcaption>Lupo 😉</figcaption></figure>



<h1 class="wp-block-heading">Kilka słów o miejscu</h1>



<p>W zasadzie na miejscu zameldowaliśmy się już w piątek wieczorem, 29. grudnia. Z przystanku w Czchowie, na którym busy się zatrzymują, jest trochę daleko do domku, ale na szczęście uratowała nas właścicielka domku, która przyjechała po nas specjalnie autem. 🙂</p>



<p>Sam domek jest świetnie ulokowany &#8211; z widokiem na <strong>jezioro Czchowskie </strong>i<strong> góry Beskidu Sądeckiego</strong>. Nie ma ogrzewania gazowego ani elektrycznego (chociaż w kilku pomieszczeniach jest grzejnik elektryczny), więc trzeba palić w piecach, ale jeśli tego nie umiecie, właścicielka domu zrobi to z miłą chęcią. Znajduje się tutaj <strong>stodoła</strong>, w której można zorganizować różne wydarzenia (np. wieczór kawalerski/panieński, kiedyś było tam nawet wesele! 😉 )<strong> miejsce na grilla, ławki, huśtawki, </strong>a także<strong> indiański namiot tipi</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5185 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2730-1024x683.jpg" alt="widok na jezioro Czchowskie i Beskid Sądecki" class="wp-image-5185" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2730-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2730-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2730-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2730-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2730.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5185" /><figcaption>Po prawej nasz domek, a dalej widok na jezioro Czchowskie i Beskid Sądecki</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5204 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="691" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2821-1-1024x691.jpg" alt="Tipi" class="wp-image-5204" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2821-1-1024x691.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2821-1-300x202.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2821-1-768x518.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2821-1-192x130.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2821-1.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5204" /><figcaption>Tipi</figcaption></figure>



<h1 class="wp-block-heading">Jak spędzaliśmy czas, nie tylko w Sylwestra?</h1>



<p>W zasadzie w takim gronie znajomych nie da się nudzić, a dodając do tego miejsce, jakie wybrała <strong>Ania</strong>, to zdecydowanie było co robić. Przede wszystkim poranki spędzaliśmy na <strong>spacerach</strong> &#8211; możliwości do spacerowania jest wiele i była to dla nas świetna okazja do <strong>robienia zdjęć</strong>. Po powrocie jedliśmy <strong>wspólny obiad</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5187 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2736-1024x683.jpg" alt="W sobotę rano zastał nas lekki mróz i oszronione drzewa, całość prezentowała się świetnie :)" class="wp-image-5187" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2736-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2736-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2736-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2736-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2736.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5187" /><figcaption>W sobotę rano zastał nas lekki mróz i oszronione drzewa, całość prezentowała się świetnie 🙂</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5190 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="674" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2748-1-1024x674.jpg" alt="Amelia wiedziała, kiedy się pojawić w kadrze " class="wp-image-5190" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2748-1-1024x674.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2748-1-300x197.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2748-1-768x505.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2748-1-192x126.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2748-1.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5190" /><figcaption>Amelia wiedziała, kiedy się pojawić w kadrze 🙂</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5206 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2778-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-5206" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2778-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2778-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2778-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2778-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2778.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5206" /><figcaption>Nawet Oczko dał się sfotografować 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2750-1-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-5205" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2750-1-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2750-1-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2750-1-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2750-1-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2750-1.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5205" /></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5203 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3700-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-5203" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3700-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3700-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3700-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3700-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3700.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5203" /><figcaption>Ania i Lupo 🙂</figcaption></figure>



<p>Popołudniu przystępowaliśmy do różnych <strong>karcianych gier</strong> &#8211; <strong>Dixit</strong> w sumie pojawił się raz, natomiast hitem stała się <strong>gra Tajniacy</strong>, jeśli nie graliście to gorąco polecam. Jest wersja z cenzurą i bez. 😉 Granie w gry umilały nam procentowe trunki.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5199 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3596-1024x683.jpg" alt="Gra &quot;Tajniacy&quot;" class="wp-image-5199" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3596-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3596-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3596-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3596-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3596.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5199" /><figcaption>Gra &#8222;Tajniacy&#8221;</figcaption></figure>



<p>W <strong>Sylwestra</strong> rozpaliliśmy ognisko w namiocie tipi i zagraliśmy w <strong>Taboo</strong>. Było trochę zimno, ale znów rozgrzewaliśmy się od środka. 😉</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5195 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2823-1024x683.jpg" alt="Rozpalanie ogniska w tipi" class="wp-image-5195" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2823-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2823-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2823-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2823-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2823.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5195" /><figcaption>Rozpalanie ogniska w tipi</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5201 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="621" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3633-1024x621.jpg" alt="Tipi wieczorową porą" class="wp-image-5201" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3633-1024x621.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3633-300x182.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3633-768x466.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3633-192x116.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3633.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5201" /><figcaption>Tipi wieczorową porą</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5200 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="639" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3607-1024x639.jpg" alt="Wieczór nad Jeziorem Czchowskim" class="wp-image-5200" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3607-1024x639.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3607-300x187.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3607-768x479.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3607-192x120.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3607.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5200" /><figcaption>Wieczór nad Jeziorem Czchowskim</figcaption></figure>



<p>Gdy wróciliśmy do domku, czas umilał nam Sylwester z Dwójką w Zakopanym. O północy część z nas wyszła podziwiać fajerwerki, które było świetnie widać z tego miejsca. Podziwialiśmy również <em><strong>Super</strong></em> <em><strong>Moon,</strong></em> chociaż nie był tak wielki jak miał być, ale i tak był imponujący.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-5202 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="685" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3685-1024x685.jpg" alt="Sylwestrowy Super Moon" class="wp-image-5202" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3685-1024x685.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3685-300x201.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3685-768x514.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3685-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_3685.jpg 1901w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5202" /><figcaption>Sylwestrowy Super Moon</figcaption></figure>



<p>W <strong>Nowy Rok</strong> rozwiązywaliśmy wspólnie <strong>krzyżówki</strong>, których ja sama nie mogłam rozwiązać, więc reszta miała wielki ubaw.&nbsp; Ci, którzy mnie znają wiedzą, że często przekręcam przysłowia lub słowa, albo ich po prostu zapominam. Hitem sylwestra stało się hasło z Taboo, gdzie <strong>Ania</strong> pytając nas o kwiatek, który od nas wraz z mężem dostali, uzyskała ode mnie odpowiedź: Bonanza, szybko się zreflektowałam mówiąc Bonzai, ale cóż słowo się rzekło. 😉</p>



<p>W poniedziałek wieczorem zebraliśmy się z Łukaszem z powrotem do Krakowa, gdyż we wtorek musiałam iść do pracy. Tutaj znów pomogła nam właścicielka (ma swój dom kawałek dalej), która widząc, nas, ciemność i&nbsp; padający deszcz, zaoferowała nam podwózkę na przystanek. Chwilę później przyjechał również bus i tak po półtorej godziny byliśmy już w Krakowie.</p>



<p><strong>Bardzo dziękujemy znajomym za wspólnie spędzony czas! A właścicielce osady, pani Lucynie, za całą opiekę, życzliwość i palenie w piecu! 🙂</strong></p>



<p>Więcej o Osadzie &#8222;Szalony Koń&#8221; znajdziecie&nbsp;<a href="https://www.facebook.com/Agroturystyka-Nad-jeziorem-Osada-India%C5%84ska-622419381207813/?ref=py_c">tutaj</a></p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/jak-spedzilismy-sylwestra/">Jak spędziliśmy Sylwestra?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/jak-spedzilismy-sylwestra/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Beskid Wyspowy na weekend</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/beskid-wyspowy-na-weekend/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=beskid-wyspowy-na-weekend</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/beskid-wyspowy-na-weekend/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Oczko]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Mar 2017 17:00:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Beskidy]]></category>
		<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Beskid Wyspowy]]></category>
		<category><![CDATA[Ćwilin]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[Kasina Wielka]]></category>
		<category><![CDATA[Koło PTTK nr 7]]></category>
		<category><![CDATA[Lubogoszcz]]></category>
		<category><![CDATA[Luboń Mały]]></category>
		<category><![CDATA[Luboń Wielki]]></category>
		<category><![CDATA[Mszana Dolna]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[przełęcz]]></category>
		<category><![CDATA[Przełęcz Glisne]]></category>
		<category><![CDATA[Przełęcz Gruszowiec]]></category>
		<category><![CDATA[PTTK]]></category>
		<category><![CDATA[rajd]]></category>
		<category><![CDATA[Rajd Krokus]]></category>
		<category><![CDATA[Śnieżnica]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka w grupie]]></category>
		<category><![CDATA[weekend]]></category>
		<category><![CDATA[weekend w górach]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wedrujzoczkami.pl/?p=4291</guid>

					<description><![CDATA[<p>Rajd Krokus to jedno z ważniejszych wydarzeń w kalendarzu Koła PTTK nr 7 przy UEKu. Trochę wstyd się przyznać, ale do tej pory nie mieliśmy okazji w nim uczestniczyć. Był to nasz pierwszy &#8222;Krokus&#8221; i od razu, razem z Mateuszem, udało mi się go poprowadzić. 😉 Postanowiliśmy przemierzyć Beskid Wyspowy i zdobyć aż pięć&#160;z jego szczytów (w końcu udało się zdobyć 4). 🙂 Zapraszam na wpis o nieco innej narracji. Pisany na bieżąco podczas wędrówki&#160;i opublikowany 2 dni po wszystkim (w moim przypadku to z pewnością rekord). Jestem bardzo ciekaw czy taka forma przypadnie Tobie, drogi Czytelniku, do gustu (chyba archaizmem zaleciało, ale piszę to tylko 3 godziny po powrocie, więc zmęczenie daje mi się we znaki). Nie przedłużając &#8211; zapraszam do lektury. 😉 Jest 7:00 rano i właśnie jedziemy do Jurkowa, by stamtąd wyruszyć na zaplanowaną trasę. Na starcie mamy 40 minut opóźnienia (dzięki Dominik 🙂 ). W sumie jest nas 14 osób, ale do naszej grupy mają jeszcze później dołączyć 4 kolejne, które z różnych powodów nie mogą zacząć razem z nami. Pogoda wygląda na całkiem niezłą i chyba tylko ona, wraz z czasem, zweryfikują czy zaplanowaną przez nas trasę, uda się całej grupie pokonać w założonym tempie (czyt. Czy zdążymy na 18 na kolację?). Według naszego planu na dzisiaj mamy ruszyć mocno &#8211; z Jurkowa wyjść na Ćwilin, przeskoczyć przez przełęcz Gruszowiec, Śnieżnicę, Kasinę Wielką i przez Lubogoszcz zejść do naszej bazy. Na Ćwilinie już kiedyś byłem. Było to pewnie z 6 lat temu i mam bardzo pozytywne wspomnienia, choć samo wejście (od przełęczy Gruszowiec) wspominam, jako bardzo strome. z Jurkowa do Kasiny Wielkiej 8:30 Ruszyliśmy z Jurkowa. Jest bardzo dużo błota, a mgły rozpościerają się od połowy wysokości szczytów, ku górze. Szkoda, że nie odwrotnie, bo kiedy mgły są w dolinach, a szczyty odsłonięte, Beskid Wyspowy udowadnia i pokazuje, skąd jego nazwa pochodzi. 9:00 Razem z Mateuszem, jako przewodnicy postanawiamy, że warto się przedstawić&#8230; W porę. 😉 9:30&#160;Pojawiają się pierwsze, nieśmiałe promienie słońca, a wcześniej błotna nawierzchnia zmienia się w twardszą, która miejscami jest nawet oblodzona. Chyba zbliżamy się do szczytu. 🙂 10:15-10:45 W&#160;pięknej i śnieżnej scenerii dochodzimy na Ćwilin. Posilamy się tutaj tym, co mamy oraz zapamiętujemy swoje imiona przy &#8222;Wirującym Wiktorze&#8221; &#8211; zabawie, do której alkohol jest po prostu wskazany&#8230; Krótko po zamknięciu flaszki, ruszamy dalej, bo wiatr daje nam się we znaki. 12:00 Jesteśmy na Przełęczy Gruszowiec. Zejście było nie tylko, tak jak zapamiętałem, strome, ale również bardzo śliskie. Chyba nie było wśród nas osoby, która ustrzegłaby&#160;się upadku. 😉 13:15 Dotarliśmy na szczyt&#160;Śnieżnicy (generalnie nic ciekawego). Po&#160;zrobieniu pamiątkowej fotki ruszamy w stronę Kasiny Wielkiej. Jedna z naszych spóźnialskich towarzyszek, Gosia,&#160;już tam na nas czeka! z Kasiny Wielkiej na imprezę 14:15 Zejście po stoku w dół, bezpośrednio obok jeżdżących narciarzy i snowboardzistów, było całkiem niezłą zabawą. Zrobiliśmy mnóstwo zdjęć z rzucania się w śnieg, a Dominik nawet zjechał spory kawałek na jabłuszku. Znaleźliśmy wszystkie 4 spóźnione owieczki i szukamy jakiegoś sklepu, by zrobić ostatnie tego dnia zakupy. Zaraz ruszamy na zdobywanie ostatniego dzisiaj szczytu &#8211; Lubogoszczy. 15:45 Podejście pod Lubogoszcz ciągnie się wszystkim niesamowicie. Jest stosunkowo stromo, a plecaki mamy przeładowane zakupami na wieczór oraz jutrzejszy dzień. W głowie dudni nam jedno &#8222;byle na szczyt&#8221;&#8230; 16:30&#160;Hurra! Zdobyliśmy Lubogoszcz. Szybka przerwa (na dłuższą niestety nie ma czasu)&#160;i lecimy dalej. Za 1.5 godziny musimy być w bazie, żeby zdążyć na kolacje. 17:45 Dotarliśmy do bazy&#8230; Podczas marszu przez Lubogoszcz, w zmęczonych posturach wszystkich osób, widać było mobilizację. Dzięki temu zdążyliśmy i teraz czeka na nas&#8230;&#160;kolacja, kąpiel i przebierana impreza. To będzie przyjemny wieczór. 🙂 00:30 Idę spać, impreza trwa jeszcze w kilku pokojach, a hałasy głównej dyskoteki nie chcą omijać naszego pokoju. Przebierana impreza była &#8222;strzałem w 10&#8221;. Stroje które zostały przez niektórych przygotowane są po prostu mistrzowskie i to właśnie &#8222;Kochany&#8221; Krzysiu, z naszej grupy, zdobywa nagrodę za najlepszą stylizację wieczoru. Ja zdobywam 3 miejsce, symboliczny dyplom (i czekoladę) w kategorii Najlepszy Przewodnik 2016&#160;roku. To już drugi raz z rzędu, kiedy jestem doceniony&#160;w tej kategorii i jest to dla mnie wyjątkowo przyjemne wyróżnienie, którego (ponownie) kompletnie się nie spodziewałem! Dziękuję wszystkim, którzy na mnie głosowali! 🙂 z bazy do&#160;Przełęczy Glisne 8:00 Pobudka. Wyjątkowo (chyba ze względu na pełną trzeźwość) wstaję jako pierwszy. W końcu na 9:00 zapowiedzieliśmy wymarsz! Patrzę za okno i widzę deszcz&#8230; Pierwsza myśl &#8211; przecież nikt w taką pogodę nie będzie chciał iść 7 godzin mając możliwość skrócenia trasy z inną grupą. Ogarnia mnie smutek z tego powodu. 🙁 10:00 Deszcz od rana kilkukrotnie zmieniał się w śnieg i odwrotnie, ludzie powoli się budzą, a my, razem z Mateuszem, najpierw kilkukrotnie przekładamy godzinę wyjścia (oficjalnie, żeby nie zaczynać w największym opadzie, nieoficjalnie jakoś nie spieszy nam się wychodzenie z ciepłego ośrodka). W&#160;końcu wychodzimy. Drobny śnieg lekko prószy i wygląda na to, że taka pogoda ma szansę się utrzymać. Nie jest źle. 😉 10:45-11:15 Kawka na CPNie, szybkie zakupy w markecie (z owadem w nazwie) i ruszamy dalej. Postanawiamy zmienić nieco pierwotną drogę i ominąć Szczebel. Biorąc pod uwagę, że deszcz znów zaczyna kropić, a pozostałe trasy również zrezygnowały z niektórych atrakcji przeznaczonych na dziś, to chyba dobry wybór. 11:45 Wyszliśmy czerwonym szlakiem nieco powyżej Mszany Dolnej i mamy świetny widok na całą okolice. Niby pięknie, ale spore zamglenie nie pozwala nam w końcu zbyt wiele dostrzec. Nasza grupa od rana ma dobre morale i tempo, więc ruszamy dalej. W końcu nie ma na co czekać &#8211; trasa sama się nie zrobi. 🙂 12:50 Dochodzimy do Przełęczy Glisne i teraz przed nami wyjście na Luboń Wielki. Pogoda póki co się utrzymuje i na szczęście nie ma mocnego wiatru, który utrudniałby nam marsz. z Przełęczy Glisne&#160;na Luboń Mały 15:15 Po długiej, stromej i bardzo, bardzo, bardzo śliskiej drodze na Luboń Wielki i chwilowej przerwie na nabranie sił w schronisku na szczycie, ruszamy dalej w stronę Lubonia Małego. Mamy jeszcze kawałek trasy do zrobienia, a autobus umówiony na 16:40. Powinniśmy dać radę. 🙂 16:10 Docieramy do bardzo malowniczo położonej drogi krzyżowej. Śnieg pada coraz intensywniej, a mnie nadchodzi refleksja, że chyba nie zdążymy na busa na umówioną godzinę. Niestety dwie inne grupy będą musiały na nas chwilę poczekać&#8230; 16:40 Zgubiliśmy szlak!&#160;Uskuteczniamy krótki haszczing. Do miejsca spotkania z autobusem zostały 2 km. 16:57&#160;Telefon, Piotrek. Mówi, że właśnie dojechali i czekają na nas, a my mamy jeszcze 1 km! 🙁 17:10 Jesteśmy na miejscu (znaczy się przy autokarze). Szybko wsiadamy do UEKobusa&#160;i ruszamy w drogę powrotną do Krakowa. Beskid Wyspowy jest wspaniały, można tutaj wypocząć aktywnie&#160;w sposób idealny! Mimo to, cieszę się, że już jedziemy, bo tempo na ostatnich kilometrach tylko zwiększyło nasze zmęczenie. Może by się tak chwilę zdrzemnąć? 18:30 Dojechaliśmy do Krakowa. Pożegnania ze wszystkimi, nowo- i dawno- poznanymi osobami są trochę smutne. Z jednej strony wiemy, że spotkamy się znowu &#8211; na innej trasie, na innym rajdzie, na innej imprezie &#8211; a z drugiej już nigdy nie spotkamy się w dokładnie takim samym składzie&#8230; 23:00 Ostatnie poprawki wprowadzone. Jeszcze brakuje zdjęć, ale tym zajmę się jutro. Kolejny rajd za nami, kolejne znajomości zawarte i kolejne wspomnienia warte zapamiętania&#8230; Tak wiele się działo, a tak niewiele czasu trzeba poświęcić, żeby ruszyć razem z nami w wędrówkę i przeżyć swoją przygodę. Beskid Wyspowy odkrył przed nami swoje mroźne i ciężkie oblicze. Zdobycie 5 szczytów w takich warunkach byłoby trudne i Szczebel zostawiliśmy na inną wycieczkę i inny weekend. W tamtym roku zaniedbaliśmy nieco polskie góry, ale w tym mamy nadzieję na więcej takich wydarzeń! 🙂</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/beskid-wyspowy-na-weekend/">Beskid Wyspowy na weekend</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Rajd Krokus</strong> to jedno z ważniejszych wydarzeń w kalendarzu <strong>Koła</strong> <strong>PTTK nr 7 przy UEKu</strong>. Trochę wstyd się przyznać, ale do tej pory nie mieliśmy okazji w nim uczestniczyć. Był to nasz pierwszy &#8222;Krokus&#8221; i od razu, razem z Mateuszem, udało mi się go poprowadzić. 😉 Postanowiliśmy przemierzyć <strong>Beskid Wyspowy</strong> i zdobyć aż pięć&nbsp;z jego szczytów (w końcu udało się zdobyć 4). 🙂</p>



<p>Zapraszam na wpis o nieco innej narracji. Pisany na bieżąco podczas wędrówki&nbsp;i opublikowany 2 dni po wszystkim (w moim przypadku to z pewnością rekord). Jestem bardzo ciekaw czy taka forma przypadnie Tobie, drogi Czytelniku, do gustu (chyba archaizmem zaleciało, ale piszę to tylko 3 godziny po powrocie, więc zmęczenie daje mi się we znaki). Nie przedłużając &#8211; zapraszam do lektury. 😉</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p><strong>Jest 7:00 rano</strong> i właśnie jedziemy do <strong>Jurkowa</strong>, by stamtąd wyruszyć na zaplanowaną trasę. Na starcie mamy 40 minut opóźnienia (dzięki <strong>Dominik</strong> 🙂 ). W sumie jest nas 14 osób, ale do naszej grupy mają jeszcze później dołączyć 4 kolejne, które z różnych powodów nie mogą zacząć razem z nami. Pogoda wygląda na całkiem niezłą i chyba tylko ona, wraz z czasem, zweryfikują czy zaplanowaną przez nas trasę, uda się całej grupie pokonać w założonym tempie (czyt. <strong>Czy zdążymy na 18 na kolację?</strong>).</p>



<p>Według naszego planu na dzisiaj mamy ruszyć mocno &#8211; z Jurkowa wyjść na Ćwilin, przeskoczyć przez przełęcz Gruszowiec, Śnieżnicę, Kasinę Wielką i przez Lubogoszcz zejść do naszej bazy. Na Ćwilinie już kiedyś byłem. Było to pewnie z 6 lat temu i mam bardzo pozytywne wspomnienia, choć samo wejście (od przełęczy Gruszowiec) wspominam, jako bardzo strome.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7826.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7826-1024x683.jpg" alt="No to ruszamy! :)" class="wp-image-4311" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7826-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7826-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7826-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7826-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7826.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4311" /></a><figcaption>No to ruszamy! 🙂</figcaption></figure></div>



<h1 class="wp-block-heading">z Jurkowa do Kasiny Wielkiej</h1>



<p><strong>8:30</strong> Ruszyliśmy z <strong>Jurkowa</strong>. Jest bardzo dużo błota, a mgły rozpościerają się od połowy wysokości szczytów, ku górze. Szkoda, że nie odwrotnie, bo kiedy mgły są w dolinach, a szczyty odsłonięte, <strong>Beskid Wyspowy</strong> udowadnia i pokazuje, skąd jego nazwa pochodzi.</p>



<p><strong>9:00</strong> Razem z <strong>Mateuszem</strong>, jako przewodnicy postanawiamy, że warto się przedstawić&#8230; W porę. 😉</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7837.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7837-1024x683.jpg" alt="Nasza grupa prawie w pełnej okazałości ;)" class="wp-image-4312" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7837-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7837-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7837-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7837-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7837.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4312" /></a><figcaption>Nasza grupa prawie w pełnej okazałości 😉</figcaption></figure></div>



<p><strong>9:30</strong>&nbsp;Pojawiają się pierwsze, nieśmiałe promienie słońca, a wcześniej błotna nawierzchnia zmienia się w twardszą, która miejscami jest nawet oblodzona. Chyba zbliżamy się do szczytu. 🙂</p>



<p><strong>10:15-10:45</strong> W&nbsp;pięknej i śnieżnej scenerii dochodzimy na <strong>Ćwilin</strong>. Posilamy się tutaj tym, co mamy oraz zapamiętujemy swoje imiona przy &#8222;Wirującym Wiktorze&#8221; &#8211; zabawie, do której alkohol jest po prostu wskazany&#8230; Krótko po zamknięciu flaszki, ruszamy dalej, bo wiatr daje nam się we znaki.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6477.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6477-1024x683.jpg" alt="Dochodzimy na Ćwilin!" class="wp-image-4298" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6477-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6477-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6477-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6477-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6477.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4298" /></a><figcaption>Dochodzimy na Ćwilin!</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6480.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6480-1024x683.jpg" alt="Ćwilin" class="wp-image-4299" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6480-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6480-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6480-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6480-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6480.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4299" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7848.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7848-1024x683.jpg" alt="Widok z Ćwilina w stronę Lubonia Wielkiego - naszego celu na drugi dzień!" class="wp-image-4313" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7848-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7848-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7848-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7848-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7848.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4313" /></a><figcaption>Widok z Ćwilina w stronę Lubonia Wielkiego &#8211; naszego celu na drugi dzień!</figcaption></figure></div>



<p><strong>12:00</strong> Jesteśmy na <strong>Przełęczy Gruszowiec</strong>. Zejście było nie tylko, tak jak zapamiętałem, strome, ale również bardzo śliskie. Chyba nie było wśród nas osoby, która ustrzegłaby&nbsp;się upadku. 😉</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7862.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7862-1024x683.jpg" alt="Okno na świat ;)" class="wp-image-4314" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7862-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7862-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7862-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7862-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7862.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4314" /></a><figcaption>Okno na świat 😉</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7863.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7863-1024x683.jpg" alt="Upadki nie muszą być bolesne. Sztuką jest śmiać się z siebie! :)" class="wp-image-4315" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7863-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7863-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7863-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7863-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7863.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4315" /></a><figcaption>Upadki nie muszą być bolesne. Sztuką jest śmiać się z siebie! 🙂</figcaption></figure></div>



<p><strong>13:15</strong> Dotarliśmy na szczyt&nbsp;<strong>Śnieżnicy</strong> (generalnie nic ciekawego). Po&nbsp;zrobieniu pamiątkowej fotki ruszamy w stronę <strong>Kasiny Wielkiej</strong>. Jedna z naszych spóźnialskich towarzyszek, <strong>Gosia</strong>,&nbsp;już tam na nas czeka!</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6523.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6523-683x1024.jpg" alt="Śnieżnica zdobyta, ale sam szczyt nie jest ciekawy. ;)" class="wp-image-4307" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6523-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6523-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6523-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6523-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6523.jpg 1365w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="4307" /></a><figcaption>Śnieżnica zdobyta, ale sam szczyt nie jest ciekawy. 😉</figcaption></figure></div>



<h1 class="wp-block-heading">z Kasiny Wielkiej na imprezę</h1>



<p><strong>14:15</strong> Zejście po stoku w dół, bezpośrednio obok jeżdżących narciarzy i snowboardzistów, było całkiem niezłą zabawą. Zrobiliśmy mnóstwo zdjęć z rzucania się w śnieg, a <strong>Dominik</strong> nawet zjechał spory kawałek na jabłuszku. Znaleźliśmy wszystkie 4 spóźnione owieczki i szukamy jakiegoś sklepu, by zrobić ostatnie tego dnia zakupy. Zaraz ruszamy na zdobywanie ostatniego dzisiaj szczytu &#8211; <strong>Lubogoszczy</strong>.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6551.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="691" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6551-1024x691.jpg" alt="Widok ze stoku w Kasinie na Lubogoszcz" class="wp-image-4331" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6551-1024x691.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6551-300x202.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6551-768x518.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6551-192x129.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6551.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4331" /></a><figcaption>Widok ze stoku w Kasinie na Lubogoszcz</figcaption></figure></div>



<p><strong>15:45</strong> Podejście pod <strong>Lubogoszcz</strong> ciągnie się wszystkim niesamowicie. Jest stosunkowo stromo, a plecaki mamy przeładowane zakupami na wieczór oraz jutrzejszy dzień. W głowie dudni nam jedno &#8222;byle na szczyt&#8221;&#8230;</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6563.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6563-1024x683.jpg" alt="Gdy ruszaliśmy z Kasiny Wielkiej, podejście nie zapowiadało się tak stromo ;)" class="wp-image-4320" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6563-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6563-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6563-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6563-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6563.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4320" /></a><figcaption>Gdy ruszaliśmy z Kasiny Wielkiej, podejście nie zapowiadało się tak stromo 😉</figcaption></figure>



<p><strong>16:30</strong>&nbsp;<strong>Hurra!</strong> Zdobyliśmy <strong>Lubogoszcz</strong>. Szybka przerwa (na dłuższą niestety nie ma czasu)&nbsp;i lecimy dalej. Za 1.5 godziny musimy być w bazie, żeby zdążyć na kolacje.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7955.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7955-1024x683.jpg" alt="W końcu na Lubogoszczy. Asia i Karolina aż musiały usiąść z wrażenia ;)" class="wp-image-4318" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7955-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7955-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7955-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7955-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7955.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4318" /></a><figcaption>W końcu na Lubogoszczy. Asia i Karolina aż musiały usiąść z wrażenia 😉</figcaption></figure></div>



<p><strong>17:45</strong> <strong>Dotarliśmy do bazy&#8230;</strong> Podczas marszu przez Lubogoszcz, w zmęczonych posturach wszystkich osób, widać było mobilizację. Dzięki temu zdążyliśmy i teraz czeka na nas&#8230;&nbsp;kolacja, kąpiel i przebierana impreza. To będzie przyjemny wieczór. 🙂</p>



<p><strong>00:30</strong> <strong>Idę spać</strong>, impreza trwa jeszcze w kilku pokojach, a hałasy głównej dyskoteki nie chcą omijać naszego pokoju. Przebierana impreza była<br>
&#8222;strzałem w 10&#8221;. Stroje które zostały przez niektórych przygotowane są po prostu mistrzowskie i to właśnie <strong>&#8222;Kochany&#8221; Krzysiu</strong>, z naszej grupy, zdobywa nagrodę za najlepszą stylizację wieczoru. Ja zdobywam <strong>3 miejsce</strong>, symboliczny dyplom (i czekoladę) w kategorii <strong>Najlepszy Przewodnik 2016&nbsp;roku</strong>. To już drugi raz z rzędu, kiedy jestem doceniony&nbsp;w tej kategorii i jest to dla mnie wyjątkowo przyjemne wyróżnienie, którego (ponownie) kompletnie się nie spodziewałem! <strong>Dziękuję wszystkim, którzy na mnie głosowali</strong>! 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7964.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7964-1024x683.jpg" alt="Kamil w przebraniu dementora ;)" class="wp-image-4325" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7964-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7964-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7964-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7964-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7964.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4325" /></a><figcaption>Kamil w przebraniu dementora 😉</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7960.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7960-683x1024.jpg" alt="Zwycięska stylizacja Krzycha! Brawo za twórczość ;)" class="wp-image-4324" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7960-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7960-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7960-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7960-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7960.jpg 1365w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="4324" /></a><figcaption>Zwycięska stylizacja Krzycha! Brawo za twórczość 😉</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6572.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="595" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6572-595x1024.jpg" alt="Nasza stylówka też chyba nie najgorsza? :)" class="wp-image-4326" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6572-595x1024.jpg 595w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6572-174x300.jpg 174w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6572-768x1322.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6572-112x192.jpg 112w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6572.jpg 1190w" sizes="auto, (max-width: 595px) 100vw, 595px" data-mwl-img-id="4326" /></a><figcaption>Nasza stylówka też chyba nie najgorsza? 🙂</figcaption></figure></div>



<h1 class="wp-block-heading">z bazy do&nbsp;Przełęczy Glisne</h1>



<p><strong>8:00</strong> <strong>Pobudka</strong>. Wyjątkowo (chyba ze względu na pełną trzeźwość) wstaję jako pierwszy. W końcu na 9:00 zapowiedzieliśmy wymarsz! Patrzę za okno i widzę deszcz&#8230; Pierwsza myśl &#8211; przecież nikt w taką pogodę nie będzie chciał iść 7 godzin mając możliwość skrócenia trasy z inną grupą. Ogarnia mnie smutek z tego powodu. 🙁</p>



<p><strong>10:00</strong> Deszcz od rana kilkukrotnie zmieniał się w śnieg i odwrotnie, ludzie powoli się budzą, a my, razem z <strong>Mateuszem</strong>, najpierw kilkukrotnie przekładamy godzinę wyjścia (oficjalnie, żeby nie zaczynać w największym opadzie, nieoficjalnie jakoś nie spieszy nam się wychodzenie z ciepłego ośrodka). W&nbsp;końcu wychodzimy. Drobny śnieg lekko prószy i wygląda na to, że taka pogoda ma szansę się utrzymać. Nie jest źle. 😉</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6601.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6601-1024x683.jpg" alt="Wypatrując lepszej pogody..." class="wp-image-4308" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6601-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6601-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6601-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6601-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6601.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4308" /></a><figcaption>Wypatrując lepszej pogody&#8230;</figcaption></figure></div>



<p><strong>10:45-11:15</strong> Kawka na CPNie, szybkie zakupy w markecie (z owadem w nazwie) i ruszamy dalej. Postanawiamy zmienić nieco pierwotną drogę i ominąć <strong>Szczebel</strong>. Biorąc pod uwagę, że deszcz znów zaczyna kropić, a pozostałe trasy również zrezygnowały z niektórych atrakcji przeznaczonych na dziś, to chyba dobry wybór.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7978.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7978-1024x683.jpg" alt="Kawka, czyli to czego potrzebowaliśmy tego ranka! :)" class="wp-image-4296" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7978-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7978-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7978-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7978-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_7978.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4296" /></a><figcaption>Kawka, czyli to czego potrzebowaliśmy tego ranka! 🙂</figcaption></figure></div>



<p><strong>11:45</strong> Wyszliśmy czerwonym szlakiem nieco powyżej <strong>Mszany Dolnej</strong> i mamy świetny widok na całą okolice. Niby pięknie, ale spore zamglenie nie pozwala nam w końcu zbyt wiele dostrzec. Nasza grupa od rana ma dobre morale i tempo, więc ruszamy dalej. W końcu nie ma na co czekać &#8211; trasa sama się nie zrobi. 🙂</p>



<p><strong>12:50</strong> Dochodzimy do <strong>Przełęczy Glisne</strong> i teraz przed nami wyjście na <strong>Luboń Wielki</strong>. Pogoda póki co się utrzymuje i na szczęście nie ma mocnego wiatru, który utrudniałby nam marsz.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_8001.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_8001-1024x683.jpg" alt="Beskid Wyspowy i jego kręte drogi - podejście pod Przełęcz Glisne ;)" class="wp-image-4319" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_8001-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_8001-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_8001-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_8001-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_8001.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4319" /></a><figcaption>Beskid Wyspowy i jego kręte drogi &#8211; podejście pod Przełęcz Glisne 😉</figcaption></figure></div>



<h1 class="wp-block-heading">z Przełęczy Glisne&nbsp;na Luboń Mały</h1>



<p><strong>15:15</strong> Po długiej, stromej i bardzo, bardzo, bardzo śliskiej drodze na <strong>Luboń Wielki</strong> i chwilowej przerwie na nabranie sił w <strong>schronisku na szczycie,</strong> ruszamy dalej w stronę <strong>Lubonia Małego</strong>. Mamy jeszcze kawałek trasy do zrobienia, a autobus umówiony na 16:40. Powinniśmy dać radę. 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6652.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6652-1024x683.jpg" alt="Luboń Wielki zaskoczył nas swoją śnieżną aurą (i oblodzeniem na podejściu) ;)" class="wp-image-4309" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6652-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6652-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6652-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6652-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6652.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4309" /></a><figcaption>Luboń Wielki zaskoczył nas swoją śnieżną aurą (i oblodzeniem na podejściu) 😉</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6665.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6665-1024x683.jpg" alt="Charakterystyczne schronisko PTTK na Luboniu Wielkim" class="wp-image-4302" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6665-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6665-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6665-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6665-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6665.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4302" /></a><figcaption>Charakterystyczne schronisko PTTK na Luboniu Wielkim</figcaption></figure></div>



<p><strong>16:10</strong> Docieramy do bardzo malowniczo położonej drogi krzyżowej. Śnieg pada coraz intensywniej, a mnie nadchodzi refleksja, że chyba nie zdążymy na busa na umówioną godzinę. Niestety dwie inne grupy będą musiały na nas chwilę poczekać&#8230;</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6674.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6674-1024x683.jpg" alt="Droga krzyżowa gdzieś na Luboniu Małym. Takie skarby skrywa Beskid Wyspowy..." class="wp-image-4304" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6674-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6674-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6674-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6674-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6674.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="4304" /></a><figcaption>Droga krzyżowa gdzieś na Luboniu Małym. Takie skarby skrywa Beskid Wyspowy&#8230;</figcaption></figure></div>



<p><strong>16:40</strong> <strong>Zgubiliśmy szlak!</strong>&nbsp;Uskuteczniamy krótki haszczing. Do miejsca spotkania z autobusem zostały 2 km.</p>



<p><strong>16:57</strong>&nbsp;Telefon, <strong>Piotrek</strong>. Mówi, że właśnie dojechali i czekają na nas, a my mamy jeszcze 1 km! 🙁</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6679.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6679-683x1024.jpg" alt="Prawie ostatnia prosta..." class="wp-image-4305" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6679-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6679-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6679-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6679-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2017/03/IMG_6679.jpg 1365w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="4305" /></a><figcaption>Prawie ostatnia prosta&#8230;</figcaption></figure></div>



<p><strong>17:10</strong> Jesteśmy na miejscu (znaczy się przy autokarze). Szybko wsiadamy do UEKobusa&nbsp;i ruszamy w drogę powrotną do <strong>Krakowa</strong>. Beskid Wyspowy jest wspaniały, można tutaj wypocząć aktywnie&nbsp;w sposób idealny! Mimo to, cieszę się, że już jedziemy, bo tempo na ostatnich kilometrach tylko zwiększyło nasze zmęczenie. Może by się tak chwilę zdrzemnąć?</p>



<p><strong>18:30</strong> Dojechaliśmy do <strong>Krakowa</strong>. Pożegnania ze wszystkimi, nowo- i dawno- poznanymi osobami są trochę smutne. Z jednej strony wiemy, że spotkamy się znowu &#8211; na innej trasie, na innym rajdzie, na innej imprezie &#8211; a z drugiej już nigdy nie spotkamy się w dokładnie takim samym składzie&#8230;</p>



<p><strong>23:00</strong> Ostatnie poprawki wprowadzone. Jeszcze brakuje zdjęć, ale tym zajmę się jutro. Kolejny rajd za nami, kolejne znajomości zawarte i kolejne wspomnienia warte zapamiętania&#8230; Tak wiele się działo, a tak niewiele czasu trzeba poświęcić, żeby ruszyć razem z nami w wędrówkę i przeżyć swoją przygodę.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>Beskid Wyspowy odkrył przed nami swoje mroźne i ciężkie oblicze. Zdobycie 5 szczytów w takich warunkach byłoby trudne i Szczebel zostawiliśmy na inną wycieczkę i inny weekend. W tamtym roku zaniedbaliśmy nieco polskie góry, ale w tym mamy nadzieję na więcej takich wydarzeń! 🙂</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/beskid-wyspowy-na-weekend/">Beskid Wyspowy na weekend</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/beskid-wyspowy-na-weekend/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Gościnne, grudniowe Gorce</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/goscinne-grudniowe-gorce/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=goscinne-grudniowe-gorce</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/goscinne-grudniowe-gorce/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kamil]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Dec 2016 15:30:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Beskidy]]></category>
		<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Bacówka PTTK na Maciejowej]]></category>
		<category><![CDATA[Czoło Turbacza]]></category>
		<category><![CDATA[Gorce]]></category>
		<category><![CDATA[Gorczański Park Narodowy]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[Koło PTTK nr 7]]></category>
		<category><![CDATA[Nowy Targ]]></category>
		<category><![CDATA[Obidowa]]></category>
		<category><![CDATA[PTTK]]></category>
		<category><![CDATA[Turbacz]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka w grupie]]></category>
		<category><![CDATA[weekend]]></category>
		<category><![CDATA[weekend w górach]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wedrujzoczkami.pl/?p=3915</guid>

					<description><![CDATA[<p>Cześć! W pewien grudniowy weekend miałem okazję poprowadzić, wraz z Oczkiem, jedną z grup na tzw. Rajdzie Ba(k)chusa, organizowanym przez zaprzyjaźnione Koło PTTK. Ucieszyło mnie, że rajd odbędzie się w Gorcach, które tak chętnie odwiedzam zimą. Nabierają wtedy&#160;szczególnego uroku, choć potrafią też nieźle dać popalić pieszemu wędrowcy. 😉 Jak przywitały nas Gorce Od samego początku wiedzieliśmy, że będzie co wspominać po wyjeździe, ponieważ&#160;zaczęło się nietypowo:&#160;wylądowaliśmy w zupełnie innym miejscu, niż planowaliśmy. Niewzruszeni tym faktem, rzuciliśmy okiem na mapę i wyznaczyliśmy nową trasę, łączącą się możliwie szybko z wariantem opracowanym przez nas wcześniej. Początkowo wszystko przebiegało sprawnie, szliśmy szeroką drogą wspinającą się łagodnie pod górę. Pod stopami mieliśmy kilkanaście centymetrów skrzypiącego śniegu, którego obecność u podnóża gór wcale nie była taka oczywista, z uwagi na szalejący od kilku dni halny. Jednak, żeby nie było zbyt łatwo, zdaliśmy sobie w pewnym momencie sprawę, że ścieżka, w którą powinniśmy byli skręcić, wyparowała, a nam nie pozostało nic innego, jak torowanie sobie drogi w coraz głębszym śniegu, na azymut. Tym sposobem maszerowaliśmy gęsiego, po stromym zboczu, zyskując szybko wysokość, aż dotarliśmy do wygodnego, przetartego szlaku. 🙂 Im dalej w Gorce, tym&#8230; Wędrówka szlakiem&#160;przebiegała spokojnie, dopóki nie wynurzyliśmy się z lasu na otwartą przestrzeń.&#160;Czoło Turbacza przywitało nas mocnym podmuchem mroźnego wiatru. Najchętniej&#160;skrylibyśmy się z powrotem za osłoną drzew, ale po drugiej stronie polany kusiło nas swoją obecnością schronisko. Zapięliśmy więc kurtki pod szyję, zarzuciliśmy kaptury i ruszyliśmy stawić czoło wichurze, której podmuchy miały tego dnia osiągać prędkość 50 km/h. Widoczność spadła drastycznie, ale na szczęście szlak był wyraźnie wydeptany, dzięki czemu mogliśmy maszerować żwawym tempem, wpatrzeni w czubki własnych butów, nie zastanawiając się nad wyborem właściwego kierunku. Po opuszczeniu polany, humory wyraźnie się nam poprawiły, zwłaszcza że oczami wyobraźni widzieliśmy już siebie odpoczywających w ciepłej jadalni. Ostatnie metry przed schroniskiem upłynęły nam na dyskusji nad wyższością zupy czosnkowej nad chrzanową i borowikową&#8230; albo odwrotnie. W każdym razie&#160;wszystkie trzy są godne polecenia. 😉 Z okien jadalni schroniska na Turbaczu można zazwyczaj podziwiać piękną panoramę Tatr, ale tym razem, niestety, chmury przysłoniły nam widoki. Przez śnieg do Maciejowej W dalszą drogę wyruszyliśmy po dość długiej przerwie, ale za to posileni i w powiększonym składzie &#8211; do naszej szesnastoosobowej grupy dołączyła jeszcze czwórka znajomych. Zaczęliśmy od zdobycia najwyższego szczytu Gorców &#8211; Turbacza, a potem to już mieliśmy dosłownie z górki. Maszerowaliśmy&#160;cały czas na zachód, wzdłuż oznaczeń czerwonego szlaku, co jakiś czas przekonując się na własnej skórze, że śniegu jest naprawdę sporo. Sam kilkakrotnie musiałem się wygrzebywać z zasp, które sięgały mi do pasa. Cierpiało na tym tempo naszej wędrówki, przez co zmrok zastał nas w połowie drogi między Turbaczem a Starymi Wierchami. Na szczęście każdy był przygotowany na takie warunki i mogliśmy kontynuować marsz w świetle czołówek. Naszym celem była tego dnia Bacówka na Maciejowej, gdzie mieliśmy spotkać się z pozostałymi grupami, jednak po drodze zatrzymaliśmy się jeszcze na chwilę w Schronisku na Starych Wierchach. Ostatni&#160;odcinek szlaku okazał się dosyć śliski i błotnisty, w tym rejonie wyraźnie zima przegrywała już z roztopami. Do bacówki dotarliśmy po dziesięciu godzinach na szlaku (wliczając przerwy w schroniskach), ale takie są właśnie uroki zimowych Gorców.&#160;🙂 Jak najszybciej do Nowego Targu Następnego dnia, po całonocnej degustacji win&#160;[i nie tylko 😛 &#8211; komentarz redakcji] opuściliśmy bacówkę dosyć późno, ale na szczęście&#160;mieliśmy zaplanowaną krótką trasę. Na początek musieliśmy wrócić po naszych wieczornych śladach na Stare Wierchy. Poranek powitał nas pięknymi widokami, mogliśmy wreszcie zobaczyć ośnieżone Tatry, podziwiane do tej pory tylko na zdjęciach wiszących w schroniskach. Tym razem wędrowaliśmy w jeszcze liczniejszym gronie, wraz z jedną z grup, z którą integrowaliśmy się wieczorem. Wszyscy zmierzaliśmy do Nowego Targu, ale aby tam dotrzeć, musieliśmy najpierw zejść do miejscowości Obidowa, a następnie wdrapać się na Bukowinę Obidowską. W trakcie&#160;wędrówki w górę nie obyło się bez regularnej bitwy na śnieżki pomiędzy grupami, którą chyba przegraliśmy&#8230; Ale ukształtowanie terenu działało na naszą niekorzyść. 😛 Do Nowego Targu dotarliśmy na tyle wcześnie, że przed odjazdem PKSa mogliśmy jeszcze najeść się w knajpie o genialnej nazwie &#8222;Tam gdzie zawsze&#8222;. 😀 Po raz kolejny przekonaliśmy się, że możemy polecić zarówno Gorce, jako świetny teren na zimowe, weekendowe wycieczki, jak i samą Bacówkę na Maciejowej, jako bardzo przyjemne i komfortowe miejsce noclegowe. Byle do następnego razu! I jeszcze na koniec nasza trasa z&#160;pierwszego&#160;dnia (tyle że ruszyliśmy z Koniny i do zielonego szlaku musieliśmy się przedzierać)&#160;oraz z&#160;drugiego dnia. 😉</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/goscinne-grudniowe-gorce/">Gościnne, grudniowe Gorce</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Cześć!</strong></p>



<p>W pewien grudniowy weekend miałem okazję poprowadzić, wraz z Oczkiem, jedną z grup na tzw. <strong>Rajdzie Ba(k)chusa</strong>, organizowanym przez zaprzyjaźnione <strong>Koło PTTK</strong>. Ucieszyło mnie, że <strong>rajd</strong> odbędzie się w <strong>Gorcach</strong>, które tak chętnie odwiedzam zimą. Nabierają wtedy&nbsp;szczególnego uroku, choć potrafią też nieźle dać popalić pieszemu wędrowcy. 😉</p>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5013.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5013-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-3927" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5013-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5013-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5013-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5013-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3927" /></a></figure>



<h1 class="wp-block-heading">Jak przywitały nas Gorce</h1>



<p>Od samego początku wiedzieliśmy, że będzie co wspominać po wyjeździe, ponieważ&nbsp;zaczęło się nietypowo:&nbsp;<strong>wylądowaliśmy w zupełnie innym miejscu, niż planowaliśmy</strong>. Niewzruszeni tym faktem, rzuciliśmy okiem na mapę i wyznaczyliśmy nową trasę, łączącą się możliwie szybko z wariantem opracowanym przez nas wcześniej. Początkowo wszystko przebiegało sprawnie, szliśmy szeroką drogą wspinającą się łagodnie pod górę. Pod stopami mieliśmy kilkanaście centymetrów <strong>skrzypiącego śniegu</strong>, którego obecność u podnóża gór wcale nie była taka oczywista, z uwagi na szalejący od kilku dni <strong>halny</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5009.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5009-1024x683.jpg" alt="zimą w Goracach" class="wp-image-3925" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5009-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5009-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5009-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5009-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3925" /></a><figcaption>I ruszyli&#8230;</figcaption></figure>



<p>Jednak, żeby nie było zbyt łatwo, zdaliśmy sobie w pewnym momencie sprawę, że ścieżka, w którą powinniśmy byli skręcić, wyparowała, a nam nie pozostało nic innego, jak torowanie sobie drogi w coraz głębszym śniegu,<strong> na azymut</strong>. Tym sposobem maszerowaliśmy gęsiego, po <strong>stromym zboczu</strong>, zyskując szybko wysokość, aż dotarliśmy do wygodnego, przetartego szlaku. 🙂</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4916.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4916-1024x683.jpg" alt="zima w Gorcach" class="wp-image-3947" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4916-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4916-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4916-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4916-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3947" /></a><figcaption>Przedzieranie się przez Gorce 😉</figcaption></figure>



<h1 class="wp-block-heading">Im dalej w Gorce, tym&#8230;</h1>



<p>Wędrówka szlakiem&nbsp;przebiegała spokojnie, dopóki nie wynurzyliśmy się z lasu na otwartą przestrzeń.&nbsp;<strong>Czoło Turbacza</strong> przywitało nas mocnym podmuchem <strong>mroźnego wiatru</strong>. Najchętniej&nbsp;skrylibyśmy się z powrotem za osłoną drzew, ale po drugiej stronie polany kusiło nas swoją obecnością <strong>schronisko</strong>. Zapięliśmy więc kurtki pod szyję, zarzuciliśmy kaptury i ruszyliśmy stawić czoło wichurze, której podmuchy miały tego dnia osiągać <strong>prędkość 50 km/h</strong>. Widoczność spadła drastycznie, ale na szczęście szlak był wyraźnie wydeptany, dzięki czemu mogliśmy maszerować żwawym tempem, wpatrzeni w czubki własnych butów, nie zastanawiając się nad wyborem właściwego kierunku.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5024.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5024-683x1024.jpg" alt="zima w Gorcach" class="wp-image-3950" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5024-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5024-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5024-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5024-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5024.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="3950" /></a><figcaption>Im dalej w las, tym&#8230; 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5027.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5027-1024x683.jpg" alt="Czoło Turbacza. Wędrówka we mgle w Gorcach" class="wp-image-3948" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5027-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5027-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5027-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5027-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3948" /></a><figcaption>Czoło Turbacza. Wędrówka we mgle&#8230;</figcaption></figure>



<p>Po opuszczeniu polany, humory wyraźnie się nam poprawiły, zwłaszcza że oczami wyobraźni widzieliśmy już siebie odpoczywających w ciepłej jadalni. Ostatnie metry przed schroniskiem upłynęły nam na dyskusji nad wyższością zupy czosnkowej nad chrzanową i borowikową&#8230; albo odwrotnie. W każdym razie&nbsp;wszystkie trzy są godne polecenia. 😉</p>



<p>Z okien jadalni <strong>schroniska na</strong> <strong>Turbaczu</strong> można zazwyczaj podziwiać piękną panoramę <strong>Tatr</strong>, ale tym razem, niestety, chmury przysłoniły nam widoki.</p>



<h1 class="wp-block-heading">Przez śnieg do Maciejowej</h1>



<p>W dalszą drogę wyruszyliśmy po dość długiej przerwie, ale za to posileni i w powiększonym składzie &#8211; do naszej <strong>szesnastoosobowej grupy</strong> dołączyła jeszcze <strong>czwórka znajomych</strong>. Zaczęliśmy od zdobycia najwyższego szczytu Gorców &#8211; <strong>Turbacza</strong>, a potem to już mieliśmy dosłownie z górki.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5029.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5029-1024x683.jpg" alt="Grupa na szczycie Turbacza" class="wp-image-3930" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5029-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5029-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5029-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5029-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3930" /></a><figcaption>Grupa w pełnej okazałości 😉 Turbacz zdobyty!</figcaption></figure>



<p>Maszerowaliśmy&nbsp;cały czas na zachód, wzdłuż oznaczeń czerwonego szlaku, co jakiś czas przekonując się na własnej skórze, że śniegu jest naprawdę sporo. Sam kilkakrotnie musiałem się wygrzebywać z zasp, które sięgały mi do pasa. Cierpiało na tym tempo naszej wędrówki, przez co zmrok zastał nas w połowie drogi między Turbaczem a <strong>Starymi Wierchami</strong>. Na szczęście każdy był przygotowany na takie warunki i mogliśmy kontynuować marsz w <strong>świetle czołówek</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5035.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5035-1024x683.jpg" alt="Kikuty drzew i zachodzące słońce" class="wp-image-3931" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5035-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5035-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5035-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5035-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3931" /></a><figcaption>Kikuty drzew to fragment scenerii Turbacza &#8230;</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5055.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5055-1024x683.jpg" alt="Zachód słońca w Gorcach" class="wp-image-3932" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5055-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5055-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5055-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5055-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3932" /></a></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5058.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5058-1024x683.jpg" alt="Zachód słońca w Gorcach" class="wp-image-3933" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5058-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5058-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5058-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5058-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3933" /></a></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4966.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4966-1024x683.jpg" alt="Oddalające się nocą skutery śnieżne" class="wp-image-3928" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4966-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4966-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4966-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4966-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3928" /></a><figcaption>W lecie motory typu cross, w zimie skutery śnieżne &#8211; Gorce to chyba najbardziej rozjeżdżone pasmo górskie w Polsce.</figcaption></figure>



<p>Naszym celem była tego dnia <strong>Bacówka na Maciejowej</strong>, gdzie mieliśmy spotkać się z pozostałymi grupami, jednak po drodze zatrzymaliśmy się jeszcze na chwilę w Schronisku na Starych Wierchach. Ostatni&nbsp;odcinek szlaku okazał się dosyć śliski i błotnisty, w tym rejonie wyraźnie zima przegrywała już z roztopami. Do bacówki dotarliśmy po <strong>dziesięciu godzinach na szlaku</strong> (wliczając przerwy w schroniskach), ale takie są właśnie <strong>uroki zimowych Gorców</strong>.&nbsp;🙂</p>



<h1 class="wp-block-heading">Jak najszybciej do Nowego Targu</h1>



<p>Następnego dnia, po całonocnej degustacji win&nbsp;[<strong>i nie tylko</strong> <strong>😛</strong> &#8211; <em>komentarz redakcji</em>] opuściliśmy bacówkę dosyć późno, ale na szczęście&nbsp;mieliśmy zaplanowaną <strong>krótką trasę</strong>. Na początek musieliśmy wrócić po naszych wieczornych śladach na Stare Wierchy. Poranek powitał nas pięknymi widokami, mogliśmy wreszcie zobaczyć <strong>ośnieżone Tatry</strong>, podziwiane do tej pory tylko na zdjęciach wiszących w schroniskach.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5068.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5068-1024x683.jpg" alt="Tatry widziane z Bacówki PTTK na Maciejowej" class="wp-image-3934" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5068-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5068-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5068-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5068-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3934" /></a><figcaption>Ośnieżone Tatry, to to, co tygryski lubią najbardziej 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5081.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5081-1024x683.jpg" alt="Dwie osoby patrzące na Gorce i Tatry" class="wp-image-3936" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5081-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5081-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5081-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5081-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3936" /></a><figcaption>Wypatrując celu</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5077.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5077-1024x683.jpg" alt="Bacówka PTTK na Maciejowej i widok na Gorce" class="wp-image-3935" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5077-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5077-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5077-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5077-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3935" /></a><figcaption>&#8222;Nasza&#8221; Bacówka</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5087.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5087-1024x683.jpg" alt="Bacówka PTTK na Maciejowej" class="wp-image-3937" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5087-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5087-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5087-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5087-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3937" /></a><figcaption>Bacówka PTTK na Maciejowej</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5090.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5090-1024x683.jpg" alt="Grupa idąca w stronę lasu" class="wp-image-3938" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5090-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5090-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5090-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5090-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3938" /></a><figcaption>I ruszyli &#8230; (po raz drugi)</figcaption></figure>



<p>Tym razem wędrowaliśmy w jeszcze liczniejszym gronie, wraz z jedną z grup, z którą integrowaliśmy się wieczorem. Wszyscy zmierzaliśmy do <strong>Nowego Targu</strong>, ale aby tam dotrzeć, musieliśmy najpierw zejść do miejscowości <strong>Obidowa</strong>, a następnie wdrapać się na <strong>Bukowinę Obidowską</strong>. W trakcie&nbsp;wędrówki w górę nie obyło się bez regularnej <strong>bitwy na śnieżki</strong> pomiędzy grupami, którą chyba przegraliśmy&#8230; Ale ukształtowanie terenu działało na naszą niekorzyść. 😛 Do Nowego Targu dotarliśmy na tyle wcześnie, że przed odjazdem PKSa mogliśmy jeszcze najeść się w knajpie o genialnej nazwie &#8222;<strong>Tam gdzie zawsze</strong>&#8222;. 😀</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5118.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5118-1024x683.jpg" alt="Świeczka z ozdobą świąteczną" class="wp-image-3944" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5118-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5118-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5118-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_5118-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3944" /></a><figcaption>&#8222;Tam gdzie zawsze&#8221; 😉</figcaption></figure>



<p>Po raz kolejny przekonaliśmy się, że możemy polecić zarówno Gorce, jako świetny teren na zimowe, weekendowe wycieczki, jak i samą Bacówkę na Maciejowej, jako bardzo przyjemne i komfortowe miejsce noclegowe.</p>



<p>Byle do następnego razu!</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4991.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4991-1024x683.jpg" alt="Zjazd na jabłuszku w stronę potoku" class="wp-image-3946" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4991-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4991-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4991-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/12/IMG_4991-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3946" /></a><figcaption>&#8222;Dalej, dalej, jabłuszko Daniela!&#8221; 😀</figcaption></figure>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>I jeszcze na koniec nasza trasa z&nbsp;<a href="https://mapa-turystyczna.pl/route/ye3s">pierwszego&nbsp;dnia</a> (tyle że ruszyliśmy z Koniny i do zielonego szlaku musieliśmy się przedzierać)&nbsp;oraz z&nbsp;<a href="https://mapa-turystyczna.pl/route/ynlr">drugiego dnia</a>. 😉</p></blockquote>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/goscinne-grudniowe-gorce/">Gościnne, grudniowe Gorce</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/goscinne-grudniowe-gorce/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Sudety w wydaniu 5000 metrów nad poziomem cukru</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/sudety-5000-metrow-nad-poziomem-cukru/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=sudety-5000-metrow-nad-poziomem-cukru</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/sudety-5000-metrow-nad-poziomem-cukru/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Oczko]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 24 Nov 2016 15:00:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[5000 mnp cukru]]></category>
		<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Projekty]]></category>
		<category><![CDATA[Sudety]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[Karkonosze]]></category>
		<category><![CDATA[Karpacz]]></category>
		<category><![CDATA[Śnieżka]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka w grupie]]></category>
		<category><![CDATA[weekend]]></category>
		<category><![CDATA[weekend w górach]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wedrujzoczkami.pl/?p=3789</guid>

					<description><![CDATA[<p>Mimo że program &#8222;5000 metrów nad poziomem cukru&#8221; już się zakończył, nasza grupa dalej kontynuuje wspólne wędrówki. Po sporej dawce emocji, jaką mieliśmy na najwyższym szczycie Iranu, postanowiliśmy tym razem wyruszyć wspólnie w Sudety, na najwyższy szczyt Czech &#8211; Śnieżkę. Było znacznie łatwiej, ale równie pozytywnie. 😉 Sudety? Myśl o tym, że pojedziemy w Sudety zrodziła się, gdy jeszcze byliśmy w Iranie. Wszystko za sprawą jednego członka naszej grupy i &#8222;pół-przewodnika&#8221; sudeckiego &#8211; Marcina. Miał On największą możliwość zorganizowania fajnego wyjazdu i wziął na siebie to zadanie. Za bazę wypadową wybrał Karpacz, który dla mnie jest sudeckim Zakopanem. Gdybyście wybierali się w Sudety w drugiej połowie przyszłego roku z grupą znajomych i koniecznie chcieli (albo potrzebowali) przewodnika z papierami, dajcie znać. Marcin prywatnie jest świetną osobą, co również przekłada się na jego umiejętności pracy z grupą. Może po znajomości uda nam się załatwić dla Was jakieś zniżki na jego usługi przewodnickie? 😉 Skoro Sudety, to musi być Śnieżka Szlaków prowadzących z Karpacza na Śnieżkę&#160;jest co najmniej kilka, a każdy jest inny. Planowo mieliśmy wyjść szlakiem czerwonym przez Schronisko PTTK nad Łomniczką, ale był on zamknięty. W związku z tym ruszyliśmy innym&#160;&#8211;&#160;czarnym, który podchodzi aż pod Kocioł Białego Jaru (miejsce w Sudetach, gdzie śnieg utrzymuje się najdłużej). Po krótkiej przerwie&#160;odbiliśmy za szlakiem najpierw&#160;na wschód,&#160;po chwili&#160;na południe, a później znów na wschód w stronę Domu Śląskiego. Ze względu na silny wiatr, część osób nie zdecydowała się ruszyć na Śnieżkę i po dłuższej przerwie w Domu Śląskim (takie brzydkie żółte schronisko) ruszyli w stronę najwyżej położonego w Europie Środkowej browaru (Luční Bouda na wysokości 1410 m n.p.m.), gdzie mieliśmy zaplanowany obiad i degustację wyrobów browarniczych. Pozostali ruszyli na szczyt Śnieżki (1602 m n.p.m.), który tego dnia przez większość czasu skrywały mgły i chmury. Szczęśliwie trafiliśmy na okno pogodowe&#160;i mieliśmy okazję wejść na górę w idealną, choć bardzo wietrzną pogodę. Po krótkim pobycie na najwyższym szczycie Sudetów&#160;dołączyliśmy do pozostałych, którzy już czekali na nas popijając piwo w browarze. Po sytym gulaszu z knedlikami ruszyliśmy z powrotem do Karpacza. Najpierw niebieskim szlakiem zeszliśmy do Schroniska PTTK Strzecha Akademicka, by stamtąd ruszyć żółtym szlakiem do miejsca, na którym weszliśmy na szlak. Wieczór spędziliśmy oglądając filmy i wspominając nasze&#160;poprzednie wyprawy. Snuliśmy również plany nad kolejnymi projektami, które możemy wspólnie zorganizować. Ale nic jeszcze nie mogę Wam zdradzić. 😛 Na zachód od Śnieżki &#8230; Drugiego&#160;dnia pogoda nieco się zmieniła, było nieco chłodniej, choć sam&#160;wiatr nie był aż tak dokuczliwy, jak poprzedniego dnia.&#160;Niebo było mniej &#8222;fotograficzne&#8221; i musieliśmy się mocno starać żeby wyszły tego dnia jakieś ciekawsze zdjęcia&#8230; Marsz&#160;rozpoczęliśmy od szybkiego rzucenia okiem na Kościół Wang, po czym ruszyliśmy żółtym szlakiem do góry &#8211; przez Pielgrzymy na Słonecznik.&#160;Przez całą wędrówkę podłoże było delikatnie oblodzone, a miejscami leżała niewielka ilość śniegu, który spadł zeszłej nocy. Po dotarciu na Słonecznik, zauważyliśmy zmianę pogody &#8211; z mocno zachmurzonego nieba zaczął padać śnieg&#8230; Ruszyliśmy zwarci dalej, by jak najszybciej zejść na dół (tego dnia większość z nas musiała jeszcze wrócić do domów oddalonych od Karpacza o co najmniej 300 km). Przeszliśmy kawałek czerwonym szlakiem w stronę Śnieżki, przy Spalonej Strażnicy zeszliśmy niebieskim szlakiem do Schroniska PTTK Samotnia, gdzie posililiśmy się ciepłym obiadem (w tym miejscu szczerze polecam zupę dyniową 😉 ). Do Karpacza wróciliśmy niebieskim szlakiem, skąd powoli rozpoczęliśmy nasz powrót do domów. Weekend okazał się dla nas świetnym momentem na wspomnienia i snucie dalszych planów w gronie fantastycznych&#160;znajomych. Wam również życzę żebyście zawsze potrafili zebrać (po raz kolejny) grupę znajomych i ruszyć na szlak &#8211; kiedy się maszeruje i wspomina, czas zawsze dobrze mija. 🙂</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/sudety-5000-metrow-nad-poziomem-cukru/">Sudety w wydaniu 5000 metrów nad poziomem cukru</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Mimo że program &#8222;<strong>5000 metrów nad poziomem cukru</strong>&#8221; już się zakończył, nasza grupa dalej kontynuuje wspólne wędrówki. Po sporej dawce emocji, jaką mieliśmy na <a href="https://wedrujzoczkami.pl/damavand-5610-albo-5671/">najwyższym szczycie Iranu</a>, postanowiliśmy tym razem wyruszyć wspólnie w <strong>Sudety</strong>, na <strong>najwyższy szczyt</strong> <strong>Czech</strong> &#8211; <strong>Śnieżkę</strong>. Było znacznie łatwiej, ale równie pozytywnie. 😉</p>



<h1 class="wp-block-heading">Sudety?</h1>



<p>Myśl o tym, że pojedziemy w Sudety zrodziła się, gdy jeszcze byliśmy w Iranie. Wszystko za sprawą jednego członka naszej grupy i &#8222;pół-przewodnika&#8221; sudeckiego &#8211; <strong>Marcina</strong>. Miał On największą możliwość zorganizowania fajnego wyjazdu i wziął na siebie to zadanie. Za bazę wypadową wybrał <strong>Karpacz</strong>, który dla mnie jest sudeckim Zakopanem.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4895.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4895-1024x683.jpg" alt="świerk" class="wp-image-3786" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4895-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4895-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4895-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4895-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3786" /></a><figcaption>Karkonoskie lasy &#8230;</figcaption></figure></div>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p><em>Gdybyście wybierali się w Sudety w drugiej połowie przyszłego roku z grupą znajomych i koniecznie chcieli (albo potrzebowali) przewodnika z papierami, dajcie znać. Marcin prywatnie jest świetną osobą, co również przekłada się na jego umiejętności pracy z grupą. Może po znajomości uda nam się załatwić dla Was jakieś zniżki na jego usługi przewodnickie? 😉</em></p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h1 class="wp-block-heading">Skoro Sudety, to musi być Śnieżka</h1>



<p>Szlaków prowadzących z Karpacza na <strong>Śnieżkę</strong>&nbsp;jest co najmniej kilka, a każdy jest inny. Planowo mieliśmy wyjść szlakiem czerwonym przez Schronisko PTTK nad Łomniczką, ale był on zamknięty. W związku z tym ruszyliśmy innym&nbsp;&#8211;&nbsp;czarnym, który podchodzi aż pod <strong>Kocioł Białego Jaru</strong> (miejsce w Sudetach, gdzie śnieg utrzymuje się najdłużej). Po krótkiej przerwie&nbsp;odbiliśmy za szlakiem najpierw&nbsp;na wschód,&nbsp;po chwili&nbsp;na południe, a później znów na wschód w stronę <strong>Domu Śląskiego</strong>.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4780.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4780-1024x683.jpg" alt="Śnieżka we mgle" class="wp-image-3749" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4780-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4780-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4780-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4780-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3749" /></a><figcaption>Pierwszy rzut okiem na Śnieżkę 😉</figcaption></figure></div>



<p>Ze względu na silny wiatr, część osób nie zdecydowała się ruszyć na Śnieżkę i po dłuższej przerwie w Domu Śląskim (takie brzydkie żółte schronisko) ruszyli w stronę najwyżej położonego w Europie Środkowej browaru (<strong>Luční Bouda na wysokości 1410 m n.p.m.</strong>), gdzie mieliśmy zaplanowany obiad i degustację wyrobów browarniczych.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4817.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4817-1024x683.jpg" alt="Owczarek w wietrze" class="wp-image-3762" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4817-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4817-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4817-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4817-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3762" /></a><figcaption>Tak wiało, że nawet pies nie dawał rady &#8230;</figcaption></figure></div>



<p>Pozostali ruszyli na szczyt <strong>Śnieżki </strong>(<strong>1602 m n.p.m.</strong>), który tego dnia przez większość czasu skrywały mgły i chmury. Szczęśliwie trafiliśmy na okno pogodowe&nbsp;i mieliśmy okazję wejść na górę w idealną, choć bardzo wietrzną pogodę. Po krótkim pobycie na najwyższym szczycie Sudetów&nbsp;dołączyliśmy do pozostałych, którzy już czekali na nas popijając piwo w browarze.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4785.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4785-1024x683.jpg" alt="Wysokogórskie Obserwatorium Meteorologiczne na Śnieżce" class="wp-image-3752" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4785-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4785-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4785-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4785-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3752" /></a><figcaption>Warunki zimowe na Śnieżce i mocno wyślizgana ścieżka na szczyt</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4800.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4800-1024x683.jpg" alt="Widok na czeską stronę ze Śnieżki" class="wp-image-3756" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4800-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4800-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4800-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4800-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3756" /></a><figcaption>Widok na czeską stronę ze Śnieżki</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4794.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4794-1024x683.jpg" alt="Kaplica św. Wawrzyńca na Śnieżce" class="wp-image-3753" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4794-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4794-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4794-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4794-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3753" /></a><figcaption>&#8222;Turysta&#8221; przy Kaplicy św. Wawrzyńca na Śnieżce</figcaption></figure></div>



<p>Po sytym gulaszu z knedlikami ruszyliśmy z powrotem do Karpacza. Najpierw niebieskim szlakiem zeszliśmy do Schroniska PTTK Strzecha Akademicka, by stamtąd ruszyć żółtym szlakiem do miejsca, na którym weszliśmy na szlak.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4822.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4822-1024x683.jpg" alt="Piwo PAROHÁČ" class="wp-image-3765" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4822-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4822-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4822-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4822-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3765" /></a><figcaption>Piwo Rogacz z gustownym logo 😉</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4826.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4826-1024x683.jpg" alt="Kotlina Jeleniogórska" class="wp-image-3766" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4826-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4826-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4826-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4826-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3766" /></a><figcaption>Delikatnie zamglona Kotlina Jeleniogórska</figcaption></figure></div>



<p>Wieczór spędziliśmy oglądając filmy i wspominając nasze&nbsp;poprzednie wyprawy. Snuliśmy również plany nad kolejnymi projektami, które możemy wspólnie zorganizować. Ale nic jeszcze nie mogę Wam zdradzić. 😛</p>



<h1 class="wp-block-heading">Na zachód od Śnieżki &#8230;</h1>



<p>Drugiego&nbsp;dnia pogoda nieco się zmieniła, było nieco chłodniej, choć sam&nbsp;wiatr nie był aż tak dokuczliwy, jak poprzedniego dnia.&nbsp;Niebo było mniej &#8222;fotograficzne&#8221; i musieliśmy się mocno starać żeby wyszły tego dnia jakieś ciekawsze zdjęcia&#8230;</p>



<p>Marsz&nbsp;rozpoczęliśmy od szybkiego rzucenia okiem na <strong>Kościół Wang</strong>, po czym ruszyliśmy żółtym szlakiem do góry &#8211; przez <strong>Pielgrzymy</strong> na <strong>Słonecznik</strong>.&nbsp;Przez całą wędrówkę podłoże było delikatnie oblodzone, a miejscami leżała niewielka ilość śniegu, który spadł zeszłej nocy.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4839.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4839-1024x683.jpg" alt="kościół Wang w Karpaczu" class="wp-image-3770" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4839-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4839-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4839-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4839-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3770" /></a><figcaption>Kolorowy kościół Wang w Karpaczu</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4850-1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4850-1-1024x683.jpg" alt="Słonecznik w Karkonoszach" class="wp-image-3773" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4850-1-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4850-1-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4850-1-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4850-1-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3773" /></a><figcaption>Najlepiej widoczna skała w Karkonoszach to oczywiście Słonecznik</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4851.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4851-1024x683.jpg" alt="Widok na Śnieżkę ze Słonecznika" class="wp-image-3774" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4851-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4851-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4851-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4851-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3774" /></a><figcaption>Śnieżka widziana ze Słonecznika</figcaption></figure></div>



<p>Po dotarciu na Słonecznik, zauważyliśmy zmianę pogody &#8211; z mocno zachmurzonego nieba zaczął padać śnieg&#8230; Ruszyliśmy zwarci dalej, by jak najszybciej zejść na dół (tego dnia większość z nas musiała jeszcze wrócić do domów oddalonych od Karpacza o co najmniej 300 km).</p>



<p>Przeszliśmy kawałek czerwonym szlakiem w stronę Śnieżki, przy Spalonej Strażnicy zeszliśmy niebieskim szlakiem do <strong>Schroniska PTTK Samotnia</strong>, gdzie posililiśmy się ciepłym obiadem (w tym miejscu szczerze polecam zupę dyniową 😉 ).</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4862.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4862-1024x683.jpg" alt="Schronisko PTTK „Samotnia”" class="wp-image-3776" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4862-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4862-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4862-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4862-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3776" /></a><figcaption>Schronisko PTTK „Samotnia”</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4875-1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4875-1-1024x683.jpg" alt="grupa na szlaku" class="wp-image-3781" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4875-1-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4875-1-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4875-1-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4875-1-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3781" /></a><figcaption>Po chwili przerwy, znów idziemy w śnieg 😉</figcaption></figure></div>



<p>Do Karpacza wróciliśmy niebieskim szlakiem, skąd powoli rozpoczęliśmy nasz powrót do domów.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>Weekend okazał się dla nas świetnym momentem na wspomnienia i snucie dalszych planów w gronie fantastycznych&nbsp;znajomych.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4897-1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4897-1-1024x683.jpg" alt="dwie osoby na szlaku" class="wp-image-3788" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4897-1-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4897-1-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4897-1-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4897-1-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3788" /></a><figcaption>Droga we dwoje do domu &#8230;</figcaption></figure></div>



<p><strong>Wam</strong> również <strong>życzę</strong> <strong>żebyście</strong> zawsze <strong>potrafili zebrać</strong> (po raz kolejny) <strong>grupę</strong> znajomych <strong>i ruszyć na szlak</strong> &#8211; kiedy się maszeruje i wspomina, czas zawsze dobrze mija. 🙂</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/sudety-5000-metrow-nad-poziomem-cukru/">Sudety w wydaniu 5000 metrów nad poziomem cukru</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/sudety-5000-metrow-nad-poziomem-cukru/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Beskid Żywiecki w jesienno-zimowych barwach</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/beskid-zywiecki-w-barwach-jesieni/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=beskid-zywiecki-w-barwach-jesieni</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/beskid-zywiecki-w-barwach-jesieni/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Asiula]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 Nov 2016 18:00:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Beskidy]]></category>
		<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Beskid Żywiecki]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[jesień w górach]]></category>
		<category><![CDATA[Koło PTTK nr 7]]></category>
		<category><![CDATA[PTTK]]></category>
		<category><![CDATA[Rycerka Górna]]></category>
		<category><![CDATA[Schronisko PTTK na Przełęczy Przegibek]]></category>
		<category><![CDATA[Schronisko PTTK na Wielkiej Raczy]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka w grupie]]></category>
		<category><![CDATA[weekend w górach]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>
		<category><![CDATA[Zwardoń]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wedrujzoczkami.pl/?p=3570</guid>

					<description><![CDATA[<p>Beskid Żywiecki&#160;pewnie większości osób przywodzi na myśl&#160;majestatyczną i kapryśną Babią Górę&#160;oraz Pilsko. Dla mnie ma jednak szczególne znaczenie. Do zeszłego roku kojarzył mi się ze znajomymi pochodzącymi z tych okolic, a od ponad roku przede wszystkim&#160;z prowadzeniem Rajdu I Roku, organizowanym przez Koło PTTK nr 7 przy UEKu.&#160; W tamtym roku odbyłam swój debiut w byciu &#8222;przewodnikiem&#8221;, natomiast w tym, do współprowadzenia grupy nr 4, nakłoniła mnie Ola. (dzięki Ola!) 🙂 Ustalony przez nas plan trasy nie został prawie w ogóle wykonany, ponieważ (nie wdając się w szczegóły 😉 ) zamiast wylądować w Rycerce Dolnej, znaleźliśmy się w Rycerce Górnej (Roztoki). Jako przewodniczki, musiałyśmy, więc naprędce&#160;wymyślić coś nowego&#8230; 🙂 Z Rycerki Górnej na&#160;Przełęcz Przegibek Pogoda zapowiadała się nieźle, chociaż było zimno. Od samego początku wiał przenikliwy wiatr, ale przynajmniej nie padało, a nawet pojawiło się kilka promieni słonecznych. 🙂 Nasza grupa nr 4, licząca w sumie 15 osób, wkroczyła na szlak zielony, prowadzący bezpośrednio do Schroniska PTTK na Przełęczy Przegibek. Wejście na szlak rozpoczęło się od zamoczenia całych butów w błocie (jedynie Oczko&#160;wybrał trawiaste pobocze, czym nadrobił kawałek trasy, ale przynajmniej nie miał jeszcze obłoconych butów). Był to chrzest bojowy i później było nam już obojętne, co się z naszymi butami stanie. 😉 Następnie naszym oczom ukazały się piękne jesienne alejki, pełne czerwonych, brązowych i żółtych drzew&#8230; 🙂 W takich okolicznościach minęły nam dwie godziny trasy. Dotarliśmy do wspomnianego wcześniej Schroniska PTTK na Przełęczy Przegibek (1000 m n.p.m.)&#160;Schronisko samo w sobie jest małe, ale bardzo klimatyczne. 🙂 W schronisku posililiśmy się, a część grupy skorzystała z ogromnego zapasu kawy przygotowanego przez Justynę, pomagając Jej również z obniżeniem wagi plecaka. 😉 Razem&#160;z Oczkiem&#160;nie mogliśmy przerwać naszej tradycji i spróbowaliśmy, tak jak w każdym schronisku, szarlotki oraz świeżo upieczonego sernika z jagodami. Było pyszne! 🙂 Z Przełęczy Przegibek na Wielką Raczę Po wyjściu ze schroniska, z&#160;trochę lżejszymi plecakami, a pełnymi brzuchami, skierowaliśmy się na&#160;czerwony szlak.&#160;Prowadzi on granią, bezpośrednio do Schroniska PTTK na Wielkiej Raczy, które było naszym celem tego dnia. Przez całą drogę, czyli kolejne 3 godziny, mieliśmy do zrobienia tylko 200 m podejść, więc maszerowało się nam przyjemnie. 🙂 Po drodze zagraliśmy w Wirującego Wiktora, co bardziej zintegrowało naszą grupę i każdemu przyniosło dużo&#160;frajdy. 😉 Słońce również o nas nie zapomniało i wyjrzało kilka razy zza chmur, by ogrzać nasze zmarznięte twarze i ręce. 😉 Schronisko PTTK na Wielkiej Raczy Po wesołej i bardzo błotnej wędrówce, wspięliśmy się&#160;na&#160;Wielką Raczę. Następnie&#160;udaliśmy się do Schroniska PTTK, znajdującego się przy samym szczycie. Tutaj czekał na nas finał Rajdu I Roku razem z trzema innymi grupami. W sumie około 60 osób. Zabawom i śpiewom nie było końca, jak to zawsze na finałach bywa. 😉 Muszę się pochwalić, że nasza grupa wygrała w konkursie na ilość wymyślonych piosenek do skojarzeń z górami i wakacjami. Brawo My! 🙂 Gdy zastał nas późny wieczór, a za oknem pojawił się gęsto padający śnieg, utworem, który przez chwilę górował w schronisku, było&#160;Last Christmas. Tym sposobem&#160;wyprzedziliśmy rozgłośnie radiowe i galerie handlowe. To była zdecydowanie szalona noc!&#160;🙂 Poranek był ciężki (jak to również po finałach bywa 😀 ) &#8230; Niektórych na nogi stawiała kawa i cappucino, a innych rosół i jajecznica. 😉 Natomiast na zewnątrz poranek był bardzo zimowy. Po wyjściu ze schroniska zobaczyliśmy prawdziwą zimę w Beskidzie Żywieckim. 🙂 Chyba nikt nie spodziewał&#160;się takiej zmiany pogody&#8230; Najwidoczniej jednak Beskid Żywiecki nie miał nic przeciwko, by jednego dnia zaprezentować się nam w jesiennych barwach, a następnego dnia przykryć&#160;kolorowe liście białym puchem. Z&#160;Wielkiej Raczy do Zwardonia Po krótkiej debacie z Olą, zmieniłyśmy pierwotny plan naszej trasy tego dnia. Zamiast udać się do&#160;Rycerki Dolnej (około 6 h wędrówki),&#160;wybrałyśmy&#160;zejście czerwonym szlakiem do Zwardonia (około 4,5 h). Argumentem, który przeważył był krótszy czas zejścia oraz możliwość zjedzenia czegoś ciepłego w Zwardoniu. Około godziny 10, grupa nr 4 wyruszyła ze schroniska w pełnej gotowości, by &#8222;przedzierać się&#8221; przez leżące na ziemi 5 cm śniegu, przykrywające błoto. Musieliśmy naprawdę uważać, bo zejście było dosyć strome, a momentami bywało bardzo ślisko.&#160;Dodatkowo zaczęło sypać śniegiem. Po ponad dwóch godzinach, dotarliśmy do Kykuli na wysokości 1087 m n.p.m, gdzie&#160;zrobiliśmy sobie pamiątkową fotkę. 😉 Zimowy i dosyć mroczny klimat nie opuszczał nas do około 1000 m n.p.m. Im niżej schodziliśmy, tym śniegu było mniej, przestało też sypać. Beskid Żywiecki znów pokazał swoje jesienne krajobrazy. Pejzaże, jakie się wokół nas malowały, wyglądały niesamowicie. Kolorowe górki i pagórki prezentowały się najlepiej, jak mogły. Trasa sama w sobie tego dnia, była jednak trochę mniej przyjemna niż poprzedniego. Po każdym zejściu, zamiast dłuższego kawałka &#8222;prostej&#8221; drogi, czekało nas kolejne podejście i tak w kółko&#8230; Było to dosyć męczące, ale daliśmy radę. 😉 Zwardoń Gdy zeszliśmy do&#160;Zwardonia, w pewnym momencie wyszło słońce na kilka minut, ponownie nas ogrzewając i żegnając się z nami. Wyglądało to naprawdę zjawiskowo, a chyba każdemu zrobiło się choć na chwilę cieplej. 😉 Po zjedzeniu ciepłego posiłku i odpoczynku w małej restauracji, razem z dwoma innymi grupami, które do nas dołączyły, byliśmy gotowi na powrót. W godzinach popołudniowych pożegnaliśmy Beskid Żywiecki i w śpiewnych nastrojach wróciliśmy do Krakowa. 😉 Beskid Żywiecki kolejny raz odkrył przede mną&#160;malownicze&#160;jesienno-zimowe&#160;oblicze, a im częściej i więcej tam jestem, to ze zdwojoną intensywnością chciałabym tam wracać. A Rajdy Koła PTTK nr 7 przy UEKu to przygoda&#160;sama w sobie, na które zawsze warto się zapisywać&#8230; 😉</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/beskid-zywiecki-w-barwach-jesieni/">Beskid Żywiecki w jesienno-zimowych barwach</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Beskid Żywiecki&nbsp;</strong>pewnie większości osób przywodzi na myśl&nbsp;majestatyczną i kapryśną <strong>Babią Górę</strong>&nbsp;oraz <strong>Pilsko</strong>. Dla mnie ma jednak szczególne znaczenie. Do zeszłego roku kojarzył mi się ze <strong>znajomymi</strong> pochodzącymi z tych okolic, a od ponad roku przede wszystkim&nbsp;z prowadzeniem <strong>Rajdu I Roku</strong>, organizowanym przez <strong>Koło PTTK nr 7 przy UEKu.&nbsp;</strong></p>



<p>W tamtym roku odbyłam swój <a href="https://wedrujzoczkami.pl/pierwsze-koty-za-ploty-czyli-o-byciu-rajdowym-przewodnikiem-beskid-zywiecki-24-25-10-15/"><strong>debiut</strong></a> w byciu &#8222;przewodnikiem&#8221;, natomiast w tym, do współprowadzenia <strong>grupy nr 4,</strong> nakłoniła mnie Ola. (<strong>dzięki Ola</strong>!) 🙂</p>



<p>Ustalony przez nas plan trasy nie został prawie w ogóle wykonany, ponieważ (nie wdając się w szczegóły 😉 ) zamiast wylądować w Rycerce Dolnej, znaleźliśmy się w <strong>Rycerce Górnej</strong> (Roztoki). Jako przewodniczki, musiałyśmy, więc naprędce&nbsp;wymyślić coś nowego&#8230; 🙂</p>



<h2 class="wp-block-heading">Z Rycerki Górnej na&nbsp;Przełęcz Przegibek</h2>



<p>Pogoda zapowiadała się nieźle, chociaż było zimno. Od samego początku wiał <strong>przenikliwy wiatr</strong>, ale przynajmniej nie padało, a nawet pojawiło się kilka <strong>promieni słonecznych</strong>. 🙂</p>



<p>Nasza grupa<strong> nr 4, licząca w sumie 15 osób</strong>, wkroczyła na <strong>szlak zielony</strong>, prowadzący bezpośrednio do <strong>Schroniska PTTK na Przełęczy Przegibek</strong>. Wejście na <strong>szlak</strong> rozpoczęło się od zamoczenia całych butów w błocie (jedynie <strong>Oczko&nbsp;</strong>wybrał trawiaste pobocze, czym nadrobił kawałek trasy, ale przynajmniej nie miał <strong>jeszcze</strong> obłoconych butów). Był to chrzest bojowy i później było nam już obojętne, co się z naszymi butami stanie. 😉</p>



<p>Następnie naszym oczom ukazały się piękne jesienne alejki, pełne czerwonych, brązowych i żółtych drzew&#8230; 🙂</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4837.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4837-683x1024.jpg" alt="Beskid Żywiecki " class="wp-image-3572" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4837-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4837-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4837-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4837-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4837.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="3572" /></a><figcaption>Jesienno &#8211; błotny klimat w Beskidzie Żywieckim 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4665.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4665-1024x683.jpg" alt="img_4665" class="wp-image-3649" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4665-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4665-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4665-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4665-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3649" /></a><figcaption>Salamandra plamista</figcaption></figure>



<p>W takich okolicznościach minęły nam <strong>dwie godziny trasy</strong>. Dotarliśmy do wspomnianego wcześniej <strong>Schroniska PTTK na Przełęczy Przegibek (1000 m n.p.m.)&nbsp;</strong>Schronisko samo w sobie jest małe, ale bardzo klimatyczne. 🙂</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4853-3.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4853-3-1024x683.jpg" alt="Beskid Żywiecki jesienią" class="wp-image-3633" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4853-3-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4853-3-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4853-3-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4853-3-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3633" /></a><figcaption>Na zielonym szlaku</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4846.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4846-1024x683.jpg" alt="Beskid Żywiecki. Okolice Schroniska PTTK na Przegibku" class="wp-image-3577" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4846-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4846-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4846-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4846-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3577" /></a><figcaption>Jesienna aleja w okolicach Schroniska PTTK na Przełęczy Przegibek</figcaption></figure>



<p>W schronisku posililiśmy się, a część grupy skorzystała z ogromnego zapasu kawy przygotowanego przez <strong>Justynę</strong>, pomagając Jej również z obniżeniem wagi plecaka. 😉</p>



<p>Razem&nbsp;z <strong>Oczkiem</strong>&nbsp;nie mogliśmy przerwać naszej tradycji i spróbowaliśmy, tak jak w każdym schronisku, <strong>szarlotki</strong> oraz świeżo upieczonego <strong>sernika z jagodami</strong>. Było pyszne! 🙂</p>



<h2 class="wp-block-heading">Z Przełęczy Przegibek na Wielką Raczę</h2>



<p>Po wyjściu ze schroniska, z&nbsp;trochę lżejszymi plecakami, a pełnymi brzuchami, skierowaliśmy się na&nbsp;<strong>czerwony szlak.</strong>&nbsp;Prowadzi on granią, bezpośrednio do <strong>Schroniska PTTK na Wielkiej Raczy, </strong>które było naszym celem tego dnia. Przez całą drogę, czyli kolejne 3 godziny, mieliśmy do zrobienia tylko 200 m podejść, więc maszerowało się nam przyjemnie. 🙂</p>



<p>Po drodze zagraliśmy w <strong><em>Wirującego Wiktora</em></strong>, co bardziej zintegrowało naszą grupę i każdemu przyniosło dużo&nbsp;frajdy. 😉 Słońce również o nas nie zapomniało i wyjrzało kilka razy zza chmur, by ogrzać nasze zmarznięte twarze i ręce. 😉</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4859.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4859-1024x683.jpg" alt="Beskid Żywiecki" class="wp-image-3582" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4859-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4859-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4859-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4859-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3582" /></a><figcaption>Po takich widokach, doszłam do wniosku, że prawdziwą jesień można poznać tylko&nbsp;w górach, gdzie całe połacie drzew w kolorach żółci, czerwieni i brązu układają się w niesamowity pejzaż 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4867.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4867-1024x683.jpg" alt="Beskid Żywiecki" class="wp-image-3585" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4867-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4867-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4867-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4867-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3585" /></a><figcaption>Grzybki 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4878.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4878-1024x683.jpg" alt="Beskid Żywiecki" class="wp-image-3587" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4878-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4878-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4878-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4878-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3587" /></a><figcaption>&#8222;Oj przechyły i przechyły&#8230; &#8221; 🙂</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4875.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4875-1024x683.jpg" alt="Beskid Żywiecki" class="wp-image-3586" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4875-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4875-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4875-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4875-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3586" /></a><figcaption>Kilka promieni słonecznych w Beskidzie Żywieckim</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4893.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4893-1024x683.jpg" alt="Beskid Żywiecki" class="wp-image-3592" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4893-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4893-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4893-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4893-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3592" /></a><figcaption>Kolejne jesienne połacie drzew 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4682.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4682-1024x683.jpg" alt="Beskid Żywiecki " class="wp-image-3650" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4682-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4682-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4682-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4682-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3650" /></a><figcaption>Przewodniczka Ola podziwia Beskid Żywiecki 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4886.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4886-1024x683.jpg" alt="Beskid Żywiecki" class="wp-image-3591" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4886-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4886-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4886-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4886-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3591" /></a><figcaption>Coraz bliżej schroniska&#8230; 🙂</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Schronisko PTTK na Wielkiej Raczy</h2>



<p>Po wesołej i bardzo błotnej wędrówce, wspięliśmy się&nbsp;na&nbsp;<strong>Wielką Raczę. </strong>Następnie&nbsp;udaliśmy się do <strong>Schroniska PTTK</strong>, znajdującego się przy samym szczycie. Tutaj czekał na nas finał <strong>Rajdu I Roku</strong> razem z trzema innymi grupami. W sumie około <strong>60 osób</strong>. Zabawom i śpiewom nie było końca, jak to zawsze na finałach bywa. 😉 Muszę się pochwalić, że <strong>nasza grupa</strong> <strong>wygrała</strong> w konkursie na ilość wymyślonych piosenek do skojarzeń z górami i wakacjami. <strong>Brawo My! 🙂</strong></p>



<p>Gdy zastał nas późny wieczór, a za oknem pojawił się gęsto padający śnieg, utworem, który przez chwilę górował w schronisku, było&nbsp;<strong><em>Last Christmas.</em></strong> Tym sposobem&nbsp;wyprzedziliśmy rozgłośnie radiowe i galerie handlowe. To była zdecydowanie <strong>szalona noc!</strong>&nbsp;🙂</p>



<p>Poranek był <strong>ciężki</strong> (jak to również po finałach bywa 😀 ) &#8230; Niektórych na nogi stawiała kawa i cappucino, a innych rosół i jajecznica. 😉 Natomiast na zewnątrz poranek był bardzo <strong>zimowy</strong>. Po wyjściu ze schroniska zobaczyliśmy prawdziwą zimę w Beskidzie Żywieckim. 🙂</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4896.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4896-1024x683.jpg" alt="Widoki ze Schroniska PTTK na Wielkiej Raczy, zima w Beskidzie Żywieckim" class="wp-image-3593" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4896-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4896-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4896-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4896-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3593" /></a><figcaption>Takie widoki po wyjściu ze schroniska 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4897.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4897-1024x683.jpg" alt="Schronisko PTTK na Wielkiej Raczy" class="wp-image-3595" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4897-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4897-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4897-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4897-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3595" /></a><figcaption>Schronisko PTTK na Wielkiej Raczy w zimowej aurze</figcaption></figure>



<p>Chyba nikt nie spodziewał&nbsp;się takiej zmiany pogody&#8230; Najwidoczniej jednak Beskid Żywiecki nie miał nic przeciwko, by jednego dnia zaprezentować się nam w<strong> jesiennych barwach</strong>, a następnego dnia przykryć<strong>&nbsp;kolorowe liście białym puchem</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4739.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4739-1024x683.jpg" alt="Beskid Żywiecki" class="wp-image-3651" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4739-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4739-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4739-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4739-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3651" /></a><figcaption>Jesienne liście przykryte śniegiem, czyż nie wyglądają cudownie? 🙂</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Z&nbsp;Wielkiej Raczy do Zwardonia</h2>



<p>Po krótkiej debacie z Olą, zmieniłyśmy pierwotny plan naszej trasy tego dnia. Zamiast udać się do&nbsp;Rycerki Dolnej (około 6 h wędrówki),&nbsp;wybrałyśmy&nbsp;<strong>zejście czerwonym szlakiem do Zwardonia</strong> (około 4,5 h). Argumentem, który przeważył był krótszy czas zejścia oraz możliwość zjedzenia czegoś ciepłego w Zwardoniu.</p>



<p>Około godziny 10, <strong>grupa nr 4</strong> wyruszyła ze schroniska w pełnej gotowości, by &#8222;przedzierać się&#8221; przez leżące na ziemi 5 cm śniegu, przykrywające błoto. Musieliśmy naprawdę uważać, bo zejście było dosyć<strong> strome</strong>, a momentami bywało bardzo <strong>ślisko</strong>.&nbsp;Dodatkowo zaczęło <strong>sypać śniegiem</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4900-3.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4900-3-1024x683.jpg" alt="Czerwony szlak, zejście ze Schroniska PTTK na Wielkiej Raczy do Zwardonia" class="wp-image-3654" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4900-3-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4900-3-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4900-3-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4900-3-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3654" /></a><figcaption>Czerwony szlak, zejście ze Schroniska PTTK na Wielkiej Raczy do Zwardonia</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4898.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4898-1024x683.jpg" alt="Beskid Żywiecki w zimowej aurze" class="wp-image-3596" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4898-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4898-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4898-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4898-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3596" /></a><figcaption>Taki mieliśmy klimat 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4904.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4904-1024x683.jpg" alt="Beskid Żywiecki w zimowej aurze" class="wp-image-3598" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4904-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4904-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4904-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4904-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3598" /></a></figure>



<p>Po ponad dwóch godzinach, dotarliśmy do <strong>Kykuli</strong> na wysokości <strong>1087 m n.p.m, </strong>gdzie&nbsp;zrobiliśmy sobie pamiątkową fotkę. 😉</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4923.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4923-1024x683.jpg" alt="Beskid Żywiecki, Kykula" class="wp-image-3602" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4923-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4923-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4923-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4923-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3602" /></a><figcaption>Czwóreczka na Kykuli 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4927.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4927-1024x683.jpg" alt="Beskid Żywiecki" class="wp-image-3603" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4927-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4927-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4927-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4927-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3603" /></a></figure>



<p>Zimowy i dosyć mroczny klimat nie opuszczał nas do około 1000 m n.p.m.<strong> Im niżej schodziliśmy, tym śniegu było mniej, </strong>przestało też sypać. <strong>Beskid Żywiecki</strong> znów pokazał swoje <strong>jesienne krajobrazy</strong>. Pejzaże, jakie się wokół nas malowały, wyglądały niesamowicie. <strong>Kolorowe górki i pagórki</strong> prezentowały się najlepiej, jak mogły.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-3600 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4920-1024x683.jpg" alt="Beskid Żywiecki" class="wp-image-3600" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4920-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4920-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4920-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4920-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3600" /><figcaption>Przewodniczka Ola i nasz Asystent Oczko na czerwonym szlaku 😉</figcaption></figure>



<p>Trasa sama w sobie tego dnia, była jednak trochę mniej przyjemna niż poprzedniego. Po każdym<strong> zejściu,</strong> zamiast dłuższego kawałka &#8222;prostej&#8221; drogi, czekało nas kolejne <strong>podejście</strong> i tak w kółko&#8230; Było to dosyć męczące, ale <strong>daliśmy radę</strong>. 😉</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4935-3.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4935-3-1024x683.jpg" alt="Beskid Żywiecki" class="wp-image-3670" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4935-3-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4935-3-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4935-3-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4935-3-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3670" /></a><figcaption>Coraz niżej, coraz mniej śniegu, a błota cały czas dużo 😀</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4940.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4940-1024x683.jpg" alt="Beskid Żywiecki, okolice Zwardonia" class="wp-image-3605" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4940-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4940-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4940-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4940-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3605" /></a><figcaption>Okolice Zwardonia</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-3610 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4947-1024x683.jpg" alt="Beskid Żywiecki, okolice Zwardonia" class="wp-image-3610" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4947-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4947-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4947-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4947-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3610" /><figcaption>Kolejna, bardzo jesienna alejka w okolicach Zwardonia</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Zwardoń</h2>



<p>Gdy zeszliśmy do&nbsp;<strong>Zwardonia</strong>, w pewnym momencie wyszło <strong>słońce</strong> na kilka minut, ponownie nas <strong>ogrzewając i żegnając się z nami</strong>. Wyglądało to naprawdę zjawiskowo, a chyba <strong>każdemu</strong> zrobiło się choć na chwilę <strong>cieplej</strong>. 😉</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4951.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4951-1024x683.jpg" alt="Beskid Żywiecki, Zwardoń" class="wp-image-3612" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4951-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4951-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4951-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4951-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3612" /></a><figcaption>Zwardoń i chwilowe, intensywne promienie słoneczne 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4952.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4952-1024x683.jpg" alt="Kościół p.w. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Zwardoniu" class="wp-image-3613" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4952-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4952-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4952-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/11/IMG_4952-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3613" /></a><figcaption>Kościół p.w. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Zwardoniu</figcaption></figure>



<p>Po zjedzeniu ciepłego posiłku i odpoczynku w małej restauracji, razem z dwoma innymi grupami, które do nas dołączyły, byliśmy gotowi na powrót. W godzinach popołudniowych pożegnaliśmy Beskid Żywiecki i w śpiewnych nastrojach wróciliśmy do Krakowa. 😉</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p><strong>Beskid Żywiecki</strong> kolejny raz odkrył przede mną&nbsp;malownicze&nbsp;<strong>jesienno-zimowe</strong>&nbsp;<strong>oblicze, </strong>a im częściej i więcej tam jestem, to ze zdwojoną intensywnością chciałabym tam wracać. A <strong>Rajdy Koła PTTK nr 7</strong> <strong>przy UEKu</strong> to przygoda&nbsp;sama w sobie, na które zawsze warto się zapisywać&#8230; 😉</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/beskid-zywiecki-w-barwach-jesieni/">Beskid Żywiecki w jesienno-zimowych barwach</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/beskid-zywiecki-w-barwach-jesieni/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Teheran &#8211; miasto ekstremalnych kierowców</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/teheran-miasto-ekstremalnych-kierowcow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=teheran-miasto-ekstremalnych-kierowcow</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/teheran-miasto-ekstremalnych-kierowcow/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Oczko]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 08 Sep 2016 14:59:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Iran]]></category>
		<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[5000 mnp cukru]]></category>
		<category><![CDATA[Azadi Tower]]></category>
		<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[bazar]]></category>
		<category><![CDATA[miejska eksploracja]]></category>
		<category><![CDATA[Milad Tower]]></category>
		<category><![CDATA[stolica]]></category>
		<category><![CDATA[targ]]></category>
		<category><![CDATA[Teheran]]></category>
		<category><![CDATA[transport]]></category>
		<category><![CDATA[wakacje]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka w grupie]]></category>
		<category><![CDATA[zagranica]]></category>
		<category><![CDATA[Zakątki Azji]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wedrujzoczkami.pl/?p=3170</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kiedy podróżujemy do stolicy jakiegoś państwa, zawsze spodziewamy się zobaczyć jakieś charakterystyczne dla danego regionu budynki, lepiej lub gorzej zachowane zabytki, porównujemy również kulturę i zachowanie mieszkańców z&#160;tym, co wcześniej widzieliśmy w państwach ościennych. Od kiedy zaczęliśmy podróżować troszkę więcej, łatwiej dostrzegamy niuanse i różnice pomiędzy sąsiednimi krajami, a także zaskakuje nas jak niewiele wiemy o danej kulturze i historii. Wyjazd do Iranu był&#160;dla mnie wielką szansą, żeby zobaczyć coś więcej niż europejską kulturę i więcej niż&#160;podglądnąć zachowanie zasymilowanych muzułmanów w zachodnioeuropejskich stolicach (każdy ma swoją opinię czy są zasymilowanie i w jakim stopniu, czy nie &#8230; powiem tylko, że to kompletnie inni ludzie). Iran to świetny kraj, którego nie trzeba się bać, tylko trzeba ruszać tam JAK NAJSZYBCIEJ. Życzliwość ludzi, bezpieczeństwo na ulicach (mniej bałem się chodzić wieczorem w Iranie&#160;niż boję się po Nowej Hucie), stosunkowo niewielka liczba turystów i bardzo przystępne, dla turysty z Polski, ceny, to tylko niektóre z argumentów dla których warto odwiedzić ten kraj. A dlaczego warto się spieszyć? Jeśli zacznie się tam komercjalizacja, to Iran może utracić nieco ze swojej dzikości i życzliwości, choć mam nadzieję że szybko to nie nastąpi. Kiedy chwilę przed&#160;6 rano lądowaliśmy na lotnisku międzynarodowym, jakieś 50 km na południowy-zachód od stolicy kraju, zmęczeni po dwudziestogodzinnej podróży z Polski, pierwsze co mnie uderzyło, to powiew gorąca i wszechobecny piach/pył. Wiem, że w samolocie była klimatyzacja, a temperatura ustawiona na przyjemną do podróżowania. Chodzi o to, że w Iranie o&#160;godzinie 6 temperatura osiągała tego dnia 25 stopni albo i więcej. Jeśli zaś chodzi o piach, to nie jest tak, że jest wszędzie jak na jakiejś plaży albo innej pustyni&#8230; Po prostu mamy do czynienia z klimatem tak niezielonym, że ciężko mi to nazwać inaczej. Nawet niektóre budynki&#160;wyglądają jakby wzięli trochę tego piachu, zmieszali z wodą i postawili z nich ściany&#8230; Serio! Może czas na kilka słów o Teheranie.&#160;Przed podróżą nie&#160;zrobiłem choćby krótkiego przeglądu tego, co w Iranie można zwiedzić&#8230; Wiedziałem za to, że zwiedzać będziemy w czwórkę i zdałem się na doświadczenie podróżnicze Andrzeja (Było warto!). Ale na niewiele zdało się Jego doświadczenie i przygotowanie, skoro w Teheranie NIE MA ZA WIELE ATRAKCJI. Wydaje mi się, że najważniejszą i największą z atrakcji w Teheranie jest Milad Tower &#8211; najwyższy budynek w Iranie i&#160;szósta najwyższa wieża na świecie (ma wysokość 435 m). Warto się na nią udać i posłuchać przewodnika, który świetnie mówi po angielsku (nie jest to wcale takie popularne w Iranie, choć dogadać się można prawie wszędzie, ale&#160;czasami można się pośmiać o czym będzie krótko na końcu).&#160;Będąc na wieży warto popytać o niektóre obyczaje lub miejsca warte zwiedzenia. Nasz przewodnik okazał się niezwykle życzliwy i cierpliwy, dzięki czemu dostaliśmy odpowiedź na wszystkie nasze pytania. Miejscem, przy którym udało nam się być jest również plac Azadi z wieżą o tej samej nazwie&#160;pośrodku. Niestety plac był w remoncie i nie udało nam się wejść na wieżę. Z informacji znalezionych w internecie udało mi się dowiedzieć, że jest to drugi największy plac w Iranie, choć nie zrobił na mnie wielkiego&#160;wrażenia&#8230; Warto przejść obok byłej ambasady Amerykańskiej, gdzie w roku&#160;1979 grupa studentów wzięła pracowników ambasady jako zakładników i przetrzymywała ich aż do zaprzysiężenia Ronalda&#160;Reagana na stanowisko prezydenta Stanów Zjednoczonych w 1981 roku.&#160;Wydarzenia te mocno ochłodziły stosunki pomiędzy Iranem i USA na wiele lat. Nawet my, po tylu latach, spotkaliśmy się z reakcjami antyamerykańskimi&#160;w stolicy, choć nie były one bardzo żywe, a wydały się jedynie związane z jakąś mocną niechęcią. Ponadto w Iranie nie spotkaliśmy siedziby żadnej z amerykańskich firm czy sieci handlowej/spożywczej, a raczej ich podróbki o niemal identycznie brzmiących nazwach lub wyglądających logach. Wskazówka.&#160;Jeśli chcielibyście dostać się pod byłą ambasadę warto wskazać taksówkarzowi ulicę przy której ona stoi, a nie samą ambasadę. Nam trzech pierwszych odmówiło podwózki pod ambasadę mówiąc &#8222;tam nikt nie jeździ i ja też tam nie pojadę&#8222;. Sytuacja zmieniła się dopiero gdy następnego z nich poprosiliśmy o pojechanie na ulicę przy której stała ambasada &#8211; zgodził się od razu. Wartym zobaczenia jest bazar w Teheranie niedaleko placu&#160;Sabzeh Meydan. Według naszych obserwacji można tu znaleźć wszystko, co nie sprzedało się u nas w latach 90-tych&#8230; Podobnie jest zresztą na ulicach, choć tutaj zaskoczyło nas bardziej coś innego &#8211;&#160;kiedy spacerowaliśmy, zauważyliśmy, że&#160;na jednej ulicy (ciągnącej się czasami 2 i więcej kilometrów) są same sklepy z żarówkami, na kolejnej (równoległej) same sklepy z lodówkami, na następnej same z pralkami, itd&#8230; Troszkę to dziwne. 😉 Mieliśmy w planie zobaczyć jeszcze dwa miejsca. Niestety się nam to ostatecznie nie udało. Jedno&#160;to Central Bank of Iran gdzie można zobaczyć drogocenne kamienie koronacyjne, a drugie to Polski cmentarz wojskowy w Teheranie. Pierwsze z tych miejsc było zamknięte, a na drugie zabrakło czasu. 🙁 A to co zaskoczyło mnie najbardziej, to teherańskie ulice. Śmialiśmy się z nich przez cały wyjazd, a mieszkańcy innych miast również mieli uśmiech na twarzy, gdy poruszaliśmy ten temat. W Teheranie kultura jazdy (i przechodzenia przez ulicę), to jest sztuka! I niech Wam się po tym stwierdzeniu nie wydaje, że jest tam tak, jak na tych wszystkich filmach z Rosji, gdzie większy ma rację, kto jest rozpędzony, to na pewno przejedzie przez skrzyżowanie z mniejszymi obrażeniami i gdzie kierowcy w siebie wjeżdżają żeby udowodnić komuś rację (albo korzystają z&#160;innych metod by pokazać kto miał rację). NIE! W Iranie&#160;nie ma znaczenia czy pieszy, motocyklista, samochód czy autobus. Tam każdy jedzie albo idzie tak jak jest mu najwygodniej. Jazda z lewego pasa w prawo? W czym problem? Jazda bez trzymanki albo bez kasku na motorze? Standard. Jazda z telewizorem z kineskopem pod pachę na motorze?&#160;Phi! Jazda z płaskim telewizorem 60&#160;cali&#160;na motorze?&#160;Niech mnie zobaczą!&#160;Jazda całą rodziną na motorze?&#160;Jak mam małą rodzinę to mogę.&#160;Jazda całą rodziną w samochodzie? Jak się nie zmieściliśmy na motorze, to zawsze wejdziemy do samochodu!&#160;A przechodzenie przez jezdnię, to zdecydowanie wyższa szkoła &#8222;jazdy&#8221;, ale o tym może innym razem 😉 Krótka anegdotka na podsumowanie tematu transportu drogowego. Gdy zapytaliśmy naszego przewodnika czy jeździ po Iranie samochodem odparł bez chwili namysłu: &#8222;Przestań, ja mam dzieci!&#8222;. I niech to będzie najlepsza odpowiedź na pytanie czy w Teheranie&#160;bezpiecznie jest jeździć samochodem&#8230; Pisałem jeszcze o języku angielskim. nie ma zasady, ale młodzi zazwyczaj znają więcej słów i zwrotów niż starsi (choć zdarzył się sklepikarz z idealnym akcentem i bardzo bogatym słownictwem) niemal nikt nie jest w stanie powiedzieć ceny i każdy pokazuje ją na kalkulatorze najlepiej mówiącą osobą, którą znaleźliśmy, to pewien architekt, który przez 1,5 godziny opowiadał nam o&#160;atrakcjach&#160;miasta osobą, która powinna świetnie mówić po angielsku, a nie mówiła był tłumacz, z którym poruszaliśmy się 5 godzin w autobusie &#8211; poziom jak słaby nauczyciel w podstawówce każdy kto potrafi cokolwiek powiedzieć, zagadywał nas żeby choć minimalnie podszkolić swój język okazało się, że źle wypowiadamy nasz kraj pochodzenia po angielsku (nie&#160;Poland a&#160;Pooołland, przeciwnie słyszeli&#160;Holland), choć w Iranie lepiej powiedzieć Lachistan (tak nazywają Polskę i większość nas kojarzy np. za sprawą siatkarzy) &#8211; choć tutaj i tak nieliczni słyszeli Pakistan :/ w restauracjach nie każdy zna angielski, a w kebabie to już w ogóle było ciężko Krótko podsumuję. W Teheranie warto się zatrzymać na dzień lub dwa, ale więcej czasu nie ma co tutaj robić. Dobrą opcją jest zwiedzenie miasta po przylocie w ramach odpoczynku, a potem udanie się w dalsze odkrywanie tajemniczego Iranu &#8211; najlepiej na południe&#8230; Ale o tym co warto tam zobaczyć&#160;napiszę&#160;już niedługo. 🙂 Wpis o tym, co warto zwiedzić w Isfahanie, znajdziecie tutaj. Wpis o zdobyciu Damavandu, znajdziecie tutaj.</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/teheran-miasto-ekstremalnych-kierowcow/">Teheran &#8211; miasto ekstremalnych kierowców</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Kiedy podróżujemy do stolicy jakiegoś państwa, zawsze spodziewamy się zobaczyć jakieś charakterystyczne dla danego regionu budynki, lepiej lub gorzej zachowane zabytki, porównujemy również kulturę i zachowanie mieszkańców z&nbsp;tym, co wcześniej widzieliśmy w państwach ościennych. Od kiedy zaczęliśmy podróżować troszkę więcej, łatwiej dostrzegamy niuanse i różnice pomiędzy sąsiednimi krajami, a także zaskakuje nas jak niewiele wiemy o danej kulturze i historii.</p>



<p><strong>Wyjazd do Iranu</strong> był&nbsp;dla mnie wielką szansą, żeby zobaczyć coś więcej niż europejską kulturę i więcej niż&nbsp;podglądnąć zachowanie zasymilowanych muzułmanów w zachodnioeuropejskich stolicach (każdy ma swoją opinię czy są zasymilowanie i w jakim stopniu, czy nie &#8230; powiem tylko, że to kompletnie inni ludzie).</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2196.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2196-1024x683.jpg" alt="W Iranie popularne są wisiorki na lusterkach wstecznych." class="wp-image-3194" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2196-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2196-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2196-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2196-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3194" /></a><figcaption>W Iranie popularne są wisiorki na lusterkach wstecznych.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2373.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2373-1024x683.jpg" alt="W Polsce śmialiśmy się z antyradarów w formie wiszących CD, u nich niektóre z wisiorków też są całkiem sporych rozmiarów." class="wp-image-3193" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2373-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2373-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2373-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2373-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3193" /></a><figcaption>W Polsce śmialiśmy się z antyradarów w formie wiszących CD, w Iranie niektóre wisiorki też są całkiem sporych rozmiarów&#8230;</figcaption></figure></div>



<p>Iran to świetny kraj, którego nie trzeba się bać, tylko trzeba ruszać tam JAK NAJSZYBCIEJ. Życzliwość ludzi, bezpieczeństwo na ulicach (mniej bałem się chodzić wieczorem w Iranie&nbsp;niż boję się po Nowej Hucie), stosunkowo niewielka liczba turystów i bardzo przystępne, dla turysty z Polski, ceny, to tylko niektóre z argumentów dla których warto odwiedzić ten kraj. A dlaczego warto się spieszyć? Jeśli zacznie się tam komercjalizacja, to Iran może utracić nieco ze swojej dzikości i życzliwości, choć mam nadzieję że szybko to nie nastąpi.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>Kiedy <strong>chwilę przed&nbsp;6 rano</strong> lądowaliśmy na lotnisku międzynarodowym, jakieś 50 km na południowy-zachód od stolicy kraju, zmęczeni <strong>po dwudziestogodzinnej podróży z Polski</strong>, pierwsze co mnie uderzyło, to <strong>powiew gorąca i wszechobecny piach/pył</strong>. Wiem, że w samolocie była klimatyzacja, a temperatura ustawiona na przyjemną do podróżowania. Chodzi o to, że <strong>w Iranie o&nbsp;godzinie 6 temperatura osiągała</strong> tego dnia <strong>25 stopni</strong> albo i więcej. Jeśli zaś chodzi o piach, to nie jest tak, że jest wszędzie jak na jakiejś plaży albo innej pustyni&#8230; Po prostu mamy do czynienia z <strong>klimatem tak niezielonym</strong>, że ciężko mi to nazwać inaczej. Nawet niektóre budynki&nbsp;wyglądają jakby wzięli trochę tego piachu, zmieszali z wodą i postawili z nich ściany&#8230; Serio!</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2185.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2185-1024x683.jpg" alt="Lotnisko w Stambule. Czekając na samolot dotarły do nas informacje, że w Turcji rozpoczyna się rewolucja, a nasz lot jest zagrożony. Jeden z Turków czekających na ten sam lot uspokoił nas, że takie sytuacje zdarzają się średnio raz na 10 lat i nie ma potrzeby się niepokoić. Koniec końców, po trzykrotnym rozpędzaniu się na pasie startowym, byliśmy przed-przedostatnim samolotem, który tego dnia wyleciał z lotniska Stambuł-Sabiha Gökçen." class="wp-image-3192" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2185-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2185-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2185-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2185-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3192" /></a><figcaption>Lotnisko w Stambule. Czekając na samolot dotarły do nas informacje, że w Turcji rozpoczyna się rewolucja, a nasz lot jest zagrożony. Jeden z Turków czekających na ten sam lot uspokoił nas, że takie sytuacje zdarzają się średnio raz na 10 lat i nie ma potrzeby się niepokoić. Koniec końców, po trzykrotnym rozpędzaniu się na pasie startowym, byliśmy przed-przedostatnim samolotem, który tego dnia wyleciał z lotniska Stambuł-Sabiha Gökçen.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2194.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2194-1024x683.jpg" alt="Irańska autostrada. Pasów (a raczej jezdni) jest tyle, ile samochodów zmieści się obok siebie. Jeśli masz ochotę się zatrzymać albo cofnąć - nie ma problemu." class="wp-image-3196" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2194-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2194-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2194-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2194-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3196" /></a><figcaption>Irańska autostrada w drodze z lotniska do Teheranu. Pasów (a raczej jezdni, bo linie na drogach&nbsp;to rzadkość) jest tyle, ile samochodów zmieści się obok siebie. Jeśli masz ochotę się zatrzymać albo cofnąć &#8211; nie ma problemu.</figcaption></figure></div>



<p>Może czas na kilka słów o <strong>Teheranie</strong>.&nbsp;Przed podróżą nie&nbsp;zrobiłem choćby krótkiego przeglądu tego, co w Iranie można zwiedzić&#8230; Wiedziałem za to, że zwiedzać będziemy w czwórkę i zdałem się na doświadczenie podróżnicze <strong>Andrzeja</strong> (Było warto!). Ale na niewiele zdało się Jego doświadczenie i przygotowanie, skoro <strong>w Teheranie NIE MA ZA WIELE ATRAKCJI</strong>.</p>



<p>Wydaje mi się, że <strong>najważniejszą i największą z atrakcji</strong> w Teheranie jest <strong>Milad Tower</strong> &#8211; <strong>najwyższy budynek w Iranie </strong>i&nbsp;szósta najwyższa wieża na świecie (ma wysokość<strong> 435 m</strong>).</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2319.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2319-683x1024.jpg" alt="Milad Tower zrobiło na nas spore wrażenie. Wokół rozciąga się kompleks o nazwie International Trade and Convention Center of Tehran. W tym kompleksie widzieliśmy chyba jedyny sklep z kasami fiskalnymi." class="wp-image-3197" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2319-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2319-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2319-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2319-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2319.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="3197" /></a><figcaption>Milad Tower zrobiło na nas spore wrażenie. Wokół rozciąga się kompleks o nazwie International Trade and Convention Center of Tehran, gdzie widzieliśmy chyba jedyny sklep z kasami fiskalnymi.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2338.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2338-1024x683.jpg" alt="Makieta kompleksu International Trade and Convention Center of Tehran" class="wp-image-3199" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2338-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2338-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2338-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2338-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3199" /></a><figcaption>Makieta kompleksu International Trade and Convention Center of Tehran</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2330.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2330-683x1024.jpg" alt="Przed wejściem do samej wieży znajduje się pomnik &quot;The Lady of Peace&quot;. Dziwny kolor nieba za pomnikiem wynika z bardzo dużego smogu jaki panuje w Teheranie i okolicach. " class="wp-image-3198" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2330-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2330-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2330-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2330-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2330.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="3198" /></a><figcaption>Przed wejściem do samej wieży znajduje się pomnik &#8222;The Lady of Peace&#8221;. Dziwny kolor nieba za pomnikiem wynika z bardzo dużego smogu jaki panuje w Teheranie i okolicach.</figcaption></figure></div>



<p>Warto się na nią udać i posłuchać przewodnika, który świetnie mówi po angielsku (nie jest to wcale takie popularne w Iranie, choć dogadać się można prawie wszędzie, ale&nbsp;czasami można się pośmiać o czym będzie krótko na końcu).&nbsp;Będąc na wieży warto popytać o niektóre obyczaje lub miejsca warte zwiedzenia. Nasz przewodnik okazał się niezwykle życzliwy i cierpliwy, dzięki czemu dostaliśmy odpowiedź na wszystkie nasze pytania.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2346.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2346-1024x683.jpg" alt="Z takimi widokami można żyć ;)" class="wp-image-3201" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2346-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2346-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2346-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2346-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3201" /></a><figcaption>Z takimi widokami można żyć 😉</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2344.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2344-1024x683.jpg" alt="Ciekawostka! Przewodnik powiedział nam, że ten brązowy obszar to &quot;płuca Teheranu&quot; i jest to największy zielony(sic!) teren w całej stolicy. (Oni chyba zieleni nie widzieli :D ) Prawie w środku zdjęcia widać spore ogrodzenie - ponoć wybieg dla pum, ale nie mieliśmy okazji sprawdzić czy to prawda." class="wp-image-3200" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2344-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2344-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2344-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2344-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3200" /></a><figcaption>Ciekawostka! Przewodnik powiedział nam, że ten brązowy obszar to &#8222;płuca Teheranu&#8221; i jest to największy zielony(sic!) teren w całej stolicy. (Oni chyba zieleni nie widzieli 😀 ) Prawie w środku zdjęcia widać spore ogrodzenie &#8211; ponoć wybieg dla dwóch pum, ale nie mieliśmy okazji sprawdzić czy to prawda.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2350.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2350-1024x683.jpg" alt="Przewodnik: &quot;Widzicie tą czarną kopułę z kominem po prawej stronie?&quot; My:&quot;Tą brązową?&quot; Przewodnik odwracając się we wskazanym kierunku: &quot;No tak, teraz jest brązowa bo jest duże zapylenie, ale normalnie jest czarna. Tam znajduje się centrum nuklearne w Teheranie.&quot;" class="wp-image-3202" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2350-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2350-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2350-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2350-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3202" /></a><figcaption>Przewodnik: &#8222;Widzicie tą czarną kopułę z kominem po prawej stronie?&#8221; My:&#8221;Tą brązową?&#8221; Przewodnik odwracając się we wskazanym kierunku: &#8222;No tak, teraz jest brązowa bo jest duże zapylenie, ale normalnie jest czarna. Tam znajduje się centrum nuklearne w Teheranie.&#8221;</figcaption></figure></div>



<p>Miejscem, przy którym udało nam się być jest również <strong>plac Azadi</strong> z wieżą o tej samej nazwie&nbsp;pośrodku. Niestety plac był w remoncie i nie udało nam się wejść na wieżę. Z informacji znalezionych w internecie udało mi się dowiedzieć, że jest to <strong>drugi największy plac w Iranie</strong>, choć nie zrobił na mnie wielkiego&nbsp;wrażenia&#8230;</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2262.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2262-1024x683.jpg" alt="Azadi Tower. Mniej okazała niż Milad Tower, ale też robi pozytywne wrażenie." class="wp-image-3203" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2262-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2262-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2262-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2262-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3203" /></a><figcaption>Azadi Tower. Mniej okazała niż Milad Tower, ale też robi pozytywne wrażenie.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2271.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2271-1024x683.jpg" alt="W Iranie niemal przy każdej atrakcji (ale i moście) znajduje się kilka, czasami ogromnych flag. Podobnie było na placu Azadi." class="wp-image-3204" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2271-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2271-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2271-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2271-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3204" /></a><figcaption>W Iranie niemal przy każdej atrakcji (ale i moście) znajduje się kilka, czasami ogromnych flag. Podobnie było na placu Azadi.</figcaption></figure></div>



<p>Warto przejść obok <strong>byłej ambasady Amerykańskiej</strong>, gdzie <strong>w roku&nbsp;1979</strong> grupa studentów wzięła pracowników ambasady jako <strong>zakładników</strong> i przetrzymywała ich aż do zaprzysiężenia Ronalda&nbsp;Reagana na stanowisko prezydenta Stanów Zjednoczonych w 1981 roku.&nbsp;<strong>Wydarzenia te mocno ochłodziły stosunki pomiędzy Iranem i USA na wiele lat.</strong> Nawet my, po tylu latach, spotkaliśmy się z reakcjami antyamerykańskimi&nbsp;w stolicy, choć nie były one bardzo żywe, a wydały się jedynie związane z jakąś mocną niechęcią. Ponadto <strong>w Iranie nie spotkaliśmy siedziby żadnej z amerykańskich firm</strong> czy sieci handlowej/spożywczej, a raczej ich podróbki o niemal identycznie brzmiących nazwach lub wyglądających logach.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2282.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2282-1024x683.jpg" alt="Była ambasada amerykańska stała się miejscem symbolicznym, w którym ludzie mogą wyrażać swoją opinię na temat USA, a także demonstrować swoje nastroje." class="wp-image-3206" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2282-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2282-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2282-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2282-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3206" /></a><figcaption>Była ambasada amerykańska stała się miejscem symbolicznym, w którym ludzie mogą wyrażać swoją opinię na temat USA, a także demonstrować swoje nastroje.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2283.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2283-1024x683.jpg" alt="Antyamerykańskie murale pod byłą ambasadą amerykańską świetnie odzwierciedlają wciąż napięte stosunki między tymi państwami." class="wp-image-3207" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2283-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2283-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2283-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2283-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3207" /></a><figcaption>Antyamerykańskie murale pod byłą ambasadą amerykańską świetnie odzwierciedlają wciąż napięte stosunki między tymi państwami.</figcaption></figure></div>



<p><strong><em>Wskazówka.&nbsp;</em></strong>Jeśli chcielibyście dostać się pod byłą ambasadę warto wskazać taksówkarzowi ulicę przy której ona stoi, a nie samą ambasadę. Nam trzech pierwszych odmówiło podwózki pod ambasadę mówiąc &#8222;<em>tam nikt nie jeździ i ja też tam nie pojadę</em>&#8222;. Sytuacja zmieniła się dopiero gdy następnego z nich poprosiliśmy o pojechanie na ulicę przy której stała ambasada &#8211; zgodził się od razu.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2276.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2276-1024x683.jpg" alt="Po dojeździe pod ambasadę musieliśmy się mocno targować z taksówkarzem, który postanowił udawać głupiego i zmienić umówioną stawkę." class="wp-image-3205" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2276-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2276-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2276-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2276-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3205" /></a><figcaption>Po dojeździe pod ambasadę musieliśmy się mocno targować z taksówkarzem, który postanowił udawać głupiego i zmienić umówioną stawkę.</figcaption></figure></div>



<p>Wartym zobaczenia jest <strong>bazar w Teheranie niedaleko placu&nbsp;Sabzeh Meydan</strong>. Według naszych obserwacji można tu znaleźć wszystko, co nie sprzedało się u nas w latach 90-tych&#8230; Podobnie jest zresztą na ulicach, choć tutaj zaskoczyło nas bardziej coś innego &#8211;&nbsp;kiedy spacerowaliśmy, zauważyliśmy, że&nbsp;na jednej ulicy (ciągnącej się czasami 2 i więcej kilometrów) są same sklepy z żarówkami, na kolejnej (równoległej) same sklepy z lodówkami, na następnej same z pralkami, itd&#8230; Troszkę to dziwne. 😉</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2220.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2220-1024x683.jpg" alt="Targ w Teheranie, to przede wszystkim przyprawy i orzechy można kupić wszędzie. Sprzedawcy wyglądają jakby im nie zależało na tym żeby cokolwiek sprzedać, mają trochę olewający stosunek do klientów, a często nawet nie przejmowali się nami i rozmawiali przez telefon... Musieliśmy się niemal prosić żeby podali nam cenę jakiegoś towaru albo wyjaśnił czym się różni od innego." class="wp-image-3208" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2220-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2220-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2220-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2220-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3208" /></a><figcaption>Targ w Teheranie, to w głównej mierze przyprawy i orzechy można kupić wszędzie. Sprzedawcy wyglądają jakby im nie zależało na tym żeby cokolwiek sprzedać, mają trochę olewczy stosunek do klientów, a często nawet nie przejmowali się nami i rozmawiali przez telefon&#8230; Musieliśmy się niemal prosić żeby podali nam cenę jakiegoś towaru albo wyjaśnił czym się różni od innego.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2247.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2247-1024x683.jpg" alt="Na targu bardzo popularne są świeżo wyciskane owoce." class="wp-image-3212" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2247-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2247-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2247-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2247-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3212" /></a><figcaption>Na targu bardzo popularne są świeżo wyciskane owoce.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2824.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2824-1024x683.jpg" alt="Popularne są też sklepy z ręcznie haftowanymi wzorami lub napisami. Skąd wiadomo, że są ręcznie wytarzane? Sprzedawca w wolnym czasie pracuje i wytwarza kolejne sztuki tych arcydzieł. Podobnie jest z metaloplastyką, a także malowaniem na ceramicznych naczyniach." class="wp-image-3216" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2824-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2824-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2824-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2824-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3216" /></a><figcaption>Popularne są też sklepy z ręcznie haftowanymi wzorami lub napisami. Skąd wiadomo, że są ręcznie wytarzane? Sprzedawca w wolnym czasie pracuje i wytwarza kolejne sztuki tych arcydzieł. Podobnie jest z metaloplastyką, a także malowaniem na ceramicznych naczyniach.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2231.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2231-1024x683.jpg" alt="Targ to przede wszystkim tłum. Ten na którym byliśmy ciągnie się przez kilka uliczek." class="wp-image-3215" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2231-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2231-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2231-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2231-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3215" /></a><figcaption>Targ to przede wszystkim tłum. Ten na którym byliśmy ciągnie się przez kilka tego typu uliczek.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2234.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2234-1024x683.jpg" alt="Cały transport na bazarach odbywa się siłą ludzkich mięśni na tego typu wózkach. Często wózki ciągnął nawet nienastoletnie dzieci." class="wp-image-3210" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2234-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2234-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2234-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2234-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3210" /></a><figcaption>Cały transport na bazarach odbywa się siłą ludzkich mięśni na tego typu wózkach. Często wózki ciągną nawet nienastoletnie dzieci.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2236.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2236-1024x683.jpg" alt="Na bazarze (pewnie dla szpanu) można kupić reklamówki zachodnich sieci, które nie mają swoich sklepów w Iranie." class="wp-image-3211" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2236-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2236-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2236-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2236-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3211" /></a><figcaption>Na bazarze (pewnie dla szpanu) można kupić reklamówki zachodnich sieci, które nie mają swoich sklepów w Iranie.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2219.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2219-1024x683.jpg" alt="Przy jednym z wejść na targ, zobaczyliśmy taki widok - prawdopodobnie jest to licytacja. Nie wiemy co dokładnie jest licytowane, bo przedmioty fizycznie nie pojawiały się w tym miejscu, a tych kilku na podwyższeniu stało tam cały dzień i rozmawiało przez telefony wykrzykując co chwila jakieś rzeczy..." class="wp-image-3214" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2219-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2219-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2219-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2219-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3214" /></a><figcaption>Przy jednym z wejść na targ, zobaczyliśmy taki widok &#8211; prawdopodobnie była&nbsp;to licytacja. Nie wiemy co dokładnie było&nbsp;licytowane, bo przedmioty fizycznie nie pojawiały się w tym miejscu, a tych kilku na podwyższeniu stało tam cały dzień i rozmawiało przez telefony wykrzykując co chwila jakieś rzeczy&#8230;</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2821.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2821-1024x683.jpg" alt="Jedna z ładniejszych kamieniczek(?) w Teheranie. " class="wp-image-3227" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2821-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2821-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2821-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2821-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3227" /></a><figcaption>Jedna z ładniejszych kamieniczek(?) w Teheranie.</figcaption></figure></div>



<p>Mieliśmy w planie zobaczyć jeszcze dwa miejsca. Niestety się nam to ostatecznie nie udało. Jedno&nbsp;to <strong>Central Bank of Iran</strong> gdzie można zobaczyć <strong>drogocenne kamienie koronacyjne</strong>, a drugie to<strong> Polski cmentarz wojskowy</strong> w Teheranie. Pierwsze z tych miejsc było zamknięte, a na drugie zabrakło czasu. 🙁</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>A to co zaskoczyło mnie najbardziej, to teherańskie ulice. Śmialiśmy się z nich przez cały wyjazd, a mieszkańcy innych miast również mieli uśmiech na twarzy, gdy poruszaliśmy ten temat.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2198.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2198-1024x683.jpg" alt="Pierwszym ostrzeżeniem, że może być tu inaczej niż w innych miejscach były znaki przy wjeździe do miasta..." class="wp-image-3195" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2198-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2198-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2198-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2198-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3195" /></a><figcaption>Pierwszym ostrzeżeniem, że może być tu inaczej niż w innych miejscach były znaki przy wjeździe do miasta&#8230;</figcaption></figure></div>



<p>W Teheranie <strong>kultura jazdy</strong> (i przechodzenia przez ulicę), to jest <strong>sztuka</strong>! I niech Wam się po tym stwierdzeniu nie wydaje, że jest tam tak, jak na tych wszystkich filmach z Rosji, gdzie większy ma rację, kto jest rozpędzony, to na pewno przejedzie przez skrzyżowanie z mniejszymi obrażeniami i gdzie kierowcy w siebie wjeżdżają żeby udowodnić komuś rację (albo korzystają z&nbsp;innych metod by pokazać kto miał rację). NIE!</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2205.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2205-1024x683.jpg" alt="Nasza pierwsza reakcja &quot;Czy trzech to nie za dużo?&quot;. Później nawet nie zwracaliśmy na to uwagi." class="wp-image-3221" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2205-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2205-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2205-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2205-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3221" /></a><figcaption>Nasza pierwsza reakcja &#8222;Czy trzech to nie za dużo?&#8221;. Później nawet nie zwracaliśmy na to uwagi.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2820.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2820-1024x683.jpg" alt="Nie wiem jak Irańczycy zapatrują się na różowe samochody, ale znając ich prawo (np. kara śmierci za stosunek homoseksualny) mogą w tej kwestii też nie być tolerancyjni. Samochód w takim kolorze widzieliśmy tylko jeden." class="wp-image-3225" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2820-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2820-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2820-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2820-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3225" /></a><figcaption>Nie wiem jak Irańczycy zapatrują się na różowe samochody, ale znając ich prawo (np. kara śmierci za stosunek homoseksualny) mogą w tej kwestii też nie być tolerancyjni. Samochód w takim kolorze widzieliśmy tylko jeden.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2416-1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2416-1-1024x683.jpg" alt="W Iranie samochód służy nie tylko do transportu." class="wp-image-3226" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2416-1-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2416-1-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2416-1-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2416-1-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3226" /></a><figcaption>W Iranie samochód służy nie tylko do transportu.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2200.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2200-1024x683.jpg" alt="Bardzo popularne są daszki chroniące od słońca." class="wp-image-3220" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2200-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2200-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2200-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2200-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3220" /></a><figcaption>Bardzo popularne są daszki chroniące od słońca.</figcaption></figure></div>



<p>W Iranie&nbsp;nie ma znaczenia czy pieszy, motocyklista, samochód czy autobus. Tam <strong>każdy jedzie albo idzie tak jak jest mu najwygodniej</strong>. Jazda z lewego pasa w prawo? <em>W czym problem?</em> Jazda bez trzymanki albo bez kasku na motorze? <em>Standard.</em> Jazda z telewizorem z kineskopem pod pachę na motorze?&nbsp;<em>Phi!</em> Jazda z płaskim telewizorem 60&nbsp;cali&nbsp;na motorze?&nbsp;<em>Niech mnie zobaczą!&nbsp;</em>Jazda całą rodziną na motorze?&nbsp;<em>Jak mam małą rodzinę to mogę.</em>&nbsp;Jazda całą rodziną w samochodzie? <em>Jak się nie zmieściliśmy na motorze, to zawsze wejdziemy do samochodu!&nbsp;</em>A przechodzenie przez jezdnię, to zdecydowanie wyższa szkoła &#8222;jazdy&#8221;, ale o tym może innym razem 😉</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2409.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2409-1024x683.jpg" alt="Na motorze jeździ tyle osób ile się zmieści. Widząc jak się upakowali, można sądzić, że jakby mieli jeszcze jedno dziecko to też by się zmieściło." class="wp-image-3224" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2409-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2409-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2409-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2409-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3224" /></a><figcaption>Na motorze jeździ tyle osób ile się zmieści. Widząc jak się upakowali, można sądzić, że jakby mieli jeszcze jedno dziecko to też by się zmieściło.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2254.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2254-1024x683.jpg" alt="Odrzutowe motory też się zdarzają..." class="wp-image-3222" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2254-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2254-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2254-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2254-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3222" /></a><figcaption>Odrzutowe motory też się zdarzają&#8230;</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2400.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2400-1024x683.jpg" alt="Motorem można wszystko. Jeździć po chodniku, przez przejście dla pieszych, po ulicy pod prąd, bez kasku, bez trzymanki, z napakowanym tyłem... Każdy jeździ tak, jak lubi." class="wp-image-3223" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2400-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2400-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2400-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2400-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3223" /></a><figcaption>Podwójne czerwone, to wcale nie czerwone, a motorem można totalnie wszystko. Jeździć po chodniku, przez przejście dla pieszych, po ulicy pod prąd, bez kasku, bez trzymanki, z napakowanym tyłem&#8230; Każdy jeździ tak, jak lubi. I to mi się podobało 😉</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2249.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2249-1024x683.jpg" alt="Podróżować można na różne sposoby. Tutaj Pan krzyczał &quot;I love you&quot; przejeżdżając obok naszej grupy ;)" class="wp-image-3219" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2249-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2249-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2249-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2249-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3219" /></a><figcaption>Podróżować można na różne sposoby. Tutaj Pan krzyczał &#8222;I love you&#8221; przejeżdżając obok naszej grupy 😉</figcaption></figure></div>



<p>Krótka anegdotka na podsumowanie tematu transportu drogowego. Gdy zapytaliśmy naszego przewodnika czy jeździ po Iranie samochodem odparł bez chwili namysłu: &#8222;<em>Przestań, ja mam dzieci!</em>&#8222;. I niech to będzie najlepsza odpowiedź na pytanie czy w Teheranie&nbsp;bezpiecznie jest jeździć samochodem&#8230;</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>Pisałem jeszcze o języku angielskim.</p>



<ul class="wp-block-list"><li>nie ma zasady, ale <strong>młodzi zazwyczaj znają więcej słów i zwrotów niż starsi</strong> (choć zdarzył się sklepikarz z idealnym akcentem i bardzo bogatym słownictwem)</li><li>niemal <strong>nikt nie jest w stanie powiedzieć ceny</strong> i każdy pokazuje ją na kalkulatorze</li><li>najlepiej mówiącą osobą, którą znaleźliśmy, to pewien architekt, który przez 1,5 godziny opowiadał nam o&nbsp;atrakcjach&nbsp;miasta</li><li>osobą, która powinna świetnie mówić po angielsku, a nie mówiła był tłumacz, z którym poruszaliśmy się 5 godzin w autobusie &#8211; poziom jak słaby nauczyciel w podstawówce</li><li><strong>każdy kto potrafi cokolwiek powiedzieć, zagadywał nas</strong> żeby choć minimalnie podszkolić swój język</li><li>okazało się, że źle wypowiadamy nasz kraj pochodzenia po angielsku (nie&nbsp;<em>Poland</em> a&nbsp;<em>Pooołland</em>, przeciwnie słyszeli&nbsp;<em>Holland</em>), choć w Iranie lepiej powiedzieć <em>Lachistan</em> (tak nazywają Polskę i większość nas kojarzy np. za sprawą siatkarzy) &#8211; choć tutaj i tak nieliczni słyszeli <em>Pakistan</em> :/</li><li><strong>w restauracjach nie każdy zna angielski</strong>, a w kebabie to już w ogóle było ciężko</li></ul>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2403.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2403-1024x683.jpg" alt="Jak Irańczycy mówią po angielsku? (spróbuję zapis fonetyczny) &quot;Ciken? Łan ciken. Rajs? Ciken, rajs. Salaaad? No salaaad? Ciken, rajs, salaaad. Kola? Okej, noł kola? Ciken, rajs, salaaad, noł kola. Okej!&quot;" class="wp-image-3228" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2403-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2403-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2403-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_2403-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3228" /></a><figcaption>Jak Irańczycy mówią po angielsku? (spróbuję zapis fonetyczny) &#8222;Ciken? Łan ciken. Rajs? Ciken, rajs. Salaaad? No salaaad?! Ciken, rajs, salaaad. Kola? Okej, noł kola?! Ciken, rajs, salaaad, noł kola. Okej!&#8221;</figcaption></figure></div>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>Krótko podsumuję. <strong>W Teheranie warto się zatrzymać na dzień lub dwa</strong>, ale więcej czasu nie ma co tutaj robić. <strong>Dobrą opcją jest zwiedzenie miasta po przylocie w ramach odpoczynku</strong>, a potem udanie się w dalsze odkrywanie tajemniczego Iranu &#8211; najlepiej na południe&#8230; Ale <strong>o tym co warto tam zobaczyć&nbsp;napiszę&nbsp;już niedługo</strong>. 🙂</p>



<p>Wpis o tym, co warto zwiedzić w Isfahanie, znajdziecie <a href="https://wedrujzoczkami.pl/isfahan/">tutaj.</a></p>



<p>Wpis o zdobyciu Damavandu, znajdziecie <a href="https://wedrujzoczkami.pl/damavand-5610-albo-5671/">tutaj.</a></p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/teheran-miasto-ekstremalnych-kierowcow/">Teheran &#8211; miasto ekstremalnych kierowców</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/teheran-miasto-ekstremalnych-kierowcow/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Iran &#8211; Damavand &#8211; punkt docelowy</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/iran-damavand-punkt-docelowy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=iran-damavand-punkt-docelowy</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/iran-damavand-punkt-docelowy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Oczko]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Aug 2016 16:00:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[5000 mnp cukru]]></category>
		<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Projekty]]></category>
		<category><![CDATA[Zagraniczne wyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Damavand]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[Iran]]></category>
		<category><![CDATA[Polur]]></category>
		<category><![CDATA[ponad 5000 m n.p.m.]]></category>
		<category><![CDATA[wakacje]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka w grupie]]></category>
		<category><![CDATA[zagranica]]></category>
		<category><![CDATA[Zakątki Azji]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wedrujzoczkami.pl/?p=3039</guid>

					<description><![CDATA[<p>Akcja górska, którą&#160;mieliśmy przed sobą w Iranie &#8211; zdobycie szczytu Damavand, zaczęła się od wyjazdu z Teheranu (stolica to historia na inny wpis) z wysokości 1189 m n.p.m.,&#160;do wioski&#160;Polur (2231 m n.p.m.) znajdującej się około 90 km dalej. Ten wpis należy do serii dotyczącej akcji &#8222;5000 m nad poziom cukru&#8221;, więcej o samej akcji i poprzednim wielkim wydarzeniu z tej serii, znajdziecie tutaj. Damavand &#8211; początek wyprawy &#8211; wioska Polur Polur to taka mała górska wioska, w której można dobrze zjeść, wyspać się&#160;i&#160;wykąpać (wyżej w górach nie jest to, aż tak powszechne). Można powiedzieć, że ze wszystkich&#160;atrakcji,&#160;jakie to miejsce, czyli tzw. Camp&#160;1&#160;zapewnia, skorzystaliśmy. 🙂 Dzień&#160;۱ &#8211; Damavand- Camp 2 -base Następny poranek, to szybkie śniadanie, pakowanie i podróż ciężarówkami wyżej &#8211; do&#160;Camp 2 &#8211; Base. Po drodze mijaliśmy stada owiec i baranów, pasterza, który zgubił swojego osła i nie tak mało okolicznych mieszkańców, jak mogłoby się na tej wysokości wydawać. Na początku droga wiła się malowniczym asfaltem, a później, przez kilka kilometrów&#160;jechaliśmy&#160;kamienistą drogą. Kilkadziesiąt metrów przed ostatecznym celem, jedna z ciężarówek miała spore problemy z mocą. Wszystko przez wysokość, a my mieliśmy dopiero zacząć nasz marsz, który miał nas przybliżyć do zdobycia szczytu Damavand&#8230; Po dotarciu do&#160;Camp 2 (3040 m n.p.m.) naszym oczom ukazał się ostatni w drodze ku górze meczet. Nasz przewodnik wyjaśnił nam, że wszędzie, gdzie są stali mieszkańcy, musi być miejsce modlitw i tak było w tym miejscu. Wypiliśmy tutaj herbatę, zapakowaliśmy nasze ciężkie plecaki na osły, zostawiając tylko najpotrzebniejsze rzeczy na plecach&#160;i ruszyliśmy w górę. Damavand &#8211;&#160;Camp 3 &#8211; New Hut Po drodze, co godzinę, robiliśmy pomiary związane z naszą akcją.&#160;Na jednym z&#160;nich&#160;wyprzedziły nas nasze bagaże. 🙂 Tego dnia, cały czas szliśmy powoli, co miało zapobiec efektom choroby wysokościowej&#160;i do schroniska&#160;Camp 3 &#8211; New Hut&#160;(4250 m n.p.m.)&#160;dotarliśmy dopiero około godziny 17. Gdy dotarliśmy do schroniska, mieliśmy czas, ale niekoniecznie siły, na rozpakowanie się, zjedzenie kolacji i wypoczynek. Niestety, część z nas dostała miejsce na drugim piętrze schroniska, a na tej wysokości wyjście po ogromnych schodach, a później drabinie wiązało się z kilkoma przerwami po drodze&#8230; A&#160;według zasady &#8222;jeśli nie ma się w głowie, to ma się w nogach&#8221;, każdy przejaw zapominalstwa wiązał się z&#160;wyprawą na drugie piętro&#8230; 🙂 Pierwsza noc na tej wysokości, była&#160;walką pomiędzy snem i zmęczeniem z jednej strony, a bólem głowy, wysokością i niepokojem z drugiej. Krótko mówiąc,&#160;siedem godzin letargu z czego maksymalnie dwie przespane &#8211; masakra. Dzień&#160;۲ &#8211; aklimatyzacja Poranek na wysokości 4250 m n.p.m. to nie jest najprzyjemniejsza rzecz pod słońcem. Po pierwszej nocy boli cię głowa, jesteś niedospany i na prawdę ciężko się zebrać w sobie do czegokolwiek.&#160;Nie inaczej było z nami i tylko kilka osób spośród 30 zniosło tę noc w miarę normalnie &#8211; reszta&#160;umierała, a nasze morale szorowało po dnie. Po śniadaniu jednak poczuliśmy się minimalnie lepiej i ruszyliśmy&#160;&#8211; bardzo powolnym krokiem, ku górze. Plan? Aklimatyzacja. Aklimatyzacja to takie słowo, którego chyba nie do końca rozumieliśmy przed tym wyjściem. Co to znaczy, że nie możesz zrobić kilku kroków do góry? Co to znaczy, że nie masz siły wstać albo podnieść lekkiego plecaka? Ktoś wie? Potraficie sobie to wyobrazić? Według planu, mieliśmy dojść do 5000 m, ale w okolicach 4700 m zawróciliśmy &#8211; zmęczenie było zbyt duże byśmy mogli pójść&#160;wyżej. Po półgodzinnym przebywaniu na tej wysokości zeszliśmy w dół wierząc, że ta noc będzie przyjemniejsza i nie będziemy mieli już problemów ze snem. Szybko położyliśmy się spać, bo następnego dnia musieliśmy wstać w środku nocy i ruszyć na zdobywanie szczytu Damavand. Noc jednak nie była przyjemna. Po raz kolejny mieliśmy problem ze snem &#8211; może nie tak duży jak pierwszej nocy, ale jednak dość spory. Dzień&#160;۳ &#8211; poranek przed wyprawą Pobudka &#8211; godzina 2. 2:30 śniadanie. Myślę, że w tym miejscu warto wspomnieć o tym jak odżywiają się Irańczycy. Według naszych obserwacji, typowe śniadanie składa się z ichniego pieczywa (które smakiem przypomina coś pomiędzy tortillą, a ciastem naleśnikowym i ma podobną strukturę), najlepiej z małą ilością masła/nabiału (tutaj wyjątek stanowi jajko, które często gościło na naszych stołach) i ogromną ilością dżemów/miodów/nutelli. Jeśli ktoś jeszcze nie czuje się dostatecznie zasłodzony, to można to wszystko zagryźć arbuzem albo melonem i przepić słodzoną herbatą. 😉 Pomyślcie tylko o takim słodkim śniadaniu, o tym że jecie to samo już trzeci dzień pod rząd i o tym, że trzeba je zjeść po 5 godzinach snu, o 2 rano przed wyprawą na najwyższy szczyt! Ja tego dnia po prostu sobie to odpuściłem. Stwierdziłem, że lepiej nie jeść i nie &#8230; niż zjeść i&#160;&#8230; No sami wiecie o co chodzi&#8230; Damavand &#8211; pokonanie słabości i zdobycie szczytu Chwilę po 3, troszkę na głodniaka, z czołówkami na głowach ruszyliśmy do góry. Tym razem tempo było naprawdę wymagające. Nie wlekliśmy się tak jak poprzednie 2 dni, tego dnia po godzinie byliśmy tam, gdzie poprzedniego dnia szliśmy dwie i pół! Tempo utrzymaliśmy do wysokości zdobytej dnia poprzedniego&#160;i dopiero w tym miejscu troszkę zwolniliśmy. Marsz w górę w takich warunkach, nie należy do najłatwiejszych. W okolicach 5000 m&#160;pojawiły się w mojej głowie myśli o wycofaniu się &#8211; wysokość robiła swoje, a zmęczenie potęgowało się z każdą chwilą. Na szczęście chwilę później&#160;zwolniliśmy do tempa &#8222;krok za krokiem&#8221; i &#8222;powoli bez zatrzymywania się&#8221;. Na wysokości około&#160;5200 m szczyt wydawał się już w zasięgu ręki, a przy 5400 m gdzie siarka z wulkanu zaczęła być mocno widoczna, zostawiliśmy nasze plecaki i dalej ruszyliśmy tylko z butelką wody i batonami w ręce. Do szczytu wulkanu&#160;Damavand&#160;(prawdopodobnie 5610 m n.p.m.) dotarliśmy wyczerpani i szczęśliwi. Każdy doszedł swoim tempem, ale całej grupie udało się dojść w ciągu 10 minut pomiędzy pierwszą, a ostatnią osobą. Byliśmy po prostu dobrze przygotowani, super zintegrowani i właściwie&#160;zmotywowani!&#160;😉 Na szczycie Damavandu zrobiliśmy pamiątkowe fotki i próbowaliśmy zaznać chwili odpoczynku, ale każdy myślał tylko o tym, żeby jak najszybciej znaleźć się trochę niżej. Na tej wysokości ciężko było nam złapać oddech i odpocząć, nie mówiąc już o tym, żeby obejść krater wulkanu i popatrzeć na inny widok niż ten, który mieliśmy od dwóch dni, czyli na Polur i okoliczne górki. 😀 Zejście na &#8222;ziemię&#8221; Wszyscy szybko zeszliśmy do zostawionych niżej plecaków, a następnie&#160;wciąż bardzo szczęśliwi i dumni ze swojego osiągnięcia, dalej w dół. Niestety nie obyło się bez przygód. Słońce, jakie nam tego dnia towarzyszyło i wysokość sprawiły, że kilka osób się odwodniło, a jedna nawet miała delikatne efekty choroby wysokościowej. Na szczęście sztab medyczny i nasi kurdyjscy przewodnicy stanęli na wysokości zadania, więc&#160;wszyscy około godziny 17 znaleźliśmy się&#160;z powrotem w schronisku. Ostatnia noc była chyba dla nas najprzyjemniejsza. Każdy myślał już tylko o prysznicu, jaki czekał na nas&#160;następnego dnia, a także o tym, ile udało nam się osiągnąć. Damavand &#8211; podsumowanie Wyjście na górę było także sukcesem naszego programu &#8222;5000 m nad poziom cukru&#8221;, który realizowaliśmy od dwóch lat. Najpierw dwukrotnie w Gorcach, później w Alpach i Tatrach. Przez ten czas, wszyscy się wspieraliśmy, nauczyliśmy się od siebie wiele ciekawych rzeczy, a także pokonaliśmy swoje słabości wychodząc na Damavand &#8211; górę, która znacznie przewyższała nasze pierwotne plany złamania tylko granicy 5000 m. Po tej wyprawie stwierdziłem, że fajnie jest być w wysokich górach, ale chyba na dłuższą chwilę mi wystarczy. Ciekawi mnie tylko, jak szybko zatęsknię za codziennym bólem i zawrotami głowy, tylko po to, by wyjść na kolejną wysoką górę. Może tym razem w Alpach? Macie jakieś propozycje? 🙂 W gwoli wyjaśnienia: bóle i zwroty głowy, brak apetytu, zmęczenie, trudności ze złapaniem oddechu związane były z krótką aklimatyzacją, jaką mieliśmy. Przy tygodniowej, a nie czterodniowej akcji górskiej, pewnie prawie nikt nie miałby aż takich problemów. 😉 Więcej o&#160;firmie Ararattrek znajdziecie tutaj. Kolejne wpisy o Iranie znajdziecie tutaj: Teheran – miasto ekstremalnych kierowców Isfahan – perełka irańskiej kultury</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/iran-damavand-punkt-docelowy/">Iran &#8211; Damavand &#8211; punkt docelowy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Akcja górska, którą&nbsp;mieliśmy przed sobą w <strong>Iranie &#8211; </strong>zdobycie<strong> szczytu</strong> <strong>Damavand</strong>, zaczęła się od wyjazdu z <a href="https://wedrujzoczkami.pl/teheran-miasto-ekstremalnych-kierowcow/"><strong>Teheranu</strong></a> (stolica to historia na inny wpis) z wysokości <strong>1189 m n.p.m.</strong>,&nbsp;do wioski&nbsp;<strong>Polur (2231 m n.p.m.)</strong> znajdującej się około 90 km dalej.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p><em>Ten wpis należy do serii dotyczącej akcji &#8222;5000 m nad poziom cukru&#8221;, więcej o samej akcji i poprzednim wielkim wydarzeniu z tej serii, znajdziecie <a href="https://wedrujzoczkami.pl/2015/10/07/alpy-chmury-i-owce-01-04-09-2015/">tutaj</a>.</em></p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<h1 class="wp-block-heading"><em>Damavand &#8211; początek wyprawy &#8211; wioska Polur</em></h1>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2440.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2440-1024x683.jpg" alt="W drodze do Polur" class="wp-image-3093" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2440-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2440-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2440-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2440-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3093" /></a><figcaption>W drodze do Polur</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2444.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2444-1024x683.jpg" alt="IMG_2444" class="wp-image-3094" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2444-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2444-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2444-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2444-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3094" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2462.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2462-1024x683.jpg" alt="W górach tylko doliny są zielone..." class="wp-image-3095" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2462-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2462-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2462-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2462-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3095" /></a><figcaption>W górach tylko doliny są zielone&#8230;</figcaption></figure></div>



<p><strong>Polur</strong> to taka <strong>mała górska wioska</strong>, w której można dobrze zjeść, wyspać się&nbsp;i&nbsp;wykąpać (wyżej w górach nie jest to, aż tak powszechne). Można powiedzieć, że ze wszystkich&nbsp;<em>atrakcji,&nbsp;</em>jakie to miejsce, czyli tzw. <strong>Camp&nbsp;1</strong>&nbsp;zapewnia, skorzystaliśmy. 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2474.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2474-1024x683.jpg" alt="IMG_2474" class="wp-image-3096" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2474-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2474-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2474-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2474-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3096" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2479.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2479-1024x683.jpg" alt="W Iranie brak jest alkoholu, więc ludzie spotykają się przy sziszy, towarzysko paląc tytoń." class="wp-image-3097" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2479-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2479-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2479-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2479-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3097" /></a><figcaption>W Iranie legalnie nie można kupić alkoholu, więc ludzie spotykają się towarzysko przy sziszy i palą tytoń.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2480.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2480-1024x683.jpg" alt="Czekamy na kolację" class="wp-image-3098" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2480-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2480-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2480-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2480-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3098" /></a><figcaption>W oczekiwaniu na kolację</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2488.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2488-1024x683.jpg" alt="Komuś świeże mięsko? :)" class="wp-image-3099" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2488-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2488-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2488-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2488-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3099" /></a><figcaption>Komuś świeże mięsko? 🙂</figcaption></figure></div>



<h1 class="wp-block-heading"><em><strong>Dzień&nbsp;۱ &#8211; Damavand- Camp 2 -base</strong></em></h1>



<p>Następny poranek, to szybkie śniadanie, pakowanie i podróż ciężarówkami wyżej &#8211; do&nbsp;<strong>Camp 2 &#8211; Base</strong>. Po drodze mijaliśmy stada owiec i baranów, pasterza, który zgubił swojego osła i nie tak mało okolicznych mieszkańców, jak mogłoby się na tej wysokości wydawać.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2516.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2516-1024x683.jpg" alt="Ruszamy z Base 1 do Base 2" class="wp-image-3100" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2516-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2516-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2516-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2516-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3100" /></a><figcaption>Ruszamy z Base 1 do Base 2</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2536.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2536-1024x683.jpg" alt="Nasz cel - Damavand" class="wp-image-3103" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2536-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2536-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2536-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2536-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3103" /></a><figcaption>Nasz cel &#8211; Damavand</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2527.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2527-1024x683.jpg" alt="Takie widoki w górach są dość popularne" class="wp-image-3101" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2527-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2527-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2527-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2527-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3101" /></a><figcaption>Takie widoki w górach są dość popularne</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image wp-image-3102 size-full"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2528-1024x683.jpg" alt="IMG_2528" class="wp-image-3102" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2528-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2528-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2528-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2528-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3102" /><figcaption>I takie też 😉</figcaption></figure></div>



<p>Na początku droga wiła się <strong>malowniczym asfaltem</strong>, a później, przez kilka kilometrów&nbsp;jechaliśmy&nbsp;kamienistą drogą. Kilkadziesiąt metrów przed ostatecznym celem, jedna z ciężarówek miała spore problemy z mocą. Wszystko przez wysokość, a my mieliśmy dopiero zacząć nasz marsz, który miał nas <strong>przybliżyć do zdobycia szczytu Damavand</strong>&#8230;</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2544.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2544-1024x683.jpg" alt="Kierunek? &quot;DO GÓRY!&quot;" class="wp-image-3104" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2544-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2544-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2544-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2544-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3104" /></a><figcaption>Kierunek? &#8222;DO GÓRY!&#8221;</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2557.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2557-1024x683.jpg" alt="Pasterz, który złapał swojego osła" class="wp-image-3105" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2557-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2557-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2557-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2557-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3105" /></a><figcaption>Pasterz, który złapał osła &#8211; uciekiniera</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2561.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2561-1024x683.jpg" alt="Z góry wszystko wygląda inaczej" class="wp-image-3106" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2561-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2561-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2561-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2561-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3106" /></a><figcaption>Z góry wszystko wygląda inaczej</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2582.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2582-1024x683.jpg" alt="Irańczycy są bardzo sympatyczni. Kobiety (jeśli są same lub za plecami mężczyzn) często śmiały się do nas i machały." class="wp-image-3108" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2582-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2582-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2582-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2582-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3108" /></a><figcaption>Irańczycy są bardzo sympatyczni. Kobiety (jeśli są same lub za plecami mężczyzn) często śmiały się do nas i machały.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2586.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2586-1024x683.jpg" alt="Możemy szczerze polecić przewodników z ararattrek.pl, są na prawdę mega." class="wp-image-3109" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2586-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2586-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2586-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2586-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3109" /></a><figcaption>Możemy szczerze polecić przewodników z ararattrek.pl, są na prawdę mega.</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2610.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2610-1024x683.jpg" alt="Szybkie polanie silnika wodą i jedziemy dalej..." class="wp-image-3111" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2610-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2610-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2610-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2610-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3111" /></a><figcaption>Szybkie polanie silnika wodą i jedziemy dalej&#8230;</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2591.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2591-1024x683.jpg" alt="Coraz wyżej, coraz wężej, coraz wolniej" class="wp-image-3110" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2591-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2591-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2591-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2591-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3110" /></a><figcaption>Coraz wyżej, coraz wężej, coraz wolniej</figcaption></figure></div>



<p>Po dotarciu do&nbsp;<strong>Camp 2 (3040 m n.p.m.)</strong> naszym oczom ukazał się ostatni w drodze ku górze <strong>meczet</strong>. Nasz przewodnik wyjaśnił nam, że wszędzie, gdzie są stali mieszkańcy, musi być miejsce modlitw i tak było w tym miejscu. Wypiliśmy tutaj herbatę, zapakowaliśmy nasze ciężkie plecaki na osły, zostawiając tylko najpotrzebniejsze rzeczy na plecach&nbsp;i <strong>ruszyliśmy w górę</strong>.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2625.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2625-1024x683.jpg" alt="IMG_2625" class="wp-image-3113" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2625-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2625-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2625-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2625-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3113" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2624.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2624-1024x683.jpg" alt="Jeden ze stałych mieszkańców Base 2" class="wp-image-3112" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2624-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2624-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2624-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2624-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3112" /></a><figcaption>Jeden ze stałych mieszkańców Base 2 😉</figcaption></figure></div>



<h1 class="wp-block-heading"><em>Damavand &#8211;&nbsp;<strong>Camp 3 &#8211; New Hut</strong></em></h1>



<p>Po drodze, co godzinę, robiliśmy pomiary związane z naszą akcją.&nbsp;Na jednym z&nbsp;nich&nbsp;wyprzedziły nas nasze bagaże. 🙂 Tego dnia, cały czas szliśmy powoli, co miało zapobiec efektom choroby wysokościowej&nbsp;i do schroniska&nbsp;<strong>Camp 3 &#8211; New Hut&nbsp;</strong><strong>(4250 m n.p.m.)</strong>&nbsp;dotarliśmy dopiero około godziny 17.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2697.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2697-1024x683.jpg" alt="Widoki z Base 3 (4250 m n.p.m.) - ostatniego schroniska przed szczytem" class="wp-image-3115" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2697-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2697-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2697-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2697-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3115" /></a><figcaption>Widoki z Base 3 (4250 m n.p.m.) &#8211; ostatniego schroniska przed szczytem</figcaption></figure></div>



<p>Gdy dotarliśmy do schroniska, mieliśmy czas, ale niekoniecznie siły, na rozpakowanie się, zjedzenie kolacji i wypoczynek. Niestety, część z nas dostała miejsce na <strong>drugim piętrze schroniska</strong>, a na tej <strong>wysokości</strong> wyjście po ogromnych schodach, a później drabinie wiązało się z kilkoma <strong>przerwami</strong> po drodze&#8230; A&nbsp;według zasady &#8222;jeśli nie ma się w głowie, to ma się w nogach&#8221;, każdy przejaw zapominalstwa wiązał się z&nbsp;<em>wyprawą</em> na drugie piętro&#8230; 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2703.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2703-1024x683.jpg" alt="Czym jest wyjście na piętro w porównaniu z wyjściem na górę? :D" class="wp-image-3116" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2703-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2703-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2703-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2703-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3116" /></a><figcaption>Czym jest wyjście na piętro w porównaniu z wyjściem na górę? 😀</figcaption></figure></div>



<p>Pierwsza noc na tej wysokości, była&nbsp;walką pomiędzy <strong>snem i zmęczeniem</strong> z jednej strony, a <strong>bólem głowy, wysokością i niepokojem</strong> z drugiej. Krótko mówiąc,&nbsp;siedem godzin <strong>letargu</strong> z czego maksymalnie dwie przespane &#8211; <strong>masakra</strong>.</p>



<h1 class="wp-block-heading"><em>Dzień&nbsp;۲ &#8211; aklimatyzacja</em></h1>



<p>Poranek na wysokości <strong>4250 m n.p.m.</strong> to nie jest najprzyjemniejsza rzecz pod słońcem. Po pierwszej nocy boli cię głowa, jesteś niedospany i na prawdę ciężko się zebrać w sobie do czegokolwiek.&nbsp;Nie inaczej było z nami i tylko kilka osób spośród 30 zniosło tę noc w miarę normalnie &#8211; reszta&nbsp;<em>umierała</em>, a nasze morale szorowało po dnie. Po śniadaniu jednak poczuliśmy się minimalnie lepiej i <strong>ruszyliśmy</strong>&nbsp;&#8211; bardzo powolnym krokiem, ku górze. Plan? <strong>Aklimatyzacja</strong>.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2737.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2737-1024x683.jpg" alt="Zaraz obok schroniska jest lądowisko dla helikopterów - na szczęście my nie musieliśmy z niego korzystać" class="wp-image-3117" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2737-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2737-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2737-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2737-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3117" /></a><figcaption>Zaraz obok schroniska jest lądowisko dla helikopterów &#8211; na szczęście my nie musieliśmy z niego korzystać</figcaption></figure></div>



<p>Aklimatyzacja to takie słowo, którego chyba nie do końca rozumieliśmy przed tym wyjściem. Co to znaczy, że <strong>nie możesz zrobić kilku kroków do góry?</strong> Co to znaczy, że <strong>nie masz siły wstać albo podnieść lekkiego plecaka?</strong> Ktoś wie? Potraficie sobie to wyobrazić?</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2742.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2742-1024x683.jpg" alt="12 pompek na wysokości 4500 m n.p.m., to JEST wyczyn! :)" class="wp-image-3118" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2742-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2742-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2742-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2742-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3118" /></a><figcaption>12 pompek na wysokości 4500 m n.p.m., to JEST wyczyn! 🙂</figcaption></figure></div>



<p>Według planu, mieliśmy dojść do 5000 m, ale <strong>w okolicach 4700 m</strong> zawróciliśmy &#8211; zmęczenie było zbyt duże byśmy mogli pójść&nbsp;wyżej. Po półgodzinnym przebywaniu na tej wysokości zeszliśmy w dół wierząc, że ta noc będzie przyjemniejsza i nie będziemy mieli już problemów ze snem.</p>



