Podróże,  Polska

Piwniczna Zdrój vol. 2

Ten wpis jest troszkę nietypowy. Nie zawiera opisu wędrówki czy podróży, zamiast tego dzielimy się z Wami jak spędziliśmy pewien lipcowy weekend w Piwnicznej Zdrój ze wspaniałymi ludźmi oraz jak szkoliliśmy się fotograficznie. Zapraszamy. 🙂


Stali bywalcy naszego bloga zapewne pamiętają, że w tamtym roku spędziliśmy weekend w Piwnicznej Zdrój. Pokrótce: zostaliśmy zaproszeni przez Anię i Kamila, by spędzić cudowny czas w większym gronie nieznanych nam dotąd osób, gdzieś na końcu świata, gdzie kończy się droga, a cisza stanowi nieodłączny element, którego tak bardzo brakuje w wielkich miastach. Od tego miejsca prowadzą dalej już tylko szlaki górskie, a malownicze tereny napawają radością oraz cieszą oczy i serce niesamowicie.

IMG_2917
Dom, w którym spaliśmy.

W tamtym wpisie nie wtajemniczyłam Was w historię związaną z domem, w którym spaliśmy. Otóż w tym drewnianym domu, mającym dobre 100 lat, wychował się dziadek Kasi (organizatorki całego wyjazdu). 🙂 Dom został sprzedany i nazywa się Chata pod Kamiennym Groniem, a obecny właściciel chętnie wynajmuje go zainteresowanym. Rodzice Kasi od wielu lat rezerwują sobie każdego roku kilka dni, by spędzić tutaj czas. Kasia, również co roku, zaprasza na weekend znajomych, by wspólnie odpocząć od codzienności. Cieszymy się, że możemy uczestniczyć w takiej niezwykłej tradycji! 🙂

Tegoroczne biesiadowanie przypominało to poprzednie, jednak było trochę inaczej. 😉

Była to przede wszystkim okazja do zobaczenia znajomych, których w większości nie widzieliśmy od roku, a także poznania nowych osób. Łukasz (Oczko) zaskoczył wszystkich i zaprezentował się w krótkich włosach. Po ponad 7 latach ich zapuszczania, zdecydował się na oddanie ich dla fundacji Rak’n’Roll. Wspaniała akcja, którą wspieramy!

Czas upływał nam głównie na siedzeniu przy ognisku, jedzeniu pyszności z grilla, piciu niedozwolonych dla młodzieży napoi, wpatrywaniu się w gwiazdy, śpiewaniu piosenek,  a przede wszystkim na spędzaniu czasu razem i odpoczynku. Delektowaliśmy się każdą możliwą chwilą.

IMG_2086
Ania prezentuje faszerowane pieczarki 🙂

IMG_1938

IMG_1790

Tak, jak w tamtym roku, wszystkie dziewczyny ulepiły pierogi! Niesamowicie pyszne ze świeżymi borówkami i ręcznie wyrobionego ciasta. Zabrakło tylko domowej śmietany, ale sklepowa również dała radę.

A jak wyglądało samo lepienie pierogów, możecie zobaczyć poniżej:

Nie zdobyliśmy Radziejowej. W sumie w tym roku nikt się na nią nie wybierał. W trójkę z Anią mieliśmy plan dojścia do Chatki pod Niemcową, ale niestety został on zrujnowany przez deszcz, który pojawił się z nadciągających, ciemnych chmur. Przeszliśmy jednak kawałek i w tym czasie pocykaliśmy trochę fotek. Udało się nawet zjeść kilka borówek prosto z krzaków! 🙂

IMG_2949
W drodze do Chatki pod Niemcową.

IMG_2956

IMG_2969
Zdjęcia schodów starego, opuszczonego domu gdzieś w Beskidzie Sądeckim.

IMG_2976

IMG_2963
Malownicze tereny Beskidu Sądeckiego.

IMG_1869

IMG_2978
Nadciągające chmury, z których po paru minutach zaczęło padać.

W tym roku razem z Łukaszem skupiliśmy się głównie na podszkoleniu naszych fotograficznych zdolności, jako, że na co dzień nie mamy wielu okazji, a w Piwnicznej było ich nadto. Nasze upodobania fotograficzne się trochę rozmijają, ale każde z nas uczy się zawsze czegoś nowego od drugiej osoby. Łukasz lubi przede wszystkim fotografować ludzi i kręcą go zdjęcia macro. Ja natomiast fotografuję głównie krajobrazy, (tajemnicze) miejsca i czasami macro.

Oprócz powyżej zaprezentowanych zdjęć, udało się nam zrobić kilka innych, niezwiązanych z biesiadowaniem, ujęć.

Obiektem moich zdjęć stała się stara stodoła, stojąca w pobliżu chatki i obiekty znajdujące się w i obok niej. Wszystkie zdjęcia zrobione zostały obiektywem szerokokątnym Canon 10-22 mm.

IMG_2923

IMG_2998

IMG_2935

IMG_2989

IMG_2931

IMG_2928

IMG_2941

IMG_2942

Łukasz skupił się na fotografii macro, a poniższe zdjęcia zrobił obiektywem Sigma 70-300 mm:

IMG_1905

IMG_1845

IMG_1886

IMG_1854


Wpis trochę inny niż wszystkie, ale mamy nadzieję, że przypadł Wam do gustu. Fotografia stała się naszą pasją, dzięki której wyrażamy się i pokazujemy świat przez nasz pryzmat. A jeśli szukacie idealnego miejsca na odpoczynek to zaglądnijcie do Chatki pod Kamiennym Groniem. Pamiętajcie jednak, że nie miejsce jest najważniejsze, a ludzie z którymi spędza się czas… 😉

Ciągle szuka swojego miejsca na świecie, a opisywanie przebytych wędrówek i podróży jest "lekarstwem" na jej introwertyzm. Uwielbia utrwalać piękne miejsca i niepowtarzalne momenty na fotografiach. Jest uzależniona od muzyki, trochę kucharzy i rozmyśla, które miejsce będzie kolejną destynacją.

Zobacz moje codzienne zdjęcia na tookapic

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *