<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa: góry &#8211; Wędruj z Oczkami</title>
	<atom:link href="https://wedrujzoczkami.pl/tag/gory-2/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://wedrujzoczkami.pl/tag/gory-2/</link>
	<description>Świat widziany naszymi Oczami</description>
	<lastBuildDate>Wed, 02 Oct 2019 16:08:06 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/01/cropped-favicon512-1-32x32.png</url>
	<title>Archiwa: góry &#8211; Wędruj z Oczkami</title>
	<link>https://wedrujzoczkami.pl/tag/gory-2/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Lago Di Sorapis &#8211; turkus, którego nie zapomnisz</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/lago-di-sorapis/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=lago-di-sorapis</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/lago-di-sorapis/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Asiula]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Sep 2019 16:25:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Zagraniczne wyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[Dolomity]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[jezioro w górach]]></category>
		<category><![CDATA[LagoDiSorapis]]></category>
		<category><![CDATA[wakacje]]></category>
		<category><![CDATA[Włochy]]></category>
		<category><![CDATA[Zakątki Europy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wedrujzoczkami.pl/?p=7945</guid>

					<description><![CDATA[<p>To był drugi dzień naszego pobytu w Dolomitach. Od rana przebieraliśmy nogami, nie mogąc doczekać się tego, co dziś przed nami. Widzieliśmy to miejsce na wielu zdjęciach i w końcu nadszedł czas, żeby ujrzeć je na żywo. Lago di Sorapis (jezioro Sorapis), to turkusowa perełka Dolomitów, którą po prostu trzeba zobaczyć! Niecierpliwa, dwugodzinna wędrówka Należę do osób niecierpliwych, czasem jestem w stanie nad tym panować, ale wiedząc, że idziemy w kierunku Lago Di Sorapis, nie potrafię tego zrobić. Czy ten turkusowy kolor wody, znany ze zdjęć, jest taki w rzeczywistości? Czy będzie tam dużo ludzi? Czy znajdziemy dobre miejsce, żeby ustrzelić fajny kadr? Te pytania od samego rana kłębią się w mojej głowie. W końcu ruszamy! Wyjeżdżamy z naszej bazy noclegowej &#8211; Peaio, po jakichś 30 minutach jesteśmy w Cortinie (coś jak nasze Zakopane), a po kolejnych kilkunastu serpentynach parkujemy samochód i ruszamy w drogę. Na polance po prawej stronie pasą się krowy, które stanowią główną atrakcję w tym miejscu. Po szybkim i raczej zdystansowanym przywitaniu się, idziemy dalej. Przed nami około 1,5-2 godzin wędrówki. To oszacowany przez nas czas, bo mapy nie posiadają czasówek. Trasa do jeziora nie jest trudna, ale też nie jest taka łatwa. Nasza prognoza się sprawdza i wędrujemy przez bite dwie godziny utwardzoną i eksponowaną ścieżką. Nie ma wielu miejsc, w których można się schować przed słońcem. Rano tego nie odczuliśmy, ale w drodze powrotnej jak najbardziej. Warto pamiętać o tym szczególnie w wakacje, wybierając się tam w godzinach południowych. Lago Di Sorapis, czyli Turkusowe Love Ostatnie minuty przed spotkaniem z jeziorem należą do najbardziej niecierpliwych. Jesteśmy już blisko, ale w związku z tym, że się po drodze rozdzieliśmy, tracimy jeszcze 10 minut na znalezienie się. W końcu naszym oczom ukazuje się ONO, to słynne Lago di Sorapis. Ten turkusowy kolor wody dociera do naszych oczu i nas hipnotyzuje. A całości dopełnia górujący nad jeziorem szczyt &#8211; Monte Sorapis. Pięknie jak cholera! Zostajemy tu na dłuższą chwilę, żeby nie wiem co! Wyciągamy kanapki z plecaków i spędzamy błogi czas napawając się tymi widokami. Najedzeni i napatrzeni, zbieramy nasze rzeczy i znajdujemy bardzo ładne kadry do zdjęć. Nad jeziorem spędzamy ok. 2-3 godziny. Czas mija nam błogo i bardzo szybko. Przechadzamy się dookoła i podziwiamy to cudo z każdej strony. Ludzi zbiera się coraz więcej i w pewnym momencie czujemy się trochę jak nad Morskim Okiem. Skalna ściana przed nami Gdy przychodzi czas powrotu, jak gdyby nigdy nic ruszamy w kierunku skalnej ściany. Jesteśmy przekonani, że trasa prowadzi obok niej, tak jak reszta szlaku dookoła jeziora. Jakie jest nasze zdziwienie, gdy okazuje się, że musimy się wspiąć na ścianę, by dokończyć pętlę wokół Sorapis. Kilka osób przygląda się, zastanawia i w końcu zawraca. W naszych głowach kłębią się myśli czy wybieramy krótkie i stresujące przejście, czy dłuższe, a spokojniejsze. Łukasz wspina się kawałek i patrzy, czy damy radę przejść. Moje nogi zaczynają już drżeć, gdy widzę jego poczynania. Odwagi dodaje nam para, która czmycha przed nami w adidasach, jak gdyby ten fragment nie stanowił dla nich problemu. Dobra, raz się żyje! Ruszam pierwsza, za mną Monia, a na końcu Łukasz. Przejście w rzeczywistości jest mniej straszne niż wygląda z dołu i po kilku minutach jesteśmy po &#8222;właściwej&#8221; stronie jeziora. Uff, jakie cudowne uczucie, gdy przełamuje się własne lęki! Wracamy tą samą ścieżką, którą przyszliśmy. Słońce nie ma dla nas litości i pozbawia nas większości energii i wody. Do auta docieramy zmęczeni, ale przeszczęśliwi, że spędziliśmy tyle czasu z Lago di Sorapis. Lago di Sorapis &#8211; warto zapamiętać Wyruszaliśmy z punktu Passo Tre Croci szlakiem nr 215 (szlaki w Dolomitach są numerowane i wszystkie mają kolor czerwony 😉 ). Nad jezioro warto wybrać się w tygodniu, nawet wtedy jest dużo ludzi, a co dopiero w weekend. Na wyjście warto wziąć ze sobą dużo wody, szczególnie w okresie letnim. Po drodze jest strumyk, z którego można zaczerpnąć wody. Przy jeziorze znajduje się schronisko Rifugio Vandelli. Fragment z przejściem przez skalną ścianę może być bardzo niebezpieczny podczas deszczu (i po nim, gdy skały są mokre i śliskie). Jeśli spodobał Wam się ten wpis, na pewno spodobają Wam się również inne wpisy z naszych wypraw do Włoch: Wschód słońca na Cinque Torri Trudne początki w Dolomitach, czyli wyjście na Monte Rite.</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/lago-di-sorapis/">Lago Di Sorapis &#8211; turkus, którego nie zapomnisz</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>To był drugi dzień naszego pobytu w <strong>Dolomitach</strong>. Od rana przebieraliśmy nogami, nie mogąc doczekać  się tego, co dziś przed nami. Widzieliśmy to miejsce na wielu zdjęciach i w końcu nadszedł czas, żeby ujrzeć je na żywo. <strong>Lago di Sorapis</strong> (jezioro Sorapis), to <strong>turkusowa perełka Dolomitów</strong>, którą po prostu trzeba zobaczyć! </p>



<figure class="wp-block-image"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis18-1024x683.jpg" alt="Lago di Sorapis" class="wp-image-7982" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis18-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis18-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis18-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis18-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis18.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7982" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Niecierpliwa, dwugodzinna wędrówka </h2>



<p>Należę do osób niecierpliwych, czasem jestem w stanie nad tym panować, ale wiedząc, że idziemy w kierunku <strong>Lago Di Sorapis</strong>, nie potrafię tego zrobić. Czy ten<strong> turkusowy kolor wody</strong>, znany ze zdjęć, jest taki w rzeczywistości? Czy będzie tam dużo ludzi? Czy znajdziemy dobre miejsce, żeby ustrzelić fajny kadr? Te pytania od samego rana kłębią się w mojej głowie. </p>



<p>W końcu ruszamy! Wyjeżdżamy z naszej bazy noclegowej &#8211; <strong>Peaio</strong>, po jakichś 30 minutach jesteśmy w Cortinie (coś jak nasze Zakopane), a po kolejnych kilkunastu serpentynach parkujemy samochód i ruszamy w drogę. Na polance po prawej stronie pasą się krowy, które stanowią główną atrakcję w tym miejscu. Po szybkim i raczej zdystansowanym przywitaniu się, idziemy dalej. Przed nami około <strong>1,5-2 godzin wędrówki</strong>. To oszacowany przez nas czas, bo mapy nie posiadają czasówek.</p>



<figure class="wp-block-image"><img decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis01-1024x683.jpg" alt="Górujące nad nami Cristallo" class="wp-image-7965" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis01-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis01-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis01-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis01-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis01.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7965" /><figcaption>Górujące nad nami Cristallo</figcaption></figure>



<p>Trasa do jeziora nie jest trudna, ale też nie jest taka łatwa. Nasza prognoza się sprawdza i wędrujemy przez bite dwie godziny <strong>utwardzoną i eksponowaną ścieżką</strong>. Nie ma wielu miejsc, w których można się schować przed słońcem. Rano tego nie odczuliśmy, ale w drodze powrotnej jak najbardziej.  Warto pamiętać o tym szczególnie w wakacje, wybierając się tam w godzinach południowych. </p>



<figure class="wp-block-image"><img decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis02-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-7966" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis02-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis02-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis02-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis02-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis02.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7966" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Lago Di Sorapis, czyli Turkusowe Love</h2>



<p>Ostatnie minuty przed spotkaniem z jeziorem należą do najbardziej niecierpliwych. Jesteśmy już blisko, ale w związku z tym, że się po drodze rozdzieliśmy, tracimy jeszcze 10 minut na znalezienie się. W końcu naszym oczom ukazuje się <strong>ONO</strong>, to <strong>słynne Lago di Sorapis</strong>. Ten turkusowy kolor wody dociera do naszych oczu i nas hipnotyzuje. A całości dopełnia górujący nad jeziorem szczyt &#8211; <strong>Monte Sorapis</strong>. Pięknie jak cholera! Zostajemy tu na dłuższą chwilę, żeby nie wiem co! Wyciągamy kanapki z plecaków i spędzamy błogi czas napawając się tymi widokami. Najedzeni i napatrzeni, zbieramy nasze rzeczy i znajdujemy bardzo ładne kadry do zdjęć.   </p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis04-1024x683.jpg" alt="Lago Di Sorapis tak nas oczarowało, że większość zdjęć mamy tylko z tego miejsca. ;) " class="wp-image-7968" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis04-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis04-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis04-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis04-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis04.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7968" /><figcaption>Lago Di Sorapis tak nas oczarowało, że większość zdjęć mamy tylko z tego miejsca. 😉 </figcaption></figure>



<ul class="wp-block-gallery columns-2 is-cropped wp-block-gallery-1 is-layout-flex wp-block-gallery-is-layout-flex"><li class="blocks-gallery-item"><figure><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis15-683x1024.jpg" alt="" data-id="7979" data-link="https://wedrujzoczkami.pl/lagodisorapis15/" class="wp-image-7979" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis15-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis15-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis15-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis15-1140x1710.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis15.jpg 1365w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="7979" /><figcaption>Ten turkus pasuje do wszystkiego&#8230;</figcaption></figure></li><li class="blocks-gallery-item"><figure><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis07-683x1024.jpg" alt="" data-id="7971" data-link="https://wedrujzoczkami.pl/lagodisorapis07/" class="wp-image-7971" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis07-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis07-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis07-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis07-1140x1710.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis07.jpg 1365w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="7971" /><figcaption>&#8230; z żółtym też ładnie się komponuje 😉</figcaption></figure></li></ul>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis11-1024x683.jpg" alt="Lago di Sorapis. To chyba jedno z najbardziej fotografowanych miejsc przy jeziorze. ;)" class="wp-image-7975" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis11-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis11-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis11-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis11-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis11.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7975" /><figcaption>To chyba jedno z najbardziej fotografowanych miejsc przy jeziorze. 😉</figcaption></figure>



<p>Nad jeziorem spędzamy ok. 2-3 godziny. Czas mija nam błogo i bardzo szybko. Przechadzamy się dookoła i podziwiamy to cudo z każdej strony. Ludzi zbiera się coraz więcej i w pewnym momencie czujemy się trochę jak nad Morskim Okiem. </p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="819" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis17-1024x819.jpg" alt="Lago di Sorapis z drugiej strony. ;)" class="wp-image-7981" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis17-1024x819.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis17-300x240.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis17-768x614.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis17-1140x912.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis17.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7981" /><figcaption>Jezioro Sorapis z drugiej strony.</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Skalna ściana przed nami</h2>



<p>Gdy przychodzi czas powrotu, jak gdyby nigdy nic ruszamy w kierunku skalnej ściany. Jesteśmy przekonani, że trasa prowadzi obok niej, tak jak reszta szlaku dookoła jeziora. Jakie jest nasze zdziwienie, gdy okazuje się, że musimy się wspiąć na ścianę, by dokończyć pętlę wokół Sorapis. Kilka osób przygląda się, zastanawia i w końcu zawraca. W naszych głowach kłębią się myśli czy wybieramy krótkie i stresujące przejście, czy dłuższe, a spokojniejsze. Łukasz wspina się kawałek i patrzy, czy damy radę przejść. Moje nogi zaczynają już drżeć, gdy widzę jego poczynania. Odwagi dodaje nam para, która czmycha przed nami w adidasach, jak gdyby ten fragment nie stanowił dla nich problemu. </p>



<p>Dobra, raz się żyje! Ruszam pierwsza, za mną Monia, a na końcu Łukasz. Przejście w rzeczywistości jest mniej straszne niż wygląda z dołu i po kilku minutach jesteśmy po &#8222;właściwej&#8221; stronie jeziora. Uff, jakie cudowne uczucie, gdy przełamuje się własne lęki! </p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis19-1024x683.jpg" alt="Lago Di Sorapis. Pamiątkowy widok ze skalnej ściany musiał zostać uwieczniony. ;)" class="wp-image-7983" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis19-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis19-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis19-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis19-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis19.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7983" /><figcaption>Nie mamy zdjęcia skalnej ściany, ale pamiątkowy widok z tego miejsca musiał zostać uwieczniony. 😉</figcaption></figure>



<p>Wracamy tą samą ścieżką, którą przyszliśmy. Słońce nie ma dla nas litości i pozbawia nas większości energii i wody. <strong>Do auta docieramy zmęczeni, ale przeszczęśliwi, że spędziliśmy tyle czasu z Lago di Sorapis. </strong></p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis20-1024x683.jpg" alt="Cristallo" class="wp-image-7984" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis20-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis20-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis20-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis20-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/LagoDiSorapis20.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7984" /><figcaption>Oczko vs Cristallo</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Lago di Sorapis &#8211; warto zapamiętać</h2>



<ul class="wp-block-list"><li> Wyruszaliśmy z punktu <strong>Passo Tre Croci</strong> szlakiem <strong>nr 215</strong> (szlaki w Dolomitach są <strong>numerowane</strong> i wszystkie mają kolor czerwony 😉 ). </li><li>Nad jezioro warto <strong>wybrać się w tygodniu</strong>, nawet wtedy jest dużo ludzi, a co dopiero w weekend.</li><li>Na wyjście warto wziąć ze sobą <strong>dużo wody</strong>, szczególnie w <strong>okresie letnim.</strong> Po drodze jest strumyk, z którego można zaczerpnąć wody.</li><li>Przy jeziorze znajduje się <strong><a href="http://www.rifugiovandelli.it/english.html">schronisko Rifugio </a><a href="http://www.rifugiovandelli.it/english.html" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="Vandelli (otwiera się na nowej zakładce)">Vandelli</a></strong>.</li><li>Fragment z przejściem przez skalną ścianę może być <strong>bardzo niebezpieczny podczas deszczu</strong> (i po nim, gdy skały są mokre i śliskie).   </li></ul>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>Jeśli spodobał Wam się ten wpis, na pewno spodobają Wam się również inne wpisy z naszych wypraw do Włoch:</p>



<ul class="wp-block-list"><li>Wschód słońca na <a href="https://wedrujzoczkami.pl/cinque-torri/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="Cinque (otwiera się na nowej zakładce)">Cinque</a><a href="https://wedrujzoczkami.pl/cinque-torri/"> Torri</a></li><li>Trudne początki w Dolomitach, czyli wyjście na <a rel="noreferrer noopener" aria-label=" (otwiera się na nowej zakładce)" href="https://wedrujzoczkami.pl/monte-rite/" target="_blank">Monte Rite</a>. </li></ul>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/lago-di-sorapis/">Lago Di Sorapis &#8211; turkus, którego nie zapomnisz</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/lago-di-sorapis/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Monte Rite, czyli trudne początki w Dolomitach</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/monte-rite/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=monte-rite</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/monte-rite/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Oczko]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 11 Sep 2019 15:13:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Zagraniczne wyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[Dolomity]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[wakacje]]></category>
		<category><![CDATA[Włochy]]></category>
		<category><![CDATA[zagranica]]></category>
		<category><![CDATA[Zakątki Europy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wedrujzoczkami.pl/?p=7892</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jest sobota wieczór. Przed chwilą przyjechaliśmy do Peaio, w którym spędzimy kolejny tydzień. Siedzimy w kuchni, popijamy wino i planujemy pierwszy dzień naszego urlopu we Włoszech. Chcieliśmy zacząć spokojnie &#8211; podejść nad Lago di Sorapis, jednak właściciel wynajmowanego apartamentu odradził nam ten pomysł. &#8222;Na wycieczkę tam każdy dzień jest dobry, tylko nie sobota i niedziela, bo wtedy są tam tłumy.&#8221; W zamian zaproponował nam inną trasę. &#8222;Idźcie na widzianą z okna górkę Monte Rite. Rozciągają się z niej niesamowite widoki w każdym kierunku.&#8221; Popatrzyliśmy za okno. Wyglądała na &#8222;beskidzką&#8221; &#8211; zielona, bez widocznych skał i stromych podejść. Może ma rację i warto w pierwszy dzień wybrać się na krótki szlak w okolicy? Nasza organizacja pierwszego poranka nie była idealna. Zanim zjedliśmy śniadanie, zrobiliśmy kanapki, wypiliśmy kawę i spakowaliśmy się, było już grubo po 9. Podjechaliśmy kilka kilometrów, najpierw na drugą stronę rzeki Boite, a później wąską, stromą drogą około 1,5 km do pierwszego miejsca, gdzie mogliśmy zostawić samochody. Te 1,5 km zrobiło nam 100 m różnicy w pionie, więc sami widzicie, o jakiej stromiźnie mówimy. 😉 Chwilę po 9:30 rozpoczęliśmy marsz drogą do góry. 40 minut stromego asfaltu i mogliśmy w końcu zejść na prawdziwy szlak. Po drodze minęliśmy jeszcze ze 2 miejsca, w których mogliśmy spokojnie zostawić auta, ale wcześniej o nich nie wiedzieliśmy, a teraz nikt nie miał już ochoty na schodzenie w dół i przeparkowanie. Nie będę Was zanudzał opowiadaniem, jak wyglądał nasz szlak. Napiszę tylko, że był dość stromy (ale do przejścia). Mniej więcej połowę trasy szliśmy przez las, a ostatni, ponad godzinny fragment, w pełnym słońcu. Na szczyt dotarliśmy około godziny 13, dość mocno zmęczeni &#8211; z pewnością brak kondycji i upał dały się nam we znaki. Dzień dobry na 2181 m n.p.m. 😉 Szczyt Monte Rite nie był sam w sobie fascynujący. Ot, zwykła górka z widokami na inne, mocno eksponowane szczyty. To, co nas natomiast pozytywnie zaskoczyło, to szutrowa droga, którą można było wyjść od drugiej strony góry. W sumie, nawet nie chodzi o samą drogę, ale o to, że niektórzy wyjeżdżali tamtędy na rowerach górskich pod schronisko, które było na szczycie. W temperaturze 30 stopni, na wysokości prawie 2200 m n.p.m.! To było coś! Na szczycie spędziliśmy około 30 minut. Byliśmy troszkę zmęczeni słońcem, wysokością, na jakiej w ciągu ostatnich 24 godzin się znaleźliśmy (Kraków ~200 m n.p.m. -> Peaio 890 m n.p.m. -> Monte Rite 2181 m n.p.m.), a do tego wyglądało na to, że zbliża się burza! Na muzeum Messnera, które znajduje się na szczycie, nawet nie spojrzeliśmy z ciekawością. Po prostu zaczęliśmy jak najszybciej schodzić w dół, znanym nam już szlakiem, żeby tylko zmoknąć jak najmniej. Nim rozpędzone krople zaczęły uderzać w nasze głowy, byliśmy już z powrotem w lesie. Szybkie tempo marszu w dół pozwoliło nam dotrzeć do linii drzew zanim deszcz przeniósł się nad naszą górę. Podsumowanie Dolomity postanowiły być dla nas pierwszego dnia łaskawe i dać nam nauczkę, żeby nie wychodzić za późno. 5 minut po tym, jak ubraliśmy kurtki i płaszcze przeciwdeszczowe, przestało padać. W zasadzie padało tak krótko, że ziemia pod naszymi stopami nie zdążyła zrobić się śliska (ale na kamienie i korzenie musieliśmy bardzo uważać). Do samochodów dotarliśmy 7 godzin po naszym starcie, robiąc prawie 16 km i 1100 m przewyższeń. Okazało się, że była to najtrudniejsza wycieczka, jaką przeszliśmy w Dolomitach przez cały tydzień. Być może uda nam się tam kiedyś wrócić, poprawić wynik i zwiedzić muzeum Messnera. 😉 Jeśli spodobał Wam się ten wpis, to z pewnością spodoba Wam się również poprzedni, o naszej wycieczce pod Cinque Torri! 😉</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/monte-rite/">Monte Rite, czyli trudne początki w Dolomitach</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Jest sobota wieczór. Przed chwilą przyjechaliśmy do <strong>Peaio</strong>, w którym spędzimy kolejny tydzień. Siedzimy w kuchni, popijamy wino i <strong>planujemy pierwszy dzień naszego urlopu we Włoszech</strong>. Chcieliśmy zacząć spokojnie &#8211; podejść nad <strong>Lago di Sorapis</strong>, jednak właściciel wynajmowanego apartamentu odradził nam ten pomysł. &#8222;Na wycieczkę tam każdy dzień jest dobry, tylko nie sobota i niedziela, bo wtedy są tam tłumy.&#8221; W zamian zaproponował nam inną trasę. <strong>&#8222;Idźcie na widzianą z okna górkę Monte Rite. Rozciągają się z niej niesamowite widoki w każdym kierunku.&#8221;</strong> Popatrzyliśmy za okno. Wyglądała na &#8222;beskidzką&#8221; &#8211; zielona, bez widocznych skał i stromych podejść. Może ma rację i warto w pierwszy dzień wybrać się na krótki szlak w okolicy?</p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite01-1024x683.jpg" alt="góry i mgła" class="wp-image-7900" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite01-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite01-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite01-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite01-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite01.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7900" /><figcaption>Poranny widok w Peaio</figcaption></figure>



<p>Nasza organizacja pierwszego poranka nie była idealna. Zanim zjedliśmy śniadanie, zrobiliśmy kanapki, wypiliśmy kawę i spakowaliśmy się, było już grubo po 9. Podjechaliśmy kilka kilometrów, najpierw na drugą stronę rzeki Boite, a później wąską, stromą drogą około 1,5 km do pierwszego miejsca, gdzie mogliśmy zostawić samochody. Te 1,5 km zrobiło nam 100 m różnicy w pionie, więc sami widzicie, o jakiej stromiźnie mówimy. 😉 <strong>Chwilę po 9:30 rozpoczęliśmy marsz drogą do góry. </strong></p>



<p>40 minut stromego asfaltu i mogliśmy w końcu zejść na prawdziwy szlak. Po drodze minęliśmy jeszcze ze 2 miejsca, w których mogliśmy spokojnie zostawić auta, ale wcześniej o nich nie wiedzieliśmy, a teraz nikt nie miał już ochoty na schodzenie w dół i przeparkowanie. Nie będę Was zanudzał opowiadaniem, jak wyglądał nasz szlak. Napiszę tylko, że był dość stromy (ale do przejścia). Mniej więcej połowę trasy szliśmy przez las, a ostatni, ponad godzinny fragment, w pełnym słońcu. <strong>Na szczyt dotarliśmy około godziny 13, dość mocno zmęczeni &#8211; z pewnością brak kondycji i upał dały się nam we znaki.</strong></p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite02-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-7901" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite02-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite02-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite02-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite02-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite02.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7901" /></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite05-1024x683.jpg" alt="Oczko w lesie" class="wp-image-7902" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite05-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite05-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite05-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite05-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite05.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7902" /><figcaption>Przedzierając się przez las 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite03-1024x683.jpg" alt="Monte Antelao" class="wp-image-7915" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite03-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite03-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite03-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite03-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite03.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7915" /><figcaption>Monte Antelao (Król Dolomitów)</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite07-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-7917" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite07-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite07-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite07-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite07-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite07.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7917" /></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite08-1024x683.jpg" alt="Widok w drodze na Monte Rite" class="wp-image-7904" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite08-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite08-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite08-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite08-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite08.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7904" /><figcaption>Z prawej dolina rzeki Boite w kierunku Cortiny d&#8217;Ampezzo &#8211; najbardziej znanej miejscowości Dolomitów</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite11-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-7919" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite11-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite11-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite11-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite11-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite11.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7919" /><figcaption>Czekając na grupę 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite13-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-7906" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite13-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite13-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite13-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite13-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite13.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7906" /></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite14-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-7907" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite14-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite14-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite14-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite14-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite14.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7907" /><figcaption>Masyw Bosconero</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Dzień dobry na 2181 m n.p.m. 😉</h2>



<p>Szczyt <strong>Monte Rite</strong> nie był sam w sobie fascynujący. Ot, zwykła górka z widokami na inne, mocno eksponowane szczyty. To, co nas natomiast pozytywnie zaskoczyło, to <strong>szutrowa droga, którą można było wyjść od drugiej strony góry</strong>. W sumie, nawet nie chodzi o samą drogę, ale o to, że <strong>niektórzy wyjeżdżali tamtędy na rowerach</strong> górskich pod schronisko, które było na szczycie. W temperaturze 30 stopni, na wysokości prawie 2200 m n.p.m.! To było coś!</p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite16-1024x683.jpg" alt="Wycieczka w pełnym składzie na szczycie Monte Rite" class="wp-image-7922" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite16-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite16-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite16-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite16-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite16.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7922" /><figcaption>Wycieczka w pełnym składzie na szczycie Monte Rite</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite19-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-7923" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite19-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite19-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite19-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite19-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite19.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7923" /></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite24-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-7925" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite24-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite24-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite24-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite24-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite24.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7925" /><figcaption>Dolina rzeki Boite</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite17-1024x683.jpg" alt="Monte Pelmo" class="wp-image-7908" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite17-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite17-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite17-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite17-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite17.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7908" /><figcaption>Monte Pelmo w chmurach burzowych</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite18-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-7909" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite18-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite18-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite18-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite18-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite18.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7909" /></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite21-1024x683.jpg" alt="Asia na szczycie Monte Rite" class="wp-image-7911" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite21-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite21-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite21-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite21-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite21.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7911" /></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite25-1024x683.jpg" alt="Dach muzeum Messnera na szczycie Monte Rite" class="wp-image-7913" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite25-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite25-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite25-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite25-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite25.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7913" /><figcaption>Dach muzeum Messnera na szczycie Monte Rite</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite27-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-7914" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite27-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite27-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite27-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite27-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/09/MonteRite27.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7914" /></figure>



<p>Na szczycie spędziliśmy około 30 minut. Byliśmy troszkę zmęczeni słońcem, wysokością, na jakiej w ciągu ostatnich 24 godzin się znaleźliśmy (Kraków ~200 m n.p.m. -> Peaio 890 m n.p.m. -> Monte Rite 2181 m n.p.m.), a do tego wyglądało na to, że <strong>zbliża się burza</strong>! Na <a href="http://www.messner-mountain-museum.it/en/dolomites/museum/">muzeum Messnera</a>, które znajduje się na szczycie, nawet nie spojrzeliśmy z ciekawością. Po prostu zaczęliśmy jak najszybciej schodzić w dół, znanym nam już szlakiem, żeby tylko zmoknąć jak najmniej.</p>



<p>Nim rozpędzone krople zaczęły uderzać w nasze głowy, byliśmy już z powrotem w lesie. Szybkie tempo marszu w dół pozwoliło nam dotrzeć do linii drzew zanim deszcz przeniósł się nad naszą górę.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Podsumowanie</h2>



<p>Dolomity postanowiły być dla nas pierwszego dnia łaskawe i dać nam nauczkę, żeby nie wychodzić za późno. 5 minut po tym, jak ubraliśmy kurtki i płaszcze przeciwdeszczowe, przestało padać. W zasadzie padało tak krótko, że ziemia pod naszymi stopami nie zdążyła zrobić się śliska (ale na kamienie i korzenie musieliśmy bardzo uważać).</p>



<p><strong>Do samochodów dotarliśmy 7 godzin po naszym starcie, robiąc prawie 16 km i 1100 m przewyższeń.</strong> Okazało się, że była to najtrudniejsza wycieczka, jaką przeszliśmy w Dolomitach przez cały tydzień. Być może uda nam się tam kiedyś wrócić, poprawić wynik i zwiedzić muzeum Messnera. 😉</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>Jeśli spodobał Wam się ten wpis, to z pewnością<strong> spodoba Wam się </strong>również poprzedni,<strong> o naszej wycieczce pod </strong><a href="https://wedrujzoczkami.pl/cinque-torri/"><strong>Cinque Torri</strong></a><strong>! 😉</strong></p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/monte-rite/">Monte Rite, czyli trudne początki w Dolomitach</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/monte-rite/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Cinque Torri, czyli Pięć włoskich Wież</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/cinque-torri/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=cinque-torri</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/cinque-torri/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Asiula]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 26 Aug 2019 15:30:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Zagraniczne wyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[Dolomity]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[schroniska w Dolomitach]]></category>
		<category><![CDATA[wakacje]]></category>
		<category><![CDATA[Włochy]]></category>
		<category><![CDATA[zagranica]]></category>
		<category><![CDATA[Zakątki Europy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wedrujzoczkami.pl/?p=7785</guid>

					<description><![CDATA[<p>Cinque Torri to jeden z symboli Dolomitów &#8211; łatwo dostępna i fotogeniczna atrakcja, a w związku z tym jedno z najbardziej obleganych miejsc w tych włoskich górach. Jak sfotografować je bez ludzi? Czy jest tam schronisko? Co jeszcze ciekawego można zobaczyć w ich okolicy? Odpowiedzi na te pytania i więcej, udzielam we wpisie. 😉 3.00 nad ranem. Dzwoni budzik. Prawie wyskakujemy z łóżek. Serio, rzadko mi się zdarza, żeby w sekundzie wyjść z łóżka. Ale jak jest cel, to człowiek wie, za co się zabrać. Zbieramy się, bo o 3.30 jesteśmy umówieni z Moniką na podziwianie wschodu słońca na Cinque Torri. Mamy lekką obsuwę i wyjeżdżamy 10 minut później. Łukasz, nasz kierowca, widocznie zaspany, skupia się na otworzeniu zaparowanej szyby od mojej strony i najeżdża autem na dosyć duże kamienie, które nie wiadomo skąd się tam nagle pojawiły. 😉 Po jakichś 5 sekundach grozy, zastanawiamy się czy z autem wszystko w porządku, czy dojedziemy na wschód słońca, a przede wszystkim, czy wrócimy za dwa dni normalnie do Polski! Po szybkich oględzinach auta stwierdzamy, że opona wygląda na całą, jednak karoseria z prawej strony przy kole nadaje się do naprawy. Ruszamy dalej. Przez to wydarzenie znacznie pogarszają się nam humory i modlimy się, żeby nie ujawniła się kolejna usterka* po drodze. Po jakichś 30 minutach dojeżdżamy do wąskiej drogi. Napisałabym, że ostatnia prosta przed nami, ale wcale prosta nie była. Ta wąska droga, w połączeniu z całkowitą ciemnością, trzyma nas mocno w napięciu. Dzięki Bogu, że nie musimy się z nikim mijać. W pewnym momencie widzimy na środku drogi jelenia z ogromnym porożem, który w sekundzie znika w czarnym lesie. Wow, cóż za widok! Sam na sam z Cinque Torri Po kilkunastu minutach jazdy pod górę jesteśmy na miejscu. To ciekawe, że większość znanych atrakcji w Dolomitach jest na wyciągnięcie ręki &#8211; albo da się do nich dojechać autem, albo kolejką. Parking znajduje się tuż przy samym Cinque Torri, a większość miejsc jest już o tej godzinie zajęta! Wychodzimy z auta, podchodzimy kawałek. Przed nami niewiele widać, ale kiedy tylko się obracamy, naszym oczom ukazały się czerwone smugi na niebie. Niebieska godzina już się zaczęła. Rozkładamy siebie i aparaty na trawce i szukamy dobrego kadru do zrobienia zdjęć. Wieje chłodem, a za kilka godzin będzie parzyć słońce. Jako największy zmarzluch, narzucam na siebie wszystkie dostępne rzeczy i piję kawę z termosu. Ta jednak wydaje się być nie dość ciepła. Przenoszę więc swoje myśli na wspaniały widok, który mam przed oczami, i próbuję tym zająć swój umył, by nie myśleć o chłodzie. To ewidentnie nie jest dzień Łukasza, bo po kilku zrobionych fotkach kładzie się na karimatę i walczy ze snem. Aż niewiarygodne, że jesteśmy sami. Za kilka godzin będą tu tłumy, ale teraz cieszymy się spokojem i usypiającą ciszą. Wschód, wschód i po wschodzie Złota godzina powoli się kończy, a my kierujemy się w stronę schroniska Scoiattoli. Po oględzinach stwierdzamy, że jest jeszcze zamknięte. Robimy kilka zdjęć, po czym Łukasz idzie spać do samochodu. Zostajemy same z Monią, widokami i pragnieniem rozgrzania się w schronisku. Nasze rozważania idą na chwilę w niepamięć, gdy w trawie dostrzegamy świstaka. Szybko włączam aparat i robię podchody mając nadzieję, że nie spłoszę zwierzaka. Chyba wyczuł moje zagrywki i bawi się ze mną w tę samą grę, bo gdy się do niego zbliżam, chowa się na chwilę w krzakach, by zaraz wrócić i popatrzyć, co robię. Gdy stoję, a w zasadzie klęczę na przeciwko niego, on postanawia uśmiechnąć się do obiektywu! Sprawdzam ekranik lustrzanki, ostrość jest! Uff, mamy to! 🙂 Po tych emocjach okazuje się, że schronisko jest już otwarte. Nieśmiało wchodzimy i zamawiamy kawę i croissanta. Siadamy przy oknie z widokiem na Cinque Torri i odlatujemy. Tak trzeba żyć! Dolomity, schroniska i wesoła muzyczka Łukasza jak nie było, tak nie ma, więc ruszamy z Monią wyżej, do kolejnego schroniska o nazwie Averau, które znajduje się w zasięgu naszego wzroku. Kilkaset kroków i kilka zdjęć później jesteśmy na miejscu. Nie ma tu jednak nic ciekawego, więc idziemy wyżej do schroniska Nuvolau (nie za dużo tych schronisk?), naszego celu na dziś. Po drodze spotykamy resztę naszej ekipy &#8211; Mamę Jolę, Anię, Kamila i Lupo, którzy wybrali inny plan na dzisiejszy poranek. Wyjście, mimo że dosyć krótkie, jest strome, a oliwy do ognia dolewa palące już słońce. Im bliżej schroniska jesteśmy, tym ciekawiej zaczyna się robić. Rozpościerają się wokół nas coraz piękniejsze widoki na góry, lekki wiaterek ochładza nasze rozpalone policzki, a z głośników budynku dobiegają dźwięki wesołej, amerykańskiej muzyki. Przy schronisku spędzamy naszą przerwę. W międzyczasie dołącza do nas Łukasz, w zdecydowanie lepszej formie niż kilka godzin wcześniej. Kucharz rozkłada kuchnię na zewnątrz, tuż przy wejściu do budynku i zachęca wszystkich zapachem pieczonego mięsa. Ten zapach z nami flirtuje, ale ostatecznie nikt mu nie ulega. Zajadamy się kanapkami i podziwiamy widoczki. Z oddali bije nas blask ośnieżonej, dumnej i rozłożystej Marmolady. Tak trzeba żyć x2! Wokół Pięciu Wież Kierujemy nasze kroki pomału w stronę Cinque Torri. Słońce pali już niemiłosiernie, a ludzi jest coraz więcej. To dla nas sygnał, że czas stąd uciekać. Przed sobą mamy widok na Pięć Wież, które są teraz przyćmione przez szczyty piętrzące się za nimi. Po lewej widzimy szczyt Lagazoui, na którym byliśmy dwa dni wcześniej (będzie wpis, nie martwcie się). Docieramy ponownie do schroniska Scoiattoli i robimy krótką przerwę. Tym razem rzuca mi się w oczy fakt, iż są tam kelnerki, które mają mundurki, jak w restauracjach. Ciekawie to wygląda, chociaż widać, jak bardzo jest tutaj komercyjnie. Niestety. Na deser zostawiamy sobie obchód wokół Cinque Torri. Podziwiamy te majestatyczne Wieże, które z bliska wyglądają na zdecydowanie większe. Przeciskamy się ich zakamarkami i stwierdzamy, że o dziwo nie ma tutaj tak dużo ludzi. Zadzieramy głowy do góry, by popatrzeć na wspinaczy, którzy nie wiem jakim cudem wspinają się tak wysoko. Może kiedyś też spróbujemy? Na razie zostawiamy to pytanie w fazie rozważania i kierujemy swoje kroki pomału do samochodu. 🙂 *Usterka ujawniła się chwilę później, gdy plastikowa osłona przy kole zaczęła &#8222;furkotać&#8221; przy prędkości ponad 60 km/h. Historia zakończyła się tak, że w przeddzień wyjazdu wstąpiliśmy do warsztatu. Monika wytłumaczyła całe zdarzenie, a Pan Mechanik nie mógł uwierzyć w to, co się stało. Gdy pokazaliśmy usterkę, trochę mu ulżyło. Pokręcił się pod autem i wyciął uszkodzony element. Przy okazji uspokoił nas, że bezpiecznie dojedziemy do Polski. I nie wziął za to ani eurogrosza. 😉 Cinque Torri &#8211; podsumowanie: Cinque Torri &#8211; to jedno z bardziej fotogenicznych miejsc w Dolomitach. Zjeżdżają się tutaj grupy, które szkolą się w fotografii. Sami widzieliśmy jedną z takich grup podczas naszego pobytu, więc jeśli ktoś się interesuje fotografią, to śmiało może tutaj uderzać. 😉 Parking&#8211; to w zasadzie taki umowny parking wzdłuż drogi, przy schronisku Cinque Torri (o którym nie wspomniałam we wpisie). Jest darmowy, ale warto zapamiętać, że dojazd do tego miejsca jest zamknięty dla samochodów w sierpniu w godzinach od 9 do 15. W tym okresie kursuje transport publiczny. Taka mała rada od nas, pamiętajcie o zabraniu czołówki na wschód czy zachód słońca w górach.</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/cinque-torri/">Cinque Torri, czyli Pięć włoskich Wież</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Cinque Torri</strong> to jeden z symboli <strong>Dolomitów</strong> &#8211; łatwo dostępna i fotogeniczna atrakcja, a w związku z tym <strong>jedno z najbardziej obleganych miejsc w tych włoskich górach</strong>. Jak sfotografować je bez ludzi? Czy jest tam schronisko? Co jeszcze ciekawego można zobaczyć w ich okolicy? Odpowiedzi na te pytania i więcej, udzielam we wpisie. 😉</p>