<p>Szybko położyliśmy się spać, bo następnego dnia musieliśmy wstać w środku nocy i ruszyć na <strong>zdobywanie szczytu Damavand</strong>. Noc jednak nie była przyjemna. Po raz kolejny mieliśmy problem ze snem &#8211; może nie tak duży jak pierwszej nocy, ale jednak dość spory.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2747.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2747-1024x683.jpg" alt="Chyba najładniejszy z zachodów słońca, jakie widzieliśmy w Iranie" class="wp-image-3119" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2747-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2747-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2747-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2747-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3119" /></a><figcaption>Chyba najładniejszy z zachodów słońca, jakie widzieliśmy w Iranie</figcaption></figure></div>



<h1 class="wp-block-heading"><em><strong>Dzień&nbsp;۳ &#8211; poranek przed wyprawą</strong></em></h1>



<p><em><strong>Pobudka &#8211; godzina 2. 2:30 śniadanie.</strong></em></p>



<p>Myślę, że w tym miejscu warto wspomnieć o tym jak <strong>odżywiają się Irańczycy.</strong> Według naszych obserwacji, typowe śniadanie składa się z <strong>ichniego pieczywa</strong> (które smakiem przypomina coś pomiędzy tortillą, a ciastem naleśnikowym i ma podobną strukturę), najlepiej z <strong>małą ilością</strong> <strong>masła/nabiału</strong> (tutaj wyjątek stanowi jajko, które często gościło na naszych stołach) i <strong>ogromną ilością dżemów/miodów/nutelli</strong>. Jeśli ktoś jeszcze nie czuje się dostatecznie zasłodzony, to można to wszystko zagryźć arbuzem albo melonem i przepić słodzoną herbatą. 😉</p>



<p>Pomyślcie tylko o takim słodkim śniadaniu, o tym że jecie to samo już trzeci dzień pod rząd i o tym, że trzeba je zjeść po 5 godzinach snu, o 2 rano przed wyprawą na najwyższy szczyt! Ja tego dnia po prostu sobie to odpuściłem. Stwierdziłem, że lepiej nie jeść i nie &#8230; niż zjeść i&nbsp;&#8230; No sami wiecie o co chodzi&#8230;</p>



<h1 class="wp-block-heading"><em>Damavand &#8211; pokonanie słabości i zdobycie szczytu</em></h1>



<p><strong>Chwilę po 3</strong>, troszkę na głodniaka, z czołówkami na głowach<strong> ruszyliśmy do góry</strong>. Tym razem <strong>tempo</strong> było naprawdę <strong>wymagające</strong>. Nie wlekliśmy się tak jak poprzednie 2 dni, tego dnia po godzinie byliśmy tam, gdzie poprzedniego dnia szliśmy dwie i pół! <strong>Tempo utrzymaliśmy do wysokości zdobytej dnia poprzedniego</strong>&nbsp;i dopiero w tym miejscu troszkę zwolniliśmy.</p>



<p>Marsz w górę w takich warunkach, nie należy do najłatwiejszych. <strong>W okolicach 5000 m</strong>&nbsp;pojawiły się w mojej głowie myśli o wycofaniu się &#8211; wysokość robiła swoje, a zmęczenie potęgowało się z każdą chwilą. Na szczęście chwilę później&nbsp;zwolniliśmy do tempa &#8222;krok za krokiem&#8221; i &#8222;powoli bez zatrzymywania się&#8221;. <strong>Na wysokości około&nbsp;5200 m</strong> <strong>szczyt</strong> wydawał się już w <strong>zasięgu ręki</strong>, a przy <strong>5400 m</strong> gdzie siarka z wulkanu zaczęła być mocno widoczna, zostawiliśmy nasze plecaki i dalej ruszyliśmy tylko z butelką wody i batonami w ręce.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2756.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2756-1024x683.jpg" alt="Siarkowy osad na skałach wokół" class="wp-image-3120" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2756-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2756-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2756-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2756-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3120" /></a><figcaption>Siarkowy osad był na niektórych skałach wokół nas</figcaption></figure></div>



<p>Do szczytu wulkanu&nbsp;<strong>Damavand</strong>&nbsp;(prawdopodobnie <strong>5610 m n.p.m.</strong>) dotarliśmy <strong><em>wyczerpani</em> i szczęśliwi</strong>. Każdy doszedł swoim tempem, ale całej grupie udało się dojść w ciągu 10 minut pomiędzy pierwszą, a ostatnią osobą. <strong>Byliśmy</strong> po prostu<strong> dobrze przygotowani, super zintegrowani i właściwie&nbsp;zmotywowani!</strong>&nbsp;😉</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2768.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2768-1024x683.jpg" alt="Przy kraterze Damavand, czyli kawałek ponad 5600 m n.p.m." class="wp-image-3121" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2768-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2768-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2768-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2768-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3121" /></a><figcaption>Przy kraterze Damavand, czyli nieco&nbsp;ponad 5600 m n.p.m.</figcaption></figure></div>



<p><strong>Na szczycie Damavandu</strong> zrobiliśmy <strong>pamiątkowe fotki</strong> i próbowaliśmy zaznać chwili <strong>odpoczynku</strong>, ale każdy myślał tylko o tym, żeby jak najszybciej <strong>znaleźć się</strong> trochę <strong>niżej</strong>. Na tej wysokości ciężko było nam złapać oddech i odpocząć, nie mówiąc już o tym, żeby obejść krater wulkanu i popatrzeć na inny widok niż ten, który mieliśmy od dwóch dni, czyli na Polur i okoliczne górki. 😀</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/07/Iran-103.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="680" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/07/Iran-103-1024x680.jpg" alt="Cała grupa na szczycie, fot. Bogdan Nabielec" class="wp-image-3126" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/07/Iran-103-1024x680.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/07/Iran-103-300x199.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/07/Iran-103-768x510.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/07/Iran-103-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3126" /></a><figcaption>Cała grupa na szczycie, fot. Bogdan Nabielec/Grzegorz Gaj</figcaption></figure></div>



<h1 class="wp-block-heading"><em>Zejście na &#8222;ziemię&#8221;</em></h1>



<p>Wszyscy szybko <strong>zeszliśmy</strong> do zostawionych niżej plecaków, a następnie&nbsp;wciąż <strong>bardzo szczęśliwi i dumni</strong> ze swojego osiągnięcia, dalej w dół. Niestety nie obyło się bez przygód. Słońce, jakie nam tego dnia towarzyszyło i wysokość sprawiły, że kilka osób się odwodniło, a jedna nawet miała delikatne efekty choroby wysokościowej. Na szczęście sztab medyczny i nasi kurdyjscy przewodnicy stanęli na wysokości zadania, więc&nbsp;<strong>wszyscy</strong> <strong>około godziny 17 znaleźliśmy</strong> się&nbsp;z powrotem w <strong>schronisku</strong>.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2778.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2778-1024x683.jpg" alt="Chwilowo obleciał nas strach kiedy schodząc zobaczyliśmy &quot;wybuch&quot; gazów z gór naprzeciwko." class="wp-image-3122" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2778-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2778-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2778-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2778-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3122" /></a><figcaption>Chwilowo obleciał nas strach kiedy schodząc zobaczyliśmy &#8222;wybuch&#8221; gazów z gór naprzeciwko.</figcaption></figure></div>



<p><strong>Ostatnia noc była chyba dla nas najprzyjemniejsza.</strong> Każdy myślał już tylko o prysznicu, jaki czekał na nas&nbsp;następnego dnia, a także o tym, <strong>ile udało nam się osiągnąć.</strong></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2792.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2792-1024x683.jpg" alt="Tak też można było zejść ze schroniska do Camp 2" class="wp-image-3124" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2792-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2792-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2792-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2792-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3124" /></a><figcaption>Tak też można było zejść ze schroniska do Camp 2 😉</figcaption></figure></div>



<h1 class="wp-block-heading"><em>Damavand &#8211; podsumowanie</em></h1>



<p><strong>Wyjście na górę było także sukcesem naszego programu &#8222;5000 m nad poziom cukru&#8221;, który realizowaliśmy od dwóch lat</strong>. Najpierw dwukrotnie w <strong>Gorcach</strong>, później w <strong>Alpach</strong> i <strong>Tatrach</strong>. Przez ten czas, wszyscy się wspieraliśmy, nauczyliśmy się od siebie wiele ciekawych rzeczy, a także pokonaliśmy swoje słabości wychodząc na <strong>Damavand</strong> &#8211; górę, która znacznie <strong>przewyższała nasze pierwotne plany złamania tylko granicy 5000 m.</strong></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2789.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2789-1024x683.jpg" alt="Pożegnalna fota góry Damavand..." class="wp-image-3123" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2789-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2789-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2789-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/08/IMG_2789-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="3123" /></a><figcaption>Pożegnalna fota Damavandu&#8230;</figcaption></figure></div>



<p>Po tej wyprawie stwierdziłem, że fajnie jest być w wysokich górach, ale chyba na dłuższą chwilę mi wystarczy. Ciekawi mnie tylko, jak szybko zatęsknię za codziennym bólem i zawrotami głowy, tylko po to, by wyjść na kolejną wysoką górę. Może tym razem w Alpach? Macie jakieś propozycje? 🙂</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p><em>W gwoli wyjaśnienia: bóle i zwroty głowy, brak apetytu, zmęczenie, trudności ze złapaniem oddechu związane były z krótką aklimatyzacją, jaką mieliśmy. Przy tygodniowej, a nie czterodniowej akcji górskiej, pewnie prawie nikt nie miałby aż takich problemów. 😉</em></p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>Więcej o&nbsp;<strong>firmie Ararattrek</strong> znajdziecie <a href="http://www.ararattrek.pl/">tutaj.</a></p>



<p><strong>Kolejne wpisy o Iranie znajdziecie tutaj:</strong></p>



<ul class="wp-block-list"><li><a href="https://wedrujzoczkami.pl/teheran-miasto-ekstremalnych-kierowcow/">Teheran – miasto ekstremalnych kierowców</a></li><li><a href="https://wedrujzoczkami.pl/isfahan/">Isfahan – perełka irańskiej kultury</a></li></ul>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/iran-damavand-punkt-docelowy/">Iran &#8211; Damavand &#8211; punkt docelowy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/iran-damavand-punkt-docelowy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Namiotowa majówka 2016</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/namiotowa-majowka-2016/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=namiotowa-majowka-2016</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/namiotowa-majowka-2016/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Oczko]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 Jun 2016 16:40:51 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Sudety]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[Góry Bialskie]]></category>
		<category><![CDATA[Góry Sowie]]></category>
		<category><![CDATA[Góry Złote]]></category>
		<category><![CDATA[Kowadło]]></category>
		<category><![CDATA[Koło PTTK nr 7]]></category>
		<category><![CDATA[Kłodzko]]></category>
		<category><![CDATA[Lądek Zdrój]]></category>
		<category><![CDATA[Masyw Śnieżnika]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Rudawiec]]></category>
		<category><![CDATA[Śnieżnik]]></category>
		<category><![CDATA[Trojak]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka w grupie]]></category>
		<category><![CDATA[weekend]]></category>
		<category><![CDATA[weekend w górach]]></category>
		<category><![CDATA[zamek Karpień]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrojowisko]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wedrujzoczkami.pl/?p=2836</guid>

					<description><![CDATA[<p>Tegoroczną majówkę, podobnie jak trzy&#160;wcześniejsze spędzaliśmy z zaprzyjaźnionym PTTKiem. W tym roku dwa&#160;wydarzenia sprawiły mi wyjątkową radość. Może troszkę bardziej subiektywnie, ale zapraszam do relacji z tego wydarzenia. 😉 Od kiedy pojechałem pierwszy raz na majówkę z Kołem PTTK przy UEKu minęły już ponad 3 lata. W tym czasie prowadziłem już kilka rajdów, poznałem masę wspaniałych ludzi i wiele się nauczyłem. Wciąż jednak wspominam mój&#160;pierwszy, a w sumie 49. Rajd Majowy. Jeszcze do nie dawna zastanawiałem się kiedy uda mi się powrócić w miejsca, które wtedy odwiedziliśmy i nie spodziewałem się, że musnąć tamtą trasę uda mi się zaledwie trzy&#160;rajdy później. Sudety, to teren mniej znany osobom z województwa małopolskiego czy podkarpackiego niż jakiekolwiek Beskidy, a nawet Tatry. Podobnie jest też z nami. Pewnie potrafimy wymienić kilka pasm górskich, albo wskazać kilka z wyższych szczytów większości z nich&#8230; No dobra, nie potrafimy nawet tego.&#160;🙁 Dlatego, każdy wyjazd w Sudety, jest szansą na nauczenie się czegoś nowego i poznanie nieznanego. Po za tym, Sudety to nie tylko piesze wędrówki, to także miasteczka, zamki, schrony i poniemieckie tajemnice&#8230; i jeszcze coś &#8211; rowery. 🙂 W oczach wszystkich fanów&#160;MTB, Kotlina Kłodzka (ale nie tylko) to przede wszystkim świetne trasy zjazdowe. A ja, jako amator wśród amatorów, byłem ciekaw czy tereny te są aż tak trudne, jak je opisują. Tym razem sprawdzałem je&#160;pieszo, ale następnym razem chyba spróbuję rowerem! Wracając jednak do majówki, w tym roku popularność wyjazdu z Koła PTTK przy UEKu spadła. Ciężko powiedzieć czy trasy były zbyt trudne, ceny zbyt wysokie, weekend ludziom nie pasował, czy po prostu studenci się rozleniwiają. Dzień przed wyjazdem, chyba&#160;we wszystkich trasach znalazłyby się jeszcze&#160;jakieś wolne miejsca. Nie inaczej było z naszą trasą namiotową. Tyle, że u nas, wolnych miejsc mieliśmy aż za dużo. Trasa była wymagająca, ale według mnie łatwiejsza niż rok temu w Pieninach, a przy tym krótsza. Spodziewaliśmy się więc, nieco wyższej frekwencji niż cztery&#160;osoby&#8230; Dzień 1 Nasza dzielna grupa wyruszyła z Lądka Zdroju w sobotę rano. Zrobiliśmy ostatnie zakupy i rozpoczęliśmy&#160;wędrówkę najpierw niebieskim szlakiem w stronę Zamku Karpień. Po drodze zatrzymaliśmy się na kawkę i drugie śniadanie w Parku Zdrojowym oraz na skałce zwanej Trojak (766 m n.p.m.), gdzie zjedliśmy drugie śniadanie (wg mojej zasady, że w górach obowiązują trzy drugie śniadania, o czym zresztą już kiedyś pisałem). Po krótkim pobycie na zamku ruszyliśmy zielonym szlakiem w kierunku&#160;wschodnim, a następnie południowym. Tego dnia szliśmy głównie graniczną granią przez las. Mijaliśmy niewielu turystów, ale jeden, samotny mężczyzna, który szedł w tempie podobnym do naszego, budził nasze wielkie zainteresowanie. Często nas wyprzedzał, czasami przez 2 godziny go nigdzie nie widzieliśmy, a później nagle pojawiał się znów za nami. Przez cały dzień kilkukrotnie go pozdrawialiśmy i zawsze bardzo uprzejmie odpowiadał. Podróżował, podobnie jak my, z namiotem i widać było, że w górach jest nie pierwszy raz&#8230; Późnym popołudniem udało nam się dotrzeć do szczytu Kowadło (989 m n.p.m.). Kowadło było pierwszym z trzech szczytów Korony Gór Polski, które mieliśmy w planach zdobyć. Jak na nasze plany, tempo było jednak trochę słabe&#8230; Na szczycie byliśmy już mocno zmęczeni nieprzespaną nocą i całodniowym marszem. Postanowiliśmy poszukać noclegu podczas zejścia&#160;do miejscowości Bielice.&#160;Nigdzie jednak nie mogliśmy znaleźć właściwego&#160;miejsca i dopiero rozpoczynając dalszy marsz w stronę Rudawca, znaleźliśmy takie, gdzie mogliśmy rozbić namioty i rozpalić ognisko&#160;na rozbicie namiotów i rozpalenie ogniska. 😉 Dzień 2 Niedzielny poranek troszkę przespaliśmy. Najpierw chwilę za długo spędziliśmy w namiotach, później chwilę za długo się pakowaliśmy i ostatecznie dopiero po 10 byliśmy w stanie ruszyć w dalszy marsz. Rozpoczęliśmy od&#160;mozolnej wspinaczki na Rudawiec (1102 m n.p.m.), by później zejść do Przełęczy Płoszczyna (817 m n.p.m.), gdzie mieliśmy dłuższą przerwę śniadaniową. W międzyczasie&#160;mogliśmy podziwiać ludzi&#160;zjeżdżających serpentynami na deskorolkach. 🙂 Po dłuższej przerwie ruszyliśmy dalej w stronę&#160;naszego głównego celu &#8211; Śnieżnika. Odcinek pomiędzy przełęczami Płoszczyna i Głęboka Jama, był chyba najmniej wymagający &#8211; delikatne podejścia i zejścia, tak moglibyśmy wędrować! Niestety &#8230; po dotarciu do Przełęczy Głęboka Jama (955 m n.p.m.) rozpoczęliśmy regularne podejście pod Śnieżnik. Na tym podejściu, chyba tylko przewodnik Damian miał siłę utrzymać tempo i wyjść w przyzwoitym czasie. Nasza pozostała trójka wlekła się niemiłosiernie. W końcu jednak ujrzeliśmy wypłaszczenie, a naszym oczom ukazał się usyp szczytu Śnieżnika (1426 m n.p.m.). Tutaj też, po raz kolejny, spotkaliśmy naszego &#8222;znajomego&#8221; podróżnika. Gdy rozpoczęliśmy zejście w stronę Schroniska PTTK na Śnieżniku, wyprzedził nas i ponownie spotkaliśmy go dopiero w budynku schroniska. Po dłuższej rozmowie, dowiedzieliśmy się, że Paweł, podobnie jak my, poszukuje miejsca na nocleg i tak jak my, nie chce zostać w gwarnym schronisku&#8230; Podczas późnej obiadokolacji w schronisku, biorąc pod&#160;uwagę nasze zmęczenie, postanowiliśmy zmodyfikować nieco naszą trasę. Stwierdziliśmy, że droga, jaką tego dnia przeszliśmy, już nam wystarczy i spróbujemy znaleźć miejsce na nocleg&#160;podczas zejścia w stronę Międzygórza. To samo zaproponowaliśmy Pawłowi. Mimo, że zejście czerwonym szlakiem było tylko na początku bardzo strome, powoli zaczęliśmy tracić nadzieję na to, że znajdziemy jakieś wypłaszczenie na dwa&#160;lub trzy&#160;namioty. Cały czas szliśmy w dół, a z naszych obu stron rozciągały się mocne skarpy &#8211; jedna w dół, druga w górę. W pewnym momencie zapytaliśmy nadchodzącego z naprzeciw mężczyznę, czy niżej znajdziemy dobre miejsce na namiot. Okazało się, że jest miejscowym, Masyw Śnieżnika zna doskonale i pokierował nas w boczną ścieżkę&#160;oraz&#160;dał nam instrukcje, jak tam dotrzeć. 😉 Miejsce może nie było idealne, bo odczuwaliśmy tu dość mocny wiatr, ale nie musieliśmy rąbać dużo drewna na ognisko, ani chodzić daleko po wodę. Stwierdziliśmy, że to nam wystarczy i (tym razem zdecydowanie lepiej zorganizowani) szybko rozbiliśmy trzy&#160;namioty i zajęliśmy się przygotowywaniem ogniska. Nasz nowy towarzysz, Paweł, opowiedział nam&#160;kilka ciekawych, górskich historii. Szczególnie interesująco, choć nieco strasznie, przedstawiała się opowieść o tym, jak kilka lat wcześniej&#160;rozbił namiot niedaleko niedźwiedziej gawry w Gorcach i jak stresująca była dla niego ta noc. Była to historia, której On nie zapomni nigdy, a i my będziemy się od tej pory mieć bardziej na baczności spacerując po Beskidach (w Sudetach niedźwiedzie nie występują). Dzień 3 Po wietrznej nocy, wstaliśmy szybko, zjedliśmy ziemniaki zostawione w żarze na noc i szybko zeszliśmy do Międzygórza. Stwierdziliśmy, że dopiero na przystanku zjemy drugie śniadanie. To był strzał w dziesiątek, bo i tak ledwo co zdążyliśmy na autobus do Kłodzka. W Międzygórzu, Monia odłączyła się od nas i udała w drogę powrotną do Krakowa. Nasza pozostała trójka musiała przetransportować się na drugą stronę Kotliny Kłodzkiej, a nawet dalej &#8211; pod Góry Sowie. Autobusem, przy miłej rozmowie z kierowcą, dotarliśmy do Kłodzka, przeszliśmy przez rynek, wspięliśmy się pod twierdzę i pobiegliśmy (sic!) na pociąg.&#160;Tutaj musimy powiedzieć jak bardzo byliśmy zaskoczeni organizacją kolejową w Kłodzku. Stacja &#8222;Kłodzko Miasto&#8221; znajduje się na obwodnicy miasta, 20 minut dobrym tempem od centrum. Na szczęście, dzięki heroicznemu biegowi Damiana, konduktorka przytrzymała specjalnie dla nas pociąg. Chwila przerwy w wędrówce, jaką mieliśmy w pociągu, kompletnie nas rozleniwiła (ale dzięki ścieśnianiu ruchów zyskaliśmy&#160;ponad godzinę zapasu!).&#160;Postanowiliśmy więc rozkoszować się ostatnim fragmentem drogi, jaki na nas czekał. I tutaj dochodzimy do drugiej atrakcji, która dla mnie i Damiana była miłym wspomnieniem. Trzy&#160;lata (i kilka dni) wcześniej wysiedliśmy na tej samej stacji, na stacji Zdrojowisko, przed naszym pierwszym rajdem z kołem PTTK przy UEKu. Na tej stacji, po całonocnej podróży pociągami, zrobiliśmy sobie pierwsze wspólne zdjęcie grupowe. To stąd Bruce i Byq poprowadzili nas przez całe Góry Sowie i Kamienne na trasie z wiatami typu skandynawskiego. I to z tym rajdem mam chyba najwięcej wspomnień. Po dłuższej chwili nostalgii ruszyliśmy dalej, tym razem czarnym szlakiem, przechodząc przy poniemieckich bunkrach oraz stworzonym z nich Muzeum Molke. Ten ostatni fragment, ze względu na nawierzchnię i nachylenia, kojarzył mi się z typowym, niedzielnym spacerkiem po parku i był idealny na zakończenie naszej wyprawy. Tą drogą dotarliśmy do Sokolca i naszej bazy finałowej, gdzie spotkaliśmy się z pozostałymi grupami na wspólnej zabawie.&#160;Ale finał, to już inna historia &#8230; 😉 A tutaj nasz film, który zwyciężył w konkursie organizowanym przez Koło PTTK nr 7 przy UEKu 😉</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/namiotowa-majowka-2016/">Namiotowa majówka 2016</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Tegoroczną majówkę</strong>, podobnie jak trzy&nbsp;wcześniejsze spędzaliśmy z zaprzyjaźnionym PTTKiem. W tym roku dwa&nbsp;wydarzenia sprawiły mi wyjątkową radość. Może troszkę bardziej subiektywnie, ale zapraszam do relacji z tego wydarzenia. 😉</p>



<span id="more-2836"></span>



<p>Od kiedy pojechałem pierwszy raz na majówkę z <strong>Kołem PTTK przy UEKu</strong> minęły już ponad 3 lata. W tym czasie prowadziłem już kilka rajdów, poznałem masę wspaniałych ludzi i wiele się nauczyłem. Wciąż jednak wspominam mój&nbsp;pierwszy, a w sumie <strong>49. Rajd Majowy</strong>. Jeszcze do nie dawna zastanawiałem się kiedy uda mi się powrócić w miejsca, które wtedy odwiedziliśmy i nie spodziewałem się, że musnąć tamtą trasę uda mi się zaledwie trzy&nbsp;rajdy później.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p><strong>Sudety</strong>, to teren mniej znany osobom z województwa małopolskiego czy podkarpackiego niż jakiekolwiek Beskidy, a nawet Tatry. Podobnie jest też z nami. Pewnie potrafimy wymienić kilka pasm górskich, albo wskazać kilka z wyższych szczytów większości z nich&#8230; No dobra, nie potrafimy nawet tego.&nbsp;🙁 Dlatego, każdy wyjazd w Sudety, jest szansą na nauczenie się czegoś nowego i poznanie nieznanego. Po za tym, Sudety to nie tylko piesze wędrówki, to także <strong>miasteczka, zamki, schrony i poniemieckie tajemnice</strong>&#8230; i jeszcze coś &#8211; <strong>rowery</strong>. 🙂</p>



<p>W oczach wszystkich fanów&nbsp;MTB, <strong>Kotlina Kłodzka</strong> (ale nie tylko) to przede wszystkim świetne trasy zjazdowe. A ja, jako amator wśród amatorów, byłem ciekaw czy tereny te są aż tak trudne, jak je opisują. Tym razem sprawdzałem je&nbsp;pieszo, ale następnym razem chyba spróbuję rowerem!</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>Wracając jednak do majówki, w tym roku popularność wyjazdu z Koła PTTK przy UEKu spadła. Ciężko powiedzieć czy trasy były zbyt trudne, ceny zbyt wysokie, weekend ludziom nie pasował, czy po prostu studenci się rozleniwiają. Dzień przed wyjazdem, chyba&nbsp;we wszystkich trasach znalazłyby się jeszcze&nbsp;jakieś wolne miejsca. Nie inaczej było z naszą trasą namiotową. Tyle, że u nas, wolnych miejsc mieliśmy aż za dużo. Trasa była wymagająca, ale według mnie łatwiejsza niż <a href="https://wedrujzoczkami.pl/2015/05/19/jak-przetrwac-w-gorach-przez-tydzien-czyli-majowka-2015/">rok temu w Pieninach</a>, a przy tym krótsza. Spodziewaliśmy się więc, nieco wyższej frekwencji niż cztery&nbsp;osoby&#8230;</p>



<h3 class="wp-block-heading"><em>Dzień 1</em></h3>



<p>Nasza dzielna grupa wyruszyła z <strong>Lądka Zdroju</strong> w sobotę rano. Zrobiliśmy ostatnie zakupy i rozpoczęliśmy&nbsp;wędrówkę najpierw <strong>niebieskim szlakiem</strong> w stronę <strong>Zamku Karpień</strong>. Po drodze zatrzymaliśmy się na kawkę i drugie śniadanie w Parku Zdrojowym oraz na skałce zwanej <strong>Trojak</strong> (766 m n.p.m.), gdzie zjedliśmy drugie śniadanie (wg mojej zasady, że w górach obowiązują trzy drugie śniadania, o czym zresztą już <a href="https://wedrujzoczkami.pl/2015/12/21/na-rajdzie-przetrwania-czasami-najtrudniej-jest-przetrwac-bez/">kiedyś pisałem</a>).</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_0678.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_0678-1024x683.jpg" alt="Uzdrowisko Wojciech w Lądku Zdroju" class="wp-image-2917" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_0678-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_0678-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_0678-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_0678-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2917" /></a><figcaption>Uzdrowisko Wojciech w Lądku Zdroju</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2137.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="705" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2137-1024x705.jpg" alt="Ruiny kościoła ewangelickiego w Lądku Zdroju" class="wp-image-2840" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2137-1024x705.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2137-300x206.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2137-768x529.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2137-192x132.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2840" /></a><figcaption>Ruiny kościoła ewangelickiego w Lądku Zdroju</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2134.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2134-1024x683.jpg" alt="Most św. Jana w Lądku Zdroju" class="wp-image-2839" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2134-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2134-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2134-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2134-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2839" /></a><figcaption>Most św. Jana w Lądku Zdroju</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2142.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2142-683x1024.jpg" alt="Rynek ;)" class="wp-image-2842" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2142-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2142-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2142-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2142-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2142.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="2842" /></a><figcaption>Rynek 😉</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2155.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="701" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2155-1024x701.jpg" alt="W drodze na Trojak i zamek Karpień" class="wp-image-2847" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2155-1024x701.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2155-300x205.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2155-768x526.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2155-192x131.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2847" /></a><figcaption>W drodze na Trojak i zamek Karpień</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_0688.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_0688-1024x683.jpg" alt="Zdecydowanie wszyscy chcą wyjść na Trojak!" class="wp-image-2918" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_0688-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_0688-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_0688-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_0688-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2918" /></a><figcaption>Zdecydowanie wszyscy chcą wyjść na Trojak!</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2157.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2157-1024x683.jpg" alt="Widok z Trojaka" class="wp-image-2848" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2157-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2157-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2157-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2157-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2848" /></a><figcaption>Widok z Trojaka</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2176.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2176-1024x683.jpg" alt="Zamek Karpień, a raczej jego ruiny" class="wp-image-2854" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2176-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2176-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2176-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2176-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2854" /></a><figcaption>Zamek Karpień, a raczej jego ruiny</figcaption></figure></div>



<p>Po krótkim pobycie na zamku ruszyliśmy <strong>zielonym szlakiem</strong> w kierunku&nbsp;wschodnim, a następnie południowym. Tego dnia szliśmy głównie graniczną granią przez las. Mijaliśmy niewielu turystów, ale <strong>jeden, samotny mężczyzna</strong>, który szedł w tempie podobnym do naszego, budził nasze wielkie zainteresowanie. Często nas wyprzedzał, czasami przez 2 godziny go nigdzie nie widzieliśmy, a później nagle pojawiał się znów za nami. Przez cały dzień kilkukrotnie go pozdrawialiśmy i zawsze bardzo uprzejmie odpowiadał. Podróżował, podobnie jak my, z namiotem i widać było, że w górach jest nie pierwszy raz&#8230;</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2181.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2181-1024x683.jpg" alt="W drodze na Kowadło..." class="wp-image-2858" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2181-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2181-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2181-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2181-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2858" /></a><figcaption>W drodze na Kowadło&#8230;</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2188.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2188-1024x683.jpg" alt="widok na Czechy :)" class="wp-image-2862" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2188-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2188-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2188-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2188-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2862" /></a><figcaption>Widok na Czechy 🙂</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_0712.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_0712-1024x683.jpg" alt="Nasza grupa (beze mnie) na Kowadle" class="wp-image-2921" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_0712-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_0712-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_0712-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_0712-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2921" /></a><figcaption>Nasza grupa (beze mnie) na Kowadle. Niektórzy chyba mieli już dość&#8230; 🙁</figcaption></figure></div>



<p>Późnym popołudniem udało nam się dotrzeć do szczytu <strong>Kowadło</strong> (989 m n.p.m.). Kowadło było pierwszym z trzech szczytów <strong>Korony Gór Polski</strong>, które mieliśmy w planach zdobyć. Jak na nasze plany, tempo było jednak trochę słabe&#8230; Na szczycie byliśmy już mocno zmęczeni nieprzespaną nocą i całodniowym marszem. Postanowiliśmy poszukać noclegu podczas zejścia&nbsp;do miejscowości <strong>Bielice</strong>.&nbsp;Nigdzie jednak nie mogliśmy znaleźć właściwego&nbsp;miejsca i dopiero rozpoczynając dalszy marsz w stronę Rudawca, znaleźliśmy takie, gdzie mogliśmy rozbić namioty i rozpalić ognisko&nbsp;na rozbicie namiotów i rozpalenie ogniska. 😉</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2196.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2196-1024x683.jpg" alt="W drodze na nocleg..." class="wp-image-2865" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2196-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2196-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2196-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2196-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2865" /></a><figcaption>W drodze na nocleg&#8230;</figcaption></figure></div>



<h3 class="wp-block-heading"><em>Dzień 2</em></h3>



<p>Niedzielny poranek troszkę przespaliśmy. Najpierw chwilę za długo spędziliśmy w namiotach, później chwilę za długo się pakowaliśmy i ostatecznie dopiero po 10 byliśmy w stanie ruszyć w dalszy marsz. Rozpoczęliśmy od&nbsp;mozolnej wspinaczki na <strong>Rudawiec</strong> (1102 m n.p.m.), by później zejść do <strong>Przełęczy Płoszczyna</strong> (817 m n.p.m.), gdzie mieliśmy dłuższą przerwę śniadaniową. W międzyczasie&nbsp;mogliśmy podziwiać ludzi&nbsp;zjeżdżających serpentynami na deskorolkach. 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2210.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="660" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2210-1024x660.jpg" alt="3 minuty od szczytu Rudawca - sam szczyt też jest zarośnięty :(" class="wp-image-2869" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2210-1024x660.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2210-300x193.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2210-768x495.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2210-192x124.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2869" /></a><figcaption>3 minuty od szczytu Rudawca &#8211; sam szczyt też jest zarośnięty 🙁</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2221.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2221-1024x683.jpg" alt="Szeroki uśmiech na Rudawcu :D" class="wp-image-2874" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2221-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2221-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2221-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2221-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2874" /></a><figcaption>Szeroki uśmiech na Rudawcu 😀</figcaption></figure></div>