<p><strong>3.00 nad ranem</strong>. Dzwoni budzik. Prawie wyskakujemy z łóżek. Serio, rzadko mi się zdarza, żeby w sekundzie wyjść z łóżka. Ale jak jest cel, to człowiek wie, za co się zabrać. Zbieramy się, bo o 3.30 jesteśmy umówieni z Moniką na podziwianie wschodu słońca na <strong>Cinque Torri.</strong> Mamy lekką obsuwę i wyjeżdżamy 10 minut później. Łukasz, nasz kierowca, widocznie zaspany, skupia się na otworzeniu zaparowanej szyby od mojej strony i najeżdża autem na dosyć duże kamienie, które nie wiadomo skąd się tam nagle pojawiły. 😉 Po jakichś 5 sekundach grozy, zastanawiamy się czy z autem wszystko w porządku, czy dojedziemy na wschód słońca, a przede wszystkim, czy wrócimy za dwa dni normalnie do Polski! Po szybkich oględzinach auta stwierdzamy, że opona wygląda na całą, jednak karoseria z prawej strony przy kole nadaje się do naprawy. </p>



<p>Ruszamy dalej. Przez to wydarzenie znacznie pogarszają się nam humory i modlimy się, żeby nie ujawniła się kolejna usterka* po drodze. Po jakichś 30 minutach dojeżdżamy do wąskiej drogi. Napisałabym, że ostatnia prosta przed nami, ale wcale prosta nie była. Ta wąska droga, w połączeniu z całkowitą ciemnością, trzyma nas mocno w napięciu. Dzięki Bogu, że nie musimy się z nikim mijać. W pewnym momencie widzimy na środku drogi <strong>jelenia z ogromnym porożem</strong>, który w sekundzie znika w czarnym lesie. Wow, cóż za widok! </p>



<h2 class="wp-block-heading">Sam na sam z Cinque Torri</h2>



<p>Po kilkunastu minutach jazdy pod górę jesteśmy na miejscu. To ciekawe, że większość znanych atrakcji w Dolomitach jest na wyciągnięcie ręki &#8211; albo da się do nich dojechać autem, albo kolejką. Parking znajduje się tuż przy samym <strong>Cinque Torri</strong>, a większość miejsc jest już o tej godzinie zajęta! Wychodzimy z auta, podchodzimy kawałek. Przed nami niewiele widać, ale kiedy tylko się obracamy, naszym oczom ukazały się czerwone smugi na niebie. <strong><em>Niebieska godzina </em>już się zaczęła. </strong></p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri01-1024x683.jpg" alt="Pierwsze widoki na Cinque Torri, ok godz 5.00 rano" class="wp-image-7835" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri01-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri01-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri01-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri01-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri01.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7835" /><figcaption>Pierwsze widoki na Cinque Torri, około godz. 5.00 rano</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri03-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-7837" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri03-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri03-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri03-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri03-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri03.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7837" /></figure>



<p>Rozkładamy siebie i aparaty na trawce i szukamy dobrego <strong>kadru do zrobienia zdjęć</strong>. Wieje chłodem, a za kilka godzin będzie parzyć słońce. Jako największy zmarzluch, narzucam na siebie wszystkie dostępne rzeczy i piję kawę z termosu. Ta jednak wydaje się być nie dość ciepła. Przenoszę więc swoje myśli na wspaniały widok, który mam przed oczami, i próbuję tym zająć swój umył, by nie myśleć o chłodzie. To ewidentnie nie jest dzień Łukasza, bo po kilku zrobionych fotkach kładzie się na karimatę i walczy ze snem. Aż niewiarygodne, że jesteśmy sami. Za kilka godzin będą tu tłumy, ale teraz cieszymy się spokojem i usypiającą ciszą.</p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri05-1024x683.jpg" alt="Sam na sam z Cinque Torii. Warto było wstać dla takich widoków" class="wp-image-7839" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri05-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri05-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri05-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri05-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri05.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7839" /><figcaption>Sam na sam z Cinque Torri. Warto było wstać dla takich widoków</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri08-1024x683.jpg" alt="I dla takich też :)" class="wp-image-7842" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri08-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri08-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri08-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri08-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri08.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7842" /><figcaption>I dla takich też 🙂</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Wschód, wschód i po wschodzie</h2>



<p><strong><em>Złota godzina</em></strong> powoli się kończy, a my kierujemy się w stronę <strong>schroniska Scoiattoli</strong>. Po oględzinach stwierdzamy, że jest jeszcze zamknięte. Robimy kilka zdjęć, po czym Łukasz idzie spać do samochodu. Zostajemy same z Monią, widokami i pragnieniem rozgrzania się w schronisku. Nasze rozważania idą na chwilę w niepamięć, gdy w trawie dostrzegamy świstaka. Szybko włączam aparat i robię podchody mając nadzieję, że nie spłoszę zwierzaka. Chyba wyczuł moje zagrywki i bawi się ze mną w tę samą grę, bo gdy się do niego zbliżam, chowa się na chwilę w krzakach, by zaraz wrócić i popatrzyć, co robię. Gdy stoję, a w zasadzie klęczę na przeciwko niego, on postanawia uśmiechnąć się do obiektywu! Sprawdzam ekranik lustrzanki, ostrość jest! Uff, mamy to! 🙂</p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri12-1024x683.jpg" alt="Widoki na Tofana di Rozes " class="wp-image-7846" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri12-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri12-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri12-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri12-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri12.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7846" /><figcaption>Widoki na Tofana di Rozes </figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri13-1024x683.jpg" alt="Taki fajny świstak! " class="wp-image-7847" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri13-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri13-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri13-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri13-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri13.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7847" /><figcaption>Taki fajny świstak! </figcaption></figure>



<p>Po tych emocjach okazuje się, że schronisko jest już otwarte. Nieśmiało wchodzimy i zamawiamy kawę i croissanta. Siadamy przy oknie z widokiem na <strong>Cinque Torri</strong> i odlatujemy. <strong>Tak trzeba żyć! </strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">Dolomity, schroniska i wesoła muzyczka</h2>



<p>Łukasza jak nie było, tak nie ma, więc ruszamy z Monią wyżej, do kolejnego <strong>schroniska </strong>o nazwie <strong>Averau</strong>, które znajduje się w zasięgu naszego wzroku. Kilkaset kroków i kilka zdjęć później jesteśmy na miejscu. Nie ma tu jednak nic ciekawego, więc idziemy wyżej do <strong>schroniska Nuvolau</strong> (nie za dużo tych schronisk?), naszego celu na dziś. Po drodze spotykamy resztę naszej ekipy &#8211;  <strong>Mamę Jolę, Anię, Kamila i Lupo</strong>, którzy wybrali inny plan na dzisiejszy poranek. Wyjście, mimo że dosyć krótkie, jest strome, a oliwy do ognia dolewa palące już słońce. Im bliżej schroniska jesteśmy, tym ciekawiej zaczyna się robić. Rozpościerają się wokół nas coraz piękniejsze widoki na góry, lekki wiaterek ochładza nasze rozpalone policzki, a z głośników budynku dobiegają dźwięki wesołej, amerykańskiej muzyki. </p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri15-1024x683.jpg" alt="W drodze do schroniska Averau" class="wp-image-7849" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri15-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri15-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri15-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri15-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri15.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7849" /><figcaption>W drodze do schroniska Averau</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri16-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-7850" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri16-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri16-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri16-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri16-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri16.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7850" /></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri17-1024x683.jpg" alt="Góra Averau wraz ze schroniskiem o tej samej nazwie ;)" class="wp-image-7851" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri17-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri17-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri17-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri17-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri17.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7851" /><figcaption>Góra Averau wraz ze schroniskiem o tej samej nazwie</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri18-1024x683.jpg" alt="W tle masyw Marmolada ;)" class="wp-image-7852" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri18-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri18-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri18-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri18-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri18.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7852" /><figcaption>W tle masyw Marmolada 😉</figcaption></figure>



<p>Przy schronisku spędzamy naszą przerwę. W międzyczasie dołącza do nas Łukasz, w zdecydowanie lepszej formie niż kilka godzin wcześniej. Kucharz rozkłada kuchnię na zewnątrz, tuż przy wejściu do budynku i zachęca wszystkich zapachem pieczonego mięsa. Ten zapach z nami flirtuje, ale ostatecznie nikt mu nie ulega. Zajadamy się kanapkami i podziwiamy widoczki. Z oddali bije nas blask ośnieżonej, dumnej i rozłożystej <strong>Marmolady.</strong> <strong>Tak trzeba żyć x2!</strong></p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri20-1024x683.jpg" alt="Mięsko się piecze... Schronisko Nuvolau 2575 m. n.p.m" class="wp-image-7854" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri20-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri20-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri20-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri20-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri20.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7854" /><figcaption>Mięsko się piecze&#8230; Schronisko Nuvolau 2575 m n.p.m.</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri22-1024x683.jpg" alt="Takie Dolomity i taka Marmolada ;)" class="wp-image-7856" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri22-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri22-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri22-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri22-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri22.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7856" /><figcaption>Takie Dolomity i taka Marmolada 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri19-1024x683.jpg" alt="Schronisko Nuvolau" class="wp-image-7853" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri19-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri19-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri19-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri19-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri19.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7853" /></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri25-1024x683.jpg" alt="Ten chłopak, podobnie tak jak my, chyba próbował rozstrzygnąć, co oznacza ten pomnik w tym miejscu. ;)" class="wp-image-7859" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri25-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri25-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri25-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri25-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri25.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7859" /><figcaption>Ten chłopak, podobnie tak jak my, chyba próbował rozstrzygnąć, co oznacza ten pomnik w tym miejscu. 😉</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Wokół Pięciu Wież</h2>



<p>Kierujemy nasze kroki pomału w stronę <strong>Cinque Torri</strong>. Słońce pali już niemiłosiernie, a ludzi jest coraz więcej. To dla nas sygnał, że czas stąd uciekać. Przed sobą mamy widok na <strong>Pięć Wież</strong>, które są teraz przyćmione przez szczyty piętrzące się za nimi. Po lewej widzimy <strong>szczyt Lagazoui</strong>, na którym byliśmy dwa dni wcześniej (będzie wpis, nie martwcie się). Docieramy ponownie do <strong>schroniska Scoiattoli</strong> i robimy krótką przerwę. Tym razem rzuca mi się w oczy fakt, iż są tam kelnerki, które mają mundurki, jak w restauracjach. Ciekawie to wygląda, chociaż widać, jak bardzo jest tutaj komercyjnie. Niestety.</p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri23-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-7857" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri23-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri23-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri23-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri23-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri23.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7857" /><figcaption>Masywna Tofana di Roses przyćmiewa &#8222;niewielkie&#8221; Cinque Torii</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri27-1024x683.jpg" alt="Lupo zawsze taki szczęśliwy, a w górach najbardziej! :) " class="wp-image-7861" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri27-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri27-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri27-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri27-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri27.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7861" /><figcaption>Lupo zawsze taki szczęśliwy, a w górach najbardziej! 🙂 </figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri28-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-7862" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri28-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri28-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri28-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri28-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri28.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7862" /></figure>



<p>Na deser zostawiamy sobie obchód wokół <strong>Cinque Torri</strong>. Podziwiamy te majestatyczne Wieże, które z bliska wyglądają na zdecydowanie większe. Przeciskamy się ich zakamarkami i stwierdzamy, że o dziwo nie ma tutaj tak dużo ludzi. Zadzieramy głowy do góry, by popatrzeć na wspinaczy, którzy nie wiem jakim cudem wspinają się tak wysoko. Może kiedyś też spróbujemy? Na razie zostawiamy to pytanie w fazie rozważania i kierujemy swoje kroki pomału do samochodu. 🙂 </p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri29-1024x683.jpg" alt="No fajne te Pięć Wież ;) " class="wp-image-7863" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri29-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri29-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri29-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri29-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri29.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7863" /><figcaption>No fajne te Pięć Wież 😉 </figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri30-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-7864" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri30-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri30-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri30-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri30-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri30.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7864" /></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri31-1024x683.jpg" alt="Dookoła Pięciu Wież" class="wp-image-7865" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri31-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri31-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri31-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri31-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri31.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7865" /><figcaption>Dookoła Pięciu Wież</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri32-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-7866" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri32-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri32-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri32-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri32-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri32.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7866" /></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri34-1024x683.jpg" alt="Cinque Torri z bliska. Po prawej na górze wspinacze" class="wp-image-7868" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri34-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri34-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri34-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri34-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri34.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7868" /><figcaption>Cinque Torri z bliska. Po prawej na górze wspinacze</figcaption></figure>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri33-683x1024.jpg" alt="" class="wp-image-7867" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri33-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri33-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri33-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri33-1140x1710.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/08/CinqueTorri33.jpg 1365w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="7867" /></figure></div>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p> *Usterka ujawniła się chwilę później, gdy plastikowa osłona przy kole zaczęła &#8222;furkotać&#8221; przy prędkości ponad 60 km/h. Historia zakończyła się tak, że w przeddzień wyjazdu wstąpiliśmy do warsztatu. Monika wytłumaczyła całe zdarzenie, a Pan Mechanik nie mógł uwierzyć w to, co się stało. Gdy pokazaliśmy usterkę, trochę mu ulżyło. Pokręcił się pod autem i wyciął uszkodzony element. Przy okazji uspokoił nas, że bezpiecznie dojedziemy do Polski. I nie wziął za to ani eurogrosza. 😉</p>



<h2 class="wp-block-heading">Cinque Torri &#8211; podsumowanie:</h2>



<ul class="wp-block-list"><li><strong>Cinque Torri</strong> &#8211; to jedno z bardziej fotogenicznych miejsc w Dolomitach. Zjeżdżają się tutaj grupy, które szkolą się w fotografii. Sami widzieliśmy jedną z takich grup podczas naszego pobytu, więc jeśli ktoś się interesuje fotografią, to śmiało może tutaj uderzać. 😉</li><li> <strong><a href="https://goo.gl/maps/dYdsXLwo2ojakpNp8">Parking</a></strong>&#8211; to w zasadzie taki umowny parking wzdłuż drogi, przy schronisku Cinque Torri (o którym nie wspomniałam we wpisie). Jest darmowy, ale warto zapamiętać, że dojazd do tego miejsca jest zamknięty dla samochodów w sierpniu w godzinach od 9 do 15. W tym okresie kursuje transport publiczny.  </li><li>Taka mała rada od nas, pamiętajcie o zabraniu <strong>czołówki na wschód czy zachód słońca w górach</strong>.</li></ul>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/cinque-torri/">Cinque Torri, czyli Pięć włoskich Wież</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/cinque-torri/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Picos de Europa &#8211; Szczyty Europy</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/picos-de-europa/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=picos-de-europa</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/picos-de-europa/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Oczko]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Jul 2019 15:50:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Zagraniczne wyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[Cain]]></category>
		<category><![CDATA[Cares]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[Hiszpania]]></category>
		<category><![CDATA[Picos de Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Poncebos]]></category>
		<category><![CDATA[północ Hiszpanii]]></category>
		<category><![CDATA[Północna Hiszpania]]></category>
		<category><![CDATA[Ruta del Cares]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka]]></category>
		<category><![CDATA[zachód słońca w górach]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wedrujzoczkami.pl/?p=7379</guid>

					<description><![CDATA[<p>Cześć!<br />
Jeśli z hiszpańskich pasm górskich kojarzysz tylko Pireneje, Sierra Nevada i wulkany na Wyspach Kanaryjskich, to ten wpis jest dla Ciebie! Pokażemy Ci, że na północy też można zobaczyć coś wyjątkowego - Picos de Europa! :) Rozsiądź się wygodnie i udaj się z nami w podróż wąwozem rzeki Cares - nie pożałujesz ;) </p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/picos-de-europa/">Picos de Europa &#8211; Szczyty Europy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Ostatnio niewiele chodzimy po górach, ale gdzieś z tyłu w głowach mamy pragnienie bycia wędrownikami. Przez ostatni rok okazało się, że bardziej jesteśmy domatorami niż górołazami. Mimo wszystko – <strong>wakacje bez jakiejś górskiej wycieczki byłyby dla nas wakacjami straconymi.</strong> Początkowo, planując wyjazd do <strong><a href="https://wedrujzoczkami.pl/hiszpania-polnocno-zachodnia-czesc/">Hiszpanii</a></strong>, rozglądałem się za przejściem jakiegoś długiego, kilkudniowego szlaku w Pirenejach. Asia uświadomiła mi jednak, że na podróż poślubną warto wybrać miejsce, w którym choć troszkę odpoczniemy fizycznie. Gdy padło na mniej znaną, północno-zachodnią część Hiszpanii, rozpoczęliśmy poszukiwanie gór w pobliżu. Wyznaczaliśmy coraz większe kręgi wokół miejsc, które planowaliśmy zobaczyć, aż padło na pasmo <strong>Picos de Europa</strong>. Gdy tylko zobaczyliśmy zdjęcia i przeczytaliśmy przykładowe opisy przejścia – wiedzieliśmy, że to właśnie tutaj nasze wakacje zaczną hamować.</p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-01-1024x683.jpg" alt="Gijon, oświetlone budynki" class="wp-image-7389" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-01-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-01-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-01-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-01-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-01.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7389" /><figcaption>Prawdziwie leniwy poranek w Hiszpanii &#8211; wszyscy śpią 🙂</figcaption></figure>



<p>Cały problem naszego wyjazdu stanowiło to, że każdy dzień mieliśmy wstępnie z góry zaplanowany. Wypożyczenie auta, <a href="https://wedrujzoczkami.pl/costa-da-morte/">przejazd przez Costa da Morte</a>, <a href="https://wedrujzoczkami.pl/a-coruna-krotki-odpoczynek-w-podrozy/">Corune</a>, <a href="https://wedrujzoczkami.pl/podroz-autem-na-polnoc-hiszpanii/">północne zakątki</a>, Picos de Europa, zwrot samochodu. Ostatni nocleg na północy, podobnie jak zwrot samochodu, mieliśmy zaplanowany w Gijonie, prawie 100 km od Picos de Europa. Na wycieczkę został nam tylko jeden dzień – 10 października. W zasadzie tylko przez 5 minut rozważaliśmy co się stanie, gdy będzie padać i nie będziemy chcieli w tych warunkach przejść <strong>Ruta del Cares</strong>. I chyba przypadkiem odłożyliśmy te rozważania w daleką i niezbadaną przyszłość.</p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-02-1024x683.jpg" alt="Picos de Europa widziane z oddali" class="wp-image-7390" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-02-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-02-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-02-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-02-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-02.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7390" /><figcaption>Powoli zbliżamy się do Picos!</figcaption></figure>



<p>Sam wyjazd z Gijonu okazał się bardziej problematyczny niż się spodziewaliśmy. Niby to niecałe 100 km, ale w korkach wyszło nam prawie 2 godziny jazdy w jedną stronę. Do tego dojście do samochodu zaparkowanego poza strefą – kolejna godzina. A weź tu człowieku wstań w tej leniwej Hiszpanii wcześnie rano, gdy jeszcze wszędzie jest ciemno?!*</p>



<p class="has-text-color has-cyan-bluish-gray-color">*- W Hiszpanii jest ta sama strefa czasowa co w Polsce, ale przez szerokość geograficzną różnica wschodu słońca w Gijonie i Krakowie wynosi 1 godzinę. Nie przeszkadza to Hiszpanom, żeby przesunąć dzień o 3 godziny na rzecz dłuższego snu rano. Po ponad tygodniu w tym klimacie, zaczęło nam się nieco udzielać.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Ruszamy!</h2>



<p>Wyjście na szlak zaczęliśmy nieco spóźnieni (11 vs planowana 9 rano), ale przynajmniej dzień zapowiadał się fantastycznie, a my czuliśmy moc, żeby to wykorzystać! 🙂</p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-03-1024x683.jpg" alt="Picos de Europa, droga w Poncebos" class="wp-image-7391" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-03-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-03-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-03-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-03-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-03.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7391" /><figcaption>Jak wracaliśmy, było tu pełno zaparkowanych samochodów</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-04-1024x683.jpg" alt="Picos de Europa, Poncebos" class="wp-image-7392" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-04-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-04-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-04-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-04-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-04.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7392" /><figcaption>Co lepsze miejsca parkingowe zniknęły nim pojawiliśmy się w Poncebos</figcaption></figure>



<p>Nasza moc skończyła się jednak na pierwszym, dość stromym podejściu… I w sumie nie wiem, czy problemem była stromizna, czy rozgrzewające się na pełny regulator słońce.</p>



<p>Patrząc jednak obiektywnie, tylko <strong>dwa pierwsze kilometry były strome</strong>. Reszta dość łagodnie szła raz ku górze, raz ku dołowi, odkrywając przed nami swoje piękno. Co chwilę rozciągały się <strong>nowe widoki, czubate szczyty, wiszące mostki i prześwitujące tunele</strong>. Im dalej szliśmy, tym bardziej zachwycały nas, nieświadome otaczającej je niezwykłości, kozy. Całość tworzyła klimat, jakiego wcześniej trochę się nie spodziewaliśmy, a którego bardzo potrzebowaliśmy, żeby nasza podróż po Hiszpanii była pełna.</p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-06-1024x683.jpg" alt="Picos de Europa" class="wp-image-7394" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-06-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-06-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-06-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-06-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-06.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7394" /><figcaption>Po pierwszym stromym podejściu, dalej były już tylko takie widoki</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-07-1024x683.jpg" alt="Picos de Europa" class="wp-image-7395" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-07-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-07-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-07-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-07-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-07.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7395" /><figcaption>Rzut oka w tył 😉 Z lewej strony (za płotkiem) kanał burzowy, który ciągnie się przez całą trasę. Podczas naszej wędrówki, ktoś przejechał przez niego dwa razy quadem 😉</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-09-1024x683.jpg" alt="Picos de Europa" class="wp-image-7397" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-09-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-09-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-09-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-09-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-09.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7397" /><figcaption>Oczko na skraju skały. Widzicie? Stąd nie wygląda to tak strasznie jak z centrum wydarzeń</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-10-1024x683.jpg" alt="Picos de Europa" class="wp-image-7398" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-10-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-10-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-10-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-10-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-10.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7398" /><figcaption>Niektóre formacje skalne robiły na nas spore wrażenie!</figcaption></figure>



<ul class="wp-block-gallery aligncenter columns-2 is-cropped wp-block-gallery-2 is-layout-flex wp-block-gallery-is-layout-flex"><li class="blocks-gallery-item"><figure><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-12-1024x683.jpg" alt="Picos de Europa" data-id="7400" data-link="https://wedrujzoczkami.pl/picos-de-europa-12/" class="wp-image-7400" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-12-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-12-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-12-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-12-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-12.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7400" /><figcaption>Są i kozy!</figcaption></figure></li><li class="blocks-gallery-item"><figure><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-13-1024x683.jpg" alt="Picos de Europa" data-id="7401" data-link="https://wedrujzoczkami.pl/picos-de-europa-13/" class="wp-image-7401" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-13-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-13-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-13-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-13-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-13.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7401" /><figcaption>Kozy bez problemu radziły sobie nie tylko ze spacerkiem po ścieżce, ale zbaczaniu z niej w najdziwniejszych i najbardziej stromych miejscach!</figcaption></figure></li></ul>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-14-1024x683.jpg" alt="Picos de Europa" class="wp-image-7402" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-14-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-14-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-14-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-14-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-14.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7402" /><figcaption>Mimo, że budynki na trasie wyglądają na opuszczone, jesteśmy przekonani, że od czasu do czasu, ktoś w nich nocuje&#8230;</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-16-1024x683.jpg" alt="Picos de Europa" class="wp-image-7404" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-16-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-16-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-16-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-16-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-16.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7404" /><figcaption>Im dalej prowadziła nas trasa, tym stawała się coraz ciekawsza</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-18-1024x683.jpg" alt="Picos de Europa" class="wp-image-7406" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-18-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-18-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-18-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-18-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-18.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7406" /><figcaption>Okno na świat!</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="710" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-21-1024x710.jpg" alt="Picos de Europa" class="wp-image-7409" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-21-1024x710.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-21-300x208.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-21-768x532.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-21-1140x790.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-21.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7409" /><figcaption>Ostatnie 40 minut trasy to takie kładki i kilkukrotne przechodzenie nad rzeką Cares</figcaption></figure>



<ul class="wp-block-gallery aligncenter columns-2 is-cropped wp-block-gallery-3 is-layout-flex wp-block-gallery-is-layout-flex"><li class="blocks-gallery-item"><figure><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-22-683x1024.jpg" alt="Picos de Europa" data-id="7410" data-link="https://wedrujzoczkami.pl/picos-de-europa-22/" class="wp-image-7410" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-22-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-22-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-22-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-22-1140x1710.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-22.jpg 1365w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="7410" /><figcaption>Ścieżka pod koniec robi świetne wrażenie</figcaption></figure></li><li class="blocks-gallery-item"><figure><img loading="lazy" decoding="async" width="683" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-23-683x1024.jpg" alt="Picos de Europa" data-id="7411" data-link="https://wedrujzoczkami.pl/picos-de-europa-23/" class="wp-image-7411" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-23-683x1024.jpg 683w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-23-200x300.jpg 200w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-23-768x1152.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-23-1140x1710.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-23.jpg 1365w" sizes="auto, (max-width: 683px) 100vw, 683px" data-mwl-img-id="7411" /><figcaption>Gdzieniegdzie jest naprawdę wysoko!</figcaption></figure></li></ul>



<h2 class="wp-block-heading">Czas na powrót</h2>



<p>Niech nie zmyli Was to, że <strong>trasa to tylko 3 godziny w jedną stronę</strong>. Przez palące słońce, przed którym nie było ucieczki, pod koniec byliśmy zmęczeni jak po niejednym tatrzańskim szczycie. Większość osób właśnie w tym miejscu decydowała się na powrót taksówką do samochodu albo nocleg. My jednak zdecydowaliśmy się wrócić pieszo i to była decyzja jak rzut lotką w sam środek tarczy!</p>



<p class="has-text-color has-very-dark-gray-color">Chylące się ku zachodowi słońce sprawiło, że wszystko stało się bardziej <strong>pomarańczowe i majestatyczne</strong>. Wcześniej ostre i mocno odbijające szczyty, stały się łagodniejsze i przyjemne dla naszych obiektywów. Niektóre z nich rzuciły na nas długie cienie, dzięki czemu mogliśmy spokojnie odpocząć przed palącym słońcem. Im dalej w wieczór, tym (i tak niewielki) ruch turystyczny malał coraz bardziej, a płynąca dołem kanionu <strong>rzeka Cares </strong>szumiała bardziej kojąco.</p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-25-1024x683.jpg" alt="Picos de Europa" class="wp-image-7413" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-25-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-25-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-25-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-25-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-25.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7413" /><figcaption>Powrót wiązał się ze zmianą pogody i bardziej malowniczymi kolorami wszystkiego</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-26-1024x683.jpg" alt="Picos de Europa" class="wp-image-7414" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-26-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-26-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-26-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-26-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-26.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7414" /><figcaption>Mgły na szczytach sprawiały, że chwilami baliśmy się o załamanie pogody. Pocieszaliśmy się jednak tym, że podczas takiej zmiany pogody znacznie łatwiej o dobre zdjęcia. 🙂</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-28-1024x683.jpg" alt="Picos de Europa" class="wp-image-7416" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-28-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-28-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-28-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-28-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-28.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7416" /><figcaption>Rzeka Cares</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-29-1024x683.jpg" alt="Picos de Europa" class="wp-image-7417" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-29-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-29-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-29-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-29-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-29.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7417" /><figcaption>Skała wystająca z lewej strony, to najwyższy punkt trasy. Po za pierwszym podejściem z poziomu rzeki, cała trasa jest bardzo łagodna &#8211; technicznie nie różni się za wiele od drogi do Doliny Chochołowskiej</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-30-1024x683.jpg" alt="Picos de Europa" class="wp-image-7418" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-30-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-30-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-30-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-30-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-30.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7418" /><figcaption>Coraz bliżej zachód słońca!</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-32-1024x683.jpg" alt="Picos de Europa" class="wp-image-7420" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-32-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-32-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-32-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-32-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-32.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7420" /><figcaption>Tak wyglądało najbardziej strome podejście (a na powrocie zejście). Szału nie ma, ale słońce potrafi dać w kość</figcaption></figure>



<p>Powrót do <strong>Gijonu </strong>to wyścig z godziną zamknięcia wypożyczalni samochodów. Wpadliśmy na miejsce w ostatnich 10 minutach, w zasadzie nie załatwiliśmy nic, ale przynajmniej zostawiliśmy samochód we wskazanym miejscu i spokojnym krokiem udaliśmy się na zasłużony odpoczynek.</p>



<p>Ta wycieczka była dopełnieniem naszych wakacji, dalej była już tylko miejska dżungla Oviedo i Madrytu. <strong>A my postanowiliśmy wrócić w Picos de Europa jak najszybciej, na dłużej i wyjść wyżej niż do tej pory.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">Picos de Europa &#8211; wskazówki</h2>



<ul class="wp-block-list"><li>Jak już wspomniałem, przeszliśmy trasą <strong>Ruta del Cares</strong>. Wędrówkę rozpoczęliśmy w <a href="https://goo.gl/maps/DqRwhbAu8vikLdSH6">Poncebos</a>, dotarliśmy do <a href="https://goo.gl/maps/rekE2jpQjUQath1A8">Cain</a>, po czym wróciliśmy do punktu wyjścia &#8211; zajęło nam to <strong>ok 7 godzin</strong>.</li><li><strong>Bez większych problemów zaparkowaliśmy w Poncebos</strong> (nie było tam żadnych opłat za parking), ale im później, tym trudniej zaparkować (jak w większości miejsc).</li><li>Nie jesteśmy pewni, ale do Poncebos chyba jeżdżą busy (być może, że tylko w okresie letnim).</li><li>Na całej trasie nie występują żadne ułatwienia (sklepy, schroniska, knajpy). Przybytki luksusu pojawiają się dopiero w Cain. <strong>Na trasie udało nam się nabrać wody w strumieniu oraz w Cain w rzece Cares.</strong></li><li><strong>Nie polecamy trasy osobom z ciężkim lękiem wysokości</strong> – urwiska robią dobrą robotę, ale nie dla wszystkich. </li><li><strong>Wybierzcie dobre obuwie! </strong>Adidasy z miękką podeszwą nie sprawdzą się na ostrych kamieniach, które występują na zdecydowanej większości trasy! </li></ul>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p><strong>Tak kończy się nasza relacja z Hiszpanii.</strong> Spisanie naszych wspomnień i obrobienie zdjęć zajęło nam zdecydowanie za dużo. Teraz możemy zacząć aktywnie planować kolejne wspaniałe wakacje. Wpadajcie do nas, żeby się przekonać, gdzie nas nogi zaprowadzą. 😉</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-19-1024x683.jpg" alt="Picos de Europa" class="wp-image-7407" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-19-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-19-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-19-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-19-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/06/Picos-de-Europa-19.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7407" /><figcaption>Do zobaczenia Picos!</figcaption></figure></div>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/picos-de-europa/">Picos de Europa &#8211; Szczyty Europy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/picos-de-europa/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Beskid Mały &#8211; Leskowiec &#8211; wiosenna wędrówka z psem</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/beskid-maly-leskowiec-wiosenna-wedrowka-z-psem/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=beskid-maly-leskowiec-wiosenna-wedrowka-z-psem</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/beskid-maly-leskowiec-wiosenna-wedrowka-z-psem/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Asiula]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 11 Apr 2019 16:20:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Beskidy]]></category>
		<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Beskid Mały]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[krokusy]]></category>
		<category><![CDATA[Leskowiec]]></category>
		<category><![CDATA[Schronisko PTTK Leskowiec]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka z psem]]></category>
		<category><![CDATA[wiosna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wedrujzoczkami.pl/?p=7116</guid>

					<description><![CDATA[<p>Cóż to był za dzień! Ciepłe wiosenne słońce, ptaki wesoło ćwierkające nad głowami i delikatnie muskający po policzkach wiaterek. Beskid Mały przywitał nas bardzo zacnie w ostatni dzień marca. Trasa: Targoszów - Leskowiec - Schronisko pod Leskowcem - Targoszów Na wędrówkę wybraliśmy się z Anią i Lupo &#8211; uroczym Border Collie. Na ten dzień zaplanowaliśmy krótką, 10 kilometrową pętlę Szlakiem Buków. Przed wejściem na szlak, Ania powiedziała nam, że znalazła informacje o krokusach rosnących pod schroniskiem, co nas dodatkowo zmotywowało do wędrówki. Podczas marszu pod górę na Leskowiec, spotkaliśmy stosunkowo mało osób. Gdy tylko doszliśmy do Małego Szlaku Beskidzkiego, sytuacja nieco się zmieniła. Pojawili się wędrowcy, psiaki i biegacze. Zbliżając się do szczytu Leskowca, dostrzegliśmy tłumy wygrzewające się na polance. Trochę im pozazdrościliśmy i chętnie dołączyliśmy do tego grona. W międzyczasie, gdy Lupo witał się z innymi psiakami, my zajadaliśmy się kabanosami, mając przed sobą widok na oblepioną śniegiem Babią Górę. Przyćmiewała ona wszystkie pozostałe góry swoim blaskiem i wydawała się dla nas jedynym, wartym zauważenia szczytem na horyzoncie. W końcu Królowa Beskidów jest tylko jedna. Po krótkiej przerwie na szczycie, zeszliśmy na moment do Schroniska PTTK Leskowiec. Zaaferowani ilością turystów chcieliśmy jak najszybciej wrócić na mniej uczęszczany szlak, przez co zapomnieliśmy o krokusach. Przypomnieliśmy sobie o nich dopiero po 30 minutach marszu w dół. Postanowiliśmy jednak nie wracać pod schronisko. Przez dłuższą chwilę byliśmy mocno zrezygnowani, a nasze tempo nieco spowolniło. Gdy w pewnym momencie naszym oczom ukazało się poletko pełne &#8230; fioletowych krokusów! Niewiele się zastanawiając podbiegliśmy do niego, żeby zrobić zdjęcia. Te niewielkie, niepozorne kwiaty sprawiły nam wiele radości. 🙂 Po przerwie na sesję zdjęciową, brocząc trochę w błocie dotarliśmy do miejsca, z którego ruszyliśmy. 4 godziny wędrówki minęły nam zdecydowanie za szybko. Beskid Mały &#8211; Leskowiec -podsumowanie: Zalety trasy: Trasa dla każdego, jest krótka i łatwa &#8211; 10 km, ok 3:35 h; Możliwość wędrówki z psem; Wiosną i jesienią możliwość zobaczenia krokusów; Schronisko po drodze; Polanka na Leskowcu, na której można się wygrzewać, gdy jest ładna pogoda. Minusy trasy: Trochę błota na zejściu czerwonym szlakiem ze schroniska do Targoszowa. Po za tym brak minusów. 🙂 Więcej zdjęć Lupo znajdziecie na instagramowym profilu &#8211; @zspemaktywniej Zobacz również inne propozycje tras w Beskidach.</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/beskid-maly-leskowiec-wiosenna-wedrowka-z-psem/">Beskid Mały &#8211; Leskowiec &#8211; wiosenna wędrówka z psem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Cóż to był za dzień!</strong> Ciepłe wiosenne słońce, ptaki wesoło ćwierkające nad głowami i delikatnie muskający po policzkach wiaterek. <strong>Beskid Mały</strong> przywitał nas bardzo zacnie w ostatni dzień marca. </p>



<pre style="text-align:center" class="wp-block-verse"><strong><a href="https://mapa-turystyczna.pl/route/sshs">Trasa:</a> Targoszów - Leskowiec - Schronisko pod Leskowcem - Targoszów </strong> </pre>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1589-1024x683.jpg" alt="Beskid Mały. Herbata z termosu w górach." class="wp-image-7125" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1589-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1589-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1589-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1589-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1589.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7125" /><figcaption>Nie ma to jak herbata z termosu w górach 🙂 </figcaption></figure>



<p>Na wędrówkę wybraliśmy się z <strong>Anią</strong> i <strong>Lupo</strong> &#8211; uroczym <strong>Border Collie</strong>. Na ten dzień zaplanowaliśmy krótką, 10 kilometrową pętlę <strong><em>Szlakiem Buków</em></strong>. Przed wejściem na szlak, Ania powiedziała nam, że znalazła informacje o krokusach rosnących pod schroniskiem, co nas dodatkowo zmotywowało do wędrówki.</p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="711" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1567-1024x711.jpg" alt="Wędrówka w Beskidzie Małym." class="wp-image-7144" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1567-1024x711.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1567-300x208.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1567-768x533.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1567-1140x791.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1567.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7144" /><figcaption> <strong>Ania i Łukasz</strong> dzielnie wędrują czerwonym szlakiem w stronę Leskowca</figcaption></figure>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="768" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_20190331_124307-768x1024.jpg" alt="Beskid Mały." class="wp-image-7140" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_20190331_124307-768x1024.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_20190331_124307-225x300.jpg 225w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_20190331_124307-1140x1520.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_20190331_124307.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 768px) 100vw, 768px" data-mwl-img-id="7140" /><figcaption>Oczko, pasjonat gór 🙂</figcaption></figure></div>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1572-1024x683.jpg" alt="Border Collie Lupo w Beskidzie Małym" class="wp-image-7145" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1572-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1572-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1572-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1572-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1572.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7145" /><figcaption>Lupo 🙂</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1573-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-7146" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1573-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1573-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1573-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1573-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1573.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7146" /></figure>



<p>Podczas marszu pod górę na <strong>Leskowiec</strong>, spotkaliśmy stosunkowo mało osób. Gdy tylko doszliśmy do <strong>Małego Szlaku Beskidzkiego</strong>, sytuacja nieco się zmieniła. Pojawili się wędrowcy, psiaki i biegacze. Zbliżając się do szczytu Leskowca, dostrzegliśmy tłumy wygrzewające się na polance. Trochę im pozazdrościliśmy i chętnie dołączyliśmy do tego grona. W międzyczasie, gdy Lupo witał się z innymi psiakami, my zajadaliśmy się kabanosami, mając przed sobą widok na oblepioną śniegiem <strong>Babią Górę</strong>. Przyćmiewała ona wszystkie pozostałe góry swoim blaskiem i wydawała się dla nas jedynym, wartym zauważenia szczytem na horyzoncie. W końcu <strong>Królowa Beskidów</strong> jest tylko jedna. </p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_20190331_135937-1024x768.jpg" alt="Wędrówka z psem w Beskidzie Małym" class="wp-image-7141" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_20190331_135937-1024x768.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_20190331_135937-300x225.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_20190331_135937-768x576.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_20190331_135937-1140x855.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_20190331_135937.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7141" /><figcaption>Rodzinna fotka na szczycie musi być. 😀 </figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1647-1024x683.jpg" alt="Beskid Mały" class="wp-image-7134" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1647-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1647-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1647-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1647-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1647.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7134" /></figure>