<p>Po dłuższej przerwie ruszyliśmy dalej w stronę&nbsp;naszego głównego celu &#8211; Śnieżnika. Odcinek pomiędzy przełęczami Płoszczyna i Głęboka Jama, był chyba najmniej wymagający &#8211; delikatne podejścia i zejścia, tak moglibyśmy wędrować! Niestety &#8230; po dotarciu do <strong>Przełęczy Głęboka Jama</strong> (955 m n.p.m.) rozpoczęliśmy regularne podejście pod Śnieżnik. Na tym podejściu, chyba tylko przewodnik Damian miał siłę utrzymać tempo i wyjść w przyzwoitym czasie. Nasza pozostała trójka wlekła się niemiłosiernie.</p>



<p>W końcu jednak ujrzeliśmy wypłaszczenie, a naszym oczom ukazał się usyp szczytu <strong>Śnieżnika</strong> (1426 m n.p.m.). Tutaj też, po raz kolejny, spotkaliśmy naszego &#8222;znajomego&#8221; podróżnika. Gdy rozpoczęliśmy zejście w stronę <strong>Schroniska PTTK na Śnieżniku</strong>, wyprzedził nas i ponownie spotkaliśmy go dopiero w budynku schroniska. Po dłuższej rozmowie, dowiedzieliśmy się, że Paweł, podobnie jak my, poszukuje miejsca na nocleg i tak jak my, nie chce zostać w gwarnym schronisku&#8230;</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2247.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2247-1024x683.jpg" alt="IMG_2247" class="wp-image-2882" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2247-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2247-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2247-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2247-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2882" /></a><figcaption>Jest i wypłaszczenie&#8230;</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2262.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="715" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2262-1024x715.jpg" alt="Widok ze Śnieżnika" class="wp-image-2889" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2262-1024x715.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2262-300x210.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2262-768x537.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2262-192x134.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2889" /></a><figcaption>Widok ze Śnieżnika</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2282.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2282-1024x683.jpg" alt="Zejście do Schroniska &quot;na Śnieżniku&quot;" class="wp-image-2893" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2282-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2282-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2282-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2282-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2893" /></a><figcaption>Zejście do Schroniska &#8222;na Śnieżniku&#8221;</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2286.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2286-1024x683.jpg" alt="IMG_2286" class="wp-image-2895" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2286-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2286-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2286-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2286-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2895" /></a></figure></div>



<p>Podczas późnej obiadokolacji w schronisku, biorąc pod&nbsp;uwagę nasze zmęczenie, postanowiliśmy zmodyfikować nieco naszą trasę. Stwierdziliśmy, że droga, jaką tego dnia przeszliśmy, już nam wystarczy i spróbujemy znaleźć miejsce na nocleg&nbsp;podczas zejścia w stronę Międzygórza. To samo zaproponowaliśmy Pawłowi.</p>



<p>Mimo, że zejście <strong>czerwonym szlakiem</strong> było tylko na początku bardzo strome, powoli zaczęliśmy tracić nadzieję na to, że znajdziemy jakieś wypłaszczenie na dwa&nbsp;lub trzy&nbsp;namioty. Cały czas szliśmy w dół, a z naszych obu stron rozciągały się mocne skarpy &#8211; jedna w dół, druga w górę. W pewnym momencie zapytaliśmy nadchodzącego z naprzeciw mężczyznę, czy niżej znajdziemy dobre miejsce na namiot. Okazało się, że jest miejscowym, Masyw Śnieżnika zna doskonale i pokierował nas w boczną ścieżkę&nbsp;oraz&nbsp;dał nam instrukcje, jak tam dotrzeć. 😉</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2293.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2293-1024x683.jpg" alt="IMG_2293" class="wp-image-2897" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2293-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2293-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2293-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2293-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2897" /></a></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2300.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2300-1024x683.jpg" alt="Wypatrując miejsca na nocleg..." class="wp-image-2900" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2300-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2300-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2300-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2300-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2900" /></a><figcaption>Wypatrując noclegu&#8230;</figcaption></figure></div>



<p>Miejsce może nie było idealne, bo odczuwaliśmy tu dość mocny wiatr, ale nie musieliśmy rąbać dużo drewna na ognisko, ani chodzić daleko po wodę. Stwierdziliśmy, że to nam wystarczy i (tym razem zdecydowanie lepiej zorganizowani) szybko rozbiliśmy trzy&nbsp;namioty i zajęliśmy się przygotowywaniem ogniska. Nasz nowy towarzysz, Paweł, opowiedział nam&nbsp;kilka ciekawych, górskich historii. Szczególnie interesująco, choć nieco strasznie, przedstawiała się opowieść o tym, jak kilka lat wcześniej&nbsp;rozbił namiot niedaleko niedźwiedziej gawry w Gorcach i jak stresująca była dla niego ta noc. Była to historia, której On nie zapomni nigdy, a i my będziemy się od tej pory mieć bardziej na baczności spacerując po Beskidach (w Sudetach niedźwiedzie nie występują).</p>



<h3 class="wp-block-heading"><em>Dzień 3</em></h3>



<p>Po wietrznej nocy, wstaliśmy szybko, zjedliśmy ziemniaki zostawione w żarze na noc i szybko zeszliśmy do <strong>Międzygórza</strong>. Stwierdziliśmy, że dopiero na przystanku zjemy drugie śniadanie. To był strzał w dziesiątek, bo i tak ledwo co zdążyliśmy na autobus do Kłodzka.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2305.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2305-1024x683.jpg" alt="Niektórzy tak się spieszyli w dół, że nawet buty pogubili!" class="wp-image-2902" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2305-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2305-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2305-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2305-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2902" /></a><figcaption>Niektórzy tak się spieszyli w dół, że nawet buty pogubili!</figcaption></figure></div>



<p>W Międzygórzu, Monia odłączyła się od nas i udała w drogę powrotną do Krakowa. Nasza pozostała trójka musiała przetransportować się na drugą stronę Kotliny Kłodzkiej, a nawet dalej &#8211; pod <strong>Góry Sowie</strong>. Autobusem, przy miłej rozmowie z kierowcą, dotarliśmy do <strong>Kłodzka</strong>, przeszliśmy przez rynek, wspięliśmy się pod twierdzę i pobiegliśmy (sic!) na pociąg.&nbsp;Tutaj musimy powiedzieć jak bardzo byliśmy zaskoczeni organizacją kolejową w Kłodzku. Stacja &#8222;Kłodzko Miasto&#8221; znajduje się na obwodnicy miasta, 20 minut dobrym tempem od centrum. Na szczęście, dzięki heroicznemu biegowi Damiana, konduktorka przytrzymała specjalnie dla nas pociąg. Chwila przerwy w wędrówce, jaką mieliśmy w pociągu, kompletnie nas rozleniwiła (ale dzięki ścieśnianiu ruchów zyskaliśmy&nbsp;ponad godzinę zapasu!).&nbsp;Postanowiliśmy więc rozkoszować się ostatnim fragmentem drogi, jaki na nas czekał.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2318.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="727" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2318-1024x727.jpg" alt="Most św. Jana w Kłodzku" class="wp-image-2906" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2318-1024x727.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2318-300x213.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2318-768x545.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2318-192x136.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2906" /></a><figcaption>Most św. Jana w Kłodzku</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2321.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2321-683x1024.jpg" alt="Pręgież" class="wp-image-2909" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2321-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2321-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2321-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2321-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2321.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="2909" /></a><figcaption>Replika pręgierza odbudowana w 2011 roku</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2320.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="671" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2320-1024x671.jpg" alt="kłodzki ratusz" class="wp-image-2908" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2320-1024x671.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2320-300x197.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2320-768x503.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2320-192x126.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2908" /></a><figcaption>Kłodzki ratusz</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2319.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2319-1024x683.jpg" alt="Twierdza w Kłodzku" class="wp-image-2907" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2319-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2319-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2319-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2319-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2907" /></a><figcaption>Twierdza w Kłodzku</figcaption></figure></div>



<p>I tutaj dochodzimy do drugiej atrakcji, która dla mnie i Damiana była miłym wspomnieniem. Trzy&nbsp;lata (i kilka dni) wcześniej wysiedliśmy na tej samej stacji, na stacji <strong>Zdrojowisko</strong>, przed naszym pierwszym rajdem z kołem PTTK przy UEKu. Na tej stacji, po całonocnej podróży pociągami, zrobiliśmy sobie pierwsze wspólne zdjęcie grupowe. To stąd <strong>Bruce i Byq</strong> poprowadzili nas przez całe Góry Sowie i Kamienne na trasie z wiatami typu skandynawskiego. I to z tym rajdem mam chyba najwięcej wspomnień.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2330.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2330-1024x683.jpg" alt="Stacja Zdrojowisko" class="wp-image-2912" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2330-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2330-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2330-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2330-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2912" /></a><figcaption>Stacja Zdrojowisko</figcaption></figure></div>



<p>Po dłuższej chwili nostalgii ruszyliśmy dalej, tym razem <strong>czarnym szlakiem</strong>, przechodząc przy poniemieckich bunkrach oraz stworzonym z nich <strong>Muzeum Molke</strong>. Ten ostatni fragment, ze względu na nawierzchnię i nachylenia, kojarzył mi się z typowym, niedzielnym spacerkiem po parku i był idealny na zakończenie naszej wyprawy. Tą drogą dotarliśmy do<strong> Sokolca</strong> i naszej bazy finałowej, gdzie spotkaliśmy się z pozostałymi grupami na wspólnej zabawie.&nbsp;<strong>Ale finał, to już inna historia &#8230; 😉</strong></p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>A tutaj nasz film, który zwyciężył w konkursie organizowanym przez Koło PTTK nr 7 przy UEKu 😉</p>



<figure class="wp-block-embed-youtube wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<iframe loading="lazy" title="Majówka z kołem nr 7 oczami grupy nr 6 ;)" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/umoM6QSVFKg?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe>
</div></figure>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/namiotowa-majowka-2016/">Namiotowa majówka 2016</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/namiotowa-majowka-2016/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Islandia &#8211; Golden Circle, Reykjadalur i Reykjanes</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/islandia-golden-circle-reykjadalur-i-polwysep-reykjanes/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=islandia-golden-circle-reykjadalur-i-polwysep-reykjanes</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/islandia-golden-circle-reykjadalur-i-polwysep-reykjanes/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Asiula]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 May 2016 15:58:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Islandia]]></category>
		<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Althing]]></category>
		<category><![CDATA[dolina Haukadalur]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Eyrarbakki]]></category>
		<category><![CDATA[filmik]]></category>
		<category><![CDATA[Gardskaga]]></category>
		<category><![CDATA[gejzery na Islandii]]></category>
		<category><![CDATA[Geysir]]></category>
		<category><![CDATA[Golden Circle]]></category>
		<category><![CDATA[Gunnuhver]]></category>
		<category><![CDATA[Hvalsneskirkja]]></category>
		<category><![CDATA[Hveragerði]]></category>
		<category><![CDATA[Jezioro Kertih]]></category>
		<category><![CDATA[kościoły na Islandii]]></category>
		<category><![CDATA[latarnie na Islandii]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Półwysep Reykjanes]]></category>
		<category><![CDATA[Reyjkjadalur]]></category>
		<category><![CDATA[Reykjanesviti]]></category>
		<category><![CDATA[Ring Road]]></category>
		<category><![CDATA[Skálholt]]></category>
		<category><![CDATA[Strandarkirkja]]></category>
		<category><![CDATA[Strokkur]]></category>
		<category><![CDATA[Thingvellir]]></category>
		<category><![CDATA[Valahnukur]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka w grupie]]></category>
		<category><![CDATA[Wodospad Gullfoss]]></category>
		<category><![CDATA[wyspa]]></category>
		<category><![CDATA[zagranica]]></category>
		<category><![CDATA[Zakątki Europy]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>
		<category><![CDATA[źródła geotermalne]]></category>
		<category><![CDATA[Złoty Krąg]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://wedrujzoczkami.pl/?p=2536</guid>

					<description><![CDATA[<p>Co łączy Golden Circle, Reyjkjadalur i Półwysep Reyjkjanes? To islandzkie miejscówki pełne gorących, parujących źródeł, latarni morskich, kościołów, niezwykłych, wręcz nieziemskich krajobrazów, a przy tym leżących około 100 kilometrów od Reykjaviku na wschód, zachód i południe. Ich zwiedzenie zajęło nam, w zaokrągleniu, 3 dni. Zapraszamy na relację z tych cudownych miejsc. 😉 Golden Circle Golden Circle, czyli Złoty Krąg, to obszar, którego nie można pominąć podczas pobytu na Islandii. Tworzą go trzy najważniejsze atrakcje: Park Narodowy Thingvellir, Geysir oraz wodospad Gulfoss. Wycieczka zajmuje jeden dzień i zdecydowanie można powiedzieć, że jest esencją tego, co na Islandii najpiękniejsze.&#160;Ze względu na to, że jest to absolutne must-see Islandii, należy przygotować się na dużą liczbę turystów (szczególnie w lecie, bo w kwietniu było ich już naprawdę sporo). Park Narodowy Thingvellir Park Narodowy Thingvellir, to nie tylko niezwykłe miejsce pod względem krajobrazowym, ale także historycznym. To tutaj stykają się płyty tektoniczne euroazjatycka i północnoamerykańska, znajduje się piękne jezioro&#160;Thingvallavatn oraz najstarszy kościół na Islandii.&#160;To również tutaj zbierał się islandzki parlament Althing do końca XVIII wieku, a jego pierwsze posiedzenie miało miejsce&#160;w 930 roku.&#160;Dzięki temu,&#160;Althing, stał się&#160;jedną z najstarszych instytucji parlamentarnych świata. Nie dziwi, więc fakt, że to właśnie w tym miejscu,&#160;w dniu&#160;17 czerwca 1944 roku,&#160;została ogłoszona niepodległość Islandii&#160;(wcześniej była monarchią konstytucyjną, związaną unią personalną z Danią). Wskazówka. Nie sposób ominąć Thingvellir, bowiem ciągnie się on wzdłuż&#160;drogi nr 36, jakieś 40 minut autem od Reykjaviku. Przy Polach Zgromadzeń Althingu znajduje się miejsce, w którym stykają&#160;się dwie płyty kontynentalne euroazjatycka i północnoamerykańska. Jest to ogromny rów, który&#160;prowadzi od półwyspu Reykjanes przez park Thingvellir, jezioro Myvatn aż na północ kraju. Co ciekawe płyty odsuwają się od siebie dwa centymetry rocznie, co nie oznacza jednak, że wyspa się dzieli, a jedynie rozszerza. Wskazówka.&#160;Dobra&#160;wiadomość dla fanów nurkowania. Przy jeziorze Thingvallavatn znajduje się Silfra, czyli&#160;wypełniona wodą szczelina, która stanowi część styku płyt tektonicznych. Silfra przyciąga miłośników nurkowania za względu na niezwykle czystą wodę, a jej głębokość sięga nawet do 63 metrów!&#160;My nie wybraliśmy się na nurkowanie, ale wszystko przed nami. 🙂 Geysir &#8211; najbardziej znana atrakcja Golden Circle Znajdujący się w parującej dolinie Haukadalur&#160;&#8211;&#160;Geysir, to jedna z najbardziej rozpowszechnionych&#160;atrakcji na Islandii. Było to pierwsze znane i opisane Europejczykom gorące źródło, od którego&#160;nazwę wzięły pozostałe gejzery. Geysir ma jednak swoje lata świetności za sobą, gdyż rzadko można podziwiać jego wybuchy &#8211; co około 48 godzin. Trzeba więc mieć naprawdę wielkie szczęście, żeby je zobaczyć (nam się nie udało). Na szczęście Dolina Haukadalur ma o wiele więcej do zaoferowania, jeśli chodzi o źródła geotermalne.&#160;Znajdziemy tu, na przykład, mniejszego brata Geysiru &#8211;Litli Geysir, Smiður czy Blesi, a największe brawa zbiera Strokkur.&#160;Jego wybuchy, osiągające&#160;30 metrów wyskości, można oglądać&#160;dosłownie,&#160;co kilka minut (5-10). Nas uraczył, co najmniej, pięcioma takimi wybuchami podczas krótkiego pobytu. Polecamy takie przeżycie każdemu! Wodospad Gullfoss Jedyny w swym rodzaju, potężny, niesamowity, piękny, to tylko niektóre z określeń, pasujących do Gullfoss. Złote Wodospady to niesamowite zjawisko, dwóch kaskad&#160;(mniejszej &#8211; 21 m i większej &#8211; 32 m), wpadających z impetem&#160;do wąwozu rzeki Hvítá, a błękitna, miejscami, woda dodaje im jeszcze większego uroku. 🙂 Ciekawostka. Przy Gullfoss znajduje się pomnik&#160;Sigríđur Tómasdóttir, mieszkanki, dzięki której&#160;wodospad został uchroniony przed wybudowaniem w tym miejscu elektrowni. Kościół w Skálholt Skálholt&#160;to niewielka miejscowość (kilka domów), leżąca&#160;przy rzece Hvítá. Jako, że znajduje się na trasie Golden Circle, postanowiliśmy poświęcić jej chwilę. Głównym punktem Skálholt jest kościół, który był siedzibą pierwszego biskupstwa&#160;od połowy XI wieku do końca XVIII wieku.&#160; Warto również dodać, że miejscowość była niegdyś ważnym ośrodkiem kulturalnym i politycznym. W 1056 roku, powstała tutaj pierwsza oficjalna szkoła w Islandii, w której kształciło się duchowieństwo. Istniał tu również zakon, a mieszkańcy&#160;zajmowali się głównie rolnictwem i kowalstwem. Wewnątrz kościoła znajdziemy tablicę z nazwiskami wszystkich biskupów, pełniących tu urząd. Wskazówka.&#160;Obecnie w podziemiach kościoła znajduje się muzeum. Niestety było zamknięte, gdy przyjechaliśmy. Jezioro&#160;Kerið (Kerith lub Kerid) Czy my jesteśmy na Marsie?&#160;Takie pytanie może paść podczas zwiedzania wulkanicznego jeziora Kerith. W słoneczny dzień jego okolice przybierają barwy czerwono-brązowo-rude, co daje wrażenie miejsca nie z tej ziemi. Ta atrakcja nie jest zaliczana do Golden Circle i mimo, że znajduje się na jego trasie, łatwo ją ominąć. Jezioro Kerith powstało w kraterze wygasłego wulkanu&#160;Grímsnes i wygląda naprawdę niesamowicie. Polecamy&#160;obejść je dookoła, a następnie zejść na sam dół, by podziwiać&#160;jego&#160;wdzięki, ze znajdującej się tam ławeczki. 😉 Ciekawostka. Na Kerith&#160;organizowane są koncerty, podczas których wykonawcy pływają na łódkach po jego powierzchni, a zgromadzeni ludzie siedzą dookoła jeziora. Wskazówka. Wejście na jezioro jest płatne 400 koron od osoby (około 12 zł) i można płacić kartą. Na szczęście była to jedyna atrakcja, za którą zapłaciliśmy, podczas całego pobytu. 😉 Reykjadalur Marzy się Wam&#160;darmowa, gorąca kąpiel w naturalnym basenie z ciekawymi widokami? Na Islandii znajdzie się kilka takich miejsc, a jedną z nich jest Reykjadalur. No może nie jest to basen, a parująca rzeczka, ale wrażenia są podobne. Łatwo jednak nie ma. Reyjkjadalur to atrakcja, którą łatwo pominąć, a samo dojście do niej to około 4 kilometry pod górę. Zapewniamy jednak, że warto się poświęcić, bo same widoki po drodze zachwycają. Trasa prowadzi bowiem przez górki i pagórki, a&#160;uroku dodaje wodospad oraz wiele parujących, wręcz bulgoczących źródeł,&#160;przez co krajobraz jest niezwykle ciekawy. Ze względu na wysiłek, który trzeba włożyć w wędrówkę, nie ma tam aż tak wielu turystów (przynajmniej w kwietniu). My mieliśmy trochę pecha. Woda może i była gorąca, ale niestety gdy do niej weszliśmy, zerwał się taki wiatr, że zamiast się wygrzać, to zmarzliśmy. Najgorzej było przy wychodzeniu z wody. Nie wiem czy kiedyś tak przemarzłam. Ale warto było. 😉 Wskazówka. Jak się dostać do Reyjkjadalur? Jadąc główną drogą nr 1&#160;z Reykjaviku na południe, należy skręcić w lewo, gdy pojawi się znak na miejscowość Hveragerði. Tą drogą należy dojechać do parkingu, a tam odpowiednie znaki wyznaczą nam trasę do gorących źródeł. Półwysep Reykjanes Islandia zadziwiała nas na każdym kroku. Krajobrazy, które zmieniały się co chwilę, dały nam naprawdę niezwykłą dawkę islandzkiego piękna, uroku&#160;i&#160;niezwykłości. A Półwysep Reykjanes to całkowicie inne oblicze wyspy. Księżycowy,&#160;wulkaniczny&#160;obszar, jaki nam zaprezentował wzbudził u nas zachwyt, jak i trochę smutek. Głównie przez swoją surowość&#160;oraz&#160;kilometry bez niczego, prócz brązowo-szarej ziemi. A może też przez to, że był to nasz ostatni dzień na wyspie? Co znajdziemy ciekawego na Półwyspie Reykjanes? miejscowość Eyrarbakki,&#160;kościół Strandarkirkja, Gunnuhver, Valanhukur, Krýsuvík,&#160;Błękitną Lagunę, latarnie morskie oraz most łączący płyty tektoniczne. Eyrarbakki Jadąc od południa&#160;w stronę półwyspu, rozpoczęliśmy nasz dzień od zwiedzenia Eyrarbakki. Ta niewielka, obecnie, rybacka miejscowość,&#160;stanowiła w latach swojej świetności jedną z największych przystani na południowym wybrzeżu Islandii. Miasteczko kryje w sobie kilka interesujących punktów. Znajduje się tutaj najstarsza na Islandii szkoła z 1852 roku, jedyne w kraju więzienie, muzea (Morskie i Narodowe),&#160;kościół z 1890 roku,&#160;pomnik rybaka oraz piękne widoki. Warto również dodać, że w Eyrarbakki większość domów pochodzi z lat 1890-1920. Nas zaciekawiły głowy ryb suszących się na słońcu i żółty dom z interesującymi elementami wystawionymi w oknach (Islandczycy to uwielbiają). 😉 Kościół Strandarkirkja Położony na końcu wioski&#160;Selvogur,&#160;Strandarkirkja to luterański kościół, z&#160;którym&#160;związana jest ciekawa historia. Otóż w XII wieku, islandzcy żeglarze płynący&#160;ku brzegom wyspy, napotkali na sztorm i w obawie przed utratą życia, zaczęli się modlić do Boga o szczęśliwy powrót. Złożyli również obietnicę, że jeśli przeżyją, to wybudują kościół. Według opowiadań pojawił się wtedy anioł, który wskazał im drogę do brzegu. W podzięce żeglarze wybudowali kościół&#160;Strandarkirkja, któremu przypisuje się liczne cuda. Był on również swego czasu jednym z najbogatszych kościołów na Islandii. Obecnie rzadko odbywają się tam nabożeństwa. Kościół wewnątrz jest&#160;niewielki, a jego kolorowy, prosty wystrój przykuwa uwagę. W przedsionku znajduje się&#160;księga pamiątkowa, do której się wpisaliśmy. Z zewnątrz można natomiast napawać wzrok ładnymi widokami na okolicę i ocean. A przy kościele znajduje się interesująca rzeźba o nazwie&#160;Landsýn (Land in Sight). Gunnuhver Kierując się w stronę zachodnią dojechaliśmy do&#160;kolejnej rybackiej miejscowości &#8211;&#160;Grindavik, w której zatrzymaliśmy się na chwilę. Wpadliśmy na pomysł, by zjeść w końcu jakiś dobry obiad. Gdy weszliśmy do knajpki i zobaczyliśmy ceny (około 130 złotych za najtańsze danie), automatycznie odechciało nam się jeść. 😉 Ruszyliśmy dalej, by dotrzeć do zachodniego wybrzeża Półwyspu Reykjanes, a dokładniej do&#160;Gunnuhver.&#160;Pierwsze co poczuliśmy po wyjściu z auta, to niezwykle intensywny&#160;zapach (smród) siarki.&#160;Następnie naszym oczom ukazała się buchająca z niesamowitą siłą para, później jeszcze więcej&#160;parujących miejsc i nieziemskie widoki. 😉 Obszar&#160;jest, według legendy, opętany przez ducha kobiety o imieniu Gunna (stąd też nazwa). Podobno Gunna pokłóciła się z właścicielem ziem, który odebrał jej jedyną rzecz &#8211; garnek do gotowania. Kobieta wpadła w furię, odmówiła wypicia&#160;święconej wody i umarła. A jej duch chodzi po tych właśnie terenach. Ech tak to jest rozzłościć kobietę. 😉 Główny punkt&#160;stanowi&#160;gejzer Gunnuhver, który wyrzuca ogromne ilości pary z niewyobrażalną mocą. Valahnukur Niedaleko Gunnuhver znajduje się klif Valahnukur, z którego rozpościerają się niesamowite widoki na ocean Atlantycki. Jest to zdecydowanie jedno z piękniejszych miejsc na Islandii. Z Valahnukur&#160;można również podziwiać najstarszą na Islandii latarnię&#160;Reykjanesviti, a za nią&#160;Gunnuhver. Latarnia powstała w 1878 roku, jednak kilka lat później została poważnie uszkodzona w wyniku&#160;trzęsienia ziemi. Obecna latarnia powstała w 1929 roku, zachowując oryginalny wygląd i wystrój poprzedniczki. Most łączący płyty tektoniczne Kolejnym punktem na naszej trasie&#160;był most łączący płyty kontynentalne północnoamerykańską i euroazjatycką (isl.&#160;Brúin milli heimsálfa). Most jest tylko symboliczny i sam w sobie nie wygląda ciekawie. Tutaj,&#160;podobnie jak w Thingvellir, możemy znaleźć się geograficznie, bez żadnych problemów i podań o wizę, w Ameryce Północnej. 😉 Hvalsneskirkja Jadąc dalej w stronę północy dotarliśmy do wioski&#160;Sandgerdi, w której bardzo&#160;spodobał nam się stojący tam kościół.&#160;Hvalsneskirkja &#8211; to murowana świątynia, w kolorze czarnym, z ciekawą kolorową wieżyczką, czym wyróżniała się na tle innych kościołów, które mieliśmy okazję widzieć. Ciekawy element stanowi również dość duży (jak na Islandię) cmentarz z 1887 roku. Gardskaga Zwiedzanie Półwyspu Reykjanes zakończyliśmy na miejscowści&#160;Gardur, gdzie mieliśmy okazję zobaczyć&#160;dwie latarnie o takiej samej nazwie &#8211;&#160;Gardskaga. Pierwsza latarnia (powyżej), mająca 12.5 metrów wysokości powstała w 1897 roku. Niestety była w remoncie, więc nie mogliśmy jej zwiedzić. Druga (poniżej) powstała w 1944 roku. Powodem jej wybudowania,&#160;jest fakt podmywania brzegu przez wody Atlantyku, przez co starsza latarnia może kiedyś zostać dosłownie zmyta. Ma 28 metrów wysokości, co oznacza, że jest również najwyższą latarnią na Islandii. Jej również nie zwiedziliśmy, gdyż&#160;była zamknięta. Wskazówka. Półwysep Reykjanes oferuje jeszcze dwa bardzo atrakcyjne miejsca do zwiedzenia. Mowa o Krýsuvík,&#160;kolejnym geotermalnym obszarze oraz Blue Lagoon (Błękitnej Lagunie), w której można zażyć kąpieli po zapłaceniu niemałych pieniędzy. My tam nie byliśmy, ale oba punty są bardzo polecane. 😉 Opisane powyżej atrakcje to jedynie niewielki skrawek islandzkiego piękna, a jednak widoki i wrażenia mogą przyprawić o zawrót głowy. W następnym&#160;wpisie uroczymy Was kolejnymi ciekawostkami&#160;o Islandii i co najważniejsze, będzie więcej słońca! Wędrujcie z Oczkami! 🙂 Poniżej mapka z zaznaczoną trasą i wszystkimi atrakcjami w Golden Circle, Reykjanes i Reyjadalur: Zapraszamy Was również na filmik z tej części Islandii 🙂 Link do części głównej oraz pozostałych wpisów o Islandii znajdziecie tutaj. 🙂</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/islandia-golden-circle-reykjadalur-i-polwysep-reykjanes/">Islandia &#8211; Golden Circle, Reykjadalur i Reykjanes</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Co łączy <strong>Golden Circle, Reyjkjadalur i Półwysep Reyjkjanes</strong>? To islandzkie miejscówki <strong>pełne gorących, parujących źródeł, latarni morskich, kościołów, niezwykłych, wręcz nieziemskich krajobrazów, a przy tym leżących około 100 kilometrów od Reykjaviku na wschód, zachód i południe</strong>. Ich zwiedzenie zajęło nam, w zaokrągleniu, <strong>3 dni</strong>. Zapraszamy na relację z tych cudownych miejsc. 😉 </p>



<h2 class="wp-block-heading">Golden Circle</h2>



<p><strong>Golden Circle</strong>, czyli <strong>Złoty Krąg</strong>, to obszar, którego <strong>nie można pominąć</strong> podczas pobytu na Islandii. Tworzą go trzy najważniejsze atrakcje: <strong>Park Narodowy Thingvellir, Geysir oraz wodospad Gulfoss.</strong></p>



<p>Wycieczka zajmuje jeden dzień i zdecydowanie można powiedzieć, że jest <strong>esencją</strong> tego, co na Islandii <strong>najpiękniejsze</strong>.&nbsp;Ze względu na to, że jest to absolutne must-see Islandii, należy przygotować się na dużą liczbę turystów (szczególnie w lecie, bo w kwietniu było ich już naprawdę sporo).</p>



<h3 class="wp-block-heading">Park Narodowy Thingvellir</h3>



<p><strong>Park Narodowy Thingvellir</strong>, to nie tylko niezwykłe miejsce pod względem <strong>krajobrazowym</strong>, ale także <strong>historycznym</strong>. To tutaj stykają się <strong>płyty tektoniczne euroazjatycka i północnoamerykańska</strong>, znajduje się <strong>piękne jezioro&nbsp;Thingvallavatn</strong> oraz <strong>najstarszy kościół na Islandii</strong>.&nbsp;To również tutaj zbierał się islandzki parlament <strong>Althing</strong> do końca <strong>XVIII wieku</strong>, a jego pierwsze posiedzenie miało miejsce&nbsp;w <strong>930 roku.</strong>&nbsp;Dzięki temu,&nbsp;Althing, stał się&nbsp;jedną z <strong>najstarszych</strong> instytucji parlamentarnych świata. Nie dziwi, więc fakt, że to właśnie w tym miejscu<strong>,</strong>&nbsp;w dniu&nbsp;<strong>17 czerwca 1944 roku</strong>,&nbsp;została ogłoszona <strong>niepodległość Islandii&nbsp;</strong>(wcześniej była monarchią konstytucyjną, związaną unią personalną z Danią).</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9476.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9476-1024x683.jpg" alt="Thingvellir, Golden Circle" class="wp-image-2666" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9476-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9476-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9476-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9476-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2666" /></a><figcaption>W drodze do Thingvellir</figcaption></figure>



<p><em><strong>Wskazówka.</strong></em> Nie sposób ominąć <strong>Thingvellir</strong>, bowiem ciągnie się on wzdłuż&nbsp;<strong>drogi nr 36</strong>, jakieś 40 minut autem od Reykjaviku.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1411.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="710" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1411-1024x710.jpg" alt="Park Narodowy Thingvellir, po prawej jezioro Thingvallavatn, Golden Circle" class="wp-image-2544" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1411-1024x710.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1411-300x208.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1411-768x532.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1411-192x133.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2544" /></a><figcaption>Park Narodowy Thingvellir, po prawej jezioro Thingvallavatn</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1402.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1402-1024x683.jpg" alt="Golden Circle" class="wp-image-2540" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1402-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1402-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1402-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1402-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2540" /></a></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9510.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9510-1024x683.jpg" alt="Golden Circle" class="wp-image-2667" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9510-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9510-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9510-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9510-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2667" /></a><figcaption>Golden Circle</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9534.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9534-1024x683.jpg" alt="Pola Zgromadzeń Althingu, Golden Circle" class="wp-image-2668" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9534-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9534-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9534-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9534-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2668" /></a><figcaption>Pola Zgromadzeń Althingu</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1417.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1417-1024x683.jpg" alt="Golden Circle" class="wp-image-2545" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1417-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1417-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1417-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1417-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2545" /></a></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1418.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1418-1024x683.jpg" alt="Golden Circle" class="wp-image-2546" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1418-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1418-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1418-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1418-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2546" /></a></figure>