<p>Po krótkiej przerwie na szczycie, zeszliśmy na moment do <strong>Schroniska PTTK Leskowiec</strong>. Zaaferowani ilością turystów chcieliśmy jak najszybciej wrócić na mniej uczęszczany szlak, przez co zapomnieliśmy o krokusach. Przypomnieliśmy sobie o nich dopiero po 30 minutach marszu w dół. Postanowiliśmy jednak nie wracać pod schronisko. Przez dłuższą chwilę byliśmy mocno zrezygnowani, a nasze tempo nieco spowolniło. Gdy w pewnym momencie naszym oczom ukazało się poletko pełne &#8230; <strong>fioletowych krokusów!</strong> Niewiele się zastanawiając podbiegliśmy do niego, żeby zrobić  zdjęcia. Te niewielkie, niepozorne kwiaty sprawiły nam wiele radości. 🙂 </p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1615-1024x683.jpg" alt="Beskid Mały" class="wp-image-7126" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1615-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1615-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1615-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1615-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1615.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7126" /><figcaption>Taaka radość!</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1628-1024x768.jpg" alt="Beskid Mały, krokusy" class="wp-image-7129" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1628-1024x768.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1628-300x225.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1628-768x576.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1628-1140x855.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1628.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7129" /><figcaption><strong>Lupo i krokusy</strong> w Beskidzie Małym. Żaden kwiatek nie ucierpiał. 🙂</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1634-1024x683.jpg" alt="Beskid Mały, krokusy" class="wp-image-7130" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1634-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1634-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1634-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1634-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1634.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7130" /></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="722" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1642-1024x722.jpg" alt="Beskid Mały, krokusy" class="wp-image-7133" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1642-1024x722.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1642-300x211.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1642-768x541.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1642-1140x803.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1642.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7133" /><figcaption>Cytrynek i krokusy 🙂</figcaption></figure>



<p>Po przerwie na sesję zdjęciową, brocząc trochę w błocie dotarliśmy do miejsca, z którego ruszyliśmy. 4 godziny wędrówki minęły nam zdecydowanie za szybko.</p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1680-1024x683.jpg" alt="Prawie na mecie. :)" class="wp-image-7179" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1680-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1680-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1680-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1680-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1680.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7179" /><figcaption>Prawie na mecie. 🙂</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1669-1024x683.jpg" alt="Wędrówka w Beskidzie Małym" class="wp-image-7137" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1669-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1669-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1669-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1669-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/04/IMG_1669.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="7137" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Beskid Mały &#8211; Leskowiec -podsumowanie:</h2>



<p><strong>Zalety <a href="https://mapa-turystyczna.pl/route/sshs">trasy</a>:</strong></p>



<ul class="wp-block-list"><li><strong>Trasa dla każdego, </strong>jest krótka i łatwa &#8211; 10 km, ok 3:35 h;</li><li>Możliwość <strong>wędrówki z psem</strong>; </li><li>Wiosną i jesienią możliwość zobaczenia <strong>krokusów</strong>; </li><li><strong>Schronisko </strong>po drodze;</li><li><strong>Polanka na Leskowcu</strong>, na której można się wygrzewać, gdy jest ładna pogoda.</li></ul>



<p><strong>Minusy trasy</strong>:</p>



<ul class="wp-block-list"><li>Trochę błota na zejściu czerwonym szlakiem ze schroniska do Targoszowa. <strong>Po za tym brak minusów</strong>. 🙂</li></ul>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p><strong>Więcej zdjęć Lupo znajdziecie na instagramowym profilu &#8211;</strong> <a href="https://www.instagram.com/zpsemaktywniej/"><strong>@zspemaktywniej</strong></a></p>



<p><strong>Zobacz również inne propozycje <a href="https://wedrujzoczkami.pl/category/gorskie-wedrowki/beskidy/" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="tras w Beskidach (opens in a new tab)">tras w Beskidach</a>.</strong> </p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/beskid-maly-leskowiec-wiosenna-wedrowka-z-psem/">Beskid Mały &#8211; Leskowiec &#8211; wiosenna wędrówka z psem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/beskid-maly-leskowiec-wiosenna-wedrowka-z-psem/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Myślenice &#8211; Chełm &#8211; krótki spacer</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/myslenice-chelm/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=myslenice-chelm</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/myslenice-chelm/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Oczko]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 Feb 2019 16:00:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Beskidy]]></category>
		<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Beskid Makowski]]></category>
		<category><![CDATA[Chełm]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[krótkie wyjście]]></category>
		<category><![CDATA[małopolska]]></category>
		<category><![CDATA[Myślenice]]></category>
		<category><![CDATA[okolice Krakowa]]></category>
		<category><![CDATA[Uklejna]]></category>
		<category><![CDATA[we dwoje]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wedrujzoczkami.pl/?p=6933</guid>

					<description><![CDATA[<p>Powoli ogarniamy się po zimowym śnie (od gór), styczniowych chorobach i zapieprzu dnia codziennego. Śmiało zapewniam: zaczynamy się rozpędzać. :)</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/myslenice-chelm/">Myślenice &#8211; Chełm &#8211; krótki spacer</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Przyznam, że ostatnio się trochę zasiedzieliśmy. Ta aktywność, o której <a href="https://wedrujzoczkami.pl/aktywny-weekend-wedlug-oczkow/">pisaliśmy końcem lata,</a> gdzieś się ulotniła. I co prawda, w weekendy jesteśmy aktywni i staramy się z życia, i wolnego czasu wyciskać ile się da, to jednak <strong>w górach ostatnio byliśmy</strong> jakieś 100 lat i <strong>2 miesiące temu</strong> (z granicą błędu 100 lat). Trochę wstyd!</p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_1145-1024x683.jpg" alt="Drzewo z zielonym szlakiem" class="wp-image-6940" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_1145-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_1145-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_1145-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_1145-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_1145.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6940" /><figcaption>W drodze zielonym szlakiem na Chełm</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="764" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_1149-1024x764.jpg" alt="Dom w drodze na Chełm" class="wp-image-6941" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_1149-1024x764.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_1149-300x224.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_1149-768x573.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_1149-1140x850.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_1149.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6941" /><figcaption>Opuszczony (chyba) dom w drodze na Chełm</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="756" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_1164-1024x756.jpg" alt="Kobieta idąca przez las" class="wp-image-6943" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_1164-1024x756.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_1164-300x221.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_1164-768x567.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_1164-1140x841.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_1164.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6943" /></figure>



<p>Zapewniam Was, że powoli ogarniamy się po zimowym śnie (od gór), styczniowych chorobach i zapieprzu dnia codziennego. Śmiało zapewniam: <strong>zaczynamy się rozpędzać</strong>. Nasze plany na rok 2019 są spore, ale do docelowego tempa chcemy dojść spokojnie, żeby się nie zniechęcić. Póki co zaczęliśmy od realizacji <strong>&#8222;góry raz w miesiącu&#8221;</strong> (śmiesznie mało? to spróbuj!). W styczniu się nie udało (trudno, każdy ma w swoim życiu jakąś porażkę), ale <strong>luty &#8222;odhaczony&#8221;</strong>!</p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_1171-1024x683.jpg" alt="Uklejna" class="wp-image-6944" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_1171-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_1171-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_1171-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_1171-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_1171.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6944" /><figcaption>Uklejna</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="768" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_20190223_104311-768x1024.jpg" alt="Uśmiechnięta para" class="wp-image-6947" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_20190223_104311-768x1024.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_20190223_104311-225x300.jpg 225w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_20190223_104311-1140x1520.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_20190223_104311.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 768px) 100vw, 768px" data-mwl-img-id="6947" /><figcaption>Tych Państwa przedstawiać nie trzeba 😛</figcaption></figure>



<p>To wyjście było wyjątkowo krótkie. Wystartowaliśmy z Zarabia w Myślenicach i tam, też wróciliśmy. <a href="https://mapa-turystyczna.pl/route/fbl">Krótka pętelka zielonym szlakiem przez Chełm i zejście czerwonym przez Uklejną</a>. 4 godziny według mapy. Dla nas, ze zdjęciami, przerwami i pogaduszkami 30 minut więcej.</p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="716" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_1176-1024x716.jpg" alt="Krzyż górujący nad Myślenicami" class="wp-image-6945" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_1176-1024x716.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_1176-300x210.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_1176-768x537.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_1176-1140x797.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_1176.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6945" /><figcaption>Krzyż górujący nad Myślenicami</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="827" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_20190223_121746-827x1024.jpg" alt="Wiosenny las" class="wp-image-6948" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_20190223_121746-827x1024.jpg 827w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_20190223_121746-242x300.jpg 242w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_20190223_121746-768x952.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_20190223_121746-1140x1412.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_20190223_121746.jpg 1653w" sizes="auto, (max-width: 827px) 100vw, 827px" data-mwl-img-id="6948" /><figcaption>Wiosenny las</figcaption></figure>



<p>Dla nas najważniejsze to to, że odpoczęliśmy i <strong>odetchnęliśmy świeżym powietrzem</strong>. Sam szlak polecamy tym, którzy mają tylko pół dnia, ale chcą rozruszać kości w jakimś Beskidzie. 😉</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_1181-1024x683.jpg" alt="Mroźne niebo" class="wp-image-6946" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_1181-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_1181-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_1181-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_1181-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_1181.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6946" /><figcaption>Mroźne niebo</figcaption></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="768" height="1024" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_20190223_133054-768x1024.jpg" alt="Uśmiechnięta kobieta stojąca na konarze" class="wp-image-6949" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_20190223_133054-768x1024.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_20190223_133054-225x300.jpg 225w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_20190223_133054-1140x1520.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2019/02/IMG_20190223_133054.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 768px) 100vw, 768px" data-mwl-img-id="6949" /><figcaption>Tyle radości z wyjścia w góry!</figcaption></figure></div>



<p>Miłej końcówki tygodnia i <strong>super weekendu!</strong></p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/myslenice-chelm/">Myślenice &#8211; Chełm &#8211; krótki spacer</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/myslenice-chelm/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zimą w góry? Chętnie! Tylko gdzie?</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/gdzie-zima-w-gory/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=gdzie-zima-w-gory</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/gdzie-zima-w-gory/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Oczko]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 20 Dec 2018 16:56:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Poradniki]]></category>
		<category><![CDATA[Beskid Wyspowy]]></category>
		<category><![CDATA[Dolina Pięciu Stawów]]></category>
		<category><![CDATA[Gorce]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[poradnik]]></category>
		<category><![CDATA[szlak]]></category>
		<category><![CDATA[Tatry]]></category>
		<category><![CDATA[trasa]]></category>
		<category><![CDATA[trasy]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka]]></category>
		<category><![CDATA[weekend]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>
		<category><![CDATA[zima w górach]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wedrujzoczkami.pl/?p=6612</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dla tych, którzy chodzą zimą po górach, nie będzie w tym wpisie nic odkrywczego. Są jednak osoby, które chcą zacząć chodzić po górach, ale nie wiedzą gdzie zacząć. I to właśnie do Was kieruję te słowa. My, każdej zimy, spotykamy się z tym samym problemem &#8211; gdzie pójść w góry? W wielu miejscach już byliśmy (co prawda latem, ale jednak), więc może coś nowego, dłuższego&#8230; Na szczęście szybko wraca nam rozum do głowy i na pierwsze zimowe przejście wybieramy coś mega prostego. Dlaczego? &#8222;Przecież znamy szlaki i potrafimy dobrze ocenić ich trudność.&#8221; Chciałbym żeby tak było. Góry to nie przelewki i zawsze może trafić się coś nieprzewidywalnego. Zimą, w górach ginęli już ludzie, którzy się w nich wychowali i znali je jak własną kieszeń. Dlatego wybieramy szlaki nieco łatwiejsze i do tego samego Was zachęcamy. Jak wybieramy szlaki do przejścia zimą? Dość wstępu, czas na konkrety. Krótko w punktach przedstawię, jak my wybieramy szlaki do przejścia zimą: Na przejścia 8+ godzin nawet nie patrzymy &#8211; w małej grupie &#60;5 osób będzie to mocno obciążające. Według nas idealne są szlaki 4-5 godzin, bo nawet jeśli zaczniemy o 9 rano, mamy bardzo duże szanse zejść przed zmrokiem. 😉 (Pamiętajcie, że czasówki są wyliczane dla przeciętnego piechura w dobrych warunkach. W niektórych pasmach łatwo się zmieścić nawet zimą, ale w niektórych ciężko wyrobić czasówki nawet latem!) Wybieramy szlaki, które spodziewamy się, że mogą być przetarte. Może nie całe przejście, ale jego zdecydowana większość. Odcinek 5 km szlaku, w którym brniemy po pas jest baaaaardzo obciążający i potrafi zająć 3 godziny. Staramy się, żeby po drodze było jakieś schronisko. Nie chodzi o to, żeby coś burżujsko zjeść albo wypić grzańca. Chodzi o to, żeby się ogrzać, bo zawsze ktoś zmarznie. Zimą często kierujemy się ku pogórzom. Latem przejście 2-3 godzinnej trasy z jedną górką wydaje się nudne, zimą jest przyjemne. Ja wyjątkowo zimą lubię wybierać się w Beskid Wyspowy, bo każdy ze szczytów jest inny i nigdy nie jest nudno. 😉 Trasa to nie wszystko! Zimowa trasa to często też inne przygotowanie. Jest kilka zasad, niezwiązanych z samym wyborem szlaku, a z tym co bierzemy ze sobą i jak zachowujemy się maszerując: Koniecznie zabieramy termos. Zawsze bierzemy kijki (pamiętajcie o szerokich talerzykach). O ubraniach można byłoby napisać dłuższy wpis, więc krótko przypomnę. Kwestia ubrań jest mocno indywidualna i trzeba to wszystko dopasować do siebie. Zawsze ubieramy się na cebulkę, bo pozwala to na większe manewrowanie strojem. Osobiście polecam ubieranie podwójnych rękawiczek. Bez czołówki nie wychodzimy zimą w góry. Nie i już! Może być w ostateczności jedna na dwoje. Zawsze sprawdzamy również czy świeci, jak należy. W zimie zawsze mamy 2 folie NRC. Latem wystarcza jedna, zimą nie warto oszczędzać tych kilku gramów, dla takiego zabezpieczenia. Jeśli już o bezpieczeństwie mowa, to zawsze (niezależnie czy lato, czy zima) bierzemy ze sobą apteczkę z podstawowymi rzeczami: 2 bandaże elastyczne, plastry, jakieś podstawowe opatrunki i medykamenty, gwizdek. Jeśli mają być kiepskie warunki, to staramy się wyruszyć wcześniej niż wcześnie. Zimą 8. rano na szlaku, to nasz niedościgniony plan, który sprawdza się tylko w przypadku większych, zorganizowanych grup. Sprawdzamy wszystkie alternatywy zejścia, jeszcze&#160;przed wyruszeniem w trasę. Bo lepiej zejść do innej miejscowości niż zostać na noc, w górach bez planu. Reagujemy, jeśli widzimy, że jest gorzej lub trudniej niż się spodziewaliśmy. W ostateczności zawracamy jeśli nie widzimy możliwości zrealizowania nawet szczątkowego planu. Jakie trasy polecamy? &#8222;No to, Panie Oczko, jakżeś jest Pan taki mądry, to powiedz nam Pan gdzie pójść?&#8221; To zależy. 😀 Głównie od pogody, ale też od przygotowania. Według mnie warto zacząć od czegoś najprostszego z możliwych, a później dodawać sobie nieco trudności. Poniżej znajdziecie krótkie zestawienie tras, które przeszliśmy w okresie zimowym lub na których przejściu, spotkaliśmy warunki zimowe. Przez warunki zimowe, rozumiem zmienną pogodę, niską temperaturę i śnieg w większej ilości. No to do dzieła! Pssst! Po zdjęciach i datach możecie też przekonać się o tym, jak zmienił się nasz warsztat i umiejętności fotograficzne na przestrzeni lat. 😉 Gorce, Beskid Wyspowy i Makowski Z Krakowa do Beskidu Wyspowego nam najbliżej. Może właśnie dlatego, coraz częściej się tutaj pojawiamy? Blisko mamy również do Beskidu Makowskiego i Gorców. Dla nas zimą liczy się szybki i bezproblemowy dojazd na miejsce. Na opisane trasy można łatwo dostać się tak samochodem, jak i autobusem. W linkach znajdziecie opisy tras i linki do mapy turystycznej. 1. Na Turbaczu pojawiamy się niemal co roku. Szlak na szczyt jest z każdej strony dobrze przetarty, a widoki warte wysiłku. Trasa na Turbacz przez Obidowiec 2. Ostatnio Schronisko PTTK Kudłacze, to moje ulubione miejsce. Nie dość, że można tam wyskoczyć na moment, to można tam nawet dobiec! Krótka pętla na Kudłacze 3. Młodszy brat Mogielicy, czyli Łopień. Bardzo przyjemne wyjście z Tymbarku na Łopień 4. Pisaliśmy jeszcze kiedyś, o dwóch zimowych trasach dwudniowych. Jedna z nich w Beskidzie Wyspowym, a druga w Gorcach. Jeśli macie więcej czasu, to polecam serdecznie. 😉 Tatry Swoją przygodę w Tatrach zimą, warto zacząć od czegoś bardzo łatwego. W Tatrach, bardziej niż gdzie indziej, warto mieć na wyposażeniu raki albo chociaż raczki. 1. Myślę, że najlepiej zacząć od wyjścia na Grzesia albo od krótkiego przejścia przez Iwaniacką Przełęcz. Trasa na Grzesia&#160;i przez Przełęcz Iwaniacką 2. Można również podejść do Doliny Pięciu Stawów, ale to już prawie zawsze wymaga raczków. Trasa do Doliny Pięciu Stawów 3. Możecie również wybrać przepiękną trasę przez Gęsią Szyję i Psią Trawkę Trasa przez Gęsią Szyję i Psią Trawkę A może jesteś w idealnym miejscu na spacer? Zimą zawsze znajdzie się fajne miejsce, gdzie można wybrać się na spacer. Może to być najbliższy las albo wzgórze. Wydaje mi się, że swoje przygody z górami, warto zacząć bliżej domu, niż się każdemu wydaje&#8230; Niegdyś, naszą tradycją było spotkanie z grupą znajomych w 2. dzień świąt Bożego Narodzenia. Nie dość, że składaliśmy sobie życzenia, to jeszcze staraliśmy się zrobić długi spacer po Pogórzu Przemyskim. Taka wędrówka na spalenie świątecznych kalorii, była fantastyczną ucieczką od pełnych stołów i pozwalała nam obcować z naturą. Czasy się zmieniły, niektórym urodziły się dzieci, ale ja wierzę, że niedługo wrócimy do tej tradycji, w jeszcze większym gronie&#8230; 😉 O jednym z takich wyjść pisał Andrzej. Drugą tradycją, jaką mamy od kilku lat, są sylwestrowe wędrówki, niekoniecznie po górach. Wiem, że nie każdy spędza sylwestra w górach, ale może macie blisko siebie jakiś las, w którym możecie się zgubić na jeden dzień? Według mnie, warto! 🙂 O tym jak spędziliśmy ostatniego sylwestra w &#8222;niegórskich&#8221; warunkach przeczytacie tutaj. Jeśli żadna z propozycji nie przypadła Ci do gustu, to mamy w zanadrzu jeszcze sporo tras, które możemy opisać. Dajcie znać! Najważniejsze to zacząć. Jeśli Ci się spodoba &#8211; dalej będzie już tylko łatwiej! 😉</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/gdzie-zima-w-gory/">Zimą w góry? Chętnie! Tylko gdzie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Dla tych, którzy chodzą zimą po górach, nie będzie w tym wpisie nic odkrywczego. <strong>Są jednak osoby, które chcą zacząć chodzić po górach, ale nie wiedzą gdzie zacząć. I to właśnie do Was kieruję te słowa.</strong></p>