<p>Przy <strong>Polach Zgromadzeń Althingu</strong> znajduje się miejsce, w którym <strong>stykają&nbsp;się dwie płyty kontynentalne euroazjatycka i północnoamerykańska</strong>. Jest to ogromny rów, który&nbsp;prowadzi od półwyspu Reykjanes przez park Thingvellir, jezioro Myvatn aż na północ kraju. Co ciekawe płyty odsuwają się od siebie <strong>dwa centymetry rocznie</strong>, co nie oznacza jednak, że wyspa się dzieli, a jedynie rozszerza.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9545.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9545-1024x683.jpg" alt="Miejsce styku płyt tektonicznych, Golden Circle" class="wp-image-2670" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9545-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9545-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9545-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9545-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2670" /></a><figcaption>Miejsce styku płyt tektonicznych</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9540.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9540-1024x683.jpg" alt="Golden Circle" class="wp-image-2669" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9540-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9540-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9540-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9540-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2669" /></a><figcaption>W dole, po prawej, widoczny najstarszy kościół na Islandii</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1419.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1419-1024x683.jpg" alt="Golden Circle" class="wp-image-2547" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1419-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1419-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1419-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1419-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2547" /></a></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9582.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9582-1024x683.jpg" alt="Thingvellir. Golden Circle" class="wp-image-2672" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9582-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9582-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9582-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9582-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2672" /></a><figcaption>Thingvellir. Jadąc w stronę Geysiru</figcaption></figure>



<p><em><strong>Wskazówka.&nbsp;</strong></em>Dobra&nbsp;wiadomość dla<strong> fanów nurkowania</strong>. Przy jeziorze <strong>Thingvallavatn</strong> znajduje się <strong>Silfra</strong>, czyli&nbsp;wypełniona wodą szczelina, która stanowi część styku płyt tektonicznych. <strong>Silfra</strong> przyciąga miłośników nurkowania za względu na niezwykle <strong>czystą wodę</strong>, a jej głębokość sięga nawet do <strong>63 metrów</strong>!&nbsp;My nie wybraliśmy się na nurkowanie, ale wszystko przed nami. 🙂</p>



<h3 class="wp-block-heading">Geysir &#8211; najbardziej znana atrakcja Golden Circle</h3>



<p>Znajdujący się w parującej dolinie <strong>Haukadalur</strong><b>&nbsp;&#8211;&nbsp;</b><strong>Geysir</strong>, to jedna z najbardziej rozpowszechnionych&nbsp;atrakcji na Islandii. Było to pierwsze <strong>znane </strong>i<strong> opisane Europejczykom gorące źródło</strong>, od którego&nbsp;<strong>nazwę</strong> wzięły pozostałe <strong>gejzery</strong>. Geysir ma jednak swoje lata świetności za sobą, gdyż rzadko można podziwiać jego wybuchy &#8211; co około <strong>48 godzin</strong>. Trzeba więc mieć naprawdę wielkie szczęście, żeby je zobaczyć (nam się nie udało).</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1450.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1450-1024x682.jpg" alt="Dolina Haukadalur i parujące źródełka, Golden Circle" class="wp-image-2556" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1450-1024x682.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1450-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1450-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1450-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2556" /></a><figcaption>Dolina Haukadalur i parujące źródełka</figcaption></figure>



<p>Na szczęście Dolina Haukadalur ma o wiele więcej do zaoferowania, jeśli chodzi o <strong>źródła geotermalne</strong>.&nbsp;Znajdziemy tu, na przykład, mniejszego brata Geysiru &#8211;<strong>Litli Geysir</strong>, <strong>Smiður </strong>czy<strong> Blesi,</strong> a największe brawa zbiera <strong>Strokkur.</strong>&nbsp;Jego wybuchy, osiągające&nbsp;<strong>30 metrów wyskości</strong>, można oglądać&nbsp;dosłownie,&nbsp;<strong>co kilka minut (5-10)</strong>. Nas uraczył, co najmniej, pięcioma takimi wybuchami podczas krótkiego pobytu. <strong>Polecamy takie przeżycie każdemu!</strong></p>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1430-1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="657" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1430-1-1024x657.jpg" alt="Golden Circle" class="wp-image-2630" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1430-1-1024x657.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1430-1-300x193.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1430-1-768x493.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1430-1-192x123.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2630" /></a><figcaption>Golden Circle</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1434.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="696" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1434-1024x696.jpg" alt="Strokkur, Golden Circle" class="wp-image-2551" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1434-1024x696.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1434-300x204.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1434-768x522.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1434-192x131.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2551" /></a><figcaption>Strokkur w stanie spoczynku..</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9638.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9638-1024x683.jpg" alt="Golden Circle" class="wp-image-2673" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9638-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9638-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9638-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9638-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2673" /></a></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1446.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1446-1024x683.jpg" alt="Blesi z widokiem na Strokkur, Golden Circle" class="wp-image-2650" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1446-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1446-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1446-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1446-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2650" /></a><figcaption>Blesi z widokiem na Strokkur</figcaption></figure>



<h3 class="wp-block-heading">Wodospad Gullfoss</h3>



<p><strong>Jedyny w swym rodzaju, potężny, niesamowity, piękny</strong>, to tylko niektóre z określeń, pasujących do<strong> Gullfoss</strong>. <strong>Złote Wodospady</strong> to niesamowite zjawisko, <strong>dwóch kaskad</strong>&nbsp;(mniejszej &#8211; 21 m i większej &#8211; 32 m), wpadających z impetem&nbsp;do wąwozu <strong>rzeki</strong> <strong>Hvítá</strong>, a <strong>błękitna</strong>, miejscami, woda dodaje im jeszcze większego uroku. 🙂</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1461.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1461-1024x683.jpg" alt="Gullfoss, Golden Circle" class="wp-image-2557" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1461-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1461-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1461-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1461-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2557" /></a><figcaption>Gullfoss</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9659.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9659-1024x683.jpg" alt="Gullfoss" class="wp-image-2674" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9659-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9659-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9659-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9659-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2674" /></a><figcaption>Na Islandii nie musicie się pytać czy ktoś zrobi Wam zdjęcie, bo przeważnie turyści sami proponują, że to zrobią. Tak było i w tym przypadku. Pewien turysta sam się zaoferował, wziął nasz aparat, po czym wskoczył na barierkę i cyknął nam fotkę. Swoją drogą nasze ulubione wspólne zdjęcie z całej wyprawy. 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1466.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1466-1024x683.jpg" alt="Gullfoss, Golden Circle" class="wp-image-2559" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1466-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1466-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1466-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1466-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2559" /></a><figcaption>Gullfoss</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1475.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1475-1024x683.jpg" alt="Gullfoss, Golden Circle" class="wp-image-2560" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1475-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1475-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1475-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1475-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2560" /></a></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9664-1024x683.jpg" alt="Golden Circle" class="wp-image-2675" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9664-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9664-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9664-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9664-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2675" /></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1479.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="747" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1479-1024x747.jpg" alt="Wąwóz rzeki Hvítá, Golden Circle" class="wp-image-2561" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1479-1024x747.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1479-300x219.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1479-768x560.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1479-192x140.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2561" /></a><figcaption>Wąwóz rzeki Hvítá</figcaption></figure>



<p><strong><em>Ciekawostka</em></strong>. Przy Gullfoss znajduje się pomnik&nbsp;<strong>Sigríđur Tómasdóttir</strong>, mieszkanki, dzięki której&nbsp;wodospad został uchroniony przed wybudowaniem w tym miejscu elektrowni.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Kościół w <strong>Skálholt</strong></h3>



<p class="firstHeading"><strong>Skálholt</strong>&nbsp;<span style="line-height: 1.77778;">to niewielka miejscowość (kilka domów), leżąca&nbsp;przy rzece </span><strong style="line-height: 1.77778;">Hvítá</strong><span style="line-height: 1.77778;">. Jako, że znajduje się na trasie </span><strong style="line-height: 1.77778;">Golden Circle</strong><span style="line-height: 1.77778;">, postanowiliśmy poświęcić jej chwilę. Głównym punktem Skálholt jest </span><strong style="line-height: 1.77778;">kościół</strong><span style="line-height: 1.77778;">, który był </span><strong style="line-height: 1.77778;">siedzibą pierwszego biskupstwa&nbsp;od połowy XI wieku do końca XVIII wieku</strong><span style="line-height: 1.77778;">.&nbsp;</span></p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9696.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9696-1024x683.jpg" alt="W drodze do Skalholt" class="wp-image-2676" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9696-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9696-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9696-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9696-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2676" /></a><figcaption>W drodze do Skalholt</figcaption></figure>



<p class="firstHeading">Warto również dodać, że miejscowość była niegdyś ważnym<strong> ośrodkiem kulturalnym i politycznym</strong>. W 1056 roku, powstała tutaj pierwsza oficjalna szkoła w Islandii, w której kształciło się duchowieństwo. Istniał tu również zakon, a mieszkańcy&nbsp;zajmowali się głównie rolnictwem i kowalstwem.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9702.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9702-1024x683.jpg" alt="Skalholt" class="wp-image-2677" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9702-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9702-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9702-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9702-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2677" /></a><figcaption>Skalholt</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1500.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="698" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1500-1024x698.jpg" alt="IMG_1500" class="wp-image-2571" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1500-1024x698.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1500-300x205.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1500-768x524.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1500-192x131.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2571" /></a><figcaption>Kościół w Skalholt</figcaption></figure>



<p>Wewnątrz kościoła znajdziemy<strong> tablicę z nazwiskami wszystkich biskupów</strong>, pełniących tu urząd.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1491.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="672" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1491-672x1024.jpg" alt="IMG_1491" class="wp-image-2566" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1491-672x1024.jpg 672w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1491-197x300.jpg 197w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1491-768x1170.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1491-126x192.jpg 126w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1491.jpg 1702w" sizes="auto, (max-width: 672px) 100vw, 672px" data-mwl-img-id="2566" /></a><figcaption>Ołtarz w wnętrzu kościoła</figcaption></figure>



<p><strong><em>Wskazówka.</em></strong>&nbsp;Obecnie w podziemiach kościoła znajduje się muzeum. Niestety było zamknięte, gdy przyjechaliśmy.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Jezioro&nbsp;Kerið (Kerith lub Kerid)</h3>



<p><em>Czy my jesteśmy na Marsie?&nbsp;</em>Takie pytanie może paść podczas zwiedzania <strong>wulkanicznego jeziora Kerith</strong>. W słoneczny dzień jego okolice przybierają barwy <strong>czerwono-brązowo-rude</strong>, co daje wrażenie miejsca nie z tej ziemi.</p>



<p>Ta atrakcja nie jest zaliczana do Golden Circle i mimo, że znajduje się na jego trasie, łatwo ją ominąć.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1557-1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="712" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1557-1-1024x712.jpg" alt="Jezioro Kerith" class="wp-image-2629" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1557-1-1024x712.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1557-1-300x209.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1557-1-768x534.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1557-1-192x133.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2629" /></a><figcaption>Jezioro Kerith</figcaption></figure>



<p><strong>Jezioro Kerith</strong> powstało w <strong>kraterze wygasłego wulkanu&nbsp;<b>Grímsnes</b></strong> i wygląda naprawdę niesamowicie. Polecamy&nbsp;obejść je dookoła, a następnie zejść na sam dół, by podziwiać&nbsp;jego&nbsp;wdzięki, ze znajdującej się tam ławeczki. 😉</p>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1554.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1554-1024x683.jpg" alt="IMG_1554" class="wp-image-2586" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1554-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1554-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1554-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1554-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2586" /></a></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1561.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1561-1024x683.jpg" alt="IMG_1561" class="wp-image-2589" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1561-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1561-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1561-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1561-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2589" /></a></figure>



<p><strong><em>Ciekawostka</em></strong>. Na Kerith&nbsp;organizowane są koncerty, podczas których wykonawcy pływają na łódkach po jego powierzchni, a zgromadzeni ludzie siedzą dookoła jeziora.</p>



<p><strong><em>Wskazówka</em></strong>. Wejście na jezioro jest płatne 400 koron od osoby (około 12 zł) i można płacić kartą. Na szczęście była to jedyna atrakcja, za którą zapłaciliśmy, podczas całego pobytu. 😉</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Reykjadalur </strong></h2>



<p>Marzy się <strong>Wam</strong>&nbsp;<strong>darmowa, gorąca kąpiel</strong> w <strong>naturalnym basenie</strong> z <strong>ciekawymi widokami</strong>? Na Islandii znajdzie się kilka takich miejsc, a jedną z nich jest <strong>Reykjadalur</strong>. No może nie jest to basen, a <strong>parująca rzeczka</strong>, ale wrażenia są podobne. Łatwo jednak nie ma. Reyjkjadalur to atrakcja, którą łatwo pominąć, a samo dojście do niej to około <strong>4 kilometry pod górę</strong>. Zapewniamy jednak, że warto się poświęcić, bo same widoki po drodze zachwycają.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9818.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9818-1024x683.jpg" alt="IMG_9818" class="wp-image-2681" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9818-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9818-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9818-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_9818-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2681" /></a><figcaption>Wózek z kwiatami na parkingu 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1507.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1507-1024x683.jpg" alt="W stronę Reykjadalur. Początek trasy." class="wp-image-2573" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1507-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1507-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1507-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1507-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2573" /></a><figcaption>W stronę Reykjadalur. Początek trasy.</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1516-1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1516-1-1024x683.jpg" alt="IMG_1516" class="wp-image-2621" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1516-1-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1516-1-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1516-1-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1516-1-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2621" /></a><figcaption>Pierwsze widoki</figcaption></figure>



<p>Trasa prowadzi bowiem przez <strong>górki i pagórki, </strong>a&nbsp;uroku dodaje <strong>wodospad</strong> oraz <strong>wiele parujących, </strong>wręcz<strong> bulgoczących źródeł,</strong>&nbsp;przez co krajobraz jest <strong>niezwykle ciekawy</strong>. Ze względu na wysiłek, który trzeba włożyć w wędrówkę, nie ma tam aż tak wielu turystów (przynajmniej w kwietniu).</p>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1524.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1524-1024x683.jpg" alt="IMG_1524" class="wp-image-2577" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1524-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1524-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1524-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1524-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2577" /></a></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1532.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="642" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1532-1024x642.jpg" alt="IMG_1532" class="wp-image-2578" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1532-1024x642.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1532-300x188.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1532-768x481.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1532-192x120.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2578" /></a><figcaption>Wodospad. Na żywo wygląda jeszcze lepiej 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1541.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="776" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1541-776x1024.jpg" alt="Gorąca rzeka Reykjadalur. Po lewej jedna ze skromnych przebieralni. Nie myślcie, że ochroni Was przed wiatrem" class="wp-image-2579" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1541-776x1024.jpg 776w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1541-227x300.jpg 227w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1541-768x1014.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1541-145x192.jpg 145w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1541.jpg 1964w" sizes="auto, (max-width: 776px) 100vw, 776px" data-mwl-img-id="2579" /></a><figcaption>Gorąca rzeka Reykjadalur. Po lewej jedna ze skromnych przebieralni. Nie myślcie, że ochroni Was przed wiatrem</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1546.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="688" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1546-1024x688.jpg" alt="IMG_1546" class="wp-image-2583" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1546-1024x688.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1546-300x202.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1546-768x516.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1546-192x129.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2583" /></a></figure>



<p>My mieliśmy trochę pecha. Woda może i była gorąca, ale niestety gdy do niej weszliśmy, zerwał się taki wiatr, że zamiast się wygrzać, to zmarzliśmy. Najgorzej było przy wychodzeniu z wody. Nie wiem czy kiedyś tak przemarzłam. Ale warto było. 😉</p>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1543.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1543-1024x683.jpg" alt="IMG_1543" class="wp-image-2581" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1543-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1543-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1543-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_1543-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2581" /></a></figure>



<p><em><strong>Wskazówka.</strong></em> Jak się dostać do Reyjkjadalur? Jadąc <strong>główną drogą nr 1</strong>&nbsp;z Reykjaviku na południe, należy skręcić w lewo, gdy pojawi się znak na miejscowość <b>Hveragerði</b>. Tą drogą należy dojechać do parkingu, a tam odpowiednie znaki wyznaczą nam trasę do gorących źródeł.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Półwysep Reykjanes</strong></h2>



<p>Islandia zadziwiała nas na każdym kroku. <strong>Krajobrazy</strong>, które <strong>zmieniały się co chwilę</strong>, dały nam naprawdę <strong>niezwykłą dawkę islandzkiego piękna, uroku&nbsp;</strong>i&nbsp;<strong>niezwykłości</strong>. A <strong>Półwysep Reykjanes</strong> to całkowicie inne oblicze wyspy. <strong>Księżycowy,&nbsp;wulkaniczny</strong>&nbsp;<strong>obszar</strong>, jaki nam zaprezentował wzbudził u nas <strong>zachwyt</strong>, jak i <strong>trochę smutek</strong>. Głównie przez swoją <strong>surowość</strong>&nbsp;oraz&nbsp;<strong>kilometry bez niczego</strong>, prócz <strong>brązowo-szarej ziemi</strong>. A może też przez to, że był to <strong>nasz ostatni dzień na wyspie</strong>?</p>



<p>Co znajdziemy ciekawego na <strong>Półwyspie Reykjanes</strong>? miejscowość <strong>Eyrarbakki</strong>,<strong>&nbsp;</strong>kościół <strong>Strandarkirkja</strong>, <strong>Gunnuhver</strong>, <strong>Valanhukur</strong>, <b>Krýsuvík</b>,&nbsp;<strong>Błękitną Lagunę</strong>, <strong>latarnie morskie oraz most łączący płyty tektoniczne</strong>.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Eyrarbakki</h3>



<p>Jadąc od <strong>południa</strong>&nbsp;w stronę <strong>półwyspu</strong>, rozpoczęliśmy nasz dzień od zwiedzenia <strong>Eyrarbakki</strong>. Ta niewielka, obecnie, rybacka miejscowość,&nbsp;stanowiła w latach swojej świetności <strong>jedną z największych przystani </strong>na<strong> południowym wybrzeżu Islandii</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2022.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2022-1024x683.jpg" alt="Wybrzeże w Eyrarbakki" class="wp-image-2591" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2022-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2022-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2022-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2022-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2591" /></a><figcaption>Wybrzeże w Eyrarbakki</figcaption></figure>



<p>Miasteczko kryje w sobie kilka interesujących punktów. Znajduje się tutaj <strong>najstarsza</strong> na Islandii <strong>szkoła</strong> z <strong>1852 roku</strong>, <strong>jedyne w kraju więzienie</strong>, <strong>muzea</strong> (Morskie i Narodowe),&nbsp;<strong>kościół z 1890 roku</strong>,&nbsp;<strong>pomnik rybaka </strong>oraz <strong>piękne widoki</strong>. Warto również dodać, że w Eyrarbakki większość domów pochodzi z lat <strong>1890-1920.</strong></p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0523.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0523-1024x683.jpg" alt="Muzeum Narodowe, Eyrarbakki" class="wp-image-2682" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0523-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0523-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0523-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0523-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2682" /></a><figcaption>Muzeum Narodowe</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2030.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="758" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2030-1024x758.jpg" alt="IMG_2030" class="wp-image-2595" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2030-1024x758.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2030-300x222.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2030-768x568.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2030-192x142.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2595" /></a><figcaption>kościół z 1890 roku</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0531.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0531-683x1024.jpg" alt="IMG_0531" class="wp-image-2684" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0531-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0531-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0531-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0531-128x192.jpg 128w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0531.jpg 1728w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="2684" /></a><figcaption>Pomnik Rybaka</figcaption></figure>



<p>Nas zaciekawiły <strong>głowy ryb</strong> suszących się na słońcu i <strong>żółty dom</strong> z <strong>interesującymi elementami wystawionymi w oknach</strong> (Islandczycy to uwielbiają). 😉</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2027.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2027-1024x683.jpg" alt="IMG_2027" class="wp-image-2593" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2027-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2027-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2027-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2027-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2593" /></a><figcaption>Ciekawy&nbsp;dom&#8230;</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2028.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2028-1024x683.jpg" alt="IMG_2028" class="wp-image-2594" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2028-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2028-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2028-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2028-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2594" /></a><figcaption>&#8230;&nbsp;i&nbsp;figurki na parapecie 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0529.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0529-1024x683.jpg" alt="IMG_0529" class="wp-image-2683" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0529-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0529-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0529-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0529-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2683" /></a><figcaption>Suszące się głowy ryb</figcaption></figure>



<h3 class="wp-block-heading"><strong>Kościół Strandarkirkja</strong></h3>



<p>Położony na końcu wioski&nbsp;<strong>Selvogur</strong>,&nbsp;<strong>Strandarkirkja</strong> to<strong> luterański kościół</strong>, z&nbsp;którym&nbsp;związana jest ciekawa historia. Otóż w <strong>XII wieku</strong>, islandzcy żeglarze płynący&nbsp;ku brzegom wyspy, napotkali na <strong>sztorm</strong> i w obawie przed utratą życia, zaczęli się modlić do <strong>Boga</strong> o szczęśliwy powrót. Złożyli również obietnicę, że jeśli przeżyją, to wybudują kościół. Według opowiadań pojawił się wtedy <strong>anioł</strong>, który wskazał im drogę do brzegu. W podzięce żeglarze wybudowali <strong>kościół&nbsp;Strandarkirkja</strong>, któremu przypisuje się <strong>liczne cuda</strong>. Był on również swego czasu jednym z <strong>najbogatszych kościołów na Islandii</strong>. Obecnie rzadko odbywają się tam nabożeństwa.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2039.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2039-1024x683.jpg" alt="Strandarkirkja" class="wp-image-2597" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2039-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2039-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2039-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2039-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2597" /></a><figcaption>Strandarkirkja</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0538.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0538-1024x683.jpg" alt="IMG_0538" class="wp-image-2685" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0538-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0538-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0538-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0538-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2685" /></a><figcaption>Wnętrze kościoła</figcaption></figure>



<p>Kościół wewnątrz jest&nbsp;<strong>niewielki</strong>, a jego <strong>kolorowy, prosty wystrój</strong> przykuwa uwagę. W przedsionku znajduje się&nbsp;<strong>księga pamiątkowa</strong>, do której się wpisaliśmy. Z zewnątrz można natomiast napawać wzrok ładnymi widokami na okolicę i ocean. A przy kościele znajduje się interesująca rzeźba o nazwie&nbsp;<em><b>Landsýn (Land in Sight).</b></em></p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0548.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0548-1024x683.jpg" alt="IMG_0548" class="wp-image-2687" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0548-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0548-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0548-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0548-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2687" /></a><figcaption>Land in Sight</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0549.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0549-1024x683.jpg" alt="IMG_0549" class="wp-image-2688" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0549-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0549-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0549-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0549-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2688" /></a></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0551.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0551-1024x683.jpg" alt="IMG_0551" class="wp-image-2689" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0551-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0551-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0551-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0551-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2689" /></a><figcaption>Zastygłe w oceanie pola lawy</figcaption></figure>



<h3 class="wp-block-heading">Gunnuhver</h3>



<p>Kierując się w stronę <strong>zachodnią </strong>dojechaliśmy do&nbsp;kolejnej rybackiej miejscowości &#8211;&nbsp;<strong>Grindavik</strong>, w której zatrzymaliśmy się na chwilę. Wpadliśmy na pomysł, by zjeść w końcu jakiś dobry obiad. Gdy weszliśmy do knajpki i zobaczyliśmy ceny (około 130 złotych za najtańsze danie), automatycznie odechciało nam się jeść. 😉</p>



<p>Ruszyliśmy dalej, by dotrzeć do <strong>zachodniego wybrzeża</strong> Półwyspu Reykjanes, a dokładniej do&nbsp;<strong>Gunnuhver</strong>.&nbsp;Pierwsze co poczuliśmy po wyjściu z auta, to niezwykle intensywny&nbsp;<strong>zapach </strong>(smród)<strong> siarki.&nbsp;</strong>Następnie naszym oczom ukazała się buchająca z <strong>niesamowitą siłą para</strong>, później jeszcze więcej&nbsp;<strong>parujących miejsc</strong> i <strong>nieziemskie widoki</strong>. 😉</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2052.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2052-1024x683.jpg" alt="Gunnuhver" class="wp-image-2599" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2052-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2052-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2052-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2052-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2599" /></a><figcaption>Gunnuhver</figcaption></figure>



<p><strong>Obszar</strong>&nbsp;jest, według legendy, opętany przez ducha kobiety o imieniu <strong>Gunna</strong> (stąd też nazwa). Podobno Gunna pokłóciła się z właścicielem ziem, który odebrał jej jedyną rzecz &#8211; garnek do gotowania. Kobieta wpadła w furię, odmówiła wypicia&nbsp;święconej wody i umarła. A jej duch chodzi po tych właśnie terenach. Ech tak to jest rozzłościć kobietę. 😉</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2050.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2050-1024x683.jpg" alt="gejzer Gunnuhver" class="wp-image-2598" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2050-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2050-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2050-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2050-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2598" /></a><figcaption>gejzer Gunnuhver</figcaption></figure>



<p>Główny punkt&nbsp;stanowi&nbsp;<strong>gejzer Gunnuhver</strong>, który wyrzuca ogromne ilości pary z niewyobrażalną mocą.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2069.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2069-1024x683.jpg" alt="Gunnuhver" class="wp-image-2654" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2069-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2069-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2069-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2069-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2654" /></a><figcaption>W XIX wieku, w tym miejscu stał rodziny Hoyer, którego fundamenty zostały do tej pory. Obecnie jest to obszar geotermalny.</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2061.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="710" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2061-1024x710.jpg" alt="Gejzer Gunnuhver" class="wp-image-2600" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2061-1024x710.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2061-300x208.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2061-768x532.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2061-192x133.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2600" /></a><figcaption>Gejzer Gunnuhver</figcaption></figure>



<h3 class="wp-block-heading">Valahnukur</h3>



<p>Niedaleko Gunnuhver znajduje się <strong>klif</strong> <strong>Valahnukur</strong>, z którego rozpościerają się niesamowite widoki na <strong>ocean Atlantycki</strong>. Jest to zdecydowanie jedno z<strong> piękniejszych miejsc na Islandii</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2075.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="699" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2075-1024x699.jpg" alt="Valahnukur" class="wp-image-2603" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2075-1024x699.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2075-300x205.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2075-768x524.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2075-192x131.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2603" /></a><figcaption>Valahnukur</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2082.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2082-1024x683.jpg" alt="Islandia" class="wp-image-2605" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2082-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2082-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2082-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2082-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2605" /></a><figcaption>Islandia</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2080.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2080-1024x683.jpg" alt=" Eldey" class="wp-image-2661" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2080-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2080-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2080-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2080-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2661" /></a><figcaption>Widok w drugą stronę. Mała wysepka po lewej to Eldey</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2079-1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2079-1-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-2662" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2079-1-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2079-1-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2079-1-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2079-1-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2662" /></a><figcaption>Nieodłącznym elementem klifu są gromady Mewy Bladej 🙂</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0554.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0554-1024x683.jpg" alt="IMG_0554" class="wp-image-2690" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0554-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0554-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0554-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_0554-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2690" /></a></figure>



<p>Z Valahnukur&nbsp;można również podziwiać najstarszą na Islandii latarnię&nbsp;<b>Reykjanesviti, </b>a za nią<strong>&nbsp;Gunnuhver</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2088.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2088-1024x683.jpg" alt="Reykjanesviti" class="wp-image-2606" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2088-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2088-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2088-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2088-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2606" /></a><figcaption>Reykjanesviti</figcaption></figure>



<p>Latarnia powstała w <strong>1878 roku</strong>, jednak kilka lat później została poważnie uszkodzona w wyniku&nbsp;trzęsienia ziemi. Obecna latarnia powstała w <strong>1929 roku</strong>, zachowując oryginalny wygląd i wystrój poprzedniczki.</p>



<h3 class="wp-block-heading">Most łączący płyty tektoniczne</h3>



<p>Kolejnym punktem na naszej trasie&nbsp;był <strong>most</strong> łączący płyty kontynentalne <strong>północnoamerykańską i euroazjatycką (</strong><em>isl</em><strong>.&nbsp;Brúin milli heimsálfa)</strong>. Most jest tylko symboliczny i sam w sobie nie wygląda ciekawie. Tutaj,&nbsp;podobnie jak w Thingvellir, możemy znaleźć się geograficznie, bez żadnych problemów i podań o wizę, w <strong>Ameryce Północnej</strong>. 😉</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2093.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="726" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2093-1024x726.jpg" alt="Most łączący płyty tektoniczne. Po stronie Ameryki Północnej." class="wp-image-2607" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2093-1024x726.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2093-300x213.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2093-768x544.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2093-192x136.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2607" /></a><figcaption>Most łączący płyty tektoniczne. Po stronie Ameryki Północnej.</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2094.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2094-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-2608" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2094-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2094-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2094-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2094-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2608" /></a><figcaption>Miejsce styku płyt kontynentalnych, na których stoi most</figcaption></figure>



<h3 class="wp-block-heading"><strong>Hvalsneskirkja </strong></h3>



<p>Jadąc dalej w stronę północy dotarliśmy do wioski&nbsp;<strong>Sandgerdi</strong>, w której bardzo&nbsp;spodobał nam się stojący tam kościół.&nbsp;<strong>Hvalsneskirkja &#8211; </strong>to <strong>murowana świątynia</strong>, w <strong>kolorze czarnym</strong>, z ciekawą <strong>kolorową wieżyczką</strong>, czym wyróżniała się na tle innych kościołów, które mieliśmy okazję widzieć. Ciekawy element stanowi również dość duży (jak na Islandię) <strong>cmentarz z 1887 roku</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2097.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2097-1024x683.jpg" alt="Hvalsneskirkja" class="wp-image-2609" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2097-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2097-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2097-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2097-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2609" /></a><figcaption>Hvalsneskirkja</figcaption></figure>



<h3 class="wp-block-heading"><strong>Gardskaga</strong></h3>



<p>Zwiedzanie Półwyspu Reykjanes zakończyliśmy na miejscowści&nbsp;<strong>Gardur</strong>, gdzie mieliśmy okazję zobaczyć&nbsp;<strong>dwie latarnie</strong> o takiej samej nazwie &#8211;&nbsp;<strong>Gardskaga</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2109.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2109-1024x683.jpg" alt="Gardskaga, Islandia" class="wp-image-2610" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2109-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2109-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2109-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2109-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2610" /></a><figcaption>Gardskaga</figcaption></figure>



<p>Pierwsza latarnia (powyżej), mająca <strong>12.5 metrów</strong> wysokości powstała w <strong>1897 roku</strong>. Niestety była w remoncie, więc nie mogliśmy jej zwiedzić.</p>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2113.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2113-1024x683.jpg" alt="IMG_2113" class="wp-image-2611" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2113-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2113-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2113-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2113-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2611" /></a></figure>



<p>Druga (poniżej) powstała w <strong>1944 roku</strong>. Powodem jej wybudowania,&nbsp;jest fakt podmywania brzegu przez wody Atlantyku, przez co starsza latarnia może kiedyś zostać dosłownie zmyta. <strong>Ma 28 metrów wysokości</strong>, co oznacza, że jest również <strong>najwyższą latarnią na Islandii</strong>. Jej również nie zwiedziliśmy, gdyż&nbsp;była zamknięta.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone"><a href="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2115.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2115-1024x683.jpg" alt="IMG_2115" class="wp-image-2657" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2115-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2115-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2115-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/05/IMG_2115-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2657" /></a><figcaption>Gardskaga</figcaption></figure>



<p><em><strong>Wskazówka.</strong></em> Półwysep Reykjanes oferuje jeszcze dwa bardzo atrakcyjne miejsca do zwiedzenia. Mowa o <b>Krýsuvík,&nbsp;</b>kolejnym geotermalnym obszarze oraz Blue Lagoon (Błękitnej Lagunie), w której można zażyć kąpieli po zapłaceniu niemałych pieniędzy. My tam nie byliśmy, ale oba punty są bardzo polecane. 😉</p>



<p>Opisane powyżej atrakcje to jedynie <strong>niewielki skrawek islandzkiego piękna</strong>, a jednak <strong>widoki i wrażenia</strong> mogą przyprawić <strong>o zawrót głowy</strong>. W następnym&nbsp;wpisie <strong>uroczymy Was kolejnymi ciekawostkami</strong>&nbsp;o Islandii i co najważniejsze, <strong>będzie więcej słońca</strong>! <strong>Wędrujcie z Oczkami</strong>! 🙂</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>Poniżej <strong>mapka z zaznaczoną trasą i wszystkimi atrakcjami</strong> w<strong> Golden Circle, Reykjanes i Reyjadalur</strong>:</p>



<figure><iframe loading="lazy" src="https://www.google.com/maps/d/embed?mid=17wzjmnvHu3n6RVzEXvX8ioX84aA" width="1280" height="600"></iframe></figure>



<p><strong>Zapraszamy Was również na filmik z tej części Islandii 🙂</strong></p>



<figure class="wp-block-embed-youtube wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<iframe loading="lazy" title="Golden Circle, Reykjadalur, Reykjanes" width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/Q1Nbbc4lUss?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe>
</div></figure>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>Link do części głównej oraz pozostałych wpisów o Islandii znajdziecie <a href="https://wedrujzoczkami.pl/kraina-marzen-islandia/">tutaj</a>. 🙂</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/islandia-golden-circle-reykjadalur-i-polwysep-reykjanes/">Islandia &#8211; Golden Circle, Reykjadalur i Reykjanes</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/islandia-golden-circle-reykjadalur-i-polwysep-reykjanes/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