<p>My, każdej zimy, spotykamy się z tym samym problemem &#8211; gdzie pójść w góry? W wielu miejscach już byliśmy (co prawda latem, ale jednak), więc może coś nowego, dłuższego&#8230; Na szczęście szybko wraca nam rozum do głowy i na pierwsze zimowe przejście wybieramy coś mega prostego. Dlaczego?</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>&#8222;Przecież znamy szlaki i potrafimy dobrze ocenić ich trudność.&#8221;</p></blockquote>



<p>Chciałbym żeby tak było. Góry to nie przelewki i zawsze może trafić się coś nieprzewidywalnego. Zimą, w górach ginęli już ludzie, którzy się w nich wychowali i znali je jak własną kieszeń. <strong>Dlatego wybieramy szlaki nieco łatwiejsze i do tego samego Was zachęcamy.</strong></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_3331-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6624" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_3331-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_3331-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_3331-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_3331-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_3331.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6624" /></figure></div>



<h1 class="wp-block-heading">Jak wybieramy szlaki do przejścia zimą?</h1>



<p>Dość wstępu, czas na konkrety. Krótko w punktach przedstawię, jak my <strong>wybieramy szlaki do przejścia zimą:</strong></p>



<ul class="wp-block-list"><li><strong>Na przejścia 8+ godzin nawet nie patrzymy</strong> &#8211; w małej grupie &lt;5 osób będzie to mocno obciążające.</li><li>Według nas <strong>idealne są szlaki 4-5 godzin</strong>, bo nawet jeśli zaczniemy o 9 rano, mamy bardzo duże szanse zejść przed zmrokiem. 😉 (Pamiętajcie, że czasówki są wyliczane dla przeciętnego piechura w dobrych warunkach. W niektórych pasmach łatwo się zmieścić nawet zimą, ale w niektórych ciężko wyrobić czasówki nawet latem!)</li><li><strong>Wybieramy szlaki, które spodziewamy się, że mogą być przetarte.</strong> Może nie całe przejście, ale jego zdecydowana większość. Odcinek 5 km szlaku, w którym brniemy po pas jest baaaaardzo obciążający i potrafi zająć 3 godziny.</li><li>Staramy się, żeby <strong>po drodze było jakieś schronisko</strong>. Nie chodzi o to, żeby coś burżujsko zjeść albo wypić grzańca. Chodzi o to, żeby się ogrzać, bo zawsze ktoś zmarznie.</li><li><strong>Zimą często kierujemy się ku pogórzom</strong>. Latem przejście 2-3 godzinnej trasy z jedną górką wydaje się nudne, zimą jest przyjemne.</li><li><strong>Ja wyjątkowo zimą lubię wybierać się w Beskid Wyspowy</strong>, bo każdy ze szczytów jest inny i nigdy nie jest nudno. 😉</li></ul>



<h1 class="wp-block-heading">Trasa to nie wszystko!</h1>



<p>Zimowa trasa to często też inne przygotowanie. Jest kilka zasad, niezwiązanych z samym wyborem szlaku, a z tym co bierzemy ze sobą i jak zachowujemy się maszerując:</p>



<ul class="wp-block-list"><li>Koniecznie zabieramy <strong>termos</strong>.</li><li>Zawsze bierzemy <strong>k</strong><strong>ijki </strong>(pamiętajcie o szerokich talerzykach).</li><li>O <strong>ubraniach</strong> można byłoby napisać dłuższy wpis, więc krótko przypomnę. Kwestia ubrań jest mocno indywidualna i trzeba to wszystko dopasować do siebie. <strong>Zawsze ubieramy się na cebulkę</strong>, bo pozwala to na większe manewrowanie strojem. Osobiście polecam ubieranie <strong>podwójnych rękawiczek.</strong></li><li><strong>Bez czołówki nie wychodzimy zimą w góry</strong>. Nie i już! Może być w ostateczności jedna na dwoje. Zawsze sprawdzamy również czy świeci, jak należy.</li><li><strong>W zimie zawsze mamy 2 folie NRC</strong>. Latem wystarcza jedna, zimą nie warto oszczędzać tych kilku gramów, dla takiego zabezpieczenia.</li><li>Jeśli już o bezpieczeństwie mowa, to zawsze (niezależnie czy lato, czy zima) <strong>bierzemy ze sobą apteczkę z podstawowymi rzeczami</strong>: 2 bandaże elastyczne, plastry, jakieś podstawowe opatrunki i medykamenty, gwizdek.</li><li><strong>Jeśli mają być kiepskie warunki, to staramy się wyruszyć wcześniej niż wcześnie</strong>. Zimą 8. rano na szlaku, to nasz niedościgniony plan, który sprawdza się tylko w przypadku większych, zorganizowanych grup.</li><li><strong>Sprawdzamy wszystkie alternatywy zejścia, jeszcze&nbsp;</strong><strong>przed wyruszeniem w trasę</strong>. Bo lepiej zejść do innej miejscowości niż zostać na noc, w górach bez planu.</li><li><strong>Reagujemy, jeśli widzimy, że jest gorzej lub trudniej niż się spodziewaliśmy.</strong> W ostateczności zawracamy jeśli nie widzimy możliwości zrealizowania nawet szczątkowego planu.</li></ul>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_3113-1024x683.jpg" alt="Pluszowy miś w zimowej scenerii" class="wp-image-6625" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_3113-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_3113-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_3113-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_3113-1140x760.jpg 1140w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_3113.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6625" /></figure></div>



<h1 class="wp-block-heading">Jakie trasy polecamy?</h1>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>&#8222;No to, Panie Oczko, jakżeś jest Pan taki mądry, to powiedz nam Pan gdzie pójść?&#8221;</p></blockquote>



<p>To zależy. 😀 <strong>Głównie od pogody, ale też od przygotowania.</strong> Według mnie warto zacząć od czegoś najprostszego z możliwych, a później dodawać sobie nieco trudności.</p>



<p><strong>Poniżej znajdziecie krótkie zestawienie tras</strong>, które przeszliśmy w okresie zimowym lub na których przejściu, spotkaliśmy warunki zimowe. Przez warunki zimowe, rozumiem zmienną pogodę, niską temperaturę i śnieg w większej ilości. No to do dzieła!</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>Pssst! Po zdjęciach i datach możecie też przekonać się o tym, jak zmienił się nasz warsztat i umiejętności fotograficzne na przestrzeni lat. 😉</p></blockquote>



<h2 class="wp-block-heading">Gorce, Beskid Wyspowy i Makowski</h2>



<p><strong>Z Krakowa do Beskidu Wyspowego nam najbliżej</strong>. Może właśnie dlatego, coraz częściej się tutaj pojawiamy? Blisko mamy również do Beskidu Makowskiego i Gorców. Dla nas zimą liczy się szybki i bezproblemowy dojazd na miejsce. Na opisane trasy można łatwo dostać się tak samochodem, jak i autobusem.</p>



<p><strong>W linkach znajdziecie opisy tras i linki do mapy turystycznej.</strong></p>



<p><a href="https://wedrujzoczkami.pl/zimowy-turbacz-19-kwietnia-2015/">1. Na Turbaczu pojawiamy się niemal co roku. Szlak na szczyt jest z każdej strony dobrze przetarty, a widoki warte wysiłku.</a></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5920-e1431114909446-1024x683.jpg" alt="Zimowa droga z Obidowca na Turbacz" class="wp-image-298" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5920-e1431114909446-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_5920-e1431114909446-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="298" /></figure></div>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>Trasa <a href="https://mapa-turystyczna.pl/route/1ch">na Turbacz przez Obidowiec</a></p></blockquote>



<p>2. <strong>Ostatnio Schronisko PTTK Kudłacze</strong>, to moje ulubione miejsce. Nie dość, że można tam wyskoczyć na moment, to można tam nawet dobiec!</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_5294-1024x683.jpg" alt="Schronisko PTTK Kudłacze zimową porą" class="wp-image-6632" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_5294-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_5294-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_5294-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_5294-1140x760.jpg 1140w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6632" /></figure></div>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>Krótka <a href="https://mapa-turystyczna.pl/route/58y">pętla na Kudłacze</a></p></blockquote>



<p>3. Młodszy brat Mogielicy, czyli <strong>Łopień</strong>.</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_5594-1024x683.jpg" alt="My na Łopieniu z widokiem na Beskid Wyspowy" class="wp-image-6630" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_5594-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_5594-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_5594-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/12/IMG_5594-1140x760.jpg 1140w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6630" /></figure></div>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>Bardzo <a href="https://mapa-turystyczna.pl/route/551b">przyjemne wyjście z Tymbarku na Łopień</a></p></blockquote>



<p>4. Pisaliśmy jeszcze kiedyś, o<strong> dwóch zimowych trasach dwudniowych</strong>. Jedna z nich w <a href="https://wedrujzoczkami.pl/beskid-wyspowy-na-weekend/">Beskidzie Wyspowym</a>, a druga w <a href="https://wedrujzoczkami.pl/goscinne-grudniowe-gorce/">Gorcach</a>. Jeśli macie więcej czasu, to polecam serdecznie. 😉</p>



<h2 class="wp-block-heading">Tatry</h2>



<p><strong>Swoją przygodę w Tatrach zimą, warto zacząć od czegoś bardzo łatwego.</strong> W Tatrach, bardziej niż gdzie indziej, warto mieć na wyposażeniu raki albo chociaż raczki.</p>



<p><a href="https://wedrujzoczkami.pl/dolina-chocholowska-szczyt-grzes/">1. Myślę, że najlepiej zacząć od wyjścia na Grzesia albo od krótkiego przejścia przez Iwaniacką Przełęcz.</a></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0899-1-1024x683.jpg" alt="Grześ zimą, Tatry" class="wp-image-2235" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0899-1-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0899-1-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0899-1-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/02/IMG_0899-1-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2235" /></figure></div>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>Trasa <a href="https://mapa-turystyczna.pl/route/etw">na Grzesia</a>&nbsp;i <a href="https://mapa-turystyczna.pl/route/eht6">przez Przełęcz Iwaniacką</a></p></blockquote>



<p><a href="https://wedrujzoczkami.pl/dni-lawinowo-ski-tourowe-4-6-kwietnia-2014/">2. Można również podejść do Doliny Pięciu Stawów, ale to już prawie zawsze wymaga raczków.</a></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2080-e14311144949451-1024x683.jpg" alt="Zamarznięty Wielki Staw Polski w Dolinie Pięciu Stawów" class="wp-image-1472" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2080-e14311144949451-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2015/04/img_2080-e14311144949451-300x200.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1472" /></figure></div>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>Trasa <a href="https://mapa-turystyczna.pl/route/ys6">do Doliny Pięciu Stawów</a></p></blockquote>



<p><a href="https://wedrujzoczkami.pl/tatry-w-wydaniu-zwierzecym-gesia-szyja-i-psia-trawka-8-03-2015/">3. Możecie również wybrać przepiękną trasę przez Gęsią Szyję i Psią Trawkę</a></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5511-1024x683.jpg" alt="Gęsia Szyja zimą - widok na ośnieżone Tatry Wysokie" class="wp-image-2128" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5511-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5511-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5511-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_5511-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="2128" /></figure></div>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>Trasa <a href="https://mapa-turystyczna.pl/route/eqo">przez Gęsią Szyję i Psią Trawkę</a></p></blockquote>



<h2 class="wp-block-heading">A może jesteś w idealnym miejscu na spacer?</h2>



<p><strong>Zimą zawsze znajdzie się fajne miejsce, gdzie można wybrać się na spacer.</strong> Może to być najbliższy las albo wzgórze. Wydaje mi się, że swoje przygody z górami, warto zacząć bliżej domu, niż się każdemu wydaje&#8230;</p>



<p>Niegdyś, naszą tradycją było spotkanie z grupą znajomych w 2. dzień świąt Bożego Narodzenia. Nie dość, że składaliśmy sobie życzenia, to jeszcze staraliśmy się zrobić długi spacer po <strong>Pogórzu Przemyskim</strong>. Taka wędrówka na spalenie świątecznych kalorii, była fantastyczną ucieczką od pełnych stołów i pozwalała nam obcować z naturą.</p>



<p>Czasy się zmieniły, niektórym urodziły się dzieci, ale ja wierzę, że niedługo wrócimy do tej tradycji, w jeszcze większym gronie&#8230; 😉</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="697" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_0061-1024x697.jpg" alt="Cztery postacie wpatrujące się w widoki Pogórza Przemyskiego" class="wp-image-1938" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_0061-1024x697.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_0061-300x204.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_0061-768x523.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2016/01/IMG_0061-192x131.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="1938" /></figure></div>



<p><a href="https://wedrujzoczkami.pl/swiateczny-wyprost/">O jednym z takich wyjść pisał Andrzej.</a></p>



<p>Drugą tradycją, jaką mamy od kilku lat, są <strong>sylwestrowe wędrówki, niekoniecznie po górach</strong>. Wiem, że nie każdy spędza sylwestra w górach, ale może macie blisko siebie jakiś las, w którym możecie się zgubić na jeden dzień? Według mnie, warto! 🙂</p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="674" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2748-1-1024x674.jpg" alt="Zimowa, leśna droga, skąpana w porannym ciepłym słońcu" class="wp-image-5190" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2748-1-1024x674.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2748-1-300x197.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2748-1-768x505.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2748-1-192x126.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_2748-1.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="5190" /></figure></div>



<p><a href="https://wedrujzoczkami.pl/jak-spedzilismy-sylwestra/">O tym jak spędziliśmy ostatniego sylwestra w &#8222;niegórskich&#8221; warunkach przeczytacie tutaj.</a></p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>Jeśli żadna z propozycji nie przypadła Ci do gustu, to mamy w zanadrzu jeszcze sporo tras, które możemy opisać. Dajcie znać!</p>



<p><strong>Najważniejsze to zacząć. Jeśli Ci się spodoba &#8211; dalej będzie już tylko łatwiej! 😉</strong></p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/gdzie-zima-w-gory/">Zimą w góry? Chętnie! Tylko gdzie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/gdzie-zima-w-gory/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Bieszczady &#8211; Połonina Caryńska</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/bieszczady-polonina-carynska/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=bieszczady-polonina-carynska</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/bieszczady-polonina-carynska/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Asiula]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Oct 2018 16:48:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Beskidy]]></category>
		<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[bieszczady]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[podkarpacie]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Połonina Caryńska]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka]]></category>
		<category><![CDATA[weekend w górach]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wedrujzoczkami.pl/?p=5917</guid>

					<description><![CDATA[<p>We wpisie rozpoczynającym cykl o Bieszczadach, Łukasz podzielił się swoimi wspomnieniami, gdy jeszcze, jako berbeć, chodził z rodzicami po bieszczadzkich szlakach. Ja, w przeciwieństwie do niego, nie mam takich doświadczeń. Moje spotkanie z Bieszczadami miało miejsce w wieku 25. lat.&#160;To właśnie w 2014 roku wybrałam się po raz pierwszy z PTTK nr 7 przy UEKu* na rajd górski. Majówka w Bieszczadach &#8211; brzmiało świetnie. W rzeczywistości było to trudne doświadczenie dla osoby nie chodzącej wcześniej za wiele po górach. Trzy dni wędrówki z ciężkimi plecakami i spanie w namiotach dało mi w kość. Na szczęście towarzystwo było świetne &#8211; Łukasz, przyjaciółka Ewa i wspaniali towarzysze z PTTK. To dzięki nim nie zrezygnowałam z rajdu. Postanowiłyśmy jednak, wraz z Ewą, odpuścić sobie wtedy wejście na kilka szczytów&#160;&#8211; m.in Halicz i&#160;Połonina Caryńska. Chociaż było mi żal, że ich nie zdobyłam, wiedziałam, że będzie to dobry powód, by wrócić w te wspaniałe tereny.&#160;&#160; Po ponad czterech latach, wielu górskich rajdach, wędrówkach i doświadczeniach, powróciliśmy z Łukaszem w Bieszczady, bym mogła nadrobić bieszczadzkie zaległości.&#160; Poranek w Ustrzykach Górnych Poranek, po pierwszej nocy w namiocie, nie należał do lekkich. Noc przespaliśmy połowicznie, ponieważ: zewsząd docierały do nas głosy osób, które bawiły się tej nocy świetnie; pierwsza noc w namiocie zawsze jest mało wygodna i niesie ze sobą ból, nieprzyzwyczajonych do karimaty, pleców. Poprzedni dzień również nie należał do łatwych &#8211; ponad 8 godzin na nogach, zdobyte trzy szczyty (Rozsypaniec, Halicz i Szeroki Wierch).&#160; Po rozsunięciu wejścia namiotu, dotarły do nas pierwsze promienie słoneczne. Magicznie podświetlona rosa na trawie, stała się głównym obiektem mojego aparatu, przez co szybko zapomniałam o bolączkach ostatniej nocy. 🙂 Kierunek -&#62; Połonina Caryńska Wizja zdobycia Połoniny Caryńskiej napawała mnie radością, chociaż przyznam, że zakwasy miałam wszędzie. Trasa została wyliczona na ok. 4 godziny: Ustrzyki Górne -&#62; Połonina Caryńska -&#62; Brzegi Górne. Zapowiadało się nieźle! Nasmarowani kremem do opalania, spakowani do jednego plecaka, ruszyliśmy w trasę.&#160; Naszym wyznacznikiem był czerwony szlak. Obraliśmy więc odpowiedni kierunek z campingu. Przy kasie biletowej zostałam skomplementowana przez Panią, której spodobała się moja czarna koszulka z wilkiem i chciała taką kupić. Niestety, była to edycja limitowana, stworzona na potrzeby Rajdu z PTTK przy UEKu. Z 12 złotymi mniej w portfelu, wkroczyliśmy do Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Czasem słońce, czasem wiatr Trasa zaczęła się w lesie i cały czas prowadziła pod górę. Był to jednak całkiem przyjemny odcinek szlaku, w ciszy, bez upalnego słońca i smagającego po policzkach i nogach wiatru, czego nie można powiedzieć o dalszym fragmencie.&#160; Jak się dowiedzieliśmy z tabliczek edukacyjnych, ustawionych na szlaku, szliśmy starym lasem bukowym.&#160; Po wyjściu z lasu, zobaczyliśmy majaczącą w oddali Połoninę Caryńską. Czekała na nas i wołała do siebie. Poczuliśmy również, że zmieniły się proporcje wysokości do warunków atmosferycznych. Szlak był bardziej łagodny, jednak słońce naparzało jak szalone. Po chwili poczuliśmy też mocny podmuch wiatru, który towarzyszył nam do kolejnego wejścia do lasu, czyli ostatniego fragmentu trasy. W zasadzie połączenie słońca i wiatru nie było aż tak złe, bo słońce ocieplało wiatr, a wiatr sprawiał, że słońce tak bardzo nie grzało. 😉 Chwila odpoczynku, zagrycha, zdjęcie, kilka łyków wody i idziemy dalej.&#160; Połonina Caryńska &#8211; zdobycie szczytu(ów) Jak się okazało, Połonina Caryńska ma dwa szczyty. I to, że widzisz jeden, nie znaczy, że nie ma drugiego, gdzieś w oddali. Na szczęście całkiem sprawnie wyszło nam zdobycie pierwszego, a następnie drugiego. Zauważyliśmy też taką zależność &#8211; im bliżej południa (pora dnia), tym więcej ludzi na szlaku i co ciekawe, wiatru też. Czyżby Caryńska miała dość odwiedzin tego dnia?&#160; Gdzieś pomiędzy pierwszym, a drugim szczytem byliśmy świadkami dwóch scen. Jedna z niewielką akcją, a druga bardziej śmieszna:&#160; W pewnym momencie zauważyliśmy helikopter zbliżający się do nas. Wyglądało, jakby szukał miejsca do lądowania, a przez zrywający kurtki i kapelusze wiatr, nie mógł tego zrobić. Przyznam, że po raz pierwszy widziałam helikopter tak blisko siebie w górach. Ludzie wyciągnęli telefony i zaczęli robić relacje. Ciekawe ile postów z tymi zdjęciami lub filmikami pojawiło się tego dnia na facebooku lub instagramie. 😉&#160; Gdy podchodziliśmy na drugi szczyt Caryńskiej, obok nas szli dwaj mężczyźni, znajomi, którzy wybrali się z córkami w góry. Dwie dziewczynki w wieku około 7 lat. Ojciec jednej córki mówi: Dobra to teraz złapcie się za ręce, tak żebyście razem zdobyły szczyt. Córka się ucieszyła i mówi: Dobra tato. To wy też się złapcie za ręce. 😀 Ojciec ze śmiechem odpowiedział, że to chyba nie jest dobry pomysł. 😉 I taki sposób, wszyscy z uśmiechami dotarliśmy na drugi szczyt Połoniny. Połonina Caryńska -&#62; Brzegi Górne Po cyknięciu kilku zdjęć na szczycie, ruszyliśmy w dół. Mieliśmy ok 700 m przewyższeń do zgubienia. Przez kolejne 20 minut schodziliśmy jeszcze w słoneczno-wietrznych warunkach, po czym schowaliśmy się lesie. Było południe, grzało niesamowicie, a niektórzy dopiero wychodzili na szczyt. Cieszyliśmy się, że to już za nami. 😉&#160; Końcowy odcinek w lesie podobał mi się chyba jeszcze bardziej, niż ten na samym początku wędrówki. Nie dlatego, że byliśmy już bliżej końca niż początku, ani dlatego, że szliśmy w dół, bo było ostro. Ale dlatego, że ten fragment lasu był bardziej bajkowy, z ciekawymi wstawkami strumyków, pozawijanymi ścieżkami, itp. Robiliśmy trochę przerw, czytaliśmy kolejne informacje na tabliczkach i prawie skończyliśmy zapasy wody. Między tymi wszystkimi czynnościami, zastanawiałam się, czy gdzieś tutaj biegali aktorzy z serialu Wataha (jeśli nie widzieliście, to baaardzo polecamy!).&#160; Na koniec wstąpiliśmy do Zajazdu pod Caryńską i zjedliśmy pyyyszne placki (cygański i wegetariański). Polecamy! 🙂 Informacje: Transport: Schodząc czerwonym szlakiem do Brzegów Górnych, od razu trafia się na parking z busami, które odjeżdżają do Ustrzyk Górnych; Camping: Spaliśmy w namiocie w Campingu nr 150; koszt to ok. 30 zł za dwie osoby na jedną noc (+samochód); Trasa: Całą trasę znajdziecie tutaj; *Zachęcam gorąco do dołączenia do wspaniałych ludzi z PTTK nr 7 przy UEKu. Zapewniam Was, że z nimi, nawet najcięższa wędrówka, to pikuś. 🙂&#160;</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/bieszczady-polonina-carynska/">Bieszczady &#8211; Połonina Caryńska</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>We wpisie <a href="https://wedrujzoczkami.pl/bieszczady/">rozpoczynającym cykl o Bieszczadach</a>, Łukasz podzielił się swoimi wspomnieniami, gdy jeszcze, jako berbeć, chodził z rodzicami po bieszczadzkich szlakach. Ja, w przeciwieństwie do niego, nie mam takich doświadczeń. <strong>Moje spotkanie z Bieszczadami miało miejsce w wieku 25. lat.&nbsp;</strong>To właśnie w 2014 roku wybrałam się po raz pierwszy z PTTK nr 7 przy UEKu* na rajd górski. <strong>Majówka w Bieszczadach</strong> &#8211; brzmiało świetnie. W rzeczywistości było to trudne doświadczenie dla osoby nie chodzącej wcześniej za wiele po górach. Trzy dni wędrówki z ciężkimi plecakami i spanie w namiotach dało mi w kość. Na szczęście towarzystwo było świetne &#8211; Łukasz, przyjaciółka Ewa i wspaniali towarzysze z PTTK. To dzięki nim nie zrezygnowałam z rajdu. Postanowiłyśmy jednak, wraz z Ewą, odpuścić sobie wtedy wejście na kilka szczytów&nbsp;&#8211; m.in <strong>Halicz</strong> i&nbsp;<strong>Połonina Caryńska</strong>. Chociaż było mi żal, że ich nie zdobyłam, wiedziałam, że będzie to dobry powód, by wrócić w te wspaniałe tereny.&nbsp;&nbsp;</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-6276 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="960" height="640" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/10270315_10203302338106772_3972051664102179994_n.jpg" alt="" class="wp-image-6276" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/10270315_10203302338106772_3972051664102179994_n.jpg 960w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/10270315_10203302338106772_3972051664102179994_n-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/10270315_10203302338106772_3972051664102179994_n-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/10270315_10203302338106772_3972051664102179994_n-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 960px) 100vw, 960px" data-mwl-img-id="6276" /><figcaption>Majówka 2014. Od lewej: Ja, Ewa i Oczko (jeszcze w długich włosach 😉 )</figcaption></figure>



<p>Po ponad czterech latach, wielu górskich rajdach, wędrówkach i doświadczeniach, <strong>powróciliśmy z Łukaszem w Bieszczady</strong>, bym mogła nadrobić bieszczadzkie zaległości.&nbsp;</p>



<h1 class="wp-block-heading">Poranek w Ustrzykach Górnych</h1>



<p>Poranek, po pierwszej nocy w namiocie, nie należał do lekkich. Noc przespaliśmy połowicznie, ponieważ:</p>



<ol class="wp-block-list"><li>zewsząd docierały do nas głosy osób, które bawiły się tej nocy świetnie;</li><li>pierwsza noc w namiocie zawsze jest mało wygodna i niesie ze sobą ból, nieprzyzwyczajonych do karimaty, pleców. </li></ol>



<p>Poprzedni dzień również nie należał do łatwych &#8211; <strong>ponad 8 godzin na nogach, zdobyte trzy szczyty (<a href="https://wedrujzoczkami.pl/ulubiony-szlak-halicz-i-rozsypaniec/">Rozsypaniec, Halicz i Szeroki Wierch</a>)</strong><strong>.&nbsp;</strong></p>



<p>Po rozsunięciu wejścia namiotu, dotarły do nas pierwsze promienie słoneczne. Magicznie podświetlona rosa na trawie, stała się głównym obiektem mojego aparatu, przez co szybko zapomniałam o bolączkach ostatniej nocy. 🙂</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-6261 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7749-1024x683.jpg" alt="Camping nr 150, Ustrzyki Górne" class="wp-image-6261" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7749-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7749-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7749-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7749-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7749.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6261" /><figcaption>Pierwsze promienie słońca</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-6260 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7748-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6260" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7748-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7748-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7748-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7748-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7748.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6260" /><figcaption>Natura i fotografia, to moje ulubione połączenie! 🙂</figcaption></figure>



<h1 class="wp-block-heading">Kierunek -&gt; Połonina Caryńska</h1>



<p>Wizja zdobycia Połoniny Caryńskiej napawała mnie radością, chociaż przyznam, że zakwasy miałam wszędzie. Trasa została wyliczona na ok. 4 godziny: <strong>Ustrzyki Górne -&gt; Połonina Caryńska -&gt; Brzegi Górne.</strong> Zapowiadało się nieźle! Nasmarowani kremem do opalania, spakowani do jednego plecaka, ruszyliśmy w trasę.&nbsp;</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-6262 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="693" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7761-1024x693.jpg" alt="Czerwony szlak w stronę Połoniny Caryńskiej, Bieszczadzki Park Narodowy" class="wp-image-6262" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7761-1024x693.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7761-300x203.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7761-768x520.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7761-192x130.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7761.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6262" /><figcaption>Początek wędrówki szlakiem czerwonym</figcaption></figure>



<p>Naszym wyznacznikiem był <strong>czerwony szlak</strong>. Obraliśmy więc odpowiedni kierunek z campingu. Przy kasie biletowej zostałam skomplementowana przez Panią, której spodobała się moja czarna koszulka z wilkiem i chciała taką kupić. Niestety, była to edycja limitowana, stworzona na potrzeby Rajdu z PTTK przy UEKu.</p>



<p>Z 12 złotymi mniej w portfelu, wkroczyliśmy do <strong>Bieszczadzkiego Parku Narodowego.</strong></p>



<h1 class="wp-block-heading">Czasem słońce, czasem wiatr</h1>



<p>Trasa zaczęła się w lesie i cały czas prowadziła pod górę. Był to jednak całkiem przyjemny odcinek szlaku, w ciszy, bez upalnego słońca i smagającego po policzkach i nogach wiatru, czego nie można powiedzieć o dalszym fragmencie.&nbsp;</p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7765-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6263" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7765-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7765-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7765-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7765-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7765.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6263" /></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/PołoninaCaryńska1-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6280" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/PołoninaCaryńska1-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/PołoninaCaryńska1-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/PołoninaCaryńska1-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/PołoninaCaryńska1-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6280" /></figure>



<p>Jak się dowiedzieliśmy z tabliczek edukacyjnych, ustawionych na szlaku, szliśmy starym lasem bukowym.&nbsp;</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-6264 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="717" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7767-1024x717.jpg" alt="tabliczki edukacyjne w Bieszczadach" class="wp-image-6264" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7767-1024x717.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7767-300x210.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7767-768x538.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7767-192x134.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7767.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6264" /><figcaption>Bo nauki nigdy za wiele. 😉</figcaption></figure>



<p>Po wyjściu z lasu, zobaczyliśmy majaczącą w oddali <strong>Połoninę Caryńską</strong>. Czekała na nas i wołała do siebie. Poczuliśmy również, że zmieniły się proporcje wysokości do warunków atmosferycznych. Szlak był bardziej łagodny, jednak słońce naparzało jak szalone. Po chwili poczuliśmy też mocny podmuch wiatru, który towarzyszył nam do kolejnego wejścia do lasu, czyli ostatniego fragmentu trasy. W zasadzie połączenie słońca i wiatru nie było aż tak złe, bo słońce ocieplało wiatr, a wiatr sprawiał, że słońce tak bardzo nie grzało. 😉</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-6265 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7768-1024x683.jpg" alt="Kierunek- Połonina Caryńska" class="wp-image-6265" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7768-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7768-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7768-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7768-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7768.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6265" /><figcaption>Kierunek: Połonina Caryńska</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/PołoninaCaryńska2-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6284" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/PołoninaCaryńska2-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/PołoninaCaryńska2-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/PołoninaCaryńska2-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/PołoninaCaryńska2-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6284" /></figure>



<p>Chwila odpoczynku, zagrycha, zdjęcie, kilka łyków wody i idziemy dalej.&nbsp;</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-6266 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7770-1024x683.jpg" alt="Majacząca w dali Połonina Caryńska" class="wp-image-6266" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7770-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7770-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7770-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7770-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7770.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6266" /><figcaption>Majacząca w oddali Połonina Caryńska</figcaption></figure>



<h1 class="wp-block-heading">Połonina Caryńska &#8211; zdobycie szczytu(ów)</h1>



<p>Jak się okazało, <strong>Połonina Caryńska ma dwa szczyty</strong>. I to, że widzisz jeden, nie znaczy, że nie ma drugiego, gdzieś w oddali. Na szczęście całkiem sprawnie wyszło nam zdobycie pierwszego, a następnie drugiego. Zauważyliśmy też taką zależność &#8211; im bliżej południa (pora dnia), tym więcej ludzi na szlaku i co ciekawe, wiatru też. Czyżby Caryńska miała dość odwiedzin tego dnia?&nbsp;</p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/PołoninaCaryńska3-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6282" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/PołoninaCaryńska3-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/PołoninaCaryńska3-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/PołoninaCaryńska3-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/PołoninaCaryńska3-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6282" /></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7778-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6271" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7778-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7778-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7778-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7778-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7778.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6271" /></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7781-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6272" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7781-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7781-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7781-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7781-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7781.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6272" /></figure>



<p><strong>Gdzieś pomiędzy pierwszym, a drugim szczytem byliśmy świadkami dwóch scen</strong>. Jedna z niewielką akcją, a druga bardziej śmieszna:&nbsp;</p>



<ol class="wp-block-list"><li>W pewnym momencie zauważyliśmy helikopter zbliżający się do nas. Wyglądało, jakby szukał miejsca do lądowania, a przez zrywający kurtki i kapelusze wiatr, nie mógł tego zrobić. Przyznam, że po raz pierwszy widziałam helikopter tak blisko siebie w górach. Ludzie wyciągnęli telefony i zaczęli robić relacje. Ciekawe ile postów z tymi zdjęciami lub filmikami pojawiło się tego dnia na facebooku lub instagramie. 😉&nbsp;</li><li>Gdy podchodziliśmy na drugi szczyt Caryńskiej, obok nas szli dwaj mężczyźni, znajomi, którzy wybrali się z córkami w góry. Dwie dziewczynki w wieku około 7 lat. Ojciec jednej córki mówi: <em>Dobra to teraz złapcie się za ręce, tak żebyście razem zdobyły szczyt</em>. Córka się ucieszyła i mówi: <em>D</em><em>obra tato. To wy też się złapcie za ręce.</em> 😀 Ojciec ze śmiechem odpowiedział, że to chyba nie jest dobry pomysł. 😉</li></ol>



<p>I taki sposób, wszyscy z uśmiechami dotarliśmy na drugi szczyt Połoniny.</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-6252 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7787-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6252" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7787-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7787-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7787-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7787-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7787.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6252" /><figcaption>Taki uśmiech miał Oczko podczas całej wyprawy w jego ukochane Bieszczady. 🙂</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-6283 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/PołoninaCaryńska4-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6283" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/PołoninaCaryńska4-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/PołoninaCaryńska4-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/PołoninaCaryńska4-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/PołoninaCaryńska4-192x128.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6283" /><figcaption>Napawanie się widokami z Połoniny Caryńskiej</figcaption></figure>



<h1 class="wp-block-heading">Połonina Caryńska -&gt; Brzegi Górne</h1>



<p>Po cyknięciu kilku zdjęć na szczycie, ruszyliśmy w dół. Mieliśmy ok 700 m przewyższeń do zgubienia. Przez kolejne 20 minut schodziliśmy jeszcze w <em>słoneczno-wietrznych</em> warunkach, po czym schowaliśmy się lesie. Było południe, grzało niesamowicie, a niektórzy dopiero wychodzili na szczyt. Cieszyliśmy się, że to już za nami. 😉&nbsp;</p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7796-1024x683.jpg" alt="Połonina Caryńska, Bieszczady" class="wp-image-6250" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7796-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7796-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7796-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7796-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7796.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6250" /></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7797-1024x683.jpg" alt="Połonina Caryńska, Bieszczady" class="wp-image-6253" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7797-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7797-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7797-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7797-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7797.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6253" /></figure>



<p>Końcowy odcinek w lesie podobał mi się chyba jeszcze bardziej, niż ten na samym początku wędrówki. Nie dlatego, że byliśmy już bliżej końca niż początku, ani dlatego, że szliśmy w dół, bo było ostro. Ale dlatego, że ten fragment lasu był bardziej bajkowy, z ciekawymi wstawkami strumyków, pozawijanymi ścieżkami, itp. Robiliśmy trochę przerw, czytaliśmy kolejne informacje na tabliczkach i prawie skończyliśmy zapasy wody. Między tymi wszystkimi czynnościami, zastanawiałam się, czy <strong>gdzieś tutaj biegali aktorzy z serialu Wataha</strong> (jeśli nie widzieliście, to baaardzo polecamy!).&nbsp;</p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7800-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6254" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7800-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7800-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7800-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7800-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7800.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6254" /></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7802-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6255" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7802-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7802-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7802-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7802-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7802.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6255" /></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7803-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6256" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7803-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7803-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7803-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7803-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7803.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6256" /></figure>



<p>Na koniec wstąpiliśmy do Zajazdu pod Caryńską i zjedliśmy pyyyszne placki (cygański i wegetariański). Polecamy! 🙂</p>



<figure class="wp-block-image alignnone wp-image-6257 size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7804-1024x683.jpg" alt="Zajazd pod Caryńską, Ustrzyki Górne" class="wp-image-6257" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7804-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7804-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7804-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7804-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/10/IMG_7804.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6257" /><figcaption>Zajazd pod Caryńską</figcaption></figure>



<h1 class="wp-block-heading">Informacje:</h1>



<ul class="wp-block-list"><li><strong>Transport:</strong> Schodząc czerwonym szlakiem do Brzegów Górnych, od razu trafia się na parking z busami, które odjeżdżają do Ustrzyk Górnych;</li><li><strong>Camping: </strong>Spaliśmy w namiocie w Campingu nr 150; koszt to ok. 30 zł za dwie osoby na jedną noc (+samochód); </li><li><strong>Trasa</strong>: Całą trasę znajdziecie <a href="https://mapa-turystyczna.pl/route/ekc">tutaj</a>;</li></ul>



<p>*Zachęcam gorąco do dołączenia do wspaniałych ludzi z <a href="http://pttk.uek.krakow.pl/">PTTK nr 7 przy UEKu</a>. Zapewniam Was, że z nimi, nawet najcięższa wędrówka, to pikuś. 🙂&nbsp;</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/bieszczady-polonina-carynska/">Bieszczady &#8211; Połonina Caryńska</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/bieszczady-polonina-carynska/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ulubiony szlak &#8211; Halicz i Rozsypaniec</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/ulubiony-szlak-halicz-i-rozsypaniec/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=ulubiony-szlak-halicz-i-rozsypaniec</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/ulubiony-szlak-halicz-i-rozsypaniec/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Oczko]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Sep 2018 12:24:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bieszczady]]></category>
		<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[Beskidy]]></category>
		<category><![CDATA[bieszczady]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[Halicz]]></category>
		<category><![CDATA[podkarpacie]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[przełęcz]]></category>
		<category><![CDATA[wędrówka]]></category>
		<category><![CDATA[weekend w górach]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wedrujzoczkami.pl/?p=6178</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ostatnio pisałem o tym, że moim ulubionym pasmem górskim są Bieszczady. Gdy zastanawiam się nad moim ulubionym szlakiem w górach, to uświadamiam sobie, że on też jest w Bieszczadach. Po tytule tego wpisu, wiesz już, że jest to czerwony szlak przez Halicz i Rozsypaniec, ale pozwól, że odpowiem &#8222;dlaczego?&#8221;. 😉 Przez wiele lat nie potrafiłem odpowiedzieć sobie na pytanie jaki jest mój ulubiony szlak. Słuchałem znajomych, którzy z pasją opowiadali o swoich górskich faworytach. (Niekiedy zaskakiwali mnie, gdy okazywało się, że mają więcej niż jednego. No bo jak? Ulubiony może być tylko jeden!) Podziwiałem ludzi, którzy za każdym razem mówili tylko o jednym szlaku. Mogłem słuchać w nieskończoność o tym, jak lubią wracać, co jakiś czas w jedno miejsce i z pasją opowiadać o każdym znanym sobie kamieniu i krzewie. Ja też tak chciałem! Też chciałem wyrażać się z pasją o jakimś szlaku, znać go na wylot i wracać na niego zdecydowanie częściej, niż na pozostałe. Nie mogłem tylko znaleźć takiego, który podobałby mi się bardziej niż pozostałe&#8230; Kierunek: Halicz Była jesień, a mnie naszła chęć, by jechać w Bieszczady. Według mnie, jesienią najlepiej jest wyjść powyżej granicy lasu i patrzeć na trawiaste szczyty. Postanowiłem, więc przejść przez: Rozsypaniec &#8211; Halicz &#8211; Szeroki Wierch. Nie zawiodłem się. Po tej wycieczce, mogłem śmiało stwierdzić, że TO JEST MÓJ ULUBIONY SZLAK. Właśnie w tę stronę. I mimo, że minęło od tego wyjścia już kilka lat, nic się nie zmieniło. I wydaje mi się, że składa się na to kilka czynników: trasa od Wołostego do przełęczy Bukowskiej prowadzi częściowo asfaltem &#8211; zostawienie tego na koniec, to zabójstwo dla stóp, szlak jest na tyle długi, że jesienią to cały dzień drogi, nie ma miejsca w Polsce, z którego tak ładnie widać Bieszczady po stronie Ukraińskiej, jak z Rozsypańca &#8230; NIE MA! z Halicza widoki są piękne w każdym kierunku i widać chyba cały Bieszczadzki Park Narodowy + ukraińskie Bieszczady (miodzio 🙂 ), przez całą drogę krajobraz zmienia się i coś innego rośnie&#160;przed oczami &#8211; najpierw Halicz, później Tarnica, a na koniec Połonina Caryńska, jest tu mniej ludzi, niż na innych, pięknych szlakach w Bieszczadach. Szlak, na który wracam najczęściej Lubię go również pokazywać innym. Z Asią w Bieszczadach byłem jeszcze do niedawna, tylko raz. Przeszliśmy nawet część tego szlaku &#8211; od przełęczy Goprowskiej do Ustrzyk Górnych (do przełęczy Goprowskiej szliśmy przez Bukowe Berdo). W sierpniu, to się zmieniło. Przeszliśmy razem trasę Rozsypaniec &#8211; Halicz &#8211; Szeroki Wierch. I mimo, że na trasie skończyła nam się woda, (chyba) Asia nie była przygotowana na taki wysiłek i trochę spiekło nas słońce, to ja jestem prze-szczęśliwy. Bo przeszliśmy mój ulubiony szlak, razem. To nie jest wyczyn, ale takie szczęście w czystej postaci. Jak dobre ciasto do kawy albo pyszne lody w gorący dzień. I chyba tę radość było po mnie widać, bo Asia kilkukrotnie zwracała na to uwagę. Poniżej kilka zdjęć z całego wyjścia: Poniżej trasa naszej wędrówki. Całość zajęła nam około 8 godzin. A jaki jest twój ulubiony szlak? Może chcesz nam to pokazać w górach na wspólnej wycieczce? Napisz 😉</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/ulubiony-szlak-halicz-i-rozsypaniec/">Ulubiony szlak &#8211; Halicz i Rozsypaniec</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><p><a href="https://wedrujzoczkami.pl/bieszczady/">Ostatnio pisałem o tym, że moim ulubionym pasmem górskim są Bieszczady</a>. Gdy zastanawiam się nad moim <strong>ulubionym szlakiem w górach</strong>, to uświadamiam sobie, że on też jest <strong>w Bieszczadach</strong>. Po tytule tego wpisu, wiesz już, że jest to czerwony szlak przez <strong>Halicz i Rozsypaniec</strong>, ale pozwól, że odpowiem &#8222;dlaczego?&#8221;. 😉</p></p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-1-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6234" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-1-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-1-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-1-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-1-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-1.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6234" /><figcaption> Wstęp do Bieszczadzkiego Parku Narodowego jest płatny, Kosztuje 6-7 zł za bilet normalny. </figcaption></figure>



<p><p>Przez wiele lat nie potrafiłem odpowiedzieć sobie na pytanie <em>jaki jest mój ulubiony szlak</em>. Słuchałem znajomych, którzy z pasją opowiadali o swoich górskich faworytach. (Niekiedy zaskakiwali mnie, gdy okazywało się, że mają więcej niż jednego. No bo jak? <em>Ulubiony</em> może być tylko jeden!) Podziwiałem ludzi, którzy za każdym razem mówili tylko o jednym szlaku. Mogłem słuchać w nieskończoność o tym, jak lubią wracać, co jakiś czas w jedno miejsce i z pasją opowiadać o każdym znanym sobie kamieniu i krzewie.</p></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="341" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-2-side-1024x341.jpg" alt="" class="wp-image-6239" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-2-side-1024x341.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-2-side-300x100.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-2-side-768x256.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-2-side-192x64.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6239" /></figure></div>



<p><p>Ja też tak chciałem! Też chciałem wyrażać się z pasją o jakimś szlaku, znać go na wylot i wracać na niego zdecydowanie częściej, niż na pozostałe. Nie mogłem tylko znaleźć takiego, który podobałby mi się bardziej niż pozostałe&#8230;</p></p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-4-1024x768.jpg" alt="" class="wp-image-6237" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-4-1024x768.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-4-300x225.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-4-768x576.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-4-2000x1500.jpg 2000w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-4-192x144.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-4.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6237" /><figcaption> Droga z Wołosatego na Rozsypaniec </figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Kierunek: Halicz</h2>



<p><p>Była jesień, a mnie naszła chęć, by jechać w Bieszczady. Według mnie, jesienią najlepiej jest wyjść powyżej granicy lasu i patrzeć na trawiaste szczyty. Postanowiłem, więc przejść przez: <strong>Rozsypaniec &#8211; Halicz &#8211; Szeroki Wierch</strong>. Nie zawiodłem się.</p></p>



<p>Po tej wycieczce, mogłem śmiało stwierdzić, że TO JEST MÓJ ULUBIONY SZLAK. <strong>Właśnie w tę stronę</strong>. I mimo, że minęło od tego wyjścia już kilka lat, nic się nie zmieniło. I wydaje mi się, że składa się na to kilka czynników:</p>



<ul class="wp-block-list"><li>trasa od Wołostego do przełęczy Bukowskiej prowadzi częściowo asfaltem &#8211; zostawienie tego na koniec, to zabójstwo dla stóp,</li><li>szlak jest na tyle długi, że jesienią to cały dzień drogi,</li><li>nie ma miejsca w Polsce, z którego tak ładnie widać Bieszczady po stronie Ukraińskiej, jak z Rozsypańca &#8230; NIE MA!</li><li>z Halicza widoki są piękne w każdym kierunku i widać chyba cały Bieszczadzki Park Narodowy + ukraińskie Bieszczady (miodzio 🙂 ),</li><li>przez całą drogę krajobraz zmienia się i coś innego <em>rośnie</em>&nbsp;<em>przed oczami</em> &#8211; najpierw Halicz, później Tarnica, a na koniec Połonina Caryńska,</li><li>jest tu mniej ludzi, niż na innych, pięknych szlakach w Bieszczadach.</li></ul>



<h2 class="wp-block-heading">Szlak, na który wracam najczęściej</h2>



<p><p>Lubię go również pokazywać innym. Z Asią w Bieszczadach byłem jeszcze do niedawna, tylko raz. Przeszliśmy nawet część tego szlaku &#8211; od przełęczy Goprowskiej do Ustrzyk Górnych (do przełęczy Goprowskiej szliśmy przez Bukowe Berdo).</p></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-8-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6223" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-8-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-8-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-8-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-8-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-8.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6223" /></figure></div>



<p><p>W sierpniu, to się zmieniło.<strong> Przeszliśmy razem trasę Rozsypaniec &#8211; Halicz &#8211; Szeroki Wierch</strong>. I mimo, że na trasie skończyła nam się woda, (chyba) Asia nie była przygotowana na taki wysiłek i trochę spiekło nas słońce, to ja jestem prze-szczęśliwy. <strong>Bo przeszliśmy mój ulubiony szlak, razem</strong>. To nie jest wyczyn, ale takie szczęście w czystej postaci. Jak dobre ciasto do kawy albo pyszne lody w gorący dzień. I chyba tę radość było po mnie widać, bo Asia kilkukrotnie zwracała na to uwagę.</p></p>



<p><p>Poniżej kilka zdjęć z całego wyjścia:</p></p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-5-1024x683.jpg" alt="Przełęcz Bukowska" class="wp-image-6220" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-5-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-5-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-5-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-5-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-5.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6220" /><figcaption>Przełęcz Bukowska</figcaption></figure>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-6-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6221" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-6-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-6-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-6-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-6-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-6.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6221" /></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-7-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6222" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-7-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-7-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-7-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-7-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-7.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6222" /></figure></div>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-9-1024x683.jpg" alt="Rozsypaniec, Bieszczady" class="wp-image-6224" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-9-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-9-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-9-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-9-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-9.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6224" /><figcaption>Rozsypaniec &#8211; miodzio! 🙂</figcaption></figure>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-10-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6225" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-10-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-10-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-10-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-10-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-10.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6225" /></figure></div>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-13-1024x683.jpg" alt="Halicz, Bieszczady" class="wp-image-6228" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-13-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-13-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-13-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-13-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-13.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6228" /><figcaption>Widok z Halicza</figcaption></figure>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-15-1024x683.jpg" alt="Halicz, Bieszczady" class="wp-image-6230" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-15-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-15-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-15-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-15-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-15.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6230" /><figcaption>Halicz</figcaption></figure>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-11-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6226" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-11-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-11-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-11-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-11-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-11.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6226" /></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-12-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6227" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-12-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-12-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-12-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-12-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-12.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6227" /></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-14-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6229" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-14-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-14-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-14-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-14-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-14.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6229" /></figure></div>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-16-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6231" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-16-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-16-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-16-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-16-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-16.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6231" /></figure></div>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-17-1024x683.jpg" alt="Przełęcz między Tarnicą, a Szerokim Wierchem" class="wp-image-6232" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-17-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-17-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-17-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-17-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-17.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6232" /><figcaption>Przełęcz między Tarnicą, a Szerokim Wierchem</figcaption></figure>



<p><p>Poniżej trasa naszej wędrówki. Całość zajęła nam około 8 godzin.</p></p>



<figure><iframe style="width: 100%; border: 0;" src="https://mapa-turystyczna.pl/map/widget/p/route/1kg.html" height="680" frameborder="0"></iframe></figure>



<p><p>A jaki jest twój ulubiony szlak? Może chcesz nam to pokazać w górach na wspólnej wycieczce? Napisz 😉</p></p>



<div class="wp-block-image"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-18-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-6233" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-18-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-18-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-18-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-18-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/Biesy-20180813-18.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6233" /></figure></div>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/ulubiony-szlak-halicz-i-rozsypaniec/">Ulubiony szlak &#8211; Halicz i Rozsypaniec</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/ulubiony-szlak-halicz-i-rozsypaniec/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Bieszczady &#8230; ?</title>
		<link>https://wedrujzoczkami.pl/bieszczady/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=bieszczady</link>
					<comments>https://wedrujzoczkami.pl/bieszczady/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Oczko]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 16 Sep 2018 10:12:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bieszczady]]></category>
		<category><![CDATA[Górskie wędrówki]]></category>
		<category><![CDATA[bieszczady]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[Koło PTTK nr 7]]></category>
		<category><![CDATA[podkarpacie]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://wedrujzoczkami.pl/?p=6142</guid>

					<description><![CDATA[<p>Lubię Bieszczady. Lubię w nie jeździć, lubię je fotografować, lubię je poznawać. Lubię klimat Bieszczad, lubię ludzi, których tu spotykam, lubię chłonąć Bieszczady, takimi jakie są. Będąc tutaj, czuję, że jestem częścią tego, co lubię. Mam z Bieszczadami jakieś milion wspomnień &#8211; wszystkie pozytywne. 😉 Od tych świeżych &#8211; gdy kilka lat temu, podczas przedłużonej majówki przeszliśmy z PTTK nr 7 przy UEKu z Leska do Wetliny, zahaczając o wszystkie wartościowe atrakcje. Lub wtedy, gdy z mamą wyskoczyliśmy na szybkie wyjście na Okrąglik i łapaliśmy stopa (pierwszy raz w życiu!). Przez te nieco starsze wspomnienia &#8211; studenckie i licealne. Wypady autobusem, który jechał z Przemyśla 4 godziny do Ustrzyk Górnych (w sumie to 2 autobusy). Wtedy, gdy z Maćkiem, przeszliśmy cały Park z namiotem, czy gdy&#160;z Kubą, przeszliśmy Bukowe Berdo i Szeroki Wierch. Lub nocne, zimowe wyjście na Tarnicę. Tego się nie da zapomnieć! Są jeszcze jedne wspomnienia &#8211; te &#8222;zapomniane&#8221;. W Bieszczadach pierwszy raz byłem &#8230;. No właściwie to nie wiem. Pewnie jeszcze na nogach prosto nie stałem. Wiem, że z rodzicami i ich ekipą jeździliśmy w Bieszczady od zawsze. Wtedy jeszcze nie wiedziałem gdzie i dokąd idę, ale radość trasy udzielała mi się na każdym kroku. Zresztą radość była nie tylko wtedy jak szedłem, ale również wtedy, gdy rodzice opowiadali innym, gdzie byliśmy&#8230; Są takie miejsca w Bieszczadach, które pamiętam. Nie wiem skąd. Nie wiem jak. Wiem natomiast, że od kiedy skończyłem 6 lat nigdy tam nie byłem. A jednak pamiętam. Czyli co? Byłem, czy nie byłem? No właśnie byłem. Tylko w czasach, kiedy szlak dla mnie nie miał znaczenia. Gdy wysokość, kilometraż i czasówka na znakach również nie miały dla mnie znaczenia. Wtedy szedłem, bo wszyscy szliśmy. Czasem pewnie byłem niesiony na plecach czy &#8222;na barana&#8221;, ale pokonywałem kolejne, bieszczadzkie szlaki. Zabawne jest to, że&#160;czasem te wspomnienia przypominają mi się podczas codziennych sytuacji. Czuję wtedy, że muszę pojechać w Bieszczady. Nie ważne, jaki szlak wybiorę, ale zawsze trafiam na jakieś wspomnienie z nim związane. Może to kwestia tego, że w tylu miejscach już tu byłem? A może czuję, że to są &#8222;Moje Bieszczady&#8221;, jak w piosence KSU? W każdym razie, im lepiej znam Bieszczady, tym chętniej w nie wracam. Ja po prostu KOCHAM BIESZCZADY!</p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/bieszczady/">Bieszczady &#8230; ?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Lubię Bieszczady.</strong> Lubię w nie jeździć, lubię je fotografować, lubię je poznawać. Lubię klimat Bieszczad, lubię ludzi, których tu spotykam, lubię chłonąć Bieszczady, takimi jakie są. <strong>Będąc tutaj, czuję, że jestem częścią tego, co lubię.</strong></p>



<p>Mam z Bieszczadami jakieś<strong> milion wspomnień</strong> &#8211; wszystkie pozytywne. 😉</p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/IMG_3838-2048-x-1365-1024x683.jpg" alt="Bieszczady, Szlak na Okrąglik, rok 2014." class="wp-image-6156" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/IMG_3838-2048-x-1365-1024x683.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/IMG_3838-2048-x-1365-300x200.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/IMG_3838-2048-x-1365-768x512.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/IMG_3838-2048-x-1365-192x128.jpg 192w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/IMG_3838-2048-x-1365.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" data-mwl-img-id="6156" /><figcaption>Szlak na Okrąglik, rok 2014</figcaption></figure>



<p><strong>Od tych świeżych</strong> &#8211; gdy kilka lat temu, podczas przedłużonej majówki przeszliśmy z PTTK nr 7 przy UEKu z Leska do Wetliny, zahaczając o wszystkie wartościowe atrakcje. Lub wtedy, gdy z mamą wyskoczyliśmy na szybkie wyjście na Okrąglik i łapaliśmy stopa (pierwszy raz w życiu!).</p>



<p>Przez te <strong>nieco starsze wspomnienia</strong> &#8211; studenckie i licealne. Wypady autobusem, który jechał z Przemyśla 4 godziny do Ustrzyk Górnych (w sumie to 2 autobusy). Wtedy, gdy z Maćkiem, przeszliśmy cały Park z namiotem, czy gdy&nbsp;z Kubą, przeszliśmy Bukowe Berdo i Szeroki Wierch. Lub nocne, zimowe wyjście na Tarnicę. <strong>Tego się nie da zapomnieć!</strong></p>



<div class="wp-block-image wp-image-6157 size-full"><figure class="aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" width="2592" height="1944" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/DSCF0128.jpg" alt="Bieszczady, Tarnica, rok 2011." class="wp-image-6157" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/DSCF0128.jpg 2592w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/DSCF0128-300x225.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/DSCF0128-768x576.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/DSCF0128-1024x768.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/DSCF0128-2000x1500.jpg 2000w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/DSCF0128-192x144.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 2592px) 100vw, 2592px" data-mwl-img-id="6157" /><figcaption>Tarnica, rok 2011</figcaption></figure></div>



<p>Są jeszcze jedne wspomnienia &#8211; te &#8222;zapomniane&#8221;. W Bieszczadach pierwszy raz byłem &#8230;. No właściwie to nie wiem. Pewnie jeszcze na nogach prosto nie stałem. Wiem, że z rodzicami i ich ekipą jeździliśmy w Bieszczady od zawsze. Wtedy jeszcze nie wiedziałem gdzie i dokąd idę, ale radość trasy udzielała mi się na każdym kroku. Zresztą radość była nie tylko wtedy jak szedłem, ale również wtedy, gdy rodzice opowiadali innym, gdzie byliśmy&#8230;</p>



<p>Są takie miejsca w Bieszczadach, które pamiętam. Nie wiem skąd. Nie wiem jak. Wiem natomiast, że od kiedy skończyłem 6 lat nigdy tam nie byłem. A jednak pamiętam. Czyli co? Byłem, czy nie byłem?</p>



<p>No właśnie byłem. Tylko w czasach, kiedy szlak dla mnie nie miał znaczenia. Gdy <strong>wysokość, kilometraż i czasówka na znakach również nie miały dla mnie znaczenia</strong>. Wtedy szedłem, bo wszyscy szliśmy. Czasem pewnie byłem niesiony na plecach czy &#8222;na barana&#8221;, ale pokonywałem kolejne, bieszczadzkie szlaki.</p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="2592" height="1944" src="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/2009_06140152.jpg" alt="Bieszczady, Bukowe Berdo, rok 2009." class="wp-image-6155" srcset="https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/2009_06140152.jpg 2592w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/2009_06140152-300x225.jpg 300w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/2009_06140152-768x576.jpg 768w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/2009_06140152-1024x768.jpg 1024w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/2009_06140152-2000x1500.jpg 2000w, https://wedrujzoczkami.pl/wp-content/uploads/2018/09/2009_06140152-192x144.jpg 192w" sizes="auto, (max-width: 2592px) 100vw, 2592px" data-mwl-img-id="6155" /><figcaption>Bukowe Berdo, rok 2009</figcaption></figure>



<p>Zabawne jest to, że&nbsp;czasem te wspomnienia przypominają mi się podczas codziennych sytuacji. Czuję wtedy, że <em><strong>muszę pojechać w Bieszczady</strong></em>. Nie ważne, jaki szlak wybiorę, ale zawsze trafiam na jakieś wspomnienie z nim związane.</p>



<p>Może to kwestia tego, że w tylu miejscach już tu byłem? A może czuję, że to są <em>&#8222;Moje Bieszczady&#8221;</em>, jak w piosence KSU?</p>



<p>W każdym razie, im lepiej znam Bieszczady, tym chętniej w nie wracam.</p>



<p><strong>Ja po prostu KOCHAM BIESZCZADY!</strong></p>
<p>Artykuł <a href="https://wedrujzoczkami.pl/bieszczady/">Bieszczady &#8230; ?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://wedrujzoczkami.pl">Wędruj z Oczkami</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://wedrujzoczkami.pl/bieszczady/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
